Dodaj do ulubionych

Podręcznik tani, ale bardzo drogi

02.03.07, 07:36
Chodzi tylko o to by Giertych nie pozedl w slady Leppera, bo wtedy skonczyloby sie przedwczesnymi wyborami - tak odczytuje decdyzje PiS-u przyjecia tej ustawy. Przyjmiemy ale zmienimy - to szczyt hipokryzji, jakze charakterystycznej dla tej partii... PiS nie widzi chyba, jak bardzo uzaleznil sie od "przystawek". A o biednych partia Prawych i sprawiedliwych jak zwykle zapomniala...
Obserwuj wątek
    • wlodek92 Podręcznik tani, ale bardzo drogi 02.03.07, 11:10
      Co do treści - Autor poszedł na łatwiznę, pisze o sprawach na których nie tylko
      się nie zna( to jestem w stanie zrozumieć i wybaczyć) ale nie zadał sobie
      najmniejszego trudu aby to zweryfikować. Z tym, ze nie mam zastrzeżeń co do
      oceny samego programu "Taki podręcznik" - Tak marnego, głupiego i niepoważnego
      programu to jeszcze nie widziałem!! Ale może po kolei; to nie jakiś v-ce
      minister PiS-u, tylko pan Zieliński, który odmówił jakichkolwiek rozmów z
      księgarzami i zmianę ceny podręczników chciał ustalić swoim rozkazem ( analogia
      do rewolucji pażdziernikowej i działalności komisarzy- aż za bardzo widzoczną -
      w końcu skądś musiał brać przykład. Po drugie księgarze nigdy nie zgodzili się
      na żadne obnizki swoim kosztem - to wymysł pani ministra Zielinskiego. Nie
      zgodzili sie, bo nikt z nimi nie rozmawiał! Mielismy inne propozycje, których
      pan minister nie był ciekawy.
      Po za tym w artykule brak najważniejszego - efektów wprowadzenia tego programu!
      Enigmatyczne zagrożenie dla księgarstwa - to bzdet. Trzeba napisać, że 50 %
      księgarń zniknie, ze miasta powiatowe zostaną bez nich, czytelnictwo ksiązek - i
      tak w tej chwili najmniejsze w Europie spadnie do skali niespotykanej i za to
      wszystko należy postawić naszych niedouczonych polityków, a także premiera i
      prezydenta jeśli do tego dopuszczą nie tylko przed Trybunał Stanu. Ci ludzie z
      ustami pełnymi frazesami o polskości i ojczyźnie, doprowadzą do upadku dziedziny
      dzięki której ta polskość przetrwała czas zaborów. Chyba że jedynym ich celem
      jest rządzenia biednymi i głupimy, a wykształciuchów to oni nie uznają.
      • jabo23 Re: Podręcznik tani, ale bardzo drogi 02.03.07, 13:36
        Krórko mówiąc: końskie pomysły na końską kurację!
      • jarek.kucypera Re: Podręcznik tani, ale bardzo drogi 02.03.07, 15:35
        > Po za tym w artykule brak najważniejszego - efektów wprowadzenia tego programu!
        > Enigmatyczne zagrożenie dla księgarstwa - to bzdet. Trzeba napisać, że 50 %
        > księgarń zniknie, ze miasta powiatowe zostaną bez nich, czytelnictwo ksiązek -
        > i
        > tak w tej chwili najmniejsze w Europie spadnie do skali niespotykanej

        Nie widzę specjalnego związku między nawet najgłupszym sposobem dystrybucji
        podręczników a poziomem czytelnictwa ... jeśli księgarnie padną, bo przestaną
        handlować podręcznikami, to znaczy, że innych książek za wiele to i tak nie
        sprzedają. Poza tym, jak ktoś już kupuje książki, to nie przestanie tylko
        dlatego, że mu księgarenkę zamkną - przez internet se na przykład zamówi ...

        J.K.
    • piskoala baran ale naswój sposób inteligentny 02.03.07, 11:27

      drągal ale po naszemu zwykły poTworek

      ----
      poTworki do budy
    • bbb97 Podręcznik tani, ale bardzo drogi 02.03.07, 12:28
      Żal mi tylko biednych dzieciaków, ich rodziców i nauczycieli. tak trudno
      nadążyć za pomysłami pana ministra. pomysł może nawet nie taki zły, ale
      wszystko zależy od wykonania i wykonawców.
    • poglodzio Re: Podręcznik tani, ale bardzo drogi 02.03.07, 15:23
      Jeżeli podręczniki dzięki temu stanieją to ja jestem za
    • miki147 Podręcznik tani, ale bardzo drogi 02.03.07, 17:04
      Nie jestem zwolenniczka Giertycha ale z podręcznikami trzeba coś zrobić.
      Płacimy za jeden komplet podręczników kilkaset złotych, a potem nasze dzieci
      noszą codziennie po kilkanaście kilo na plecach. Moja córka ma 10 lat, po 3 4
      podręczniki do każdego przedmiotu musi nosić naraz, jej plecak waży codziennie
      11-12 kg (ważyłam), a córka waży 35 kg. Rodzice kupują dzieciom solidne plecaki
      na kółkach, ja też kupię - 329 zł plecak Jansport. To naprawdę do niczego nie
      prowadzi, to musi się zmienić - to jest skandal! Czy szkoły będą płaciły
      odszkodowania za uszkodzone kręgosłupy?
      • nauczycielka9 Re: Podręcznik tani, ale bardzo drogi 02.03.07, 18:41
        Czy to podręcznik jest najważniejszy w nauczaniu - uczeniu się. Z doświadczenia
        wiem, że moi uczniowie potrafią to, co przećwiczyli ze mną na lekcjach. A
        lekcji chemii w gimnazjum mają 1 godzinę w tygodniu. Lub fizyki - też 1
        godzinę. Nowe pojęcia, doświadczenia, obliczenia. A gdzie pieniążki na
        przynajmniej 2 godziny? A gdzie czas na realizację treści Podstawy Programowej?
        Wg rzecznika praw obywatelskich - te aspekty nie budzą szrszego zainteresowania
        opinii społecznej!Kto czyta podręcznik? Uczeń w domu? Przy ryczącym
        telewizorze? Albo po pracy na straganie? Lub zamiast MTV?
      • nauczycielka9 Re: Podręcznik tani, ale bardzo drogi 02.03.07, 19:11
        twoja córka te podręczniki czyta czy nosi?
    • maruda.r Niedrozwój umsyłowy ministrem edukacji IV RP 02.03.07, 19:52

      Jak to sie stało, że półgłówek niezdolny do samodzielnego myślenia został
      ministrem edukacji? Wystarczy spojrzeć na twarz Giertycha: ewidentny zespół Downa.

    • misiekmalb Podręcznik tani, ale bardzo drogi 02.03.07, 20:14
      Pomysł na miare pana G. czy on wie co on robi ? pewnie nie nic nowego!
      Ta ustawa jest stworzona po to by CBA miało dużo pracy. przeciez ile jest szkół
      tyle CBA bedzie mósiało przeswietlic!
      wiemy dobrze ze wszystko bedzie wygladało tak:
      nie ważne jaka wiedze zawiera podręcznik tylko jaki prezent, wycieczke lub
      gratis dla szkoły zafunduje wydawnictwo! a moze jak gruba bedzie koperta?
      A na marginesie czy urzad skarbowy wprowadzi nakaz posiadania kas fiskalnych.
      moze wprowadzmy do szkoły csprzeaż biurowa ołówki beda tańsze?
      a i plecaki by sie zdały bo są drogie w supermaketach!
      LUdzie sie nie licza! ksiegarze pozamykaja ksiegarnie, hurtownie. ilu ludzi
      straci prace! czy ktos to przeliczył? bo poco ksiegarnie jak ksiazke kupimy w
      internecie bedzie jeszcze taniej!!!!!!!!
      pozdrawiam
      • rs_bck Re: Podręcznik tani, ale bardzo drogi 02.03.07, 22:03
        Pewnie główną pozycją wśród podręczników będzie książka tatusia pęknego romana.
    • adalberto3 Niektorzy forumowcy popieraja spekulacje .... 02.03.07, 23:35
      .. podrecznikami szkolnymi. Akurat w tej dziedzinie nie jest to nikomu
      potrzebne, na pewno nie rodzicom uczniow. Osobiscie jestem zwolennikiem
      wypozyczania podrecznikow przez szkoly - ten model sprawdza sie w niektorych
      regionach Europy. W dobie internetu i duzego dostepu do informacji podreczniki
      powinny stanowic tylko podstawe programu nauczania. W starszych klasach takie
      podejscie powinno byc powszechne.
      W sumie zbliza sie moment, gdy cala wiedza szkolna bedzie miescila sie na CD-
      ROM-ie lub innym podobnym nosniku informacji. Co wtedy powiedza spekulanci ?
    • wlodek92 Podręcznik tani, ale bardzo drogi 03.03.07, 00:20
      Czytając opinię powyżej, wcale się nie dziwię, że mamy takiego ministra, który
      na forum międzynarodowym reprezentuje nasz kraj tak, że wstyd mi iz jestem
      Polakiem. A tak na poważnie. Co do ceny podręczników - nie ma sensu dyskutować.
      Są drogie i przede wszystkim za grube. Co do ceny - księgarze o tym mówią od
      najmniej dziesięciu lat, ale my widzimy inne sposoby aby zmniejszyć cenę. Czy
      ktoś tak na prawdę zainteresował sie składowymi ceny? Jeśli niech, niech sie tym
      zainteresuje i włosy staną mu na głowie. Podręczniki są za grube, głupio
      napisane i w języku który już dawno nikogo nie zachęci do nauki. To samo
      ćwiczenia - przecież to jest paranoja, ćwiczeń nie przerabia się nawet w 50 %,
      więc po co to.
      Zasada jest jedna - nauczyciel uczy - nie podręcznik, więc nie ma sensu aby
      uczeń nosił podręcznik do domu, tym bardziej, że i tak tam przeważnie nikt mu
      nie pomoże. Jeżeli czegoś nie rozumie, to powinien zostać po lekcjach i
      nauczyciel powinien mu to wytłumaczyć ( w ramach godzin pozalekcyjnych). Jeśli
      chodzi o szkołę, to mamy 2 - 3godziny religii, 1 godzinę fizyki, chemii. Gdzies
      tu zagubiły się odpowiednie proporcje, ale może właśnie o to chodzi. Szkoda po
      lekcjach jest zamknięta i głucha, trzeba ja naprawić, spowodowac, że po lekcjach
      będzie żyła swoim życiem, pobudzała dzieciaki do nauki, ale przy tym MEN możemy
      się doczekać tylko modlitwy i gadki o zboczeniach Darwina.
      Podręczników jest za dużo, każdy kto napisze i da w łapę urzędnikowi MEN, może
      dostać bumagą że podręcznik jest dopuszczony do użytku i teraz rozpoczyna się
      wyścig szczurów- kto załapie najwięcej szkół, kto da mniej nauczycielom i
      szkołom - (wtedy dla niego pozostanie więcej) Nikt z wydawców nie interesuje
      szkoła i uczeń, on musi się nachapać jak najwięcej forsy... i tylko to go
      interesuje.
      Jeżeli zbankrutują księgarnie ( niestety poziom czytelnictwa w Polsce, cały czas
      idzie równo do dołu) to praca nauczycieli od polskiego nie ma sensu, po co
      tracić czas skoro po pierwsze, poprawnie po polsku w tym kraju mało juz kto
      mówi, a na pewnie nie należy do nich posłowie i inni politycy, z jedynymi braćmi
      na czele, po drugie , po co mają umieć czytać - skoro i tak po za gazetami nie
      będą mogli kupić porządnej książki, że już o rozmowie o książce nie wspomnę. I
      na koniec obrazem z EMPiK-u... Młoda specjalistka pracująca w branży
      księgarskiej na zadane pytanie, gdzie znajdę coś Coelho... po chwili namysłu
      odpowiada, że w dziale muzyki... To po co mam dalej pracować jako księgarz.
      Propozycja dla pani która cieszy się, że podręcznik będzie tańszy ( a nie
      będzie, mogę się założyć). Proponuję aby zglosiła się do min. Religi, niech leki
      będą sprzedawane wyłącznie w szpitalach a nie w prywatnych aptekach, wtedy będa
      tańsze a szpitale wyjdą z długów. Lodówki, sprzęt RTV i całą resztę- kupujmy
      wyłącznie u producenta, przecież będzie taniej. A w ogóle to uczmy się języków
      obcych, mamy jakąś szansę załapać się na zmywak i polepszyć swoją dolę... Dla
      tych ludzi i tego kraju, to jedyna perspektywa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka