Dodaj do ulubionych

Minął rok

14.01.08, 08:46
Witacie,rok temu o tej porze szukałam tu pokrzepienia,informacji, odpowiedzi
na milion pytań dlaczego to się stało, co dalej, jak żyć i się z tym
pogodzić. Poronienie to było najgorsze wydarzenie w moim życiu.Forum
towarzyszyło mi każdego dnia,przez 4 miesiące, do momentu kiedy zrobiłam
kolejny test. Odrazu z zakładek zlikwidowałam to forum. Na wszelki wypadek. I
obiecywałam sobie że jak sie uda to napisze Wam że jest nadzieja i że trzeba
wierzyć( choć sama nie wierzyłam). Dzisiaj doklądnei rok po poronieniu siedzę
przy kompie z synkiem przy piersi. Ciąża to był koszmar,milion lęków,
niepewności, problemów,przy każdym prawie badaniu powtarzanie -ciąża druga,
poród pierwszy sad((,potem ciężki poród, ale efekt rewelacyjny.
Dziewczyny,życzę Wam z całego serca żebyście doczekały tej chwili, żeby Wasze
życie się odmieniło, żeby pojawił się taki mały człowiek. Denerwuje mnie gdy
ktoś mówi ze mi zastąpi synek tamta stratę, a to nieprawda.Tamta ciąża była,
wtedy tez już ktoś był, ktoś kto nadal wywołuje łzy i żal . Trzymacie się,
pozdrawiam gorąco
Obserwuj wątek
    • po_trzydziestce1 Re: Minął rok 14.01.08, 10:08
      Gratuluję i dziękuję Ci za taki wątek. Jestem dopiero 3 tyg.po
      stracie, wszystko jeszcze boli jak cholera i czytając Twoje słowa
      choć przez chwilę coś tam we mnie w środku się raduje, bo wyobrażam
      sobie, że za jakiś czas ja też tak będę mogła napisać.
      Trzymajcie się z dzidzią zdrowo, pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka