Dodaj do ulubionych

Matka Polka pracująca

10.03.07, 15:36
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • rafvonthorn Matka Polka pracująca 10.03.07, 17:54
      "Trzeba zrobić wszystko, żeby odwrócić negatywny trend demograficzny. Jeżeli to
      się nie uda, to za 15 lat wszyscy będziemy w wieku emerytalnym i nie będzie
      miał kto na nas pracować."

      Paranoja. Zamiast zastanowić się nad funkcjonowaniem patologicznego systemu
      emerytalnego, my planujemy zwiększać liczbę współczesnych niewolników. Każdy
      powinien sam pracować na swoją emeryturę.
      • jawanda Re: Matka Polka pracująca 10.03.07, 18:06
        Takie gadki-szmatki slyszymy od lat.Nie wierzę w szczere chęci Jakiekolwiek
        Rządu pomocy rodzinom.Ja mam pięcioro dzieci nigdy nie mogłam liczyć na
        jakąkolwiek pomoc.Mój syn jest chory na astmę i jest alergikiem,jego leczenie
        to ogromne pieniądze.Najsterszy syn studiuje i to sporo nas kosztuje.Nie pomogą
        obietnice becikowego i podobne bzdury,bo to tylko pomoc dorażna.
        Dzieci będą się rodziły w rodzinach patologicznych i potem będą przepełniały
        domy dziecka."Normalni" ludzie doskonale wiedzą ile kosztuje wykształcenie
        dziecka i zdecydują się najwyżej na jedno.
        Gertych i jemu podobni mogą wypchać się swoimi przedwyborczymi obietnicami.
      • kika843 Re: Matka Polka pracująca 10.03.07, 22:45
        > Paranoja. Zamiast zastanowić się nad funkcjonowaniem patologicznego systemu
        > emerytalnego, my planujemy zwiększać liczbę współczesnych niewolników. Każdy
        > powinien sam pracować na swoją emeryturę.
        Chory system i chore pomysły jego kontynuowania. Nikt nie pracuje na nasza
        emeryture, to nie jest łaska ani jałmużna, ani jakiś wielki prezent. To nam się
        po prostu należy za naszą pracę. Jak słyszę takie słowa, że "nie będzie mial
        kto na mnie pracować", to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.



      • pklimas Re: Matka Polka pracująca 14.03.07, 12:03
        problem jednak w tym - kto sfinansuje obecnie wyplacane emerytury
        kasa ZUS jest pusta i szukanie winnych wcale jej nie napelni
    • dana515 Matka Polka pracująca 10.03.07, 20:32
      Brawo dla pani Kluzik za tak odważny program. Obawiam się tylko, że te które
      zdecydują się rodzić, zostaną ukarane przy przejściu na emeryturę.Po urodzeniu
      i wychowaniu czwórki dzieci moja emerytura jest niższa o 30%(odliczone
      wszystkie urlopy macierzyńskie i opieka nad chorymi dziećmi).Dlaczego pani nic
      nie mówi o tym problemie , a i pani redaktor o to nie zapyta.
      • kika843 Re: Matka Polka pracująca 10.03.07, 22:48
        dana515 napisała:

        > Brawo dla pani Kluzik za tak odważny program. Obawiam się tylko, że te które
        > zdecydują się rodzić, zostaną ukarane przy przejściu na emeryturę.Po
        urodzeniu
        > i wychowaniu czwórki dzieci moja emerytura jest niższa o 30%(odliczone
        > wszystkie urlopy macierzyńskie i opieka nad chorymi dziećmi).Dlaczego pani
        nic
        > nie mówi o tym problemie , a i pani redaktor o to nie zapyta.
        Kazda ciąza obniża znacznie naszą emeryturę i nie należy o tym zapominać.
        Urlopów macierzyńskich nie powinno się wydłużać, bo pracodawcy nie będą chcieli
        zatrudniać kobiet, a poza tym źle robi dłuższy brak styczności z zawodem. W
        dzisiejszym świecie wszystko nieustannie idzie do przodu, w związku z tym
        kobiety mogą się bać powrotu do pracy po dłuższej przerwie, będą musiały sporo
        nadrabiać, bo wszystko nieustannie idzie do przodu.
    • sykreczka oby tym razem naprawdę politycy zrealizowali 10.03.07, 21:51
      oby tym razem naprawdę politycy zrealizowali program prorodzinny. Próbuję być
      optymistką, bo program brzmi sensownie, a polityków może zmobilizuje najgorszy
      wynik Polski w Europie pod względem dzietności kobiet.
    • neiden kto rozsiewa ta klamliwa 10.03.07, 22:57
      propagande? przedewszystkim politycy i fanatycy religijni.jednym i drugim
      zalerzy na zwiekszeniu liczby niewolnikow i owieczek.bez tego jedni i drudzy
      nie moga istniec.
    • patria5 Polka pracująca 11.03.07, 06:37
      mam 2 dzieci, małych i chciałabym zabrać głos dyskusji, bo jeszcze dobrze
      pamiętam jak to jest - wracać do pracy po dłuższej przerwie, pamietam też
      rozterki zwiazane z rozstaniem z maleńkimi dziecmi....

      wydaje mi się, ze wydłużenie urlopów macierzyńskich jest pomysłem bardzo dobrym
      tak mówi psychologia - do 3 roku życia dzieci powinny być jak najbliżej matki
      te matki, którym nie zależy tak bardzo na karierze zawodowej powinny mieć
      możliwość wychowywania dzieci w domu do czasu, kiedy dzieci beda mogły pójść do
      przedszkola;takie rozwiazanie powinno byc mozliwe jako opcja, nie jako wymaganie

      druga opcja powinna umożliwić kobiecie powrót do pracy na możliwie korzystnych
      warunkach; wydaje mi się, że niezbedna bedzie pomoc państwa w organizacji
      opieki nad dziećmi - wiecej żłobków , dłuższe godziny ich otwarcia, ew.
      dofinansowanie do kosztów wynajęcia opiekunek ( zamiast becikowego!)

      moim zdaniem zupełnie bez sensu jest przepis mówiący o przysługująych przerwach
      w pracy na karmienie; osobiście nie znam żadnej matki korzystającej z niego
      właśnie w celu karmienia! juz lepiej niech będzie oficjalnie powiedziane, że
      matki dzieci do lat np.3 pracują o godzinę krócej
      • femine79 Re: Polka pracująca 11.03.07, 22:50
        > te matki, którym nie zależy tak bardzo na karierze zawodowej powinny mieć
        > możliwość wychowywania dzieci w domu do czasu, kiedy dzieci beda mogły pójść
        do przedszkola;

        ile procentowo kobiet robi w Polsce karierę? Myślę, że niewiele. Praca zawodowa
        matek to w większości przypadków konieczność, by móc jako tako utrzymać
        rodzinę. Nie znoszę takiego tonu, który sugeruje, że praca zawodowa kobiet to
        jakaś fanaberia, hobby, jedynie sposób na polepszenie jej samopoczucia.
        Dla wielu kobiet zarabianie pieniędzy jest równie ważne, jak dla wielu
        mężczyzn. Z mężczyzn jakoś nikt sarkastycznie nie drwi, ze chcą robić karierę,
        nie nazywa egoistami, którzy nie chcą sie rozmnażać.
        To, ze z punktu widzenia psychologii dziecka korzystny jest dla niego bliski
        kontakt z matką do 3 r.ż. , nie wynika, że matka ma stale z tym dzieckiem
        przebywać. Liczy się jakość tej bliskości. Najgorszą rzeczą jaką można zrobić,
        to poświęcić się dla dziecka- jest to później dla niego dług nie do spłacenia.
        Dzieci potrzebują szczęśliwych rodziców, na początku trochę więcej mamy, ale
        tata też jest ważny. Niestety mam wrażenie, że w Polsce rodzic= mama,
        a tata= inseminator i bankomat, przepraszam za brutalność. Trudność zauważenia
        w mężczyźnie rodzica potwierdza też kuriozalny zwrot >urlopy tacierzyńskie<
        uzyty w tekście.
        Podobno dylemat praca czy dziecko jest naturalny- dla kobiet oczywiście- i jak
        wyraziła się kiedyś pewna prawicowa publicystka: nie można mieć ciastka i zjeść
        ciastko. A jakby jakaś Polka chciała i pracować i mieć dziecko/ dzieci -
        większość tego właśnie chce- to przypomni się jej psychologiczny argument
        o ważności bliskiego kontaktu małego dziecka z matką (nie tłumacząc co
        psycholodzy rozumieją pod terminem bliskość), tak aby idąc do pracy kobieta
        miała poczucie winy i wrażenie, że porzuca dzieci. W Polsce tata nigdy tego
        nie poczuje, bo przecież mężczyzna i rodzic to oksymoron. Wszelka kompetencja i
        odpowiedzialność w wychowywaniu dzieci leży po stronie tego "słusznego" rodzica.
        Moim zdaniem dylemat dziecko- praca nie jest naturalny i zależy od społecznej
        swiadomości. Kraje, które ułatwiają RODZICOM łączenie różnych rół społecznych,
        zanotowały wzrost urodzeń, np. Szwecja. Ciekawe, że kraje, które mają podobne
        problemy demograficzne do Polski: Grecja, Włochy, Hiszpania, Portugalia,
        w podobny sposób myslą o kobietach i mężczyznach.
        • patria5 Re: Polka pracująca 20.03.07, 08:46
          Femine79 wystosowała mocno filozoficzny post w obronie kobiet, jakoś mnie nie
          dziwi ta postawa uwzględniając jej nick...
          w moim poście chciałam jedynie przedstawić swój pogląd na to, w jakim kierunku
          powinny pójsć działania państwa jesli chodzi o polityke prorodzinną
          Moim zdaniem i dziecko i praca zawodowa sa w dzisiejszych czasach zupełnie
          naturalne. A kobiety powinny mieć możliwość wyboru, którą z tych ról chcą
          spełniać z większym zaangażowaniem , na mozliwie korzystnych dla danego wyboru
          warunkach
    • titta titta 12.03.07, 12:19
      "program uwali" - jakim jezykiem sie oni posluguja? Ja nie odwazyla bym sie tak mowic w domu, a co
      dopiero pobliczne...
    • pm76 Kiedy te zaminy wejdą w życie ??????????? 12.03.07, 15:20
    • joeshmoe w USA duzo dzieci rodzi sie tylko 12.03.07, 15:30
      w rodzinach biednych lub bardzo bogatych.
      W biednych - bo Welfare da na nie pieniadze, w bogatych -
      bo tych ludzi stac na nianie, prywatne szkoly itd.
      Ci co sa pomiedzy (czyli warstwa srednia) ma perspektywe
      ok. $40 tys. rocznie przez cztery lata za przyzwoity
      college dla dziecka. Podejrzewam ze w Polsce jest w tej
      chwili podobnie.
    • jazg1 Kluzikowa plecie androny 13.03.07, 14:00
      To co jej się podoba ze Skandynawii, podkreśla jej głupotę. Urlopy dla ojców
      zwiększają podejrzliwość pracodawców wobec młodych mężczyzn i w ten sposób
      zmniejszają szansę na ich zatrudnienie - z czego się tu cieszyć? Cieszyć się
      mogą starsi mężczyźni.

      Zamiast wymuszać zatrudnienie matek, które tego nie chcą i wolą zająć się
      dziećmi, należy pieniądze przeznaczone na przedszkola i żłobki wypłacać tym
      matkom - matka która zostaje z dzieckiem dostaje zasiłek w wysokości takiej,
      ile wynosi koszt miejsca w przedszkolu lub żłobku. Niech matki mają wybór, a
      nie tylko jedną, w dodatku gorszą, możliwość.
    • radek_sim obniżenie podatków - TO jest TO!!!!! 14.03.07, 13:25
      Najlepszym programem prorodzinnym byłoby obniżenie podatków, Zusów i innych
      VATo- haraczy. Nikt o zdrowych zmysłach przy zarobku 1tyś zł się nie ożeni,
      nie mówiąc już o zrobieniu sobie dzieciaka. Na becikowe obecnie to nawet lump
      się nie nabierze, chyba że będzie posłem.
    • cafeaulait34 Matka Polka pracująca 20.03.07, 10:36
      Jako nauczycielka zarabiająca 1000 zł na rękę na pewno nie zdecyduję się na
      drugie dziecko, bo uczyni mnie ono nędzarką. Ponadto system awansowania w
      szkolnictwie eliminuje młode kobiety, bo trudno wpasować się z ciążą i
      macierzyńskim w przerwy między kolejnymi stopniami.
      Przy opracowywaniu nowych przepisów prorodzinnych należałoby wziąć pod uwagę,
      że nie mogą one być korzystne bardziej dla rodzin patologicznych, w których
      nikt nie pracuje, a korzysta sie jedynie z pomocy społecznej, niż dla rodzin,
      które pracują i płacą podatki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka