pantanal
16.02.07, 07:29
"Dyr. Durlik potwierdza, że ordynator był trudnym człowiekiem i wymagającym
szefem. - Rotacja na oddziale była duża, bo ludzie nie wytrzymywali tempa. On
był tytanem pracy, a oni odchodzili, bo wymagał od nich dużo. Być może za dużo
- mówi."
Czy się stoi, czy się leży...
PiS na straży socjalistycznych zdobyczy narodu.