Dodaj do ulubionych

Czuchnowski a etyka publicysty

05.03.07, 11:46
Łysiaka nie znam osobiście, nigdy nawet go nie widziałem. Kształtował mnie
jednak lat wiele, pamiętam chwile podniecenia gdy doszukiwałem się w nim (jego
tekstach) prawd o reżimie, o sowietach o PRL. Interesował mnie (Łysiak) jako
autor, jako człowiek, jako Polak. Panie Czuchnowski nie chcąc się rozwodzić
nad tym co Pan zrobił skwituję to esencjonalnie i krótko. To paszkwil, to
szubrastwo, które dokanał Pan a właściwiej "gazeta" Pańskimi rękoma. Zwalczać
swoich przeciwników w równej, honorowej walce - to normalne, ale pomówienia,
nadinterpretacje, kłamstwa (są w Pańskim tekście i takowe) to hańba dla
publicysty. Jesteś Pan zerem, i nic niewartym, na pewno czytania,
człowieczkiem, który przy Łysiaku jest miernotą o której zapomnieć jest
jedynie warto.
"Gazeto" sięgnęłaś bruku, zrównujesz się z tabloidami, których tutuły kojarzą
się z nagorszym co dziennikarstwo i publicystyka zaserwować może.
Adamie Michniku łajdakiem jest ten kto tak niegodnych chwytów używa by pokonać
swych adwersarzy.
ZCh - dane moje w koncie macie bo się logowałem by to napisać.
Obserwuj wątek
    • andrzej19552 Re: Czuchnowski a etyka publicysty 05.03.07, 13:01
      Coraz wiecej osob widzi, co GW stosuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka