Dodaj do ulubionych

Drogowi piraci pod ochroną banków

19.04.07, 07:47
Bzdura. Wydzial komunikacji ZAWSZE wpisuje faktycznego użytkownika i bank co
najwyżej jako współwłaściciela. Jak zwykle policji nie chce się nic robić.
Obserwuj wątek
    • adalap1 Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 07:50

      Przecież kodeks drogowy mówi, że właściciel musi wiedzieć komu udostępnia
      samochód i dlaczego miałoby to nie obowiązywać banku? Każdy kto ma fotkę
      swojego samochodu z fotoradaru musi udostępnić dane kierowcy.
      • seroo1 j/w - temat na siłę, artykuł nierzetelny - 19.04.07, 08:32
        ...autor nawet nie pofatygował się żeby sprawdzić faktyczny stan prawny
        opisanej przez glinę-niedojdę sytuacji. Wystarczy pociągnąć do
        odpowiedzialności karnej pracownika (dyrektora) banku, o ile taki problem w
        ogóle występuje.
        • aplus ... a Banka klamczuch 19.04.07, 11:26
      • gmithc Re: Drogowi piraci pod ochroną banków 20.04.07, 10:02
        a wlasnie mam znajomego z policji i mowil mi ze jesli powiesz ze nie
        rozpoznajesz kto to jest na tej fotce to nie ma sprawy bo nie moga wlascicelowi
        pojazdu punktow naliczac poniewarz wlasciciel nie musi miec prawa jazdy
        a jesli chodzi o ewidencje to jak mialem sluzbowe auto z leasingu to w dowodzie
        nie bylo zadnych danych personalnych tylko nazwa i adres banku
        pozdro
    • lupus76 Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 07:54
      Lepiej chwytać lekarzy w obiektywach kamer, niż tworzyć prawo, które sprzyja
      wszystkim. Bo lekarz w kajdankach jest bardziej medialny, niż dobre prawo...
    • asia_25 No i nie masz racji... 19.04.07, 08:02
      Na przykład moje dane w żaden sposób nie figurują w dowodzie rejestracyjnym,
      tylko dane banku. Jeżeli zabezpieczeniem kredytu jest przewłaszczenie całkowite
      pojazdu, to jego własciciel w żaden sposób nie jest uwidoczniony w dokumentach
      pojazdu.
    • figurka_z_porcelany Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 08:21
      Uchwałą z 23 maja 2006 r. Sąd Njwyższy wyracił opinię że w świetle obecnie
      obowiązujących przepisów bank nie może udzielić Policji informacji stanowiacych
      tajemnicę bankową na użtek postepowania w sprawach o wykrocznia, a do takich
      informacji zalicza się informację o osobie użytkujacej pojazd, jeśli jsamochód
      jest zabezpieczeniem wierzytelnosci banku zwiazanej z czynnoscia bankową. Po
      publikacji tej uchwały banki na ogół odmawiają Policji udzielania informacji o
      użytkowniku pojazdu. Dlatego zmiana przepisów Prawa bankowego jest konieczna -
      trzeba Policji i strażom gminnym oraz miejskim nadać uprawnienie do uzyskiwania
      informacji w sprawach o wykroczenia (dotyczy to głównie sytuacji takich jak
      przekroczenie prędkości udokumentowane przez fotoradar i kradzieży paliwa na
      samoobsługowych stacjach benzynowych.
      • mniklas5 Re: jak sie czyta niektore notki prasowe 19.04.07, 08:40
        i komentarze to mam wrazenie ze mam do czynienia z nienormalnymi ludzmi, tu
        przepraszam normalnych, co ma piernik do wiatraka, co ma bank do dowodu
        rejestracyjnego, fotoradar zrobil zdjecie numeru rejestr, zglaszamy do wydzialu
        komunikacji i w 30 sekund mamy pelen dane wlasciciela pojazdu anie zadnego
        banku, poza tym po to jest ubezpieczenie ze jak jest uderzenie i ucieczka , lub
        potracenie na parkingu i ty wracasz a tu wgniecenie, to dzwonisz do swojego
        ubezoieczenia i oni pokrywaja naprawe, po oni sa, nie rozumiem jak w dowodzie
        rejestracyjnym nie ma dancch kierowcy , to po co jest dowod rejestracyjny?
        • seroo1 Re: jak sie czyta niektore notki prasowe 19.04.07, 08:57
          Przeczytaj swój komentarz, bo dotyczy on (niestety) Ciebie:

          >mniklas5 napisał:
          > i komentarze to mam wrazenie ze mam do czynienia z nienormalnymi ludzmi, tu
          > przepraszam normalnych, co ma piernik do wiatraka, co ma bank do dowodu
          > rejestracyjnego
          --------
          W dowodzie rejestracyjnym jest wpisany właściciel pojazdu. W przypadku leasingu
          włascicielem pojazdu jest bank (firma leasingowa)
          --------
          fotoradar zrobil zdjecie numeru rejestr, zglaszamy do wydzialu
          > komunikacji i w 30 sekund mamy pelen dane wlasciciela pojazdu anie zadnego
          > banku
          --------
          Żaden wydział komunikacji nie ma danych w ciagu 30 sekund - CEPiK po prostu nie
          działa. Policja nie korzysta z usług wydziałów komunikacji - ma swój dostęp do
          bazy danych. Co do danych właściciela a nie banku - patrz pierwsza uwaga
          --------
          > poza tym po to jest ubezpieczenie ze jak jest uderzenie i ucieczka , lub
          > potracenie na parkingu i ty wracasz a tu wgniecenie, to dzwonisz do swojego
          > ubezoieczenia i oni pokrywaja naprawe, po oni sa,
          --------
          mylisz pojęcia: OC i AC. Jeżeli jesteś poszkodowany, sprawca uciekł a Ty
          płacisz tylko OC, żadnego odszkodowania od swojej firmy nie dostajesz - musisz
          ścigać (szukać) sprawcę!!! Oczywiście policja Ci pomaga...
          --------
          > nie rozumiem jak w dowodzie
          > rejestracyjnym nie ma dancch kierowcy , to po co jest dowod rejestracyjny?
          --------
          kierowcą dowolnego samochodu może być dowolna osoba posiadajaca prawo jazdy,
          której to osobie właściciel pojazdu lub osoba uprawniona do dyspnowania tym
          pojazdem go udostepni - kogo z kilkunastu milionów Polaków (nie licząc
          obcokrajowców, którym też wolno jeździć po polskich drogach polskimi
          samochodami) chcesz wpisać do swojego dowodu rejestracyjnego (do dowodu
          rejestracyjnego auta wydzierżawionego przez bank - bo leasing to po prostu
          dzierżawa)??
          Aleś przyczadził.
          Myśl, to nie boli...
          • tbernard sprawa banalnie prosta 19.04.07, 09:09
            Właściciel pojazdu (niezależnie kto nim kieruje) musi mieć opłacone OC.
            Tak więc jeśli właścicielem jest bank lub firma lizingowa to naprawa powinna
            iść z ich polisy, a dopiero oni sobie sami powinni wyegzekwować od swojego
            klienta poniesione straty. Powinni założyć sobie rejestr takich klientów
            którzy powodują często szkody i odpowiednio im stawki dopasować, podobnie jak
            to czynią ubezpieczyciele.
          • jb777 Pytanie do "Seroo" 19.04.07, 09:58
            Seroo napisał:
            >mylisz pojęcia: OC i AC. Jeżeli jesteś poszkodowany, sprawca uciekł a Ty
            płacisz tylko OC, żadnego odszkodowania od swojej firmy nie dostajesz - musisz
            ścigać (szukać) sprawcę!!! Oczywiście policja Ci pomaga...<

            Mam pytanie - a co w sytuacji kiedy sprawca znany? Przecież ma on - posiada -
            OC (zakładam). Czy to odszkodowanie idzie z polisy czy z kieszeni użytkownika
            skoro właścicielem jest Bank?

            Przed czym chroni w ogóle polisa OC jej posiadacza? Czy jeżeli był wypadek
            spowodowany nieumyslnym naruszeniem zasad ruchu drogowego polisa OC zbaezpiecza
            przed roszczeniami poszkodowanego - tak w zakresie kosztów naprawy jego auta
            jak i ew. szkód zdrowotnych (obrażenia poniżej 7 dni)?
            Suma ubezpieczenia z OC to przecież kwota powyżej 200 tys Eur. Jaki sens ma
            więc polisa OC skoro sprawca posiadający OC ma ponosić odszkodowanie?
            • seroo1 Re: Pytanie do "Seroo" 19.04.07, 11:41
              jb777 napisał:

              > Seroo napisał:
              > >mylisz pojęcia: OC i AC. Jeżeli jesteś poszkodowany, sprawca uciekł a Ty
              > płacisz tylko OC, żadnego odszkodowania od swojej firmy nie dostajesz -
              musisz
              > ścigać (szukać) sprawcę!!! Oczywiście policja Ci pomaga...<
              >
              > Mam pytanie - a co w sytuacji kiedy sprawca znany? Przecież ma on - posiada -
              > OC (zakładam). Czy to odszkodowanie idzie z polisy czy z kieszeni użytkownika
              > skoro właścicielem jest Bank?
              >
              > Przed czym chroni w ogóle polisa OC jej posiadacza? Czy jeżeli był wypadek
              > spowodowany nieumyslnym naruszeniem zasad ruchu drogowego polisa OC
              zbaezpiecza
              >
              > przed roszczeniami poszkodowanego - tak w zakresie kosztów naprawy jego auta
              > jak i ew. szkód zdrowotnych (obrażenia poniżej 7 dni)?
              > Suma ubezpieczenia z OC to przecież kwota powyżej 200 tys Eur. Jaki sens ma
              > więc polisa OC skoro sprawca posiadający OC ma ponosić odszkodowanie?
              ===============
              Przecież wiesz:
              Twoja polisa OC (obowiązkowa!!!) chroni Ciebie przed odpowiedzialnością za
              szkody, które Ty spowodowałeś innym. Ponieważ szkody te mogą być ogromne,
              dlatego polisa OC jest obowiązkowa!!! Nie zwalnia Cię jednak od
              odpowiedzialności karnej.
              Jeżeli zrobiłeś komuś szkodę i zwiałeś (bardzo powszechna praktyka w naszym
              chrześcijańskim społeczeństwie), biedak naprawia tę szkodę z własnej kieszeni -
              chyba, że na przedmiot, który uszkodziłeś (może to być np. dom, płot,
              niekoniecznie samochód) jego posiadacz wykupił sobie ubezpieczenie od
              zniszczenia i kradzieży ( w przypadku samochodów - AC). Auto, w określeniu
              Autocasco nie oznacza samochodu, tylko "własne" - ubezpieczenie własne!
              Jeżeli właścicielem uszkodzonego pojazdu jest bank a sprawca jest znany to
              odszkodowanie otrzymuje bank z polisy OC sprawcy. Jeżeli sprawca jest nieznany,
              odszkodowanie otrzymuje bank, ale z polisy AC, którą klient banku MUSI wykupić
              biorąc coś w leasingu lub na kredyt.
              Kiedy dawno temu pierwszy raz byłem w Niemczech, poniedziałkowego ranka do
              mieszkania znajomych, u których się zatrzymałem (blok, kilkanaście mieszkań)
              dobijała się kobita szukając właściciela samochodu z Polski. I zaczęła mi
              gorączkowo tłumaczyć, że tam, gdzie zaparkowałem to ona pracuje i też parkuje.
              No to zszedłem, zeby przestawić samochód. Ale nie - bo ja miałem hak, a ona
              podjeżdżając za blisko w ten hak po prostu walnęła. Myślałem, że nie wolno mieć
              wystających haków więc szybko wyjąłem "zieloną kartę" i powiedziałem, że firma
              ubezpieczeniowa chyba to pokryje (lekkie wgniecenie na jej tablicy rej. i
              zderzaku). Ale nie - to ona chciała mi płacić, że mnie dotknęła - prawie
              godzinę chodziła po okolicznych sklepach aż a spożywczym ktoś jej powiedział
              gdzie mieszka ktoś z Polski, do kogo Polak mógł przyjechać.
              I wtakim społeczeństwie chciałbym żyć...
        • krwawy.zenek umiesz czytać? 19.04.07, 14:52
          mniklas5 napisał:

          > i komentarze to mam wrazenie ze mam do czynienia z nienormalnymi ludzmi, tu
          > przepraszam normalnych, co ma piernik do wiatraka, co ma bank do dowodu
          > rejestracyjnego, fotoradar zrobil zdjecie numeru rejestr, zglaszamy do
          wydzialu
          > komunikacji i w 30 sekund mamy pelen dane wlasciciela pojazdu anie zadnego
          > banku

          Tekst dotyczy właśnie sytuacji, gdy właścicielem pojazdu jest bank.

      • koham.mihnika Dlug powinien byc sciagany z wlasciciela pojazdu, 19.04.07, 09:39
        chyba ze wskaze osoba odpowiedzialna za wykroczenie. Co za cymbal zadekretowal,
        ze wlascicielem pojazdu jest bank? Bank pozyczyl pieniadze, moze miec
        pierszenstwo przy sciaganiu jakiegokolwiek dlugu, ale posiadaczem jest osoba,
        ktora nabyla pojazd.
        • krwawy.zenek Re: Dlug powinien byc sciagany z wlasciciela poja 19.04.07, 10:13
          Słyszałeś kiedyś o czymś takim, jak leasing?
          A o przewłaszczeniu na zabezpiecznie coś ci się o uszy obiło?
          • koham.mihnika prawo jest zle i powinno byc zmienione. Gadanie o 19.04.07, 15:59
            d Marynie. Leasing czy nie, dane osobowe powinny byc dostepne. Jesli bank czy
            instytucja finansowa chce sie bawic w ochrone, to prosze zaplacic za szkody
            spowodowane przez uzytkownika. Wlasciciel jest odpowiedzialny za to, komu pojazd
            pozycza. W mojej firmie samochody z leasingu maja OSOBE wpisana do rejestracji.
            Te dane sa dostepne Zarzadowi Drog oraz policji. Aha, ale to w Australii.
      • andrzej9927 Re: Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 16:04
        A ja mam w dowodzie rej. siebie z adresem i współwłaściciela, którym jest bank.
        Widać są różne opcje.
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 08:39
      Podobnie dzieje się w przypadku funduszy leasingowych i wykroczeń klientów.
      Dlatego jak ktoś ma auto w leasingu to czuje się bezpiecznie i łamie wszelkie
      przepisy ;)
      • tward Re: Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 08:50
        Kolejny przyklad, że ustawa o ochronie danych osobowych bardziej szkodzi
        przeciętnemu uczciwemu polakowi, niż pomaga. Jest za to doskonałym parawanem
        dla ludzi nieuczciwych.
        • seroo1 Re: Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 09:04
          tward napisał:

          > Kolejny przyklad, że ustawa o ochronie danych osobowych bardziej szkodzi
          > przeciętnemu uczciwemu polakowi, niż pomaga. Jest za to doskonałym parawanem
          > dla ludzi nieuczciwych.
          =========
          Ale mijają dwa lata tworzenia lepszego, sprawiedliwego państwa prawa a mamy
          tylko igrzyska i uganianie się z demonami przeszłości. Wg mnie ktoś, kto z
          takimi hasłami idzie do wyborów już powinien miec przygotowany pakiet ustaw i
          rozporządzeń, które wprowadza w życie 2-3 miesiące po unormowaniu się sytuacji
          z tworzeniem rządu. Ale przecież nie o prawo tu chodzi, byleby sprawiedliwość
          byała po naszej stronie (czytaj dobrze płatne posadki)
        • krwawy.zenek Re: Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 10:14
          tward napisał:

          > Kolejny przyklad, że ustawa o ochronie danych osobowych

          To akurat nie ma wiele wspólnego z ochroną danych osobowych. To problem
          tajemnicy bankowej.
    • adalap1 Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 08:43
      Chyba zastawię swój samochód i nie obchodzą mnie żadne wykroczenia.
      • emeryt21 Re: Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 08:49
        A to ciekawostka ! Nie wiedzialem o tym,trzeba to przemyslec przed rozpoczeciem
        pirackiego rajdu.
    • krychola Zresztą odszkodowanie jest nie od sprawcy wypadku 19.04.07, 08:48
      tylko przecież od polisy samochodu! Przecież ci którzy w ogóle nie mają
      samochodu (więc nie mają polisy OC na samochód) całkiem legalnie mogą jeździć
      samochodem.
      • billy.the.kid Re: Zresztą odszkodowanie jest nie od sprawcy wyp 19.04.07, 09:05
        takoż. sprzedałem samochó,facio go nie przerehjestrował, zrobił wypadek.
        ja muszę chronic jego dane a jeszcze dojdzie tajemnica handlowa!
        • krychola Re: Zresztą odszkodowanie jest nie od sprawcy wyp 23.04.07, 16:11
          A czemu Ty masz niby chronić jego dane? Skoro on sam swoich powinności nie
          załatwił to go nie należy chronić

          > takoż. sprzedałem samochó,facio go nie przerehjestrował, zrobił wypadek.
          > ja muszę chronic jego dane a jeszcze dojdzie tajemnica handlowa!
    • alex-alexander Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 09:01
      Sprawca wypadku ucieka, numery rejestracyjne sa znane a tzw. policja bezradnie
      rozklada rece. Skautow w policyjnych mundurach nalezy w Polsce rozpedzic a
      utworzyc policje z prawdziwego zdarzenia.
      • krwawy.zenek Re: Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 10:15
        alex-alexander napisał:

        > Sprawca wypadku ucieka, numery rejestracyjne sa znane a tzw. policja bezradnie
        > rozklada rece. Skautow w policyjnych mundurach nalezy w Polsce rozpedzic a
        > utworzyc policje z prawdziwego zdarzenia.

        A wtedy tajemnica bankowa nagle w cudowny sposób przestanie obowiązywać?
        • koham.mihnika tajemnica bankowa powinna dotyczyc stanu konta 19.04.07, 16:02
          Pieniadze pozyczyles i nikogo nie obchodzi od kogo i ile? TY jestes wlascicielem
          a nie bank. Bank moze twoj samochod zajac (po wyroku sadu) i sprzedac, a o
          reszte sie upomniec z komornikiem. Cala sprawa postawiona jest na glowie.
          Ktory to rzad takie prawo ustabnowil?
    • janbacz Niech bank poda to co może 19.04.07, 09:04
      Bank chyba może podać policji okolicę gdzie według jego wiedzy może znajdować się jego samochód? Jak policja zlokalizuje samochód to łatwo zidentyfikuje użytkownika.
      • tbernard Re: Niech bank poda to co może 19.04.07, 09:15
        Ale po co?
        Bank niech płaci skoro jest właścicielem a potem niech to ureguluje sam ze
        swoim klientem. Tylko gdyby były ofiary w ludziach (zabici lub ciężko ranni)
        to bank powinien zostać zmuszony do wyjawienia danych.
        • janbacz Re: Niech bank poda to co może 19.04.07, 10:03
          Myślę że bank wolałby zrezygnować z pośrednictwa, które pewnie nie jest przewidziane w umowie i dlatego trudno by było bankowi pobrać opłatę od klienta za to pośredniczenie. Jest też kwestia punktów karnych, które daje się kierowcy za poważniejsze wykroczenia.
          • tbernard Re: Niech bank poda to co może 19.04.07, 11:34
            Co by bank wolał, to nikogo nie obchodzi. Jest właścicielem pojazdu,
            to musi mieć OC. Jest kolizja i jest numer rejestracyjny sprawcy,
            to z jego polisy idzie naprawa.
            Pozostaje jednak do uregulowania sprawa "cesji" punktów karnych.
            Chyba w takich przypadkach po prostu bank powinien otrzymywać
            nakaz i bez gadania.
    • and_nowak Policja nie wie JAK zarządać danych 19.04.07, 09:09
      Bank musi udzielić informacji, ale tylko wtedy gdy otrzyma stosowny papier.
      Stosowny, tzn. zgodny z prawem. Niestety panowie policjanci tego nie potrafią. I
      stąd cały problem.
      • and_nowak Przepraszam: zaŻądać 19.04.07, 09:09
      • krwawy.zenek Re: Policja nie wie JAK zarządać danych 19.04.07, 10:17
        and_nowak napisał:

        > Bank musi udzielić informacji, ale tylko wtedy gdy otrzyma stosowny papier.
        > Stosowny, tzn. zgodny z prawem.

        Może jeszcze wyajśnisz jak powienien wyglądać ten stosowny papier, żeby
        tajemnica bankowa przestała obowiązywać? A może masz na myśli, że na
        widok "stosownego papieru" bank przestanie się przejmować zakazem wynikającym z
        ustawy Prawo bankowe?
      • figurka_z_porcelany Re: Policja nie wie JAK zarządać danych 19.04.07, 10:48
        and_nowak napisał:

        Niestety panowie policjanci tego nie potrafią.

        NIE MOGĄ
        Bo nie mają umocowania w przepisach Prawa bankowego. I do tego zmierza
        nowelizacja tej ustawy, żeby Policji nadac takie uprawnienie. I do tego zmierza
        nowelizacja. Policja musi się zwrócić do właściciela, którym jest bank, dlatego
        musi się to odbywać na zasadach okreslonych w Prawie bankowym, a nie przez
        wydzuiały komunikacji.
    • silverfox2 Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 10:04
      Tajemnica bankowa jest znacznie silniejsza niż np. immunitet poselski,z którym
      tak ostatnio się walczy.Tylko dzięki takiej instytucji prawnej jak "tajemnica
      bankowa " nie można wyjaśnić wielu spraw kryminalnych.Najbardziej irytujące
      jest to,że w/g obowiązujących przepisów prawa bankowego przestępstwa może
      dopuścić się tylko klient banku a nigdy jego pracownik.Piękne założenie! A jak
      to wygląda w praktyce? Nie dowiemy się,obowiązuje tajemnica bankowa.
      • mientki2000 Re: Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 10:21
        a ja znow ze szwecja, jedziesz samochodem, wpisujesz numer rejestracyjny do
        tresci smsa, wysyslasz pod specjalny numer policji, i dostajesz kto, gdzie,
        dlaczego, co lubi jesc i wiele innych i jakos nie maja tego zajoba na punkcie
        ochrony danych osobowych, i jakos daja rade :) ale u nas ? przerost formy nad
        trescia, jak zwykle siara, pogonilbym to towarzystwo w pizdziet :) a co do
        ubezpieczalni, to tu by sie przydala taka lista tych co dymaja swoich klientow,
        taka ogolnie dostepna, wchodzisz i patrzysz, o, tego oszukali, o tego tez, o i
        tego :) nie no kraj prawa jak nic :)
      • madox38 Re: Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 11:25
        Pracuję w salonie samochodowym i mało jest banków które stosują takie formy
        zabezpieczenia jak przewłaszczenie twarde czyli całkowite,najczęściej jest to
        tylko przewłaszczenie miekkie czyli częściowe albo zwyczajnie tylko cesja z
        polisy AC,Jeśli ktoś bierze kredyt w banku w którym ma konto to rzeczywiście
        może taki bank ,nie specjalizujący się w kredytach samochodowych, życzyć sobie
        przewłaszczenia twardego albo nawet zastawu rejestrowego, ale to juz rzadkość!
        Inaczej jest w przypadku leasingu, tam w dowodzie rejestracyjnym jest tylko
        firma leasingowa i wiem że, policja wysyła zapytania o użytkownika samochodu i
        firmy leasingowe czy banki bez żadnych problemów takich informacji udzielają.
        Może wyjątkami są jakieś małe zapyziałe banki z ograniczonymi umysłowo
        pracownikami?!Tu moja wiedza już nie sięga,natomiast nie wyobrażam sobie
        sytuacji,że ma miejsce jakieś zdarzenie i policja usiłuje ustalić właściciela
        samochodu a pracownik banku to uniemożliwia,tajemnica bankowa nie ma tu nic do
        rzeczy, tajemnica może dotyczyć szczegółów umowy kredytowej, zadłużenia
        pozostałego do spłaty czy temu podobnych rzeczy a nie podania nazwiska
        użytkownika samochodu!!!
        Który , gdyby brał kredyt w normalnym banku , widniałby w dow. rej. jako jedyny
        właściciel. (Tu podkreślam -mowa o kredytach!)Jeśli chodzi o leasing to sprawa
        jest może bardziej złożona ale bez przesady,Jeśli samochodami jeżdżą pracownicy
        firmy, to też łatwo dojść kto a jeśli nie to zawsze pozostaje do dyspozycji
        właściciel firmy!A ten w obliczu prawa powinien szybko dotrzeć do pracownika
        który jeździł tym samochodem.Jeszcze raz uważam że, ten temat został
        rozdmuchany przez jakichś nieudaczników, którzy albo rzeczywiście sobie nie
        radzą z tak prostymi rzeczami albo są tak leniwi! Takie jest moje zdanie!
        Uważam że, ten artykuł jest niczym innym jak tworzeniem niezdrowej sensacji!!!
        Autor nie wiedział o czym napisać ,to wziął pierwszy lepszy temat na tapetę!
    • stas1953 Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 10:36
      nie do końca prawda mam samochód w kredycie właścicielem jest bank a Ja
      uzytkownikiem i tak jest zarejestrowany w Wydziale komunikacji więc żaden
      problem ustalić wlaściciela / użytkownika czy współwłaściciela.
    • tersta Jak te oszustwa maja sie do katolicyzmu w Polsce? 19.04.07, 10:47
    • zegrz Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 11:10
      Jeśli właścicielem jest bank to on powinien odpowiadać. Chyba, że udowodni, że
      samochód użyczył komuś innemu.
    • truten.zenobi ucieczka z miejsca wypadku jest przestępstwem ... 19.04.07, 11:12
      a nie wykroczeniem
      oczywistym jest też iż jeśli informacje takie chce zbierac policjant to bank
      nie powinien mu ich udzielać... ale prokurator pewnie ma takie uprawnienia
      (jeśli się mylę to prosze mi podac konkretny paragraf)

      ja myślę że w grę wchodzi tu lenistwo organów scigania bo łatwiej jest umorzyć
      sprawę i niech ofiara sama sie martwi niż troche "pochodzić" przy sprawie
      wysłac może 2 czy 3 pisma.
      z tego co widziałem to zwykle policja robi wszystko by nie przyjąć zgłoszenia
      przestępstwa a jeśli nie da się tego zrobić to przynajmniej wykręcić się od
      ścigania sprawcy... no chyba że sprawcą jest babcia handlująca nielegalnie
      • krwawy.zenek nie 19.04.07, 11:25
        truten.zenobi napisał:

        > a nie wykroczeniem

        Nie. Jest okolicznością kwalifikującą przy przestępstwie spowodowania wypadku.
        Tu jednak chodzi o zupełnie coś innego - chodzi o wykroczenia drogowe.

        > oczywistym jest też iż jeśli informacje takie chce zbierac policjant to bank
        > nie powinien mu ich udzielać...

        Czemu to takie "oczywiste"?

        > ja myślę że w grę wchodzi tu lenistwo organów scigania bo łatwiej jest
        umorzyć
        > sprawę i niech ofiara sama sie martwi niż troche "pochodzić" przy sprawie
        > wysłac może 2 czy 3 pisma.

        To żle myślisz. Problem w tym, że obecnie obowiązujące przepisy prawa bankowego
        zabraniają udzialania takich informacji.

        • truten.zenobi Re: nie 19.04.07, 11:42
          jeśli chodzi o wykroczenia to pewnie przysługuja mu takie same prawa i
          obowiązki jak włąścicielowi pojazdu - każdy własciciel wezwany w charakterze
          oskarżonego ma prawo odmówić zeznań
          co do bycia świadkiem to faktycznie mamy do czynienia z luką w prawie

          ale tu był przedstawiany ewidenty przypadek przestępstwa ucieczka z miejsca
          wypadku (a być może nie zatrzymanie sie do kontroli tez jest takim
          przestępstwem - nie wiem)

          > Czemu to takie "oczywiste"?
          ze wzgledu na tajemnice bankową, nie może być tak iż policjant w ramach
          jakiegokolwiek śledztwa czy bod jakimkolwiek pretekstem może uzyskiwać dane i
          informacje o klientach banku. to jest dla mnie logiczne. a dodatkowo wynika z
          polskiego prawa aczkolwiek mamy tu do czynienia z pewną kolizją norm prawnych.
          co zrobić w przypadku wykroczeń? pewnie powinny powstac procedury które przy
          odpowiednim nadzorze działań policji powinny umozliwić dostęp do takich
          iformacjiw zakresie potrzebnym do prowadzonego śledżtwa.
          do pewnych informacji mają prawo komornicy, urzednicy (np US) moga miec też
          policjanci ale to nie może się odbywać na zasadzie swobodnego dostępu do
          informacji. jeśli w prawie bankowym nie ma informacji kiedy i na jakich
          zasadach można ją udzielić więc nie ma co szię dziwić że bankowcy niechcą (bo
          nie mogą, nie wiedzą jak) jej nie udzielają.

          > To żle myślisz.

          a ja myślę ze dobrze myślę. bank nie jest jedynym źródłem informacji
          • krwawy.zenek Re: nie 19.04.07, 11:51
            truten.zenobi napisał:

            > jeśli chodzi o wykroczenia to pewnie przysługuja mu takie same prawa i
            > obowiązki jak włąścicielowi pojazdu - każdy własciciel wezwany w charakterze
            > oskarżonego ma prawo odmówić zeznań

            Nie. Osoba taka jest wzywana w charakterze świadka i nie może odmówić zeznań.
            Co wioęcej, art. 78 ust. 4 prd nakłada na właściciela pojazdu OBOWIŻEK podania
            komu powierzył pojazd, jeżeli twierdzi, że sam nim w danym momencie nie
            kierował.

            > co do bycia świadkiem to faktycznie mamy do czynienia z luką w prawie

            Luka w prawie to sytuacja, gdy brak regulacji jakiejś kwestii

            >
            > ale tu był przedstawiany ewidenty przypadek przestępstwa ucieczka z miejsca
            > wypadku (a być może nie zatrzymanie sie do kontroli tez jest takim
            > przestępstwem - nie wiem)
            >
            > > Czemu to takie "oczywiste"?
            > ze wzgledu na tajemnice bankową, nie może być tak iż policjant w ramach
            > jakiegokolwiek śledztwa czy bod jakimkolwiek pretekstem może uzyskiwać dane i
            > informacje o klientach banku. to jest dla mnie logiczne. a dodatkowo wynika z
            > polskiego prawa aczkolwiek mamy tu do czynienia z pewną kolizją norm prawnych.
            > co zrobić w przypadku wykroczeń? pewnie powinny powstac procedury które przy
            > odpowiednim nadzorze działań policji powinny umozliwić dostęp do takich
            > iformacjiw zakresie potrzebnym do prowadzonego śledżtwa.
            > do pewnych informacji mają prawo komornicy, urzednicy (np US) moga miec też
            > policjanci ale to nie może się odbywać na zasadzie swobodnego dostępu do
            > informacji. jeśli w prawie bankowym nie ma informacji kiedy i na jakich
            > zasadach można ją udzielić więc nie ma co szię dziwić że bankowcy niechcą (bo
            > nie mogą, nie wiedzą jak) jej nie udzielają.
            >
            > > To żle myślisz.
            >
            > a ja myślę ze dobrze myślę. bank nie jest jedynym źródłem informacji
            • truten.zenobi Re: nie 19.04.07, 12:14
              > Nie. Osoba taka ...
              1. przeczytałeś do końca moją wypowiedź?
              2. ja tam dostałem wezwanie jako oskarżony...
              • krwawy.zenek Re: nie 19.04.07, 12:22
                Oskarżony nie może odmówić zeznań, bo nie składa zeznań. Może natomiast odmówić
                wyjaśnień, co nie zmienia faktu, że przepis prd nakłada na niego obowiązek
                podania, kto kierował. W razie odmowy odpowiada za wykroczenie z art. 65 k.w.
          • krwawy.zenek Re: nie 19.04.07, 12:30
            truten.zenobi napisał:


            > ale tu był przedstawiany ewidenty przypadek przestępstwa ucieczka z miejsca
            > wypadku

            Nie ma takiego przestępstwa.

            (a być może nie zatrzymanie sie do kontroli tez jest takim
            > przestępstwem - nie wiem)

            Jest wykroczeniem

            > ze wzgledu na tajemnice bankową, nie może być tak iż policjant w ramach
            > jakiegokolwiek śledztwa czy bod jakimkolwiek pretekstem może uzyskiwać dane i
            > informacje o klientach banku. to jest dla mnie logiczne. a dodatkowo wynika z
            > polskiego prawa aczkolwiek mamy tu do czynienia z pewną kolizją norm prawnych.
            > co zrobić w przypadku wykroczeń?

            Na przykład uregulować tak samo. Albo inaczej.

            > do pewnych informacji mają prawo komornicy, urzednicy (np US) moga miec też
            > policjanci ale to nie może się odbywać na zasadzie swobodnego dostępu do
            > informacji

            A kto proponuje "swobodny dostęp"? Chodzi o dostęp w ramach prowadzonego
            postępowania w sprawach o przestęstwo lub wykroczenie.

            . jeśli w prawie bankowym nie ma informacji kiedy i na jakich
            > zasadach można ją udzielić

            Oczywiście są, ale nie obejmują takich przypadków. A powinny.

            > a ja myślę ze dobrze myślę. bank nie jest jedynym źródłem informacji

            Owszem. MOżna na przykłąd urządzić zasadzkę. Tak długo czekać przy samochodzie
            (uprzednio odnalezionym) aż ktoś przyjdzie. Wylegitymować go ... i tak dalej...


      • truten.zenobi dodatkowo 19.04.07, 11:30
        może jestem "lajkonikiem" ale czy się mylę?:
        1. jeśli chodzi o ubezpieczenie OC to dane pojazdu czyli tak naprawdę jeśli
        bank odmawia współpracy w określeniu sprawcy to nalezało by skierować sprawę do
        sądu są zeznania śwaidków, bank jako pozwany odmawia złożenia wyjaśnień sąd
        określa który pojazd "zawinił" i z jego OC jest ściagane odszkodowanie
        2. bank nie musi udzielić tych informacji Policji ale prokuratorowi powinien,
        dodatkowo takie informacje mozna zdobyć w urzedach(choć faktycnie niekoniecznie
        znajdują sie one na dowodzie rejestracyjnym) i u ubezpieczyciela. pewnie jak by
        policjantowi sie chciało to by dał radę! głupota czy lenistwo?
        3. jeśli bank jest właścicielem to powinien odpowiadać jak właściciel, nie musi
        podawać policjantowi danych kredytobiorcy ale musi przedstawić aktualną polisę
        OC
        ...
        • krwawy.zenek Re: dodatkowo 19.04.07, 11:34
          Rzeczywiście jesteś "Lajkonikiem". CO więcej, zupełnie nie zrozumiałeś o czym
          tutaj mowa.
          Otóż chodzi o WYKROCZENIA DROGOWE.
          A za wykroczenie odpowiada jego sprawca a nie właściciel czy użytkownik
          pojazdu. A problem dotyczy tego, że przepis prawa bankowego zabrania bankowi
          podania informacji o klientach, m.in. zabrania wskazania w takim przypadku
          leasingobiorcy, użytkownika etc.
          • truten.zenobi Re: dodatkowo 19.04.07, 11:46
            > Otóż chodzi o WYKROCZENIA DROGOWE.
            chyba nie potrafisz zrozumieć tego co czytasz. w artykule za przykład podano
            przestępstwo...
            dodatkowo była poruszona kwestia odszkodowania (OC)
            co do reszty nie będę się powtarzał przeczytaj sobie to co napisałem powyżej...
            • krwawy.zenek przeczytaj dokładnie 19.04.07, 11:49
              truten.zenobi napisał:

              > > Otóż chodzi o WYKROCZENIA DROGOWE.
              > chyba nie potrafisz zrozumieć tego co czytasz. w artykule za przykład podano
              > przestępstwo...

              W którym miejscu podano?
              A może Ty nie rozróżniasz wypadku (art. 177 k.k. - przestęstwo) od kolizji
              (wykroczenie - art. 86 k.w.)???

              > dodatkowo była poruszona kwestia odszkodowania (OC)

              Owszem - NASTĘPSTWEM nieustalenia sprawcy wykroczenia jest to, że poszkodowany
              nie wie, gdzie zwrócić się o odszkodwanie.
              Rozumiesz?

              • truten.zenobi Re: przeczytaj dokładnie 19.04.07, 12:10
                "Sprawca kolizji ucieka z miejsca zdarzenia."

                to jest wg. Ciebie wykroczenie?

                polemizował bym też czy sprawca jest konieczny do wypłaty OC, jest pojazd >
                jest polisa i własciciel
                nie jestem prawnikiem więc nie chcę się wymądrzac ale wiem ze są przypadki
                gdzie wypłaca się odszkodowanie nawet jeśli nie ma winnego.
                wiem że jest różnica nie ma winnego i nie wykryto winnego ale ubezpieczony jest
                pojazd a nie kierowca

                może sprawa nie sjest prosta ale podtrzymuje swoje twierdzenie że to raczej
                lenistwo policji/prokuratury niż przyczyny obiektywne a dodatko dziwię sie,
                wszak problem nie jest jednostkowy i nie od wczoraj, że policja jeszcze nie
                wypracowała sposobu postepowania w podobnych sprawach...
                • krwawy.zenek Re: przeczytaj dokładnie 19.04.07, 12:25
                  truten.zenobi napisał:

                  > "Sprawca kolizji ucieka z miejsca zdarzenia."
                  >
                  > to jest wg. Ciebie wykroczenie?

                  Nie. Nie jest to wykroczenie. Natomiast w tekście nie chodzi oczywiście o
                  ucieczką, ale o jej nastęstwa - niemożność ustalenia, kto kierował samochodem
                  wziętym w leasing. Wreszcie rozumiesz?

                  > nie jestem prawnikiem więc nie chcę się wymądrzac ale wiem ze są przypadki
                  > gdzie wypłaca się odszkodowanie nawet jeśli nie ma winnego.

                  A czy ktoś twierdzi inaczej?
                  Rzecz w tym, że w takim przypadku poszkodowany musi wiedzieć od kogo ma dostać
                  to odszkodowanie.

                  > może sprawa nie sjest prosta ale podtrzymuje swoje twierdzenie że to raczej
                  > lenistwo policji/prokuratury

                  Choćby byli nie widadomo jak pracowici, bank i tak nie poda, bo przepis tego
                  zabrania.

                  > wszak problem nie jest jednostkowy i nie od wczoraj, że policja jeszcze nie
                  > wypracowała sposobu postepowania w podobnych sprawach...

                  Co proponujesz? Pobicie pracownika banku? Przekupienie go? Kradzież bazy
                  danych?


                  • truten.zenobi Re: przeczytaj dokładnie 19.04.07, 12:59
                    > Nie. Nie jest to wykroczenie. Natomiast w tekście nie chodzi oczywiście o
                    > ucieczką, ale o jej nastęstwa - niemożność ustalenia, kto kierował samochodem
                    > wziętym w leasing. Wreszcie rozumiesz?
                    a czy rozumiesz iż od kwalifikacji czynu zależą uprawnienia organów ścigania?
                    być może ucieczka sama w sobie nie jest przestepstwem ale pewne konsekwencje
                    takiego czynu już są.
                    pozatym bardzo ograniczasz problematykę tego artykułu. bo jak ja go czytałem to
                    raczej pisano o różnych problemach wynikajacych z tego iż policja ma problem z
                    ustaleniem sprawcy Ty ograniczasz całą treść artykułu tylko do tego jednego
                    problemu i sie czepiasz.

                    > > są przypadki
                    > > gdzie wypłaca się odszkodowanie nawet jeśli nie ma winnego.
                    >
                    > A czy ktoś twierdzi inaczej?
                    > Rzecz w tym, że w takim przypadku poszkodowany musi wiedzieć od kogo ma
                    dostać
                    > to odszkodowanie.

                    to chyba proste od ubezpieczyciela pojazdu czyż nie?

                    > Choćby byli nie widadomo jak pracowici, bank i tak nie poda, bo przepis tego
                    > zabrania.
                    sam wskazałeś jedną z tysiąca innych mozliwości - warowanie przy aucie, ja
                    wskazałem jeszcze ubezpieczyciela i odnośne urzedy...

                    > Co proponujesz? Pobicie pracownika banku? Przekupienie go? Kradzież bazy
                    > danych?
                    tylko to Ci przychodzi na mysl? ja bym zaczął od zatrudnienia dobrych prawników
                    • krwawy.zenek Re: przeczytaj dokładnie 19.04.07, 14:43
                      truten.zenobi napisał:

                      > a czy rozumiesz iż od kwalifikacji czynu zależą uprawnienia organów ścigania?

                      Jak widać rozumiem, skoro o tym piszę.

                      > być może ucieczka sama w sobie nie jest przestepstwem ale pewne konsekwencje
                      > takiego czynu już są.

                      I właśnie tutaj mowa o takiej "konsekwencji". Konsekwencją odjechania sprawcy z
                      miejsca wykroczenia jest konieczność ustalenia jego tożsamości. Nie jest to
                      natomiast wykroczeniem ani tym bardziej przestępstwem, co zresztą nie ma tu i
                      tak nic do rzeczy, bo nie o tym jest dyskusja lecz o tym, że w sytuacji jeżeli
                      właścicielem pojazdu jest bank, nie ma możliwości uzyskania od niego wiadomości
                      kto samochód użytkuje.

                      > pozatym bardzo ograniczasz problematykę tego artykułu. bo jak ja go czytałem
                      to
                      > raczej pisano o różnych problemach wynikajacych z tego iż policja ma problem
                      z
                      > ustaleniem sprawcy Ty ograniczasz całą treść artykułu tylko do tego jednego
                      > problemu i sie czepiasz.

                      Artykuł (a raczej notatka) dotyczy tego konkretnie jednego problemu - że
                      przepis prawa bankowego uniemożliwia bankom udzielanie informacji o użytkowniku
                      pojazdu. O tym dokładnie jest ten tekst.

                      > to chyba proste od ubezpieczyciela pojazdu czyż nie?

                      A skąd ma wiedzieć, kto jest ubezpieczycielem pojadu, którym poruszał się
                      sprawca?

                      > sam wskazałeś jedną z tysiąca innych mozliwości - warowanie przy aucie

                      Aż dziw, że policja na to nie wpadła. Przecież oni się tam nudzą na tych swoich
                      komisariatach, odkąd Ziobro został minister przestępczość spadła praktycznie do
                      zera, co za problem posłać policjantów, żeby w każdej takiej sprawie warowali
                      przy aucie. Przecież takich spraw jest w Polsce najwyżej 500 dziennie.

                      > Co proponujesz? Pobicie pracownika banku? Przekupienie go? Kradzież bazy
                      > > danych?

                      > tylko to Ci przychodzi na mysl? ja bym zaczął od zatrudnienia dobrych
                      prawników

                      Nic z tego. Sąd Najwyższy już się wypowiedział, że tego przepisu niestety nie
                      da się inaczej zinterpretować (choć w uzasadnieniu wskazał, że to chore), więc
                      choćby przyszło (do Policji)) tysiąc prawników i każdy zjadłby tysiąc kotletów,
                      to i tak niczego to nie da.

                      • truten.zenobi Re: przeczytaj dokładnie 19.04.07, 16:25
                        by nie kręcić się w kółko pozwolisz że pomine parę Twoich wypowiedzi

                        > A skąd ma wiedzieć, kto jest ubezpieczycielem pojadu, którym poruszał się
                        sprawca?

                        i taki znawca prawa się o to pyta? od właściciela? obowiązkiem własciciela jest
                        dopilnowanie by pojazd był ubezpieczony a więc w tym przypadku bank nie moze
                        się zasłaniać prawem bankowym czyż nie?

                        > > sam wskazałeś jedną z tysiąca innych mozliwości - warowanie przy aucie
                        >
                        > Aż dziw, że policja na to nie wpadła. ...

                        ja miałem inne pomysły i nie bardzo rozumiem czemu tak słabo oceniasz swój
                        najlepszy pomysł
                        a jak chcesz mnie krytykować to odnieś się przynajmniej do moich pomysłów
                        wypowiedzi itp. a nie do tego co za tobą powtarzam

                        > to i tak niczego to nie da.
                        widzisz Ty zakładasz jedną mozliwosc i tyle, ja zakładam że odpowiedni
                        fachowiec mógłby wskazać kilka mozliwości w ramach istniejącego prawa. A przede
                        wszystkim nikt nie wykluczył innych mozliwości uzyskania takiej informacji.

                        pozatym ja bym troche inaczej traktował odpowiednie przepisy.
                        właściciel ma wskazać kierującego - sprawcę w tym momencie wszak nie chcodzi o
                        kienta banku (i nawet faktycznie moze to być ktoś inny)
                        więc bank nie ma tak naprawdę podstaw by odmówić ujawnienia tych danych,
                        pytanie nie jest kto leasinguje, ma wkredycie samochód ale kto kierował "tylko
                        tyle"
                        Jak myślisz czy nie mam racji? takie zapytanie wszak nie naruszało by prawa
                        bankowego i bank byłby zobowiązany do udzielenia na nie odpowiedzi! (wszak nie
                        może się zasłaniać tym ze ujawnia dane klienta bo tak naprawdę nie o klienta
                        chodzi)

                        i teraz pewnie ważne jest to jakie pytanie zadaje policja? obawiam się że
                        niewłaściwe a taki drobny niuans zamyka im możliwość zdobycia informacji.


                        tak więc być moze to tylko kwestia własciwie zadanego pytania, masz sentencję
                        wyroku SN?
                        • krwawy.zenek Re: przeczytaj dokładnie 19.04.07, 17:35
                          truten.zenobi napisał:

                          > by nie kręcić się w kółko pozwolisz że pomine parę Twoich wypowiedzi
                          >
                          > > A skąd ma wiedzieć, kto jest ubezpieczycielem pojadu, którym poruszał się
                          > sprawca?
                          >
                          > i taki znawca prawa się o to pyta? od właściciela? obowiązkiem własciciela
                          jest
                          > dopilnowanie by pojazd był ubezpieczony a więc w tym przypadku bank nie moze
                          > się zasłaniać prawem bankowym czyż nie?

                          Rozumiem, że nie jesteś prawnikiem, więc nie będę wyśmiewał twoic prawniczych
                          rozumowań, ale minimum logiki można jednak od ciebie wymagać.


                          > widzisz Ty zakładasz jedną mozliwosc i tyle, ja zakładam że odpowiedni
                          > fachowiec mógłby wskazać kilka mozliwości w ramach istniejącego prawa.

                          Możliwości czego? Prawo bankowe zabrania udzielenia informacji i
                          żadne "możliwości" tego nie zmienią.

                          > pozatym ja bym troche inaczej traktował odpowiednie przepisy.
                          > właściciel ma wskazać kierującego

                          Chyba, że odpowiedni przepis mu tego zabrania - jak przepis prawa bankowego.

                          sprawcę w tym momencie wszak nie chcodzi o
                          > kienta banku (i nawet faktycznie moze to być ktoś inny)

                          Jakim cudem klient banku nie jest jego klientem?

                          > więc bank nie ma tak naprawdę podstaw by odmówić ujawnienia tych danych,

                          Co to, żart? Przepis prawa bankowego jednoznacznie zakazuje, potwierdza to
                          orzecznictwo sądów (w tym uchwała sądu najwyższego) a ty i tak lepiej wiesz,
                          że "nie ma podsatw". Paradne.

                          > Jak myślisz czy nie mam racji?

                          Owszem. Niestety nie masz racji.

                          >(wszak nie
                          > może się zasłaniać tym ze ujawnia dane klienta bo tak naprawdę nie o klienta
                          > chodzi)

                          A kogo, jeżeli nie klienta?

                          > tak więc być moze to tylko kwestia własciwie zadanego pytania, masz sentencję
                          > wyroku SN?

                          Mam.

                          • truten.zenobi Re: przeczytaj dokładnie 19.04.07, 20:53
                            > ale minimum logiki można jednak od ciebie wymagać.

                            tak ode mnie można! :P

                            > Możliwości czego?

                            nie wiem czemu zaciąłeś się na tym prawie bankowym i bankach, oczywiście
                            możliwości innych dróg prawnych co prawda o tym juz pisałem ale widać nie
                            przyswajasz...

                            > Jakim cudem klient banku nie jest jego klientem?
                            > Co to, żart? Przepis prawa bankowego...
                            > A kogo, jeżeli nie klienta?

                            rozumiem że poprostu nie zrozumiałeś tego co napisałem...
                            chodzi o osobe kierującą pojazdem w chwili wykroczenia a nie o to kto jest
                            klientem banku jest pewna taka "tyci tyci ale zasadnicza różnica"
                            jeśli jej nie rozumiesz to człek tak prosty jak ja takiemu geniuszowi napewno
                            nie wytłumaczy.

                            > Mam.
                            do daj lub rzuć linką
                            dzięki
                            • truten.zenobi masz to daj 21.04.07, 21:06

                              • krwawy.zenek Re: masz to daj 22.04.07, 09:03
                                Wysłałem Ci na priva pełen tekst (z uzasadnieniem).
                                • truten.zenobi dzięki! n/t 25.04.07, 07:55

                            • krwawy.zenek Re: przeczytaj dokładnie 22.04.07, 09:05
                              truten.zenobi napisał:

                              > chodzi o osobe kierującą pojazdem w chwili wykroczenia a nie o to kto jest
                              > klientem banku

                              Tymczasem problem dotyczy właśnie dokładnie takiej sytuacji (i żadnej innej),
                              gdy osobą kierującą pojazdem (a w każdym razie o to podejrzewaną) jest KLIENT
                              banku. Stąd właśnie problem, że bank w takim wypadku nie może udzielić
                              informacji, bo zabrania tego prawo bankowe. A nie może udzielić włąśnie
                              dlatego, że to ich KLIENT. Gdyby nim nie był, nie byłoby w ogóle tego problemu,
                              o którym trwa tutaj dyskusja.

    • artc Re: Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 11:22
      teich1 napisał:

      > Bzdura. Wydzial komunikacji ZAWSZE wpisuje faktycznego użytkownika i bank co
      > najwyżej jako współwłaściciela. Jak zwykle policji nie chce się nic robić.

      Niestety nie masz racji. Niby gdzie miałby być wpisywany ten "faktyczny
      użytkownik"? Kredytowany samóchód może być zabezpieczeniem udzielanego kredytu
      w formie zastawu sądowego (to rzadziej bo wiąże się z dodatkowymi kosztami) i
      tu w dowodzie rejestracyjnym jako właściciel figuruje jego faktyczny nabywca
      lub takim zabezpieczeniem może być umowa przewłaszczenia, czyli do czasu spłaty
      całości kredytu faktycznym właścicielem samochodu (oraz polisy OC/AC) jest bank
      i dowód rej. wystawiany jest na niego.
    • figurka_z_porcelany Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 12:30
      Przpominam raz jeszcze: chodzi nie tylko o kolizje ale też o przekroczenia
      prędkości zarejestrowane fotoradarem, a także o kradzieże paliwa na
      samoobsługowych stacjach benzynowych. Bank ma odpowiadać karnie ??
      A autor artykułu nie wyssał sobie informacji z palca dla sensacji, jak to
      napisał któryś z przedpisaczy, problem istnieje w związku z brakiem umocowania
      Policji w Prawie bankowym do uzyskiwania od banków informacji, co znalazlo
      odzwierciedlenie w treści uchwały Sądu Najwyższego i z tego względu JEST
      przygotowywana nowelizacja Prawa bankowego.
      • krwawy.zenek Re: Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 14:45
        figurka_z_porcelany napisała:

        > Przpominam raz jeszcze: chodzi nie tylko o kolizje ale też o przekroczenia
        > prędkości zarejestrowane fotoradarem, a także o kradzieże paliwa na
        > samoobsługowych stacjach benzynowych.

        I jeszcze parę innych przestęstw i wykroczeń

        > Bank ma odpowiadać karnie ??

        Dla większości dyskutantów - oczywiście tak.
        Nie zdiwiłbym się, gdyby większość czytających ten tekst w ogóle nie
        rozrózniała odpowiedzialnosci karnej i cywilnej.

        > A autor artykułu nie wyssał sobie informacji z palca dla sensacji, jak to
        > napisał któryś z przedpisaczy, problem istnieje w związku z brakiem
        umocowania
        > Policji w Prawie bankowym do uzyskiwania od banków informacji, co znalazlo
        > odzwierciedlenie w treści uchwały Sądu Najwyższego i z tego względu JEST
        > przygotowywana nowelizacja Prawa bankowego.

        Jest, i to od ładnych paru lat.
        I między innymi w tym rzecz, bo problem istnieje od bardzo dawna.
    • ppo Dlaczego napisaliście nieprawdę? 19.04.07, 16:43
      Właścicielem jest kupujący i to on figuruje w dowodzie rejestracyjnym (i w
      wydziale komunikacji) jako właściciel. Jedyną różnicą między samochodem na
      kredyt, a nie na kredyt jest CESJA praw do samochodu (przede wszystkim do ew.
      odszkodowań w razie zniszczenia lub kradzieży- banki wymagają ubezpieczenia
      auto casco kredytowanego samochodu), poświadczona stempelkiem w miejscu na
      adnotacje w dowodzie rejestracyjnym. Nie ma żadnego problemu z namierzeniem
      właściciela samochodu w kredycie (niestety ;D). Nie wiem, dlaczego GW wypusciło
      taka piramidalną bzdurę, ale ktoś powinien za to stracić pracę (jawne
      wprowadzanie w błąd czytelnika).
      • krwawy.zenek następny znawca... 19.04.07, 17:36
        Słyszałeś w ogóle o czymś takim, jak leasing? A o przewłaszczeniu na
        zabezpieczenie? Jeżeli właścicielem samochodu jest bank, to bank jest
        właścicielem. Aby to wiedzieć, nie trzeba w ogóle znać prawa, wystarczy
        znajomość logiki.
    • janusz011950 Drogowi piraci pod ochroną banków-bank płaci 19.04.07, 18:07
      W takim wypadku włąściciel auta [a jest nim bank]w trybie pilnym powinien
      pokryć koszta a nie użytkujacy pojazd.Na pewno skończyłąby się tajemnica od
      zaraz.
      • krwawy.zenek jeszcze jeden geniusz 19.04.07, 18:53
        Bank ma ponosić odpowiedzialność za wykroczenie zamiast sprawcy? Ręce opadają.
        Ty w ogóle odrózniasz odpowiedzialność karną (i za wykroczenie) od cywilnej???
        • mniklas5 Re: komentarz do serro1 19.04.07, 20:47
          nie nadmienilem w swoim komentarzu ze nie mieszkam wPolsce i moje zdziwienie
          jak mozna utrudnic zycie w Polsce jest z perspektywy Stanow. Nie rozruzniam OC
          i AC , mam ubezpieczenie jedno ktore placi bez wzgledu na sprawce i szkode ,
          nie mam doswiadczenia w leasing w USA, prawdopodobnie w dowodzie rejestracyjnym
          jest wlasciciel czyli diler samochodowy , ale sadze ze kierowca( leasee) jest
          wpisany do tego dokumentu ktory stwierdza ze dzierzawi samochod,prawo tutejsze
          nie pozwala na pozyczenie samochodu innej osobie, formalnie jezeli osoba nie
          widnieje jako dodatkowy uzytkownik pojazdu w twojej polisie ubezpieczeniowej
          masz problem jezeli spowoduje wypadek. generalnie dowod rejestracyjnymusi byc
          caly czas w pojezdzie. policja w ciagu kiku minut moze sprawdzic cala historie
          samochodu i wlasciciela, mysle ze dane maja z DMV( wydzial komunikacji),
          szerokiej drogi
          • magnat.olejowy Re: komentarz do serro1 19.04.07, 20:49
            Czyli - jak widać - da się. Na razie jednak rzeczywiście to o czym napisał
            portal jest poważnym problemem i to od ładnych paru lat.
    • winertaxi Drogowi piraci pod ochroną banków 19.04.07, 20:56
      nie ma problemu z danymi osobowymi jeżeli chodzi o pożyczki na podstawione osoby

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka