Dodaj do ulubionych

Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet

23.03.07, 07:10
przez sprawę Alicji Tysiąc widzimy wyraźnie w jakim państwie zyjemy i jak
traktuje się tutaj kobiety, które przecież są obywatelkami. Orzeczenia
Trybunału Sprawiedliwości oparte są na prawodawstwie pozwanego państwa. To
orzeczenie wyraźnie wskazuje, że Polska nie przestrzega nawet tak mocno
ograniczonych praw kobiet, które są stanowione. Ale nic dziwnego, przeciez to
kraj ziejących nienawiścią mizoginów tj. Ojdyr czy minister G.
Obserwuj wątek
    • anitawalc Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 07:25
      ciesze sie , ze nie mieszkam w Polsce.
      • skubi6 [...] 23.03.07, 09:05
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • franck Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 23.03.07, 09:52
          Co za bzdury wypisujesz!!! Skąd wiesz, że jej dziecko cierpi? Co to za podłe
          insynuacje!?

          Giertych może sobie mówić co chce ale za takie pomówienia pani Tysiąc powinna
          wytoczyć mu proces cywilny.

          Prawicowe oszołomstwo usunięcie zygoty (do 3M nie można zinentyfikować płci
          płodu) nazywa morderstwem dziecka. Zacznijcie się uczyć biologii
          ciemnogrodzianie.
          • basia8.93 Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 23.03.07, 10:44
            Skąd wiesz, że jej dziecko cierpi? Co to za podłe
            > insynuacje!?
            a gdybys przypadkiem usłyszał, jak Twoja żona żali się koleżance, że wyszła za
            Ciebie za mąż bo musiała, że nie chciała i gdyby mogła to nie zrobiłaby tego
            (tu dalej to stanowisko, szczerze czy nie - ale jest podtrzymywane), że wiele
            na tym straciła to czy nie cierpiałbyś? w przypadku dziecka sprawa jeszcze
            bardziej sie komplikuje - tu nie ma rozwodów, a więc sam fakt pozostawania w
            rodzinie nie stanowi potwierdzenia woli bycia nią w odczuciu
            osoby "niechcianej".
            • ola9678 Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 23.03.07, 11:26
              Alicjo-cokolwiek jest tu napisane jest pani morderczynią jeżeli nie w czynach
              to w myślach.radzę teraz czekać ze świadomością,że coreczka jak najszybciej
              zglosi swoją ; morderczynię ; do eutanazji.Jak można być katem wlasnego
              dziecka????
              • blaize Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 23.03.07, 11:45
                > coreczka jak najszybciej
                > zglosi swoją ; morderczynię ; do eutanazji.Jak można być katem wlasnego
                > dziecka????

                Skąd w ludziach taka potrzeba linczu? To jest reakcja, jak podejrzewam, osoby wierzącej? Brawo! Jako jedna z pierwszych rzuciłaś kamieniem. Teraz możesz wrócić do zajęć z poczuciem spełnionego obowiązku. Rozwój emocjonalny zatrzymany na etapie stadnym.
                • rock73 Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 23.03.07, 14:34
                  Rzeczywiście, takim językiem nie powinni posługiwać się ci, którzy powołują się
                  na wiarę, a przynajmniej na chrześcijańską. Sprawa jest poważna, a argumenty
                  trzeba przedstawiać na spokojnie. Jeśli nie trafią - trudno. Siłą i obelgami do
                  niczego nie dojdziemy.
                  • gwailo Hipokryzja Ostalowskiej jest przerazajaca 23.03.07, 15:38
                    Jestem ateista i zwolennikiem tak aborcji, jak i kary smierci dla mordercow i
                    handlarzy narkotykow. Nie podzielam chrzescijanskiego przykazania "Nie
                    zabijaj". Nie oszukujmy sie pieknymi slowkami: aborcja jest zabijaniem. Robi
                    sie je najczesciej po to by miec wyzszy standard zycia. W tym przypdku p.
                    Tysiac chodzilo o to by miec lepsze zycie, a gdy na aborcje jej nie pozwolono
                    to wykombinowala, ze natnie polskiego podatnika. Wiec po co ta hipokryzja pani
                    Ostalowska?

                    "Właśnie relacja z Julią dawała matce pewność, że mimo trudnej psychologicznie
                    sytuacji zdoła jej wszystko wytłumaczyć. W przyszłości Julia mogłaby być dumna
                    z matki." Co za bzdura. No, chyba, ze tlumaczyc bedzie ktos z Wybiorczej... To
                    tak jakby powiedziec, ze jestesmy dumni Hitlera, bo nas prawie zabil. T gazeta
                    coraz bardziej stacza sie dla pisma dla debili.

                    "Ale obrońcy dziecięcych uczuć mocno utrudnili Alicji Tysiąc zadanie.
                    Zdegradowali i matkę, i córkę."
                    Juz znalezli sie winni... Zawsze ci sami. Z punktu widzenia p. Tysiac moze i
                    tak, ale z punktu widzenia jej corki to ci ludzie uratowali jej zycie. Gdyby
                    nie obroncy zycia Julia by nie zyla. I to trzeba katolom oddac, choc sie mozemy
                    z nimi nie zgadzac.... Po co wiec te klamstwa i chrzanienie bez sensu?
                    • keradk Re: Hipokryzja Ostalowskiej jest przerazajaca 25.03.07, 00:23
                      Bardzo dobra wypowiedz. Ja tez mam dosc hipokryzji i odwracania kota ogonem co
                      w wyborczej jest norma. Zenujace 'dzialaczki kobiece' typu dunin i ostalowska
                      sprawiaja ze chce mi sie wymiotowac. Na szczescie ludzi dobrej woli jest wiecej
                      jak spiewal Niemen;)

                      Ja rowniez uwazam ze aborcja do 1 trymestru w momencie zagrozenia zycia jest
                      usprawiedliwiona. Ale wyborczej to malo. I oczywiscie zaprzecza sama sobie w
                      swoich pogladach. Dziecko nienarodzone jest wg wyborczej wylaczna wlasnoscia
                      matki, ale jak juz sie narodzi, to 'wszystkie dzieci nasze sa' i matka nie moze
                      decydowac o wychowaniu, bo wyborcza wie lepiej przeciez co jest dobre. Zenada
                    • allexamina Re: Hipokryzja Ostalowskiej jest przerazajaca 25.03.07, 09:40
                      > Juz znalezli sie winni... Zawsze ci sami. Z punktu widzenia p. Tysiac moze i
                      > tak, ale z punktu widzenia jej corki to ci ludzie uratowali jej zycie.

                      Jak taka fatalna ta p. Tysiac jako matka to moze ty mala wychowasz?

                    • teyoo do gwailo 26.03.07, 09:24
                      gwailo napisał:

                      > Jestem ateista i zwolennikiem tak aborcji, jak i kary smierci dla mordercow i
                      > handlarzy narkotykow. Nie podzielam chrzescijanskiego przykazania "Nie
                      > zabijaj". Nie oszukujmy sie pieknymi slowkami: aborcja jest zabijaniem. Robi
                      > sie je najczesciej po to by miec wyzszy standard zycia. W tym przypdku p.
                      > Tysiac chodzilo o to by miec lepsze zycie, a gdy na aborcje jej nie pozwolono
                      > to wykombinowala, ze natnie polskiego podatnika. Wiec po co ta hipokryzja
                      pani
                      > Ostalowska?

                      twoja wypowiedź nie bardzo wygląda na wypowiedź "zwolennika aborcji". najpierw
                      piszesz, że jesteś "za", a potem gnoisz tę kobietę i osądasz, usunięcie płodu
                      nazywając zabijaniem. Wątpię, byś faktycznie był ateistą, zwolennikiem
                      aborcji.. jesteś zwyczajnym moherem, co potwierdza m.in. to, że jestes za karą
                      śmierci - jak rasowy katolik.
                      • qumak1113 Re: do gwailo 26.03.07, 11:53
                        teyoo napisała:

                        > gwailo napisał:
                        >
                        > > Jestem ateista i zwolennikiem tak aborcji, jak i kary smierci dla morderc
                        > ow i
                        > > handlarzy narkotykow. Nie podzielam chrzescijanskiego przykazania "Nie
                        > > zabijaj". Nie oszukujmy sie pieknymi slowkami: aborcja jest zabijaniem. R
                        > obi
                        > > sie je najczesciej po to by miec wyzszy standard zycia. W tym przypdku p.
                        >
                        > > Tysiac chodzilo o to by miec lepsze zycie, a gdy na aborcje jej nie pozwo
                        > lono
                        > > to wykombinowala, ze natnie polskiego podatnika. Wiec po co ta hipokryzja
                        >
                        > pani
                        > > Ostalowska?
                        >
                        > twoja wypowiedź nie bardzo wygląda na wypowiedź "zwolennika aborcji".
                        najpierw
                        > piszesz, że jesteś "za", a potem gnoisz tę kobietę i osądasz, usunięcie płodu
                        > nazywając zabijaniem. Wątpię, byś faktycznie był ateistą, zwolennikiem
                        > aborcji.. jesteś zwyczajnym moherem, co potwierdza m.in. to, że jestes za
                        karą
                        > śmierci - jak rasowy katolik.

                        Teyoo, Kochany(a), posługujesz się w swojej argumentacji tak czarno-białym
                        wzorcem, że aż głowa boli - czy naprawdę uważasz, że tylko "rasowy katolik"
                        może być zwolennikiem kary śmierci?

                        Znam "rasowych" katolików, którzy są zdecydowanie przeciwni karze śmierci, sam
                        zaś już od dawna nie jestem katolikiem, ale popieram karę śmierci dla wyjątkowo
                        zwyrodniałych przestepców.

                        Chcę Cię zapewnić, że w życiu schemat czarno-białych podziałów zdarz się
                        rzadko - znacznie więcej w nim różnych odcieni szarości.

                • czarnabromba Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 26.03.07, 12:27
                  bo katopolo nie kocha bliźniego swego jak siebie samego
              • bodek Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 24.03.07, 05:49
                Co za hipokryzja! Pani Alicja miała dylemat - urodzić dziecko, oślepnąć i mieć
                trudności z wychowaniem nowonarodzonego niemowlęcia i dwojga starszych dzieci
                czy dokonać aborcji, która w tym wypadku była prawnie dozwolona. Dziś widzi na
                odległość ok. 1,5 m, ale wychowuje trójkę dzieci i kocha to najmłodsze.

                Jakim prawem antyaborcjoniści nazywają ją morderczynią?!!! To właśnie oni
                narażają jej córkę na syndrom "ocaleńca aborcyjnego. Pani Alicja nigdy by
                dziecku ni powiedziała o dylemacie, który miała, ale wykrzyczą to dziewczynce
                Wujkowska, Szczypińska, a nawet Pitera, która do tej pory uważałem za rozsądną
                kobietę.

                Jestem zdecydowanie przeciw aborcji, ale jednocześnie trudno mi sie pogodzić z
                antyaborcyjnym kołtuństwem.
                • neptus Przestańcie chrzanić! 24.03.07, 10:21
                  Jestem takim niewyskrobanym dzieckiem, bo we wczesnym PRLu tez był zakaz
                  aborcji. O mało nie przypłaciła tego zyciem. I tak żyła krótko. O wiele za
                  krótko. Miałam wspaniałą matkę, której wiele zawdzieczam i doskonale ja
                  rozumiem. Zdrowia i życia kobiety nikt nie ma prawa rujnować. Płód jest
                  pasożytem, a matka ma prawo do jego usunięcia. Żywy człowiek musi byc chroniony
                  przed bandą hipokrytow, zygocie nie należą się żadne prawa. Nie widze powodu
                  aby ta dziewczynka miała inne zdanie. Teraz żyje, jest kochana przez matkę i ma
                  swoje należne prawa. Przedtem była zlepkiem komórek, który matka miała prawo
                  zabić chroniąc własne zdrowie, tak, jak pozbywamy sie chorobotwórczych
                  bakterii, robaków i insektów. Gdyby moja matka mogła skorzystać z tego prawa,
                  dziury w niebie by tez nie było. Nie musiałabym znosić tego wściekłego ujadania
                  sfory debili.
                  • tlonowski Re: Przestańcie chrzanić! 24.03.07, 22:28
                    Tyle nienawiści to już dawno nie widziałem... I takiej ambiwalencji uczuć...
                    I na podstawie Twojego (Pani) postu wydaje mi się, że rzeczywiście, tą
                    dziewczynkę należy otoczyć jak najgłębszą opieką. Proponuję żebyś obejrzała
                    sobie film p.t. "straż nocna" może on skłoni Ciebie do refleksji, zwłaszcza
                    ostatnia scena...
                    • easystreet Re: Przestańcie chrzanić! 24.03.07, 22:39
                      Dziekuje za rade. Forum jest po to, aby kazdy po przeczytaniu danego artykulu
                      mogl sie na temat jego tresci wypowiedzic. Widok jej usmiechnietej twarzy zza
                      okularow i samostanowienia sie bohaterka dla wszystkich Polek, to najwyzsza
                      arogancja i bezczelnosc. JAKIM PRAWEM TA KOBIETA MA O SOBIE TAK WYSOKIE
                      MNIEMANIE? DLA MNI TO NIEDOSZLA ZABOJCZYNI- ROZUMIESZ? NIE DOKONALA ZABOJSTWA
                      WLASNEGO DZIECKA, BO JEJ PRAWO POLSKIE NA TO NIE POZWOLILO. A PAPRAMENT
                      EUROPEJSKI NAGRODZIL NIEDOSZLA ZABOJCZYNIE. I TO JEST NORMALNE?! Tu nie ma
                      miejsca na ambiwalencje. Niedoszla zabojczyni. Jesli ma sumienie, to sama to
                      juz wie, choc po wypowiedziach widac, ze to zimna zdzira. MAMUSIA, KTORA
                      CHCIALA SWIADOMIE POZBAWIC DZIECI RODZENSTWA!
                      • easystreet Re: Przestańcie chrzanić! 24.03.07, 22:42
                        jest takie powiedzenie w angielskim: we agree to disagree- zgadzamy sie nie
                        zgadzac. szanuje Twoje opinie, a Ty nie oceniaj moich tylko przytoczone fakty
                        sprawy. TA KOBIETA NA MOJ SZACUNEK NIE ZASLUGUJE I NIE MA PRAWA WYPOWIADAC SIE
                        W IMIENIU INNYCH POLEK, a swoje samotne lono niech chowa przed mezczyznami,
                        jesli nie chce nastepnej ciazy!
                      • pagyo Re: Przestańcie chrzanić! 24.03.07, 22:58
                        Prawo polskie jej nie pozwoliło?

                        Według polskiego prawa kwalifikowała sie do przerwania ciąży - tylko jej z tego
                        prawa nie pozwolono skorzystać. A Trybunał (nie zaden parlament europejski jak
                        piszesz) jej nie nagrodził, tylko uznał że polskie prawo złamały instytucje
                        państwe nie pozwalając jej na skorzystanie z przysługujących jej uprawnień.

                        JAKIM PRAWEM TA KOBIETA MA O SOBIE TAK WYSOKIE
                        > MNIEMANIE? Ja widziałem ubogą, półślepą kobietę z trojgiem dzieci, bez
                        pracy. A ty wolałbyś, żeby żebrała pod kościołem?
                  • keradk Re: Przestańcie chrzanić! 25.03.07, 00:26
                    ... a swistak siedzi i zawija. a ja jestem szachem perskim...(choc po
                    ogladnieciu 300 to nie rardzo chce byc...xerxes byl tam bardziej gejowy niz boy
                    george)
                • reaga Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 24.03.07, 21:53
                  "Pani Alicja nigdy by
                  > dziecku ni powiedziała o dylemacie, który miała, ale wykrzyczą to dziewczynce
                  > Wujkowska, Szczypińska, a nawet Pitera(...)"

                  gdyby pani Alicja o tym nie mówiła, Wujkowska, Szczypińska i nawet Pitera by o
                  tym nie wiedziały...
              • olcik Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 24.03.07, 20:18
                > Alicjo-cokolwiek jest tu napisane jest pani morderczynią jeżeli nie w czynach
                > to w myślach.radzę teraz czekać ze świadomością,że coreczka jak najszybciej
                > zglosi swoją ; morderczynię ; do eutanazji.Jak można być katem wlasnego
                > dziecka????

                jak sie "zglasza kogos do eutanazji"??
                i jak tu mowic, ze "obroncy zycia" sa inteligentni...
          • jazg1 Tysiąc jest podła, franck i Ostałkowska również 23.03.07, 10:50
            Tysiąc potraktowała swoją córkę jak przedmiot. Dla pieniędzy i wątpliwej sławy,
            zrobiła ze swojej córki pośmiewisko w przedszkolu i szkole. To jest wyrodna
            matka, która powinna stracić prawa rodzicielskie wobec niewyskrobanej córki.
            Jak się będzie czuła (lub już się czuje) jej córka słysząc, że matka ma
            pretensje do państwa o to, że nie mogła jej zamrodować i wyskrobać przed
            urodzeniem?

            Na dodatek wbrew kłamstwom Ostałkowskiej, ciąża Tysiąc nie zagrażała jej w
            najmniejszym stopniu. Żaden okulista, wbrew kłamstwom GW i jej podobnych, nie
            wydał opinii o zagrożeniu. Rzekomo miał jej to powiedzieć lekarz rodzinny -
            czyli wyssała to sobie z palca.

            Ta podła Tysiąc wiedząc, że nie miała prawa do skrobanki, po porodzie zaczęła
            chodzić po sądach, a obecnie w trybunale strasburskim, żeby wyłudzić nienależne
            jej pieniądze. Nazwanie Tysiąc świnią, obrażałoby świnie. Podłość Tysiąc nie ma
            granic tak samo, jak podłość Środy i tych dziennikarzy, w tym Ostałkowskiej,
            którzy bezczelnie kłamią w tej sprawie.
            • pagyo Re: Tysiąc jest podła, franck i Ostałkowska równi 23.03.07, 11:12
              Na dodatek wbrew kłamstwom Ostałkowskiej, ciąża Tysiąc nie zagrażała jej w
              > najmniejszym stopniu. Żaden okulista, wbrew kłamstwom GW i jej podobnych, nie
              > wydał opinii o zagrożeniu. Rzekomo miał jej to powiedzieć lekarz rodzinny -
              > czyli wyssała to sobie z palca.

              Rozumiem, że czytałeś przedwczorajkszą Rzeczpospolitą i opinię
              krajowego konsultanta ds ginekologii i położnictwa prof. Chazana w tej sprawie,
              kóry powiedział on, że ciąża ani poród nie mają żadnego wpływu na choroby oczu
              i nie moga stanowić zagrożenia dla zdrowia i życia pacjentki.

              Ja nie mam aż tak dużej krótkowzroczności - "tylko" -7, ale przy tej wadzie już
              porobiły mi się zwyrodnienia siatkówki i ceniony chirurg-okulista, do którego
              trafiłem po wylewie krwi do wnętrza oka poinformował mnie, że bezpieczniej
              będzie jeśli dam sobie spokój z ekstrawagancjami typu jogging, gra w piłkę itd,
              nie mówiąc o siłowaniu się, bo ryzykuję, że przy takiej krótkowzroczności mi
              się ta moja słaba siatkówka zupełnie uszkodzi i ryzykuję utrate wzroku, a to
              jest jak poprucie się swetra. A wada tej kobiety była nieporównanie większa.
              Przecież ciąża szczególnie w ostatnich miesiącach wiąże się ze zwiększonym
              wysiłkiem, może wystąpić podwyższone ciśnienie krwi, co przy napietej, słabej
              siatkówce u krótkowidza może spowodować uszkodzenia. Nie mówię już o wysiłku w
              czasie naturalnego porodu.

              Dlatego własnym oczom nie wierzyłem czytajac jak prof. Chazan powołuje się w
              tej Rzeczpospolitej na opinię krajowego konsultanta d/s okulistyki, że
              krótkowzroczność nie jest nawet powodem do wykonania cesarskiego cięcia. Ktoś
              tu najwyraźniej nie mówi prawdy.

              To właśnie prof. Chazan w wypowiedzi dla Rz. powiedział, że to lekarz rodzinny
              miał wydac opinię o szkodliwości ciąży dla wzroku p. Tysiąc. Nie wiem skąd on
              to wie. W głównym artykule w Rz. jest napisane, że trzej okuliści potwierdzili,
              że jej wzrok może się znacznie pogorszyć. Jako długoletni krótkowidz powiem
              tyle, że zaufania co do kompetencji prof. Chazana po jego wypowiedziach w
              sprawie okulistyki nie mam za grosz.

              Tak że jazg1 ostrożnie z tymi oskarżeniami o kłamstwa




              • jazg1 Ja i moja siostra też jesteśmym krótkowzroczni 23.03.07, 11:27
                Przyczyny krótkowzroczności są różne, a wylew krwi do oka nie jest skutkiem
                krótkowzoczności, lecz raczej nadciśnienia tętniczego oraz kiepskich naczyń
                krwionośnych. Prof. Chazan miał więcej pacjentów niż możesz sobie wyobrazić,
                dlatego lepiej od ciebie wie, kiedy istnieje zagrożenie, a kiedy tego
                zagrożenia nie ma. Skąd Chazan wie, kto opowiadał bajdy Tysiąc? Wie z
                dokumentacji, którą on czytał, a ty nie.
                • pagyo Re: Ja i moja siostra też jesteśmym krótkowzroczn 23.03.07, 11:46
                  Jazg1. jak rozumiem prof. Chazan jest autorytetem w sprawach ginekologii, ale
                  na pewno nie okulistyki. A ty nie mów mi o czymś, na czym sie kompletnie nie
                  znasz, a czego ja doświadczam osobiście. Ok?

                  Porozmawiaj sobie z jakimś dobrym okulistą, to ci powie, że u krótkowidza
                  kształt oka jest inny niż u zdrowego. Siatkówka jest tym bardziej rozciągnięta
                  i napięta im większa wada wzroku. Przez to staje się słaba i podatna na
                  uszkodzenia. Ryzyko takich uszkodzeń rośnie w sytuacji wysiłku, wzrostu
                  ciśnienia. Ja akurat miałem wylew bo dostałem przypadkowo łokciem w oko. Ale to
                  nie był silny cios a dziura w siatkówce zrobiła mi sie właśnie dlatego, że było
                  tam zwyrodnienie powstałe w wyniku silnej krótkowzroczności. Wylew w yniku
                  nadciśnienia i słabych naczuyń to inny problem.

                  Nie wiem, czy przy wadzie wzroku p. Tysiąc były i inne sprawy. Ale jeśli ktoś
                  mówi, że przy silnym krótkowidztwie nie ma nawet wskazań dla cesarskiego cięcia
                  to ja się mogę tylko głośno roześmiać. I podejrzewać, że prof. Chazan jest
                  jednak do całej sprawy trochę nastawiony ideologicznie.



                  • keradk Re: Ja i moja siostra też jesteśmym krótkowzroczn 25.03.07, 00:30
                    oj nie masz ty pojecia o okulistyce. Jezeli krotkowzrocznosc jest wg ciebie
                    powodem do usuniecia ciazy to naprawde spraw sobie lepsze okulary.
                    krotkowzrocznosc jest wada budowy i konstrukcji oka i to tyle. oko nieobarczone
                    ta wada tak samo znosi wysilek.
                    • pagyo Re: Ja i moja siostra też jesteśmym krótkowzroczn 25.03.07, 13:52
                      Mała krótkowzroczność nie, ale przy silnej krótkowzroczności z całą pewnością
                      wysiłek, wstrząs może grozić nawet ślepotą.

                      Zapewniam cię że mam pojęcie o okulistyce bo od 9 roku życia borykam się z
                      problemem krótkowzroczności. Już kiedy w wieku 15 lat doszedłem do -4,5 i
                      trenowałem wioślarstwo okulista w przychodni sportowej powiedział, że jeśli
                      moja wada byłaby trochę większa to by mi nie dał zgody na treningi, bo wysiłek
                      przy silnym krótkowidztwie jest niewskazany i grozi pogorszeniem wzroku.

                      Chyba ty potrzebujesz lepszych okularów, albo masz kłopoty z czytaniem ze
                      zrozumieniem - najwyraźniej nie dotarła do ciebie treść mojego poprzedniego
                      postu. Wyjaśniłem tam dokładnie na czym polega problem, którego - jeszcze raz
                      powtarzam - DOŚWIADCZYŁEM OSOBIŚCIE. P. Tysiąc miała zdaje się nawet
                      poważniejszy problem bo groziło jej odklejenie się (siatkówki? rogówki? nie
                      chcę strzelać).

                      O ryzykach związanych z silną krótkowzrocznością dowiadywałem się bezpośrednio
                      od opiekujących sie mną okulistów, więc twoja uwaga o konieczności sprawienia
                      sobie lepszych okularów jest niestety nietrafiona.





                      Dlaczego ty wiesz lepiej ode mnie co mi powiedział mój okulista? Dlaczego
                      króttasz dokładnie tego co napisałęm.
                      • pagyo Re: Ja i moja siostra też jesteśmym krótkowzroczn 25.03.07, 13:56
                        Przepraszam za niewykasowanie końcówki w poprzedniej wypowiedzi
                • pagyo Re: Ja i moja siostra też jesteśmym krótkowzroczn 23.03.07, 11:50
                  Poza tym mijasz sie z prawdą piszac o kłamstwach GW. O opinii trzech okulistów
                  pisała Rzeczpospolita.
                  • ichi51e Re: Ja i moja siostra też jesteśmym krótkowzroczn 24.03.07, 10:14
                    Ludzie, piszac takie rzeczy zastanowcie sie nad jednym. Pogorszyl jej sie wzrok
                    czy nie? POGORSZYL. Naprawde myslicie ze stres i wysilek zwazany z ciaza i
                    pogorszenie sie wzroku to przypadek?
                    Nikt tez nie zwraca uwagi na to ze pani Alicji nie chodzilo o to zeby zabic
                    dziecko (bo nie lubi smarkaczy) tylko byl to wybór oślepnąć-nieoslepnąć.
                    Swietnie pamietam wywiad z nia z tamtych czasow - bo przeciez ta historia nie
                    ciagnie sie od wczoraj - lekarz na prosbe o wypisanie skierowania powiedzial:
                    "Niech sie pani lepiej uczy Braille'a..."
                    • keradk Re: Ja i moja siostra też jesteśmym krótkowzroczn 25.03.07, 00:32
                      tak to przypadek. krotkowzrocznosc ma ta przykra ceche ze z wiekiem sie
                      pogarsza. pozdrowienia z slaskiego szpitala klinicznego.
                      • pagyo Re: Ja i moja siostra też jesteśmym krótkowzroczn 25.03.07, 13:59
                        To warszawska szkoła okulistyki jest inna od śląskiej. Moi okuliści twierdzą,
                        że wada pogarsza się dość szybko , kiedy młody człowiek sie rozwija, rośnie
                        (tak było ze mną). Kiedy człowiek jest już dorosły wada powinna się
                        ustabilizować.
                      • pagyo Re: Ja i moja siostra też jesteśmym krótkowzroczn 25.03.07, 15:02
                        P. Tysiąc zdaje się nie jest jeszcze staruszką, a pogorszenie nastąpiło mówiąc
                        oględnie - dośc gwałtownie
                    • polonus3 Re: Ja i moja siostra też jesteśmym krótkowzroczn 25.03.07, 15:48
                      Jedynym skutecznym rozwiazaniem tego problemu jest finansowe obciazanie lekarzy
                      za skutki ich decyzji i pozbawianie ich prawa wykonywania zawodu. Jezeli np.
                      lekarz odmowil wydania skierowania na aborcje mimo oczywistych racji i np. matka
                      oslepla to calosc kosztow bedacych tego skutkiem do konca jej zycia winien ponosic
                      ow lekarz. Nalezy bardzo szczegolowo zbadac czy za wydawaniem takich decyzji
                      nie idzie cel nasylania klientow "podziemiu aborcyjnemu".
                • viking2 Re: Ja i moja siostra też jesteśmym krótkowzroczn 24.03.07, 02:49
                  jazg1 napisał:
                  > krwionośnych. Prof. Chazan miał więcej pacjentów niż możesz sobie wyobrazić,
                  > dlatego lepiej od ciebie wie, kiedy istnieje zagrożenie, a kiedy tego

                  Moze i mial, ale to pagyo ma slaby wzrok, a nie Chazan (po przeczytaniu o jego
                  opinii w/s. wplywu ciazy na slaby wzrok, waham sie nazwac go profesorem)...
            • blaize Re: Tysiąc jest podła, franck i Ostałkowska równi 23.03.07, 11:14
              Zastanów się co piszesz, uzywasz mocnych epitetów, które świadczą tylko o tobie, nikim innym. Nikt niczego nie zrobił dla sławy czy pieniędzy, tylko uzyskał odszkodowanie, a tak sie niestety składa, że namiastkę odszkodowania można dostać tylko w pieniądzach, zdrowia nikt nikomu nie zwróci.
              To, że ty (lub np. twoja matka/żona) nie usunąłby nigdy ciąży, nie znaczy absolutnie, że inna kobieta która to zrobi, jest złym człowiekiem. I tylko tyle. Nie chciałbym być na miejscu pani Alicji, ale skoro nie umiem jej pomóc w trudnej sytuacji to przynajmniej jej nie szkodzę.
              A w sformułowaniu "niewyskrobana córka" bardzo czytelnie odkryłeś/aś swoje wyczucie sprawy. Gratuluję wygodnego samopoczucia. Jak dawno temu zatrzymał się twój rozwój emocjonalny?
              • jazg1 Nie było szkody, nie ma odszkodowania! 23.03.07, 11:32
                Odszkodowanie, jak sama nazwa wskazuje, należy się jako rekompnesata szkody.
                Jaką szkodę poniosła Tysiąc i kto jest winien tej szkody? Zaszła w ciążę bez
                gwałtu, ciąża nie miała wpływu na jej wadę wzroku, co wyraźnie mówili jej
                okuliści i ginekolodzy. Urodziła zdrowe dziecko. Jej wzrok pogorszył się w 2
                miesiące po porodzie i nie miało to związku z ciążą lub porodem, lecz jest
                zjawiskiem naturalnym przy króktowzroczności (pogorszyłby się bez ciąży i
                porodu i pomimo skrobanki). Być może skrobanka miałaby wpływ na pogorszenie
                wzroku i ta bezczelna baba żądałaby pieniędzy za spowodowanie szkody przez
                wyskrobanie jej dziecka. Jest to po prostu cyniczna, pozbawiona wyższych uczuć
                kobieta.
                • pagyo Re: Nie było szkody, nie ma odszkodowania! 23.03.07, 11:59
                  Jej wzrok pogorszył się w 2
                  > miesiące po porodzie i nie miało to związku z ciążą lub porodem, lecz jest
                  > zjawiskiem naturalnym przy króktowzroczności

                  Znowu piszesz bzdury. Pogorszenie wzroku u krótkowidza jest naturalnym
                  zjawiskiem? To ja już powinienem stracić wzrok, bo jestem krótkowidzem od 9
                  roku życia. Naturalnym zjawiskiem to może być u młodego człowieka, który rośnie
                  i się rozwija, ale u dorosłego wada powinna się ustabilizować (przynajmniej w
                  większości przypadków). Powie ci to każdy okulista.

                  A dlaczego nie może byc związku przyczynowego pomiędzy porodem a pogorszeniem
                  się wzroku 2 miesiące po nim? To chyba nie jest długi okres? Skąd wiesz, że to
                  niemożliwe?
                  • keradk Re: Nie było szkody, nie ma odszkodowania! 25.03.07, 00:34
                    glupis. a okulista chyba ze 2 razy rzucil w ciebie jakims wyrwanym z kontekstu
                    tekstem w odpowiedzi na zle zadane pytanie. a ty juz sobie reszte
                    dopowiedziales.
                    • pagyo Re: Nie było szkody, nie ma odszkodowania! 25.03.07, 15:12
                      Sam jesteś głupi przemądrzały ignorancie.
                    • pagyo Re: Nie było szkody, nie ma odszkodowania! 25.03.07, 16:03
                      Gdybyś dokładnie czytał to co pisałem to zauwazyłbyś, że;

                      1. Nigdzie nie napisałem, że krótkowzroczność jest AUTOMATYCZNIE wskazaniem do
                      aborcji.
                      2. Polemizowałem przede wszystkim z poglądem, że silna krókowzroczność nie jest
                      nawet wskazaniem do cesarskiego cięcia.
                      3. Atakujesz mnie, że nie mam pojęcia o okulistyce, a potem podajesz definicję
                      krótkowzroczności, którą sam w zaatakowanej przez ciebie wypowiedzi podałem
                      (kształt oka)
                      4. Pisząc o tym, że wada z wiekiem powinna się ustabilizować pisałem W
                      WIĘKSZOŚCI WYPADKÓW. Starałem się być dość ostrożny.

                      Mnie wzrok zjechał pomiedzy 9 a 15 rokiem życia do -4,5. Każda wizyta u
                      okulisty była jak wyrok i kończyła się zmianą okularów. Moja mama wpadła już w
                      lekką panikę. Potem wada mi sie ustabilizowała do jakiegoś 30 roku życia.
                      Zaczęła się intensywna praca na komputerze. Jestem analitykiem, spędzam przy
                      nim mnóstwo czasu, również do późna w nocy . Dziś mam 46 lat i przy takim
                      wybitnie niezdrowym dla oczu trybie zakładam okulary -7. Mój przypadek
                      potwierdza zatem to, co mówili mi moi okuliści.

                      Ile lat może mieć p. Tysiąc? Ma już 40 ? Proszę nie mów mi, że zejście w 2
                      miesiące do dwudziestu iluś tam dioptrii (czyli prawie utrata wzroku) to
                      normalna kolej rzeczy u (nie tak starego jeszcze przecież) krótkowidza.

                      Ale ty keradk wiesz lepiej, jak ty to napisałeś? "okulista chyba ze 2 razy
                      rzucił w ciebie jakimś wyrwanym z kontekstu tekstem w odpowiedzi na źle zadane
                      pytanie, a ty już sobie resztę dopowiedziałeś". Nie chce mi się nawet na to
                      odpowiadać. Jak sie dorobisz zwyrodnień siatkówki w wyniku silnego
                      krótkowidztwa i będziesz sie musiał poddać zabiegowi laserowego "zacerowania"
                      dziury w siatkówce to pogadamy.
                      • pagyo Re: Nie było szkody, nie ma odszkodowania! 26.03.07, 10:45
                        Być może ci co twierdzą, że pogarszanie sie wzroku z wiekiem jest czymś
                        naturalnym mylą krótkowidztwo z dalekowidztwem,

                        Z wiekiem rogówka (dzięki której widzimy ostro niezaleznie od odległości)
                        sztywnieje. Krótkowidzowi to pomaga ustabilizowac wadę wzroku. Ale to
                        sztywnienie rogówki zmniejsza adaptacyjnośc oka do widzenia z bliska. Normalne
                        jest , że u większości ludzi z wiekiem wzrok się pogarsza, ale w tym sensie, że
                        potrzebuja okularów do czytania z bliska (czyli plusowych).
            • likeonick Re: Tysiąc jest podła, franck i Ostałkowska równi 23.03.07, 11:33
              jazg1 napisał:

              > Jak się będzie czuła (lub już się czuje) jej córka słysząc, że matka ma
              > pretensje do państwa o to, że nie mogła jej zamrodować i wyskrobać przed
              > urodzeniem?

              Nie dajmy się zwieść formie pytającej. Co prawda jazg1 zadaje pytanie, ale
              bynajmniej nie oczekuje na nie odpowiedzi. A dlaczego ? Bo on już tę odpowiedź
              zna. A gdyby przez przypadek okazało się, że córka pani Alicji zrozumie
              dramatyczny wybór, przed jakim stanęła jej matka i nie ma o to pretensji, to i
              tak nie będzie to miało znaczenia, ponieważ jazg1 wie lepiej co powinna ona
              czuć. I z pewnością chętnie przyłączy się do chóru "życzliwych", którzy będą ją
              przekonywać, że tak naprawdę to matka jej wcale nie kocha.
            • teyoo jazg1 jest niedorozwinięty 26.03.07, 10:35
              jazg1 napisał:

              > Na dodatek wbrew kłamstwom Ostałkowskiej, ciąża Tysiąc nie zagrażała jej w
              > najmniejszym stopniu.

              Tak? To ciekawe, czemu wobec tego po urodzeniu dziecka wzrok jej się pogorszył.
              No bo przecież lekarz mówił, że nic jej nie będzie.. Haha, chyba jesteś
              niedorozwinięty, skoro nie widzisz, że lekarz dał ciała. Stwierdził, że nic się
              nie stanie, a sie stało. I ty masz czelność twierdzić, że wszystko jest OK?
          • milka281 Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 23.03.07, 11:19
            Od kiedy wyznacznikiem przeistaczania się tego "czegoś"w człowieka jest
            różnicowanie się płci?
            Biologia ( nawet na poziomie podstawówki)mówi też o rozwoju układu nerwowego,
            który odpowiedzialny jest chociażby za odczuwanie bólu, przez to coś, czemu
            rozrywa się ciało.
            • migg.migg Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 23.03.07, 17:56
              > Biologia ( nawet na poziomie podstawówki)mówi też o rozwoju układu nerwowego,
              > który odpowiedzialny jest chociażby za odczuwanie bólu, przez to coś, czemu
              > rozrywa się ciało.

              ano mówi. mówi, że płód zaczyna odczuwać ból około 24-26 tygodnia ciąży.
              • migg.migg Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 23.03.07, 17:59
                pomyłka, 29-30 tydzień.
                źródło: Lee et al. JAMA. 2005 Aug 24;294(8):947-54.
          • rock73 Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 23.03.07, 14:42
            franck napisał:
            > [...]
            > Prawicowe oszołomstwo usunięcie zygoty (do 3M nie można zinentyfikować płci
            > płodu) nazywa morderstwem dziecka. Zacznijcie się uczyć biologii
            > ciemnogrodzianie.

            Coś nie bardzo. Płeć teoretycznie dałoby się ustalić nawet w momencie poczęcia,
            bo zależy ona od chromosomów, które później już się nie zmieniają (piszę
            "teoretycznie", bo w momencie kiedy dziecko składa się z jednej komórki, to
            trochę trudno pobrać tę jedną komórkę do badań). Za to całkiem praktycznie u
            mojego dziecka lekarz na 90% zidentyfikował płeć chyba gdzieś koło 2 miesiąca
            ciąży. Nie pamiętam dokładnie czasu - mogę się mylić.
          • chepra Re: Alicja Tysiąc rzeczywiście jest katem swej có 23.03.07, 18:28
            Zygota to pojedyncza komórka powstała z połączenia plemnika i komórki jajowej;
            stadium to trwa kilka godzin - do pierwszego podziału, a nie do momentu, w
            którym można już rozpoznać płeć. Pozdrawiam wszystkich uczących się biologii.
          • keradk wyrodna matka 25.03.07, 00:17
            teraz nie cierpi bo nie rozumie. Ale kiedys zrozumie, no chyba ze ma IQ na
            pozieomie 30. Podobnie jak ty. Co ma za znaczenie plec dziecka? Moze dla takich
            seksistow jak ty ma. Dziecko to dziecko. Wiadomosc ze jest niechciane na pewno
            je ucieszy. eh empatia jest na wymarciu
        • neptus Re: Ciemnota polska jest katem Alicji Tysiąc. 24.03.07, 10:23
          Nikt nie ma prawa okaleczać kobiety w imię ratowania zygoty.
          • keradk Re: Ciemnota polska jest katem Alicji Tysiąc. 25.03.07, 00:35
            a ta zygota moze kiedys odkryc szczepionke na raka...
            • uwolnic_cyce Re: Ciemnota polska jest katem Alicji Tysiąc. 25.03.07, 13:06
              keradk napisał:

              > a ta zygota moze kiedys odkryc szczepionke na raka...

              Albo podpalić twój dom.

      • lubicz Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 09:15
        Ja też się cieszę, że nie mieszkasz
      • rudotka Ja niestety nie ma tego szcęścia, ale 23.03.07, 12:18
        co się odwlecze....
        pozdrawiam
      • ahak4 dokladnie 23.03.07, 20:45
        poczytalam sobie posty ponizej i zebralo mnie na wymioty. Kobieta sadzila sie o
        to, ze nie mogla wyegzekwowac istniejacego w Polsce prawa. Miala prawo do
        aborcji, a jej go odmowili. Kropka.
        A tu znow dyskusja za i przeciw aborcji! To nie ona zgotowala swojej corce
        cierpienia tym procesem, ale media i tlum "oburzonych" faryzeuszy, ktorzy
        wyzywaja kobiete od mordenczyn! Tfu! Pilnujcie ludzie wlasnych sumien!
        A wlasciwie to po co Polsce prawo. Jak morderca stanie przed sadem, to niech
        kazdy sedzia indywidualnie uzna, czy go ukarac. no bo moze ofiara byla zlym
        czlowiekiem i morderca spelnil dobry uczynek?
        Tfu, tfu, tfu...
        Jestem przeciwnikiem aborcji, ale to nie ma nic do rzeczy z przypadkiem pani
        Tysiac.
    • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 07:50
      Być może masz rację.
      Ale zastanów się, jak byś się czuła na miejscu córeczki pani Tysiąc, w momencie
      kiedy zrozumiałabyś co matka chciała zrobić. Wyobraź sobie tą sytuację. Żyjesz,
      czujesz, cieszysz się każdą chwilą, a jednocześnie masz świadomość, że osoba,
      która powinna być Ci najbliższ - Twoja matka, kiedyś chciała niedopuścić byś
      przyszła na świat. Pomyśl o tym proszę ...
      • czerniakowianka Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 09:43
        > czujesz, cieszysz się każdą chwilą, a jednocześnie masz świadomość, że osoba,
        > która powinna być Ci najbliższ - Twoja matka, kiedyś chciała niedopuścić byś
        > przyszła na świat.
        Rozczulające! Gdybym była na miejscu córki P. Alicji, nie obchodziłoby mnie to
        co działo się przed moim narodzeniem - ważniejsze byłoby to, co działo się już
        po moim przyjściu na świat. Jestem pewna że córce P. Alicji miłości matki nie
        brakuje.
        • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:11
          To dopiero hipokrytka z tej pani Tysiąc. Najpierw chciała usuwać ciążę
          a teraz niby bardzo kocha córkę - śmiechu warte. Ciekawe skąd ta odmiana?
          • blaize Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:25
            > a teraz niby bardzo kocha córkę

            To się pojwia jak amen w pacieżu wszystkich mądrych i pewnych swej milości blizniego rodaków.
            No właśnie nie ma w tym żadnego zgrzytu i jeżeli tego nie rozumiesz, to znaczy że cos nie tak z empatią i rozwojem emocjonalnym u ciebie... Troche pokory, zanim zaczniesz kogoś opluwać, pomyśl czy na pewno wszystko rozumiesz i czujesz.

            I zastanawia mnie, skąd ta łatwość i pewność swoich poglądów w sprawach płodności i seksualności kobiety u facetów żyjących w celibacie, zwanych kapłanami? Drodzy panowie, nie da się niektórych rzeczy wyczytac z książek. Szluss. Zamknijcie swoje moralizatorskie złote usteczka, albo skierujcie je w stronę raju, tam nikt nie ma problemów z prawdziwym życiem.
            • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:37
              Nikogo nie opluwam. Sądzę tylko, że to nie możliwe aby najpierw chcieć zabić
              swoje dziecko a potem je pokochać
              • blaize Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:55
                p.wieczorkowski napisał:

                > Sądzę tylko, że to nie możliwe

                A ja sądzę że jest możliwe, i co?

                > aby najpierw chcieć zabić
                > swoje dziecko a potem je pokochać
                No właśnie tutaj ją opluwasz, bo zarzucasz jej brak ludzkich uczuć, o czym nie możesz mieć pojęcia.

                A może ty, zamiast kogoś kochać, tylko sądzisz że kochasz?
                Ja "sądzę", że ta kobieta mogła mieć dużo uczuć do powstającego życia w brzuszku a jednocześnie zdecydowac się usunąć ciążę. Jeżeli uważasz, że aborcja to łatwa decyzja to jesteś w błędzie. Ale to własnie zakłada szacunek do życia, że szanuje się również osobę, która to zycie daje i bierze na swoje barki na lata, czyli kobietę. Kobieta to nie reproduktor.

                70% przeciwników aborcji to mężczyźni. 100% z nich nie zachodzi w ciążę.
                • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:05
                  To powiedz mi dlaczego pani Alicja T. zaszła w ciążę mając już trójkę innych
                  dzieci, a do tego mając świadomość swojego stanuu zdrowia?

                  A jeśli chodzi o mnie to Ty mnie nie osądzaj. Po pierwsze nie rozmawiamy o mnie
                  tylko o tej kobiecie i Twoje stwierdzenia odwracają uwagę od zasadniczego wątku
                  dyskusji. A po drugie jeśli już chcesz wiedzieć to sam jestem ojcem, bardzo
                  kocham mojego synka i wiem, że nigdy nie pomyślałbym nawet o tym co chciała
                  zrobić ta kobieta.

                  Dla mnie jest ona jednoznacznie hipokrytką, która popełniła błą bo zaszła w
                  ciążę. W jej wyniku osłabiła sobie wzrok. Więc wpadła na genialny pomysł jak tu
                  wyciągnąć trochę kasy z tego czy innego źródła. No a tearaz niby jest super
                  mamą i bardzo kocha swoją córkę. Naprawdę niezłe!
                  • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:14
                    Nie trójkę tylko dwójkę. Skąd wiesz że miała świadomość zagrożenia zachodzac w
                    ciąże ?
                    • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:20
                      Jeśli nie miała świadomości zagrożenia pogorszenia własnego zdrowia to chyba
                      tylko jej wina, że tego wcześniej nie sprawdziła. To chyba oczywiste!
                  • blaize Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:27
                    Nie chcę cię osądzać, tymbardziej tej kobiety. Nie piszę że jest czysta. Swiat nie jest czarno-biały. Oponuję ci jedak, bo łatwo przychodzi ci wygłaszanie ostrych opinii, na delikatny temat i wymknął ci się dziwny żarcik. Zbyt często zapomina się w takich dramatycznych sprawach, że tragedia polega na tym, że nie ma łatwego rozwiązania i wytłumaczenia sprawy. To, że coś się komus nie mieści w głowie, nie znaczy że nie istnieje (to a propos uczuć matki). A prawo w naszym kraju często przeszkadza zamiast pomagac i stąd był jej pozew. Tyle. No offence. Logout.
                    • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:32
                      No właśnie. Jest problem. Tylko dlaczego ten problem powstał?
                      Ano dlatego, że nieodpowiedzialna kobieta zaszła w ciążę.
                      A potem zrobiła z tego sensację żeby zrobić na tym pieniądze.
                      Tu tkwi cały problem.
                      • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:44
                        ...i wszystko jasne i proste.
                        • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:47
                          No właśnie :)
                      • martishia7 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 16:48
                        Prosiła o sterylizację. Odmówiono jej.
                      • smerfula Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 28.03.07, 18:35
                        ooo..ale zes mnie teraz wnerwil koles. Sama sie wziela wspiela na siebie i
                        zaplodnila. a najlepiej to powiedziec, ze zaszla w ciaze przez paczkowanie. do
                        jasnej cholery, skoro jestes ojcem to chyba wiesz wszystko o kwiatkach
                        pszczulkach i innych bzdurach. jak narazie to nie powiedziales nic o facecie
                        ktory jej pomogl sie rozmnozyc. wiec to moze on byl nieodpowiedzialny? a nie
                        ona? no ale co..wracamy do sredniowiecza?? bo po kobiecie widac ze cudzolozyla
                        a po facecie nie? i dlatego ona jest nieodpowiedzialna.

                        A teraz juz bez emocji. Problem nie polega na tym, ze nieodpowiedzialna kobieta
                        zaszla w ciaze 15 razy i za kazde dziecko postanowila wyludzic becikowe od
                        panstwa plus koszty utrzymania. Problem polega na tym, ze kobiecie ktora zaszla
                        w ciaze odmawia sie aborcji mimo iz prawo stoi po jej stronie. I nie byloby
                        zadnego odszkodowania gdyby wszystko odbylo sie zgodnie z prawem. wiec nie
                        wyskakuj tutaj z oskarzeniami, ze chciala zrobic pieniadze. Teraz wiekszosc ja
                        opluwa i uwaza za pol czlowieka bo bez uczuc. Nie wiem czy to wlasnie byl jej
                        cel i po to robila rozrube na forum europejskim.

                        A jezeli chodzi o robienie krzywdy dziecku, to wieksza krzywde robia tacy
                        ludzie jak Ty, ktorzy krzycza jak najglosniej o tym jaka sie krzywda temu
                        dziecku dzieje. Pietnuja matke i opowiadaja jak potraktowala coreczke. to tak
                        jak z "zyczliwymi" sasiadami informujacymi niespodziewajacego sie nic mlodego
                        czlowieka, ze zostal adoptowany. Nie wcinaj sie w zycie innych to i Tobie
                        zostanie to oszczedzone kiedy powinie Ci sie noga.

                        Najsmieszniejsze jest to, ze mimo zakazu aborcji Polki rodza statystycznie
                        najmniej dzieci w Europie. Warto sie nad tym zastanowic.

                        A teraz dowcip na temat pojecia wzglednosci (punktu widzenia)

                        Na uczelni profesor wyjasnia swoim uczniom skomplikowanym jezykiem znaczenia
                        slowa "wzglednosc". Ale studenci ni w zab nie wiedza o co chodzi. W koncu jeden
                        z nich prosi profesora zeby wyjasnil im to w prostych slowach. Profesor mysli i
                        mowi. "Przypuscmy ze wsadzi mi pan nos w du*e. I teraz. Ja mam nos w dup*e i
                        pan ma nos w dup*e. Ale prosze pana to sa dwie rozne sytuacje. I to jest
                        wlasnie pojecie wzglednosci"..

                  • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 13:11
                    Już właściwie zakończyliśmy dyskusję ale nie mogę się powstrzymać, żeby nie
                    zareagować na to zdanie..

                    Dla mnie jest ona jednoznacznie hipokrytką, która popełniła błą bo zaszła w
                    > ciążę. W jej wyniku osłabiła sobie wzrok. Więc wpadła na genialny pomysł jak
                    tu wyciągnąć trochę kasy z tego czy innego źródła. No a tearaz niby jest super
                    > mamą i bardzo kocha swoją córkę. Naprawdę niezłe!


                    To kompletne zwulgaryzowanie problemu. Tu przecież chodzi o to, że
                    uniemożliwono jej skorzystanie z przysługujących jej praw w wyniku czego
                    poniosła uszczerbek na zdrowiu. Została sama przeciw instytucjom. Prawie
                    straciła wzrok prawdopodobnie tylko dlatego, żeby komuś nie popsuć dobrego
                    samopoczucia (bo miał inne zapatrywania na kwesię aborcji). Jak można tego nie
                    dostrzegać.
                    • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 13:22
                      No więc odpowiedzmy na pytanie dlaczego odniosła uszczerbek na zdrowiu?
                      Bo zaszła w ciążę mając świadomość czym to grozi.

                      Więc sama jest sobie winna i domaganie się pieniędzy w takiej sytuacji to
                      kompletny bezsens!
                      • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 13:59
                        Domagała sie pieniędzy, bo ograniczono przysługujące jej prawa. To nie jest
                        jedyny taki przypadek w Polsce. Sprawa jest szersza.
                        • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:23
                          Ok, przysługiwało jej prawo, które jest bezsensowne.
                          A u podłoża wszystkiego stoi jej nieodpowiedzialność, bo zaszła w ciążę znając
                          konsekwencje.
                  • wdakra Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 27.03.07, 14:40
                    p.wieczorkowski napisał:

                    > To powiedz mi dlaczego pani Alicja T. zaszła w ciążę mając już trójkę innych
                    > dzieci, a do tego mając świadomość swojego stanuu zdrowia?
                    >

                    Zapewne uprawiała seks i zawiodły stosowane srodki antykoncepcyjne. Co cię
                    upowaznia do odmawiania takim kobietom prawa do zaspokajania potrzeb seksualnych
                    pod groźbą skazania ich na kalectwo?

                    > A jeśli chodzi o mnie to Ty mnie nie osądzaj. Po pierwsze nie rozmawiamy o mnie
                    >
                    > tylko o tej kobiecie i Twoje stwierdzenia odwracają uwagę od zasadniczego wątku
                    >
                    > dyskusji. A po drugie jeśli już chcesz wiedzieć to sam jestem ojcem, bardzo
                    > kocham mojego synka i wiem, że nigdy nie pomyślałbym nawet o tym co chciała
                    > zrobić ta kobieta.

                    To współczuję matce twego dziecka. Nie chciałabym mieć partnera (że o mężu nie
                    wspomnę), który ma za nic moje zdrowie i życie.

                    >
                    > Dla mnie jest ona jednoznacznie hipokrytką, która popełniła błą bo zaszła w
                    > ciążę.

                    Jej błąd polegał raczej na tym, że chciała załatwić sprawe legalnie, a nie
                    zapożyczyła się, żeby skorzystać z nielegalnej aborcji prywatnie.

                    > W jej wyniku osłabiła sobie wzrok.

                    Zapewne Ci umknęło, że wzrok jej się osłabił w takim stopniu, ze otrzymała I
                    grupę inwalidzką. A mogło byc jeszcze gorzej - mogła całkowicie oślepnąć.


                    > Więc wpadła na genialny pomysł jak tu
                    >
                    > wyciągnąć trochę kasy z tego czy innego źródła.

                    Straciła możliwość zarobkowania, więc jest rzecza naturalną, że ten, kto o tym
                    zadecydował powinien jej to zrekompensować, zeby jej dzieci nie żyły w nędzy.
                    Tylko wielcy "obrońcy zycia" mają w głębokim poważaniu warunki życia tych
                    "uratowanych", do których urodzenia zmusili jakies kobiety.

                    > No a tearaz niby jest super
                    > mamą i bardzo kocha swoją córkę. Naprawdę niezłe!

                    Czyżby troska o przyzwoite warunki życia własnych dzieci była dla Ciebie wyrazem
                    braku miłości do nich?
                • andrzej19552 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:22
                  blaize napisał:

                  > p.wieczorkowski napisał:
                  >
                  > > Sądzę tylko, że to nie możliwe
                  >
                  > A ja sądzę że jest możliwe, i co?
                  >
                  > > aby najpierw chcieć zabić
                  > > swoje dziecko a potem je pokochać
                  > No właśnie tutaj ją opluwasz, bo zarzucasz jej brak ludzkich uczuć, o czym
                  nie
                  > możesz mieć pojęcia.
                  >
                  > A może ty, zamiast kogoś kochać, tylko sądzisz że kochasz?
                  > Ja "sądzę", że ta kobieta mogła mieć dużo uczuć do powstającego życia w
                  brzuszk
                  > u a jednocześnie zdecydowac się usunąć ciążę. Jeżeli uważasz, że aborcja to
                  łat
                  > wa decyzja to jesteś w błędzie. Ale to własnie zakłada szacunek do życia, że
                  sz
                  > anuje się również osobę, która to zycie daje i bierze na swoje barki na lata,
                  c
                  > zyli kobietę. Kobieta to nie reproduktor.
                  >
                  > 70% przeciwników aborcji to mężczyźni. 100% z nich nie zachodzi w ciążę.

                  Jestem przeciwnikiem aborcji, ale tylko gdy jest dokonana z proznosci.
                  Ale jestem goracym przeciwnikiem prawa w kwestii aborcji.
                  Uwazam, ze aborcja to sprawa sumienia kazdego czlowieka i zadnym prawem
                  sumienia nie da sie ograniczyc badz zakazac, to zawsze przyniesie
                  skutki odwrotne od zamierzonych.
                  Dowode mojej tezy, jest wlasnie Alicja Tysiac.
                  Pozdrawiam.
              • dizzy_miss_lizzy Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:00
                Ech, istoto ludzka... A wyobrażasz sobie, że można najpierw kochać swoje
                dziecko, a potem chcieć je zabić?
                • andrzej19552 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 15:04
                  dizzy_miss_lizzy napisała:

                  > Ech, istoto ludzka... A wyobrażasz sobie, że można najpierw kochać swoje
                  > dziecko, a potem chcieć je zabić?

                  Tego nie ma w moim pojeciu.
                  Ja dopuszczam aborcje tylko w wyjatkowych sytuacjach, ale o tej sytuacji
                  nie moze decydowac prawo, a wlasnie istota ludzka, ktora poczela zycie.
                  To nie nasz i nie moj problem, a problem tych co poczeli.
                  Wszysko co bedzie regulowane prawem, zawsze skutki odwrotne przyniesie od
                  zamierzonych. Czlowiek bez pomocy prawa, powinien zrozumiec swoje postepowanie
                  dobre badz zle. Gdy wprowadzamy prawo nie mysli i nie kieruje sie madroscia,
                  tylko kieruje sie prawem, bo uwaza, ze ktos juz za niego pomyslal.
                  I tu wlasnie tkwi blad ludzkiego rozumowania tzn., ja nie musze byc madry,
                  bo madry jest inny.
                  Rozumiesz !!!
                  • wdakra Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 27.03.07, 14:48
                    andrzej19552 napisał:

                    > dizzy_miss_lizzy napisała:
                    >
                    > > Ech, istoto ludzka... A wyobrażasz sobie, że można najpierw kochać swoje
                    > > dziecko, a potem chcieć je zabić?
                    >
                    > Tego nie ma w moim pojeciu.

                    Mylisz się. Zdarza się, że kobieta zabija swoje dziecko (dzieci) własnie
                    dlatego, że je kocha.

                    > Ja dopuszczam aborcje tylko w wyjatkowych sytuacjach

                    Ja zrozumiałam, że pytanie dotyczyło zabicia dziecka, a nie aborcji, którą w
                    celu manipulacji uczuciami antyaborcjoniści bezpodstawnie nazywają zabiciem
                    dziecka.
          • viking2 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 24.03.07, 02:53
            p.wieczorkowski napisał:

            > To dopiero hipokrytka z tej pani Tysiąc. Najpierw chciała usuwać ciążę
            > a teraz niby bardzo kocha córkę - śmiechu warte. Ciekawe skąd ta odmiana?

            Nauczyla sie od "zawodowych" katolikow. Robia dokladnie to samo: najpierw
            potepiaja grzesznika i chca go ukarac, a potem niby bardzo kochaja nawroconego
            blizniego - smiechu warte....
      • detlef2 Moja mama używała spiralki bo nie chciała więcej 23.03.07, 16:55
        Moja mama używała spiralki bo nie chciała więcej dzieci (miała już dwójkę).
        Spiralka zawiodła. Moja mama nie chciała urodzić mojej siostry i gdyby miała
        wybór nie byłoby jej. Moja siostra nigdy nie czuła się przez to mniej kochana.
        Kiedy mama podejmowała decyzję moja siostra nie była moją siostrą była komórką.
        Teraz nie wyobrażamy sobie życia bez niej podobnie jak pani Tysiąc bez swojej
        córki. Jedno nie wyklucza drugiego.
    • pantera01 Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 08:00
      Czyzby obroncy zycia napisali gdzies nieprawde? Przeciez sama baba sie sadzila o
      to, ze nie zabito jej coreczki (zgroza absolutna!!). Poza tym, jak tej pani
      ciaza szkodzi na oczy to po pierwsze po co sie udziela seksualnie z jakims
      panem, a jesli juz musi, to czemu zachodzi w ciaze? Moze ma cosw z glowka nie po
      kolei?
      • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 10:07
        Poza tym, jak tej pani
        > ciaza szkodzi na oczy to po pierwsze po co sie udziela seksualnie z jakims
        > panem, a jesli juz musi, to czemu zachodzi w ciaze? Moze ma cosw z glowka nie
        p
        > o
        > kolei?

        Po co te złośliwości?

        Nie słyszałeś o nieregularnym cyklu, przeciwwskazaniach dla hormonalnej
        antykoncepcji albo dziurawych prezerwatywach? Różne rzeczy sie mogą zdarzyć
        nawet jak się człowiek stara zabezpieczać.

        Ciekawe czy ty byś się przestał "udzielać seksualnie" będąc na jej miejscu
        mądralo.
    • login-ka Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 08:01
      No, cóż... Wśród mężczyzn prawicy mamy, jak widzę, samych ekspertów od spraw kobiet. Oni lepiej wiedzą co kobeta myśli, czuje, co lepsze dla jej zdrowia. Teraz jeszcze dowiedzieliśmy się, że również lepiej wiedzą co czuje i myśli dziecko. Wypadałoby pogratulować im wiedzy.
      Tylko jakoś przez gardło te gratulacje przejść nie mogą. Panowie! Pojęcia nie macie o sprawach o których mówicie. A to z jednego podstawowego powodu - nie jesteście kobietami i nimi nie będziecie.
      • ssszymon Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 09:26
        Ale byli dziećmi. I w głowach im się nie mieści że można chcieć zabić niewinne
        dziecko. A pani Tysiąc żeczywiście wstawiła swoją rodzinę w sam srodek jednego z
        największych sporów w społeczeństwie i zrobiła to świadomie co jest głupotą jej
        i tych co im to doradzili.
        • blaize Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 10:26
          Jeżeli komus nie starcza empatii i wyobraźni, by zrozumieć, że można kochać urodzone dziecko, choć parę miesięcy wcześniej chciało się usunąć ciążę, to jest jego problem i powinien się głęboko zastanowić nad swoja miłością do bliżniego. Jest mi żal pani Alicji. Czy wszyscy kolesie na prawicy cierpią na kompleks straznika teksasu? Pospieszalski to kliniczny Kapitan Misja, klakierzy rydzyka i inni złotouści gogusie, wieczni harcerze... Najłatwiej zaatakować ofiarę, zamiast zrozumieć, że ta kobieta przeżyła pewien dramat a mentalny zamordyzm i konformizm utrudnia jej życie. Ale dla demagogów zawsze liczy się ilość życia a nie jego jakość. Ochydna. (jestem facetem)
      • basia8.93 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 10:26
        Pani Tysiac dokonała wyboru. byc moze nie przewidziała konsekwencji. rozumię,
        że trudno jej się teraz wycofać, bo co może powiedzieć? musi podtrzymywac
        stanowisko, ktore zajęła. sama przyznaje, że "dziecko słyszy o czym się w domu
        rozmawia". wierzę, że jest jej z tym ciężko i jak każda matka chciałaby
        ochronić swoje dziecko. ze względu na jego dobro należałoby nie nagłaśniać
        sprawy, ale w tym wypadku chyba nie dało się tego uniknąć. bez względu co mu
        teraz powie , to sprawa jest na tyle poważna, że nie uda się uniknąć
        negatywnych konsekwencji.nie trzeba byc kbietą, żeby to zrozumieć. wystarczy
        trochę ludzkiej empatii.
        • wdakra Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 27.03.07, 14:58
          basia8.93 napisała:

          > sprawy, ale w tym wypadku chyba nie dało się tego uniknąć. bez względu co mu
          > teraz powie , to sprawa jest na tyle poważna, że nie uda się uniknąć
          > negatywnych konsekwencji.nie trzeba byc kbietą, żeby to zrozumieć. wystarczy
          > trochę ludzkiej empatii.

          Przepraszam, ale to tylko wyobrażenia osoby, która nie była w sytuacji podobnej
          do sytuacji córki p.Alicji. Zazwyczaj dzieci mają wiecej rozsądku niż fanatycy
          antyaborcyjni i łatwiej im zrozumieć dylemat przed którym stała ich matka. Juz
          tu wypowiadały się osoby, których matki były w podobnej sytuacji. Przed
          następnym łzawym komentarzem proponuję przeczytać te wypowiedzi.
    • opiniapollpressagency Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 08:10
      Znane sa podobne przypadki kiedy kobieta chciala zabic nienarodzone dziecko a
      los sie temu przeciwstawil. W zyciu doroslym taka osoba, ktora przezyla swoja
      smierc najczesciej stara sie losowi wynagrodzic szczodrosc i robi to z wielkim
      poswieceniem i katorznicza praca dla spolecznosci. Niech dobry Bog ma mala w
      dalszej opiece.
      • topolowka Wyrazy uznania dla Alicji Tysiac 23.03.07, 08:16
        to dzielna i odwazna kobieta. I na pewno dobrze wychowa swoje dzieci. Zycze jej
        wszystkiego dobrego.
        • pantera01 [...] 23.03.07, 08:24
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • czerniakowianka pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 09:37
            W tym przypadku hipokryzja dotyczy raczej zafałszowanej prawicy - bo
            nienarodzone "dzieci" są ważniejsze od narodzonych! P. Alicja chciała usunąć
            ciążę - zła kobieta, napiętnować! Straciła wzrok, nie była w stanie finansowo i
            nie tylko poradzić sobie z trójką dzieci - zła kobieta, dobrze jej tak!
            Zawalczyła, postarała się o odszkodowanie, które na pewno pomoże jej NARODZONYM
            już dzieciom - zła kobieta, oczernić, napiętnować raz jeszcze! Bo dba o siebie
            i o narodzone, a nienarodzonego nie chciała. Narodzone to narodzone,
            obrońcy "życia poczętego" umywają już ręce, niech mamuśka sobie sama radzi
            skoro nie miała tyle sprytu / kasy żeby usunąć nielegalnie / za granicą. To
            dopiero jest hipokryzja!
            • basia8.93 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 10:32
              zauważ jednak, że każda ciąza (chciana i niechciana) jest konsekwencję wyborów
              dokonanych przez matkę i ojca. dziecko (także nienarodzone) nie ma w tym
              udziału. dlaczego ono ma ponosić konsekwencje za rodziców?
            • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 10:53
              A moim zdaniem hiporkyzją nie jest wcale postawa osób zarówno z jednej jak i z
              drugiej strony. Mam na myśli obrońców życia poczętego i obrońców aborcji, czy
              jak kto woli prawicowców i leicowców.
              Dla mnie jedyną hipokrytką jest sama pani Tysiąc. Najpierw chciała usuwać ciążę
              a teraz niby bardzo kocha córkę - śmiechu warte. Ciekawe skąd ta odmiana?
              Piszesz, że "zawalczyła". Tak, przecież tysiąc ma nawet w nazwisku!
              Ja na przykład nie czuję się zobowiązany do tego żeby państwo, w którym żyję
              miało wypłacać jakiekolwiek pieniądze takiej kobiecie! Kto jej kazał zachodzić
              w następną ciążę mając trójkę innych dzieci?!?
              • pagyo Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 11:19
                A nie zauważyłeś, że uniemożliwiono tej pani skorzytania z przysługującego jej
                prawa i że przez to prawie straciła wzrok ? Ty byś tak spokojnie przeszedł nad
                tym do porządku, gdyby ciebie to dotknęło?
                • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 11:21
                  A Ty zauważ, że tak kobieta jest sama sobie winna. Po co zachodziła w kolejną
                  ciążę?
                  • pagyo Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 11:27
                    Pozwolę sobie wkleić moją wcześniejszą odpowiedź dla innego dyskutanta:

                    "Nie słyszałeś o nieregularnym cyklu, przeciwwskazaniach dla hormonalnej
                    antykoncepcji albo dziurawych prezerwatywach? Różne rzeczy sie mogą zdarzyć
                    nawet jak się człowiek stara zabezpieczać.

                    Ciekawe czy ty byś się przestał "udzielać seksualnie" będąc na jej miejscu
                    mądralo."
                    • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 11:31
                      Ale jeśli ktoś jest świadomy zagrożenia i godzi się na nie to jest niestety
                      jego sprawa.
                      Dlaczego nie zabawisz się na przykład w rosyjską ruletkę jeśli lubisz mieć
                      podniesiony poziom adrenaliny? A może się zabawisz, ale wtedy to już Twoja
                      sprawa jak pistolet wypali.
                      • pagyo Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 12:10
                        Jeśli załóżmy twoja żona zapadłaby (broń Boże tego nie życzę, jeśli jesteś
                        żonaty) na ciężką chorobę serca, po której istniałoby ryzyko utraty zdrowia lub
                        życia w razie zajścia w ciążę, to zaprzestalibyście w ogóle współżycia z obawy,
                        że mimo zabezpieczeń jest jednak jakieś prawdopodobieństwo, że do ciąży
                        dojdzie ?

                        Fajnie być takim niezłomnym i prawym jeśli to ciebie nie dotyczy.
                        • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 12:16
                          Po pierwsze to rozgraniczmy dwie rzeczy. Zagrożenie życia to nie to samo co
                          zagrożenie zdrowia. Alicja T. ma w wyniku ciąży słaby wzrok. Oczywiście to
                          niezaprzeczalne, że to bardzo utrudnia normalne życie, ale ta kobieta żyje i
                          jej córeczka też.
                          Poza tym jeśli jest tak, że zagrożone jest życie matki lub dziecka, to zawsze
                          ratuje się w pierwszej kolejności dziecko.
                          A co do wstrzemięźliwości seksualnej to dwoje ludzi może się zaspokajac w inny
                          sposób niż poprzez stosunek. Chyba to oczywiste.
                          • pagyo Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 12:39
                            Gratuluję ci tak żelaznych zasad i życzę żebyś nigdy nie musiał ich
                            przetestować w praktyce
                            • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 12:42
                              Dziękuję. To dla mnie komplement.

                              Lepiej mieć żelazne zasady i się ich trymać niż nie mieć ich w ogóle jak
                              niejaka Alicja T.
                          • pgosia87 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:00
                            > Poza tym jeśli jest tak, że zagrożone jest życie matki lub dziecka, to zawsze
                            > ratuje się w pierwszej kolejności dziecko.

                            Niestety. Matka niech zdycha (bo po co jej była ta ciąża, zaszła i ją pokarało - sama sobie winna), a uratowane "w pierwszej kolejności" dziecko się wrzuci do sierocińca, razem z jego ewentualnym starszym rodzeństwem. W końcu te dzieciaki już się urodziły, już nie są płodami, więc co nas one obchodzą?
                            • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:15
                              Pewnie lepiej zabić nienarodzone jeszcze dziecko.

                              A ta kobieta jakoś przeżyła i jej dziecko również.
                              Więc dlaczego chciała to zrobić? Bo bała się o własne zdrowie?
                              To dlaczego zaszła w ciążę zdają sobie sprawę z konsekwencji?!?
                              • pagyo Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:40
                                No dobra, a co z tymi kobietami, które zaszły w ciążę wbrew swojej woli i grozi
                                im to utrata zdrowia lub zycia - np. pijany mąż wyegzekwował swoje prawa. Takie
                                przypadki też się przecież zdarzają.
                                • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:49
                                  To jest już całkiem inna sprawa, odbiegająca od konkretnego przypadku Alicji T.

                                  Szczerze współczuję takim kobietom, które znalazły się w takiej sytuacji, ale:
                                  1. Nie mogę sobie wyobrazić jak możnaby się posunąć do tego, aby podjąć decyzję
                                  o zabiciu własnego dziecka. Sam jestem ojcem i nawet jako ojciec (a nie matka,
                                  która przecież z reguły jest związana mocniej emocjonalnie z dzieckiem)
                                  wolałbym poświęcić własne życie/zdrowie dla niego.
                                  2. Życie dziecka jest zawsze "ważniejsze" od życia matki. Piszę to w
                                  cudzysłowiu specjalnie, bo to trudna do wygłoszenia opinia.
                              • sojkaj2 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:41
                                Lepiej
                                • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:50
                                  Gratulacje
                          • anders76 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:03
                            A skads sie pan urwal p.wieczorkowski ? Na tej planecie we wszystkich znanych mi
                            kulturach, zawsze ratuje sie matke ! To chyba logiczne, ze bez matki ginie i
                            dziecko. Radze panu nie narazac zadnej kobiety na szanse zajscia w ciaze, i to
                            jest wszystko co pan ze swoimi pogladami moze w tej sprawie zrobic.
                            • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:12
                              To chyba faktycznie żyjemy na innych planetach, bo ja wiem od zawsze, że
                              dziecko jest ważniejsze. Z mojej znajomości historii i kultury wynika zupełnie
                              co innego. Dziecko jest ważniejsze, choćby z powodu tego, że stanowi kolejne
                              pokolenie, przedłużenie linii rodowej a w konsekwencji również gatunku ludzkiego
                              • sojkaj2 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:43
                                "To chyba faktycznie żyjemy na innych planetach, bo ja wiem od zawsze, że
                                dziecko jest ważniejsze. Z mojej znajomości historii i kultury wynika zupełnie
                                co innego. Dziecko jest ważniejsze, choćby z powodu tego, że stanowi kolejne
                                pokolenie, przedłużenie linii rodowej a w konsekwencji również gatunku
                                ludzkiego"


                                rozczulanie sie nad dziećmi to wymysł ostatnich 200 lat - słabo zna Pan
                                historię i kulturę
                                • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:51
                                  Pewnie, więc lepiej zabijać dzieci. Gratuluję poglądów.
                              • dr.tapczan Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 20:55
                                > ja wiem od zawsze, że
                                > dziecko jest ważniejsze. Z mojej znajomości historii i kultury wynika zupełnie
                                > co innego. Dziecko jest ważniejsze, choćby z powodu tego, że stanowi kolejne
                                > pokolenie

                                slabo z Twoja znajomoscia i wiedza 'od zawsze' :)
                                ratowalo sie rodzicow, bo skoro juz splodzili dzieci/dziecko to moga splodzic
                                kolejne, a takie dziecie, rzecz nabyta, i nawet nie wadomo czy dozyje do wieku
                                umozliwiajacego rozmnozenie sie, ot cala filozofia znana 'od zawsze'
                          • olcik Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 24.03.07, 21:02
                            > Poza tym jeśli jest tak, że zagrożone jest życie matki lub dziecka, to zawsze
                            > ratuje się w pierwszej kolejności dziecko.

                            nie rozumiem?
                            przecież nawet według pokrętnej logiki "obrońców życia" powinno się uratować
                            matkę, by mogła później urodzić więcej dzieci - w końcu po to tylko są kobiety,
                            prawda? rodzić, rodzić, rodzić i nic więcej.
                          • smerfula Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 28.03.07, 18:57
                            wie pan co panie wieczorkowski? cos wybitnie mnie pan drazni swoimi
                            wypowiedziami.

                            > Zagrożenie życia to nie to samo co
                            > zagrożenie zdrowia. Alicja T. ma w wyniku ciąży słaby wzrok>>

                            Ma pan racje. Zdecydowanie nie to samo. ale jako osoba krotkowzroczna (-7) mam
                            gdzies panskie zdanie. Jezeli mam jeszcze bardziej oslepnac (a teraz bez
                            okularow widze wyraznie wlasna dlon 20 cm od twarzy, dalej juz wszystko jest
                            zamazane. Nie wspomne juz o tak prozaicznych rzeczach jak przejscie przez ulice
                            w zaparowanych okularach. Nie jestem w stanie tego zrobic. Nie mow mi pan, ze
                            to utrudnia zycie. To praktycznie uniemozliwia normalne zycie.) to niech mnie
                            szlag trafi ale dziecka nie urodze.

                            > Poza tym jeśli jest tak, że zagrożone jest życie matki lub dziecka, to zawsze
                            > ratuje się w pierwszej kolejności dziecko.>>

                            Jako kobieta czuje sie mile polechtana, ze dla spoleczenstwa jestem inkubatorem
                            dla drugiego czlowieka a nie istota ludzka i moje zycie nie ma znaczenia bo
                            wazny jest ten "nowy" czlowiek. Rzeczywiscie czuje sie jako rownoouprawniony
                            czlonek spoleczenstwa. I z altruistyczna radoscia bede sie poswiecac dla dobra
                            spoleczenstwa i bede rodzic dzieci bo tylko po to jestem stworzona.

                            > A co do wstrzemięźliwości seksualnej to dwoje ludzi może się zaspokajac w
                            inny
                            > sposób niż poprzez stosunek. Chyba to oczywiste.>>

                            Jasne, ze jest oczywiste. Ksieza tez powinni miec zelazne zasady
                            wstrzemiezliwosci ale jakos im nie wychodzi i dobieraja sie do ministrantow. no
                            ale rozumiem, rozumiem. Blow Job albo Hand Job albo podrapanie po grzbiecie
                            wystarcza mlodemu malzenstwu az do grobowej deski. EEEhhh panie wieczorkowski
                            pleciesz gorsze bzdury jak Rydzyk a myslalam, ze to niemowlize.

                  • pagyo Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 11:28
                    Poza tym, czy nie mogło być tak, że dowiedziała się o tych niebezpieczeństwach
                    dopiero po zajściu w ciążę?
                    • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 11:33
                      Sądzę, że rozsądna kobieta najpierw sprawdza, czy nie ma jakiś zagrożeń, a
                      dopiero potem decyduje się na zajście w ciążę. Jeśli kolejność jest odwrotna to
                      sorry ale kosekwencje powinna ponieść sama.
                      • pagyo Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 12:18
                        Jeśli załóżmy twoja żona zapadłaby (broń Boże tego nie życzę, jeśli jesteś
                        żonaty) na ciężką chorobę serca, po której istniałoby ryzyko utraty zdrowia lub
                        życia w razie zajścia w ciążę, to zaprzestalibyście w ogóle współżycia z obawy,
                        że mimo zabezpieczeń jest jednak jakieś prawdopodobieństwo, że do ciąży
                        dojdzie ?

                        Fajnie być takim niezłomnym i prawym jeśli to ciebie nie dotyczy
                        • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 12:22
                          Po pierwsze to rozgraniczmy dwie rzeczy. Zagrożenie życia to nie to samo co
                          zagrożenie zdrowia. Alicja T. ma w wyniku ciąży słaby wzrok. Oczywiście to
                          niezaprzeczalne, że to bardzo utrudnia normalne życie, ale ta kobieta żyje i
                          jej córeczka też.

                          Poza tym jeśli jest tak, że zagrożone jest życie matki lub dziecka, to zawsze
                          ratuje się w pierwszej kolejności dziecko.
                          A co do wstrzemięźliwości seksualnej to dwoje ludzi może się zaspokajac w inny
                          sposób niż poprzez stosunek. Chyba to oczywiste.
                          • pagyo Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 12:41
                            Gratuluję ci tak żelaznych zasad i życzę żebyś nigdy nie musiał ich
                            przetestować w praktyce
                            • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 12:42
                              Dziękuję. To dla mnie komplement.
                              Lepiej mieć żelazne zasady i się ich trymać niż nie mieć ich w ogóle jak
                              niejaka Alicja T.
                              • andrzej19552 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 13:15
                                Panie Wieczorkowski, Alicja Tysiac tez miala zelazne zasady, ona
                                sztywno trzymala sie prawa, a jaki skutek widzimy wszyscy.
                                Zelazne zasady, to jeszcze daleka droga do logicznego ludzkiego rozumowania.
                                Przemysl to !!!
                                • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 13:19
                                  No właśnie pani Alicja T. miała zasady ale doipero po tym jak zrobiła coś wbrew
                                  logice. Czyli zaszła w ciążę mając świadomość czym to grozi.
                                  Trzeba było mieć zasady ale od początku i nie zachodzić w ciążę.
                                  • andrzej19552 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 13:46
                                    p.wieczorkowski napisał:

                                    > No właśnie pani Alicja T. miała zasady ale doipero po tym jak zrobiła coś
                                    wbrew
                                    >
                                    > logice. Czyli zaszła w ciążę mając świadomość czym to grozi.
                                    > Trzeba było mieć zasady ale od początku i nie zachodzić w ciążę.

                                    Ale przeciez to prawo jej to umozliwilo !!!
                                    Czyli w sprawie aborcji, prawo powinno jak najszybciej byc calkowicie
                                    zniesione i nie bedziemy musieli na takie spektakle wiecej patrzec.
                                    • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 13:49
                                      Prawo umożliwia też na przykład położenie ręki na zapalonym palniku, albo
                                      ucięcie sobie nogi. Ciekawe ile osób to zrobiło a potem starało się o
                                      odszkodowanie.
                                      • andrzej19552 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 14:06
                                        p.wieczorkowski napisał:

                                        > Prawo umożliwia też na przykład położenie ręki na zapalonym palniku, albo
                                        > ucięcie sobie nogi. Ciekawe ile osób to zrobiło a potem starało się o
                                        > odszkodowanie.

                                        Koles, bladzisz jak Rydzyk.
                                        W tej kwestii co piszesz nie ma prawa ustawowego, a doskonale wiesz, ze mi
                                        chodzi o takie.
                                        Z Toba nie da sie dyskutowac, dla Ciebie Ziemia jest jeszcze plaska.
                                        • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 14:20
                                          Po pierwsze to nie jestem jakiś koleś, mam swoje lata i wypraszam sobie takie
                                          slangowe określenia pod moim adresem, jak również porównania do ojca dyrektora.

                                          A po drugie, co do kwestii prawnych to mogę Ci przyznać jedynie rację w tym, że
                                          prawo należy zmienić w tym zakresie. Ale moim zdaniem należy je zaostrzyć i
                                          zakazać aborcji w większości dopuszczalnych obecnie przypadkach. Dlaczego
                                          bowiem niewinna istota ma być zabita jeśli jej matka lub oboje rodzice są
                                          nieodpowiedzialni?!?
                                          • andrzej19552 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:14
                                            p.wieczorkowski napisał:

                                            > Po pierwsze to nie jestem jakiś koleś, mam swoje lata i wypraszam sobie takie
                                            > slangowe określenia pod moim adresem, jak również porównania do ojca
                                            dyrektora.
                                            >
                                            > A po drugie, co do kwestii prawnych to mogę Ci przyznać jedynie rację w tym,
                                            że
                                            >
                                            > prawo należy zmienić w tym zakresie. Ale moim zdaniem należy je zaostrzyć i
                                            > zakazać aborcji w większości dopuszczalnych obecnie przypadkach. Dlaczego
                                            > bowiem niewinna istota ma być zabita jeśli jej matka lub oboje rodzice są
                                            > nieodpowiedzialni?!?

                                            Prawo ustawowe w kwestii aborcji nie powinno istniec.
                                            Bo zawsze przyniesie skutki odwrotne od zamierzonych.
                                            Jezeli gatunek ludzki chce zniknac z powierzni Ziemi, to ja nie mam nic
                                            przeciwko temu. Moze przyjda inni, ktorzy beda bardziej godni, tej pieknej
                                            Ziemi.

                                            • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:17
                                              Brawo!!!
                                              A za chwilę powiesz, że nie powinno istnieć równiż jeśli chodzi o eutanazję,
                                              klonowanie itd.
                                              • andrzej19552 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:27
                                                p.wieczorkowski napisał:

                                                > Brawo!!!
                                                > A za chwilę powiesz, że nie powinno istnieć równiż jeśli chodzi o eutanazję,
                                                > klonowanie itd.

                                                Nie w ciskaj mi w usta cos co nie powiedzialem. O eutanazji i klonowaniu nie ja
                                                powiedzialem, lecz Ty mowisz.
                                                I kto tu nie na temat mowi ???
                                                • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:31
                                                  Człowieku, nie kumasz w ogóle czaczy.
                                                  Jeśli nie rozumiesz to powiem to inaczej. Nie moża likwidować prawa w zakresie
                                                  aborcji, bo jakie byłyby tego kosekwencje? Kto miałby oceniać czy aborcję
                                                  wykonać czy nie? Na jakiej podstawie? Według jakich kryteriów?
                                                  Jeśli nie byłoby prawa w tym zakresie to byłaby wolna amerykanka.
                                                  • andrzej19552 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:47
                                                    p.wieczorkowski napisał:

                                                    > Człowieku, nie kumasz w ogóle czaczy.
                                                    > Jeśli nie rozumiesz to powiem to inaczej. Nie moża likwidować prawa w
                                                    zakresie
                                                    > aborcji, bo jakie byłyby tego kosekwencje? Kto miałby oceniać czy aborcję
                                                    > wykonać czy nie? Na jakiej podstawie? Według jakich kryteriów?
                                                    > Jeśli nie byłoby prawa w tym zakresie to byłaby wolna amerykanka.

                                                    A co Ty myslisz, ze teraz wolnej amerykanki nie ma.
                                                    Jest i bardzo ladnie sie rozkwita.
                                                    Tych ktorych nie stac, to czesto ich dzieci laduja w smietnikach, beczkach itp.
                                                    I uwarzasz, ze to jest lepsze, zastanow sie i nie badz hipokryta.
                                                    To ma byc pod kntrola, ale nie fikcyjna, tak jak jest to na dzien dzisiejszy.
                                                  • p.wieczorkowski Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 15:52
                                                    Hipokrytkami są kobiety zachodzące w ciążę a potem chcące się jej pozbyć. Tak
                                                    jak w przypadku Alicji T.
                                                  • andrzej19552 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 16:01
                                                    p.wieczorkowski napisał:

                                                    > Hipokrytkami są kobiety zachodzące w ciążę a potem chcące się jej pozbyć. Tak
                                                    > jak w przypadku Alicji T.

                                                    Chociaz raz cos napisales, ze sie zgadzam.
                                                    Ale to nie Twoj, ani moj problem.
                                                    Ludzie sami musza rozumiec co czynia, a nie inni, maja za nich decyzje
                                                    podejmowac.
                                                    To jest temat tak gleboki i nalezy bardzo uwazac, aby nie wylac dziecka z
                                                    kapiela. Wydaje mi sie, ze obecnie w Polsce wlasnie wylewasie dziecko
                                                    z kapiela w tym temacie.
                                            • medea50 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 24.03.07, 22:00
                                              Nie rozumiem dlaczego w sprawie usuniecia ciazy kobieta zostaje pozbawiona
                                              prawa decydowania. Usuniecie ciazy to powazna decyzja zyciowa i dla kobiety
                                              niesie to ogromne zmiany w jej zyciu w psychice.Kiedy mloda dziewczyna chce
                                              usunac ciaze ,bo jest przerazona wpadka i jej konsekwencjami,to mozna ja
                                              jeszcze przekonac ,pomoc ,wesprzec w rodzinie.Ale jezeli dziewczyna zostaje
                                              zgwalcona i MUSI urodzic owoc gwaltu to jedno zwyrodnienie ludzkie niesie za
                                              soba powazne konsekwencje dla matki i dla niechcianego dziecka.W tym wypadku
                                              nie przekonuje mnie zadna postawa religijna popieracjaca takie zachowanie.I mam
                                              calkowite zrozumienie dla aborcji. Tak samo mam zrozumienie dla usuniecia
                                              uszkodzonych czy uposledzonych plodow.Tutaj rodzice tez maja prawo
                                              decydowac .Gdyby to mezczyzni musieli rodzic dzieci z pewnoscia rozmowy
                                              potoczylyby sie inaczej.
                                              • easystreet tzw "matki" 24.03.07, 22:16
                                                Za parenascie lat, gdy corcia tej nieszsczesnej kobiety dorosnie, niech mamusia
                                                sama jej powie, ze chciala dziecko usunac, i za to dostala nagrode 25 tys euro.
                                                moze wtedy corcia mamuske chetniej usunie i zaskarzy szanowny PAPRAament o
                                                probe umozliwienia zabojstwa, coo? Zdzira dwukrotnie miala cesarke no i trzeci
                                                raz sie udalo, przec nie musiala, wiec jej oczeta matczyne zbytniego cisnienia
                                                nie doznaly. Reszta bzdetow jakie wmawiala sobie i ginekologom, to zwyczajny
                                                strach. Ma za co teraz swoja gromadke wychowywac a przy czwartej wpadce, niech
                                                ktos jej powie skad sie dzieci biora. WSTYD MI ZA TAKA POLKE-TO NIE MATKA-TO
                                                NAJGORSZA MACOCHA. TFUJ! pluje na takie. Glupie, pazerne desperatki. samotna
                                                matka? Nie taka samotna skoro nozki potrafi rozkladac.
                                                • easystreet Re: tzw "matki" 24.03.07, 22:18
                                                  a aborcja to jej rozumienie antykoncepcji. Nie mam za grosz wspolczucia dla
                                                  niej ani dla nastepnych oszustek z dojsciami do prawnikow.
            • milka281 Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 23.03.07, 11:39
              Nie rozumiem jak matka może dokonać wyboru, które dziecko jest dla niej
              ważniejsze a które nie. Rozumiem, że ciąża zagrażała jej zdrowiu i tym samym
              bytowi dzieci - tych bardziej dla Pani "ważniejszych",
              Co do hipokryzji- to w tym przypadku zgadzam sie z przedmówczynią, że
              powinniśmy zakończyć publiczną debatę nad postawą Pani Alicji, to nie służy ani
              jej ani jej rodzinie, tym bardziej dziewczynce, która na szczęście przyszła na
              świat.
            • wdakra Re: pantera01, gdzie tu widzisz hipokryzję? 27.03.07, 15:05
              czerniakowianka napisała:

              > i o narodzone, a nienarodzonego nie chciała. Narodzone to narodzone,
              > obrońcy "życia poczętego" umywają już ręce, niech mamuśka sobie sama radzi
              > skoro nie miała tyle sprytu / kasy żeby usunąć nielegalnie / za granicą. To
              > dopiero jest hipokryzja!

              Nie musiała nawet jechać za granicę. Bogobojny lekarz, któremu sumienie nie
              pozwalało usunąć ciąży wycenił swoje sumienie na jedyne 5 tys., za które był
              gotów dokonać aborcji. Ciekawe, że żaden z "obrońców nienarodzonych" nie oburza
              się na tego lekarza.
      • blaize Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 10:39
        Jakich lewicowców? Uważasz się za prawicowca, bo nie umiesz zrozumieć sedna problemu tej kobiety i jej prawa decydowania o własnym losie? Jeżeli uważasz, że to dziecko nie zrozumie, jako dojrzały człowiek, problemu swojej matki i jej decyzji, to znaczy że brak ci empatii. Kobieta nie może byc zakładnikiem swojego ciała. Czy argumentów w sprawach płodności dostarczają ci kolesie żyjący w celibacie? CO to za eufemizm "los się przeciwstawił, losowi wynagrodzić"? Jaki "los"? To "los" wywoził Polaków na zesłania? Bujasz w obłokach, zejdź na ziemię.
        • milka281 Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 11:52
          Kobieta ma prawo decydowania o własnym losie. Tak jak mężczyzna.
          Kobieta nie może być zakładnikiem swojego ciała- dlaczego więc życie innego
          człowieka, choć nie narodzonego ma być zakładnikiem czyjejś woli? Czy kobieta
          ma również prawo decydowania o życiu lub śmierci innej istoty, która nie jest
          wynikiem niepokalanego poczęcia?
          Niech kobieta decyduje o własnym losie, do póki ten los jest tylko JEJ.
          Kobieta.
          • p.wieczorkowski Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 11:54
            No właśnie w przypadku aborcji nie jest tylko jej !
          • blaize Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 12:11

            > życie innego
            > człowieka, choć nie narodzonego ma być zakładnikiem czyjejś woli? Czy kobieta
            > ma również prawo decydowania o życiu lub śmierci innej istoty, która nie jest
            > wynikiem niepokalanego poczęcia?

            Ojoj, co znaczy być "zakładnikiem woli" w tym kontekscie?
            Dziwne postawienie sprawy. Każdy z nas jest w takim ujęciu zakładnikiem woli swoich rodziców, bo gdyby tej woli nie było, nie urodzilibyśmy się.
            Co w tym wszystkim robi "niepokalanie poczęcie"? Ale bigos.

            Tak, uważam że ma prawo w tym znaczeniu, że ja, czyli osoba inna od niej, nie wyobrażam sobie, że mógłbym jej cos kazać zrobić. To ona ma być matką, nie ja. Jeżeli urodzi - to będzie JEJ dziecko, jeżeli nie - ONA nie będzie miała dziecka. Ja nie uczestniczę w tej sytuacji. Ty też nie. Życie dziecka jest zależne jednynie od NIEJ. Raz jeszcze: tylko od niej samej. To jest jej macica, jej brzuch, jej życie, jej poświęcenie. Nie od żadnej nauki o moralności, nie od kapłanów, konstytucji etc. Dzieci nie rodzą się same. Przez 9 miesięcy + resztę życia ktoś konkretny musi się do tego poświęcić. I być może nie ma zdrowia, by to robić.
            • milka281 Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 12:43
              Niepokalane poczęcie- bo dziecko nie bierze sie z powietrza, idąc do łóżka -
              tym bardziej osoba o takich dolegliwoościach musi brać pod uwagę fakt, ze
              używanie kalendarzyka nie daje takiego zabezpieczenia przed ciążą jak np.
              wkładka; że ewentualna ciąża dotkliwie zaszkodzi jej zdrowiu.
              Dziecko tuż po narodzeniu można oddać do adopcji. Dorosły człowiek musi ponosić
              konsekwencje swoich czynów, jest to przynajmniej dla mnie wyznacznikiem
              dojrzałości.
              Jej macica, jej brzuch. ale JEGO (dziecka życie). Wolność człowieka ograniczona
              jest wolnością drugiego człowieka. Biedna Pani Tysiąc, na pewno nie było jej
              łatwo i donosić ciążę i urodzić dziecko a teraz je wychowywać ( z taką wadą
              wzroku). Dla czego jednak tak mocno przedkładasz prawo kobiety do podejmowania
              decyzji o aborcji nad prawem nowego życia do istnienia? Jakie mamy moralne
              prawo do wydawania wyroku: żyć albo nie żyć? Czy przynależność macicy i
              niedogodności ciąży+ porodu można stawiać na jednej szali z ludzkim istnieniem
              a dokładnie z jego unicestwieniem? Dla mnie nie jest to takie oczywiste.
              • blaize Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 13:10
                > Jakie mamy moralne
                > prawo do wydawania wyroku: żyć albo nie żyć? Czy przynależność macicy i
                > niedogodności ciąży+ porodu można stawiać na jednej szali z ludzkim istnieniem
                > a dokładnie z jego unicestwieniem? Dla mnie nie jest to takie oczywiste.

                Dla mnie też nie jest to oczywiste. Ani łatwe. Ale to wcale nie jest sprawa "wydawania wyroku" ani mojego czy twojego "prawa moralnego". Porzuć ten sądowy język. To jest sprawa sumienia tylko tej kobiety. Jest to sprawa zależności jednego życia od drugiego. Płód jest zależny od matki. Matka jest kobietą, czyli życiem dojrzałym, dysponującym wolą. Płód jest zależny tylko od niej. I wpływa na jej zycie. Jest częścią jej życia i vice versa. Ale to nie znaczy, że ona ma byc zakładnikiem swojego płodu. I tylko tyle. Tu chodzi o PRAWO do aborcji a nie o pochwałę aborcji. Ja aborcję, osobiście, uważam ża tragiczne rozwiązanie, ale nie wyobrażam sobie, że miałbym zakazywać jej kobiecie, która z pewnych prywatnych powodów nie chce urodzić. Bo ja pójdę dalej a ją obarczam na całe życie obowiązkiem, na który byćmoże jest za słaba. Tu nie chodzi o nic innego, jak tylko o prawo do pomocy w takiej trudnej sytuacji. Jeżeli dla kogoś zycie jest trudne, dlaczego nie pozwolić ocalić przed trudnościami jeszcze innego istnienia?
                Sugestie, że można oddac dziecko do adopcji, czasem się pojawiają takie, uważam już za kompletnie parszywe.
                Mówicie "jajecznica", czy "danie z nienarodzonych kurczaków"? Czemu tak mało jest troski o jakość życia? Czemu przeciwnicy aborcji nie pomagają dzieciom juz narodzonym, które żyją w fatalnych warunkach emocjonalnych w domach dziecka? To są prawdziwe tragedie, bo ci ludzie już żyją i dorastają i swoimi już realnymi problemami będą obarczać innych ludzi.
                To "istnienie ludzkie" jest tylko potencjalne, trzeba ogromnego wysiłku by się urzeczywistniło i ten wysiłek podejmuje tylko jedna, konkretna osoba, matka w ciąży.
                • p.wieczorkowski Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 13:17
                  A więc rozwiązanie jest proste. Nie należy dopuszczać do tego, aby takie
                  sytuacje powstawały. Trzeba się skupić na uświadamianiu kobiet.
                  Jak widać na przykładzie niejakiej Alicji T. dużo jest tu do zrobienia. Ta
                  kobieta sama jest sobie winna. Bo przecież to nie państwo polskie czy trybunał
                  zaseszedł w ciążę tylko ona sama, mając świadomość czym to grozi.
                  Pomoc jednostce takiej jak ta pani jest beznadziejnym marnotrawieniem
                  pieniędzy!!! Trzeba się skupić na uświadamianiu !!!
                  • andrzej19552 Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 13:50
                    p.wieczorkowski napisał:

                    > A więc rozwiązanie jest proste. Nie należy dopuszczać do tego, aby takie
                    > sytuacje powstawały. Trzeba się skupić na uświadamianiu kobiet.
                    > Jak widać na przykładzie niejakiej Alicji T. dużo jest tu do zrobienia. Ta
                    > kobieta sama jest sobie winna. Bo przecież to nie państwo polskie czy
                    trybunał
                    > zaseszedł w ciążę tylko ona sama, mając świadomość czym to grozi.
                    > Pomoc jednostce takiej jak ta pani jest beznadziejnym marnotrawieniem
                    > pieniędzy!!! Trzeba się skupić na uświadamianiu !!!

                    Czy Ty rozumiesz co napisales !!!
                    Poplatales i pomieszales, chyba tylko o to chodzi takim jak Ty.
                    • p.wieczorkowski Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 13:57
                      Niesądzę, jak nie rozumiesz to już Twój problem.
                      • andrzej19552 Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 14:13
                        p.wieczorkowski napisał:

                        > Niesądzę, jak nie rozumiesz to już Twój problem.

                        Twoje rozumowanie nie przekracza poziomu ojca Rydzyka i pewnie jestes z tego
                        dumny.

                        • p.wieczorkowski Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 14:21
                          Człowieku, nie rozmawiamy o mnie tylko o pani Alicji T. i jej problemie.
                          To właśnie Ty odwracasz kota ogonem sprowadzając dyskusję na takie tory.
                  • migg.migg Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 18:09
                    > sytuacje powstawały. Trzeba się skupić na uświadamianiu kobiet.

                    bo są wiatropylne?
                    bo głównym sposobem rozmnażania u ludzi jest partenogeneza?.
                • milka281 Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 13:51
                  Ale to nie znaczy, że ona ma byc
                  > zakładnikiem swojego płodu. I tylko tyle. - Można to wyeliminiować uprawiając
                  bezpieczniejszy niż "kalendarzykowy" seks.
                  (...)zakazywać jej kobiecie, która z pewnych prywatn
                  > ych powodów nie chce urodzić- to co piszesz jest dla mnie zupełnie nie
                  zrozumiałe. Taka motywacja- że ktoś nie chce rodzić bo może wychowanie dziecka
                  jest za ciężkie, a ona zbyt słaba...to jest dopiero parszywe. Oddając dziecko
                  do adopcji- dajesz mu szansę na normalne życie. Dokonując aborcji- nie dajesz
                  mu żadnych szans a ono nie może się bronić. Zgadzam się, politycy będący
                  przeciw aborcji nie robią zupełnie nic żeby pomóc rodzinom i dzieciom w
                  ciężkich sytuacjach. Jest to jawna hipokryzja.Jakość życia również jest
                  ważna...tylko pytam po raz kolejny: czy nawet matka, dzięki której- płód jak
                  się wyraziłaś/eś żyje ma prawo do odebrania mu życia?
                  Zgadzam sie, że w niektórych okolicznościach aborcja być może jest
                  konieczna...ale pani Tysiąc procesuje sie po 7-miu latach, kiedy przyczyna tego
                  procesu uśmiecha się do niej i mówi mamusiu...jak można narażać dziecko na taki
                  stres...
                  • blaize Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 14:33
                    > Taka motywacja- że ktoś nie chce rodzić bo może wychowanie dziecka
                    > jest za ciężkie, a ona zbyt słaba...to jest dopiero parszywe.

                    Hm, wiem co masz na myśli, ale uważam że to jest po prostu szczere i nie generuje kolejnych potencjalnych cierpień, emocjonalnych i materialnych. Bronisz chyba za wszelką cenę równie potencjalnego "normalnego" życia, ktorego nie sposób przewidzieć. A cierpienia, jeżeli się pojawią, będą dotyczyć całej rodziny, nie jednej osoby.

                    > Oddając dziecko
                    > do adopcji- dajesz mu szansę na normalne życie.

                    Teoretycznie tak, praktycznie hm, można dużo pisać, ale to inny temat.

                    > Dokonując aborcji- nie dajesz
                    > mu żadnych szans a ono nie może się bronić

                    "nie może się bronić" - to jest naduzycie z twojej strony. Takie samo jak stawianie urodzonego dziecka i płodu na jednej płaszczyźnie. Poza tym kalecy też nie mogą się bronić, noworodki nie mogą się bronić, więźniowie w obozach też nie, co to ma do rzeczy?
                    A gdyby mogło się bronić? To nie jest argument.

                    Żeby nie było wątpliwości: ja OSOBIŚCIE, moja żona, czyli najbliższa mi osoba, nie wyobrażamy sobie aborcji naszego płodu. Ale chodzi o to, że moje zycie, to nie jest zycie tej kobiety, ktora decyduje się na taki krok. Po prostu nie mam żadnych podstaw, żeby kazać jej urodzić. Tak jak nie można kazać komuś kochać etc. Życie na siłę nie jest dobre.

                    Jeszcze raz: uważam aborcję za tragedię, ale tragedie się zdarzają i prawo powinno umożliwić w miarę bezbolesne rozwiązanie sytuacji a nie jej pogłebienie.
                    Zamiast szczuć kobiety, ktore są w trudnej sytuacji, powinno się im pomóc.
                    Bywam trochę na wsi i wiem, że większość ludzi jest tam przeciwna aborcji, ale jednocześnie bicie żony i dzieci, albo matki (mój sąsiad) to nie jest problem.
                    Takie bite i głodne dzieci korzystają własnie z "szansy".
                    Jak pijak się połamie na ulicy to lekaże mu pomogą, tak?
                    Dlaczego więc nie mają pomagać kobiecie, dla ktorej niechciana ciąża jest tragedią, która ją uwiąże na całe życie? A ktora poza tym może być wspaniałą osobą, która wnosi dużo dobrego do społeczności w ktorej zyje?
                    • milka281 Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 15:13
                      Zgadzam się z wieloma argumentami. Znam też doskonale wieś, bo z niej pochodzę.
                      Znam patologiczne rodziny, w których przemoc to chleb powszedni. Znam też
                      wielodzietne rodziny patologiczne, których dzieci doskonale sobie w życiu
                      poradziły i- są teraz świetnymi rodzicami. A nawet te, które poszły w ślady
                      swoich rodziców też mają prawo do egzystencji.
                      Wkurza mnie to, że środowiska feministyczne uważaja aborcje za najbardziej
                      humanitarny sposób pozbycia sie problemu. Jest w moim brzuchu, jest moja
                      własnoscią, oddycha moją krwią...nie jest samodzielne...to jeszcze nie człowiek
                      więc co tam- pójdę na zabieg...
                      Powtarzam- dopuszczam aborcję w skrajnych sytuacjach. Nie można zakładać, że
                      dzieci urodzone przez kobiety majace kłopoty finansowe są skazane na życie w
                      cierpieniu, a te z rodzin lepiej sytuowanychczy "porządniejszych" bedą
                      szczęśliwe.
                      Co do myśli kończońcej Twoją wypowiedź- to płód z którego wyrósłby człowiek
                      również mógłby wnieść wiele dobrego do społeczności- to nie są argumenty...
                      Rozumiem tragiczność sytuacji kobiety, która rozważa możliwość aborcji. Być
                      może niechciane dziecko będzie dla niej ciężarem i nie będzie go
                      kochać...tylko...czy aborcja jest tym mniejszym złem...
                      • blaize Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 15:29

                        > Co do myśli kończońcej Twoją wypowiedź- to płód z którego wyrósłby człowiek
                        > również mógłby wnieść wiele dobrego do społeczności- to nie są argumenty...

                        To o tyle jest argument, że noworodek nie staję się od tak "pstryk" człowiekiem, tylko wymaga to mnóstwo miłości i poświęcenia. Ta kobieta już żyje. Płód będzie człowiekiem dopiero za jakiś czas. Nie można jej szantażować tym przyszłym człowiekiem. Nie przekreślam z góry czyjegokolwiek życia, stawiam tylko znaki zapytania i proszę żeby mysleć trochę do przodu i szerzej niż tylko o samym zyciu płodu.
                        Po prostu proszę, żeby zamiast oceniać czy pluć lub żartować, jak robią niektórzy, zastanowić się nad odpowiedzialnością, jaką biorą na siebie rodzice decydujący się na dziecko i nie szantażować emocjonalnie ludzi, ktorzy "wpadli" a nie są w stanie tej odpowiedzialności unieść, np z powodów zdrowotnych.

                        > Rozumiem tragiczność sytuacji kobiety, która rozważa możliwość aborcji. Być
                        > może niechciane dziecko będzie dla niej ciężarem i nie będzie go
                        > kochać...tylko...czy aborcja jest tym mniejszym złem...

                        Nie jest mniejszym złem ani większym, jest tragedią, za która konkretna osoba bierze odpowiedzialność, co nie przekreśla jej jako dobrego człowieka.


                        • milka281 Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 15:41
                          Ja nikogo nie przekreślam. ja uważam, że to nie jest rozwiązanie problemu.
                          • blaize Re: Mentalnosc lewicowcow jest tragiczna 23.03.07, 16:07
                            milka281 napisała:

                            > Ja nikogo nie przekreślam. ja uważam, że to nie jest rozwiązanie problemu.

                            Ja też tak uważam. Odpowiadamy sobie w różnych wątkach i trochę się już gubię ;-)
                            Nie odpowiadam też jedynie na twoje argumenty, ale piszę szerzej.

                            Aborcja to nie jest dobre ani złe rozwiązanie problemów, jakie niektore kobiety spotykają w zyciu, ale po prostu uważam, że prawo nie powinno im w tej tragedii przeszkadzać. Wolałbym, żeby nie przeprowadzano aborcji tak jak wolałbym świat bez wypadków, zawałów serca, zdrad i klamstw etc. Ale to marzenia. A problem z obecnymi politykami polega na tym, że kreuja prawo na kształt swoich marzeń.
                            Uważam, że prawo powinno wychodzić z założenia "jak najmniej cierpienia". Wydaje mi się, że cierpienia kobiety są większe niż potencjalnego dziecka.

                            Pozdrawiam...
    • lubicz Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 09:13
      Jestem przerażony. Nie myślałem, że kobieta, 7 lat po urodzeniu dziecka,
      którego chciała się pozbyć poprzez aborcję, że po 7 latach może żałować, że nie
      udało jej się tego zrobić i zapowiadać, że zrobi to na pewno, jeśli ponownie
      zajdzie w ciążę!!! Zgadzam się, że jeśli są przypadki, w których ciąża może być
      zgodnie z prawem usunięta, to obowiązkiem władz państwowych jest zapewnienie
      możliwości skorzystania z tego kobietom chorym. Zgadzam się z tym - choć
      aborcji jestem zdecydowanie przeciwny. Choć uważam ja za wielkie zło. Ale na
      prawde przerażeniem napawa mnie triumfalizm ruchów feministycznych i robienie
      ikony z kobiety pozbawionej (moim zdaniem) podstawowych uczuć macierzyńskich.
      Miłości do dziecka, które się ma. I wyraźnie zapowiadającą, że przyjemność z
      uprawiania seksu jest dla niej większą wartością, niż życie dziecka, które
      ewentualnie w wyniku oddawania się tej przyjemności może pojawić się!
      Przerażające!
      • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 10:56
        Nie myślałem, że kobieta, 7 lat po urodzeniu dziecka, > którego chciała się
        pozbyć poprzez aborcję, że po 7 latach może żałować, że nie
        > udało jej się tego zrobić i zapowiadać, że zrobi to na pewno, jeśli ponownie
        > zajdzie w ciążę!!!

        Ale na
        > prawde przerażeniem napawa mnie triumfalizm ruchów feministycznych i robienie
        > ikony z kobiety pozbawionej (moim zdaniem) podstawowych uczuć macierzyńskich.
        > Miłości do dziecka, które się ma. I wyraźnie zapowiadającą, że przyjemność z
        > uprawiania seksu jest dla niej większą wartością, niż życie dziecka, które
        > ewentualnie w wyniku oddawania się tej przyjemności może pojawić się!
        > Przerażające!


        Dopuszczasz się nadużycia. Ona nie powiedziała, że teraz żałuje, że jej córka
        sie urodziła. Cytat z Rzeczpospolitej: "A gdyby w 2000 r. miała Pani pieniądze,
        czy doszłoby do aborcji? -Gdybym miała 5 tys., które chciał lekarz to
        usunęłabym ciążę nielegalnie." Pytanie dotyczyło tego co by sie stało gdyby
        miała możliwości przerwania ciąży w 2000 r. Ona nigdy nie powiedziała, że nie
        kocha swojej córki - wręcz przeciwnie.

        Poza tym trywializujesz sprawę p. Tysiąc sprowadzając ją do wyboru: przyjemność
        z uprawiania seksu, czy życie dziecka. P. Tysiąc niemożliwiono skorzystanie z
        obowiązującego w Polsce prawa. Przecież przeciw decyzji tej kobiety zadziałała
        cała machina oficjalnej służby zdrowia, która zablokowała możliwość
        wyegzekwowania przysługujących jej praw. Nie mówimy tu o osobie, która miała
        taką sobie zachciankę, żeby przerwać ciążę, ale o osobie która prawie straciła
        wzrok. Nikogo to nie obchodziło. Sytuacja jak z Kafki. Chciałbyś się w takiej
        sytuacji znaleźć ?

        Dlatego nie dziwi mnie, że p. Tysiąc wystąpiła do Trybunału - podeptano jej
        prawa tylko dlatego, że komuś z jakichs powodów wygodniej było je zignorować, a
        ona nie miała wystarczających sił i środków żeby ich dochodzić. Ustawa mówi
        wyraźnie zborcji można dokonać, kiedy zagrożone jest zdrowie matki. I to
        zdrowie ucierpiało.


        Rzeczywiście można dyskutować, czy musiała pokazać swoją twarz i nazwisko.
        • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:27
          Ta pani mogła pomyśleć o kosekwencjach zanim zaszła w kolejną ciążę.
          Ok, uniemożliwiono jej skozystanie z przysługującego jej prawa. Ale to prawo
          jest złe.
          Czy uważasz, że jeśli prawo dopuszcza robienie przekrętów finansowych to
          ludzie, którzy z niego korzystają są w porządku ???
          • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:29
            Już cię wczesniej pytałem - zrezygnowalibyście z żoną ze współżycia gdyby ciąża
            groziła jej śmiercią lub utrata zdrowia, a zabezpieczanie sie nie dawałoby 100%
            gwarancji ?

            Prawo jest złe? Powiedziałbys to samo, gdyby to twoja żona miała stracić wzrok,
            albo życie w wyniku ciąży?
          • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:29
            Już cię wczesniej pytałem - zrezygnowalibyście z żoną ze współżycia gdyby ciąża
            groziła jej śmiercią lub utrata zdrowia, a zabezpieczanie sie nie dawałoby 100%
            gwarancji ?

            Prawo jest złe? Powiedziałbys to samo, gdyby to twoja żona miała stracić wzrok,
            albo życie w wyniku ciąży?
            • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:37
              Już na to odpowiedziałem wcześniej. Niezły masz refleks. A może jesteś Alicją i
              niedowidzisz?
              Wcześniej napisałem:

              Po pierwsze to rozgraniczmy dwie rzeczy. Zagrożenie życia to nie to samo co
              zagrożenie zdrowia. Alicja T. ma w wyniku ciąży słaby wzrok. Oczywiście to
              niezaprzeczalne, że to bardzo utrudnia normalne życie, ale ta kobieta żyje i
              jej córeczka też.
              Poza tym jeśli jest tak, że zagrożone jest życie matki lub dziecka, to zawsze
              ratuje się w pierwszej kolejności dziecko.
              A co do wstrzemięźliwości seksualnej to dwoje ludzi może się zaspokajac w inny
              sposób niż poprzez stosunek. Chyba to oczywiste."
            • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 13:38
              Tak rzeczywiście, mam dużą wadę wzroku. Noszę okulary -7, a komputerowo mam -8.

              Może dlatego w przeciwieństwie do ciebie rozumiem lepiej problem tej kobiety.
              • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 13:45
                Czy mam przez to rozumieć, że chciałeś kiedyś zabić własne, nienarodzone
                jeszcze dziecko?
                • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:07
                  Czy ty też jesteś krótkowidzem?


                  Przecież napisałem, że mam -8 i dlatego może lepiej rozumiem problem p.Tysiąc.
                  Jeśli chcesz wiedzieć to mam 3 dzieci.
                  • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:24
                    No i co? chciałeś kiedyś któreś zabić ?
                    • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:53
                      Wybacz, ale twoje pytanie jest bez sensu.

                      Nie jestem kobietą i nie znalazłem sie nigdy w takiej sytuacji jak osoba o
                      której dyskutujemy.

                      Jeśli chcesz wiedzieć, to uważam aborcję za zło. Ale nigdy nie odważyłbym się
                      oceniać kobiet, które się na taki krok decydują w sytuacji, kiedy grozi im to
                      utratą zdrowia, życia, czy w innych trudnych przypadkach typu gwałt. Reagowałem
                      na twoje wypowiedzi, bo wydaje mi się, że jest w nich pełno takiego zadufania,
                      i niestety niechrześcijańskiej pychy. Jesteś takim Katonem, ale nigdy zapewne
                      nie doświadczyłeś strachu, niepewności, niezrozumienia, zagubienia, dylematów
                      jakie pewnie takie kobiety muszą odczuwać (byc może nie wszystkie). Dla ciebie
                      jest wszystko jasne i proste. Pogratulowałem ci szczerze - szczęśliwy z ciebie
                      człowiek. Ale ja nie widzę świata w czarno-białych barwach, więc pewnie sie
                      nie dogadamy.
                      • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 15:07
                        pagyo napisał:

                        > Wybacz, ale twoje pytanie jest bez sensu.
                        >
                        > Nie jestem kobietą i nie znalazłem sie nigdy w takiej sytuacji jak osoba o
                        > której dyskutujemy.
                        >
                        > Jeśli chcesz wiedzieć, to uważam aborcję za zło. Ale nigdy nie odważyłbym się
                        > oceniać kobiet, które się na taki krok decydują w sytuacji, kiedy grozi im to
                        > utratą zdrowia, życia, czy w innych trudnych przypadkach typu gwałt.
                        Reagowałem
                        >
                        > na twoje wypowiedzi, bo wydaje mi się, że jest w nich pełno takiego
                        zadufania,
                        > i niestety niechrześcijańskiej pychy. Jesteś takim Katonem, ale nigdy zapewne
                        > nie doświadczyłeś strachu, niepewności, niezrozumienia, zagubienia, dylematów
                        > jakie pewnie takie kobiety muszą odczuwać (byc może nie wszystkie). Dla
                        ciebie
                        > jest wszystko jasne i proste. Pogratulowałem ci szczerze - szczęśliwy z
                        ciebie
                        > człowiek. Ale ja nie widzę świata w czarno-białych barwach, więc pewnie sie
                        > nie dogadamy.


                        Ciszę się, że zgadzasz się ze mną w paru kwestiach, szczególnie w tej, że
                        aborcja to zło. Niemniej jednak wcale nie widze świata na czarno-biało. Moje
                        poglądy wynikają z tego, że uważam, iż należy się kierować pewnymi zasadmi.

                        Wole dyskutować o konkretach, niż rozwodzić się nad całokształtem. Oczywiście,
                        że całokształt też jest ważny ale w tym przypadku mamy do czynienia z konkretną
                        sprawą. Niejaka Alicja T. chciała dokonać aborcji bo obawiała się o swoje
                        zdrowie. Tylko, że:
                        - wcale nie musiała zachodzić w ciążę zdjąc sobie sprwę z konsekwencji, a jeśli
                        sobie z nich nie zdawała sprawy to tym gorzej o niej świadczy.
                        - nawet w przypadku zagrożenia życia matki, życie dziecka jest ważniejsze.

                        A teraz jaką mamy sytuację. Dziecko żyje, matka również. Fakt, wzrok się jej
                        pogorszył. Ale bądźmy szczerzy co to za matka, która bojąc się o utratę wzroku
                        chciałaby zabić własne dziecko?
                        • wdakra Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 04.04.07, 19:11
                          p.wieczorkowski napisał:


                          > Ale bądźmy szczerzy co to za matka, która bojąc się o utratę wzroku
                          > chciałaby zabić własne dziecko?

                          Nigdy nie słyszałam, żeby zabicie jakiegoś mogło komuś uratować wzrok.
                          Jesli piszesz o Alicji, to nic mi nie wiadomo o tym, żeby chciała jakieś dzoecko
                          zabijać.

                          Czy Twoja żona wie, ze cenisz jej zycie niżej, niż życie zygoty?
    • bosman_plama Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 09:14
      Jak ja kocham to lewicowe odwracanie kota do góry ogonem:)! "Obrońcy życia
      zrobili z dziecka gadżet" skarży się bardzo zatroskana pani, zapominając, że
      pokrzywdzona Alicja 25tysięcy chciała zrobić z tego samego dziecka... hm, no
      właśnie. Ale to obrońcy życia są źli i krzywdzą dziecko. W innej gazecie możemy
      przeczytać, jak Alicja 25tysięcy skarży się, że "twarz córeczki może zobaczyć
      jedynie z bliska". Trudno dziwić się jej bólowi, wszak wcale tej twarzy nie
      chciała oglądać, a teraz musi i to w dodatku schylając się, co z pewnością nie
      służy kręgosłupowi. Hm, może by tak jeszcze jeden pozew?
    • lucyna.kojm Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 09:54
      Ja podziwiam Pania Alicję..
      Pani Alicja w wyniku ciąży straciła zdrowie, nie straciła życia i dobrze się stało, że zaczeła walczyć o swoje prawa, myślę że za jej poświęcenie należy się podziękowanie. Zwłaszcza od tych kobiet dla których ciąża będzie stanowiła zagrożenie życia. Przetarła ścieżkę wszystkim kobietom, dla których brzemienność będzie wyrokiem. Mam córkę i gdybym miałą wybierać między jej życiem, a wnuka zawsze wybrałabym jej zistnienie. Ciekawe czy minister Gertych poświęcił by własną żone w takiej sytuacji, czy córce też odradzał by przerwanie ciąży wiedząc, że w wyniku jej umrze???????
      • bosman_plama Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 10:36
        lucyna.kojm napisała:

        > . Ciekawe czy minister Gertych poświęcił by własną
        > żone w takiej sytuacji, czy córce też odradzał by przerwanie ciąży wiedząc,
        że
        > w wyniku jej umrze???????

        Naturalnie można umrzeć w efekcie pogorszenia wzroku, na przykład wpadając pod
        ciężarówkę, którą się przegapiło. Samo pogorszenie wzroku jako takie śmiertelne
        jednak nie jest, dlatego dramatyczne pytanie przedmówcy wydaje mi się odrobinę
        chybione w tym akurat przypadku. Bo tu nie było wyboru pomiędzy życiem dwóch
        osób, ale pomiędzy życiem jednej, a stanem zdrowia drugiej.
        Ponadto kłopot z Alicją 25tysięcy nie polega tylko na tym co zrobiła w
        przeszłości, ale na tym, co robi teraz. Wspomniał o tym jeden z przedmówców. To
        nie "oszołomoprawica" wyciągnęła jej córkę na sztandary, to sama pani Alicja
        podnosi dumnie czoło (no dobra, podnoszą je jej dzielne doradczynie), nie
        licząc się z tym, że jej dziecko poniesie konsekwencję tzw. szumu medialnego.
        Można było i wytoczyć sprawę i wygrać ją działając ostrożniej - dla dobra
        dziecka. Ale po co? Jak już się urodziło wbrew woli mamusi, to niech wie jak
        ten świat wygląda. Lawju, bejbi, lawju, pokaż twarz do kamery, bo mamusia cię,
        ech, lawju. Taka dzielna mamusia.
    • kropka003 Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 10:02
      To pani Alicja zrobiła ze swojej córki gadżet.Przecież od początku wiedziała
      czym grozi jej kolejna ciąża,a mimo to w nią zaszła.Teraz ma pretenje do całego
      świata.Przecież istnieją środki antykoncepcyjne.W postępowaniu pani Alicji brak
      logiki.Państwo polskie nie może odpowiadać za lekkomyślność pani Alicji.
      • niedoszla Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 10:27
        kropka003 napisała:

        > To pani Alicja zrobiła ze swojej córki gadżet.Przecież od początku wiedziała
        > czym grozi jej kolejna ciąża,a mimo to w nią zaszła.Teraz ma pretenje do całego
        >
        > świata.Przecież istnieją środki antykoncepcyjne.W postępowaniu pani Alicji brak
        >
        > logiki.Państwo polskie nie może odpowiadać za lekkomyślność pani Alicji.


        Nie no, bądźmy poważni. Czy to ma oznaczać, że jeżeli stwierdzę, że ciąża może
        mi zagrozić, to w nią nie zajdę? Wpadki się zdarzają. Przecież nie ma metody
        antykoncepcyjnej, która byłaby pewna w 100%. A sterylizacja w Polsce jest
        nielegalna, więc też raczej odpada. Z tego co wiadomo, Pani Alicja stosowała
        metodę kalendarzyka, tak polecaną przez wielu naszych posłów, zdaję się że przez
        kościół też. Więc dlaczego teraz się ją obwinia o to, że metoda okazała się
        nieskuteczna? To ma być lekkomyślność? Nie przesadzajmy. A do aborcji miała
        prawo, gdyż ciąża zagrażała jej zdrowiu, ale tego prawa jej odmówiono. Ciekawe
        ile kobiet znalazło się, bądź znajdzie w podobnej sytuacji? Ilu kobietom odmówi
        się prawa do godnego i zdrowego życia? Podziwiam Panią Alicję, że miała odwagę
        stanąć do walki o prawa wszystkich kobiet
        • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:09
          O czym ty piszesz?!?
          Zgodze się, że wypadki się zdarzają, ale dlaczego ich konsekwencje maja ponosić
          dzieci, które w wyniku takiego "wypadku" mają przyjsć na świat???
          Ok, nie ma 100% metod antykoncepcyjnych, ale przecież mozna jakieś w ogóle
          stosować, a ponadto można nie uprawiać seksu w czsie "zagrożenia" ciążą.
          A teraz jaką mamy sytuację, Alicja skasuje nie jeden tysiąc i ciekawe kto za to
          zapłaci? Gdyby to ode mnie zależało nie dałbym jej złamanego szelonga. No chyba
          żeby chciała zajść w ciążę ponownie ( hahaha ).
          • niedoszla Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:14
            p.wieczorkowski napisał:
            > Ok, nie ma 100% metod antykoncepcyjnych, ale przecież mozna jakieś w ogóle
            > stosować, a ponadto można nie uprawiać seksu w czsie "zagrożenia" ciążą.

            Dla ścisłości, metody naturalne, czyli np taki kalendarzyk, polegają właśnie na
            tym, żeby nie uprawiać seksu w dni, jak to określiłeś, 'zagrożone'. O
            skuteczności tej metody może powiedzieć Ci bardzo wiele matek :]
            • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:18
              Ciekawe, bo te, które znam i które stosują takie metody jeszcze nigdy się na
              nich nie zawiodły.
              • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 13:44
                A ja znam takie , które sie zawiodły
                • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 13:47
                  Jak ktoś się nie zna na kalendarzu to trudno. Myślałem, że w Polsce
                  analfabetyzm został już wyeleiminowany.
                  • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:13
                    A słyszałeś o nieregularnym cyklu? Myślałem, że kto jak kto ale taki rygorysta
                    moralny jak ty, który uważa że nieznajomość zagrożeń nie tłumaczy
                    nieodpowiedzialnego zajścia w ciążę, zapoznał sie z tym zagadnieniem.
                    • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:39
                      Oczywiście, że słyszałem o nieregularnym cyklu.
                      Ale jeśli ktoś stosuje "kalendarzyk" to powinien również o tym wiedzieć i brać
                      to pod uwagę.
                      • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 15:02
                        Jak brać pod uwagę, skoro cykl jest nieregularny i niegdy nie ma pewności kiedy
                        dni sa płodne? Powstrzymywac się, czy "zaspokajać się w inny sposób" jak
                        napisałeś wczesniej?

                        • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 15:19
                          To już kwestia indywidualnego wyboru. Ale każdy jest odpowiedzialny za własne
                          czyny.
                          Więc jak popełni błąd to powinien ponieść konsekwencje a nie zabijać niewinne
                          istoty.
          • blaize Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:31
            p.wieczorkowski napisał:

            > zapłaci? Gdyby to ode mnie zależało nie dałbym jej złamanego szelonga. No >chyba
            > żeby chciała zajść w ciążę ponownie ( hahaha ).

            Bardzo wyrafinowany żart, z pewnością otworzy panu drogę do raju. Gratuluję wyczucia i wrażliwości. Równy z pana chłop. Elokwencja i błyskotliwość na poziomie rządowym. Proszę nie marnować szansy na karierę.
            • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:38
              Żart co najmniej taki sam jaki niejaka Alicja T. użądziła sobie ze swojej córki
              i z siebie samej.
          • wdakra Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 04.04.07, 19:17
            p.wieczorkowski napisał:


            > A teraz jaką mamy sytuację, Alicja skasuje nie jeden tysiąc i ciekawe kto za to
            >
            > zapłaci? Gdyby to ode mnie zależało nie dałbym jej złamanego szelonga.

            Powinni zapłacić "obrońcy nienarodzonych".
      • wdakra Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 04.04.07, 19:14
        kropka003 napisała:


        >
        > logiki.Państwo polskie nie może odpowiadać za lekkomyślność pani Alicji.

        Państwo polskie nie ospowiada za niczyją lekkomyślność, ale odpowiada za łamanie
        prawa.
    • bajerka11 Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 10:07
      Spójrzcie na zdjęcie tej pani. Toż to sama Alicja Tysiąc, tyle że obcięła włosy.
    • mamuka Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 10:24
      Świetny artykuł. W 100% się zgadzam.
    • likeonick Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 10:32
      Jakie to wszystko smutne. Kiedy usłyszałem w telewizji wywody pani Wujkowskiej
      na temat "zespołu ocaleńca", naszła mnie taka oto refleksja:

      Jest dla mnie oczywiste, że fakt iż matka chciała dokonać aborcji, nie wyklucza
      tego, że w sytuacji kiedy dziecko się jednak urodziło, może być kochane
      prawdziwą miłością. Ale co z tego że matka naprawdę kocha swoje dziecko, skoro
      zaraz pojawią się "życzliwi", którzy będą to dziecko przekonywać, że jest w
      błędzie uważając że matka je kocha. No bo jakże może je kochać, skoro chciała
      je zabić. Dla mnie jest to po prostu podłość, w której dobro dziecka się w
      ogóle nie liczy.
      • niedoszla Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 10:36
        Najbardziej mnie rozbraja, że ci 'życzliwi' twierdzą, że robią to wszystko w
        imię dobra dziecko. Trochę to zakłamane :/
        • slawek73 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:54
          o żesz......albo ten świat jest poprany albo ja...gdy widzę mojego brzdąca
          jakim uwielbieniem darzy nas swoich rodziców, jak bardzo nam ufa to sama myśl,
          ze któreś z nas hipotetycznie mogłoby w ogóle wspomnieć mu o tym, że nie
          chcieliśmy aby się urodził przyprawia mnie o ciarki. Nie wiem jakim trzeba być
          człowiekiem żeby dziecku takie coś komunikować. obojętnie ile bedzie miało lat.
          czy 5 czy 25.
          I tu nie chodzi o to, czy miała prawo do czgokolwie, czy teraz może domagać się
          tego czy owego, czy chciał usunąc ciążę czy nie..... jak można coś powidzieć
          dziecku? toż dla niego jestesmy wszystkim......
          eech........
    • jaro_ss Gadżet, który można zamordować? 23.03.07, 11:48
      Tekst pani autorki artykułu kupy się nie trzyma.
    • jaro_ss Walka o prawo do zabójstwa, jakie to prawo? 23.03.07, 11:49
    • hanka2655 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:51
      Pruderia ludzi (szczególnie starych), którzy wypowiadają się o aborcji jest
      straszna. Mam dziś 47 lat, w mieście, w którym żyję od zawsze, jak byłam
      nastolatką o pewnym ginekologu mówiło się: "Tysiąc piczek i jest moskwiczek.."
      ciekawe kogo on wtedy skrobał, czy nie te kobiety które dziś leżą krzyżem w
      kościele i zapomniały do czego doprowadził tzw. kalendarzyk... Jesteście
      nieetyczni pokazując takie zdjęcia. Tematy zastępcze nie przyniosą poprawy
      życia bezrobotnym i nie dadzą kasy na opłacanie bieżących rachunków.
      • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 11:53
        Wiec lepiej dać ją pani Alicji T., co?
    • nehare Niedawne ofiary - katami 23.03.07, 11:58
      To ciekawe i wyjaśnione psychologicznie, iż niedawne (tu: historycznie) ofiary
      stają się katami często o wiele gorszymi. Jeszcze nie tak dawno kobiety nie
      miały nawet praw wyborczych, często praw do własności oraz - do stanowienia o
      swoich dzieciach. W zachodniej Europie przed I wojną światową i trochę po -
      zależnie od kraju - mężczyznom przyznawano wszelkie prawa rodzicielskie - dziś -
      pełny obrót, to mężczyźni. I to też było prawo. Prawo stanowią ludzie, więc nie
      ma co się tak podniecać w powoływaniu na nie. Dziś chcą decydować o życiu i
      śmierci innych ludzi. Oczywiście można dziecko nienarodzone nazywać zygotą,
      płodem, flakiem itd. Znany zabieg: hitlerowcy też nazywali Żydów szczurami.
      Szczura można zabić przecież... Jak miał taki solidny Niemiec zabić swojego
      sąsiada, człowieka? Albo zgadzać się na to?
      O prawie do życia czy śmierci nie może być mowy. Przepraszam bardzo, ale to, że
      jest się mężczyzną a nie kobietą jest takim samym argumentem jaki stosowano
      niegdyś, gdy utrzymywano, że kobieta jest mniej inteligenta, emocjonalna, że to
      czy tamto ze względu na jej płeć, jej nie dotyczy. Wszyscy byliśmy taki płodami.
      A faceci są ojcami tych wszystkich zamordowanych dzieci. To, że jakiś facet nie
      poczuwa się do bycia ojcem nie daje kobiecie prawo do mordu.
      Sugestia autorki, jak niedobrze jest, że można kwestionować postawę p. Tysiąc
      jako pełną ofiary, zalatuje... tak... cenzurą. Najlepiej byłoby usankcjonować
      prawnie, że twierdzenie, iż kobieta, która decyduje się na uśmiercenie
      nienarodzonego jest ofiarą, a każdy, kto twierdzi co innego - popełnia
      przestępstwo. A może wystarczy ostracyzm osób, które widzą w tym mord? W
      kobiecie, która powinna chronić swoje dziecko, morduje je - a sama, a jakże jest
      ofiarą?
    • fam.ceb Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:01
      czesc,
      uwazam decyzje sądu za właściwą a postawę Pani Alicji za bardzo odważną.
      odwaga ta leży w tym, iż nie obawiała się bronić własnych praw i godności
      ludzkiej w kraju, w którym te wartości są łamane.
      Wypowiedzi elity politycznej nie dziwią mnie, gdyż od początków funkcjonowania
      tej koalicji nie posługiwano się wypowiedziami na poziomie ludzi wykształconych.
      Uważam, ie P. Alicjia powinna złożyć kolejny pozew sądowy o obrażanie jej oraz
      jej dziecka.
      daniel
      • slawek73 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:54
        zaiste, trzeba być odważnym by powiedzieć dziecku że się go nie chciało a teraz
        walczy się o szmal za to że nie pozwolili nam go ukatrupić...
        Skoro tak wygląda odwaga to jestem dumny ze swego tchórzostwa. serio.
        • andrzej19552 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:02
          slawek73 napisał:

          > zaiste, trzeba być odważnym by powiedzieć dziecku że się go nie chciało a
          teraz
          >
          > walczy się o szmal za to że nie pozwolili nam go ukatrupić...
          > Skoro tak wygląda odwaga to jestem dumny ze swego tchórzostwa. serio.

          Widzisz kolego do czego moze prawo doprowadzic !!!
          Ale malo ludzi o tym wie, ze prawo potrafi stworzyc wieksze zlo, niz gdyby
          jego nie bylo !!!
          Pomyslcie wszyscy nad prawem aborcyjnym, poki jeszcze nie jest za pozno.
          Wedlug mnie, w sprawie aborcji prawo istniec nie powinno i nie bedziemy
          miec wiecej takich spektakli.
          Prawo do aborcji to wewnetrzna sprawa i sumienie kazdego czlowieka, ktory
          chce podjac decyzje o aborcji.
          Chronmy godnosc ludzi narodzonych, a godnosc nienarodzonych bedzie ochroniona
          przez ludzi, ktorym bedziemy chronic godnosc, a nie odwrotnie !!

          • milka281 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:21
            Popieram Sławka.
            Ciężko nazywać godnością prawo człowieka do podejmowania decyzji czy jego
            potomstwo ma żyć czy nie. I prawo do aborcji nie powinno być wyłącznie kwestią
            sumienia każdej cieżarnej kobiety, ponieważ jej decyzja wiąże się z szansą na
            życie bądź jego pozbawieniem osoby trzeciej. Zalegalizujmy aborcje, będziemy
            mieć drugą Rosję- tam liczba aborcji przewyższa liczbę narodzin. "Godność"
            rodziców faktycznie przekłada się na ich potomstwo.
            • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:25
              No dobrze, ale dlaczego ktoś ma za kobietę podejmować decyzje czy ma żyć czy
              nie albo czy ma stracić zdrowie, czy nie?

              Ja też uważam, że aborcja jest złem. Ale nie mówimy tu o "czarno-białych"
              przypadkach, gdzie racje moralne bardzo łatwo ustalić.
              • milka281 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:46
                Jeżeli chodzi o życie- to dopuszczam w tak skrajnym przypadku możkliwość
                aborcji, i nie przeprowadzonej w referendum państwowym na ten temat ale w
                wyniku decyzji rodziców i ew. lekarza.
                Pani Tysiąc wiedziała, czym grozi kolejna ciąża. Urodziła dziecko, które jest
                zdrowe a ona może się nim opiekować. Czy zatem w tym przypadku aborcja była
                złem koniecznym? Nie twierdzę, ze nie miała prawa rozważać zabiegu pod groźbą
                utraty zwroku. Teraz jednak, gdy dziecko jest już w pełni świadome wytacza
                rozdmuchany proces, naraża dziecko na stres i jeszcze mówi, ze jak zajdzie
                jeszcze raz to z pewnością usunie...albo ja jestem z innej epoki albo ten świat
                naprawdę zwariował...
                • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 15:19
                  Ale ona prawie straciła wzrok. Ja nie wiem, czy wiedziała czym grozi kolejna
                  ciąża - może i wiedziała. Nie wiem, czy sie jakoś zabezpieczała - niektórzy
                  tutaj piszą , że stosowała kalendarzyk. Nie mam prawa jej oceniać.

                  Co do procesu. Zrobiono jej jednak krzywdę. Nie pozwolono jej skorzystac z
                  przysługujących praw, prawie straciła wzrok być może tylko dlatego, że ktoś
                  inny nie chciał popaść w dyskomfort moralny z powodu swoich przekonań.
                  Zadecydowano za nią. Dlaczego ma to tak zostawić ? Kwestia moralna, czy powinna
                  ciążę przerwać jest kwestią jej sumienia. Miała do tego prawo. ja się nie
                  podejmuje jej oceniać, bo nie byłem nigdy w takiej sytuacji. A że mówi , że jak
                  zajdzie w ciążę znow usunie? Jesli zrobi wszystko żeby nie zajść i mimo to
                  zajdzie to bedzie znów miała do tego prawo. Jeśli byłoby to wynikiem
                  nieodpowiedzialności to rzeczywiście moralnie nie jest do obrony.

                  Taki proces trwa wiele lat, myślę że procedura mogła zacząć się już kilka lat
                  temu, a nie dopiero teraz kiedy "dziecko jest w pełni świadome". Inną sprawą
                  jest pokazanie swojej twarzy i nazwiska. To jest oczywiście dyskusyjne. Ale w
                  Polsce rzeczywiście jest tendencja do utrudniania kobietom aborcji nawet w
                  prawnie dopuszcaalnych przypadkach, może uznała, że chce im pomóc ? To
                  rzeczywiście można różnie oceniać.
            • blaize Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 15:04
              milka281 napisała:

              > Popieram Sławka.

              A ja uważam, że rzuca słowa na wiatr, bo wypowiada się o sytuacji o ktorej nie ma zielonego pojęcia. Skąd niby ma wiedzieć jakie są relacje kobiety z jej dzieckiem i np. jak się kochają czy jak są wobec siebie szczere?

              > Ciężko nazywać godnością prawo człowieka do podejmowania decyzji czy jego
              > potomstwo ma żyć czy nie. I prawo do aborcji nie powinno być wyłącznie > kwestią
              > sumienia każdej cieżarnej kobiety, ponieważ jej decyzja wiąże się z szansą na
              > życie bądź jego pozbawieniem osoby trzeciej.

              Właśnie dwoje ludzi, kobieta i facet, mają takie prawo, zwane "płodnością". Decydują się na dzieci albo nie. Czasem zapłodnienie jest przypadkowe, albo jest wynikiem gwałtu i na mocy tego samego prawa niektore kobiety chcą usunąć ciążę.
              To że dla ciebie coś nie ma godności, nic nie znaczy. Nie staraj sie być sędzią w czyjejś sprawie. Życie którego bronisz jest jednym z życiem swojej matki. Ona ma swoje życie którego powinnismy jako ludzie bronić a nie je utrudniać. Skoro decyduje się na taki krok, jest to decyzja związana najbardziej z nią samą. Wszyscy inni - jesteśmy z boku. "Szansa na życie" to nie to samo co "życie", tymbardziej że jest to również zwiazane z życiem matki.

              > drugą Rosję- tam liczba aborcji przewyższa liczbę narodzin. "Godność"
              > rodziców faktycznie przekłada się na ich potomstwo.

              nie znam danych, ale jeżeli tak jest to świadczy to o tym, że ludziom żyje się tam ciężko, i nie widzą szans na dobre życie dla swoich dzieci. To po pierwsze, po drugie - twoje proroctwo świadczyłoby o tym, że większość polek rodzi niechciane dzieci, tylko z powodu prawa, co jest oczywistym nonsensem. Dodatkowo podkładasz sie pod uszczypliwy komentarz, ze jak to możliwe w tak katolickim kraju, pomnym nauk JPII. Ale bez obrazy.
              Przy okazji: nie odbieraj Rosjanom godności, uogólnienia narodowościowe nie są dobre.

              Kto powiedział, że ludzi musi być dużo?
              Rodzice planują dziecko wtedy, gdy są pewni że dadzą mu dobre życie. A jeżeli ciąża jest spowodowana gwałtem, występują kłpoty zdrowotne, fatalna sytuacja społeczna (rodzina patologiczna) - jest to wtedy generowanie kolejnych, dodatkowych niepotrzebnych cierpień. Życie to nie jest abstrakcja, ktoś na to zycie ciężko pracuje i należy mu się prawo do decyzji, czy bierze na siebie odpowiedzialność czy nie.

              • milka281 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 15:31
                Ano pojęcie mam bo jestem matką. Do tego moja ciąża nie była ani chciana ani
                oczekiwana. Jeśli dokładnie przeczytasz moje wypowiedzi podczas dzisiejszej
                dysyskusji to zauważysz, że dopuszczam aborcję w skrajnych sytuacjach; takich
                kobiet nie potępiam, uważam że powinny mieć prawo do decyzji.
                Wydałeś mi się rozsądnym rozmówcą a teraz czepiasz się jednego zdania na temat
                Rosji. Akurat ten kraj znam od podszewki, jestem z wykształcenia wschodoznawcą-
                ludziom faktycznie żyje się tam ciężko jednak to nie najbiedniejsza część
                społeczeństwa dokonuje większości aborcji. Zapraszam na www.osw.waw.pl, świetny
                raport na temat sytuacji społecznej w tym kraju.
                Wybacz...ale proroctwo na temat Polski...nie jest moim proroctwem...A JPII
                wielkim człowiekiem był. Rosjanom też godności nie odbieram, nie rób proszę ze
                mnie ksenofoba.
                A na koniec: zgadzam się, niech rodzice planują, niech pary się zabezpieczają,
                niech uprawiają seks w sposób świadomy. Niech zapewnia swoim dzieciom to co
                najlepsze. Niech oszczędzą sobie rozterek i bólu a zygotom/płodom/embrionom
                fizycznego cierpienia
                JESTEM ZA
                • blaize Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 15:53
                  > teraz czepiasz się jednego zdania na temat Rosji

                  nie mam ochoty czepiać się jakiegokolwiek zdania. Znalazłem tam słowa, na które chciałem odpowiedzieć, tylko tyle. Nie robię z ciebie ksenofoba.

                  jesteś matką, fantastycznie! Gratuluję. Ja też chciałbym mieć dzieci. I lubię Rosjan, byłem u nich parę razy.

                  A skąd się wzięła ta dyskusja, nad którą straciłem, nie tylko ja, wiele minut?
                  1. Ludzie latwo oceniają innych i wydają wyroki.
                  2. Prawo patoligizuje trudne życiowe sytuacje kobiet.
                  (znam dziewczyny, którym odmawiano badań prenatalnych, były szykanowane w szpitalach plotkami "to ta co chciała usunąć, ale nie wyszło")
                  I to jest ochydne. Porównując to z cichym przyzwoleniem na alkoholizm, przemoc uważam to za skandal. Okropnie zideologizowana dyskusja.
                  3. Uważam że brakuje zrozumienia, że urodzenie dziecka to dopiero początek pewnej drogi. Cała dyskusja wokół aborcji uderza tylko w emocjonalne tony wokół dziecka, a ignoruje cieżar jaki bierze na siebie matka. Ty go wzięłaś, wiele kobiet na szczęście bierze, ale niektore nie potrafią i nawet jeżeli bardzo korci żeby skomentować taką postawę, to uważam, że lepiej się powstrzymać. I zastanowić nad społecznymi przyczynami.

                  Nie pisałem tylko do ciebie konkretnie, to otwarta dyskusja, więc dlatego czasem może powtarzałem się lub odpowiadalem nie wobec twoich argumentów.
                  Miłego dnia.




                  • pagyo Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 16:03
                    Dobre podsumowanie dyskusji. Ja tez tutaj tyle czasu spędziłem, bo denerwuje
                    mnie dwulicowość, zideologizowanie, bezproblemowe ocenianie innych, nawet jesli
                    sie nie ma pojecia co ci inni mogą przezywać.
              • andrzej19552 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 15:53
                blaize napisał:

                > milka281 napisała:
                >
                > > Popieram Sławka.
                >
                > A ja uważam, że rzuca słowa na wiatr, bo wypowiada się o sytuacji o ktorej
                nie
                > ma zielonego pojęcia. Skąd niby ma wiedzieć jakie są relacje kobiety z jej
                dzie
                > ckiem i np. jak się kochają czy jak są wobec siebie szczere?
                >
                > > Ciężko nazywać godnością prawo człowieka do podejmowania decyzji czy jego
                >
                > > potomstwo ma żyć czy nie. I prawo do aborcji nie powinno być wyłącznie &#
                > 62; kwestią
                > > sumienia każdej cieżarnej kobiety, ponieważ jej decyzja wiąże się z szans
                > ą na
                > > życie bądź jego pozbawieniem osoby trzeciej.
                >
                > Właśnie dwoje ludzi, kobieta i facet, mają takie prawo, zwane "płodnością".
                Dec
                > ydują się na dzieci albo nie. Czasem zapłodnienie jest przypadkowe, albo jest
                w
                > ynikiem gwałtu i na mocy tego samego prawa niektore kobiety chcą usunąć ciążę.
                > To że dla ciebie coś nie ma godności, nic nie znaczy. Nie staraj sie być
                sędzią
                > w czyjejś sprawie. Życie którego bronisz jest jednym z życiem swojej matki.
                On
                > a ma swoje życie którego powinnismy jako ludzie bronić a nie je utrudniać.
                Skor
                > o decyduje się na taki krok, jest to decyzja związana najbardziej z nią samą.
                W
                > szyscy inni - jesteśmy z boku. "Szansa na życie" to nie to samo co "życie",
                tym
                > bardziej że jest to również zwiazane z życiem matki.
                >
                > > drugą Rosję- tam liczba aborcji przewyższa liczbę narodzin. "Godność"
                > > rodziców faktycznie przekłada się na ich potomstwo.
                >
                > nie znam danych, ale jeżeli tak jest to świadczy to o tym, że ludziom żyje
                się
                > tam ciężko, i nie widzą szans na dobre życie dla swoich dzieci. To po
                pierwsze,
                > po drugie - twoje proroctwo świadczyłoby o tym, że większość polek rodzi
                niech
                > ciane dzieci, tylko z powodu prawa, co jest oczywistym nonsensem. Dodatkowo
                pod
                > kładasz sie pod uszczypliwy komentarz, ze jak to możliwe w tak katolickim
                kraju
                > , pomnym nauk JPII. Ale bez obrazy.
                > Przy okazji: nie odbieraj Rosjanom godności, uogólnienia narodowościowe nie

                > dobre.
                >
                > Kto powiedział, że ludzi musi być dużo?
                > Rodzice planują dziecko wtedy, gdy są pewni że dadzą mu dobre życie. A jeżeli
                c
                > iąża jest spowodowana gwałtem, występują kłpoty zdrowotne, fatalna sytuacja
                spo
                > łeczna (rodzina patologiczna) - jest to wtedy generowanie kolejnych,
                dodatkowyc
                > h niepotrzebnych cierpień. Życie to nie jest abstrakcja, ktoś na to zycie
                ciężk
                > o pracuje i należy mu się prawo do decyzji, czy bierze na siebie
                odpowiedzialno
                > ść czy nie.
                >

                Bardzo madra wypowiedz i docierajaca do wszystkich.
                Brawo Blaize !!
            • smerfula Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 28.03.07, 19:53
              <<Zalegalizujmy aborcje, będziemy
              > mieć drugą Rosję- tam liczba aborcji przewyższa liczbę narodzin. "Godność"
              > rodziców faktycznie przekłada się na ich potomstwo.>>

              Jak juz wczesniej wspomnialam Polki statystycznie rodza najmniej dzieci w
              Europie. Pewnie dlatego, ze aborcje wykonywane sa nielegalnie i nie ma zadnych
              instytucji ktore odradzalyby kobietom aborcje (poza tymi ktore wrzeszcza na
              caly glos o tym, ze to grzech a pozniej umywaja rece jak trzeba pomoc po
              narodzinach).

              Wybaczcie ale mieszkam w kraju gdzie abrocja jest leglna. i nie wyobrazajcie
              sobie ze wszystkie kobity leca na skrobanke. W kanadzie jest i jedno i drugie;
              i prawo przyzwalajace na aborcje (nie tylko z powodow medycznych badz z powodu
              gwaltu) i cala banda organizacji (darmowe uslugi) ktore staraja sie kobietom
              pomoc, psychicznie, fizycznie, emocjonalnie i naklonic je do urodzenia dziecka
              badz oddania go do adopcji.

              I sadze, ze wlasnie to jest "chrzescijanskie rozwiazanie" a nie gdakanie o
              zyciu nienarodzonym i jego wyzszosci nad prawami kobiety.
    • andrzej19552 Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:07
      Oto dowod, co zle prawo moze zrobic z czlowiekiem.
      W kwestii aborcji nie powinno byc zadnego prawa i nie bylo by takich
      odrazajacych sytuacji.
      Aborcja to sprawa sumienia kazdego czlowieka.
      Jestem przeciwko i dlatego nie powinno byc uregulowane prawnie.
    • marcinkozuch "Obrońcy życia" - to epitet? 23.03.07, 12:14
      Czyli, rozumiem, autorka tekstu jest "przeciwniczką życia"? Czy to oficjalne
      stanowisko "GW", czy też głupie niedopatrzenie autorki?
      • wdakra Re: "Obrońcy życia" - to epitet? 27.03.07, 22:40
        Ci, którzy mienią się "obrońcami życia" w istocie sa mordercami kobiet. Ja tego
        okreslenia używam, jako epitetu, bo to dla mnie symbol zakłamania i fanatyzmu.
        • easystreet Re: "Obrońcy życia" - to epitet? 28.03.07, 02:38
          Wczoraj mamusia chciala usunac z lona dziecko; jutro dorosle dziecko bedzie
          chcialo usunac z domu niedolezna mamusie. Aborcja i eutanazja- oto postepowosc
          nowoczesnego Polaka i nowoczesnej Polki- gratuluje percepcji i
          krotkowzrocznosci. Daleko z taka nowoczesnoscia zajedziecie!
          • wdakra Re: "Obrońcy życia" - to epitet? 28.03.07, 04:38
            easystreet napisała:

            > Wczoraj mamusia chciala usunac z lona dziecko; jutro dorosle dziecko bedzie
            > chcialo usunac z domu niedolezna mamusie. Aborcja i eutanazja- oto postepowosc
            > nowoczesnego Polaka i nowoczesnej Polki- gratuluje percepcji i
            > krotkowzrocznosci. Daleko z taka nowoczesnoscia zajedziecie!

            Antyaborcjonizm jest sciśle związany z pogardą dla kobiet. jesli ktoś lekceważy
            zdriwie i życie młodej kobiety, to tym bardziej nie będzie cenił jej zycia, gdy
            się zestarzeje.
            • easystreet Re: "Obrońcy życia" - to epitet? 29.03.07, 01:39
              "Antyaborcjonizm jest sciśle związany z pogardą dla kobiet. jesli ktoś lekceważy
              zdrowie i życie młodej kobiety, to tym bardziej nie będzie cenił jej zycia, gdy
              się zestarzeje." I tu sie rozmijamy. Moge zrozumiec, choc nie popieram, obawe
              mlodej kobiety przed urodzeniem tzw. "niechcianego" dziecka i nadal uwazam, ze
              aborcja nie jest dla niej rozwiazaniem, ale, jesli juz wzdryga sie
              macierzynstwem, to jest inne rozwiazanie- adopcja. W tym konkretnym przypadku,
              a trzymam sie tematu, szanowna pani Tysiac urodzila juz dwojke dzieci i wie i
              majac doswiadczenie kobiety dojrzalszej powinna liczyc sie z konsekwencjami a.
              wspolzycia z mezczyzna plodnym b. oceny dalszych dzialan i wypowiedzi w
              stylu "zrobialm to dla wszystkich Polek".
              Oburza mnie jej arogancja. Oburza mnie jej brak odpowiedzialnosci za wlasne
              zachowanie i niechec do ponoszenia naturalnych konsekwencji tego zachowania.
              To jest matka? Niejedna osoba fizycznie niepelnosprawna rodzi i wychowuje
              dzieci. Trzymajmy sie tematu. To nie moda kobieta, tylko kobieta, ktora kiedys
              poniesie skutki wlasnego strachu i wlasnej pazernosci. Choc kto wie, moze i
              jest to sposob na uzyskanie funduszy unijnych na rozwoj wlasnej "infrastruktury"
              Niezaleznie od tego jakie byloby w Polsce prawo, prosze zrozumiec jedno: z cala
              premedytacja OWA MAMUSKA ZABILABY WLASNE DZIECKO W ZARODKU, mimo, ze wczesniej
              przy swoim slabym wzroku urodzila c.c. dwoje dzieci. Znam osobe, ktora ze
              wzgledow zdrowotnych urodzila CZWORO cesarskim cieciem i nie narzeka.
              Zastanowcie sie czego tu wlasciwie bronicie. A gdyby wasze mamusie was tak
              usunely bo cos im nie pasowalo...?
              • wdakra Re: "Obrońcy życia" - to epitet? 04.04.07, 20:07
                easystreet napisała:

                > "Antyaborcjonizm jest sciśle związany z pogardą dla kobiet. jesli ktoś lekceważ
                > y
                > zdrowie i życie młodej kobiety, to tym bardziej nie będzie cenił jej zycia, gdy
                >
                > się zestarzeje."

                I tu sie rozmijamy.

                Po prostu piszesz na inny temat. Co te Twoje dywagacje mają do pogardy
                antyaborcjonistów dla kobiet i lekceważenia ich życia?



                > Trzymajmy sie tematu. To nie moda kobieta,

                Twierdzisz, że jest stara?

                > tylko kobieta, ktora kiedys
                > poniesie skutki wlasnego strachu i wlasnej pazernosci.

                Twoim zdaniem, to ona jest pazerna, a lekarz, który żądał 5 tys. za usunięcie
                ciąży jest beziteresowny?
                Może umknął Ci fakt, że "wielce szlachetni" obrońcy nienarodzonych spowodowali
                utratę zdolności zarobkowania i znaczne ograniczenie możliwości funkcjonowania,
                w tym również opiekowania się wszystkimi dziećmi - zarówno Julki, jak i jej
                rodzeństwa. Byłoby najsprawiedliwiej, gdyby to oni zrekompensowali rodzinie te
                straty.

                >
                > Niezaleznie od tego jakie byloby w Polsce prawo, prosze zrozumiec jedno: z cala
                >
                > premedytacja OWA MAMUSKA ZABILABY WLASNE DZIECKO W ZARODKU,

                Zarodek nie jest dzieckiem. Możesz to sprawdzić w słowniku.
                Alicja nie zmierzała mordować żadnego dziecka, tylko usunąć ciążę, której
                kontynuacja groziła jej utratą wzroku.


                > Zastanowcie sie czego tu wlasciwie bronicie. A gdyby wasze mamusie was tak
                > usunely bo cos im nie pasowalo...?

                Gdyby mój dziadek nie uciekł przed branką, to by nie spotkał mojej babci i też
                by mnie nie było. Czy to dostateczny powód, żebym pochwalała tę praktykę
                stosowaną przez ówczesnego cara Rosji?
                A może zaczniemy dawać medale gwałcicielom, których ofiary zaszły w ciążę i
                urodziły dzieci, bo przecież tych dzieci by nie było, gdyby ich tatuś nie
                zgwałcił mamusi?
                Takie gdyby można ciągnąć w nieskończoność i wynika z nich tyle samo, co z
                ewentualności usunięcia przez moją mamę ciąży, z której się urodziłam.


    • trefar Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:14
      Wykorzystywanie tego do "sensacji" prasowych,to mentalnosc hieny.
      • andrzej19552 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 12:27
        trefar napisał:

        > Wykorzystywanie tego do "sensacji" prasowych,to mentalnosc hieny.

        Ale tej hienie daje pokarm prawo (forma).
        Hienami sa wszyscy, ktorzy chca sprawe aborcji prawem uregulowac !!!
        • albacor Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:01
          Z doswiadczenia wiem że gorliwi katolicy to taki narodek ktory w imie religii
          może zabic krzyżem, opluc, zwyzywać, a i tak uważaja, że wystarczy potem krótka
          wizyta u spowiedzi i jest sie kwita z Bogiem. Banda hipokrytów z Rydzem na
          czele. I nie chodzi tylko o sprawę aborcji. Wiekszość z tych świętoszków uważa
          że jest bez grzechu i ciskaja kamieniami na prawo i lewo (Giertych) a zwykle
          sami maja na sumieniu wiecej niż niejeden mieniący się ateistą. Ot taki polski
          rodzaj narodowego katolicyzmu, gdzie milości i poszanowania innych za grosz.
          • andrzej19552 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:19
            albacor napisał:

            > Z doswiadczenia wiem że gorliwi katolicy to taki narodek ktory w imie religii
            > może zabic krzyżem, opluc, zwyzywać, a i tak uważaja, że wystarczy potem
            krótka
            > wizyta u spowiedzi i jest sie kwita z Bogiem. Banda hipokrytów z Rydzem na
            > czele. I nie chodzi tylko o sprawę aborcji. Wiekszość z tych świętoszków uważa
            > że jest bez grzechu i ciskaja kamieniami na prawo i lewo (Giertych) a zwykle
            > sami maja na sumieniu wiecej niż niejeden mieniący się ateistą. Ot taki polski
            > rodzaj narodowego katolicyzmu, gdzie milości i poszanowania innych za grosz.

            Dla Katolikow milosc to pozadanie innego, innych i wszystkiego.
            Oni zapomnieli, zeby byla milosc musi byc przyjazn i to bardzo szczera.
            Nie znam Katolika, ktory by nie byl hipokryta, oni maja to chyba wpisane
            w swoim kodzie.
            Pozdrawiam.
            • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 14:45
              Ludzie o czym Wy tu piszecie!!!
              Tematem jest pani Alicja T. i jej problem. A Wy jak zwykle przy takich okazjach
              jedziecie po kim się da. Chyba to nie katolicy są winni temu, że ta kobieta
              zaszła w niechcianą ciążę.
              A co do prawa to drogi andrzeju19552 chyba jestes anarchistą skoro uważasz, że
              lepiej jest bez prawa niz z nim. Jakie to symptomatyczne - anarchista,
              jednocześnie przeciwnik katolików.
              • andrzej19552 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 15:21
                p.wieczorkowski napisał:

                > Ludzie o czym Wy tu piszecie!!!
                > Tematem jest pani Alicja T. i jej problem. A Wy jak zwykle przy takich
                okazjach
                >
                > jedziecie po kim się da. Chyba to nie katolicy są winni temu, że ta kobieta
                > zaszła w niechcianą ciążę.
                > A co do prawa to drogi andrzeju19552 chyba jestes anarchistą skoro uważasz,
                że
                > lepiej jest bez prawa niz z nim. Jakie to symptomatyczne - anarchista,
                > jednocześnie przeciwnik katolików.

                Ale to Katolicy wprowadzili te prawo.
                Ja nie patrze na skutki, ja szukam przyczyn do zlych skutkow.
                Alicja T, jest skutkiem, ale z przyczyny prawa, prawa ustanowionego przez
                Katolikow.
                • p.wieczorkowski Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 15:27
                  Przyczyną jest to, że Alicja T. jest osobą nieodpowiedzialną, która zaszła w
                  ciążę mając świadomość konsekwencji.
                  Poza tym prawa nie wprowadzają katolicy tylko politycy.
                  A sprawa aborcji musi być uregulowana prawnie, bo jakie niby miałyby być
                  kryteria jej zastosowania, gdyby nie było prawa w tym zakresie?
                  • andrzej19552 Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 23.03.07, 15:39
                    p.wieczorkowski napisał:

                    > Przyczyną jest to, że Alicja T. jest osobą nieodpowiedzialną, która zaszła w
                    > ciążę mając świadomość konsekwencji.
                    > Poza tym prawa nie wprowadzają katolicy tylko politycy.
                    > A sprawa aborcji musi być uregulowana prawnie, bo jakie niby miałyby być
                    > kryteria jej zastosowania, gdyby nie było prawa w tym zakresie?

                    Sadze i nawet jestem prawie pewien, ze gdyby prawa nie bylo w tym zakresie,
                    to nie byloby takiego przypadku jak Alicji T.
                    Prawo jest tylko forma, lecz nie jest prawda.
                    Prawdy nie znamy, bo forma zostalo przysloniete.
                    Ty masz prawo do swojego rozumowania, a ja mam prawo do swojego.
                    Ale zawsze mam prawo do protestowania, aby mi nikt nie narzucal "Prawdy Jedynej"
                    i takie samo masz prawo Ty.
                  • smerfula Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 28.03.07, 20:20
                    Panie Wieczorkowski..

                    Jestem pod wrazeniem jak potrafi mnie pan doprowadzic do wrzenia :). trace juz
                    2 godzine w pracy czytajac to forum i za kazdym razem jak czytam pana
                    wypowiedzi to mnie prawie szlag trafia :) (ale ze diabli zlego nie biora i tak
                    wiedza ze ich, nie mam sie co zbytnio przejmowac).

                    Na jakiej podstawie stwierdza pan, ze to nie katolicy ustanawiaja prawa?
                    Politycy nie sa katolikami? i jak tu byc politykiem "niekatolikiem" kiedy
                    jakakolwiek niesubordynacja wzgledem pogladow katolickich jest glosno
                    przeklinana z ambony ksiedza rydzyka i innych "niepolitycznych" katolikow? Kto
                    chcial wprowadzac "wartosci chrzescijanskie" kiedy polska wchodzila do uni? no
                    chyba nie POLITYCY. Kto ustanawia prawa, ktore w krajach gdzie katolicyzm jest
                    tylko jednym z kilkudziesieciu wyznan bylyby niedopuszlane?? No chyba nie
                    POLITYCY.

                    A ja powaze sie na powiedzenie jak powinno wygladac prawo aborcyjne (nie jestem
                    katoliczka wiec niespecjalnie mam szanse na kariere w polskim rzadzie). Prawo
                    powinno dopuszczac aborcje nie tylko w skrajnych przypadkach. Nie powinno
                    zabraniac aborcji, ALE.. stworzyc nalezy organizacje do ktorych kobieta moze
                    sie zwrocic o pomoc. Nie takie organizacje gdzie beda na kobite pluc krzyczec
                    itd. Organizacje gdzie kobieta bedzie mogla zasiegnac porady psychologa,
                    ginekologa, lekarza rodzinnego i kogo tam jeszcze potrzebuje. Czasami kobietom
                    wydaje sie, ze aborcja jest ich jedyna droga ucieczki a wcale tak nie musi byc.
                    Jezeli ktos komu kobieta ufa pokarze jej inna droge i pomoze jej przejsc przez
                    zycie (a nie tylko przez porod a pozniej "sama se radz") razem z tym dzieckiem
                    to sadze, ze nie bedzie drugiej Rosji ani ludobojstwa jak to sie niektorzy
                    obawiaja. Kobiety nie sa bezrozumnymi tresowanymi pawianami. Jasne, ze niektore
                    kobiety wykorzystaja takie prawo chociaz nie powinny. Ale uwazam, ze prawo jest
                    do tego aby pomagac wiekszosci podczas gdy jednostki sie przeczmychna a nie
                    odwrotnie; szkodzic wiekszosci zeby jednostki sie nie przeczmychnely.
      • colombina Re: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet 24.03.07, 02:02
        trefar napisał:

        > Wykorzystywanie tego do "sensacji" prasowych,to mentalnosc hieny.

        Jesli masz na mysli Rydzyka i Wujkowska to masz absolutna racje.
        O ile pierwszy tylko jest za wchodzeniem spowiednikow do lozka penitenta, a tyle
        druga obsesjonatka chce wchodzic do lozka twoim rodzcom czy jakoby nie
        spowodowali u ciebie nieuswiadomionego syndromy (wiesz jakiego) ;-)))).
    • vidi12 Precz z PiS-owską bolszewią!!! 23.03.07, 15:41
      • liloom Re: Precz z PiS-owską bolszewią!!! 23.03.07, 16:22
        p.wieczorkowski to ma o ciazy tyle pojecia, bo w koncu jest kobieta i zachodzil
        ciaze nie raz. cos jak poslowie pisu hehe.
        takie poglady to cos jak inkwizycja, zatem nie wiem czy sie smiac czy plakac.
        zeby bylo jasne jak slonce - chodzi mi tylko i wylacznie o poglady.
        idac dalej gwalciciele sa bez winy winne sa kobiety. to mniej wiecej ten styl.
        wlos sie jezy.
        A co do pani Tysiac - jak widac zarabiac mozna na wszystkim, nawet na swoim
        "nieszczesciu". Bo tylko o kase tu chodzi p.wieczorkowski i to jest tutaj
        potepiane, to to ze uczucia dziecka niechcianego, z ktorymi przyjdzie jej sie
        borykac juz bardzo niedlugo sa kompletnie pominiete.
        Niedobrze mi sie robi jak czytam takie rzeczy, sama mam dziecko, wiec jeszcze
        mocniej to przezywam, niestety niektorzy wogole nie rozumieja o co chodzi.
        • pagyo Re: Precz z PiS-owską bolszewią!!! 23.03.07, 16:51
          Ale to "nieszczęście" jak piszesz to "tylko" prawie utrata wzroku.

    • tomekjot Obrońcy życia zrobili czy zwolennicy aborcji 23.03.07, 17:34
      nie róbcie ludziom wody z mózgu
    • gsb prawo do aborcji, prawo do mowienia o oborcji 23.03.07, 17:54
      Popieram wymowe artykulu. Moja mama powiedziala mi: wcale nie byles planowany,
      po prostu zaszlam w ciaze i pomyslalam, ze urodze. wtedy sie dzieci nie
      planowalo.
      Jakos nie watpie ze mama mnie kocha. Przed urodzeniem i po urodzeniu to sa
      dwie rozne relacje i 2 rozne sytuacje.
      • jam-agru Ideologiczna hipokryzja 23.03.07, 18:18
        Tak sobie czytam te 177 postów i zastanawiam się, dlaczego ci wszyscy zagorzali
        obrońcy życia koncentrują się wyłącznie na udowadnianiu cudzych nieracji (bo
        przecież nie swoich racji - o nich tu nie rozmawiamy) i ogólnych dywagacjach
        moralnych. Chyba tylko jeden dyskutant dostrzega w p. Tysiąc osobę w konkretnej
        sytuacji życiowej. A jak się ona przedstawia? Oto kobieta samotnie wychowująca
        trójkę dzieci, na wpół ślepa, bez szans na pracę, z rentą (jak podawała bodaj
        GW) 600 zł, nie wiem, czy z alimentami, ale nawet jeśli, to na pewno dochód w
        tej rodzinie waha się w przedziale 150 - 300 zł na osobę. Czy ktoś z was,
        Obrońcy, zainteresował się tą skrajną nędzą? Nie, wy jesteście tylko skłonni
        potępiać kobietę, która broniła się przed ślepotą, oznaczającą utratę
        jakiejkolwiek samodzielności. Wieszacie na niej psy, a czy ktoś z was pochylił
        się nad nią i jej dziećmi z chrześcijańską troską? Obchodzi was, czy ma co do
        garnka włożyć? Gdzie mieszka i jaki czynsz płaci? Czy stać ją na poręczniki dla
        dzieci?? Nie, to was nie obchodzi. Ważne, czy urodziła, z radością skazując się
        na kalectwo i wegetację na rencie, a dzieci na skrajną nędzę. Co po porodzie,
        to już was nie interesuje, choćby mieli trawę jeść, a buty ocieplać słomą. A
        rozsierdziło was, że ośmiela się domagać rekompensaty za to, że nieuczciwe
        działanie państwa skazało ją na takie życie.
        To nie był odosobniony przypadek. Powiedzcie, co zrobiliście, by pomóc
        kobietom, które zapłaciły zdrowiem za urodzenie swoich dzieci - tak, jak się
        tego domagacie? Czy może ośmielicie się powiedzieć, że to nie wasza sprawa?
        • raffas Re: Ideologiczna hipokryzja 23.03.07, 18:27
          BRAWO!!!!
        • pagyo Re: Ideologiczna hipokryzja 23.03.07, 22:02
          Dobrze napisane. Pełna zgoda
          • ohmy Re: Ideologiczna hipokryzja 23.03.07, 22:54
            ja też brawo. Nareszcie mocny głos rozsądku. Ja widzę Alicję Tysiąc jak walczy
            o godność własną i dzieci. I wygrywa.
            Nie dla wszystkich jednak. Czytam wieczorkiewicza i jemu podobnych próbując
            zrozumieć ich racje, ale nie mają argumentów, oprócz oskarżeń i potępienia.
            Widziałam wiele kobiet i mężczyzn w momencie, gdy dowiadywali się o ciąży.
            Ogromna część z nich reagowała negatywnie: "O nie! I co teraz zrobimy?" "O
            boże, jestem w ciąży, starzy mnie zabiją." "Jesteś w ciąży? To ja wyprowadzam
            sie do matki."
            Nie chcą tej ciąży, rozpaczają, panikują, boją się, zastanawiają co robić.
            Przerwać czy rodzić? Potem decydują.
            I co, wieczorkiewicze? Wszystkich oskarżycie, że nie kochają swoich dzieci? Jak
            mogą kochać, skoro w pierwszych chwilach nie chcą tej ciąży? Według waszych
            kategorii nie chcą 'życia nienarodzonego', a zatem chcą śmierci swoich dzieci.
            Są takimi samymi zbrodniarzami jak ci co dokonali aborcji, bo dokonali jej
            mentalnie.
        • hyakinthos Re: Ideologiczna hipokryzja 24.03.07, 05:41
          Brawo. Swietnie ujete.

          J.
        • komentatorka444 Re: Ideologiczna hipokryzja 27.03.07, 14:34
          > Oto kobieta samotnie wychowująca trójkę dzieci

          Nie samotnie - ma męża. Przeczytaj Duży Format z 26.03
    • raffas gorąco Panią popieram Pani Lidio. 23.03.07, 18:12
      bardzo dobry artykuł. głos rozsądku w dramatycznej kwestii usuwania ciąży.
      jeszcze raz gratuluję i popieram

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka