Dodaj do ulubionych

Cos pozytywnego, mam pytanie

25.03.07, 21:47
Czytam o wielu negatywnych rzeczach w Polsce. Dlatego mam pytanie. Co
zmienilo sie dla Was na pozytywnie.
Pominmy polityke i politykow bo ci, wmniejszym lub wiekszym stopniu, sa tacy
sami na calym swiecie.
Jestem ciekaw jakie POZYTYWNE zmiany nastapily w Waszym zyciu w ciagu
ostatnich -nastu lat.
Dodam ze niebylem w Polsce od 1995 roku.
Obserwuj wątek
    • leonard3 Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 25.03.07, 23:01
      zee1, zle zaadresowales to pytanie kolego. Bo to jest forum ludzi anty-polakow
      Takich, ktory rozdmuchaja w tobie kazdy narodowy kompleks (o ile taki masz)
      Ludzi ktorzy dorobia Ci antysemicka morde. Ludzi , dla ktorych w Polsce z samej
      definicji nic na lepsze zmienic sie nie moze. Ludzi dla, ktorych Polacy sa z
      definicji, glupi, leniwi, warcholy,katole z ciemnogrodu, brudni, niepismienni.
      Jak ich posluchasz to stracisz wszelka nadzieje. Chyba nie jestes masochista -
      daj sobie spokoj.
      • zeee1 Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 25.03.07, 23:28
        No to gdzie bys to pytanie zadal. Na jakim Forum. Jestem ciekaw, bo nie chce mi
        sie wierzyc ze nic dobrego sie w Polsce nie dzieje.
        • leonard3 Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 25.03.07, 23:44
          Zee, niestety z zadnego forum sie nie dowiesz. Przyjedz do Polski.
          Teraz swiat jest naprawde maly. Musisz wyrobic sobie wlasne zdanie.
          Moge ci wymienic kilka pozytywnych rzeczy:
          1) Polacy ucza sie demokracji . Polski wyborca jest coraz bardziej
          odporny na medialna hucpe i to jest najwazniejszy element nadzieji,
          ze Polacy przejma wladze we wlasnym kraju
          2)Polacy sa przedsiebiorczy. Wyrosla nowa generacja srednich i malych
          biznesmenow , ktorzy potrafia produkowac dobrze, tanio i konkurencyjnie.
          3)Polacy nie doznali jakichs nieodwracalnych uszkodzen w moralnej
          substancji narodu. Przestepstw nie jest tak wiele, religijnosc jest moze mniej
          manifestowana ale jest chyba glebsza i inteligentniejsza.
          W sumie jezeli nie zajda jakies Europejskie wojny czy epidemie Polska
          moze oczekiwac cywilizacyjnego wzrostu i dostatniego bytu marodowego.
          • r0b0l Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 26.03.07, 16:31
            >ad1, 2, 3,
            słusznie prawisz i jako "polakożerca" wieczorem dorzucę swoje 3 srebrniki do
            forum.
            Bo mnie się żyje jeszcze dość dobrze pomimo przepychanek autorstwa komuchów z
            lsd i obecnych wariatów. Nie chodzi o stronę materialną bo o mamonie to w
            szabas sie rozmawia
            ;)
            pozdrawiam
      • te_rence Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 26.03.07, 01:30
        leonard3 masz obsesje na punkcie GW?
        według leonarda3 Polacy to społeczeństwo idealne, wszyscy obywatele są doskonali, nic nie trzeba zmieniać, niczego uczyć, niczego poprawiać, do niczego nie dążyc, nie rozwijać się, nie poprawiać się, nie dążyć do ideału...
    • petrucchio Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 26.03.07, 01:16
      zeee1 napisał:

      > Czytam o wielu negatywnych rzeczach w Polsce. Dlatego mam pytanie. Co
      > zmienilo sie dla Was na pozytywnie.
      > Pominmy polityke i politykow bo ci, wmniejszym lub wiekszym stopniu, sa tacy
      > sami na calym swiecie.
      > Jestem ciekaw jakie POZYTYWNE zmiany nastapily w Waszym zyciu w ciagu
      > ostatnich -nastu lat.
      > Dodam ze niebylem w Polsce od 1995 roku.

      No, jak to co? Jesteśmy w Unii Europejskiej, normalniejemy, pomału uczymy się
      demokracji, przedsiębiorczości i nieliczenia na łaskę państwa. W ciągu ostatnich
      kilkunastu lat ożeniłem się, urodziły mi się dzieci, zbudowałem dom, zarabiam
      nieźle w porównaniu z dawniejszymi czasami i lubię swoją pracę. A w dodatku
      idzie wiosna.
    • te_rence Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 26.03.07, 01:24
      po pierwsze to jest forum wiadomości, wątek nie jest na temat...
      po drugie u mnie prywatnie mnóstwo rzeczy... jestem pozytywnie zauroczony pewną bardzo fajną niewiastą o imieniu Justyna :)
      jedno co się na pewno nie zmieniło - Polki są śliczne!
      poza tym społeczeństwo troche bardziej uśmiechnięte... albo to ta wiosna teraz :)
      • zeee1 Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 26.03.07, 05:32
        Dzieki. Przyznam sie ze nie bardzo wiedzialem gdzie ten watek wlozyc no i
        zaryzykowalem tutaj. Powod byl jasny, w wiadomosciach nie znajduje zadnych
        pozytywow, mam wrazenie, czytajac prase, ze swiat sie konczy, wszyscy wyjechali
        i jeszcze chwila a ostatni zgasi swiatlo. Wiedzialem ze byly powody do tego w
        latach 80-tych i mialem nadzieje ze rzeczy maja sie ku lepszemu, dlatego dzieki
        za te dwie odpowiedzi. Co do Polek masz racje, nie ma ladniejszych dziewczyn i
        kobiet.
        Powodzenia z Justyna.
        • maaac Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 26.03.07, 16:44
          > Powod byl jasny, w wiadomosciach nie znajduje zadnych
          > pozytywow, mam wrazenie, czytajac prase, ze swiat sie konczy, wszyscy
          > wyjechali
          > i jeszcze chwila a ostatni zgasi swiatlo. Wiedzialem ze byly powody do tego w
          > latach 80-tych i mialem nadzieje ze rzeczy maja sie ku lepszemu, dlatego
          > dzieki za te dwie odpowiedzi.

          :) Paradoksalnie ku złemu by szło gdybyś tu widział same pozytywne informacje i
          wpisy forumowiczów. Oznaczało by to, że wróciła cenzura, i Polacy nie mogą w
          sposób jawny zajmować się swoim ulubionym zajęciem, narzekaniem na wszystko i
          na wszystkich.

          A tak ogólnie to jest do kitu bo znów słońce zaczyna świecić po oczach (znak
          że wiosna idzie ;), bezecne kobiety znów nogi zaczynają odsłaniać, a i stroje
          na nich jakoś tak tfu tfu coraz bardziej kolorowe. Dróg w Polsce jak nie było
          tak nie ma... (to że ludzie na to zwracają uwagę bo ilość prywatnych samochodów
          wzrosła a i ciężarówkami jest też co wozić to porządny malkontent nie powinien
          widzieć). Ludzi do pracy znaleźć nie można... (hehe, dzięki wyjazdom do Anglii,
          Irlandii będą musieli pracodawcy pensje w Polsce podnieść). W sklepach nie
          wiadomo co do koszyka wsadzić... (bo wybór spory a zarobki ograniczone ;)).

          I tak bez końca można wymieniać negatywy, które jak spojrzeć na nie inaczej są
          pozytywami.
      • mark.parker Zeby nie było jednostronnie - nie tylko Polki 27.03.07, 03:12
        te_rence napisał:

        > po pierwsze to jest forum wiadomości, wątek nie jest na temat...
        > po drugie u mnie prywatnie mnóstwo rzeczy... jestem pozytywnie zauroczony pewną
        > bardzo fajną niewiastą o imieniu Justyna :)
        > jedno co się na pewno nie zmieniło - Polki są śliczne!

        Polscy chłopcy też są urodziwi - o wiele bardziej, niż wtedy, kiedy sam byłem
        młody (dość dawno temu). Są bardziej zadbani, uśmiechnięci i w razie wiadomej
        orientacji, z którą walczy pewien nazista z LPR piastujący niezasłużenie wysokie
        stanowisko, nie drżą ze strachu, tylko idą na Paradę Równości, gdzie można ich
        podziwiać w całej różnorodności i krasie odsłoniętych torsów. Nadto wielu to
        chłopcy inteligentni. Sama radość!
        Co mi się nie podoba, to ciasne umysły rządzących i ich niezdolność wysłuchania
        drugiej strony ze zrozumieniem. Zamiast zdać sobie sprawę, że są sługami
        społeczeństwa, uważają, że jest na odwrót i na to społeczeństwo pokrzykują.
        Gdybym tak kiedyś zobaczył ze strony ich apologetów jakąś propozycję kompromisu,
        uznałbym to za cud. Na razie jednak się na to nie zanosi i trzeba poczekać, aż
        kaczki-dziwaczki i ich przystawki zostaną odspawane od stołków i od koryta.
        Poza tym podzielam rzuconą tu już sugestię: jedź do Polski i przekonaj się na
        własne oczy. Ja wyemigrowałem w 1975 roku i od 1994 byłem w Polsce wiele razy.
        Największy szok przeżyłem podczasa piwerwszej wizyty w roku 1994, bo wciąż
        jeszcze krążył duch komunizmu w ludzkich charakterach, ale każda następna wizyta
        była coraz przyjemniejsza. Zawarłem trochę nowych znajomości i są tam ludzie, za
        którymi mi tęskno. Leonarda nigdy nie poznałem osobiście, ale mam nadzieję, że
        po wymianie odrobiny uszczypliwości na innym forum poznałem jego przekorność i
        poczucie humoru, tak że chętnie się z nim kiedyś spotkam, byle by nie przynosił
        ze sobą pały Wierzejskiego, bo takich pał nie lubię :)) Aha, polecam go też Panu
        B. w swoicha modlitwach, choć mój Pan B.jest mu chyba trochę obcy, ale co tam,
        niech się chłopak cieszy, że troszczy się o niego aż tylu Panów B. :)
    • bio.mum Chłopaki oczywiscie:-)))) 26.03.07, 17:18
      zeee1 napisał:

      Chociaż ci najfajniejsi albo wyjechali albo są żonaci nadal można się z nimi
      swobodnie dogadać:DD
    • leonard3 Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 26.03.07, 18:42
      Bron Boze nie piszcie cos pozytywnego o panstwie polskim. Cenzor jest
      wyjatkowo czuly na tym punkcie. Mozecie napisac , co dobrego u dziadzia Gucia
      czy cioci Andzi. Chyba bede muslal wyslac swoje CV do GW proszac o stanowisko
      admina na tym forum. Skad oni wytrzasneli obecnego popapranca na cenzora?
      • leonard3 Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 26.03.07, 22:39
        Nie moge uwierzyc, admin nie zdjal ani jednego z moich 100 postow na tym forum.
        Ale nie martwcie sie. Obudzi sie jak drakula, i zacznie czyscic ukradkiem noca.
        A gdzie kochany cenzor odbywal swoj staz? Na ulicy mysiej? ha,ha,ha,ha,ha
        • r0b0l cenzor zapił pałę w szabas i jeszcze śpi ;))) 26.03.07, 23:08
          albo jak przeczytał co napisałes to mu się pejsy wyprostowały z wrażenia i pognał do Rabina po poradę.
          Obawiam się że jesteś Bracie Leonardzie na celowniku snajpera z Mossadu.
          Zaraz zadzwonię gdzie trzeba i wyjaśnię że nalezy dać Ci szansę na poprawę
          ;))
          • leonard3 Re: cenzor zapił pałę w szabas i jeszcze śpi ;))) 27.03.07, 12:16
            robo1. Pozdrow odemnie mojego starego przyjaciela "snajpera z Mossadu".
            To dobrze znany wszystkim profesjonalistom Max Rotweiler. Zlote serce,
            golebia natura i ciagu ostatnich 60 lat w nic nie trafil. Ma on
            ksywe "galatereta" bo trzesa mu sie reca od nadmiaru sliwowicy.
            Zreszta Mossad wysyla "galarete " do akcji jak nie chce nikomu krzywdy zrobic,
            tylko zamanifestowac swoja obecnosc duzym hukiem. Ucalowania dla firmy.
            • r0b0l Re: cenzor zapił pałę w szabas i jeszcze śpi ;))) 28.03.07, 11:44
              jasne, już przekazałem co i komu trzeba.
              Przy okazji otrzymasz liścik z podziękowaniami za uznanie i szacunek wyrażony Firmie. i bez obawy, nie będzie białego proszku ani innych niespodzianek.

              Miło że przyznajesz organizacji poczucie humoru i humanitaryzm, z pewnością jak będziesz na celowniku ( wszystko się może zdarzyć ) to będą albo ślepaki albo kulki z farbą
              ;)))
        • mark.parker Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 27.03.07, 02:50
          leonard3 napisał:

          > Nie moge uwierzyc, admin nie zdjal ani jednego z moich 100 postow na tym forum.
          > Ale nie martwcie sie. Obudzi sie jak drakula, i zacznie czyscic ukradkiem noca.
          > A gdzie kochany cenzor odbywal swoj staz? Na ulicy mysiej? ha,ha,ha,ha,ha

          Drogi Leonardzie,
          Marek Ci się kłania. Co się tyczy cenzorów, to są tacy, którzy mają odchylernia
          prawicowe lub lewicowe (nie bójmy się tego słowa!) Jedni lubią nożyczkami śmigać
          po postach podobnych do moich, często bez powodu, inni - po postach podobnych
          do Twoich, lecz dzieje się tak rzadko, jeśli nie dochodzi do złamania
          regulaminu, np. nawoływania do nienawiści na tle rasowym i religijnym (o co bym
          Ciebie, oczywiście, nie podejrzewał) lub używania wulgaryzmów. Czasami cenzor w
          ogóle nie reaguje, gdy czyjeś wycieczki są zawoalowane, choć ich wydźwięk jest
          przejrzysty. Wdiejmy więc co tam zazwyczaj wdziewamy do modłów i módlmy się,
          żeby nie było gorzej. Peace.
        • gromek1 Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 27.03.07, 10:25
          Po prostu nie jesteś opiniotwórczy i cenzor olewa Twoje posty.
          • leonard3 Re: Cos pozytywnego, mam pytanie 27.03.07, 12:10
            Gromek, ja opiniotworczy? Boze bron. Jak bym chcial byc opiniotworczy
            to bym wystapil na antenie Radia Maryja. A kto to czyta to marginalne forum?
            Ja tylko tu jestem ,zeby dac lomot kilkunastu lewakom - zamiast gimnastyki
            porannej
    • r0b0l tylko o pozytywnych stronach przemian 26.03.07, 23:03
      - choćby to że możemy sobie swobodnie wymieniać poglądy i w granicach dobrych obyczajów bluzgać na siebie ze szczerego serca
      - wolność słowa, brak cenzury, można czytać co się chce, kaczki tego nie zabronią
      - dostęp do kultury i osiągnięć cywilizacji i nawet rydzyk jeździ majbachem a nie polonezem czy zgoła na krowie
      -mimo dużych różnic w zasobności portfeli jednak stać nas na burżujskie zachcianki niemal na równi z obywatelami krajów zza Odry, wystarczy pooszczędzać rok na to na co byle Szwaba stać z jednej pensji
      -demokracja, mimo wszystko a jak ktoś zafika to gwizdnę T34 z muzeum jak niedawno w Budapeszcie i zrobię co trzeba
      -NATO, co prawda NACO nam to ale niech będzie jak jest, nie musze się wstydzić za polską armię, w dodatku wiem że doktryna Układu Warszawskiego przestała obowiązywać. Trochę szkoda bo zawsze chciałem gwałcić Niemki i rozsiewać narodowe wartości genetyczne. Za to mogę pojechać do berlińskiego burdelu i ...
      -brak granic a te symboliczne to nie zasieki i karabiny maszynowe sprzężone z reflektorami, nie muszę do Czech przez zieloną granice po tenisówki chadzać
      -Unia Jewrejska i jej srebrniki dzięki którym coś się zmienia.
      -Prawo unijne i nawet kaczki nie podskoczą jak żydostwo i pedalstwo brukselskie powie NIEZGODNE Z PRAWEM
      -wolne wybory dzięki którym kaczki za 2 lata trafią do szamba
      -moje miasto coraz bardziej upodabnia się do innych europejskich, do tego stopnia że nawet robiąc łopatą muszę uzywać języków obcych
      -mogę sobie w każdej chwili wyjechać gdzie chcę ( prawie) i nie muszę latać i żebrać po ambasadach ( wyjątek to te hamerykańskie i okoliczne gdzie nadal poniżają Polaków ) i tak mogę sobie planować urlop: jadę pociągiem przed siebie na poludnie. Może dojadę do Grecji, może dalej ale nikogo nie musze prosić o przydział waluty ani o wydanie zgody i paszportu
      -papier toaletowy , mydło, kosmetyki, świerszczyki, meble, pralki, odkurzacze i cały ten kapitalistyczno-dekadencki zbytek dostępny niemal na każdym rogu ulicy
      - moge fotografować co chcę ( z wyjątkiem nielicznych obiektów militarnych ) i żaden łachudra z SOK nie aresztuje mnie na dworcu kolejowym za podniecanie się na widok lokomotywy czy innej budowli kolejowej do niedawna strategicznej i ściśle tajnej
      - możność wyznawania nowoczesnego patriotyzmu: najpierw jestem Europejczykiem, potem Polakiem. W dodatku mogę sobie być lesbijką i kaczory, kwachy i cała reszta może mi skoczyć

      moge tak wymieniać jeszcze wiele i pewnie gdybym miał dużo więcej to też by się znalazł powód do narzekania
      ;)))))

      A mój pesymizm spowodowany jest tępotą rządzących którym niedługo w ramach wolnych wyborów podziękuję. Ale o tym w odpowiednim wątku.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka