Dodaj do ulubionych

To agresja na Afganistan przez polskich najemników

22.02.07, 12:14
Obserwuj wątek
    • indris To jest akcja NATO 22.02.07, 12:37
      I niestety Polska ma traktatowy obowiązek w niej uczestniczyć. Ale to nie
      znaczy, że ma byc tak nadgorliwa jak jest. A w ogóle, jako pełnoprawny członek
      NATO Polska powinna podjąć starania, żeby tę "misję" jak najszybciej zakończyć.
      Kiedyś była to interwencja na rzecz Sojuszu Północnego w jego wojnie z talibami
      a przy okazji polowanie na Bin Ladena. Może to wtedy miało sens. Ale teraz
      ewidentnie ten sens straciło. Jeżeli większość Afgańczyków woli talibów, to do
      cholery jest to ich kraj i ich prawo. Jeżeli rząd nie może się utrzymać bez
      pomocy obcych wojsk, to nie powinien się utrzymać.
      • darthmaciek sadze, ze wiekszosc Afganiczykow nie chce talibow 22.02.07, 13:46
        i sadze takze, ze obecny rzad moglby utrzymac polowe kraju nawet bez pomocy
        NATO. Ale to oznaczaloby, ze wydaje sie Afganistan na lup kolejnej wojny
        domowej. Chwilowo wiekszosc kraju jest wciaz spokojna i moze sie podniesc z
        ruin, walki tocza sie na poludniowym pograniczu i w kilku okregach zachodnich.
        Dlaczego od razu uciekac, skoro dzieki wojskom NATO wiekszosc kraju moze
        zakosztowac troche spokoju, odetchnac i odbudowac chocby czesc zniszczen
        wojennych? Wydaje mi sie, ze jesli kiedykolwiek byla jakas szlachetna wojna, to
        jest nia ta - misja NATO jest trzymac barbarzyncow na dystans i dac ludziom w
        wiekszosci kraju troche odpoczynku od wojennej zawieruchy, w czasie gdy
        miejscowy rzad tworzy swoja armie.
        • indris Wojna domowa JUŻ jest 22.02.07, 17:57
          A czego chce większość Afgańczyków - nie wiem. JA sobie np. akceptacji zakazu
          piwa i telewizji nie wyobrażam, ale mogę przyjąć, że większość ludności
          jakiegoś regionu może uważac inaczej i uważam, że ma do te3go prawo.
          Przeciwnikami wojsk NATO są Afgańczycy, a nie wojsko jakiegoś innego państwa.
          Jeżeli większość ludności nie życzy sobie władzy talibów, to ich po prostu do
          władzy nie dopuści. Można oczywiście, a nawet należy, wspomagać ich
          zaopatrzeniem i funduszami. Ale wprowadzanie obcych wojsk sprawia, że wojna nie
          jest "szlachetną" a staje się kolonialną.
      • kakapete Re: To jest akcja NATO 22.02.07, 16:11
        XI.2006, Afganistan
        Szczególnie zapalna sytuacja panuje w południowej i wschodniej części kraju,
        gdzie wojska rządowe oraz siły zbrojne krajów NATO z coraz większym trudem
        powstrzymują napór talibów (właśnie na gorące Południe mają trafić polscy
        żołnierze). W bieżącym roku w Afganistanie doszło do ponad 150 ataków na
        szkoły. Placówki oświatowe są podpalane, wysadzane w powietrze, ostrzeliwane z
        broni maszynowej, obrzucane granatami.

        Bernt Aasen, wysłannik UNICEF do Kraju Hindukuszu, ostrzegł, że te
        ataki "zagrażają przyszłości afgańskiego społeczeństwa". W czterech
        południowych prowincjach zamknięto połowę z 748 szkół. W pięciu okręgach
        będącej bastionem talibów prowincji Kandahar nie działa żadna szkoła. W
        prowincji Helmand bojownicy na motocyklach porwali kierownika szkoły, wkrótce
        potem znaleziono jego bezgłowe ciało. Inny nauczyciel został zastrzelony.
        Talibowie ostrzegli, że każda dziewczynka, która pójdzie na lekcje, będzie
        oblana kwasem. Po tych dramatach trzy okręgi Helmandu pozostały bez szkół.
        Prezydent Hamid Karzaj przyznał, że na skutek terroru i gróźb z nauki
        zrezygnowało 200 tys. dzieci. Zwłaszcza dziewczęta nie mogą się kształcić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka