Dodaj do ulubionych

"Sueddeutsche Zeitung": Rosja i Ameryka usiłują...

21.02.07, 10:27
"Amerykańska oferta pod adresem Polski i Czech (....) jest utrzymana w duchu
(byłego szefa Pentagonu Donalda) Rumsfelda i jego koncepcji podziału
kontynentu na starą i nową Europę. Waszyngton znów ignoruje znaczenie
zwartości w dziedzinie polityki bezpieczeństwa Unii Europejskiej i
europejskiej części NATO. Po raz kolejny Waszyngton dzieli Europę, tak jakby
doświadczenia z wojny w Iraku nie były wystarczające"
_______________

BINGO!

Obserwuj wątek
    • l.o.r.t.e.a Wyjątkowo się zgodzę z "SZ". Dopiszę że jeśli 21.02.07, 10:38
      chodzi o amerykańskie narzędzia podziału Europy, Polska robi co może.
      • hohlik3 tylko po co, przeciez europa jest jedna 21.02.07, 10:55
        i powinna doazyc do coraz wiekszej integracji w ktorej przeszkadzaja hamerykanie
        no chyba ze uznamy usa za czesc europy
        haha
        • nieomylny Re: tylko po co, przeciez europa jest jedna 21.02.07, 11:15
          Tylko, że tak samo grają Rosjanie. Oni z koleji za Europę uznają tylko starą UE:
          Niemcy, Francje, Hiszpanie.... i tylko ich traktują jako partnerów. Kraje
          byłego bloku wschodniego są przez Rosjan traktowane jako członkowie UE drugiej
          kategorii i dają temu wyraz w swoich działaniach
          • rodack2000 Re: tylko po co, przeciez europa jest jedna 22.02.07, 20:29
            nieomylny napisał:
            > ...Kraje byłego bloku wschodniego są przez Rosjan traktowane jako członkowie UE
            > drugiej kategorii i dają temu wyraz w swoich działaniach

            bo jeszcze sobie nie zasluzyly na szacunek, rozumiesz?
            • bahama-paradise P_o_s_t_h_i_t_l_e_r_y_z_m__w_Roli _Salomona_:))))) 22.02.07, 22:13
              ....wystąpienie prezydenta Władimira Putina 10 lutego
              w Monachium świadczy o tym, że Rosja nadal prowadzi
              "werbalne zbrojenia".....

              TE ZBROJENIA NIE SĄ WERBALNE ALE REALNE !!!!!

              .....Amerykańska oferta pod adresem Polski i Czech ...
              jest utrzymana w duchu Rumsfelda i jego koncepcji podziału
              kontynentu na starą i nową Europę....

              TA KONCEPCJA PODZIAŁU TO DZIEŁO NIEMIEC I ROSJI !!!!!

              .....Bezpieczeństwo można raczej osiągnąć za pomocą szczerości
              i wiarygodności" - czytamy w "Sueddeutsche Zeitung".....

              KPINA W ŻYWE OCZY ??? A CO Z GAZRURĄ IMIENIA
              RIBENTROPA-MOŁOTOWA :)))


              ps
              Szwabskie Szowinistyczne Seudeuttche Zajtung
              z niby objektywnym stawianiem sie ponad,
              de facto jak zwykle z zakamuflowanym poparciem
              dla Kacapii :)

              ps
              Patologiczny szwabski kompleks niższości
              i serwilizm w stosunku do Kacapów
              jest swego rodzaju odmianą
              komplesu sztokholmskiego
              przy którym ofiara identyfikuje
              się ze swoim podziwianym oprawcą !!!

              Ważne też są tutaj wymuszone więzy krwi -
              w 1946 roku urodziło się przecież
              ponad 1 mln dzieci
              ze zgwałconych przez Kacapów niemek !
    • sebastian64 Re: "Sueddeutsche Zeitung": Rosja i Ameryka usiłu 21.02.07, 10:54
      "Waszyngton znów ignoruje znaczenie
      zwartości w dziedzinie polityki bezpieczeństwa Unii Europejskiej i europejskiej
      części NATO. "

      To taka polityka wogóle istnieje? Nie zauważyłem do tej pory.
      A może ta polityka to te nieustające apele wysyłane do Iranu i Korei Pn proszące
      o zaprzestanie prac nad bronią atomową. Apele, które w Tehernia wzbudzają głośny
      smiech
    • bosman_plama Re: "Sueddeutsche Zeitung": Rosja i Ameryka usiłu 21.02.07, 11:16
      "Bezpieczeństwo można raczej osiągnąć za pomocą szczerości i wiarygodności" -
      Te szczekaczki nigdy nie milkną. Rozbrójcie się wierząc w szczytne wartości i
      nadstawcie gardła, żeby Rosjanom było je łatwiej podrzynać.
      Jedyną wartością, jaką wyznają i przed jaką ustępują bandyci jest siła.
      Proponuję autorom artykułu, żeby spróbowali, w przypadku, gdyby napadł na nich
      jakiś rabuś, powstrzymać go szczerymi recytacjami moralnymi.
      Dopóki będą istnieć na świecie gangsterskie państwa śmiechjące się w głos z
      naszych moralnych rozterek, trzeba będzie prowadzić politykę siły. Nie ma
      innego wyjścia, chyba, że chcemy, żeby naszym językiem urzędowym był rosyjski,
      ewentualnie jedyną prawdziwą religią islam.
      A że Stany i Rosja starają się podzielić UE to oczywistość. Skoro my, durnie,
      nie potrafimy podjąć żadnej decyzji, to znajdą się silniejsi, którzy podejmą je
      za nas. Jedyną alternatywą jest silna Unia, ale taką nie może być Unia, która
      nie ma odwagi podejmować niepopularnych decyzji, czy to w polityce zewnętrznej,
      czy wewnętrznej.
    • amdrzej11 "Sueddeutsche Zeitung": Rosja i Ameryka usiłują.. 21.02.07, 11:17
      Oczywiscie Niemcy wolalyby dzielic Europe wedle wlasnego uznania, albo jezeli
      juz z kims, to do spolki z Rosja!
    • szasza7 Jak Niemcy będą mieć za kanclerzy takich 21.02.07, 11:29
      Schroderów to a Francja Chiraków to ingerencja Rosji i USA w podział Europy
      będzie zbyteczna.Dziennikarz "SZ" jest śmieszny.Czas uderzyć się w piersi,drogi
      sąsiedzie.Tak,tak.
    • zigzaur Ameryka nie dzieli Europy, Ameryka integruje 21.02.07, 11:43
      Europę i sprzeciwia się "strefom wpływów". Czy to rosyjskich czy to niemieckich.

      USA nie chcą, aby Europa stała się strefą wpływów Niemiec opanowanych przez
      sowieckie marionetki, jak to miało miejsce w roku 1940.
      • baranowicze Re: Ameryka nie dzieli Europy, Ameryka integruje 21.02.07, 12:02
        zigzaur napisał:

        > Europę i sprzeciwia się "strefom wpływów". Czy to rosyjskich czy to niemieckich
        > .
        >
        > USA nie chcą, aby Europa stała się strefą wpływów Niemiec opanowanych przez
        > sowieckie marionetki, jak to miało miejsce w roku 1940.

        To po co Polsce Unia, trzeba bylo by wstapic do USA, to chociaz bylaby stanem, a nie kolonia. HE he!!!
        • zigzaur Re: Ameryka nie dzieli Europy, Ameryka integruje 21.02.07, 22:49
          Jeśli UE nie przestanie z socjalistycznym wydziczaniem się, to za jakiś czas
          będzie musiała in corpore wstąpić do USA na prawach jednego stanu. Mam nadzieję,
          że nie będzie miała gorszej pozycji niż Rhode Island albo Idaho.
      • fibi1 Re: Ameryka nie dzieli Europy, Ameryka integruje 22.02.07, 20:21
        zigzaur! Zgadza sie. Choc jedna madra wypowiedz.
    • adalberto3 Przeciez to Niemcy z Rosja usiluja dzielic ... 21.02.07, 12:15
      .. Europe na strefy wplywow. Maja male mozliwosci globalnej gry. Niemcy chca
      dominowac gospodarczo i politycznie na terenie rozszerzajacej sie Unii, reszte
      kontynentu (z Bialorusia i Ukraina) zostawiajac Rosji. Polska i Czechy nie chca
      dominacji politycznej Niemiec (ze wzgledu na historie trudno sie dziwic),
      dodatkowo w interesie Polski jest pelna niepodleglosc obu wschodnich sasiadow
      i stad ostatnie problemy.
      • baranowicze Re: Przeciez to Niemcy z Rosja usiluja dzielic .. 21.02.07, 12:33
        adalberto3 napisał:

        > .. Europe na strefy wplywow. Maja male mozliwosci globalnej gry. Niemcy chca
        > dominowac gospodarczo i politycznie na terenie rozszerzajacej sie Unii, reszte
        > kontynentu (z Bialorusia i Ukraina) zostawiajac Rosji. Polska i Czechy nie chca
        >
        > dominacji politycznej Niemiec (ze wzgledu na historie trudno sie dziwic),
        > dodatkowo w interesie Polski jest pelna niepodleglosc obu wschodnich sasiadow
        > i stad ostatnie problemy.

        Do tego mozna dodac, ze USA chce dominowac militarnie nad calym swiatem, dlatego ciagle zwieksza wydatki na wojsko i rozgalezia siec baz wojskowych
      • fibi1 Re: Przeciez to Niemcy z Rosja usiluja dzielic .. 22.02.07, 20:22
        Zgadza sie. Tylko slepy nie zauwazy tego.
    • nikola_piterski2 Russkije buduja bazy, zeby dzielic Europe... 21.02.07, 12:23
      "Władimir Putin zapowowiedział wydanie 12 miliardów dolarów na przygotowanie
      BAZY dla Igrzysk Olimpijskich Soczi 2014. Rosyjski prezydent stwierdził:

      "nie wydamy tych pieniędzy na armaty, pociski, samoloty bojowe, czy czołgi.
      Wydamy je na to, żeby ludzi z całego świata mogli spotkać się w Soczi i
      uścisnąć sobie ręce".

      Busz mowi PRO "tarcze", a Putin - PRO "Soczi".

      • mekagojira Adolf tez zorganizowal igrzyska olimpijskie 21.02.07, 13:55
        w Berlinie:) czy to ze nie wydal tej kasy na czolgi i samoloty zmienilo
        caloksztalt militarystycznej polityki III Rzeszy?

        nikola_piterski2 napisał:

        > "Władimir Putin zapowowiedział wydanie 12 miliardów dolarów na przygotowanie
        > BAZY dla Igrzysk Olimpijskich Soczi 2014. Rosyjski prezydent stwierdził:
        >
        > "nie wydamy tych pieniędzy na armaty, pociski, samoloty bojowe, czy czołgi.
        > Wydamy je na to, żeby ludzi z całego świata mogli spotkać się w Soczi i
        > uścisnąć sobie ręce".
        >
        > Busz mowi PRO "tarcze", a Putin - PRO "Soczi".
        >
      • gekon1979 nie bedzie w Sodzi zadnej olimpiady hehe 21.02.07, 15:27

        • zigzaur Re: nie bedzie w Sodzi zadnej olimpiady hehe 21.02.07, 22:56
          Nawet nie wiadomo, do kogo Soczi będzie należeć w roku 2014. Typowałbym Turcję.
          Pewne jest, że w 2014 Wsadzio nie będzie rządzić. Być może zostanie nawet
          zapomniany. Być może spalą go w leju po bombie.
      • uklad_wcielony Re: Russkije buduja bazy, zeby dzielic Europe... 21.02.07, 16:17
        nikola_piterski2 napisał:

        > "Władimir Putin zapowowiedział wydanie 12 miliardów dolarów na przygotowanie
        > BAZY dla Igrzysk Olimpijskich Soczi 2014. Rosyjski prezydent stwierdził:
        >
        > "nie wydamy tych pieniędzy na armaty, pociski, samoloty bojowe, czy czołgi.
        > Wydamy je na to, żeby ludzi z całego świata mogli spotkać się w Soczi i
        > uścisnąć sobie ręce".
        >
        > Busz mowi PRO "tarcze", a Putin - PRO "Soczi".

        A czy to naprawdę to, co trzeba? Za 12 miliardów baksów można zbudować ładnych
        parę kilometrów dróg na Syberii.
        (ja naprawdę dobrze życzę Rosjanom)
        • zigzaur Re: Russkije buduja bazy, zeby dzielic Europe... 21.02.07, 22:59
          A ile mydła można kupić! Jej Bohu!
    • herr7 "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołkach 21.02.07, 14:02
      Artykuł w SZ pokazuje rozdarcie europejskich elit w stosunku do Rosji i Ameryki.
      Z jednej strony nie wypada im napisać źle wyłącznie o Ameryce, stąd ta tyrada
      odnośnie dzielenia Europy przez Rosję. W końcu rusofobia, jaka charakteryzuje
      rządzące elity w krajach środkowo-wschodniej Europy nie miała by tej skali,
      gdyby nie podszepty zza Oceanu. Kraje te zamiast być "przedmurzem", szukałyby
      zapewne swojego miejsca w Europie starając się wyciągnąć korzyści ze swego
      położenia.
      Z drugiej strony trudno jest obecnie komuś kto chce zachować twarz krytykować
      Rosję nie wskazując na działania Waszyngtonu, które mają na celu podział świata.

      Zimna wojna pomiędzy Rosją i Ameryką jest już faktem, co by nie mówił Gates czy
      inny Rumsfeldt. Prawdziwa zimna wojna nie będzie jednak możliwa bez włączenia w
      nią Europy zachodniej. O to toczy się teraz gra i w tym kontekście należy
      rozumieć wypowiedź Putina w Monachium. Gra się toczy o Europę.
      Amerykanie doskonale rozumieją, że Europa jest niechętna w takiej powtórce z
      historii. Stąd ich ruch z tarczami w Europie środkowej. Nie jest to nic innego,
      jak włożenie kija w mrowisko. Chodzi o wywołanie rosyjskiej reakcji, zresztą
      uzasadnionej militarnie, a polegającej na rozmieszczeniu rakiet krótkiego i
      średniego zasięgu w Europie, co w rezultacie oznacza nowy wyścig zbrojeń i to
      trudnych do kontroli rakiet. Pewnym rozwiązaniem dla Rosjan byłyby Iskandery,
      które nie dolecą do Niemiec, ale stanowią jakąś odpowiedź na to wyzwanie.

      Oczywiście to co wypisuje Financial Times na ten temat to brednie i pokazuje
      jedynie, że Putin powienien pogonić z Rosji kota wszystkim Anglosasom.
      • bosman_plama Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 21.02.07, 15:42
        Kolega kpi, czy o drogę pyta? Zła, imperialistyczna Ameryka chce instalować
        system obronny, w odpowiedzi na co dobra, sprowokowana Rosja grozi poszerzeniem
        systemu ofensywnego...
        Co do chęci Europy, to cały problem polega na tym, że Europa potrafi niechętnie
        wyartykułować jedynie coś w rodzaju: "A dajcie wy nam wszyscy święty spokój,
        aczkolwiek szanując naszą "potęgę' i zdanie".
        Co zaś się tyczy "korzyści ze swego położenia" krajów Europy środkowo-
        wschodniej, to w sytuacji przedstawianej przez kolegę musiałyby one godzić się
        przede wszystkim na imperialne interesy Moskwy. A apetyt tej stolicy, jak
        wskazuje doświadczenie, rośnie w miarę jedzenia.
        Tu nie ma dobrych. Tu są jedynie słabsi i silniejsi. I czasem ci silniejsi -
        mniej demonstracyjnie trzymają but na gardle słabszych. Dlatego wolę
        amerykańską colę od rosyjskiego bata.
        • hohlik3 Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 21.02.07, 21:27

        • rodack2000 Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 22.02.07, 20:37
          a co? czyzbys uwazal, ze Polska stanie sie kiedys mocarstwem i nalezy teraz
          obrac jedna sluszna strategie "boso, ale w ostrogach"?

          ps: czy Polska kiedykolwiek byla mocarstwem? co sie z wami Polacy dzieje?

          :)
      • eva15 Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentne 21.02.07, 16:51
        M.in. dlatego Nord Stream jest dla USA nie do strawienia i walczą jak lwy, by
        go udaremnić. Silne związki energetyczne starej EU z Rosją uniemożliwiłyby
        jasną, klarowną linię frontu. Do niechęci ideologicznej starej EU do udziału w
        US-awanturach doszłaby jeszcze czysto ekonomiczna kalkulacja, a ta często jest
        trudniejsza do przezwyciężenia niż sama ideologia. Silna i TRWAŁA więź
        gospodarcza EU-Rosja jest dla USA koszmarnym snem.


        Każde super-mocarstwo potrzebuje bogatych i potężnych wasali dźwigających na
        swych barkach część awanturniczych przedsięwzięć hegemona. USA niebezpiecznie
        zbliżają się do sytuacji, gdy jedynymi naprawdę posłusznymi wasalami pozostaną
        tzw. naiwne gołopupce, dopiero co uwolnione z radzieckiej smyczy, bez większego
        znaczenia w świecie, bez kasy, potężnych wpływów, czy choćby tylko złóż.

        Trudno będzie dalej zdobywać świat mając u boku armię litewską czy gruzińską
        oraz wsparcie finansowe Warszawy.
        • warmi2 Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 21.02.07, 18:08
          To juz jest choroba ..
        • herr7 Politkowska, Litwinienko etc. 21.02.07, 18:26
          Obawiam się, że słabe europejskie elity ulegną, jak zwykle zresztą naciskom
          Wielkiego Brata, który jest zdeterminowany w używaniu przemocy, jakby to
          chodziło o jego życie. Zaczyna pomąłu być jasne w czyim tak naprawdę interesie
          była tajemnicza śmierć Politkowskiej czy Litwinienki.
          • eva15 W jaki sposób USA szantażują Niemcy i innych w EU 21.02.07, 22:54
            herr7 napisał:

            > Obawiam się, że słabe europejskie elity ulegną, jak zwykle zresztą naciskom
            > Wielkiego Brata, który jest zdeterminowany w używaniu przemocy, jakby to
            > chodziło o jego życie.

            Ta obawa jest w pełni uzasadniona. Z drugiej strony coś zaczyna się dziać.
            Zastanowił mnie Spiegel nr. 7 str. 22 i dalsze, bo stała się rzecz DZIWNA i
            niezwykle rzadka:

            Spiegel opisał mechanizm jakiego używają USA do brutalnego szantażowania swoich
            sojuszników na b. aktualnym przykładzie Iranu. Okazuje się, że Iran po cichu
            przeszedł już najzwyczajniej w świecie na rozliczenia w euro. Korzystając z
            banków europejskich zaczął się rozliczać w euro nie tylko z 12 z eurolandu, ale
            także z każdym innym krajem, który na to się zgadzał.

            Amerykanie najpierw wzięli się za małych i wezwali na dywanik Holandię (AMRO-
            bank)grożąc, że ZABRONIA bankom holenderskim prowadzenia działalności w USA,
            jeśli te nie zerwią umów z Iranem i nie zabronią mu korzystania z NL-banków i
            kont. Holendrzy się złamali. Ku przestrodze innych min. finansów USA umieściło
            iście po komunistycznemu holenderską samokrytykę, rezygnację i obietnicę
            poprawy na swoich stronach internetowych. Nie od razu to pomogło, więksi
            (Niemcy, Francuzi)nie chcieli się złamać, wojna trwała dłużej, ale i tak
            wygrały USA.

            Spiegel pisze o tym z ogromną otwartością, rozgoryczeniem i oburzeniem na US-
            metody. Tak ostro nie pisze się w Niemczech o najważniejszym sojuszniku, jeśli
            jest to wbrew intencjom rządu....


            Czegoś takiego nie pisze się wNiemczech wbrew woli rządu.
            • herr7 dlaczego taka desperacja? 21.02.07, 23:10
              Tzw. liberalne demokracje są z gruntu słabe i podatne na różne naciski ze strony
              "wolnych" mediów, lobbystów etc. Tym niemniej zastanawiająca jest determinacja z
              jaką bandyci zmierzają do wojny z Iranem, jak też praktycznia cała ich polityka
              zagraniczna. To wygląda tak, jaby grunt palił im się pod nogami. Jako tzw, szary
              obywatel nie mam takiej wiedzy żeby to wszystko pojąć. Głupota Busha niewiele tu
              tłumaczy.
              • eva15 Bush ma dużo chęci a mało czasu, może stąd ta 22.02.07, 00:00
                Bush ma dużo chęci a mało czasu, może stąd ta desperacja? Nikt tak pięknie nie
                potrafi bratersko pomagać jak Bush.

                Iran militarnie NIJAK nie zagraża USA. Może następny prezydent bardziej niż
                Bush NA TYM się skoncentruje, zamiast na tym, komu Iran ewentualnie zagrażać
                może i na ile USA powinny się tym zajmować...

                Iran zagraża co najwyżej US-dolarowi. Ale, gdyby w tym ataku na Iran chodziło
                jedynie o obronę dolara, to warto zauważyć, że jeszcze bardziej zagrażają mu (w
                dłuższym procesie) Chiny i Rosja. I to one, nie Iran, go pogrzebią (czyli
                osłabią), a ich zaatakować się nie da. Przeciwnie - robiąc dalsze wojny na
                kredyt przyspiesza się ten proces...
                • eva15 Re: Bush ma dużo chęci a mało czasu, może stąd ta 22.02.07, 00:09
                  Jeszcze jedno:
                  Chęć braterskiej pomocy ze strony Busha w cale nie wynika, a już na pewno nie
                  tylko, z jego głupoty czy naiwności.
                • herr7 powodem zapewne jest "niedoczas" 22.02.07, 00:09
                  tzn. obawa że za pięć lat Iran będzie poza zasięgiem Ameryki (tak jak obecnie
                  już Rosja czy Chiny). Z drugiej strony przykład Hezbollachu pokazuje że dobrze
                  zorganizowana obrona może zadać agresorowi duże straty. Jak wiesz ostatnio
                  amerykańskie helikoptery dość często spadają. Jeżeli Ameryka uderzy to będzie
                  ich spadać więcej i to nie tylko w Iraku, ale też w Afganistanie.
                • hohlik3 Re: Bush ma dużo chęci a mało czasu, może stąd ta 22.02.07, 00:17
                  zgadzam sie w 1000%
                  dodam ze bysh jest na tyle glupi ze sam ma niewiele do powiedzienia, taki pozyteczny idiota dla tych co stoja za parawanem
                  • warmi2 Re: Bush ma dużo chęci a mało czasu, może stąd ta 22.02.07, 00:29
                    Oczywiscie za nim stoja ... Zydzi, nie ?

                    Cala polsko-narodowosciowa filozofie zawsze da sie sprowadzic do faktu , ze "za
                    tym stoja Zydzi".
                    • wspanialy69 Re: Bush ma dużo chęci a mało czasu, może stąd ta 22.02.07, 10:41
                      za nim stoją Kritol,Perle,Krautzhamer,Pipes,Podhoretz,Kagan,Murdoch,Wolfowitz,Herman Philip Selznick,Gertruda Himelfarb,Kissinger i setki innych, którzy intelektualnie kreują politykę USA

                      żaden z nich nie jest Żydem
            • fawad Re: W jaki sposób USA szantażują Niemcy i innych 21.02.07, 23:21
              "Autor środowego komentarza [w SZ] nazywa "absurdalną" reakcję Rosji na
              amerykańską obecność w Europie Środkowej odbieraną na Kremlu jako zagrożenie.
              Komentator pisze, że bardzo krytyczne wobec USA wystąpienie prezydenta Władimira
              Putina 10 lutego w Monachium świadczy o tym, że Rosja nadal prowadzi "werbalne
              zbrojenia"."

              SZ z ogromną otwartością i ostrością skrytykował poczynania Rosji. Czegoś
              takiego nie pisze się w Niemczech o najważniejszym dostawcy surowców
              energetycznych, z którym planuje się liczne gospodarcze projekty mające
              wywindować Niemcy na pozycję głównego rozgrywającego w Europie.

              Czegoś takiego nie pisze się w Niemczech wbrew woli rządu.

              TomiK
              • eva15 Re: W jaki sposób USA szantażują Niemcy i innych 21.02.07, 23:51
                No to nie zrozumiałeś. SZ serwuje OCENY WŁASNE sytuacji, czyli
                rzuca "przymiotnikami".

                Spiegel we wspomnianym przeze mnie artykule UJAWNIA mechanizmy szantażu
                uprawianego przez hegemona na swych wasalach/sojuszników. Czyli ujawnia co się
                naprawdę za tą rzekomo wspólną linią Zachodu potrafi skrywać....
                • herr7 Holendrzy się ugięli, gdyż kazał im to ich rząd 22.02.07, 00:03
                  Gdyby było inaczej to mogliby się procesować, a poza tym rząd holenderski mógłby
                  odpowiedzieć (teoretycznie) podobnymi sankcjami w stosunku do amerykańskich
                  firm. Decyzja zapadła na szczycie, a bank mimo że to prywatna instytucja musiał
                  się jej podporządkować.
                  • eva15 USA to non plus ultra arystokracji pieniądza 22.02.07, 00:20
                    herr7 napisał:

                    > Gdyby było inaczej to mogliby się procesować, a poza tym rząd holenderski
                    >mógłby odpowiedzieć (teoretycznie) podobnymi sankcjami w stosunku do
                    >amerykańskich firm.

                    Myślę, że w znacznej mierze rzecz jest w kalkulacji ekonomicznej:

                    - Iran to 70 mln ludzi, w znacznej części biednych, to kraj bez rozwiniętych
                    rynków kapitałowych, szanse na wielkie zyski banków NIKŁE.

                    - USA to 300 mln ludzi, co w sumie i tak mniej ważne. USA to CETRUM FINANSOWE
                    całego świata kapitalistycznego - tu się robi wielkie interesy, wielkie
                    kariery, to NON PLUS ULTRA arystokracji pieniądza (inna rzecz, że jak to z
                    arystokracją bywa stoi ona na utracjuszowskich glinianych nogach)

                    - na retorsje małej Holandii USA obśmiałyby się jak norka. Ba, nawet Niemcom
                    retorsje jakoś nie przyszły do głowy - brak wiary w skuteczność, czy strach
                    przed własną odwagą?



                    • warmi2 Re: USA to non plus ultra arystokracji pieniądza 22.02.07, 00:32
                      "USA to 300 mln ludzi, co w sumie i tak mniej ważne. USA to CETRUM FINANSOWE
                      całego świata kapitalistycznego - tu się robi wielkie interesy, wielkie
                      kariery, to NON PLUS ULTRA arystokracji pieniądza (inna rzecz, że jak to z
                      arystokracją bywa stoi ona na utracjuszowskich glinianych nogach)
                      "

                      Owe gliniane nogi sa odpowiedzialne za 1/4 produktu swiatowego ... majac tylko
                      5% populacji.

                      Zacznij czasami kierowac sie rozumem a nie slepa nienawiscia do USA.
                      • eva15 Re: USA to non plus ultra arystokracji pieniądza 22.02.07, 00:46
                        Ależ, kierują się rozumem i dlatego omijam twoje posty, poczciwcze. Dziś w
                        drodze wyjątku pytam: skąd masz tą oszałamiającą statystykę dla oszołomów?

                        Pomyliło ci sie, nieboraku pocieszny, zużycie energii przez USA - faktycznie
                        1/4 zużycia światowego (sic!!!)- z ich PKB.
                        Spij dobrze i snij dalej..
                        • yellow_tiger Re: USA to non plus ultra arystokracji pieniądza 22.02.07, 10:44
                          A ty jak zwykle swoje bez zapoznania sie z faktami...
                          Dla twoje informacji. PKB USA w 2006 to cos ok 13.2bil% (13bil$PPP). PKB swiata
                          w tym samym oku to bylo cos ok 47.bil$ (65bil$PPP). Po prostym podzieleniu
                          jednej wartosci przez druga otrzymujemy procentowy wklad PKB USA w PKB swiata,
                          ktory wynosi ~28% (20% PPP). Rowniez dla twojej informacji 28% to jest wiecej
                          niz 1/4. W swietle powyzszych faktow mozna stwierdzic, ze jesli jest tak jak
                          piszesz i zuzycie energi przez USA odpowiada 1/4 calkowitego zuzycia energi na
                          swiecie, oznacza to, ze gospodarka USA jest mniej enegrochlonna niz srednia
                          swiatowa. W powyzszym kontekscie rodzi sie proste pytanie kto jest nieborakiem
                          pociesznym.
                          Dane za: www.cia.gov/cia/publications/factbook/index.html
                          P.S. Oczywiscie zawsze mozesz powiedziec, ze CIA klamie.
                          • yellow_tiger Re: USA to non plus ultra arystokracji pieniądza 22.02.07, 10:56
                            A prawie zapomnialem. Populacja USA to ok. 300mil populacja swiata to ok.
                            6.5mld. Czyli w USA miaszka nieco ponad 4.6% ludnosci swiata.
                          • eva15 nie nudź, biedaku, czytaj ekonomistów, nie wywiad 22.02.07, 13:06
                            Czytaj dane ekonomistów zresztą głównie HAMERYKANSKICH, wszak chodzi o
                            niepodważalne dane Banku Swiatowego - tej ostoi USA i Zachodu. Porównania
                            międzynarodowe mają tylko sens na kanwie PPP (USA- 20,57%), inaczej to śmieszne
                            i wypacza obraz rzeczywistości.

                            209.85.135.104/search?
                            q=cache:TBNDm7UfRVoJ:www.econstats.com/weo/V012.htm+PPP+USA+wolrd+GDP&hl=de&ct=c
                            lnk&cd=2&gl=de

                            Gdybyś trochę znał prasę fachową to wiedziałbyś, że b. wielu ekonomistów ujmuje
                            USA ca. 10-15% z oficjalnych danych ze wzgl. na szeroko rozpowszechnioną
                            kreatywną księgowość. USA zacząły wrzucać do swego PKB co im się żywnie podoba,
                            zachowują się jak Enron (nota bene tórego "Zyski" na papierze też znalazły
                            odbicie w US PKB). Odsyłam np. do uni w St. Gallen i publikacji prof. Malika
                            (ani "Ruski" ani Niemiec, ani komunista tylko konserwatywny, neutralny
                            Szwajcar).


                            PS. CIA na pewno nigdy nie kłamie, to wiemy. Jest tylko b. słabo zorientowana,
                            np. nawet nie wiedziała, że w Iraku nie ma BMR...
                            • eva15 Re: nie nudź, biedaku, czytaj ekonomistów, nie wy 22.02.07, 13:09

                              sorry, link:


                              www.econstats.com/weo/V012.htm
                            • yellow_tiger Re: nie nudź, biedaku, czytaj ekonomistów, nie wy 22.02.07, 14:48
                              Tiam a co ja napisalem na temat PPP? Chyba stoi jak wol 20% nie?
                              Natomiast czy porownania miedzynarodowe maja sens tylko i wylacznie na bazie PPP
                              to mozna sie sprzeczac dlugo i namietnie. Powiem tak stosujac PPP mozna sie
                              dowiedziec b. interesujacych rzeczy np. tego, ze gospodarka Bialorusi to 80%
                              gospodarki Slowacji i 50% gospodarki Finlandii, a gospodarka Czech to 80%
                              gospodarki Szwecji, nie wspominajc o tym, ze gospodarka Polski jest wieksza od
                              Holandii. Chyba nikogo nie trzeba przekonywac, ze we wszystkich tych wypadkach
                              (zwlaszcza w pierwszym) tak nie jest.

                              > Gdybyś trochę znał prasę fachową to wiedziałbyś, że b. wielu ekonomistów
                              ujmuje [...]
                              B. wielu ekonomistow powiadasz...ok przyjmijmy na chwile, ze jest tak jak mowisz
                              i PKB USA jest zawyzone o 15%, co otrzymujemy? Ano 11.2 bil$ co daje ~24% PKB
                              swiata. Nie wiem jak dla ciebie ale dla mnie 24% to jest dalej ~1/4.

                              >Odsyłam np. do uni w St. Gallen i publikacji prof. Malika [...].
                              Prosze o linka, bo jedyne co bylem w stanie znalezc jego autorstwa to prace o
                              zarzadzaniu, a nie o makroekonomi.
                              • eva15 Kreatywna ksiegowosc USA przy liczeniu PKB 22.02.07, 18:01

                                Artykulow jest bez liku na ten temat, wcale nie tylko Malik. Podaje tylko kilka
                                pozycji: np. b.powazne niemieckie banki operujace szerokow USA:

                                www.kfw.de/DE_Home/Service/OnlineBibl48/Research/PDF-Dokumente_MacroScope_/MakroScope_3.pdf


                                MALIK:

                                www.hshs.net/info/mafo/mf_malik.pdf
                                A to Malik w Finacial Times (niemieckie wydanie), dalej art. nt z Handelsblatt
                                i London Times:

                                www.bueso.de/seiten/aktuell/08-05-02.htm

                                To Malik PO ANGIELSKU:

                                "The US economy is in a desolate state, which is camouflaged by false figures,
                                biased reporting and an adventurous economic theory. Neither the national
                                product growth rates nor the employment figures are true; the profit figures
                                from the companies are incorrect and there is no economic recovery to speak of.
                                The dominant economic theory in the USA, that of the "asset-based, wealth-
                                driven economy", is a joke that will go down in economic history(...)"

                                www.mom.ch/htm/354/de/Kolumne_Detail.htm?Aktuell=3051&Website=3d8e0d68c70b6d01c840ab7d0bf2cad6



                                Szukac trzeba nie tylko chciec, trzeba jeszcze umiec.
                                • eva15 Re: Kreatywna ksiegowosc USA przy liczeniu PKB 22.02.07, 18:03
                                  Sorry, to link do angielskiego Malika


                                  www.mom.ch/htm/354/en/Kolumne_Detail.htm?Aktuell=3051&Website=3d8e0d68c70b6d01c840ab7d0bf2cad6
                                  • eva15 Re: Kreatywna ksiegowosc USA przy liczeniu PKB 22.02.07, 18:19

                                    Jeszcze jeden art., dobry na niemieckie kompleksy:


                                    www.mom.ch/htm/354/en/Kolumne_Detail.htm?Aktuell=71498
                                    www.mom.ch/htm/354/de/Malik_Kolumne_Detail.htm?Aktuell=71498
                                    • yellow_tiger Re: Kreatywna ksiegowosc USA przy liczeniu PKB 22.02.07, 18:45
                                      Odpowiem jutro. Najpierw musze to wszystko przeczytac.
                                    • naf-naf Stratfor o tarczy 22.02.07, 20:43
                                      www.stratfor.com/products/premium/read_article.php?id=284602
                                    • yellow_tiger Re: Kreatywna ksiegowosc USA przy liczeniu PKB 23.02.07, 15:06
                                      1) Rozumiem, ze sie zgadzamy co do udzialu gospodarki USA w swiatowej.
                                      2) Dziekuje bardzo za pouczenie jak nalezy szukac. Na 100% sie zastosuje.
                                      A teraz o tych artykulach:
                                      Po pierwsze czy ty traktujesz mnie jak idiote? Bo wszystkie znaki na niebie i
                                      ziemi na to wskazuja. Przysylasz mi 5 artykulow z 4 nie odnosza sie do
                                      jakichkolwiek danych, a jedynie do opini prof. Malika. Jeden (raport KfW) sie
                                      odnosi...i jedyne co wykazuje to, ze za wyzszy wzrost PKB w USA niz w Niemczech
                                      odpowiada wiekszy przyrost populacji i dluzszy czas pracy. O falszowaniu
                                      statystyk mowi ten raport b. duzo, niestety bez podania ani jednego faktu, a
                                      jedynie powtarzajac opinie prof. Malika
                                      Teraz o opiniach prof. Malika. Moglbym rzecz tak. Z trzech jego artykulow w
                                      jednym pojawiaja sie dane i to na temat liczby patentow na swiecie, nie zeby cos
                                      napisal o wzroscie PKB, inflacji a gdzie tam patent jest najwazniejszy. Tak z
                                      czystej ciekawosci wszedlem sobie na strone amerykanskiego urzedu patentowego i
                                      oto co znalazlem:
                                      www.uspto.gov/web/offices/ac/ido/oeip/taf/cst_utl.htm
                                      Prof. Malik pisze cos o Niemczech bedacych swiatowa potega patentowa, bo w 2002
                                      zarejstrowano na swiecie 21000 niemieckich patenetow, i rzekomo daje to Niemcom
                                      1 miejsce w tym sporcie. Tia... w samych Stanach w 2002 amerykanskie firmy
                                      zarejestrowaly 86971 patentow. Potem pisze cos o standarcie zycia wg. OECD
                                      (Niemcy 4, USA 12)...ciekawe dlaczego nie pisze o standarcie zycia wg. ONZ'tu
                                      (Niemcy 21, USA 8)?
                                      hdr.undp.org/hdr2006/statistics/
                                      I dalej w ten sam desen. Mowiac krotko typowy artykul napisany pod z gory
                                      postawiona teze p.t.: "USA stinks, Germany rules". Powiem tak nawet artykuly
                                      ekonomiczne we Wprost sa bardziej przekonywujace. Przynajmniej zawieraja one
                                      jakies dane, dobrane pod katem przydatnosci do udowodnienia tezy, ale nadal sa
                                      to dane, a nie zbior opini nie oparty na zadnych faktach.

                                      Ale co tam lecimy dalej. Nastepny artykul pod tytulem "Turning away from the US
                                      management paradigm". Mozna by sie spodziewac, ze bedzie cos o roznicach w
                                      zarzadzaniu pomiedzy USA a Europa a tu kicha. Na samym wstepie dowiadujemy sie, ze:
                                      "The US economy is in a desolate state, which is camouflaged by false figures,
                                      biased reporting and an adventurous economic theory. Neither the national
                                      product growth rates nor the employment figures are true; the profit figures
                                      from the companies are incorrect and there is no economic recovery to speak of.
                                      The dominant economic theory in the USA, that of the "asset-based, wealth-driven
                                      economy", is a joke that will go down in economic history."
                                      Jakies fatky na poparcie dosyc mocnej tezy? A gdzie tam. Po co? Tak jest i
                                      basta! Dalej robi sie jeszcze ciekawiej:
                                      "Where English is not spoken, things have been quickly "managed out" in the
                                      American way. Thus the USA is by no means the center of global thinking and
                                      administration, as we are happy to believe. On the contrary, the center is found
                                      in the place where, even 500 years ago, economic relations were maintained with
                                      China and Japan without the aid of e-mail, mobile phones or jet aircraft and
                                      where the ideas of globalisation need hardly cause an uproar because they went
                                      rather stale long ago, namely in Europe."
                                      Cos na poparcie tej niezmiernie ciekawej tezy? Nic a nic, no moze poza faktem,
                                      ze prof. Malik zarzadza The Malik Management Zentrum St.Gallen, wiec wie jak jest.
                                      Przemyslen prof. Malika na temat tego, ze jedynym powodem dla ktorego
                                      amerykanskie firmy sa duze jest tylko i wylacznie rozmiar populacji USA, nie
                                      chce mi sie komentowac. Powiem tylko tyle:Microsoft, Dell, Intel, Google, AMD,
                                      Amazon, Ebay e.t.c.

                                      Wywiadu ktorego prof. Malik udzieli Spiegel'owi nie ma co kometowac, zero faktow
                                      tylko opinie. Warto tylko nadmienic, ze prof. Malik najwyrazniej uwaza, ze
                                      lepiej byc bezrobotnym niz pracowac (bo tylko tak mozna wytlumaczyc jego uwage
                                      na temat 15mil. nowych miejsc pracy w USA i braku takowych w Niemczech) jak i b.
                                      powaznie zastanawia sie nad ograniczeniem praw wlascieli firm, co do decydowania
                                      w jaki sposob firmy maja generowac zysk.

                                      Ironicznie mowiac, nie moge sobie wyobrazc dlaczego prof. Malik stal sie twoim
                                      idolem.
                                      A tak na powaznie to wez mi pokaz jedna publikacje naukowa nt. oszustw przy
                                      liczeniu PKB USA. Jedna. Nie musi byc link, wystarczy tytul, autor, rok, nazwa
                                      journala.
                                      • eva15 Re: Kreatywna ksiegowosc USA przy liczeniu PKB 23.02.07, 18:56
                                        Jak usiłowałam ci wyjaśnić nie zgadzamy się co do udziału gospodarki USA w
                                        gosp. światowej, widzę, że na próżno.

                                        Dałam tzw. popularne (nie naukowe) art. Malika bo te akurat na szybko wpadły mi
                                        w ręce. Wątpię zresztą czy ktokolwiek w EU gromadzi ma b. szczegółowe dane na
                                        piziomie US-urzędu stat. obliczającego PKB. O WIELE ważniejsze jest wskazanie
                                        na NIEPRAWIDŁOWA metodologię (np. na fakt, że w USA wzrost "wydajności" coraz
                                        nowocześniejszych komputerów liczony jest jako element wzrostu dochodu narod.
                                        (sic!). Przy takiej "naukowej" metodzie wielkość przekrętów jest już
                                        drugorzędna. Fałszywa metodologia b. rzadko prowadzi do prawdziwych wyników.

                                        Zresztą, nawet gdybyś dostał dane z 10. miejscem po przecinku i tak byś nie
                                        uwierzył i zaczął się czepiać, że nie jest to 11. miejsce.
                                        • yellow_tiger Re: Kreatywna ksiegowosc USA przy liczeniu PKB 23.02.07, 22:34
                                          > Jak usiłowałam ci wyjaśnić nie zgadzamy się co do udziału gospodarki USA w
                                          > gosp. światowej, widzę, że na próżno.
                                          Czyli ty ciagle uwazasz, ze udzial PKB USA w PKB swiata to nie jest ~1/4
                                          (liczone kursem wymiany)? Jesli tak to ja sie poddaje.

                                          > Dałam tzw. popularne (nie naukowe) art. Malika bo te akurat na szybko wpadły
                                          >mi w ręce.
                                          No patrz a ja myslialem, ze szukac trzeba nie tylko chciec, trzeba jeszcze umiec.

                                          >Wątpię zresztą czy ktokolwiek w EU gromadzi ma b. szczegółowe dane
                                          >na piziomie US-urzędu stat. obliczającego PKB.
                                          Eeee? Mozesz to napisac jasniej. Mimo najszczerszych checi nie bylem w stanie
                                          zrozumiec o co chodzi w tym zdaniu.

                                          >O WIELE ważniejsze jest wskazanie
                                          > na NIEPRAWIDŁOWA metodologię (np. na fakt, że w USA wzrost "wydajności" coraz
                                          > nowocześniejszych komputerów liczony jest jako element wzrostu dochodu narod.
                                          > (sic!). Przy takiej "naukowej" metodzie wielkość przekrętów jest już
                                          > drugorzędna. Fałszywa metodologia b. rzadko prowadzi do prawdziwych wyników.
                                          A teraz specjalnie dla ciebie bo najwyrazniej o tym nie wiesz, ten sam model
                                          (hedonic price index) jest stosowany do obliczania inflacji poza USA przez
                                          Francje, Szwecje i UWAGA UWAGA Niemcy (od 2002r).
                                          www.unifr.ch/stat/forschung/publikationen/Braching-Kiew.pdf
                                          Ergo Niemieckie, Francuskie, Szewdzkie PKB jest zafalszowane w niemniejszym
                                          stopniu niz amerykanskie. No teraz mamy maly problem czyz nie? T.z. ty masz
                                          problem jak teraz uzasadnic "przekrety" w amerykanskim PKB i jednoczesnie brak
                                          takowych w Niemieckim. Zakladadam oczywiscie, ze HPI jest jedyna
                                          "nieprawidlowoscia", ale czytajac przemyslenia twojego idola prof. M. ktory to
                                          zadnych innych przykladow nie podal to jestem dziwnie spokojny, ze ty tez nie
                                          podasz. Bardzo jestem ciekawy jak w tego wybrniesz. Po prostu nie odpowiesz? A
                                          moze cos bardziej tworczego? Dostane z biedaka? A moze od razu z pociesznego
                                          nieboraka? Czekam z niecierpliwoscia.
                                          Tak z ciekawosci sie pytam, czy ty kiedykolwiek przeczytalas choc jeden artkul
                                          (poza przemysleniami prof. Malika) na ten temat?

                                          > Zresztą, nawet gdybyś dostał dane z 10. miejscem po przecinku i tak byś nie
                                          > uwierzył i zaczął się czepiać, że nie jest to 11. miejsce.
                                          Gwarantuje, ze nie. Poprosze o jedna jedyna publikacje naukowa na temat
                                          przekretow w liczeniu PKB USA. Tytul, autor, rok, journal. Jedna, nie dwie nie
                                          trzy, tylko jedna jedyna.
                                          • eva15 Re: Kreatywna ksiegowosc USA przy liczeniu PKB 23.02.07, 23:44
                                            Czekasz to i dostaniesz, bo ci się oczywiście należy, jak psu zupa:

                                            Biedaku, poczciwino i na (smutną) dokładkę - nieboraku nieszczęśliwy:
                                            Malik NIE jest moim idolem.

                                            A teraz, bidulo, spróbuj udowodnić, że to NIEprawda i, że nie mam racji...
                                            • eva15 Re: Kreatywna ksiegowosc USA przy liczeniu PKB 23.02.07, 23:51
                                              Jeszcze jedno - domorosły "ekonomie"- czytanie analiz ekonomicznych jest WAZNA
                                              częścią składową mojej codziennej pracy.

                                              Oczywiście zaraz mnie pouczysz, że ty wiesz lepiej. Niech ci będzie na zdrowie,
                                              NIEBORAKU.
                                              • yellow_tiger Re: Kreatywna ksiegowosc USA przy liczeniu PKB 24.02.07, 17:22
                                                Oczywiscie nie spodziewalem sie zadnej merytorycznej odpowidzi, ale to co
                                                napisalas swiadczy samo za siebie. Dostalem z biedaka, poczciwiny (o prosze eva
                                                sie rozwija), nieszczesliwego nieboraka i biduli! WOW! Do pelnego kompletu
                                                brakuje jeszcze sugestii o zyciu na socjalu i w polskim skansenie.
                                                To sie nazywas sila argumentow!
                                                • eva15 Re: Kreatywna ksiegowosc USA przy liczeniu PKB 25.02.07, 13:18
                                                  Powiedziałam, że podam przykład/piblikacje/ę więc podaję. Nigdzie nie mówiłam,
                                                  że mogę się tym natychmiast (po nocy ) zająć.
                                                  Wolną chwilą sprawdziłam:

                                                  W Niemczech nie oblicza się PKB z pomocą hedonicznego indeksu. Stosuje się go
                                                  TYLKO w niektórych działach (jak dotąd gł. w inwestycjach komputerowych, co
                                                  wcale nie podnosi niemieciego PKB w przeciwieństwie do amerykańskiego) i po
                                                  części w obliczaniu cen aut używanych. Inne zastosowania tego indeksu to
                                                  rozważania akademickie, często dotyczące małych wycinków gospodarki, np.ceny
                                                  domóów w kilku landach. Szczegóły w www. destatis.de.

                                                  Tu tylko na szybko:

                                                  "In den USA werden hedonische Methoden schon seit einigen Jahren zur
                                                  Qualitätsbereinigung in der Preisstatistik eingesetzt und führen dort
                                                  rechnerisch zu einer höheren Zuwachsrate des realen Wirtschaftswachstums. Auf
                                                  Grund der unterschiedlichen Wirtschaftsstrukturen in den USA und in Deutschland
                                                  sind diese Effekte bei der Einführung hedonischer Methoden in Deutschland
                                                  jedoch bei weitem nicht in ähnlichem Umfang zu erwarten. Insbesondere werden in
                                                  Deutschland EDV-Investitionsgüter in deutlich größerem Umfang eingeführt als in
                                                  den USA, so dass die wachstumshemmende Wirkung einer rechnerischen
                                                  Realwerterhöhung der Importe hier stärker ausfällt. Hierdurch werden die
                                                  expansiven Effekte der hedonischen Preismessung auf das Wirtschaftswachstum
                                                  teilweise kompensiert".

                                                  www.destatis.de/presse/deutsch/pm2004/p2650051.htm


                                                  Preisstatistik

                                                  Hedonische Preismessung
                                                  bei PCs (.pdf 177 KB)
                                                  bei Gebrauchtwagen (.pdf 284 KB)
                                                  beim Häuserpreisindex (.pdf 312 KB)
                                                  bei EDV-Investitionsgütern (.pdf 188 KB)
                                                  regionale hedonische Indizes bei Waschmaschinen und Fernsehern (.pdf 290 KB)


                                                  209.85.135.104/search?
                                                  q=cache:LpJVTSAQuyUJ:www.destatis.de/mv/d/methueb.htm+Hedonische+Preismessung+20
                                                  05+destatis&hl=de&ct=clnk&cd=1&gl=de






                                                  • yellow_tiger Re: Kreatywna ksiegowosc USA przy liczeniu PKB 26.02.07, 14:54
                                                    Po pierwsz dzieki za link.
                                                    Teraz do rzeczy. W USA nie oblicza sie wielkosci PKB bezposrednio za pomoca HPI.
                                                    Nie do tego ten model sluzy, za jego pomoca oblicza sie inflacje, czyli HPI ma
                                                    posredni wplyw na obliczanie wartosci PKB, a nie bezposredni jak sugerujesz. Tak
                                                    samo jak w Niemczech, Francji czy Szwecji. Jesli piszesz, ze w N. korzysta sie z
                                                    HPI do wyznaczenia wartosci inwestycji komputerowych to oczywiscie, ze ma to
                                                    wplyw na PKB, tak samo jak modyfikacja cen uzywanych samochodow, czy domow.
                                                    W linku ktory podalas, nie ma ani slowa nt. przekretow w liczeniu PKB USA. Nawet
                                                    cytat ktory zamiescilas mowi nie mniej nie wiecej tylko tyle, ze efekt
                                                    stosowania HPI w USA jest wiekszy niz w Niemczech z powodu roznej struktury
                                                    gospodarki (a tekstem otwartym: w USA jest wieksza komputeryzacja). Ani tam
                                                    slowa o przekretach czy kreatywnej ksiegowosci.
                                                    Mowiac prosto, ciagle czekam na naukowy artykul o przekretach w liczeniu PKB USA.
                                                    Tak na marginesie to nie do konca rozumiem co wg. ciebie jest zlego w tym
                                                    modelu. Na moj prosty rozum to jest to calkiem normaly model statystyczny do
                                                    wyznaczania inflacji, bioracy pod uwage zmiane jakosc towarow. Mowiac prosto
                                                    rozwiazuje on np. tak postawiony problem: Jaki wplyw na inflacje ma wprowadzenie
                                                    nowego modelu powiedzmy VW Golfa na rynek przy zalozeniu, ze jest on drozszy od
                                                    poprzednika o say. 500€ i kosztuje teraz 15500€. Na pierwszy rzut oka wychodzi,
                                                    ze roczna inflacja ceny tego samochodu to ~3.3%, ale po zastanowieniu sie nie
                                                    jest to takie oczywiste. Poprzedni model "Standart" mial powiedzmy silnik o mocy
                                                    80km, i 2 poduszki powietrzne, a nowy "Standart" ma 90km, 6 poduszek
                                                    powietrznych, komputer pokladowy i odtwarzacz mp3. Czyli wzrost ceny pociagnal
                                                    za soba wzrost jakosci produktu i jako taki nie moze byc brany calkowicie przy
                                                    obliczaniu inflacji. Ten proble nie wystepuje oczywiscie przy obliczaniu wplywu
                                                    wzrostu cen powiedzmy ziemniakow odmiany Irga, czy jablek Grany-Smith na
                                                    inflacje w danym kraju. Nie bardzo widze gdzie wg. ciebie tkwi blad w uzywaniu
                                                    tej metody.
                                                    Zreszta co ja bede probowal odkryc kolo po raz drugi, tu jest b. pogladowy
                                                    artykul na temat HPI:
                                                    findarticles.com/p/articles/mi_m3SUR/is_12_80/ai_69662305/pg_1
                      • fibi1 Re: USA to non plus ultra arystokracji pieniądza 22.02.07, 20:25
                        masz calkowita racje warmi2.
        • kacap_z_moskwy Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 21.02.07, 19:58
          Nie tylko koszmarnym, ale i duza trata pienedzy bedzie dla USA wieksze zwiazki
          gospodarcze EU - Rosja. Nawet EU - Chiny tez wzbudza zaniepokojenie USA.
          Wspomniec chec sprzedazy broni do Chin Francji i Niemec, skutecznie
          zablokowanych USA.
          • fawad Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 21.02.07, 22:57
            USA moga jedynie wstrzymać sprzedaż tych elementów uzbrojenia, które są oparte o
            amerykańskie licencje (takie klauzule zawarte są w umowach licencyjnych).
            Francja ma własne, świetne technologie wojskowe i gdyby chciała to mogłaby je do
            Chin sprzedawać. Nie robi tego bo UE sie sprzeciwia. Myślę, że czas na to by
            obywatele UE rozpoczęli lańcuch manifestacji żądających sprzedaży
            najnowocześniejszych bomb, czołgów i samolotów do Chin. Ot tak w imię świata
            wielobiegunowego. Eva15 może sie przyłączyć a patronat roztoczy "Komsomolskaja
            Prawda".

            TomiK
            • hohlik3 Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 22.02.07, 00:06
              coraz bardziej nabieram pewnosci ze to wszystko idzie w kierunku wojny
            • eva15 Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 22.02.07, 00:49

              EU się sprzeciwia??? Aleś ty pocieszny....
              • fawad Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 22.02.07, 03:39
                > EU się sprzeciwia??? Aleś ty pocieszny....


                A tu jest pocieszny link dla ciebie. Strona na oficjalnym portalu Unii Europejskiej:

                europa.eu/bulletin/en/200312/p106131.htm.
                A tam napisano o postanowieniu Parlamentu Europejskiego:

                "Adopted on 18 December. Parliament considered that China had to prove it had
                made significant progress on human rights before the EU could envisage lifting
                the embargo on trade in arms with that country. It believed that it was the
                wrong time in view of China's threats to Taiwan. Consequently, Parliament called
                on the Council, Member States and the acceding and applicant countries to
                maintain the EU embargo on trade in arms with the People's Republic of China and
                not to weaken the existing national restrictions on such arms sales."


                TomiK

                • eva15 Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 22.02.07, 09:52
                  No, a banki zachodnie sprzeciwiły się kontaktom gospodarczym z Iranem. Pierwsza
                  sprzeciwiła się Holandia.
        • fawad Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 21.02.07, 22:46
          No dobra wyjaśniłaś nam już część myśli zawartej w artykule. Nie zatrzymuj się w
          pół drogi, może się pokusisz o dokończenie i powiesz nam dla jakich powodów
          Rosja usiłuje podzielić Europę?

          TomiK
          • eva15 Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 21.02.07, 22:57
            Myślisz, że Rosja broniąc się dzieli Europę? Jeśli tak, to sądzę, że takie
            poglądy nie podlegają dyskusji lecz innym działaniom. Z zakresu medycyny.
            • fawad Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 21.02.07, 23:09
              Jeśli już o medycynie rozmawiamy to polecam ci wizytę u okulisty. Bowiem autor
              omawianego artykulu W TYM SAMYM ZDANIU stwierdza, że USA i Rosja starają się
              podzielić Europę. Najwyraźniej dostrzegłaś tylko zwrot "USA", zresztą jak
              zwykle, do tego już tu przywykliśmy.

              TomiK
              • eva15 Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 21.02.07, 23:45

                Tak, tylko autor w przypadku Rosji NICZYM tej tezy nie uzasadnia. W przypadku
                USA i owszem.
                • fawad Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 22.02.07, 00:13
                  Ale mnie nie obchodzi co uzasadnia a czego nie uzasadnia autor. Ja się smieję z
                  twojej antyamerykańskiej krucjaty. Już przywykłem do tego, że z artykułów
                  wybierasz sobie te strzępki, które ci pasują do tej propagandy a zamykasz oczy
                  na resztę. Szatkowanie ZDANIA to jednak nowa jakość. Dużo w tym jakiejś desperacji.

                  TomiK
                  • eva15 Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 22.02.07, 00:32
                    fawad napisał:

                    > Ale mnie nie obchodzi co uzasadnia a czego nie uzasadnia autor.(...)Już
                    >przywykłem do tego, że z artykułów wybierasz sobie te strzępki, które ci
                    >pasują do tej propagandy a zamykasz oczy na resztę.

                    Wybrałam strzępek dotyczący Rosji, otworzyłam oczy w oczekiwaniu - ale niestety
                    autor swej krytyki nie uzasadnił.

                    Desperację to ja widzą u ciebie wielką, by mój zmysł obserwacji nazwać
                    antyamerykanizmem lub czymś podobnym. Niech ci będzie na zdrowie, widać w czymś
                    ci to pomaga.
                    • fawad Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 22.02.07, 03:42
                      > widać w czymś ci to pomaga

                      Bawi mnie. Jestes pełna surrealizmu a'la Monty Python. Tyle, że repertuar masz
                      ograniczony.

                      TomiK
                      • eva15 Re: Mocarstwo bez potężnych wasali jest impotentn 22.02.07, 09:57
                        Zwróć uwagę na swój repertuar. Jak ZWYKLE wyczerpują ci się argumenty i
                        zaczynają zaczepki. Wielokroć to już przerabialiśmy.

                        Moja wina, że nie wyciągnęłam należnych wniosków.
      • fawad Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 21.02.07, 22:49
        > Chodzi o wywołanie rosyjskiej reakcji, zresztą
        > uzasadnionej militarnie, a polegającej na rozmieszczeniu rakiet krótkiego i
        > średniego zasięgu w Europie

        Oczywiście Rosjanie mogą z łatwością storpedować ten "makiaweliczny" plan Busha
        i NIE ROZMIESZCZAĆ w Europie żadnych rakiet średniego i krótkiego zasięgu. W
        końcu tak naprawde nie dzieje się nic co usprawiedliwiałoby taki krok. Zbyt proste?

        TomiK
        • eva15 Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 21.02.07, 22:56
          fawad napisał:

          > W końcu tak naprawde nie dzieje się nic co usprawiedliwiałoby taki krok. Zbyt
          >proste?

          Masz na myśli US-tarcze i fakt, że ani Korea ani Iran nie posiadają stosownej
          broni?
          • fawad Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 21.02.07, 23:05
            US-tarcza mająca chronić USA jest powodem od rozmieszczenia nuklearnych rakiet
            średniego i krótkiego zasięgu zdolnych do zaaatakowania celów w Europie? Proszę
            o bardziej szczegółowe wyjaśnienia. Bo na razie to wygląda jak pretekst a nie powód.

            Korea ani Iran nie posiadają dziś stosownej broni no ale też US-tarcza nie
            zostanie zbudowania jutro ani nawet pojutrze. Mowa jest o kilku latach zanim
            europejska baza US-tarczy osiągnie zdolność bojową a pewnie dekada zanim rakiety
            w niej użyte zostaną dopracowane.

            TomiK
            • eva15 Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 21.02.07, 23:42
              To proste ale i tak nie przyjmiesz tego do wiadomości, więc świadoma jestem
              syzyfowej pracy:

              Jak sam Kaczor właśnie przyznał - tarcza wymierzona jest przeciwko Rosji.
              Konkretnie (Kaczor tak tego oczywiście nie ujął) Polska chce być dla USA
              buforem, jeśliby Rosja wpadła na pomysł atakowania USA. Rosja ma się bać, ma
              wiedzieć, że nie ma szans na pokonanie Ameryki (tarcza nie pozwoli). Tyle USA.

              Teraz Rosja:
              Jeśliby Moskwa się jednak nie wystraszyła i choćby tylko teoretycznie planowała
              atakować USA to LOGICZNYM jest, że najpierw musi pokonać ten polski bufor. Do
              tego służą rakiety średniego i krótkiego zasięgu, to przecież proste.

              Tak jak USA chcą się bronić praktyczną/konkretną "polską" tarczą przeciw czysto
              teoretycznemu atakowi Rosji, tak Rosja chce praktycznymi/konkretnymi rakietami
              pokonać ową praktyczną/konkretną "polską" tarczę w wypadku czysto teoretycznego
              ataku na USA.
              • fawad Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 22.02.07, 00:27
                Tak się zapatrzyłaś w tą swoją mekę tej syzyfowej pracy, że najwyraźniej umkneło
                ci to, iż jest to jednocześnie praca pozbawiona sensu i celu.

                Rosyjskie rakiety atakujące USA będą lecialy nad Arktyką (bazy na Syberii) i
                Pacyfikiem (bazy z Dalekiego Wschodu). Ziemia jest bowiem kula droga Evo15.
                Antyrakiety tarczy wystrzelone w Polsce nie będą w stanie ich dogonić. Całe to
                gadanie Pucia o zachwianiu rownowagi opartej na MAD to jedynie głośna propaganda
                przeznaczona dla "ciemnego ludu". Rosja owszem nie chce US-tarczy w Polsce i
                Czechach ale nie z powodów, o ktorych ostatnio trąbi na okrągło.

                TomiK
                • eva15 Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 22.02.07, 00:37
                  To fakt niektóre dyskusje są pozbawione i sensu i celu. Wiesz lepiej niż
                  Rosjanie, skąd będą lecieć rakiety i co tak na prawdę za ich protestem się
                  kryje (szkoda, że mi tego ie zechciałeś ujawnić). Przypuszczam, że Rosjanie
                  rażeni twą wiedzą niezgorzej niż US-rakietą, nie dykutowaliby z tobą. Czasem
                  i "Ruskie" miewają rację. Zawsze to powtarzam.
                  • fawad Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 22.02.07, 03:28
                    Niedawno grzebiąc po sieci natknąłem się na blog "Russian strategic nuclear forces":

                    russianforces.org/blog/2006/05/missile_defense_interceptors_i.shtml
                    a tam, autor powołując się na opracowanie "Boost-Phase Intercept Systems for
                    National Missile Defense" stwierdza, że:

                    "... interceptors in Poland would not be able to pose serious threat to Russian
                    missiles ... "

                    oraz szacuje, że antyrakiety wystrzelone z Polski (interceptors) miałyby szansę
                    dogonić rosyjskie ICBMy z zaledwie dwóch baz i być może, z dużymi
                    watpliwosciami z trzech kolejnych. W dodatku miałyby szansę na osiągnięcie tego
                    jedynie pod koniec fazy przyspieszania ICBMów ale przyznaje jednocześnie, że
                    rakiety US-tarczy są projektowane dla przechwytywania celu w zupełnie innej
                    fazie lotu.


                    > Wiesz lepiej [..] co tak na prawdę za ich protestem [Rosjan] się
                    > kryje (szkoda, że mi tego ie zechciałeś ujawnić).

                    Nie wiem i dlatego tego nie ujawniłem. Od ujawnania prywatnych konfabulacji mamy
                    na tym forum ciebie. Ja natomiast powiedziałem co się za rosyjskim protestem NIE
                    kryje.


                    > To fakt niektóre dyskusje są pozbawione i sensu i celu.

                    Zawsze gdy zdrowy rozsadek zderza się z rozgorączkowaną ideologicznie propagandą.


                    TomiK
                    • eva15 Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 22.02.07, 09:54
                      Najwyraźniej jesteś z tych wierzących, w prawdy objawione wolnej, zachodniej
                      prasy. A ja wierzącym wiary nie chcą odbierać, bo co im zostanie? Samodzielne
                      myślenie? A skąd brać?
                      • fawad Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 24.02.07, 19:49
                        Najwyraźniej pięćset lat po Kolumbie i Vasco da Gamie wciąż niektórzy mają
                        kłopoty z zaakceptowaniem faktu, że Ziemia jest kulą a nie mapą w projekcji
                        Mercatora. Kup sobie globus biedaczko i zobacz na własne oczy, którędy będą
                        leciały międzykontynentalne rakiety z Rosji do USA. Może wtedy przestaniesz się
                        w sposób żenujący ośmieszać.

                        TomiK
                    • rodack2000 Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 22.02.07, 21:37
                      1) czy "schelswig-holstein" ostrzelal Polske, czy teu Westerplatte na terenie
                      nie-polski?

                      2) czy Polacy broniacy Westerplatte mieli prawo miec tam bron? jezeli tak, ile?

                      zastanow sie dobrze, zanim odpowiesz.
                      • fawad Re: "Sueddeutsche Zeitung" siedzi na dwóch stołka 24.02.07, 21:45
                        > 1) czy "schelswig-holstein" ostrzelal Polske, czy teu Westerplatte na terenie
                        > nie-polski?

                        Westerplatte było POLSKĄ, wojskową bazą na terenie Wolnego Miasta Gdańsk.
                        Ostrzelanie polskiej bazy wojskowej = ostrzelaniu Polski.



                        > 2) czy Polacy broniacy Westerplatte mieli prawo miec tam bron?

                        Polscy żołnierze stacjonujący w polskiej bazie wojskowej mają nie tylko prawo
                        ale wręcz obowiązek mieć broń oraz używać jej przeciwko wszelkiej hołocie, jaka
                        na tą bazę napadnie.


                        > jezeli tak, ile?

                        O wiele za mało.


                        Niemcy napadli na Polskę a teraz narzekają, że się broniła. Nie wiem czy smiać
                        się czy pukać w czoło.


                        TomiK

    • sagi2007 A NIemcy usiłują rządzić całą Unią Eurpejską ! 21.02.07, 16:35
      cała koncepcja konstytucji europejskiej , która nie pozwoli na przegłosowanie
      Niemiec i Francji służy przeciwstawieniu EU i Ameryki co przy dajacych się
      zauważyć oznakach zblizenia niemiecko-rosyjskiego jest dla Polski zagrożeniem
      !!! NIEMIECKA HIPOKRYZJA I BEZSZCZELNOŚĆ !!!Zimne wyrachowanie ,którego nam
      brakuje ! Sojuszowi niemiecko-rosyjskiemu przeciwstawiamy sojusz z USA i
      Wlk.Brytanią !
      • uchachany To chyba nie bezszczelność, tylko rozszczelnienie? 21.02.07, 18:47
        Mózgu mianowicie...
        • sagi2007 Re: To chyba nie bezszczelność, tylko rozszczelni 22.02.07, 08:33
          moja mała literówka
          twoja argumentów "kupka"
      • fibi1 Re: A NIemcy usiłują rządzić całą Unią Eurpejską 22.02.07, 20:29
        zgadza sie. Masz racje
    • greg0 czas na nastepna konferencje pokoju w Monachium? 21.02.07, 16:44
      "Bezpieczeństwo można raczej osiągnąć za pomocą szczerości i wiarygodności" -
      czytamy w "Sueddeutsche Zeitung"."

      Na pewno Niemcy cos na ten temat musza wiedziec...
      Ich "szczerosc i wiarygodnosc" lacznie z takimi golabkami jak Rosja byla filarem
      pokoju w Europie przez wieki i wieki
      Ciekawe, ze jednoczesnie 40% Niemcow nie moze sie pogodzic z utrata ziem na
      wschodzie czyli jeszcze raz "szczerosc i wiarygodnosc"
      • hohlik3 glupki!!!! 21.02.07, 21:49
        co wam przeszkadza niemiec, rosjanin, dunczyk czy hiszpan ?
        co jest zlego ze niemcy osiadaja na pomorzu? zapomnieliscie o europejskich ideach??? sami tlumnie waląc na zachod !!
        kozyc sie albo won!!!z Uni...
        • zigzaur Re: glupki!!!! - Uwaga, rusycyzm! 21.02.07, 23:03
          Hohlik pisuje nazwy narodowości małą literą, co dowodzi, że jest Rosjaninem.

          Nie jest to jedyny dowód, zresztą.
          • hohlik3 pierwszy kretyn do odstrzalu...zigzaur 21.02.07, 23:56

            • gekon1979 jezeli kto kolwiek zostanie odstrzelony 22.02.07, 00:07
              to taka targowica jak ty :]
              oczyscimy Narod z takich "rusycyzmow" jak ty hehehehehe :D
              • hohlik3 Re: jezeli kto kolwiek zostanie odstrzelony 22.02.07, 00:12
                nie dasz rady
                za slaby jestes dla mnie;)
                • hohlik3 Re: jezeli kto kolwiek zostanie odstrzelony 22.02.07, 00:12
                  a zigzaur jest skretynialym pampersem , nic innego nie przychodzi do glowy czytjac jego posty
                  • hohlik3 Re: jezeli kto kolwiek zostanie odstrzelony 22.02.07, 00:15
                    poza tym jak chcesz zatrzymac proces integracji w europie??
                    jedynie tylko personalnie mozesz tego dokonac, no ale coz jak sie nie zna jezykow;)
                    • gekon1979 Re: jezeli kto kolwiek zostanie odstrzelony 22.02.07, 09:24
                      nie bedzie niczego, zobaczysz
                • gekon1979 a slyszales o broni palnej :) 22.02.07, 09:23

              • rodack2000 oczyscicie narod?! 22.02.07, 21:51
                gekon1979 napisał:
                > oczyscimy Narod z takich ... jak ty hehehehehe :D

                a to co za nowomowa?
                a co oznaczy "my"?

                czyzby kolejne polskie wypedzenia i zbrodnie?...
      • greg0 "szczerosc i wiarygodnosc" po niemiecku 22.02.07, 01:35
        rowouprawniona integracja europejska?
        jestem za a nawet nie przeciw

        Integracja slabych krajow w stylu xix wieku w wykonaniu Niemcow i Rosji, nie!
        dziekuje!

        Problem jest, ze tzw integracja wyglada to na kolejna UTOPIE dla latwowiernych,
        naiwnych i slabych.
        Roznice miedzy poszczegolnymi panstwami, ktore maja sie integrowac
        sa olbrzymie
        te same roznice przez wieki prowadzily do wojen, okupacji, wynarodowiania i
        ludobojstwa
        Tego nie mozna, tego nie sposob zapomniec
        Mozna wyciagnac reke, ale kto ja przyjmnie?
        Ci ktorzy pogardzaja Polska i Polakami?
        Ci dla ktorych Polak to zlodziei samochodow?

        Czy kilku usilne tuszowanie rzeczywistosci przez kilku politykow moze ukryc
        rzeczywistosc, moze ukryc terytorialne zakusy sasiadow?
        Niemcy przez ponad 40 lat siedzieli cicho, az przyszedl odpowiedni moment i sie
        zjednoczyli, wkrotce potem podziekowali Amerykanom za 45 pokoju i ochrony i
        zaczeli sie kumac z Rosja
        to jest
        "szczerosc i wiarygodnosc" po niemiecku
        Dla przypomnienia Polska lezy ciagle jeszcze pomiedzy Rosja i Niemcami.

        • rodack2000 Re: "szczerosc i wiarygodnosc" po niemiecku 22.02.07, 21:54
          greg0 napisał:
          > Mozna wyciagnac reke, ale kto ja przyjmnie?
          > Ci dla ktorych Polak to zlodziei samochodow?

          a moze po prostu przestac krasc?
          :)))
    • aby Der Standard: To bankructwo NATO 22.02.07, 02:30
      Jeżeli sprawa tarczy jest sprawą dwustronną między USA a Polską/Czechami z
      pominięciem innych uczestników NATO, oznacza to de facto deprecjację, czy wręcz
      bankructwo - jak pisze austriacki dziennik - tego sojuszu.

      20. Februar 2007 Kommentare
      Bankrott der Nato - Der Neue Kalte Krieg, den angeblich niemand will, wird
      eifrig herbeigeredet - Von Josef Kirchengast

      Konkluzja:
      Wenn Nato-Generalsekretär Jaap de Hoop Scheffer die Raketenabwehr zur
      bilateralen Angelegenheit zwischen den USA und Polen bzw. Tschechien erklärt,
      sagt das schon alles.
      Bleibt es bei der bilateralen "Lösung", dann bedeutet dies schlicht den Bankrott
      der Nato. Denn sie lässt mangels Einigkeit ihrer europäischen Mitglieder auf
      ihrem eigenen Territorium eine Sicherheitsarchitektur à la carte zu. Und dies
      bringt sicher kein Mehr an Sicherheit für Europa.
    • jg19411 Yankees go home,russkije domoj 22.02.07, 03:11
      Jesteśmy członkiem Unii
      Europejskiej,i tworzenie takiego wrzoda /tarczy/,należałoby chyba wcześniej
      uzgodnić z
      pozostałymi 24 państwami.
      A w ogóle,to dość amerykańskich baz w Europie,dość zasiedzenia .Od zakończenia
      wojny mija już 62 rok ,a to,że łączy nas wspólny sojusz wojskowy NATO to bardzo
      dobrze,ale nie oznacza to wcale konieczności współuczestnictwa w amerykańskich
      awanturach na całym świecie.
      Najwyższy czas,by Rosja zakończyła okupację rejonu Królewca i tym samym
      oddaliła hipotetyczne zagrożenie swego/podbitego/terytorium.
      Zjednoczona Europa nie potrzebuje strategów z wietnamskimi czy irackimi
      sukcesami,a mapa drogowa niech tylko tyle znaczy co mapa
      • rodack2000 czy wiesz, co sie stanie, jg9411? 22.02.07, 21:57
        jg19411 napisał:
        > Najwyższy czas,by Rosja zakończyła okupację rejonu Królewca i tym samym
        > oddaliła hipotetyczne zagrożenie swego/podbitego/terytorium.

        czy wiesz co sie stanie, kiedy Rosja odda polnocna czesc Prus Wschodnich Niemcom?
    • anfirat Re: "Sueddeutsche Zeitung": Rosja i Ameryka usiłu 22.02.07, 12:01
      NATO-na reszcie zrozumieliscie co to Nato?co to USA??Usa polubil was i chcial
      chronic od zla tak.Alez bajkaaa
      w grze wchodza tylko interesy..w latach 90tych biegaliscie na kolanach ich..
      no jako niewolnicy muszycie sie zgodzic i to koniec nie ma dyskucji...
      Amerika moze sie denerwowac...po to ze zamiast nad polska brony atomowe maja
      sie wybuchna nad Amerika..cos takiego!!skoro sa niewolnicy przepadajacy za
      Amerika...niech zaplaca za to.uratolalismy ich od komuny to jest ulga dla
      nich.Teraz oni musza zluzyc dla nas,umierajac...
      • bravor Re: "Sueddeutsche Zeitung": Rosja i Ameryka usiłu 22.02.07, 13:09
        Uważaj na klawiaturę, za bardzo plujesz.
        • romano33 Srule jak zwykle podjudzają do wojny 22.02.07, 21:53
    • cygan37 Załosna retoryka GW. 22.02.07, 23:45
      Ok. pani Ewo - Bingo!
      Ale pragnę zwrócić uwagę na coś innego.
      Pani cytuje fragment atrykułu to i ja zacytuję trzy zdania:

      1. <<Komentator pisze, że bardzo krytyczne wobec USA wystąpienie prezydenta
      Władimira Putina 10 lutego w Monachium świadczy o tym, że Rosja nadal
      prowadzi "werbalne zbrojenia".>>
      2. <<Zdaniem gazety, Rosja straciła tym samym część zaufania, jakie zdobyła po
      zakończeniu zimnej wojny, by doprowadzić teraz do "ideologicznego zdobycia
      terenu".>>
      3. <<"SZ" zwraca uwagę, że ostrą krytykę Putina pod adresem Ameryki oklaskiwali
      w Monachium nie tylko "notoryczni krytycy USA".>>

      ad.1. Autor artykułu pisze, że "komentator pisze(---)świadczy itd." to znaczy
      nam maluczkim nie daje się oryginalnego tłumaczenia tylko mamy wierzyć że to
      świadczy bo tak autor uważa - pomieszanie tłumaczenia z własnym komentarzem no
      bo przecież tylko "werbalne zbrojenia" są cytowane.
      ad.2. "Zdaniem gazety" - a może zdanie gazety było nieco inne?
      ad.3. ""SZ" zwraca uwagę" - j/w bo może SZ zwracało uwagę na jeszcze inne
      ważniejsze aspekty?

      Za takie dziennikarstwo to GW już dziękujemy; znamy to już z własnego podwórka
      z Trybuny Ludu czy Zołnierza Wolności.
      Gazeta stosuje moralność Kalego; sieje prostą demagogię i taką samą potępia np.
      w kubańskiej Granmie.

      Na koniec - kto napisał ten artykuł? checo czy może PAP?
      Z tego co wiem to PAP nie stosuje takich metod mieszania oryginalnego tekstu z
      własnym komentarzem.
      Po Agencji spodziewałbym się procesu wobec GW za naruszenie praw autorskich.
      Normalnie oczekiwałbym komentarza redakcyjnego Gazety i linka odsyłającego do
      oryginalnego tłumaczenia.
      Schodzi nam ta gazeta na psy.
    • aby Tekst komentarza SZ do porównania 23.02.07, 00:28
      Komentarz SZ jest bardzo wyważony, ale ostrze ironii i znaki zapytania kieruje
      przede wszystkim w stronę w stronę USA. Streszczenie zamieszczone w GW
      rzeczywiście mocno zniekształca myśl oryginału.

      Oto tekst: Die Rückkehr der Raketen. Ein Kommentar von Stefan Kornelius

      In der Geschichte der strategischen Abrüstung gehört der 31. Juli 1991 zur
      gefühlten Steinzeit. An jenem Mittwoch im Sommer unterzeichneten die USA und die
      Sowjetunion den Start-Vertrag. Glücklicherweise verschwanden mit Hilfe des
      Abkommens neben Raketen und nuklearen Sprengköpfen auch ein Wust von Akronymen,
      die von dem Versuch zeugten, den Rüstungswahnsinn vor allem der siebziger und
      achtziger Jahre zu kategorisieren. Dafür kehrte die Einsicht ein, dass "ein
      Nuklearkrieg verheerende Folgen für die ganze Menschheit hat, dass er niemals
      gewonnen werden kann und dass er deshalb niemals stattfinden darf". So
      jedenfalls steht es in der Präambel des Vertrags.
      Jetzt erlebt die strategische Bedrohung eine seltsame Wiederauferstehung: Von
      ABM bis X-Ray kriechen die Abkürzungen ins politische Geschäft zurück, der
      russische Präsident spricht von einem strategischen Ungleichgewicht, das
      Kleingedruckte der konventionellen Rüstungskontrolle (KSE) und der Kontrolle der
      Mittelstreckenwaffen (INF) ist plötzlich wieder von Belang. All dies geschieht
      zu einer Zeit, in der Terroristen in Wolkenkratzer fliegen oder einen
      Hochseecontainer mit Nuklearabfall in den Hamburger Hafen schicken können. Und
      all dies geschieht, weil die USA mit Hilfe Polens und Tschechiens Abfangsysteme
      in Mitteleuropa stationieren wollen - vermeintlich zum Schutz vor iranischen
      oder nordkoreanischen Langstrecken-Raketen.
      Eine Bedrohung, durch Iran etwa, ist so unwahrscheinlich nicht. Iran verfügt
      über Langstrecken-Technologie, und das Land hat ein Nuklearprogramm aufgelegt,
      das in wenigen Jahren eine Atombombe hervorbringen könnte. Wer sich morgen davor
      schützen will, muss heute über den richtigen Schild nachdenken. Ob eine
      Abfangwaffe den besten Schutz bietet und ob sie gerade in Mitteleuropa
      stationiert sein muss, müssen Ballistiker und Waffenexperten beantworten. Vor
      den Waffenexperten aber müssen die Politiker reden, denn zunächst ist die
      Stationierung von Abfangraketen ein hochsensibler politischer Vorgang und nicht
      nur ein simpler Beschaffungsakt. Wladimir Putin hat das deutlich ausgesprochen,
      aber seine Motive sind ebenso vielschichtig wie die der Amerikaner.
      Deswegen sind ein paar Fakten wichtig: Über die Abfang-Basen wird schon seit ein
      paar Monaten debattiert, ohne dass der Kreml gepoltert hätte. Offenbar wurde
      Russland auch im gemeinsamen Rat mit der Nato informiert und zur Zusammenarbeit
      aufgefordert - allerdings ist nun umstritten, wie eindeutig diese Offerte
      gewesen ist.
      Die US-Regierung, vor allem die nun verblichene Rumsfeld-Fraktion und das Lager
      um Vize-Präsident Cheney, versuchen seit einiger Zeit zwar auch der Nato ihre
      Abfangpläne zu verkaufen. Doch die zähe Bündnis-Bürokratie kommt nicht voran.
      Also geht Washington den direkten Weg nach Prag und Warschau. Ob diese Politik
      in der Nach-Rumsfeld-Phase Bestand hat, lässt sich noch nicht sagen.
      Viel lässt sich dagegen sagen über die politischen Begleiterscheinungen einer
      möglichen Stationierung. Sowohl in Washington als auch in Moskau werden immer
      noch die Einflusszonen vermessen. Amerikas Vormarsch in Mitteleuropa empfindet
      Russland als Bedrohung, was ungefähr so unsinnig ist, als ob man im Fulda Gap
      noch heute auf einen Panzerdurchbruch aus Magdeburg wartet. Putins Auftritt auf
      der Sicherheitskonferenz zeugt aber davon, dass die rhetorische Nachrüstung noch
      immer funktioniert. Da wird das bisschen Vertrauen aus den Start-Zeiten gerne
      geopfert zugunsten einer ideologischen Landnahme. Putin jedenfalls sammelte den
      Beifall nicht nur unter den notorischen US-Kritikern.
      So wie Putin spaltet aber auch die Regierung Bush. Ihre Offerte an Polen und
      Tschechien steht ganz im Geiste Rumsfelds und seiner Aufteilung des Kontinents
      in ein altes und ein neues Europa. Washington missachtet erneut, wie bedeutsam
      sicherheitspolitische Geschlossenheit in der EU und auch im europäischen Teil
      der Nato sind. Wieder einmal treibt Washington Europa auseinander, als ob die
      Erfahrung aus der Irak-Phase nicht ausreicht.
      Das Stationierungs-Theater sendet schließlich auch ein denkbar schlechtes Signal
      an Iran, dessen Regime sich allemal umstellt und bedroht sieht und jeden noch so
      billigen Vorwand nutzt, um sich abzuschotten und sein Nuklearprogramm ungestört
      zu Ende zu bringen. Über den richtigen Weg der Abschreckung Irans jedenfalls
      wurde zwischen Amerika und seinen Verbündeten bisher nicht geredet, weil eine
      Diskussion darüber wie ein Eingeständnis wirkt, dass Verhandlungen mit Teheran
      nutzlos bleiben und man sich auf den schlimmsten Fall vorbereiten muss.
      Vor der iranischen Bombe wird man sich mit Raketen nur schwerlich schützen
      können. Sicherheit bieten in dieser Phase am ehesten noch Ehrlichkeit und
      Glaubwürdigkeit. Die USA überzeugen am ehesten, wenn sie über ihre Optionen in
      aller Offenheit sprechen. Dazu muss das Thema schleunigst in die Gremien der
      Nato gebracht werden. Denn wer nichts zu verbergen hat, muss seine Kritiker
      nicht fürchten.
    • naf-naf Kuzniar: tarcza bezkarnoscia hegemona. 23.02.07, 20:31
      www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?
      place=Lead04&news_cat_id=17&news_id=147967&layout=1&forum_id=24023&page=text
      ---------------------------------------------------------
      -----------------------
      "Amerykanie mówią o tym nieco inaczej. Twierdzą, że sami mogą
      być zagrożeni atakiem ze strony tzw. Rogue States, czyli państw zbójeckich jak
      Iran czy Korea Północna...
      Ja nie używam słowa „zbójecki”, tylko „hultajski”. Tak wyraz „rogue” tłumaczył
      Czesław Miłosz. Opowieści o atakach ze strony państw hultajskich można włożyć
      między bajki. Bo państwa nie są samobójcami. Każde państwo, czy to będzie
      Rosja, Iran czy Korea Północna, wie dzisiaj doskonale, że atak na USA byłby
      samobójstwem. Dlatego stwierdzenie, że Ameryce zagraża atak ze strony państw
      hultajskich, jest tyle samo warte, co słowa pana prezydenta Busha, że Irak może
      w każdej chwili napaść na Stany Zjednoczone, wygłaszane przed interwencją w tym
      kraju. Pamiętam, jak przed sporym audytorium prezydent Bush mówił, że w każdej
      chwili Irakijczycy mogą nadejść i zaraz zaczynał się rozglądać na boki, jakby
      już się zbliżali. Cała sala wodziła za jego wzrokiem, przerażona. Było to
      oczywiście potrzebne, żeby wywołać strach u obywateli USA i przyzwolenie dla
      całkowicie nieuzasadnionej operacji w Iraku. Każdy choć trochę zorientowany w
      realiach wiedział tymczasem, że możliwość irackiego ataku na USA to absurd. Bo
      wojny są wywoływane przez państwa hegemoniczne, silniejsze, a nie przez słabe.

      Dobrze, przyjmijmy, że chodzi tylko o hegemonię USA. Czy nie jest dobrze mieć
      takiego hegemona jak Stany: państwo demokratyczne, respektujące prawa człowieka?
      Dążenie do absolutnej hegemonii jest niebezpieczne bez względu na to, z jakim
      państwem mamy do czynienia. Po pierwsze, mocarstwo, które czuje się bezpiecznym
      hegemonem, ma skłonność do wywoływania operacji ofensywnych. Po drugie, inne
      państwa tego nie zaakceptują. Polska należy na świecie do małej grupki najwyżej
      kilkunastu państw, które mogą sobie pozwolić na akceptację hegemonii USA.
      Pozostałe państwa uważają, że sytuacja, w której USA zajmują taką pozycję, nie
      jest zdrowa. Bo absolutne bezpieczeństwo jednego państwa oznacza, niestety,
      brak bezpieczeństwa innych. Hegemon może każdemu zrobić kuku, pozostając
      bezkarnym. Żadne poważne, duże czy średnie państwo nie może sobie na to
      pozwolić. Jaki będzie tego efekt? Wyścig zbrojeń, budowanie systemów, które
      uniemożliwią utrzymanie hegemonii Amerykanom, rozwój środków walki
      asymetrycznej. Ostatnie oświadczenia polityków rosyjskich już to zapowiadają.
      Poza tym Rosja oczywiście nie może odegrać się na Ameryce, ale dawać kuksańce
      Polsce ­ jak najbardziej. I zrobi to. Jeżeli będzie postrzegać nas jako
      adiutanta interesów USA, to wykorzysta każdą okazję, by nam
      dokuczyć."


      • monela Re: niemiecka gazeta 24.02.07, 17:15
        www.tagesspiegel.de/politik/archiv/22.02.2007/3099646.asp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka