Dodaj do ulubionych

Łaska przekraczania granic

24.03.07, 22:56
Jezeli czlowiek z osobna przekracza pewne granice, jest najczesciej
prawem karany, ale gdy granice sa przekraczane przez "Prawdy Jedyne", to
malo kto zwraca na to uwage.
Czy mamy prawo glosic "prawdy" i innym je narzucac ?
Uwazam, ze nie, ale mamy prawo poszukiwac prawde.
Jedno drugie ze soba wyklucza. Kto szuka moze znalezc, a kto uznaje prawdy
innych, to nigdy nie znajdzie i wierzy w "prawdy" gloszone. Wynika to
najczesciej z lenistwa i wygody ludzkiej. Latwiej uwierzyc, a trudniej
poszukac. Tak powstal swiat ludzkiej manipulacji oparty na nierozumianej
wierze. Czlowiekiem w przeszlosci latwo bylo manipulowac i dzisiaj rowniez.
Powodem jest wielkie ludzkie lenistwo. Praca nad miec, wynika jedynie
aby czlowiek mogl zyc i jako tako przezyc do czasu smierci.
Sprawy prawdy pozostawia innym i tu jest generalny blad jaki czlowiek czyni.
Gdyby pracowal nad tym, to latwiej bysmy sie porozumiewali i rozumieli,
a tak jest, jak wszyscy widza, ale nie rozumieja DLACZEGO.
Obserwuj wątek
    • nowytor5 [...] 25.03.07, 11:12
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • pe1 Re: lewactwo niech Stalinem, lenienm i Marksem si 25.03.07, 13:03
        Felietony Dunin są dla ludzi myślących.

        Prawicowym cymbałom dziękujemy.
        • jentyk12 Re: lewactwo niech Stalinem, lenienm i Marksem si 25.03.07, 16:06
          A cymbały lewicowe to pies ?
          • pe1 Re: lewactwo niech Stalinem, lenienm i Marksem si 25.03.07, 18:57
            tak, pies na kaczki
    • chestanczyk O Pawle byśmy nie słyszeli, gdyby nie Piotr! 25.03.07, 12:33
      Patron pmarketingowców i pracowników PR......
    • keradk Łaska przekraczania granic 25.03.07, 13:42
      slowo takie jak dezalienacja moze uzyc tylko kompletna idiotka, spod znaku
      pseudointelektualnego belkotu. Po co pisac dla ludzi jak mozna dla siebie. ech
      nie dziwne ze ona jest za aborcja na zyczenie - przeciez codziennie widzi sie w
      lustrze...
      • nick3 Trzeba przeczytać. 25.03.07, 14:22
        Zapowiada się ciekawie! Artykuł Dunin świetny. (Choć zapewne nie dla tych, dla
        których użycie słowa "dezalienacja" dyskredytuje autorkę:)))

        Ja sam raczej nie lubię św. Pawła (co nie znaczy, że nie widzę w nim twórcy
        niezwykłej nauki religijnej). Nieco nieufnie podchodzę więc do projektu
        uniwersalizmu inspirowanego przez postać św. Pawła.

        (Może wynika to stąd, że nie jestem prawdziwym lewicowcem?:)

        Ale na książkę ostrzę sobie zęby. Może pozwoli zobaczyć św. Pawła w nowym
        świetle?
        • jentyk12 Re: Trzeba przeczytać. 25.03.07, 16:05
          Panna Durnin reklamuje pleple-gniota, do ktorego sama napisała przedmowę, a
          towarzysz Nick3 juz składa proletariackie dłonie do oklasków.

          I kogo to dziwi?
          • nick3 Re: Trzeba przeczytać. 25.03.07, 21:05
            No i co ty mądrego powiedziałeś?

            Naprawdę uważasz, że mój post był tak oderwany od rzeczywistości, by to
            usprawiedliwiało twoje nudne insynuacje na mój temat?

            A swoją drogą - rozumiem, że przynajmniej miałeś w ręku "pleple-gniota" - może
            powiedziałbyś choć jedno czy dwa słowa na temat tego, co skłania cię do takiej
            negatywnej opinii o tekście Baudiou.
            • jentyk12 Re: Trzeba przeczytać. 25.03.07, 21:22
              nick3 napisał:

              > No i co ty mądrego powiedziałeś?

              Ależ nic. Ja tu tylko sobie żarty stroję.

              > A swoją drogą - rozumiem, że przynajmniej miałeś w ręku "pleple-gniota" - może
              > powiedziałbyś choć jedno czy dwa słowa na temat tego, co skłania cię do takiej
              > negatywnej opinii o tekście Baudiou.

              Badiou, nie Baudiou. Powyższego tekstu w ręku nie miałem i mi nie grozi, jeszcze
              nie skończyłem dzieł wszystkich Joanny Chmielewskiej. Czytałem parę innych
              drobiażdżków tego palanta, który ustawił się na pozycji "ostatniego
              leworucjonisty", bo jest akurat wolne miejsce po pleple-Bourdieu. Jak ktoś sobie
              chce jedynie susznie mózg zaśmiecać - jego rzecz. A moje prawo z tego kpić.
              • nick3 Re: Trzeba przeczytać. 25.03.07, 22:34
                Nie masz z czego być dumny.
                • jentyk12 Re: Trzeba przeczytać. 25.03.07, 23:10
                  nick3 napisał:

                  > Nie masz z czego być dumny.

                  A bo waszym zdaniem, towarzyszu, studiowanie myśli panny D oraz pleple-filozofa
                  Fiu-Bździu to powód do dumy?
                  • nick3 Re: Trzeba przeczytać. 25.03.07, 23:53
                    Gomułkowski propagandysta nazwałby mnie pewnie 'gauleiterem', a ty nazywasz
                    mnie 'towarzyszem'.

                    Tym się różnicie.
                    • jentyk12 Re: Trzeba przeczytać. 25.03.07, 23:57
                      nick3 napisał:

                      > Gomułkowski propagandysta nazwałby mnie pewnie 'gauleiterem', a ty nazywasz
                      > mnie 'towarzyszem'.
                      >
                      > Tym się różnicie.

                      A co to znowu? Uniwersalny lewicowiec czuje się urażony, kiedy go zwą
                      "towarzyszem" ?
                      • nick3 Re: Trzeba przeczytać. 26.03.07, 00:07
                        Nie należę do twoich 'towarzyszy'. Jeszcze się okaże, że noszą się na brunatno.
                        • jentyk12 Re: Trzeba przeczytać. 26.03.07, 00:09
                          nick3 napisał:

                          > Nie należę do twoich 'towarzyszy'. Jeszcze się okaże, że noszą się na brunatno.

                          A, to ten kolorek powstały ze zmieszania czerwonego z zielonym?

                          Fajni jesteście zresztą, towarzyszu. Kto nie z wami, ten faszysta. I toto mnie
                          wymyśla od gomułkowskiego propagandysty!
          • nick3 Uniwersalizm Pawła nie jest pełny. 25.03.07, 21:50
            Uniwersalizm to ważna wizja.

            Mówiąc w skrócie jest to owo coś, co mogłoby nas skłonić do zobaczenia
            zamiast "muzułmanina" - człowieka.

            Podstawowym motywem lewicowości jest humanizm, rozumiany właśnie jako owoc
            doświadczenia, że wszyscy jesteśmy przede wszystkim ludźmi (a dopiero daleko
            potem - czymkolwiek innym) i że to jest cenne.

            Prawdopodobnie odnowienia takiego doświadczenia dzisiejsza Europa potrzebuje -
            odnowienia egzystencjalnych korzeni lewicowości.

            To nie jest głupi pogląd. Rzeczywiście problemy dzisiejszej, wielokulturowej
            Europy zdają się wskazywać, że to właśnie tego jej brak!

            I chrześcijaństwo Pawła bez wątpienia wydaje się takim momentem, w którym owo
            potrzebne doświadczenie - jakiejś znikomości tego, co nas nawzajem od siebie
            odróżnia, wobec spraw naprawdę ważnych - miało miejsce.

            I na pewno jest to jedno ze źródeł europejskiej wrażliwości humanistycznej i
            lewicowej - jest więc jakaś racja w przywoływaniu go przez Badiou.


            Ale czy uniwersalizm Pawła jest autentyczny, skoro nie ogarnia wszystkich
            ludzi? Nie masz Żyda ani Greka, ale jednakowoż są "Synowie Światłości"
            i "Synowie Ciemności", który to podział na dodatek pokrywa się z podziałem na
            wyznawców Chrystusa i tych, którzy wyznawcami nowego bóstwa nie są. (Co więcej
            pojawia się wyraźny wątek "rasizmu duchowego": 'wybrani' i odrzuceni'
            niezależnie od swojej woli!)

            Uniwersalizm stopniować się nie da. Albo we wszystkich widzimy przede wszystkim
            naszych braci, ludzi, albo ważniejsze są dla nas podziały - stare czy nowe, o
            to mniejsza.

            Człowieczeństwo można dostrzec tylko przy doświadczeniu unieważnienia w s z y
            s t k i c h podziałów.

            Dlatego właśnie Paweł (i ogólniej chrześcijaństwo) wydaje mi się ambiwalentne
            jako korzenie humanizmu.

            Jeśli już - wolę Jezusowe: "Słońce jednako świeci nad 'złymi' i 'dobrymi'."


            Humanizm (uniwersalizm) wymaga uwolnienia się od moralizmu.
            • jentyk12 Re: Uniwersalizm Pawła nie jest pełny. 25.03.07, 23:23
              nick3 napisał:

              > Uniwersalizm to ważna wizja.
              >
              > Mówiąc w skrócie jest to owo coś, co mogłoby nas skłonić do zobaczenia
              > zamiast "muzułmanina" - człowieka.

              Tylko jak skłonić do tego muzułmanina, który zapiera się czterema kopytami,
              chcąc w sobie widzieć wyłącznie muzułmanina, utożsamiając swe uniwersalne
              człowieczeństwo ze zgoła partykularną wiarą, co z kolei skłania go, naturalną
              rzeczy koleją, do odmawiania człowieczeństwa każdemu, kto tej wiary akurat nie
              podziela.

              Zat iz ze kueszczon.

              > Podstawowym motywem lewicowości jest humanizm, rozumiany właśnie jako owoc
              > doświadczenia, że wszyscy jesteśmy przede wszystkim ludźmi (a dopiero daleko
              > potem - czymkolwiek innym) i że to jest cenne.

              Fascynujące. Mnie się akurat głupio zdawało, że z lewicowością jako taką to ma
              stosunkowo niewiele wspólnego, ale co ja tam wiem.

              > I na pewno jest to jedno ze źródeł europejskiej wrażliwości humanistycznej i
              > lewicowej - jest więc jakaś racja w przywoływaniu go przez Badiou.

              Badiou który, przypomnijmy to ot tak sobie na marginesie, jest z pochodzenia
              maoistą, z przekonań komunistą, żydożercą, zdeklarowanym wrogiem humanizmu i
              demokracji parlamentarnej.

              > Uniwersalizm stopniować się nie da. Albo we wszystkich widzimy przede wszystkim
              > naszych braci, ludzi, albo ważniejsze są dla nas podziały - stare czy nowe, o
              > to mniejsza.

              Nawet w liberalnych prawicowcach (lub prawicowych liberałach) ? No, no.

              > Humanizm (uniwersalizm) wymaga uwolnienia się od moralizmu.

              Może by tak rozwinąć trochę tę pasjonującą tezę...
      • piekielnica1 Re: Łaska przekraczania granic 25.03.07, 14:25
        > nie dziwne ze ona jest za aborcja na zyczenie - przeciez codziennie widzi sie
        > w lustrze...

        A co ty na to, że niejedno nienarodzone odziedziczy po tatusiach urodę gorszą
        niż Pani Kinga?
        Jaką przyszłość wieszczysz takim, pozbawionym urody, których chcesz bronić od
        poczęcia do naturalnej śmierci?
        Musisz mieć brzydkich do szyderstwa miłośniku życia tylko dla ślicznych
        panienek?.
      • piekielnica1 Re: Łaska przekraczania granic 25.03.07, 14:25
        > nie dziwne ze ona jest za aborcja na zyczenie - przeciez codziennie widzi sie
        > w lustrze...

        A co ty na to, że niejedno nienarodzone odziedziczy po tatusiach urodę gorszą
        niż Pani Kinga?
        Jaką przyszłość wieszczysz takim, pozbawionym urody, których chcesz bronić od
        poczęcia do naturalnej śmierci?
        Musisz mieć brzydkich do szyderstwa miłośniku życia tylko dla ślicznych
        panienek?.
    • ulubienieclosu Dziękuję fotoedytorowi za zmianę zdjęcia 25.03.07, 14:29
      naszej kochanej pani Kingi Dunin. Pucio, pucio...
      • starybaca A mnie najbardziej podoba się podpis 26.03.07, 02:29
        "Krytyczka" - fajne słowo. Proponuję jeszcze:

        mechanik - mechaniczka
        szewc - szewczyczka
        cieśla - cieśliczka
        nurek - nureczka
        tokarz - tokareczka (no bo nie tokarka przecież?)

        Szkoda, że nie da się tak zawsze, bo już
        ksiądz - księżniczka
        nie pasuje. Chyba raczej "ksiądzeczka", albo "księża", albo
        "księdzniczka" - sam już nie wiem, ale dobrze by było to
        zdecydować, tak na wszelki wypadek :-)

        • nick3 Re: A mnie też!:) 26.03.07, 13:30
          A waści - tak przy okazji zauważę - to się dowcip wyostrzył, no no!

          Jakże ożywczy powiew zdrowego rozsądku wnosi do dyskusji ten szczery śmiech
          prawicowego ludu z "lewackich absurdów"!:)

    • fkonop Krytyka polityczna... 25.03.07, 14:37
      Szczerze mówiąc nie wiedziałem, że jest to aż tak komunistyczne środowisko.
      Sam mam poglądy liberalno-lewicowe, najwyraźniej jednak nie jestem na biegunie;)
      Najpierw wydaje się komentarz do przemówień Lenina autorstwa Żiżka.
      Zagranie marketingowo fatalne, nastawione na pozyskanie betonu komunistycznego,
      a nie zdobycie uznania wśród młodych przyszłych elit intelektualnych kraju.
      Teraz z kolei dzieło, którego patronem jest św. Paweł.
      W moim odczuciu był to radykalny fanatyk, który na kanwie nauczania Jezusa
      zbudował religię absolutną, totalną. Uzurpował sobie prawo do schedy po Mistrzu,
      choć nigdy go nie widział, ani nie słyszał jego nauczań.
      W dziejach apostolskich można znaleźć ślady jego konfliktów kolejno z Jakubem,
      bratem Jezusa i Piotrem, pierwszych uczniem.
      Czym pachnie mi nawiązanie do Pawła przez środowiska lewicowe?
      Otóż dyktaturą awangardy rewolucyjnej, garstki opętanych ideologią zapaleńców,
      którzy narzucać swoje zdanie będą innym nie znosząc ani słowa sprzeciwu.
      Mam nadzieję, że nie uda się nabrać zbyt wielu młodych idealistów na zagrania
      XIX wieczne spod znaku utopijnych komunistów w stylu Saint Simona:)
      Pozdrawiam
      • nick3 Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 15:38
        To nie są sprawy, które tak szybko można załatwić kliszami i etykietami.

        Inaczej "poglądy liberalno-lewicowe" mogą się okazać czczą deklaracją, skoro
        zaczniemy mówić jednym językiem z abbą15 i całą nowomową IV-tej RP ("aż tak
        komunistyczne środowisko!":).

        No bo co innego mogę powiedzieć o twoim nazwaniu wydania książki Żiżka o
        Leninie - "pozyskiwaniem komunistycznego betonu"? To aż pachnie tą prawicową
        paranoją, której na forum pełno.

        Żiżek pisze, po co wydaje ten skomentowany wybór fragmentów z Lenina. Czy Żiżek
        też może chciał "pozyskiwać komunistyczny beton"?:)


        Natomiast to, czy przypadkiem nie jest dziś Zachodowi potrzebne ponowne
        odkrycie pawłowego uniwersalizmu i czy można przy tym uniknąć zapędów
        totalitarnych - to, przynajmniej dopóki nie przeczytam książki, wolałbym
        pozostawić w charakterze pytania.
        • jentyk12 Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 16:12
          Z Zyźkiem to ja bym akurat, towarzyszu Nick3, uważał.

          Ponieważ jest to kuglarz wszechstronny, przeczytałem sobie niedawno parę jego
          elukubracji na temat, w którym posiadam zabezpieczone niejakie rozeznanie.
          Spieszę donieść, że to ignorant wprost olśniewający, wymachujący mętną teoryjką
          nie skalaną znajomością zagadnienia.

          Czego się kurde nie robi, żeby mieć swój sezon lub dwa na amerykańskich
          kampusach, gdzie akurat zrobił się wakat.
          • jentyk12 Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 16:21
            A! zapomniałem dodać, że Zyziek uważa pleple-filozofa Badiou za geniusza.

            I kogo to dziwi?
          • andrzej19552 Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 16:37
            jentyk12 napisał:

            > Z Zyźkiem to ja bym akurat, towarzyszu Nick3, uważał.
            >
            > Ponieważ jest to kuglarz wszechstronny, przeczytałem sobie niedawno parę jego
            > elukubracji na temat, w którym posiadam zabezpieczone niejakie rozeznanie.
            > Spieszę donieść, że to ignorant wprost olśniewający, wymachujący mętną
            teoryjką
            > nie skalaną znajomością zagadnienia.
            >
            > Czego się kurde nie robi, żeby mieć swój sezon lub dwa na amerykańskich
            > kampusach, gdzie akurat zrobił się wakat.

            Szanowny Jentyk12, a moze czasami napisz cos od siebie, a nie powtarzaj
            slowa pani filozof Agaty Bielik-Robson.


            • jentyk12 Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 16:40
              Nie znam akurat pani Bielik-Robson, ale jeżeli uważa ona, że Zyziek Sławojka to
              kuglarz i ignorant, to chyba błąd z mojej strony, bo to jakaś mądra osoba.

              Czy o filozofie Alainie Fiu-bździu też coś napisała ?
              • andrzej19552 Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 16:47
                jentyk12 napisał:

                > Nie znam akurat pani Bielik-Robson, ale jeżeli uważa ona, że Zyziek Sławojka
                to
                > kuglarz i ignorant, to chyba błąd z mojej strony, bo to jakaś mądra osoba.
                >
                > Czy o filozofie Alainie Fiu-bździu też coś napisała ?

                Nie musisz jej znac, jej wypowiedzi cytowane sa przez bardzo szerokie
                kregi.
                • jentyk12 Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 17:03
                  To ja już w końcu nie wiem: suszna jest ona czy niesuszna ? Przodem do przodu
                  czy nie ? Jak jest ?
                  • andrzej19552 Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 17:08
                    jentyk12 napisał:

                    > To ja już w końcu nie wiem: suszna jest ona czy niesuszna ? Przodem do przodu
                    > czy nie ? Jak jest ?

                    Przodem do tulu, jest Twoje rozumowanie.
                    Potrafisz tylko obrazac, bo na nic wiecej Ciebie nie stac.
                    • jentyk12 Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 17:15
                      Nazywanie bredni brednią to nie "obrażanie", to diagnoza. Na analizę poglądzików
                      panny Durnin, Zyzia Sławojki i pleplefilozofa Fiu-Bździu czasu i życia szkoda.

                      Natomiast wy, towarzysze, obrażacie się równie łatwo, jak premier i prezydent.
                      Macie też dokładnie symetryczne spojrzenie na świat.
                      • fkonop Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 20:16
                        "Na analizę poglądzikó
                        > w
                        > panny Durnin, Zyzia Sławojki i pleplefilozofa Fiu-Bździu czasu i życia szkoda."
                        "Nazywanie bredni brednią to nie "obrażanie", to diagnoza"
                        To opinia. Diagnoza jest zawsze podparta pewną metodologią i z natury musi być
                        jak najbardziej wyważona.

                        Nie ma to jak poważna interpretacja filozoficzna:)
                        Po co zagłębiać się w tekst, skoro przecież autor ma poglądy lewicowe;)?
                        Zestawianie Zizki i Dunin to duuże nieporozumienie.
                        Ten pierwszy to dość oryginalny myśliciel, z którym można się zgadzać bądź nie,
                        ale prezentuje pewien poziom.
                        Duninowa to raczej zwykła aktywistka wysłana na front walki ideologicznej.
                        Ot, kolejny agitator.
                        Inna sprawa, że na tle naszych krajowych 'felietonistów' wypada całkiem nieźle.
                        To już niestety przypadłość naszej sceny publicystycznej.
                        • jentyk12 Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 21:15
                          Zestawianie to nie znak równości.

                          Zyziek oczywiscie znacznie goruje nad panną D. inteligencją i wykształceniem
                          (oraz wprost niebywałym wyczuciem, gdzie są konfitury), dlatego on czaruje
                          amerykańskich Mariów na tamtejszych kampusach i pisze modne książeczki, a panna
                          D. - felietoniki w GW.

                          Połączył ich francuski pleple-filozof Alain Fiu-bździu, któremu panna D. pisuje
                          przedmowy, a Zyziek - zachwycone recenzje, gdzie go mieni geniuszem filozofii.

                          Ponieważ niesposób czytać wszystkiego, a życie jest krótkie, przestudiowałem
                          sobie kiedyś dla ciekawości małą książeczkę pleple-filozofa (z ręki mi wypadła
                          przed końcem, oddałem koleżce - ołówek mi się skończył od podkreśleń bzdur,
                          sprzeczności i nabierania gości), a niedawno książeczkę Zyzia na znany mi dość
                          dobrze temat (dawno się tak nie uśmiałem).

                          Nie mam więcej pytań. Wolę Harry Pottera, przynajmniej nie mam wrażenia, że ktoś
                          sobie ze mnie (i z innych, łatwowierniejszych) jaja robi.

                          • fkonop Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 22:27
                            Nie mam jak zweryfikować Twoich twierdzeń, że coś tych autorów czytałeś.
                            Chyba zdajesz sobie jednak sprawę, że dalej nie wyszedłeś ponad poziom wyrażania
                            opinii.
                            Co nie jest zabronione, ale do niczego nie prowadzi(-to ładne;-a właśnie, że!).
                            Ponadto maniera tworzenia pseudonimów kojarzy się raczej z propagandowymi
                            zabiegami i mało udanymi wierszowanymi pamfletami na forum gazety("za"
                            bądź"przeciw" PiSowi).
                            Napisz więc proszę chociaż jako to temat masz tak gruntownie zgłębiony i jakie
                            tezy Zizka Cię bulwersują?
                            • jentyk12 Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 23:24
                              fkonop napisał:

                              > Nie mam jak zweryfikować Twoich twierdzeń, że coś tych autorów czytałeś.

                              A no nie masz, zaiste, a ja Ci tego ułatwiać nie zamierzam...

                              > Chyba zdajesz sobie jednak sprawę, że dalej nie wyszedłeś ponad poziom wyrażani
                              > a
                              > opinii.

                              Takie moje święte prawo.

                              > Napisz więc proszę chociaż jako to temat masz tak gruntownie zgłębiony i jakie
                              > tezy Zizka Cię bulwersują?

                              Na tematy osobiste się nie wypowiadam.
                              • fkonop Re: Krytyka polityczna... 25.03.07, 23:50
                                Masz absolutne prawo zachować prawo do tak specyficznie rozumianej prywatności
                                intelektualnej.
                                Nie powinien Cię jednak dziwić wniosek, który wysnuwam, brzmiący następująco:
                                Twoja krytyka jest bezpodstawna,stanowi tylko wyraz ignorancji, którą w
                                nieudolny sposób próbujesz ukryć.
                                Ponadto nie wiem, czemu ukrywasz swoje intelektualne przekonania przed rozmówcami.
                                To przecież wyklucza możliwość jakiejkolwiek wartościowej rozmowy.
                                A to, wbrew pozorom, jest celem uczestniczenia w forumowej hucbie.
                                • jentyk12 Re: Krytyka polityczna... 26.03.07, 00:08
                                  fkonop napisał:

                                  > Masz absolutne prawo zachować prawo do tak specyficznie rozumianej prywatności
                                  > intelektualnej.
                                  > Nie powinien Cię jednak dziwić wniosek, który wysnuwam, brzmiący następująco:
                                  > Twoja krytyka jest bezpodstawna,stanowi tylko wyraz ignorancji, którą w
                                  > nieudolny sposób próbujesz ukryć.
                                  > Ponadto nie wiem, czemu ukrywasz swoje intelektualne przekonania przed rozmówca
                                  > mi.
                                  > To przecież wyklucza możliwość jakiejkolwiek wartościowej rozmowy.
                                  > A to, wbrew pozorom, jest celem uczestniczenia w forumowej hucbie.

                                  Hucpie akurat.

                                  A poza tym - pierwsze słyszę. Jeszcze nigdy i nigdzie, na żadnym forum, nie
                                  udało mi się doprowadzić do "wartościowej rozmowy". Wystarczy jeden, niewygodny
                                  argument albo pytanie, a adwersarz znika w krzakach. I jeszcze opluje przy
                                  okazji. Zwłaszcza gdy ma się do czynienia z zaślepieniem ideologicznym, jak w
                                  obecnym przypadku.

                                  Wiem też aż nadto dobrze, ile na takich "forumach" kosztuje wyjawianie
                                  jakichkolwiek cech indywidualnych czy spraw osobistych.

                                  Dzięki serdeczne, może innym razem. A w przypadku pleple-filozofa i kampusowego
                                  kuglarza mówiłem akurat świętą prawdę: obydwaj próbowali kłusować na terenach
                                  dobrze mi znanych, dowodząc tam swej ignorancji, nieświadomości tejże
                                  kamuflowanej pretensją i mętniactwem, ciasnych horyzontów i niedowładu
                                  inteligencji.

                                  Sapienti sat.
                                  • nick3 Nie grasz fair, jentyk 26.03.07, 00:22
                                    Ale i chyba nie chodzi ci o to.

                                    Kto stawia jakimś autorom poważne zarzuty (a zarzut nierzetelności
                                    intelektualnej do nich należy), ten jest zobowiązany jakoś to udokumentować.

                                    Łaski tutaj nie robi.

                                    Jeśli odmawia, sam wystawia sobie świadectwo pospolitego opluwacza.

                                    A z takimi się nie gada.
                                    • fkonop :) 26.03.07, 01:17
                                      "Jeszcze nigdy i nigdzie, na żadnym forum, nie
                                      udało mi się doprowadzić do "wartościowej rozmowy""
                                      Cóż więc jeszcze tu robisz?
                                      Mi się udało, wielokrotnie.
                                      Może więc problem tkwi gdzie indziej, niż w samej substancjalności 'forómuf'?
                                      Np. w Tobie?

                                      "Wiem też aż nadto dobrze, ile na takich "forumach" kosztuje wyjawianie
                                      jakichkolwiek cech indywidualnych czy spraw osobistych. "
                                      Nie prosiłem o aż tak osobiste zwierzenia.
                                      Chodziło mi po prostu o uzasadnienie krytyki.
                                      Widać, wymagałem zbyt wiele.

                                      "A w przypadku pleple-filozofa i kampusowego
                                      kuglarza mówiłem akurat świętą prawdę"
                                      Beton:)
                                      "próbowali kłusować na terenach
                                      dobrze mi znanych,"
                                      Niechęć zdradzenia owej tajemnej dziedziny zalatuje samym Hermesem Trismegistosem.
                                      Może faktycznie zaprzestanę dociekać, wiedza bowiem mogłaby okazać się dla mnie
                                      groźna w skutkach.
                                      Platońska postawa, "znam prawdę absolutną, ale nie nic powiem, bo zostałbym
                                      wyśmiany".
                                      Baw się zatem zdrowo.


                                      Nick3!
                                      "> Jeśli odmawia, sam wystawia sobie świadectwo pospolitego opluwacza.
                                      >
                                      > A z takimi się nie gada."
                                      Widzisz, mam w sobie coś z Sokratesa, w każdym szukam przebłysków Mądrości;)


                                      • jentyk12 Re: :) 26.03.07, 09:37
                                        fkonop napisał:

                                        > "Jeszcze nigdy i nigdzie, na żadnym forum, nie
                                        > udało mi się doprowadzić do "wartościowej rozmowy""
                                        > Cóż więc jeszcze tu robisz?

                                        Ależ proste: kpię sobie z was w żywe oczy.

                                        Coś wam opowiem: swego czasu, na innym forumnie, była dyskusja na temat tej
                                        oczajdusznej, propagandowej cegły, "Wieku skrajności" towarzysza Hobsbawma.
                                        Towarzysze strasznie się zachwycali arcydziełem. Przejrzawszy to po wierzchu w
                                        księgarni, bo wielki był wokół tego gniota hałas, stwierdziłem, że to wulgarna
                                        hucpa komunistyczna. Dałem temu wyraz na pewnym forumnie. Podniósł się ryk,
                                        zażądano cytatów, numerów stron, odnośników i w ogóle dowodów materialnych.
                                        Stary kawał, to zawsze działa. Wtedy jeszcze byłem młody i głupi i dałem się
                                        sprowokować. Pożyczyłem cegłę z biblioteki, plując krwią przeczytałem, porobiłem
                                        notatki. Wznowiłem dyskusję, tym razem udokumentowany po zęby.

                                        I co? I gó... Jedni towarzysze zniknęli jak sen jaki złoty, inni opluli
                                        polityczną inwektywą, nikomu się oczywiście nie chciało prowadzić "wartościowej
                                        rozmowy", bo argumenty były nie do obalenia, a z ich postępowej strony była to
                                        od początku tylko demagogia i prowokacja.

                                        Chcecie wierzyć w to co mówię o waszych ulubionych intelektualistach, to
                                        wierzcie. Nie chcecie, to nie wierzcie. A bo to mój kłopot?

                                        Zresztą patrz pan wyżej: nawiązałem "rozmowę" (nie pierwszą przecie, więc wiem,
                                        jak on działa...) z tow. Nickiem3. Zobaczymy czy odpowie i co.

                                        Całusy
                                        J
                                        • nick3 Re: :) 26.03.07, 13:58
                                          Powiedziałem, co myślę o twoim 'dyskutowaniu' i zdania nie zmienię, póki mi nie
                                          dasz powodów.

                                          Robisz sobie wymówkę od podstawowych reguł przyzwoitej dyskusji (uzasadniania
                                          poważnych zarzutów) twierdząc, że podobno kiedyś komuś coś 'niezbicie'
                                          uzasadniłeś, a ten ktoś nie nawrócił się na twoje (oczywiście to, co ci
                                          odpowiedział, mogło być w twojej optyce tylko 'inwektywą', bo 'z postępowej
                                          strony była to od początku tylko demagogia i prowokacja':)

                                          Jesteś umysłem totalitarnym. 'Wróg' jest zły, bo jest Wrogiem, bo jest zły... W
                                          sumie dość dobrze byś zobaczył siebie, gdybyś cechy, które
                                          przypisujesz "lewactwu" przypisał sobie. Często tak jest, że podły 'Wróg' to
                                          dość dobry wizerunek brzydkiej strony nas samych:)

                                          Uprzejmie raczyłeś zauważyć, że 'wiesz, jak działa nick3'.

                                          No to i ja równie subtelnie dodam od siebie - nie mam przyjemności rozmawiać z
                                          kimś, kto otwartym tekstem mówi, że robi sobie z rozmówców żarty.

                                          Żegnam.
                                          • jentyk12 Re: :) 26.03.07, 19:14
                                            Fugas chrustas.
                                    • jentyk12 Re: Nie grasz fair, jentyk 26.03.07, 09:25
                                      Ja nie gram fair? Konanie.

                                      Dziesięć centymetrów wyżej odpowiadam argumentami na wasze argumenty,
                                      towarzyszu. Jakoś wam nie śpieszno podejmować "poważnej dyskusji".

                                      Miałem wątpliwą przyjemność zetrzeć się z wami raz czy drugi w podobnym stylu.
                                      Wciąż czekam na odpowiedź. Przy pierwszej trudności wiejecie w krzaki, albo
                                      plujecie polityczną inwektywą. Taki jest po prostu wasz styl.

                                      Teraz będzie tak: zaczniecie podskakiwać, unosząc się honorem i domagając się
                                      dowodów. Ja będę oczywiście bezbronny, bo gdzie ja w archiwach znajdę nasze
                                      wymianki sprzed tygodni albo miesięcy. Albo spędzę na tym parę dni, żeby dowieść
                                      swego. Wtedy wy i tak pluniecie obelgą, albo nie odpowiecie. Bo wy macie rację,
                                      jako jedynie suszny postępowy lewicowiec.

                                      I po co się będę męczyć?
                                      • fkonop !Już wszystko zrozumiałem! 26.03.07, 22:32
                                        Po pierwsze: Jacy my? Wszyscy, których Twoje 'ja' nie uznaje za tożsame ze sobą?

                                        Po drugie: Rozumiem,że już raz jakiejś grupie osób o innych poglądach pojechałeś
                                        po skarpetkach. To najzupełniej zrozumiałe, że nigdy z nikim niebełkotliwej
                                        rozmowy próbować prowadzić nie będziesz.

                                        "Taki jest po prostu wasz styl. "
                                        W koło macieju.
                                        Nasz?! Czyli czyj? Widzę, że kolega ma dość augustyńsko-marksistowskie,
                                        zerojedynkowe poglądy :)
                                        • jentyk12 Re: !Już wszystko zrozumiałem! 27.03.07, 08:46
                                          Nie MY tylko "wy, towarzyszu Nick". Taki jest styl tego postepowego dzentelmena,
                                          niezwykle podobny do stylow innych, postepowych dzentelmenow, dla ktorych
                                          jedynym kryterium prawdy jest "susznosc" lub "niesusznosc" pogladow.

                                          Niebelkotliwe rozmowy prowadze nieustannie, ale wylacznie z osobnikami do takiej
                                          rozmowy zdolnymi. To sie czasem zdarza, choc istotnie rzadko. Towarzysza Nicka3
                                          tez tak potraktowalem za pierwszym razem, bo nie mam w zwyczaju niczego zakladac
                                          z gory. Szybko mnie wyleczyl. Obecnie potwierdza zreszta moja diagnoze, bo juz
                                          uciekl w krzaki przed paroma bardzo konkretnymi pytaniami i argumentami.

                                          Ale nabijac sie z dogmatycznych postepowcow (oraz poniekad rownie nadetych,
                                          rownie odartych z elementarnego poczucia humoru ultra-konserwatystow: to
                                          zdumiewajace, jak wiele "pogladow" podzielaja, bo niewazne co sie mysli, ale
                                          jak) to jedno z podstawowych praw czlowieka.
      • mrrek czepne się jednego zwrotu: "komunistów utopijnych 25.03.07, 20:37
        spod znaku Saint Simona". A którzy komuniści, kulego towarzyszu, byli
        nie-utopijni? Czy sądzisz, ze "dzieła" Marksa - to nauka?
        • fkonop Re: czepne się jednego zwrotu: "komunistów utopij 25.03.07, 22:31
          Czep się, proszę
          "Saint Simon" był, zgodnie z tradycją historii filozofii i idei, "socjalistą
          utopinym".
          Marks zaś twórcą "socjalizmu naukowego", czy też jak kto woli takiegoż "komunizmu".

          Poza tym, że Marks pracował na źródłach, a Saint Simon na własnych
          przemyśleniach, to sprawa klasyfikacji, terminologii.
          Na tej samej zasadzie, na jakiej średniowiecznych skrajnych idealistów nazywamy
          realistami, a Ortege i Gasseta "ideologiem liberalizmu"(choć to wojujący
          konserwatysta), a dość zamożnych obecnie Dominikanów "zakonem żebraczym".
          Słowa, słowa, słowa!
    • kaper_trojgard Zmartwychwstanie, nie ukrzyżowanie 25.03.07, 19:26
      "W skali globalnej oczekiwaniem na łaskę jest wypatrywanie wydarzenia, od
      którego będzie mógł się zacząć nowy świat - takiego wydarzenia, jakim dla
      chrześcijaństwa było ukrzyżowanie"

      Dla chrześcijaństwa zwrotnym wydarzeniem było zmartwychwstanie Jezusa, nie jego
      ukrzyżowanie: <i>"Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze
      nauczanie, próżna jest także nasza wiara. Okazuje się bowiem, żeśmy byli
      fałszywymi świadkami Boga. Skoro umarli nie zmartwychwstają, przeciwko Bogu
      świadczyliśmy, że z martwych wskrzesił Chrystusa. (...) A jeżeli Chrystus nie
      zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara" (1 Kor 15,14n)</i>.

      Ateistom, nawet tak znakomitego formatu jak Kinga Dunin, zdarza się popełniać
      podstawowe błędy w znajomości doktryny chrześcijańskiej. Niestety, chrześcijanom
      zdarza się to samo...

      Hipoteza druga: śmierć - tu: ukrzyżowanie - jest faktem uchwytnym, natomiast
      zmartwychwstanie jest tylko przedmiotem wiary. Być może więc ateistka woli
      trzymać się wydarzeń dobrze wyobrażalnych w materialnym świecie, zamiast tych,
      które zapewne uznaje za mit, legendę.
      • nick3 U różnych chrześcijan - różnie. 25.03.07, 20:59
        Widzisz, teologu, gdy się chce najechać z góry "niekompetentną w świętych
        tematach" ateistkę, można tymczasem samemu się zdradzić, że własną znajomość
        chrześcijaństwa ogranicza się tylko do teologii własnego wyznania.

        Dla protestantów (przynajmniej dla Lutra) to Ukrzyżowanie jest tym punktem
        zwrotnym w 'dziejach Zbawienia' a nie Zmartwychwstanie.

        Dlatego luteranie za największe święto roku mają Wielki Piątek, a nie Wielkanoc.
        • kaper_trojgard Re: U różnych chrześcijan - różnie. 25.03.07, 22:06
          Wydaje mi się, że Kinga Dunin polemizuje przede wszystkim z Kościołem katolickim
          (szczególnie w jego polskim wydaniu, często w wydaniu polsko-toruńskim). Dlatego
          piszę z perspektywy katolickiej. Oczywiście wiem, że luteranie i pochodni
          większą atencją darzą Wielki Piątek niż Wielkanoc.
          • nick3 Re: U różnych chrześcijan - różnie. 25.03.07, 22:22
            Popraw mnie, jeśli się mylę, ale w tym artykule chyba nie o polemikę z
            Kościołem katolickim Kindze Dunin chodzi, lecz o ponowne zwrócenie uwagi na
            religijną wizję Pawła (tyle, że może w sposób nie do końca uległy wobec
            interpretacji oficjalnych, ale na pewno głównym celem tekstu nie jest polemika
            akurat z Kościołem katolickim).
      • andrzej19552 Re: Zmartwychwstanie, nie ukrzyżowanie 25.03.07, 21:04
        No, no, bardzo ciekawy temat poruszyles.
        Tu jest wlasnie setno sprawy, odwiecznego sporu.
        Wedlug mojej teorii, zmartwychwstanie nalezy rozpatrywac tylko w sensie
        duchowym,
        a nie ciala.
        Zmartwychwstanie jako ciala, zostalo dokonane na zamowienie chrzescijan.
        Przypominam, ze Nowy Testament byl pisany na tyle pozno po smierci Jezusa,
        ze nikt juz tego faktu nie mogl podwazyc, badz potwierdzic.
        Uwazam osobiscie, ze zmartwychwstanie z jakiejkolwiek smierci ciala czlowieka
        jest niemozliwe. Wynika to z wiedzy, ale zmartwychwstanie
        duchowe jest czym innym i w tym kierunku ide.
        Ale do mojego kierunku nie chce nikogo namawiac. Ten kierunek, to tylko
        wewnetrzna sprawa kazdego z osobna czlowieka i jak najdalej jestem od
        narzucania innym "prawd".
        Ale uwazam, ze jest cos na rzeczy !!!
        • jentyk12 Re: Zmartwychwstanie, nie ukrzyżowanie 25.03.07, 21:17
          andrzej19552 napisał:

          > Uwazam osobiscie, ze zmartwychwstanie z jakiejkolwiek smierci ciala czlowieka
          > jest niemozliwe.

          No, widzę, że warto było dzisiaj Gazetę poczytać, przynajmniej się człowiek
          czegoś dowiedział.
        • kaper_trojgard Re: Zmartwychwstanie, nie ukrzyżowanie 25.03.07, 21:49
          > Wedlug mojej teorii, zmartwychwstanie nalezy rozpatrywac tylko w sensie
          > duchowym,
          > a nie ciala.

          Masz prawo do swojej teorii. Kościół katolicki głosi co innego.

          > Uwazam osobiscie, ze zmartwychwstanie z jakiejkolwiek smierci ciala czlowieka
          > jest niemozliwe. Wynika to z wiedzy

          Dlatego wiara głoszona przez Pawła była "głupstwem dla Greków".
          • nick3 Re: Zmartwychwstanie, nie ukrzyżowanie 25.03.07, 21:59
            He, he, drogi ortodoksie!

            Jest co najmniej wątpliwe, czy Paweł głosił materialne zmartwychwstanie ciała.
            Wydaje się (1Kor), że w sporach, które w owym czasie toczyły się na ten temat
            zajmował stanowisko 'duchowe' czyli 'gnostyckie'.

            Również jego doświadczenie na drodze do Damaszku - dla kogoś, kto słyszał o
            ówczesnych typowych gnostyckich doświadczeniach 'Chrystusa Paschalnego', które
            legły, z punktu widzenia historyka religii, u podstaw wiary w Zmartwychwstanie -
            również to doświadczenie Pawła sytuuje go po stronie chrześcijan
            typu 'gnostyckiego', a nie zwycięskiego ostatecznie nurtu bardziej żydowskiego,
            ze Zmartwychwstaniem materialnym.
            • andrzej19552 Re: Zmartwychwstanie, nie ukrzyżowanie 26.03.07, 13:53
              Spor o zmartwychwstanie ciala, czy zmartwychwstania duchowego toczyl sie
              przez wiele lat zanim napisano Nowy Testament.
              Zwyciezylo zmartwychwstanie ciala, ale dlaczego ?
              Sadze, ze autorzy Nowego Testamentu doskonale wiedzieli, ze lepiej bedzie
              sobie podporzadkowac czlowieka.
              I zobaczcie, wcale sie nie mylili.
              Ale to wcale nie oznacza, ze jest to prawda !!!
              • andrzej19552 Re: Zmartwychwstanie, nie ukrzyżowanie 26.03.07, 15:01
                Moja teoria, ale tylko teoria jest taka :
                Cala tajemnica czlowieka jest w ludzkim umysle.
                Ten odwieczny duch, to nic innego jak umysl.
                Inteligencja czlowieka jest powiazana z umyslem, ale jest zupelnie
                czym innym, niz umysl.
                Poprostu krotko mowiac, umysl przydzial sie cialem ludzkim.
                Cialo odchodzi, ale umysl zostaje, bo umrzec nie moze.
    • gm114 Współczesna lewica ustami p. Oleksego.. 26.03.07, 06:22
      Współczesna lewica ustami p. Oleksego pokazała, że "ma Polskę w dupie". Tak
      powiedział p. Oleksy. Jest to wulgaryzm, który jednak precyzyjnie określa
      stosunek lewicy do Polski i Polaków. Polacy, to dla lewicy frajerzy, których
      należy okraść. "Przekręty szły".

      Co więcej, uważam, że politycy w ogóle mają nieopanowaną tendencje do
      zachowywania się jak szajka gangsterów, która pod propagandowym hasłem robienia
      nam dobrze, naprawde pragnie tylko jednego - naszego dobra. Ale my tego dobra
      tak mało mamy.
      Gdzie jest powszechny zwrot mienia istniejacego w naturze, które państwo
      ukradło ludziom po wojnie? Ludzie maja akty własności i prawo do zwrotu
      nieruchomości. Nawet komunistyczny manifest PKWN głosił, że konfiskata jest
      tylko czasowa i dobra bedą zwrócone! A to państwo od kilkunastu lat usiłuje
      sprzedać cudza własność!! PIS niestety również nie zachowuje się uczciwie!!
      Sprzedaż cudzego mienia jest paserstwem!! Co to jest za złodziejskie państwo!!

      Lewica to szczyt złodziejstwa, ale przedstawiciele innych partii również są
      złodziejami i paserami (może nie wszyscy, ale dominujaca większość). Szajka
      gangsterów zachowująca się jak mafia, czy nie tak można opisać kolejne polskie
      władze i ich przedstawicieli w organach państwowych?
      • fkonop Re: Współczesna lewica ustami p. Oleksego.. 26.03.07, 22:34
        Święta prawda panie dziejku!
        Wszyscy kradną!
        Politycy to złodzieje, a wszyscy artyści to prostytutki.
        Lewica to żydomasońska międzynarodówka, księża to spadochroniarze watykanu,
        prawica to naziskiny.
        Jedyny ratunek to endura.
        Zapraszam więc Was wszystkich do rytualnej samobójczej głodówki.
    • brat_oblat Sw Pawel: uswiecenie niewolnictwa 12.05.07, 09:25
      Prawdziwymi uniwersalistami tamtej epoki byli Rzymianie, a nie zadni religijni
      fanatycy.
      Pawel, z zawodu kaplan zydowski, byl tylko cwanym propagandysta nowej sekty,
      ktory w pore dostrzegl jak rasistowska i opresyjna byla ta religia, ktorej
      sluzyl od mlodu i jak duzy potencjal miala nowa zydowska sekta, ktora zaczela
      otwierac sie na nie-Zydow.
      Jego stosunek do kobiet zostal okreslony zupelnie wyraznie:
      ------------------------------

      Z 1-go listu do Koryntian:
      3 Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus,
      mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg.
      4 Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując* z nakrytą głową, hańbi swoją
      głowę.
      5 Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją
      głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona.
      6 Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy!
      Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże
      nakrywa głowę!
      7 Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a
      kobieta jest chwałą mężczyzny.
      8 To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny.
      9 Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla
      mężczyzny.
      10 Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na
      aniołów.


      Z 1-go Listu do Tymoteusza:

      11 Kobieta niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się.
      12 Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz [chcę,
      by] trwała w cichości.
      13 Albowiem Adam został pierwszy ukształtowany, potem - Ewa.
      14 I nie Adam został zwiedziony, lecz zwiedziona kobieta popadła w
      przestępstwo.
      15 Zbawiona zaś zostanie przez rodzenie dzieci; [będą zbawione wszystkie],
      jeśli wytrwają w wierze i miłości, i uświęceniu - z umiarem.


      -----------------------

      Zabiegi Pawla o to, aby nikt w nowej sekcie nie odwazyl sie podwazac slusznosci
      niewolnictwa (a wiec narazic sie w jakikolwiek sposob milosciwie panujacej
      wladzy) byly wprost odrazajace:
      ----------------------------

      Z Listu do Tytusa:

      9 Niewolnicy niech będą poddani swoim panom we wszystkim, niech się starają im
      przypodobać, niech się im nie sprzeciwiają,
      10 niczego sobie nie przywłaszczają, lecz niech okazują zawsze doskonałą
      wierność, ażeby pod każdym względem stali się chlubą dla nauki naszego
      Zbawiciela, Boga.

      11 Ukazała się bowiem łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom
      12 i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie
      i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie,
      13 oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i
      Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa,
      14 który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i
      oczyścić sobie lud wybrany na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.
      15 To mów, do tego zachęcaj i karć z całą powagą, niechaj cię nikt nie
      lekceważy!

      Z Listu do Efezjan:

      5 Niewolnicy, ze czcią i bojaźnią w prostocie serca bądźcie posłuszni waszym
      doczesnym panom, jak Chrystusowi,
      6 nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać, lecz jako niewolnicy
      Chrystusa, który z duszy pełnią wolę Bożą
      7 Z ochotą służcie, jak gdybyście [służyli] Panu, a nie ludziom,
      8 świadomi tego, że każdy - jeśli uczyni co dobrego, otrzyma to z powrotem od
      Pana - czy to niewolnik, czy wolny.

      Z 1-go Listu do Koryntian:

      21 Zostałeś powołany jako niewolnik? Nie martw się! Owszem, nawet jeśli możesz
      stać się wolnym, raczej skorzystaj [z twego niewolnictwa]!
      22 Albowiem ten, kto został powołany w Panu jako niewolnik, jest wyzwoleńcem
      Pana. Podobnie i ten, kto został powołany jako wolny, staje się niewolnikiem
      Chrystusa.
      -----------------------------

      Matolki, w rodzaju Kingi Dunin, zwykle nie zadaja sobie trudu, zeby sie
      douczac, powtarzajac idiotyzmy za innymi…

      Teologia chrzescijanstwa byla od samego poczatku gleboko NIEMORALNA, patrz
      wiecej:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=61923188

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka