Dodaj do ulubionych

Festiwal antylustracyjny w GW trwa!

18.03.07, 11:15
W ostatnim numerze od str 1 "Wykryj sie sam" aż do 25-Teologia na ubeckich
papierach" atak na ks Zaleskiego.
Ale wszyskich przebija w krakowskiej edycji niejaki red Romanowski w "Uj nie
stracił ani dnia",gdzie anonimowy "naukowiec" nazywa oswiadczenie
"lojalką",biorąc nas za matołów nie widzących różnicy !!!
A ja mam proste pytanie do redaktora - jak zachowa się w tej sytuacji prof
Romanowski częsty gość na łamach GW ?
Obserwuj wątek
    • moon5 Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 18.03.07, 14:31
      Z "lojalką" to nie ma nic wspólnego,
      również dlatego że mamy demokratycznie wybrane władze: prezydenta, parlament i rząd.
      • maaac Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 18.03.07, 14:40
        Ma wiele wspólnego z lojalką.
        A decyzje demokratyczne nie muszą być zgodne z prawem co TK już dowiódł temu
        rządowi nie raz.
        • moon5 Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 18.03.07, 15:08
          W takim razie napisz mi, co ma wspólnego z lojalką. Może zrozumiem, że jestem w
          błędzie.
          Co do TK i tego rządu, to nie będę sie wypowiadać, bo za mało śledziłam te sprawy.

          >A decyzje demokratyczne nie muszą być zgodne z prawem co TK już dowiódł temu
          > rządowi nie raz.
          Jeśli trybunał tego dowiódł, dlaczego ten rząd nadal istnieje i nie został
          zmuszony do rozwiązania się.
          • maaac Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 18.03.07, 15:28
            Co to ma wspólnego z lojalką? Zmuszanie ludzi do dowodzenia że nie są
            wielbłądem. Jeżeli ktoś się na to zgadza to wyraża w ten sposób LOJALNOŚĆ wobec
            władz. Lojalki z czasów stanu wojennego też były stwierdzeniem że nie będzie
            się występować przeciwko "legalnym władzom".

            Co do TK to miło było jakbyś zaczęła. Dało by Ci to większą perspektywę również
            do oceny ich działalności jako całości.

            Dlaczego istnieje? Bo nie ma przepisów nakazujących rozwiązanie. Zresztą było
            by to głupotą. Drugie "dlaczego" - bo "wstydu nie mają". "Warchoł", "cham" i po
            takich słowach panowie bez problemów dalej ze sobą współpracują... Dla mnie
            było by to nie mozliwe. Ok - tak towarzysko bym nie udawał że dana osoba nie
            istnieje, ale już rzadnych bliższych biznesów. Najwyraźniej dla panó
            Kaczyńskiego i Leppera rządza władzy jest ważniejsza niż własny honor, bo niech
            mi nie wciskają że to "dla Polski". Bo "dla Polski" to mógł Kaczyński jednak z
            Tuskiem się dogadać - tzn. zgodzić się na warunki wspórządzenia drugiego. Wolał
            Leppera...
            • moon5 Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 18.03.07, 16:09
              > Co to ma wspólnego z lojalką? Zmuszanie ludzi do dowodzenia że nie są
              > wielbłądem. Jeżeli ktoś się na to zgadza to wyraża w ten sposób LOJALNOŚĆ
              wobec >władz
              W tym subtelnym sensie można to nazwać lojalką, ale nie w potocznym rozumieniu
              tego słowa.

              >Lojalki z czasów stanu wojennego też były stwierdzeniem że nie będzie
              > się występować przeciwko "legalnym władzom".
              Teraz sytuacja jest inna, po podpisaniu tego oświadczenia możesz spokojnie
              występować przeciwko "legalnym władzom" poprzez krytykowanie ich w swoich
              artykułach i publikacjach oraz niegłosowanie na nich w wyborach.

              Jeśli nie ma przepisów nakazujących rozwiązanie rządu w wypadku łamania przez
              nich prawa, to cały system prawno-sadowniczy tego państwa jest bardzo
              niedoskonały, w tej sytuacji, to co orzeka trybunał nie musi być "świętą
              prawdą", bo skład i zakres kompetencji tego trybunału może być wynikiem błędu.

              Rzeczywiście źle to świadczy o tych politykach, że najpierw sobie naubliżali a
              potem rządzili wspólnie razem jakby się nic nie stało. Jeśli K. wolał Leppera
              musi mieć na uwadze jakieś istotne dobro państwa, w czym PO by mu przeszkadzało,
              albo jest tylko żądny władzy.
              • maaac Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 06:10
                > W tym subtelnym sensie można to nazwać lojalką, ale nie w potocznym rozumieniu
                > tego słowa.
                Ta subtelnośc jest potoczna. Tamta lojalka tez nie mówiła o "lojalności" tylko
                o nie występowaniu nielegalnie przeciwko legalnym władzom - co (zapomniwszy
                jakie te władze były) jest naturalnym obowiązkiem każdego obywatela.

                > Teraz sytuacja jest inna, po podpisaniu tego oświadczenia możesz spokojnie
                > występować przeciwko "legalnym władzom" poprzez krytykowanie ich w swoich
                > artykułach i publikacjach oraz niegłosowanie na nich w wyborach.
                Spokojnie? To po co ta lojalka? Czy przed nią też nie można było? A jak się jej
                nie chce podpisać to już jakimś dziwnym trafem już NIE MOŻNA występować
                poprzez "krytykowanie ich w swoich artykułach i publikacjach". Póki co na razie
                za odmówienie podpisania pozbawia się części praw obywatelskich - wyborczego
                jeszcze nie - ale to tylko kwestia czasu. Już się mówi o ograniczeniu praw
                wyborczych dla byłych członków PZPR...

                > Jeśli nie ma przepisów nakazujących rozwiązanie rządu w wypadku łamania przez
                > nich prawa, to cały system prawno-sadowniczy tego państwa jest bardzo
                > niedoskonały, w tej sytuacji, to co orzeka trybunał nie musi być "świętą
                > prawdą", bo skład i zakres kompetencji tego trybunału może być wynikiem błędu.
                Wiesz powtarzasz bzdury Pana Premiera. Jeżeli nawet jego właśni protegowani do
                Trybunału głosowali przeciwko niemu, to chyba coś nie tak jest z Panem
                Premierem, a nie ze składem Trybunału. Jego skład i zakres obowiązków jest ok.
                Dobrze się sprawdzał za rządów kolejnych opcji politycznych a nagle miał
                się "popsuć"? No chyba że dla kogoś różnica pomiędzy kolejnymi rządami od '89
                jest czysto "marketingowa" - wtedy nie mamy o czym dyskutować.

                > Rzeczywiście źle to świadczy o tych politykach, że najpierw sobie naubliżali a
                > potem rządzili wspólnie razem jakby się nic nie stało. Jeśli K. wolał Leppera
                > musi mieć na uwadze jakieś istotne dobro państwa, w czym PO by mu
                > przeszkadzało, albo jest tylko żądny władzy.
                Niestety to drugie... Kiedy wreszcie zrozumiesz, że tak z 80% tego co się
                dzieje wynika z tego drugiego. Właściwie nawet nie z tego, co z pewnych
                kompleksów które kierują działaniami Braci. :(

                Niestety PO było by dla PiS równorzędnym koalicjantem, nie tak jak dużo słabsze
                SO i LPR. Nie było by też tak naiwnie popierajace różne reformy nawet ze szkodą
                dla swojej pozycji politycznej jak kiedyś UW w koalicji z AWSem (przecież oni
                popierali działania rządu nawet po wyjściu z niej). PO jest cwane i z cwanym
                PiSem by nic nie zdziałali. Cała rozmowa o koalicji z PO ze strony PiS to było
                mydlenie ludziom oczu - to im się kompletnie nie opłacało.
                • michnischerbeobachter Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 10:54
                  Postawa grupki akolitów michnika jednoczonych wspólnym strachem przed
                  ujawnieniem przeszłości jest znamienna. Przypomina do złudzenia sytuacje
                  kierowcy którego drogówka próbuje poddać badaniu alkomatem. I tu kierowca w
                  stanie silnego moralnego wzburzenia gwałtownie protestuje.

                  -Ależ jak tak można podważać moją nienaganną reputacje? To skanadal, przecież
                  jeśli mówie wszem i wobec że jeżdze zawsze trzeźwy to nie ma powodu do
                  podwazania mojej wiarygodnosci. To zamach na moją suwerennosc i wolnosć wyboru
                  jako kierowcy.
                  Pan z drogówki nieśmiało wtrąca
                  -ależ drogi redaktorze, tfu kierowco, pan permanentnie jeździł i jeździ wężykiem
                  (czytaj, pisał pan teksty skrajnie antylustracyjne)
                  Kierowca święcie oburzony prycha wyniośle:
                  -To podkopuje konstytucyjne prawo domniemania niewinnosci, czuję się poddany
                  moralnemu linczowi. Nie bede udowadniał że nie jestem wielbładem. Nie bede
                  czynił zadosc obsesyjnie węszacej wszedzie spiski grupie małych zawistnych
                  ludzi którzy skonstruowali to niedoskonałe prawo... ta swoista forma lojalki
                  gwałci moją subtelną naturę, depcze etyczną wrażliwość. Zgłaszam obywatelski
                  sprzeciw wobec tak skrajnie opresyjnej wersji państwa policyjnego. To powrót do
                  praktyk PRLowskich kiedy uczciwego obywatela siła łamano i zmuszano do
                  sygnowania przebrzydłych lojalek...a fuj.

                  Tyle paraleli, problem w tym że przy powyższej sytuacja odmowa jest kwitowana
                  domniemaniem winy. W przypadku propagandzistów dogmatów antylustracyjnych
                  (zwanych niekiedy dziennikarzami) powinno być podobnie. I w odbiorze
                  powszechnym tak jest...słusznie.
                  • maaac Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 12:25
                    :) deja vu.... "Miło" się czyta teksty jak z młodości/dzieciństwa.

                    Co do paraleli - osoba protestująca przeciwko obowiązkowi jazdy przy zapiętych
                    pasach może w nich cały czas grzecznie zapięta jeździć.
                    No i druga sprawa - protestowanie przeciwko "sposobowi" a nie samej lustracji
                    bynajmniej NIE oznacza że ktoś był kanalią. Wręcz przeciwnie to kanalia będzie
                    popierać lustrację w stylu czystek PRLowskich - czasy się zmieniają ale
                    mentalność pewnych osób nigdy.
                    • michnischerbeobachter Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 12:38
                      Oj miło miło, nie watpie. Tym bardziej ze zreferowałem tylko bełkot róznych
                      michnikoidalnych kretaczy majacych pełne gęby pustej frazeologii. Jak ktoś jest
                      czysty to nie mataczy i nie kręci ubierajac się przy okazji w szatki tandetnego
                      moralisty. Obłuda michnikoidów aż bije po oczach. Oczywiscie nie tych którym
                      Ojciec Nadredaktor pieczołowicie umieścił na oczętach gustowne klapki
                      ułatwianie poruszanie się w zaprzegu jego propagandy. Do tych nigdy nic nie
                      dotrze. Stopien ich zdogmatyzowania w tej sprawie jest porównywalny tylko z
                      moherami Rydzyka (vide casus Wielgus). Wystarczy spojrzeć na strach w oczach np
                      takiego Zakowskeigo czy Czuchnowskiego, mimika twarzy ich deszyfruje.
                      Tylko kanalia boi się ujawnienia prawdy na swój temat, jeśli nie ma nic do
                      ukrycia nie wierzga tak desperacko i na takim diapazonie obłudy.
                      • maaac Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 13:40
                        :) Hehehehe ciekawe że sam nie widzisz w jaki sposób piszesz.
                        • michnischerbeobachter Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 13:51
                          no niby w jaki?
                          • maaac Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 14:25
                            Jak stary komuch.... :)
                            • michnischerbeobachter Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 14:29
                              brawo, brawo, w takim razie takim samym językiem starego komucha sam sie
                              posługujesz :)))))))))))))
                              • maaac Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 15:08
                                Nie :). Nie buduję tak kwieciście obrazowych zdań mających zohydzić mojego
                                przeciwnika. Takie tekściki były specjalnością kiedyś Trybuny Ludu i wogóle
                                partaparatczyków. Najwyraźćniej jak ktoś się za młodu tego typu języka nauczył
                                później nie potrafi się go wyzbyć. :P
                                • michnischerbeobachter Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 15:11
                                  Uzywasz jezyka prostackiego o zabarwieniu propagandowym , to typowe dla Trybuny
                                  Ludu. Tam pracowały typy niezdolne do stosowania bardziej wyrafinowanego
                                  jezyka. Wymyśl coś bardziej twórczego niż obsesyjne wtłaczanie przeciwnika w
                                  analogie z PRL-em bo to naprawde jałowe i kompletnie nic nie wnosi.
                                  • maaac Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 15:17
                                    :) a co mam wymyślec jeżeli dyskutujemy wyłącznier na tym poziomie?
                                    • srul Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 16:56
                                      sam wszyskim narzucasz ten poziom, to u ciebie standard. Jesteś rozpaczliwie
                                      przewidywalnym nuuuudziarzem. Wszystko kojarzy ci sie z PRLem jeśli nie jest
                                      hagiografią Adama i negacją lustacji
                                      • macpor Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 17:04
                                        Oooo następny antymiłośnik Michnika się pojawił. Jak miło, jak miło...
                                        • maaac Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 17:09
                                          Ups.. znów się nie przelogowałem z konta "pocztowego" :). A co tam. :)

                                          Nie moja wina, że tylko na takim gruncie się możemy spotkać. Widać jak próbuję
                                          rozmawiac o czymś innym Ciebie to nie interesuje.
                                          • elan13 Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 22:22
                                            Żenująco wypadasz <maaac> w tej polemice.
                                            • maaac Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 20.03.07, 05:24
                                              > Żenująco wypadasz <maaac> w tej polemice.

                                              :) Dla antyfanów bez wątpienia.
                • moon5 Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 23:19
                  > > Jeśli nie ma przepisów nakazujących rozwiązanie rządu w wypadku łamania p
                  > rzez
                  > > nich prawa, to cały system prawno-sadowniczy tego państwa jest bardzo
                  > > niedoskonały, w tej sytuacji, to co orzeka trybunał nie musi być "świętą
                  > > prawdą", bo skład i zakres kompetencji tego trybunału może być wynikiem b
                  > łędu.

                  > Wiesz powtarzasz bzdury Pana Premiera. Jeżeli nawet jego właśni protegowani do
                  > Trybunału głosowali przeciwko niemu, to chyba coś nie tak jest z Panem
                  > Premierem, a nie ze składem Trybunału. Jego skład i zakres obowiązków jest ok.
                  > Dobrze się sprawdzał za rządów kolejnych opcji politycznych a nagle miał
                  > się "popsuć"? No chyba że dla kogoś różnica pomiędzy kolejnymi rządami od '89
                  > jest czysto "marketingowa" - wtedy nie mamy o czym dyskutować.


                  Nie powtarzam tego po premierze. Nigdy nie słyszałam takiej czy podobnej jego
                  wypowiedzi na temat TK. Nie słucham wszystkiego, co mówi. Sama doszłam do tego
                  wniosku. Ale skoro podobnie mówił premier, to już musi być "bzdura". "Prezio"
                  nie jest chyba taki głupi, skoro doprowadził siebie i brata do władzy.
                  • maaac Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 20.03.07, 05:59
                    > Nie powtarzam tego po premierze. Nigdy nie słyszałam takiej czy podobnej jego
                    > wypowiedzi na temat TK. Nie słucham wszystkiego, co mówi. Sama doszłam do tego
                    > wniosku. Ale skoro podobnie mówił premier, to już musi być "bzdura". "Prezio"
                    > nie jest chyba taki głupi, skoro doprowadził siebie i brata do władzy.

                    Nie. "Bzdurnośc" tej tezy nie wynika z faktu że wypowiadał ją premier.
                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3983061.html
                    www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3985638.html
                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3985731.html
                    Bzdurność wynika z faktu, że podważany jest fakt istnienia instytucji tylko
                    dlatego, że ma inne zdanie na temat tego co wolno, a co nie wolno robić w
                    Polsce pod względem prawnym. Ostatecznie właśnie dla kontroli władz TK został
                    wymyślony. Po za tym nalezy zawsze pamiętać, że "prawo tworzy się dla
                    opozycji". Jeżeli dziś Kaczyński doprowadzi do wasalizacji czy wręcz likwidacji
                    TK, jutro gdy władza przejdzie w ręce SLD (a kto zaręczy że tak nie będzie?)
                    zniknie instytucja, która będzie mogła ich kontrolować.

                    > "Prezio" nie jest chyba taki głupi, skoro doprowadził siebie i brata do
                    > władzy.
                    Oczywiście że nie jest. Jednak mądrość/sprawność w zdobyciu i utrzymaniu
                    władzy nie musi być jednak tą samą mądrością którą by oczekiwaliśmy po
                    ludziach, którzy w naszym imieniu sprawują władzę. Popatrz na takiego Leppera -
                    ze zwykłego rolnika stał się przywódcą bardzo silnego związku zawodowego,
                    przywódcą partii politycznej, a teraz wicepremierem. Czy odmówisz mu madrości?
                    Ja nie - skoro tyle osiągnął głupcem być nie może, jednak wolałbym by nami nie
                    rządził. Zobacz na inne osoby. J.M. Rokita - chyba jeden z
                    najinteligentniejszych polskich polityków - niestety równocześnie jest w stanie
                    rozwalić każdą organizację do której należy. Czy byłby dobrym premierem - nie
                    wiem, ale w partii razem z nim bym nie chciał być. Na końcu mój ulubieniec
                    Janusz Korwinn Mikke - z jednej strony naprawde baaardzo mądra osoba, z dugiej
                    troche bałbym się jego w rządzie. :)

                    Wiesz tak naprawdę moja negacja tego rządu nie wynika wcale z osobistej
                    niechęci, co niektórzy próbują mi przypisać. Moją niechęć budzi wizja państwa
                    prezentowana przez ten rząd. Sprawa lustracji, próba usunięcia H.G.W., sposób
                    aresztowania i oskarżenia padające pod adresem doktora G., wizja szkoły
                    Giertycha, sposób realizacji polityki zagranicznej, "odzyskiwanie"
                    poszczególnych instytucji - to tylko efekty tej wizji.
                    Cieszę się tylko że dzięki obecności Gilowskiej i Religi nie są realizowane te
                    obietnice przedwyborcze, które dotyczyły tych resortów.
                    Zapowiadane "odzyskanie" przemysłu i banków, oraz całkowite "upaństwowienie"
                    służby zdrowia to już by była całkiem katastrofa.
                    • moon5 Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 20.03.07, 13:30
                      Nie podawaj mi więcej linków do artykułów publicystów "opiniotwórczego medium",
                      zwłaszcza takich ślicznych chłopczyków jak ten z fotografii obok tekstu.
                      www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3985638.html
                      Ja sama potrafię myśleć. Nie potrzebuję wytycznych.
                      • maaac Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 20.03.07, 14:21
                        A dlaczegóż nie?
                        > Ja sama potrafię myśleć. Nie potrzebuję wytycznych.

                        Dosyć ciekawe podejście, ale zaczynając od początku:

                        1. Podałem te linki dla potwierdzenia tezy, że Pan Premier tak, a nie inaczej
                        wypowiadał się o TK. Wolałbym by się skupić na podejściu Pana Premiera do
                        jednego z elementów państwa demokratycznego, a nie na urodzie(?) p. Kurskiego
                        (brata).

                        2. Nie rozumiem dlaczego czytanie czyichś opinii na jakiś temat miało by komuś
                        zaszkodzić. Ostatecznie własną opinię wyrabia się na podstawie wiedzy o faktach
                        i właśnie opiniach innych ludzi. Jeżeli np nie interesują Cię moje opinie na
                        różne tematy to w ogóle po co toczymy ten "dialog"? Poznawanie różnych opinii
                        przecież nie wyklucza myślenia i ich oceny?

                        No i jeszcze jedna sprawa - "opiniotwórcze medium" właśnie na tym polega, że
                        przedstawia różne opinie na temat różnych wydarzeń. Nie rozumiem np dlaczego
                        różne osoby traktują prezentowanie opinii przez inne osoby jako "pouczanie ich".
                        Jeżeli mówię Ci np że się mylisz to nie jest "prawda objawiona" tylko moja
                        opinia na temat Twojej opinii. Możesz ja przyjąć albo się z nią nie zgodzić. I
                        wszystko.

                        (PS. Mam nadzieje że te moje opinie nie potraktujesz jako "pouczania" bo już
                        wtedy nie wiem jaką formę wyrażania swoich opinii mam przyjąć by Cię nie
                        urazić...)
                        • moon5 Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 22.03.07, 15:48
                          > No i jeszcze jedna sprawa - "opiniotwórcze medium" właśnie na tym polega, że
                          > przedstawia różne opinie na temat różnych wydarzeń.

                          W przedstawianiu opinii dane medium może stosować, i często to robi, różne
                          techniki manipulacji faktami i uczuciami odbiorcy. Te techniki są opisane w
                          specjalistycznej literaturze.
                    • moon5 Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 22.03.07, 02:09
                      maaac napisał:
                      troche bałbym się jego w rządzie. :)

                      Ja sie boję tych wszystkich polityków, których wymieniłeś z wyjątkiem właśnie
                      Prezia. Ma on w sobie coś z ojca narodu.
                      --
                      moon5.blox
    • scolopetarius Wnuki żydokomuny bijcie się w piersi WŁASNE 19.03.07, 11:16
      Czemu tak jak młodzi Niemcy nie odetniecie się od zbrodniarzy z czasów komuny,
      czemu brniecie w tę ślepą uliczkę?
      • rsrh Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypominam 19.03.07, 11:47
        że deklaracja lojalności (potocznie lojalka) to "pisemne zobowiazanie sie przez
        dana osobe do przestrzegania określonych przepisów" Aktualnie Szwajcaria chce
        takie zobowiązanie wprowadzić dla imigrantów zobowiązując ich do przestrzegania
        miejscowego prawa.
        Co to ma wspólnego z zapytaniem lustracynyjm ?? Ale używanie terminu "lojalka"
        jest wymyślone przez przez michnikowszczyznę mającą nas za matołów !!!
        • maaac Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 12:21
          > Co to ma wspólnego z zapytaniem lustracynyjm ?? Ale używanie terminu "lojalka"
          > jest wymyślone przez przez michnikowszczyznę mającą nas za matołów !!!
          A najbardziej boli świadomość że mają racje.... :P
          • michnischerbeobachter Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 12:47
            > A najbardziej boli świadomość że mają racje.... :P
            Có ża chwalebnie złożona samokrytyka, doceniam. Dla ścisłosci dodam ze
            przedmówca miał na myśli tych którzy przyjmują michnikową agitkę za dobrą
            monete i sami powielają wypluwane przezeń brednie.
            • maaac Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 13:39
              No cóż PiSowa 'nowomowa' w piśmie michnischerbeobachter'a. Trzeźwa ocena =
              agitka, prawda = brednie, itd. itp.
              Jak za "dobrych komunistycznych czasów" Michnik wadził wam wtedy, wadzi wam i
              dziś :).
              • michnischerbeobachter Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 13:49
                Zapomnaiałeś wyrazić sie bardziej dobitnie, Idiot Achronot(GW)-krynica prawdy
                objawionej, Michnik- demiurg słuszności posiadajacy jako jedyny obok papieza
                przywilej nieomylności a każde jego słowo=dogmat. Przepraszam cie maac że
                wkroczyłem w tak intymną sfere twojej wrazliwosci, w kwestię wiary. Szanuje
                wszystkie wyznania, również Ty masz prawo do przekonań trascendentnych. Jeśli
                uraziłem twoje uczucia religijne jest mi niewymownie przykro, wybacz mi. Tylko
                przestan mieszać kwestie konfesyjne z racjonalnymi bo powodujesz zamieszanie na
                forum. A u siebie tzw. dysonanse poznawcze
                • maaac Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 15:09
                  :) Ja tego tak nie traktuję - jest to wyraźnie twoim problemem & innych
                  zwolenników PiSu - Projekcja?
                  • michnischerbeobachter Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 15:16
                    załozyłeś z góry że jestem zwolennikiem PISu. Informuje uprzejmie ze jest to
                    założenie błedne. Podobnie błędne będzie założenie że jestem katolikiem,
                    wierzacym, przeciwnikiem aborcji ,eutanazji itp. Na poczatek proponuje
                    odrdzewić wytryszki a potem zapraszam.
                    • maaac Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 15:18
                      Nie ależ broń Boże nie jesteś zwolennikiem PiSu tylko jakoś tak popierasz jego
                      pomysły....
                      • michnischerbeobachter Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 15:26
                        jakby np Kuba rozpruwacz albo Józef Stalin stwierdzili że po środzie następuje
                        czwartek to nie uznałbym tego za nonsens tylko dlatego ze oni to powiedzieli.
                        Taka jest między nami różnica. Ja oceniam ideee a nie pomysłodawce, myśl a nie
                        autora. Ty robisz to z pozycji ideologicznego zacietrzewienia a ja z pozycji
                        pragmatycznych
                        • maaac Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 16:40
                          Ależ wręcz przeciwnie, to dla Ciebie wszystko co robi Michnik jest złe bo to
                          Michnik robi. :)
                          Właśnie prezentujesz typową personalną fobie (nie ideologiczne zacietrzewienie
                          bo to jest okopanie się w ramach określonej idei). Oceniasz autora nie myśl. Ja
                          tylko oceniałem język, którym te oceny przekazywałeś. Język od lat stosowany do
                          oceny tegoż człowieka.
                          Pragmatyzmu to w twojej wypowiedzi ani trochę nie widać. :)))))
                          • srul Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 16:44
                            Czesć maac. Widze ze u Ciebie wszystko po staremu, to naprawde ciekawe co
                            mówisz...a co mówia lekarze?
                            Buahahahaha
                            • maaac Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 17:06
                              Co mówią lekarze?
                              Jeszcze parę miesięcy rządów PiS i będzie trudno jakiegoś w Polsce znaleźć.
                              • srul Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 17:18
                                Tak się cieszyli ze dzieki anschlusowi do UE będą mogli wyjeżdzac na west
                                legalnie popracować. A teraz niejaki maaac robi z tej nabytej w zwiazku ztym
                                możliwości zarzut PiSowi. Dla niego jak nie urok to sraczka. Jesteś naprawde
                                żałosny.
                                Tobie zresztą lekarz nie pomoże bo ta przypadłość o ile wiem uleczalna nie
                                jest. Na michnikowszczyzne recepty do tej pory nie wynaleziono. Ale wszyscy
                                medycy( ci którzy w popłochu nie uciekli przed złowrogim kaczyzmem) zalecają
                                dużo ruchu na świezym powietrzu, ograniczenie tłuszczów zwierzęcych,
                                odstawienie zgubnych nałogów (palenie,GW)blokujących połaczenia neuronalne i...
                                wznowienie procesów myślowych.
                                • maaac Re: Kilku durniom-także z tyt "naukowymi" przypom 19.03.07, 17:48
                                  > Tak się cieszyli ze dzieki anschlusowi do UE będą mogli wyjeżdzac na west
                                  > legalnie popracować. A teraz niejaki maaac robi z tej nabytej w zwiazku ztym
                                  > możliwości zarzut PiSowi. Dla niego jak nie urok to sraczka. Jesteś naprawde
                                  > żałosny.
                                  :) Ja robie zarzuty? Nie ma w tym ani za grosz zasługi PiS. No może w tym, że
                                  mógł sprawę zablokować, ale tego nie zrobił. Zresztą ja się cieszę z tego, że
                                  zarówno lekarze jak i inne osoby mogą za pracą wyjeżdżać za granice.
                                  W odniesieniu do lekarzy - jest to bardzo pozytywne zjawisko ponieważ
                                  wcześniej czy później wymusi jakieś przemiany w polskiej służbie zdrowia. Widze
                                  następujace rozwiązania:
                                  - rząd dalej nic nie robi, "bogatsze" osoby leczą się za własne pieniądze,
                                  powstają "kasy chorych" poza kontrola rządu. Efekt - rozdział na zdrowych
                                  bogatych i chorych biednych.
                                  - rząd wprowadza rozwiązania a'la Dorn: "lekarzy w kamasze". To jednak nie
                                  będzie mozliwe bez wprowadzenia nie tylko narazie w deklaracjach słownych ale
                                  faktycznego "zamordyzmu" w rządzeniu krajem.
                                  - rząd odrzuca pomysły socjalistycznego "solidarnego państwa" i powraca do kas
                                  chorych w stylu zapoczątkowanym przez AWS-UW (ach ten ból przyznać się że coś
                                  inni zrobili dobrze). Sośnierz jest przykładem że takie kasy chorych przy
                                  odpowiednim zarządzaniu potrafią sprawnie działać. Możliwość konkurencji "o
                                  pacjenta" wymusi poprawienie ich jakości. Ten wariant mi by najbardziej
                                  pasował... PiS jednak by musiał wykonać spory zwrot ideologiczny w stosunku do
                                  proponowanego w wyborach jeszcze większego związania NFZ z budżetem państwa by
                                  coś takiego wprowadzić.
        • indris Lojalka za komuny i dzisiaj... 19.03.07, 13:16
          ...wyglądały inaczej, ale miały jedną ISTOTNĄ wspólną cechę: niezłożenie jej
          mogło skutkować utratą pracy.
          • michnischerbeobachter Re: Lojalka za komuny i dzisiaj... 19.03.07, 13:39
            Czy formą "lojalki" jest np podawanie w CV zakresu wykształcenia,
            doswiadczenia i przebiegu dotychczasowej pracy? W niektórych zawodach wymagane
            jest np zaswiadczenie o niekaralności. Według waszych gumowych kryteriów można
            dowolnie naciagać pojęcia byle tylko pasowały do tezy. Sa na tym forum
            harcownicy których jedynym chwytem retorycznym jest nieustanne odwoływanie sie
            do PRLu, bez tego ich zdolność opisywania świata spadłaby do poziomu
            gestykulacji.
            Poza tym jest tu powyżej drobna nieścisłość, niezłożenie może a nie musi
            zaowocować utratą pracy. Decyzja jest tu w kompetencji pracodawcy. Nie jest to
            obligatoryjne. Rozumiem ze takie demonizowanie, trywializowanie, redukowanie ad
            absurdum to wygodna postawa ale na dłuższa mete jest naprawde nużaca.
            • indris Re: Lojalka za komuny i dzisiaj... 19.03.07, 13:53
              Informacje wymagane w CV mają znaczenie merytoryczne i dotyczą do kandydatów do
              pracy. Wymaganie oświadczeń lustracyjnych, to polityczna wścieklizna i dotyczą
              one aktualnie zatrudnionych np. nauczycieli akademickich czy dziennikarzy.
              • michnischerbeobachter Re: Lojalka za komuny i dzisiaj... 19.03.07, 14:25
                Polityczna wścieklizna, ciekawy termin, czyżby naukowy? Jestem pod dużym
                wrażeniem. Ciekaw jestem czy dziennikarz umoczony w przeszłosc agenturalną
                jest moralnie uprawniony do pisania tekstów na temat lustracji. Takie
                domniemanie zachodzi w przypadku histeryzujacych antylustracyjnie amnezjologów
                z GW. Przypomnijmy sobie jakie to płomienne dytyramby strzeliste przeciw
                zgniliżnie moralnej lustracji wypichcał Lesław Maleszka, jak grzmiał z wyzyn
                swojego "autorytetu moralnego" M. Czajkowski. Czyżby robili to równie
                bezinteresownie jak obecnie zadaniowani na odcinek antylustracyjny Czuchnowscy,
                Stasińscy, Wrońscy, Żakowscy et consortes?
                • indris Uprawniony do pisania jest w Polsce KAŻDY 19.03.07, 18:03
                  A "zakaz wykonywania zawodu" dziennikarza to ponury idiotyzm, w dodatku
                  antykonstytucyjny. Czymś zupełnie innym są uprawnienia moralne, niż zakaz
                  prawny.
                  • matrek Re: Uprawniony do pisania jest w Polsce KAŻDY 20.03.07, 06:35
                    Nawet nie masz pojecia ile w polskim prawie przewidzianych jest zakazow
                    wykonywania roznego rodzaju zawodow. Co wiecej, ile jest zakazow z powodu "nie
                    dawania rekojmii nalezytego wykonywania zawodow"...
                    • indris Re: Uprawniony do pisania jest w Polsce KAŻDY 20.03.07, 11:26
                      Istotnie nie wiem dokładnie ile w polskim prawie przewidzianych jest zakazów
                      wykonywania różnego rodzaju zawodów, chociaż wiem,że takowe istnieją. Ale wiem,
                      że zakazu wykonywania zawodu dziennikarza nie tylko nie ma ale nie może być.
                      Byłoby to bowiem wprost sprzeczne z art. 54 Konstytucji RP.
                      • matrek Re: Uprawniony do pisania jest w Polsce KAŻDY 20.03.07, 16:40
                        Nie masz racji.
            • matrek michnischerbeobachter 20.03.07, 06:32
              Chyle czola, za wszystko co piszesz w tym watku i sposob w jaki to piszesz :)
              Niestety, szkoda Twojego intelektu na poziom tego forum.
              • maaac Re: michnischerbeobachter 20.03.07, 09:55
                > Chyle czola, za wszystko co piszesz w tym watku i sposob w jaki to piszesz :)
                > Niestety, szkoda Twojego intelektu na poziom tego forum.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=59234432&a=59286095
                (...)Postawa grupki akolitów michnika jednoczonych wspólnym strachem przed
                ujawnieniem przeszłości jest znamienna. Przypomina do złudzenia sytuacje
                kierowcy którego drogówka próbuje poddać badaniu alkomatem. I tu kierowca w
                stanie silnego moralnego wzburzenia gwałtownie protestuje.(...)

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=59234432&a=59293239
                (...)Tym bardziej ze zreferowałem tylko bełkot róznych
                michnikoidalnych kretaczy majacych pełne gęby pustej frazeologii. Jak ktoś jest
                czysty to nie mataczy i nie kręci ubierajac się przy okazji w szatki tandetnego
                moralisty. Obłuda michnikoidów aż bije po oczach. Oczywiscie nie tych którym
                Ojciec Nadredaktor pieczołowicie umieścił na oczętach gustowne klapki
                ułatwianie poruszanie się w zaprzegu jego propagandy. Do tych nigdy nic nie
                dotrze.(...)
                Fakt ja tak pisac nie potrafię... Tyle merytorycznych argumentów zawartych w
                tak krótkich tekstach...
          • rsrh Ten sam zabieg gmatwania prostej sprawy-indris 19.03.07, 13:47
            Nie ma jakichkolwiek "wspólnych cech".Jeszcze raz przeczytaj definicje tzw
            "lojalki".Natomiast jest oczywiste że jesli pełnisz funkcję spełniającą kryteria
            "zaufania publiczneo" a byłeś kapusiem i fakt ten ukryjesz - to niema dla ciebie
            miejsca w określonej sferze życia publicznego
            • rsrh Panie "maac" !! Michnik był moim idolem kiedy np 19.03.07, 13:54
              ratował życie "rudego sierżanta MO" na stacji w Otwocku gdy tłum chciał go
              powiesić. A przestał nim byc gdy w sejmie w płomiennej mowie jako poseł bronił
              kradzionego mienia PZPR (ze składek było tylko 4%) a następnie przez 17 lat
              podkładał nam "świnie" w postaci "autorytetów" typu Jaruzelski ,"człowiek
              honoru" Kiszczak itp . Jego obrona ubecji i esbecji została dokładnie
              opisana-patrz R.Ziemkiewicz "Michnikowszczyzna-opis choroby"
              • maaac Re: Panie "maac" !! Michnik był moim idolem kiedy 19.03.07, 15:16
                :) Michnik nigdy nie był, nie jest i nie będzie moim idolem. Ziemkiewicz tak
                samo. Mogę co najwyżej podzielać co niektóre poglądy Michnika lub mogą mi się
                podobać co niektóre książki/opowiadania Ziemkiewicza.

                Jeżeli rozumiałeś przyczynę, dla której Michnik ratował życie "rudego
                sierżanta MO" zrozumiałbyś również co miał na myśli mówiąc o Kiszczaku i
                Jaruzelskim jako "ludziach" honoru. Jeżeli to było tylko zapatrzenie w Michnika
                jako "idola" nie poparte zrozumieniem, nie dziwię się że gdy wiary zabrakło
                znienawidziłeś go. :) Ot kwestia psychologii.
                • srul Re: Panie "maac" !! Michnik był moim idolem kiedy 19.03.07, 17:09
                  Człowiekiem "honoru" Kiszczak został dlatego ze dotrzymał umowy o podziale
                  strefy wpływów po tzw."przełomie" 1989 zwanym potocznie przez mendia obaleniem
                  komunizmu ku uciesze sygnatariuszy i cześci bardziej wtajemniczonych. Pozostali
                  karmia sie mitem "Wlasnego domu" który jakoby odzyskaliśmy. Taka urocza
                  baśniowo-Disneyowska wizja historii lekkostrawna dla umysłow
                  nieskomplikowanych
                  • maaac Re: Panie "maac" !! Michnik był moim idolem kiedy 19.03.07, 18:08
                    :) Heh. Ja tam np. nigdy nie wierzyłem, że "Okrągły stół" był efektem jakiejś
                    walki.
                    Komuchy - przynajmniej ta rozsądniejsza ich część w pewnym momencie
                    uświadomiła sobie całkowity upadek moralny i gospodarczy tej ideii. Jedynym
                    rozsądnym rozwiązaniem było dogadanie się z tą częścią opozycji, która nie była
                    zwolennikiem "a na drzewach zamiast liści...".
                    Jakbyś nie pamiętał rozwiązanie to było ryzykowne dla obydwu stron. Pamiętasz
                    takie nazwisko Dubczek? Jego szczęście że przeżył. Imre Nagy już tyle szczęścia
                    nie miał - jeden i drugi był komunistą, który odważył się zrobić coś przeciwko
                    Moskwie. Nie wszystkim komuchom podobało się to co wtedy Jaruzelski chciał
                    zrobić.
                    No a po "okrągłym stole" poleciało już z górki. Nie pamiętasz jak było?
                    Akasamitna rewolucja w Czechosłowacji, upadek muru berlińskiego itd.
                    Bez "okrągłego stołu" nie było by o czym mówić. Ludzie zobaczyli że można bez
                    przelewu krwi, że mozna się odwarzyć coś zmienić tak jak w Polsce, a ZSRR nie
                    ma zbyt wielkiej ochoty/siły by interweniować.
                    Przemiany szły też w Polsce z górki.

                    Cholewka - wykład mam robic jak było? Zastanawiam się czy warto - czy jednak
                    znów się dowiem że "czerwoni" dogadali się z "różowymi" i podzieli Polskę. Ot
                    taka wizja ludzi, którzy mają "amnezję" lub są za młodzi by pamiętac tamte lata.
    • indris Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 17:15
      I słusznie. Tę faszystowską z ducha ustawę wypichconą przez niedowarzonych
      szczeniaków POWINNO się ośmieszyć i rozwalić.
    • rsrh Kiedy bezsens używania określenia "lojalka" 19.03.07, 19:57
      stał sie klarowny - patrz wyżej-a jego zwolennicy zapędzili się do narożnika
      ,starym zwyczajem forumowych "ględzaków" kierują dyskusję na margines różnych
      wydarzeń.
      Powodzenia i dobranoc !!
      • maaac Re: Kiedy bezsens używania określenia "lojalka" 19.03.07, 21:00
        > stał sie klarowny - patrz wyżej-a jego zwolennicy zapędzili się do narożnika
        > ,starym zwyczajem forumowych "ględzaków" kierują dyskusję na margines różnych
        > wydarzeń.
        > Powodzenia i dobranoc !!
        Niby gdzie "stał się klarowny"? :))))))))))))))))))))
        • moon5 Re: Kiedy bezsens używania określenia "lojalka" 19.03.07, 21:32
          Wszyscy poszli spać, chyba nikt Ci już dziś nie odpowie.

          Niezależnie od tego czy uważa się obecną lustrację za pomysł dobry czy wręcz
          przeciwnie za zły, nie można dokonywać tego nadużycia semantycznego, nazywając
          to oświadczenie "lojalką".
          • maaac Re: Kiedy bezsens używania określenia "lojalka" 19.03.07, 21:37
            "nie można dokonywać tego nadużycia semantycznego" - Ty tak na poważnie?

            Ok rozumiem, że można mieć inny pogląd na tą sprawę, ale proooosze bez takich
            słów, bo już nie wiem czy to żart (jest to już dokładnie obśmiane tak samo jak
            tzw. "pomroczność jasna"), czy jednak bezrefleksyjne powtarzanie zwrotów z
            kręgów naszego rządu.
            • moon5 Re: Kiedy bezsens używania określenia "lojalka" 19.03.07, 22:12
              Wyrażenie "nadużycie semantyczne", istniało, Maćku, w języku polskim o wiele
              wcześniej zanim Pan Macierewicz nadał mu sens potoczny, w jakim obecnie ono
              zwykle funkcjonuje. Ty jako nie-humanista możesz o tym nie wiedzieć. Ja jednak
              mimo, że jestem osobą nie posiadającą wykształcenia w dziedzinie nauk ścisłych,
              wiem na czym polega zasada nieoznaczoności Heisenberga.
              • maaac Re: Kiedy bezsens używania określenia "lojalka" 20.03.07, 05:23
                > Wyrażenie "nadużycie semantyczne", istniało, Maćku, w języku polskim o wiele
                > wcześniej zanim Pan Macierewicz nadał mu sens potoczny, w jakim obecnie ono
                > zwykle funkcjonuje.
                "Pomroczność jasna" też istniała. Nie wypada w pewnym momencie już stosować
                pewnych zwrotów, bo nabierają one znaczenie odwrotnego do tego, w jakim masz
                zamiar go użyć. Jako humanistka powinnaś wiedzieć o przemianie znaczeniowej
                takich wyrazów np jak "kobieta" czy "kutas". Dziś NIE użyjesz ich w znaczeniu,
                które miały poprzednio. Cóż język jest "żywy".

                > Ja jednak mimo, że jestem osobą nie posiadającą wykształcenia w dziedzinie
                > nauk ścisłych, wiem na czym polega zasada nieoznaczoności Heisenberga.
                Tak? Na czym?
                • moon5 Re: Kiedy bezsens używania określenia "lojalka" 22.03.07, 02:29
                  O "pomroczności jasnej" usłyszałam pierwszy raz przy skandalicznej sprawie Wałęsy.

                  Słowa zmieniają swe znaczenie na przestrzeni dziesiątków lat lub kilku stuleci.
                  To, że naród naśmiewał się z "nadużycia semantycznego" parę miesięcy temu, nie
                  oznacza, że wyrażenie to już zmieniło swe znaczenie. Ja nie rozpoczęłam swej
                  edukacji od studiowania wypowiedzi PIS-u. Nie wyzbędę sie tak szybko pewnych
                  nawyków słownych.

                  > Tak? Na czym?

                  Byłeś na politechnice czy innej uczelni technicznej, więc sam się orientujesz
                  lub dobrze wiesz, co odkrył Heisenberg inni wielcy fizycy dwudziestego wieku.
              • petrucchio Lojalka to lojalka 20.03.07, 10:16
                moon5 napisała:

                > Wyrażenie "nadużycie semantyczne", istniało, Maćku, w języku polskim o wiele
                > wcześniej zanim Pan Macierewicz nadał mu sens potoczny, w jakim obecnie ono
                > zwykle funkcjonuje. Ty jako nie-humanista możesz o tym nie wiedzieć. Ja jednak
                > mimo, że jestem osobą nie posiadającą wykształcenia w dziedzinie nauk ścisłych,
                > wiem na czym polega zasada nieoznaczoności Heisenberga.

                Ja mam wykształcenie i niehumanistyczne (mgr inż. elektronik) i humanistyczne
                (dr hab. w zakresie jednej z filologii), ale całkowicie zgadzam się z Maaakiem.
                Określenie "lojalka" w tym przypadku to nie żadne nadużycie semantyczne, ale
                dosłowne i trafne określenie charakteru oświadczenia lustracyjnego. Władza
                traktuje je jako gest wiernopoddańczy i właśnie dlatego grozi SZCZEGÓLNIE
                drakońskimi sankcjami za odmowę jego złożenia niezależnie od pobudek (np.
                konflikt sumienia skutkujący nieposłuszeństwem obywatelskim)
                • rsrh Petrucchio oszołomił nas swoimi naukowymi 20.03.07, 10:54
                  stopniami które zreszta nijak się maja do jego "wywodów" w sprawie "lojalki". To
                  stara prawda że im zagadnienie jest prostsze tym dla prawdziwego "naukowca" jest
                  bardziej skomplikowane.Pana post w tej sprawie nawiązuje do zagadnień
                  "mniemanologii stosowanej" a do faktów ma sie jak Alma Mater do nasermater!!
                  • petrucchio Re: Petrucchio oszołomił nas swoimi naukowymi 20.03.07, 11:13
                    rsrh napisał:

                    > stopniami które zreszta nijak się maja do jego "wywodów" w sprawie "lojalki".
                    > To stara prawda że im zagadnienie jest prostsze tym dla prawdziwego "naukowca"
                    > jest bardziej skomplikowane.

                    I odwrotnie
                    • rsrh I tu leży sedno sprawy.Kto ma inne zdanie niz ja 20.03.07, 11:19
                      "naukowiec" - jest prostakiem ! Pytanie "A konkretnie o co chodzi?" dokłądnie
                      jest w "temacie"
                      • petrucchio Re: I tu leży sedno sprawy.Kto ma inne zdanie niz 20.03.07, 11:42
                        > "naukowiec" - jest prostakiem ! Pytanie "A konkretnie o co chodzi?" dokłądnie
                        > jest w "temacie"

                        Jakie masz prawo nazywać mnie "naukowcem" w cudzysłowie? Ja na swoją pozycję
                        uczciwie zapracowałem. Prostakiem jest człowiek nieokrzesany, używający
                        epitetów, sloganów i obraźliwych insynuacji zamiast argumentów, gardzący
                        wrażliwością tych, którzy więcej od niego w życiu widzieli i skłonni są do
                        refleksji nad tym, co dla niego jest "sprawą najprostszą" (zwłaszcza że nie
                        dotyczy go osobiście). Pytanie: "A o co konkretnie chodzi?" dotyczyło mojego
                        rzekomego mijania się z tematem. Powiedz jasno i treściwie, co mi zarzucasz,
                        jeśli chcesz ze mną dyskutować.
                        • rsrh Nie juz nie chce z tobą dyskutowac ,bowiem jak 20.03.07, 11:48
                          mawiał prof Kępiński "dyskusja z panem jest sprzeczna z higieną osobista"
                          Prostak
                  • maaac Re: Petrucchio oszołomił nas swoimi naukowymi 20.03.07, 11:17
                    Przepraszam, a poza zanegowaniem prawa Petrucchio jako osoby najbardziej z nas
                    zainteresowanej tym tematem, jako czynnego "naukowca" to co udowodniłeś?
                    • rsrh A dowodu w jakiej sprawie oczekiwałeś ? 20.03.07, 11:21
                      jw
                      • maaac W sprawie omawianej w tym temacie 20.03.07, 12:25
                        > jw
                        • rsrh Dowodem jest encyklopedyczne wyjaśnienie hasła 20.03.07, 12:40
                          LOJALKA !!Podaj własna definicje jeśli do tego żródła nie masz zaufania !
                          • maaac Re: Dowodem jest encyklopedyczne wyjaśnienie hasł 20.03.07, 13:15
                            lojalka pot. «deklaracja lojalności wobec władzy, zwykle wymuszona
                            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2479128
                            A teraz możemy dyskutowac czy podpisanie tego dokumentu jest, czy nie jest
                            wyrazem lojalności wobec aktualnych władz. Co do "wymuszenia" chyba się
                            zgodzisz?

                            No chyba że PWN jest jeszcze starym "układowym" wydawnictwem nie wartym
                            zaufania?
                            • rsrh Nie! Odpowiedz na pytanie czy byłeś kapusiem 20.03.07, 16:35
                              nie jest "lojalka" !!
                              Chcesz nadal kontynuowac gmatwanie prostej sprawy ??
                              • macpor Re: Nie! Odpowiedz na pytanie czy byłeś kapusiem 20.03.07, 22:25
                                > nie jest "lojalka" !!
                                > Chcesz nadal kontynuowac gmatwanie prostej sprawy ??

                                Jak rozumiem pozostał jedynie argument "nie bo nie" bo już powoływanie się na
                                definicję upadło? :)

                                Sprawa naprawdę jest dla mnie prosta "jest lojalką".
                • moon5 Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 14:29
                  petrucchio napisał:
                  Rząd zaczyna dobierać się do swobód
                  akademickich i autonomii wyższych uczelni, zmuszając całą starszą kadrę
                  akademicką do udziału w pułapce prawnej zastawionej na tę jej część, która mogła
                  splamić się współpracą ze służbami komunistycznymi

                  Jeśli ktoś się splamił współpracą ze zbrodniczą organizacją, działającą pod
                  kontrolą wywiadu obcego państwa, nie może pełnić ważnych funkcji na uczelniach
                  suwerennego państwa, jakim teraz jest Polska, i dobre są wszelkie skuteczne
                  środki, aby odsunąć takich ludzi z miejsc, gdzie ma miejsce kształtowanie się
                  sumienia młodych ludzi.
                  • petrucchio Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 14:54
                    moon5 napisała:

                    > Jeśli ktoś się splamił współpracą ze zbrodniczą organizacją, działającą pod
                    > kontrolą wywiadu obcego państwa, nie może pełnić ważnych funkcji na uczelniach
                    > suwerennego państwa, jakim teraz jest Polska,

                    Ważnych funkcji? Nie rozmawiamy np. o stanowisku rektora, tylko o każdym
                    pracowniku akademickim od starszego wykładowcy wzwyż. To są zwyczajni pracownicy
                    nauki, nie żadni luminarze. "Współpraca", to słowo, za którym kryje się często
                    działalność niezbyt szkodliwa, a za to wymuszona przez wiadome służby za pomocą
                    różnych form szantażu i zastraszania. Suwerenne, demokratyczne państwo nie
                    zastawia pułapek prawnych na swoich obywateli, kimkolwiek są i cokolwiek robili
                    w przeszłości. Przegląd zasobów IPN? Proszę bardzo. Wyciąganie konsekwencji
                    prawnych tam, gdzie trzeba? Proszę bardzo. Ale nie ułatwianie sobie zadania
                    przez wciąganie uczciwych ludzi pospołu z dawnymi kolaborantami do obrzydliwej
                    gry, której legalność budzi zastrzeżenia prawników konstytucjonalistów i, jak
                    wiesz, prawie całej Rady Wydziału Prawa UW.

                    > i dobre są wszelkie skuteczne środki, aby odsunąć takich ludzi z miejsc,
                    > gdzie ma miejsce kształtowanie się sumienia młodych ludzi.

                    Tam, gdzie chodzi o wpływ na sumienie młodych ludzi, środki muszą być czyste jak
                    łza, a nie "dowolne, byle skuteczne".
                    • moon5 Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 16:20
                      > Ważnych funkcji? Nie rozmawiamy np. o stanowisku rektora, tylko o każdym
                      > pracowniku akademickim od starszego wykładowcy wzwyż. To są zwyczajni pracownic
                      > y
                      > nauki, nie żadni luminarze

                      Mnie nawet bardziej zależy na moralności tych zwyczajnych wykładowców czy
                      asystentów, bo oni mają bezpośredni kontakt z młodzieżą.

                      > Tam, gdzie chodzi o wpływ na sumienie młodych ludzi, środki muszą być czyste ja
                      > k
                      > łza, a nie "dowolne, byle skuteczne".

                      Pisząc "wszelkie skuteczne środki" nie miałam na myśli łamania prawa. Ustawa
                      lustracyjna jest zatwierdzona przez parlament i prezydenta, a prezydent i
                      parlamentarzyści maja kompetentnych doradców w dziedzinie prawa. To co orzekła
                      prawie cała Rada Wydziału Prawa UW nic dla mnie nie znaczy, bo oni są powołani
                      do innych funkcji. Poza tym zdarzało sie na polskich uczelniach, że gdy studenci
                      zwracali się do rady wydziału o pomoc w sprawie jakiegoś istotnego konfliktu na
                      uczelni, nie otrzymywali pomocy.
                      • gentile1 Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 16:38
                        z braku czasu drobny cytacik na temat:

                        Gdybym był Gęgacz, Gęgacz jak się patrzy
                        Z małpią zręcznością wdrapałbym się na krzyż
                        Ale pluszowy – bo to ważne przecie
                        Wisieć na krzyżu, który Cię nie gniecie
                        Z krzyża bym rzucał okrzyki rozpaczy
                        Tak jak to bywa zwyczajem Gęgaczy...

                        To oczywiście niezapomniany Janusz Szpotański. Trudno mi sobie wyobrazić lepszy
                        niż te słowa komentarz do całej tej fanfaronady, jaka przewala się przez
                        łamy „Gazety Wyborczej” i pism afiliowanych. Apele, oświadczenia, meldunki z
                        linii frontu: na Uniwersytecie w Poznaniu odmawia składania „lojalek IV RP”
                        cała polonistyka! Redakcja „Głosu pcimskiego” nie wypełni oświadczeń!
                        Redaktorzy Lis i Durczok ogłaszają, że nie będą wyciągać żadnych konsekwencji
                        wobec podwładnych, którzy nie zastosują się do wymogu „państwowej spowiedzi”!
                        List do redakcji: ja, profesor Ency-Pencyński, nie podpiszę i wzywam do nie
                        podpisywania innych! Do tego oczywiście lawina bojowej publicystyki, mielącej w
                        kółko demagogię o upokarzaniu obywateli, wtrącaniu się państwa w wolne zawody,
                        powrocie do peerelu, Orwellu i tak dalej. Rewolucja na całego!

                        Gdyby cokolwiek, ale to cokolwiek za to groziło, choćby pogrożenie palcem,
                        pewnie by się ruch „obywatelskiego nieposłuszeństwa” nie rozwijał tak dziarsko.
                        Ale... „Polityka” przedrukowuje swoistą „ekspertyzę prawną” autorstwa mecenasa
                        Widackiego. Gwiazdor polskiej palestry, pytany, co grozi dziennikarzom, którzy
                        przystępują do bojkotu, odpowiada w stylu charakterystycznym dla siebie i całej
                        naszej schamiałej „elyty”: „mogą ich w dupę pocałować” (z kontekstu wynika, że
                        Kaczyńscy). Krzyże, z których dobiegają nas dziś chóralne „okrzyki rozpaczy” są
                        już nie tylko pluszowe, ale jeszcze z masażem relaksacyjnym. W niektórych
                        środowiskach stokroć więcej odwagi i charakteru trzeba będzie, by oświadczenie
                        złożyć, niż je pod dyktando arbitrów elegancji zbojkotować.

                        Dokończę ten fragment ze Szpota:

                        Niestety, nie mam tych zdolności wcale!
                        Może winne tu moje nadpsute morale?
                        Może w mózgu mam inne niż Gęgacze zwoje?
                        Nie, ja nie będę gęgał. Dziękuję, postoję.



                        PS. Z braku pod ręką biblioteki fragmenty prologu do „Gnomiady” cytuję z
                        pamięci; za ewentualne drobne pomyłki z góry przepraszam.

                        PPS. Dowiaduję się, że wypowiedź Michnika o agentach w "Tygodniku Mazowsze" w
                        rozmowie z Jaruzelskim była prostowana jako błąd tłumaczki przygotowującej
                        francuskie wydanie, która się do tego publicznie przyznała. Ponieważ nie
                        oparłem się pokusie zacytowania "Naszej Polski" w poprzednim blogu, podaję
                        także tę informację
                        • rsrh Pamiętam "gentile 1" wsciekłość "gnoma" który 20.03.07, 17:01
                          z partyjnej trybuny rzucał "gromy" na Szpotańskiego
                          Pozdrawiam
                          • petrucchio Re: Pamiętam "gentile 1" wsciekłość "gnoma" który 20.03.07, 21:27
                            rsrh napisał:

                            > z partyjnej trybuny rzucał "gromy" na Szpotańskiego
                            > Pozdrawiam

                            A kim jest dzisiejszy Gnom i z jakiej partyjnej trybuny rzuca gromy?
                        • moon5 Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 17:02
                          Zdecydowanie za dużo tego popłochu. To bardzo niepokoi.
                        • petrucchio Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 21:24
                          gentile1 napisał:

                          > Gdyby cokolwiek, ale to cokolwiek za to groziło, choćby pogrożenie palcem,
                          > pewnie by się ruch „obywatelskiego nieposłuszeństwa” nie rozwijał t
                          > ak dziarsko.

                          Cytuję załącznik do zarządzenia rektora jednaj z uczelni:

                          2. Zgodnie z art. 57 ust 1 i 2 Ustawy z dnia 18 października 2006
                          roku o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa
                          państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz.U. nr 218
                          poz. 1592 z późn. zm.) w przypadku niezłożenia oświadczenia
                          lustracyjnego w terminie 1 miesiąca od daty potwierdzenia odbioru
                          powiadomienia, następuje pozbawienie z mocy prawa pełnionej funkcji
                          publicznej z dniem upływu terminu złożenia oświadczenia
                          lustracyjnego. Fakt pozbawienia funkcji stwierdza Rektor.

                          Chodzi w tym wypadku o dyscyplinarne zwolnienie pracownika naukowego tak po
                          prostu, "z mocy prawa".
                      • petrucchio Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 21:16
                        moon5 napisała:

                        > Mnie nawet bardziej zależy na moralności tych zwyczajnych wykładowców czy
                        > asystentów, bo oni mają bezpośredni kontakt z młodzieżą.

                        A rządowi nie chodzi o nich. Asystenci nie będą lustrowani.

                        > Pisząc "wszelkie skuteczne środki" nie miałam na myśli łamania prawa. Ustawa
                        > lustracyjna jest zatwierdzona przez parlament i prezydenta, a prezydent i
                        > parlamentarzyści maja kompetentnych doradców w dziedzinie prawa.

                        Niemniej ustawa lustracyjna budzi wątpliwości poważnych prawników, a rząd i
                        parlament nie mogą być sędziami we własnej sprawie. Do podpisania oświadczenia
                        lustracyjnego mogłyby mnie być może przekonać argumenty np. konstytucjonalistów
                        z TK, w których kompetencję i niezależność nie mam powodu wątpić. Ale pośpiech
                        lustratorów (jak najszybciej, mimo że trwa rok akademicki) jest znamienny:
                        obawiają się
                        • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:33
                          Na rektorów w naszym kraju rzadko kiedy byli wybierani godni ludzie.
                          • petrucchio Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 01:12
                            moon5 napisała:

                            > Na rektorów w naszym kraju rzadko kiedy byli wybierani godni ludzie.

                            To przesada. W czasach, kiedy studiowałem na Politechnice Warszawskiej, rektorem
                            (a wcześniej dyrektorem mojego instytutu) był prof. Władysław Findeisen
                            (późniejszy senator), jeden z najlepszych ludzi, jakich spotkałem w życiu. Był
                            to pierwszy rektor wybrany w wolnych wyborach; w czasie strajków studenckich i
                            stanu wojennego zachował się znakomicie, ocalając godność Politechniki. To nie
                            jedyny taki rektor za mojej pamięci. Bywają lepsi i gorsi, jak na każdym
                            stanowisku.
                            • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 01:41
                              Na Wybrzeżu nie było aż tak dobrze. w ostatnich kilkunastu latach czytało i
                              słyszało sie niepochlebne opinie o o przeróżnych rektorach z tutejszych wyższych
                              uczelni.
                      • wiktoriaka Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 22:02
                        moon5 napisała:

                        > Mnie nawet bardziej zależy na moralności tych zwyczajnych wykładowców czy
                        > asystentów, bo oni mają bezpośredni kontakt z młodzieżą.

                        Kiedy staje ktoś przed sądem, może nic nie mówić. Prawo nie wymaga od niego
                        pisemnej deklaracji - nie jestem złodziejem. Za odmowę zeznań przed sądem
                        oskarżonemu nic nie grozi, nie zwolnią go z pracy ani nie pozbawią prawa
                        wykonywania zawodu. To prokurator ma udowodnić mu winę, a sąd ukarać lub
                        uniewinnic. Państwo ma wszystkie dokumenty potrzebne do lustracji i może ją
                        przeprowadzić, dlaczego więc żąda od niektórych obywateli oświadczeń
                        lustracyjnych? Chyba tylko po to, żeby ich upokorzyć, ale państwo nie ma prawa
                        upokarzać nikogo, ani winnych, ani niewinnych, ma prawo tylko ich osądzic.
                        Oświadczenia lustracyjne przypominają mi publiczne składanie samokrytyki, jakie
                        praktykowano w latach 50-tych. Jeżeli ktoś złoży oświadczenie wbrew swoim
                        przekonaniom, dla zachowania pracy (którą czesto uważa za swoje powołanie), to
                        ja nie odważyłabym się go osądzać. Nie mówmy jednak o moralności i przykładzie
                        dla młodzieży, bo mówimy jej tylko: siedź cicho, nie wychylaj się, podporządkuj
                        się dla świętego spokoju itd. Czy to jest to najwłaściwsze postepowanie, jakiego
                        chcemy nauczyc młodych?
                        • moon5 Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 22:39
                          To o czym piszesz to trochę inna sprawa, niewątpliwie wymagająca głębszego
                          przemyślenia. Ja miałam na myśli ten pozytywny efekt lustracji, jakim mogłoby
                          być odsunięcie od kształcenia młodzieży ludzi o podwójnej moralności.
                          • wiktoriaka Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 22:50
                            moon5 napisała:

                            > Ja miałam na myśli ten pozytywny efekt lustracji, jakim mogłoby
                            > być odsunięcie od kształcenia młodzieży ludzi o podwójnej moralności.

                            Więc niech państwo lustruje, udowadnia winę i karze. Dlaczego tego nie robi,
                            tylko żąda oświadczeń? O to nam wszystkim chodzi.

                            • moon5 Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:16
                              Prawdopodobnie tak by sie to rozciągnęło w czasie, że w efekcie minęłoby się z
                              celem. Te przykre oświadczenia to najszybsza i w jakiś tam sposób skuteczna metoda.
                              • maaac Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:29
                                > Prawdopodobnie tak by sie to rozciągnęło w czasie, że w efekcie minęłoby się z
                                > celem. Te przykre oświadczenia to najszybsza i w jakiś tam sposób skuteczna
                                met
                                > oda.
                                Ale przecież one nic nie zmieniają - dopiero sądowoIPNowska ocena miarodajnie
                                ocenia czy ktoś ma "podwójną moralność" czy nie.
                                • moon5 Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:39
                                  Ale wstępna eliminacja niewłaściwych ludzi będzie dokonana dzięki podpisaniu lub
                                  niepodpisaniu oświadczeń.
                                  • wiktoriaka Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:47
                                    moon5 napisała:

                                    > Ale wstępna eliminacja niewłaściwych ludzi będzie dokonana dzięki podpisaniu lu
                                    > b
                                    > niepodpisaniu oświadczeń.

                                    Twoje słowa są dowodem, że chodzi o lojalki. Nie chodzi Ci o ustalenie kto jest
                                    winny, a kto niewinny donosicielstwa. Ten, kogo udało się złamac i podpisał,
                                    jest tym "właściwym", to znaczy posłusznym.
                                    • maaac Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:49
                                      > Twoje słowa są dowodem, że chodzi o lojalki. Nie chodzi Ci o ustalenie kto
                                      jest
                                      > winny, a kto niewinny donosicielstwa. Ten, kogo udało się złamac i podpisał,
                                      > jest tym "właściwym", to znaczy posłusznym.

                                      OK też tak to odbieram. Może Moon5 nie czuje co naprawde znaczą jej słowa - ale
                                      właśnie takie mają IMHO znaczenie.
                                      • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:05
                                        Moon5 czuje, co znaczą jej słowa, ale Ty błędnie rozumiesz jej słowa.
                                        • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:16
                                          > Moon5 czuje, co znaczą jej słowa, ale Ty błędnie rozumiesz jej słowa.
                                          :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                    • moon5 Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:50
                                      Jeśli ktoś nie podpisuje, to musi mieć coś na sumieniu i wstydzi lub boi się o
                                      tym napisać.
                                      • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:02
                                        A niby dlaczego? A nie może być tak, że budzi w nim obrzydzenie pisanie, że
                                        jest niewinny? Tak samo jak nie każdy, który nie chciał podpisać, że nie będzie
                                        występował przeciwko PRLowi od razu miał zamiar działać w konspiracji.
                                      • wiktoriaka Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:03
                                        moon5 napisała:

                                        > Jeśli ktoś nie podpisuje, to musi mieć coś na sumieniu i wstydzi lub boi się o
                                        > tym napisać.

                                        To właśnie usiłują wmówic wszystkim nasi rządzący, kto posłusznie nie podpisze,
                                        znaczy jest winny. Posłuszenstwo nade wszystko, rzeczywista wina nie ma
                                        znaczenia. Zakłada się z góry złe intencje majacych inne zdanie. Kobieto,
                                        udowodnij mi winę i nie tylko zwolnij mnie z pracy, ale wsadź mnie do więzienia
                                        na te 10 lat, ale mi winę UDOWODNIJ przed niezależnym sądem, bo na publiczną
                                        samokrytykę na zebraniu załogi nie zgodzę się.
                                        • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:13
                                          W tym akurat przypadku to kwestia dumy i pokory.
                                          Są osobowości, które nie potrafią poddać się czemuś takiemu. Może też kiedyś
                                          taka byłam.
                                          Ja Cię o nic nie oskarżam.
                                          • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:20
                                            (...)Jeśli ktoś nie podpisuje, to musi mieć coś na sumieniu i wstydzi lub boi
                                            się o tym napisać.(...)

                                            (...)Ja Cię o nic nie oskarżam.(...)

                                            A jeżeli Wiktoriaka nie chce podpisać - co wynika z jej wypowiedzi, to jak
                                            nalezy rozumieć Twoje słowa?
                                            • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:31
                                              Zrozum sobie jak chcesz.
                                              • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:42
                                                > Zrozum sobie jak chcesz.
                                                Pass? Zabrakło Ci słów/argumentów?
                                                • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 01:03
                                                  Nie zabrakło mi argumentów, ale Ty i tak często opacznie rozumiesz moje
                                                  wyjaśnienia czy moje intencje.
                                                  • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 01:16
                                                    Opacznie? Wybacz - widać nasze drogi naszych myśli chodzą zupełnie innymi
                                                    ścieżkami - to przyjmuje do wiadomości.

                                                    Jednak w tym wypadku nie mam najmniejszych wątpliwości, że się zapędziłaś za
                                                    daleko.

                                                    Nie możesz jednocześnie twierdzić:
                                                    (...)Jeśli ktoś nie podpisuje, to musi mieć coś na sumieniu i wstydzi lub boi
                                                    się o tym napisać.(...)
                                                    I odpowiadać Wiktoriace, która stwierdzeniem "bo na publiczną
                                                    samokrytykę na zebraniu załogi nie zgodzę się" deklaruje swoją niechęc do
                                                    podpisywania, że:
                                                    (...)Ja Cię o nic nie oskarżam.(...)

                                                    Ona właśnie jest tym "ktosiem" i twoje słowa były jej oskarżeniem. Więc jeśli
                                                    jej nie oskarżasz wycofaj się z pierwszej tezy, albo przyznaj się, że ją też
                                                    podejrzewasz, że "musi mieć coś na sumieniu i wstydzi lub boi się o tym
                                                    napisać". Naprawdę innego wyjścia dla mnie z tej sytuacji nie ma.

                                                    Ok - jest, ale mam nadzieje że z niego nie skorzystasz.
                                                  • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 01:36
                                                    Większość wypowiadanych sądów dotyczy sytuacji powszechnych, ogólnych. Zawsze są
                                                    jednak wyjątki od reguły.
                                                    Jeśli mówiący chce zaznaczyć, że nie ma od danej reguły wyjątku wówczas używa
                                                    słów "każdy", "zawsze", "nigdy" itp. Ja nie użyłam żadnych kwantyfikatorów,
                                                    mówiąc o motywach tych, którzy nie będą chcieli podpisać.

                                                    Powstała taka sytuacja, że trzeba zdecydować czy ważniejsze jest poczucie dumy
                                                    czy chęć zachowania pracy. Można też mieć nadzieje, że jeszcze coś zmienia w tej
                                                    ustawie, ale prawo jest prawem i w tej chwili jest ono takie, a nie inne.
                                                  • petrucchio Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 07:27
                                                    moon5 napisała:

                                                    > Powstała taka sytuacja, że trzeba zdecydować czy ważniejsze jest poczucie dumy
                                                    > czy chęć zachowania pracy.

                                                    Raczej godności (zresztą piękny wybór, jak na kraj Unii Europejskiej!). Ale i
                                                    zdrowego rozsądku. Nie powino się ulegać pierwszemu żądaniu szantażysty, licząc
                                                    na to, że drugiego nie będzie. Będzie
                                                  • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 01:45
                                                    Zapewniam Cię, ze te słowa nie były jej oskarżeniem, bo być nie mogły z
                                                    oczywistych względów.
                                                    Nie wierzę, aby ona to tak zrozumiała.
                                              • m.e.n Cała moon 22.03.07, 16:18
                                                znamienne... bardzo znamienne... Przypomina "A wy bijecie Murzynów"
                                                • moon5 Re: Cała moon 22.03.07, 16:41
                                                  Chciałabym Cię prosić, abyś darował sobie te osobiste wycieczki w kierunku
                                                  "moon". Ja Ci do tej pory nie wytykałam tego, co tu robisz.
                          • maaac Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:05
                            :)

                            > Ja miałam na myśli ten pozytywny efekt lustracji, jakim mogłoby
                            > być odsunięcie od kształcenia młodzieży ludzi o podwójnej moralności.

                            Pod warunkiem że była by to lustracja polegająca na ocenie sądowej ich
                            wyczynów z przeszłości, a nie na podpisywaniu "lojalki".

                            Co do zaś zgubnych wpływów "podwójnej moralności". Podam Ci taki przykład -
                            dwóch pracowników naukowych - jeden miły, kompetentny, zawsze pomagający
                            studentom, posiadający ogromną wiedzę ze swojej dziedziny, drugi humorzasty i
                            złośliwy, raczej przeciętna wiedza, lubi tępić ludzi. Ten pierwszy był
                            opiekunem studentów zagranicznych i jak podejrzewaliśmy z tej racji musiał mieć
                            jakieś kontakty ze "smutnymi panami", druga osoba w każdych warunkach "zawsze
                            na fali", jednak nie tak by czymś się "ubrudzić". No i przychodzi
                            Twoja "wymarzona lustracja" - pierwszy leci jako "osoba o podwójnej
                            moralności", druga zostaje mimo naszych podejrzeń, że i badania naukowe miała
                            mocno naciągane, a i przyczyniła się do zwolnień niektórych innych pracowników
                            za pomocą gierek personalnych. Gratuluje kryterium wyboru.... Całe szczęście,
                            że pierwsza osoba już na emeryturze, a drugiej nie musze już widywać.

                            Osoby które mnie znają, prawdopodobnie doskonale rozpoznają o kim piszę. Cóż
                            część z tego to tylko podejrzenia nie fakty - mogę się mylić. Jednak oceny
                            charakteru tych dwóch naukowców-nauczycieli akademickich nie "odszczekam".
                            • moon5 Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:48
                              Nie każde podpisanie zobowiązania było współpracą i takie osoby na pewno dalej
                              będą mogły pracować. Chyba że miały wyraźnie złe intencje.
                              • maaac Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:51
                                Przeczytałaś wogóle co napisałem?
                                I jak się to co napisałaś ma do "oświadczenia/lojalki"?
                                • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:02
                                  A Ty co mnie tak przepytujesz...
                                  I ile można rozmawiać o lojalce?
                                  Przeczytałam, co napisałeś. Przykro mi, że miałeś mieszane uczucia wobec swoich
                                  wykładowców, ale nie Ty jeden.
                                  • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:15
                                    > A Ty co mnie tak przepytujesz...
                                    Bo piszesz w niby odpowiedzi na mój post w sposób zupełnie od niego oderwany.

                                    > I ile można rozmawiać o lojalce?
                                    ???? Noooo jak masz wątpliwości to co tu robisz?

                                    > Przeczytałam, co napisałeś. Przykro mi, że miałeś mieszane uczucia wobec
                                    swoich
                                    > wykładowców, ale nie Ty jeden.
                                    Chyba jednak nie przeczytałaś, bo nigdzie nie napisałem, że miałem "mieszane
                                    uczucia". Moje uczucia co do nich są jednoznaczne. Osoba podejrzewany przez nas
                                    o "współpracę" była o niebo lepszym nauczycielem akademickim niż osoba, co do
                                    której jestem prawie pewien, że pierwsza oświadczy, że nigdy nie współpracowała.
                                    Nie mam również "mieszanych uczuć" co do tej "lustracji" - tak skonstruowana
                                    usunęła by lepszego pozostawiając gorszego.
                                    • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:24
                                      To ze ta osoba pierwsza oświadczy, że nie współpracowała, nie będzie jeszcze o
                                      niczym świadczyć. Może być odwrotnie.
                                      --
                                      moon5 blox
                                      • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:40
                                        > To ze ta osoba pierwsza oświadczy, że nie współpracowała, nie będzie jeszcze o
                                        > niczym świadczyć. Może być odwrotnie.
                                        ??????? Nie rozumiem? Co "może być odwrotnie"?
                                        • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:57
                                          Odwrotny może być stan faktyczny, czyli ta osoba właśnie współpracowała.
                                          Słowa to tylko słowa.
                                          • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 01:05
                                            > Odwrotny może być stan faktyczny, czyli ta osoba właśnie współpracowała.
                                            > Słowa to tylko słowa.

                                            I tą właśnie Twoją wypowiedź dedykuję Ci do przemyśleń jakie znaczenie ma
                                            podpisanie przez kogoś deklaracji, że nie współpracował.
                                            Jeszcze raz: jedynie sąd na podstawie dowodów z IPN może orzekać wiarygodnie o
                                            czyjejś winie.

                                            Dobranoc :)
                                            • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 01:10
                                              Oświadczenie to dokument w sensie prawa, a nie tylko słowa.
                                              Dobranoc.
                        • srul Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:04
                          U niektórych poziom zainfekowania propagandą amnezjologów antylustracyjnych
                          jest niewiarygodny. Nawet w prywatnych dyskusjach na forum nie potrafia wzbic
                          sie ponad powielanie całych fraz wycietych żywcem z GW. Zadnych samodzielnych
                          refleksji, zadnych własnych przemyślen, kalka, sztanca, matryca. Swiadomie lub
                          nie, (obstawiam tą drugą wersje) powtarzacie te same pseudoargumenty które znam
                          nie od dziś. Słyszę je jak mantrę i dlatego jestem szczególnie wyczulony na ich
                          fałsz. Dzisiaj już wiemy ze kiedy ks. Czajkowski pisał ze lustracja jest
                          niemoralna, niechrześcijańska, nie było to całkiem bezinteresowne. Maleszka nie
                          pisał "mie róbcie lustracji bo rozpracowywałem opozycję i lustracja mnie
                          pogrzebie" Tłumaczył z troską i pragmatycznie ze tego nie da sie zrobić i jest
                          to nieetyczne. Podobnie dziś wielu ubolewa nad wadami ustawy, bo gdyby powstała
                          ustawa idealna, oni na pewno by ją poparli. Alergia na lustrację miała przez 17
                          lat swoją orkiestrę która grała z fałszywych nut o przeżycie. To nie była
                          głupota, ideowe oczadzenie tylko twarda obrona własnych interesów.
                          Tannie moralizatorstwo z takich pozycji niegdy nie będzie dla mnie wiarygodne i
                          zadne kazuistyczne parawany, krętactwa i werbalne wygibasy tego nie zmienią.
                          Jeśli ktoś ma czyste sumienie nie będzie sie bał lustracji niczym diabeł wody
                          świeconej. Inna sprawa jest w przypadku tych którzy mają je czyste...bo
                          nieużywane.
                          • maaac Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:10
                            :) poezja to co napisałeś.
                            • srul Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:31
                              obawiam się ze proza :)
                              • maaac Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:39
                                sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2571860
                                poezja
                                1. «ogół utworów literackich pisanych wierszem»
                                2. «poetycki nastrój, romantyczny urok czegoś»

                                Chodzi o drugie znaczenie tego słowa... :) Czysta poezja, te porównani, te
                                zwroty.
                                • srul Re: Lojalka to lojalka 20.03.07, 23:46
                                  a dziekuję bardzo, polecam sie na przyszłość. Zapomniałeś dodać ze zaczerpnąłem
                                  tą stylistykę z Trybuny Ludu i w zwiazku z tym czuje sie z lekka nieswojo. Cóż
                                  za niedopatrzenie! Chyba dziś nie zasne i będe sie nerwowo przewracał z lewego
                                  boku na... lewy.
                                  PS.
                                  Niezłe te fotki
                                  • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:08
                                    > a dziekuję bardzo, polecam sie na przyszłość. Zapomniałeś dodać ze
                                    > zaczerpnąłem tą stylistykę z Trybuny Ludu i w zwiazku z tym czuje sie z lekka
                                    > nieswojo. Cóż za niedopatrzenie!
                                    Ależ proszę bardzo. Uznałem, że już nie warto powtarzać oczywistości.

                                    > Chyba dziś nie zasne i będe sie nerwowo przewracał z lewego
                                    > boku na... lewy.
                                    Współczuję. Ja tam takich problemów nie mam.
                                    • srul Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:33
                                      > Ależ proszę bardzo. Uznałem, że już nie warto powtarzać oczywistości.
                                      >
                                      A jednak, ufff odetchnąłem z ulgą. Na pociesznie, zebyś czasem nie poczuł się
                                      zaniedbany dodam że twoja stylistyka to skrzyżowanie Żołnierza Wolności z
                                      Płomyczkiem, z przewagą tego ostatniego.
                                      > > Chyba dziś nie zasne i będe sie nerwowo przewracał z lewego
                                      > > boku na... lewy.
                                      > Współczuję. Ja tam takich problemów nie mam.
                                      No ba nie watpie, monolity, zwłaszcza te z betonu maja to do siebie że pozycji
                                      nie zmieniają.
                                      • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:38
                                        > A jednak, ufff odetchnąłem z ulgą. Na pociesznie, zebyś czasem nie poczuł się
                                        > zaniedbany dodam że twoja stylistyka to skrzyżowanie Żołnierza Wolności z
                                        > Płomyczkiem, z przewagą tego ostatniego.
                                        W przeciwieństwie do Ciebie nie odczuwam potrzeby takiego "dopieszczania".

                                        > No ba nie watpie, monolity, zwłaszcza te z betonu maja to do siebie że
                                        pozycji
                                        > nie zmieniają.
                                        :) Ok własnie się tak opisuje osoby które "kręcą się" z lewa na lewo czyli
                                        pozostają w miejscu.
                                        • srul Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:45
                                          maaac napisał:

                                          > > A jednak, ufff odetchnąłem z ulgą. Na pociesznie, zebyś czasem nie poczuł
                                          > się
                                          > > zaniedbany dodam że twoja stylistyka to skrzyżowanie Żołnierza Wolności z
                                          >
                                          > > Płomyczkiem, z przewagą tego ostatniego.
                                          > W przeciwieństwie do Ciebie nie odczuwam potrzeby takiego "dopieszczania".

                                          Ależ ja tylko stwierdzam oczywistości :)
                                          • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 00:52
                                            > Ależ ja tylko stwierdzam oczywistości :)
                                            Eee błąd logiczny. To nie jest prawidłowa odpowiedź. Ale doceniam staranie.
                                            • srul Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 10:42
                                              maaac napisał:

                                              > > Ależ ja tylko stwierdzam oczywistości :)
                                              > Eee błąd logiczny. To nie jest prawidłowa odpowiedź. Ale doceniam staranie.
                                              >
                                              Czegoś nie zrozumiałes, ale to u ciebie standard, świecka tradycja. W końcu
                                              trudno sie spodziewać cudów po kims kto większosć życia spędził w...ciemni. A
                                              juz na pewno nie jasnosci myślenia :)
                                              • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 12:14
                                                "W ciemni"? Chyba mylisz sobie osoby, albo techniki. Zresztą co spodziewać się
                                                po osobie, która ma kłopoty z logiką.
                                                Niestety dla Ciebie nie chce mi się tłumaczyć coś pomieszał w poście wyżej. No
                                                chyba, że bardzo poprosisz...
                          • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 15:44
                            srul napisał:

                            > Alergia na lustrację miała przez 17
                            > lat swoją orkiestrę która grała z fałszywych nut o przeżycie. To nie była
                            > głupota, ideowe oczadzenie tylko twarda obrona własnych interesów.
                            > Tannie moralizatorstwo z takich pozycji niegdy nie będzie dla mnie wiarygodne > i
                            > zadne kazuistyczne parawany, krętactwa i werbalne wygibasy tego nie zmienią.
                            > Jeśli ktoś ma czyste sumienie nie będzie sie bał lustracji niczym diabeł wody
                            > świeconej. Inna sprawa jest w przypadku tych którzy mają je czyste...bo
                            > nieużywane.


                            Ta orkiestra, o której piszesz nadal gra dość głośno, robiąc straszny hałas, i
                            nadal są rzucane słowa-zaklęcia typu "lojalka".
                            Na uczelniach wyższych przygotowują fortel lustracyjny, a w wielu takich
                            miejscach tajemnicą poliszynela jest fakt współpracy niektórych wykładowców i
                            niekoniecznie są to najlepsi wykładowcy.
                            • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 16:37
                              > Ta orkiestra, o której piszesz nadal gra dość głośno, robiąc straszny hałas, i
                              > nadal są rzucane słowa-zaklęcia typu "lojalka".
                              > Na uczelniach wyższych przygotowują fortel lustracyjny, a w wielu takich
                              > miejscach tajemnicą poliszynela jest fakt współpracy niektórych wykładowców i
                              > niekoniecznie są to najlepsi wykładowcy.

                              1. Nie jest to słowo zaklęcie
                              2. Niechęć do do podpisania tej "lojalki" bynajmniej nie musi być spowodowana
                              współpracą z czym już się zgodziłaś.
                              3. Niekoniecznie, ale mogą. Współpraca czy jej brak nie jest kryterium
                              oceny "dobrego" wykładowcy. Jest jedynie (na pierwszy rzut oka) oceną jego
                              moralności. Jak się głębiej spojrzy istnieje całe spektrum zarówno "współprac"
                              jak i przyczyn które ludzi do niej skłoniły.

                              Itd. Itp.
                          • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 17:00
                            "Ciemnogród" - jedno z najskuteczniejszych słów-zaklęć opiniotwórczego medium.
                            • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 17:04
                              Może byś sobie już darowała to słowo-zaklęcie: "opiniotwórcze medium".
                              Próbowałem ci wytłumaczyć czymż jest opiniotwórczość jakiejkolwiek gazety,
                              niestety nie raczyłaś na to odpowiedzieć.
                              • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 17:17
                                Nie używam nazwy GW ze względu na czujność adminów. Niejeden interesujący wątek
                                został skazany na oślą ławkę lub zniknął bez śladu.
                                • maaac Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 17:21
                                  > Nie używam nazwy GW ze względu na czujność adminów. Niejeden interesujący
                                  wątek
                                  > został skazany na oślą ławkę lub zniknął bez śladu.

                                  Ok, fajnie, ale co to ma do rzeczy?
                                  Co ma nie używanie nazwy GW i reakcje adminów, do braku rozumienia przez
                                  niektóre osoby, w tym niestety IMHO również Ciebie, znaczenia
                                  nazwy "opiniotwórczy"?
                                  • moon5 Re: Lojalka to lojalka 21.03.07, 17:41
                                    Ja nie wiem, drogi Maćku, dlaczego Ty uważasz, że ja nie rozumiem znaczenia
                                    słowa opiniotwórczy. Ja doskonale rozumiem znaczenie tego słowa w odniesieniu do
                                    jakiejkolwiek gazety, ale w przypadku tego pisma jest trochę inaczej. Ta
                                    "opiniotwórczość" jest tu propagandowością co najmniej, dlatego często używam
                                    cudzysłowu, który przecież często zmienia znaczenie wyrazów.
    • black.ok Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 19.03.07, 22:51
      prof. Romanowski znany jest ze swoich skrajnie lewicowych poglądów, bliskich
      nadredaktorowi. Ale przecież na UJ nie trzeba pracować, GW jest również kuźnią
      nowoczesnych kadr.
      • tom1003 Re: Festiwal antylustracyjny w GW trwa! 20.03.07, 13:41
        wczoraj kapusiem ubowskim
        dzisiaj działaczem gejowskim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka