Dodaj do ulubionych

Amerykanie w Iraku na granicy załamania psychic...

07.05.07, 07:16
Jezeli to oficjalny raport Pentagonu, to rzeczywistosc musi byc co najmniej
dwa razy gorsza.
Obserwuj wątek
    • ayeka USArmy słaba psychcznie 07.05.07, 07:28
      Żołnierzyki z USA jak wszyscy amerykanie są wychowywani w duchu że są
      najlepsi. Że mają super sprzet, świetnych dowódców i najlepszą taktykę o
      dogłębnym szkoleniu nie wspomne.Kiedy się okazuje, że tak nie jest i wrogowie
      nie mają ochoty padać trupem tylko dlatego że są z USA jest to szok. Nie mają
      odporności psychicznej. W Wietnami non stop medyczne helikopterki, zadrapanie
      i ewakucja do Japonii, a potem rekonwalescencja. A pomimo takich luksusów
      były narkotyki na porządku dziennym, podobnie jak gwałty na ludności. W II
      wojnie światowej walki były o wiele bardziej zawzięte i krwawe i nikt nie
      marudził o jakiś depresjach i innych psychicznych cudeńkach. Gdyby patrzeć na
      wojne z ich perspektywy to po 45 90 % polaków powinno być w kaftanach
      bezpieczeństwa. Im brak zaciętości i woli walki. Wojenka to ma być w ich
      wyobrażeniu mecz do jednej bramki - oni strzelają, wrogowie padają.
      • malford Ta wojna to przestępstwo i moralny rynsztok 07.05.07, 07:36
        Nie jestem taki pewny czy rzeczywiście II wojna światowa nie działała
        traumatycznie na jej uczestników, ale przynajmniej z punktu widzenia Polaków i
        aliantów była sprawiedliwa. Amerykanie zdają sobie sprawę, że wdepnęli w bagno,
        są następcami nazistów, marionetkami w rękach Izraela. To musi frustrować,
        kiedy własne życie spuszcza się bez powodu w muszli klozetowej. Polscy
        najemnicy udziału w walkach nie biorą, a i tak zaludniają szpitale
        psychiatryczne. Amerykanie dokonują ludobójstwa, dzień w dzień popełniają
        masowe zbrodnie. Nic dziwnego że wariują.
        • matrek Re: Ta wojna to przestępstwo i moralny rynsztok 07.05.07, 10:25
          malford napisała:

          > Nie jestem taki pewny czy rzeczywiście II wojna światowa nie działała
          > traumatycznie na jej uczestników, ale przynajmniej z punktu widzenia Polaków i
          > aliantów była sprawiedliwa. Amerykanie zdają sobie sprawę, że wdepnęli w bagno,
          >
          > są następcami nazistów, marionetkami w rękach Izraela. To musi frustrować,
          > kiedy własne życie spuszcza się bez powodu w muszli klozetowej. Polscy
          > najemnicy udziału w walkach nie biorą, a i tak zaludniają szpitale
          > psychiatryczne. Amerykanie dokonują ludobójstwa, dzień w dzień popełniają
          > masowe zbrodnie. Nic dziwnego że wariują.



          To tylko dobrze o nich swiadczy, bo oznacza to ze mimo wszystko sa ludzmi. Nie
          jak nasi polscy ubecy i komunisci, ktorzy nie mieli i do dzis nie maja
          najmniejszych skrupulow.
          • romano33 Mantrek a jaka to roznica walic napalmem ? 07.05.07, 13:07
            Jankesi skrupułów nie mają bo nie widza co sie dzieje po zrzuceniu napalmu lub
            fosforu na dzieci i kobiety.
            • darthmaciek gdzie w Iraku Amerykanie walili napalmem cywilow? 07.05.07, 13:35
              zas co do bomb fosforowych uzyli ich w Faludzy PO umozliwieniu najpierw
              ewakuacji ludnosci cywilnej
              Fakty sa zawsze problemem, chocby sie nawet nie wiem jak probowalo je olac...
              • romano33 Re: gdzie w Iraku Amerykanie walili napalmem cywi 07.05.07, 14:30
                Podczas inwazji na Irak na początku lotnictwo uzyło pociski MK 77 w stosunku do
                zołnierzy irackich a takze napalmu uzyto wraz z bronia chemiczną podczas
                pacyfikacji Faludży w 2004

                To od tych pocisków niszczono przeważnie wojska.
                • uniaeuropejska1 Re: gdzie w Iraku Amerykanie walili napalmem cywi 09.05.07, 11:08
                  Cóż to za logika "to od tych pocisków niszczono przeważnie wojska".Język polski
                  jest ci tak obcy?
              • kijwoko Re: gdzie w Iraku Amerykanie walili napalmem cywi 07.05.07, 15:56
                > zas co do bomb fosforowych uzyli ich w Faludzy PO umozliwieniu najpierw
                > ewakuacji ludnosci cywilnej
                > Fakty sa zawsze problemem, chocby sie nawet nie wiem jak probowalo je olac...

                Czy wg twojej "logiki" jesli ktos oglosi, ze chce na przyklad spuscic o godzinie
                11:54 bombe atomowa na NY i oglosi, ze wzywa ludnosc cywilna do opuszczenia tego
                terenu do godziny 11:45, po czym o 11:54 rzeczywiscie zrowna to miasto z ziemia,
                to wszystko bedzie ok?!? A to paradne!
                ________________________

                darthmaciek (13.02.07, 13:52):
                "patrz, zapomnialem - Kartagine zniszczyl Bush
                a to wredna jankeska gnida, taka piekna Kartagine zniszczyl...."
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=57240077&a=57257822
                • darthmaciek Re: gdzie w Iraku Amerykanie walili napalmem cywi 07.05.07, 16:09
                  Amerykanie zapowiedzieli atak na Faludze jakis miesiac przed rozpoczeciem
                  ofensywy i wezwali ludnosc cywilna do opuszczenia miasta.
                  • kijwoko Re: gdzie w Iraku Amerykanie walili napalmem cywi 07.05.07, 16:58
                    Dzien, dwanascie, miesiac... Cos to twoim zdaniem zmienia?!? Skoro miesiac juz
                    zalatwia sprawe, to moze ktos zapowie ci, ze masz zbierac manatki, wynosic sie
                    ze swojej chalupy, bo za miesiac sie ja spali. Rozmumiem, ze miesiac jest
                    wystarczajacym powodem, zeby calosc zaakceptowac...
                    Moze juz sie nie pograzaj ;)
                    • darthmaciek war is hell drogi kiju 07.05.07, 16:59
                      jak toczysz wojne i wrog zajmuje miasto, to nie da rady, zeby stoczyc bitwe,
                      musisz strzelac do miasta.
                      • misza1000 Re: war is hell drogi kiju 07.05.07, 22:33
                        darthmaciek napisał: "jak toczysz wojne i wrog zajmuje miasto, to nie da rady,
                        zeby stoczyc bitwe, musisz strzelac do miasta."

                        Tiaaa, koniecznosc, po prostu wyzsza koniecznosc.

                        Rozumujmy jak najemnicy z Imperium Dobra:

                        1) jak sie urodziles na zadupiu Imperium, to zdechniesz biedakiem. I nikt
                        ciebie nie zobaczy w nowym truck'u przed knajpa! Wyobrazasz sobie takie
                        nieszczescie?!
                        2) aby sobie poprawic zycie, nalezy zdobyc wyzsze wyksztalcenie bo bez tego nie
                        uda sie ucieczka z zadupia
                        3) studia kosztuja a my nie mamy forsy
                        4) wojsko placi, niewiele bo niewiele, ale zawsze to stabilny dochod,
                        atrakcyjny na zadupiu, oraz sfinansuje studia dla najambitniejszych czyli
                        przepustke do lepszej forsy
                        5) pozostaje tylko pytanie: Ile "karaluchow" w jakims obcym kraju trzeba
                        zniszczyc aby zaplacic za jeden semestr studiow?

                        Ze co? Skrupuly? A jak to sie speluje?
                        • uniaeuropejska1 Re: war is hell drogi kiju 09.05.07, 12:13
                          Kiepskie te rozumowania.Po pierwsze założenie,że każdy żołnierz urodził się na
                          zadupiu.Sprawdziłeś to? Po drugie tylko służba w wojsku ustawi cię finansowo.A
                          gdzie rapowanie czy hip-hop,nie mówiąc o innych nurtach muzyki.Po trzecie żołd
                          żołnierza nie zależy od ilości trupów przeciwnika.Nic mi nie wiadomo by USarmy
                          płaciła od ilości zabitych.
                    • uniaeuropejska1 Re: gdzie w Iraku Amerykanie walili napalmem cywi 09.05.07, 11:12
                      Pewnie lepiej dać sie zabić.A widziałeś ty kiedyś mądralo jak straż pożarna
                      usuwała ludzi z ich własnych mieszkań?I nie wzywała ich miesiąc wcześniej do ich
                      opuszczenia.Cóż za zbrodniarze tak traktować "podle" ludzi.
        • uniaeuropejska1 Re: Ta wojna to przestępstwo i moralny rynsztok 09.05.07, 11:04
          To już bajki o marionetkach Izraela.Syria ma bardziej na pieńku z Izraelem i
          wojny przeciw niej nie toczy Ameryka.
      • snow21 Kult psychopaty jest silny w Holyjudu i na forumGW 07.05.07, 07:39
        • snow21 Amerykańskie media są opanowane przez kult mordu 07.05.07, 07:41
          • ayeka a snow puste komunkaty śle...spróbuj uzyc mózgu 07.05.07, 16:26
            Skoro nie umie sie wypowiedzic po co w ogóle sie odzywa ? Pusty komunikat słany
            na forum pokazuje pustke w przestrzeni miedzy uszami
      • plorg Re: USArmy słaba psychcznie 07.05.07, 08:46
        Widac, ze nie doczytalas artykulu:
        "Takie ogromne napięcie można wytrzymać, gdy towarzyszy mu poczucie, że
        jednocześnie robi się coś pozytywnego i że ma się wpływ na swoją sytuację"

        Ja sie z tym zdaniem zgadzam. Zolnierz, zeby walczyc musi miec motywacje, a
        jaka motywacje maja w Iraku? Caly twoj wywod o IIWS jest nie trafiony.
        • ayeka Re: USArmy słaba psychcznie 07.05.07, 10:05
          Niemcy jakoś wytrzymywali 6 lat wojny i jakoś do końca to była armia warta
          swojej nazwy a nie zbieranina świrów. USArmy po roku są psychiczni.
          • wqb Re: USArmy słaba psychcznie 08.05.07, 12:30
            bzdura. pod koniec wojny mlodych Niemców z roczników 1915-1920 już parktycznie
            nie było. Poczytaj trpoche o froncie wschodnim .a jesli lubisz literaturę made
            in USA to zajrzyj chocby do "kompanii braci". Dowiesz sie ze po miesiacu na 1ej
            linii żolnierz jest psychicznie wypaolny a pol roku jest absolutnym wrakiem.

            Przypomne tylko że 82DSpad działała od 6 czerwca 1944 do konca wojny, niecały
            rok, a qojna w Iraku już sie ciagnie dluzej.
            a jest jeszce wojna w Afganistanei i potencjalnie nowa operacja (raczej nie
            lądowa) w Iranie.
            USA są mocarstwem i zostaną nim dopoki Chiny nie zdobędą tanich surowców.
            .
            • ayeka Re: USArmy słaba psychcznie 08.05.07, 14:39
              Zgadzam się, amerykański żołnierz po pół roku jest już wrakiem. Dokładnie tak
              oceniłam amerykańskich wojaków - słabi psychicznie.
              • darthmaciek ile lat odsluzylas na froncie, zeby sadzic GIs ? 08.05.07, 16:40
                ja przyznaje szczerze, ze nigdy nie mialem karabinu w rece - wiec o ile
                pozwalam sobie jednych walczacych lubic, a innych nie lubic, to nie uwazam
                zebym mogl oceniac ich odwage lub "twardosc". No, chyba ze dokonuja
                tak "heroicznych" wyczynow jak podrzynanie gardel nauczycielom ze szkol dla
                dziewczat, albo tlumaczom zagranicznych dziennikarzy....
                • ayeka Jak zaczyna brakować argumentów 08.05.07, 21:53
                  to zaczynają sie przytyki osobiste. Na retoryczne pytanie nie odpowiem , bo i
                  po co. A przy okazji, wskaż mi moją wypowiedź, w której uznałam. że arabowie to
                  twardziele.
                  • darthmaciek jesli Cie urazilem, przepraszam 09.05.07, 11:21
                    w zadnym wypadku nie probowalem ci ublizyc, ani zamykac ci ust - podtrzymuje
                    jednak, ze tak radykalny sad o ludziach, ktorzy walcza na froncie, jest
                    przesadny. W artykule opisano armie zmeczona i zestresowana - ale nie
                    uciekajaca do Mamusi....
                    • uniaeuropejska1 Re: jesli Cie urazilem, przepraszam 09.05.07, 11:25
                      Pewnie,że są zestresowani.Strzelać bez pewności,że strzela sie do
                      terrorysty.Niestety islamiści nie noszą mundurów.Nie mają też kiedy zostać
                      wrakami może poza dowódcami.Po prostu szybko giną,często samobójczo.
                    • ayeka Co innego tchórzostwo, co innego słaba odporność 09.05.07, 21:52
                      Powodem do przedłużania pobytu jest brak żołnierzy do ich zastąpienia.
                      Ochotnicy przestali się pojawiać w biurach rekrutacyjnych. A słabość psychiczna
                      to niezupełnie tchórzostwo. Oni nie tyle uciekają , co zaczynają odreagowywać
                      poprzez brutalność. Tracą samokontrolę, zaczynają się odgrywać na kimkolwiek,
                      kto ma pecha nawinąć sie pod rękę. W Wietnami sposobem były narkotyki,
                      brutalność w zachowaniu we wioskach podczas patroli oraz gwałty. Teraz już się
                      pojawiła brutalność i gwałty, o narkotykach na razie nie slychać. Na razie, ale
                      to może być kryte przez oficerów nie chcących mieć zwichnietej kariey,
                      sierżantów pokazujących, że dryl wymknął im się z rąk i przez szeregowców bo to
                      dla nich odreagowanie.
              • wqb Re: USArmy słaba psychcznie 08.05.07, 17:18
                anie ma to jak twardy arabski zabijaka co podkłada w nocy bombe a w dzien udaje
                murarza albo pielgrzyma.

                mozna tez powiedziec, że żonierze USA staja sie coraz twardsi bo popieraja
                tortury. mięczaki przeciuez by sie popłakały.



                • ayeka Re: USArmy słaba psychcznie 08.05.07, 21:58
                  Najwieksztmi sadystami są tchórze, to opinie psychiatrów. A skoro powtarzasz
                  sie po darthmacku to powiem tą samą fraze: pokaż mi moją wypowiedź, gdzie
                  uznaję arabów za twardzieli.
                  A przy okazji, tak oceniając partyzantke AK, AL i BCh ( w zależnosci od
                  przekonań politycznych ) zastaje pomniejszona z podważnych patriotów do roli
                  tchorzliwych morderców. Też udawali na co dzień zwykłych ludzi
                  • wqb Re: USArmy słaba psychcznie 09.05.07, 09:38
                    skoro jadacy na wojne na ochotnika amerykanie sa tchózrami. a walczący z nimi
                    atrabowie tez nie sa twardzielami to która armia spełnia twoje cokolwiek
                    wygórowane wymagania dotyczace odwagi?
                    moze Francja? - nieee pzrecież bali sie nam pomóc w 39 apóxniej Niemcy ich
                    rozjechali
                    Włochy? - wolne żarty, do brytyjskij niewoli szli całymi pułkami.
                    Rosjanie? - te chmary lecace na "uraaa" z uzbrojonym NKWD za plecami?
                    to moze Niemcy? - w koncu porwali sie na wojne światowa ,no ale ich sadyzm
                    raczej nie spełnia kryteriów odwagi.
                    wiec moze Chinska Armia? ktorej (na sczescie) dawno nie oglądalismy w akcji
                    albo ew. Talibowie - w końcu z kałszami chca pokonac USA. i są tak dzielni ze
                    kobiety w zbyt kolorowych czadorach leją kablami?

                    obawiam sie że odpowiednie standardy bojowo-moralne (sic!) gwarantuja tylko 4
                    pancerni i pies


                    ps
                    jakby zołnierze AK,AL,BCh mordowali cywilow za to ze sa innego wyznania to nikt
                    by ich nie nazywał bohaterami
                    • ayeka Re: USArmy słaba psychcznie 09.05.07, 11:25
                      Nie wiem skąd ci się wzieli ochotnicy. USArmy to nie pospolite ruszenie. Jadą
                      Ci co mają rozkaz. A odwaga nie ma nic wspólnego z moralnością, armia zbrojna
                      pomyliła ci sie z armią zbawienia.
                  • uniaeuropejska1 Re: USArmy słaba psychcznie 09.05.07, 11:28
                    Nie sądzę by wszyscy partyzanci a nawet większość udawała zwykłych ludzi.Spora
                    część po prostu mieszkała w lesie.
          • uniaeuropejska1 Re: USArmy słaba psychcznie 09.05.07, 11:23
            Może jednak nie wytrzymywali.Dla przykładu esesmani byli często pijani.Holendrzy
            w jednostkach Waffen SS,których zadaniem było zwalczać polską partyzantkę byli
            tak pijani,że partyzanci przełamali okrążenie,dotyczy to walk na Lubelszczyźnie.
        • romano33 Re: USArmy słaba psychcznie 07.05.07, 13:15
          plorg napisał:

          > Ja sie z tym zdaniem zgadzam. Zolnierz, zeby walczyc musi miec motywacje, a
          > jaka motywacje maja w Iraku? Caly twoj wywod o IIWS jest nie trafiony.

          Motywację mają i to sporą. Dostają dużo petrodolarów, awanse wojskowe,
          bezkarność zołnierzy więc moga do woli torturowaći mordować cywilów bedac zyjąc
          w błogiej bezkarnosci. Conajwyzej dostanie maks. 5 lat a po 3 wychodzi w
          najgorszym przypadku uniewiniają.

          Amerykance są słabi psychicznie z innego powodu. Są przyzwyczajeni do wygodnego
          i bogatego życia w pokoju a tu nagle dowiaduje sie, że łatwo nie bedzie bo moze
          stracic zycie w kazdej chwili bo samobojca moze czaic sie wszedzie i bez
          skrupułów przywali. Wykancza ich samo liczenie ile zostało do konca konktraktu.
      • matrek ayeka 07.05.07, 08:59
        Ty wiesz co w ogole piszesz? Zwlaszcza o 2 ws?

        Nie bylo wowczas depresji itp? A slyszalas o owcesnych zolnierzach autentycznie
        z gownem ze strachu w gaciach przed akcja bojowa? SlyszaS Rosjanach w Armii
        Czerwonej ktorzy nigdy nie szli do boju za radinu bez kilku glebszych, slyszalas
        o atakach paranoi wsrod brytyjczykow w Singapurze tuz przed tym jak UK poddalo
        Japonczykom swoj 75-tysieczny korpus?

        Wszedzie na swiecie, zolnierze to ludzie, z ludzkimi uczuciami, a przede
        wszystkim ze swoim strachem. To ludzie, a nie posagi ze spizu, ktory to obraz
        wylania sie z patriotycznych ksiazek, czy filmow.
        • ayeka matrek 07.05.07, 10:11
          Strach to całkowicie ludzkie uczucie. Można "dla kurażu" zwalczać go głębszym,
          można na inne sposoby. Inna sprawa strach a inna wola walki. Amerykański kult
          wyższości nad innymi w jakim są wychowani nie okazuje słuszny na polu walki i
          stąd załamanie: Mieliśmy być supermanami, a byliśy zającami. Polaków nie
          załamywała walki przeciw silniejszemu wrogowi, pobici w stu bitwach stawaliśmy
          do stopierwszej. Amerykanie po pierwszej porażce chcą pakować zabawki.
          • matrek Re: matrek 07.05.07, 10:22
            Bo oprocz wyszkolenia, ktore Amerykanie naprawde maja znakomite, znaczenie ma
            jeszcze cos co nazywa sie "morale". A to jest zupelnie inne, kiedy walczyz za
            swoja zaatakowana, czy nie daj Boze podbita ojczyzne, a co innego kiedy nawet w
            slusznej sprawie, ale nie walczysz o zycie i czesc swojej matki, zony, czy
            corki. kiedy Twopjemu krajowi nic bezposrednio nie grozi, a Ty walczysz na obcym
            terytorium.

            Poza tym, przeciez Ci amerykanscy guys w Iraku, sa obywatelami wolnego,
            demokratycznego kraju - docieraja do nich wolna prasa i telewizja, wiedza jakie
            sa nastroje w kraju, wiedza jak malo popularna jest ta wojna, wiedza ze teraz
            ryzykuja zyciem, a po powrocie do kraju wcale nie beda bohaterami. To w
            oczywisty sposob wplywa na ich morale. I jestem niemal pewny, ze tego typu
            okolicznosci sa tym co wplywa na nich najbardziej i co w ostatecznym rozrachunku
            obniza ich sprawnosc bojowa. Jest wlasnie tak, a nie odrotnie.
            • ayeka Re: matrek 07.05.07, 11:10
              I to jest właśnie odporność psychiczna. Kiedy nie są bohaterami staczają się
              szybciej niż jakikolwiek inny żołnierz. Są nastawieni na sukces, sławę i
              poklask. Kiedy sukcesów brak, sława okazuje sie mirażem a zamiast poklasku są
              gwizdy to się łamią.
            • romano33 Matrek a od kiedy to USA jest demokratyczne ? 07.05.07, 13:18

              • matrek Re: Matrek a od kiedy to USA jest demokratyczne ? 07.05.07, 13:30
                Bardzo ciekawe pytanie. Pozwol jednak ze nie bede z nim dyskutowal.
                • romano33 Matrek boisz się odpowiedzieć na proste pytanie ? 07.05.07, 13:37
                  co według Ciebie jest demokracją ? Co takiego w USA demokratycznego ? Chcę wiedzieć.
                  • darthmaciek ja chetnie odpowiem - od poczatku, czyli od 1776 r 07.05.07, 13:40

                    • romano33 W USA nigdy demokracji nie było i nie będzie 07.05.07, 13:53
                      Dzisiaj demokracja w USA wygląda tak, że często interweniują w demokratyczne
                      elekcje w innych krajach. Jeśli kandydat faworyzowany przez USA nie zostaje
                      wybrany, wywierany jest nacisk ekonomiczny lub wojskowy dopóki amerykanskie
                      społeczenstwo nie zgodzi się go wybrać.

                      Tak się stało np. w Rodezji gdzie dzieki USA wybrany został Prezydent Mugabe.
                      Tak było w Afganistanie, Iraku, Korei, Egipcie itd. Tak funkcjonuje ta
                      amerykanska demokracja.

                      To wyliczanka:

                      - niewolnictwo
                      - rasizm i dyskryminacja w stosunku do kobiet, czarnoskórych, latynosów, arabów,
                      persów
                      - faszyzm w finansjerach
                      - Ku-Klux-Klan
                      - maccartyzm
                      - dyktatura mniejszości
                      - ingerencje w inne kraje
                      - łamanie praw wiezniow (biedni wiezniowie czekaja do 9 lat w wiezieniu na proces)
                      - prohibicja narkotykowa
                      - nie ratyfikowanie podstawowych traktatów dotyczących praw człowieka
                      - liczne przypadki brutalnego pobicia, gwałtu czy zabójstw ze strony policjantów
                      amerykańskich
                      - Patriot Act ustawa antyterrorystyczna niezgodna z prawem amerykańskim jak i
                      międzynarodowym
                      - jeńcy wojenni osadzani są w obozach koncentracyjnych typu Guantanamo i
                      przetrzymywani są bez sadów a także brutalnie torturowanie - łamanie Konwencji
                      Genewskich
                      - bojkotuje działania Międzynarodowego Trybunału Karnego
                      - łamanie praw pracowniczych przez korporacje
                      - stosowanie nielegalnych podsłuchów wobec obywateli i partii politycznych
                      - władza robi to co chce, jak złamie napisane prawo, to zmienia sie prawo
                      - wolność słowa według amerykanów polega nie na tym że każdy mówi co chce, ale
                      że każdemu można wmówić co się chce (ostracyzm)

                      A to tylko nieliczne sposórd licznych
                      • darthmaciek piekna litania, nieaktualna i czesto bzdurna 07.05.07, 14:07
                        1. Niewolnictwo - zniesione w 1863 roku
                        2. Rasizm i dyskryminacja - zakonczyly sie w latach 60-tych. Dzisiaj bycie
                        czarna kobieta (a jeszcze w dodatku lesbijka) jest raczej atutem, zeby znalezc
                        prace w sektorze publicznym (w prywatnym licza sie raczej kompetencje niz kolor
                        skory). Gwoli porownania - sprobuj naublizac Murzynowi publicznie w Polsce i w
                        USA, a jeszcze nie daj Boze go uderzyc. W Polsce dostaniesz mandat za obraze i
                        moze grzywne za uderzenie - w USA uderzenie kogokolwiek z pobudek rasowych jest
                        z automatu uznawane za "hate crime" i jest scigane przez prokurature wrecz z
                        sadyzmem.
                        3. Faszyzm w finansjerach - nie wiem o co ci chodzi
                        4. Maccartyzm - sie skonczyl w latach 50-tych; dodatkowo, nawet jesli troche
                        ludzi w Hollywood stracilo wtedy robote, nikt nie zostal zabity ani wsadzony do
                        pudla, zas procedury przepytywania przed komisja, choc dyskusyjne, byly
                        legalne.
                        5. Dyktatura mniejszosci - tu masz punkt. Ja tez sie zgadzam, ze Murzyni maja
                        za duzo wladzy w USA
                        6. Ingerencja w sprawy innych krajow (naucz sie po polsku) - najczesciej sa ku
                        temu dobre powody, jak np. wspieranie polskiej opozycji przed 1989 rokiem
                        7. Lamanie praw wiezniow - g-o prawda; amerykanski system sadowniczy daje
                        mnostwo praw oskarzonym i wiezniom; sprobuj tylko przedstawic sadowi dowod
                        uzyskany w czasie nielegalnej rewizji. Co do czekania na proces, to chyba ci
                        sie pomylilo z Polska.
                        8. Prohibicja narkotykowa - OK; juz chyba wreszcie zrozumialem, dlaczego jestes
                        taka antyamerykanska. Przykro mi, ale praktycznie wszedzie, zeby sie
                        narkotyzowac trzeba to robic nielegalnie - ale chyba wiesz, ze zawsze mozesz
                        pojsc na odwyk?

                        Odpowiedz na reszte tego pieknego postu pozniej.
                        • romano33 Aktualne też są a te wczesniejsze potwierdzają 07.05.07, 14:41
                          Jak mawiał Goebbels, szef nazistowskiej propagandy, jak się ludziom wmawia
                          dostatecznie często jakieś kłamstwo, to w końcu w nie uwierzą.

                          Biały Dom mówi:

                          "Ameryka to najlepsza, najwspanialsza demokracja na świecie". O tak maja w
                          postaci korporacyjno-militarnego monopolu zwanego energo-faszyzmem. To jest ta
                          finansjera.

                          Biały Dom mówi:

                          Głównym celem zagranicznej polityki USA jest szerzenie demokracji i ochrona praw
                          człowieka.

                          USA interweniowały przeważnie w sprawy wewnętrzne innych krajów nie po to, aby
                          popierać rozwijające się tam demokracje, ale po to aby je obalić.

                          Przykłądów podałem juz mnostwo w innym poscie ale podam jeszcze przypomnę niektóre:

                          - Chile w 1973, kiedy pro-amerykańskie siły pod kierownictwem CIA krwawo obaliły
                          demokratyczny rząd Prezydenta Salvadore Allende
                          - Iran w 1953, kiedy to najbardziej popularny polityk irański, premier M.
                          Mossadegh, został usunięty z urzędu przy pomocy CIA i pro-amerykańskiego szacha
                          Rezę Pahlavi, promowanego przez USA dla własnych interesów polityczno-ekonomicznych.

                          Przez wiele lat USA popierały różnych kryminalistów czy zwykłych zbirów — takich
                          jak Batistę, Noriegę, Pinocheta, czy Marcosa — przymykając oczy na ich zbrodnie
                          tylko dlatego, że ci zawodowi gwałciciele praw człowieka popierali interesy
                          amerykańskich korporacji w swoich krajach. O tym podawałem juz wątek o kumplach
                          Reagana czy Busha.

                          Wystarczy aby amerykańskie (teraz też i polskie) media dostatecznie często
                          klepały te same puste frazesy o amerykańskiej chęci wprowadzenia "demokracji" w
                          Iraku i "wyzwolenia" Irakijczyków, a po jakimś czasie, okupacja Iraku przez USA
                          stanie się "wyzwoleniem" Iraku, a codzienne mordowanie irackich cywili,
                          policjantów i żołnierzy "sukcesem w walce z terroryzmem".

                          Tak więc drogi Dartmacku Biały Dom i media zydowsko-amerykańskie mają bogatą
                          historię oszukiwania opinii publicznej w celu uzasadnienia przed opinią światową
                          swoich bardzo licznych interwencji militarnych.
                      • matrek Nie masz zielonego pojecia o zyciu USA 07.05.07, 14:42
                        romano33 napisała:

                        > Dzisiaj demokracja w USA wygląda tak, że
                        > - rasizm i dyskryminacja w stosunku do kobiet, czarnoskórych, latynosów, arabów


                        jasneee, rasizm i dyskryminacja wobec czarnych na przyklad, polega na tym, ze
                        pracodawca boi sie zwolnic czarnego pracownika ktory go okradl, bo ten
                        natychmiast oskarzylby go o dyskryminacje. W praktyce, czarnych sie nie zwalnia.

                        > - Ku-Klux-Klan

                        - praktycznie nie istnieje od 30 lat, a zalozyli go ni mniej ni wiecej, tylko
                        przybysze z Europy.


                        > - maccartyzm
                        > - dyktatura mniejszości



                        Dyktaura mniejszosci? A to bardzo ciekawe, bo mnie na studiach prawniczych
                        uczono ze demokracja polega co prawda na "rzadach wiekszosci", lecz przy prawach
                        mniejszosci de facto wiekszych niz prawa wiekszosci.


                        > - ingerencje w inne kraje


                        - co to ma wspolnego z demokracja, czy jej brakiem?


                        > - łamanie praw wiezniow (biedni wiezniowie czekaja do 9 lat w wiezieniu na proc
                        > es)



                        gowno prawda. Po 9 lat, to czekaja na egzekucje osoby skazane na smierc, tylko
                        dlatego ze w tym totalitarnym kraju mozna bez konca niemal skladac kolejne
                        apelacje sadowe. Same oczekiwanie na sprawy sadowe nie trwa tu dluzej niz kilka
                        miesiecy.

                        > - prohibicja narkotykowa


                        No tak, to rzeczywiscie objaw braku demokracji....


                        > - nie ratyfikowanie podstawowych traktatów dotyczących praw człowieka


                        Np? Czyzby USA nie ratyfikowaly np., Wielkiej Karty Praw czlowieka ONZ, ktorej
                        same byly inicjatorem

                        > - liczne przypadki brutalnego pobicia, gwałtu czy zabójstw ze strony policjantó
                        > w
                        > amerykańskich


                        Znasz jakis kraj w unii Europejskiej w ktorym nigdy nie dochodzilo do takich
                        ekscesow? W przeciwenstwo do nich jednak, taki policjant w USA zawsze ma proces
                        przed sadem.

                        > - Patriot Act ustawa antyterrorystyczna niezgodna z prawem amerykańskim jak i
                        > międzynarodowym


                        A co Ty wiesz o prawie amerykanskim, ze juz nawet nie zapytam o prawo
                        miedzynarodowe?

                        > - jeńcy wojenni osadzani są w obozach koncentracyjnych typu Guantanamo i
                        > przetrzymywani są bez sadów a także brutalnie torturowanie - łamanie Konwencji
                        > Genewskich


                        Konwencja Genewska uznaje za jencow wojennych jedynie zolnierzy regularnej armii.
                  • matrek Prosze bardzo, skoro tak Ci zalezy 07.05.07, 14:29
                    1. Przywiazanie do wolnosci slowa, czasami graniczace wrecz z absurdem, kiedy
                    stacje telewizyjne wywlekaja na swiatlo dzienne informacje, ktore w zadnym innym
                    kraju z uwagi np., na bnezpieczenstwo panstwa nigdy nie doszlyby do wiadomosci
                    opinii publicznej, a ameykanskie sady powszechne w imie obrony tej wolnosci
                    slowa wlascie oddalaja pozwy np. FBI przeciw wydawcom prasy wolnoscia slowa
                    wlasnie uzasadniajac oddalenie pozwu.

                    2. System wolnych wyborow niemal na kazde stanowisko publiczne - od prezydenta
                    panstwa zaczynajac, przez szefow policji i prokuratow w najmniejszej nawet
                    pipidowie i wiele innych stanowisk publicznych, na kuratorach oswiaty i
                    dyrektorach publicznych przedszkoli konczac.

                    3. Miliony roznego rodzaju fundacji i stowarzyszen obywatelskich, zawiazywanych
                    w kazdej sprawie jaka tylko mozna sobie wyobrazic. Od wielkich Federalnych, czy
                    stanowych stowarzyszen anty-/ pro -aborcyjych, anty- prowojennych, zaczynajac,
                    na stowarzyszeniach powolywanych w celu nacisku na lokalnego Burmistrza aby ten
                    zlikwidowal kury na ulicach w jakiejs dziurze na Florydzie konczac. Niemal kazdy
                    obywatel amerykanski jest czlonkiem najmniej jednego stowarzyszenia.

                    5. Za krytyke Busha i kierowane pod jego adresem najgorsze obelgi nikt nigdy nie
                    poszedl siedziec, a zaden polityk nie odwazy sie wytoczyc sprawy cywilnej w
                    sadzie o pomowienie, jakich pelno jest w Europie, bo zarowno zwykle sady
                    powszechne a tym bardziej US Supreme Court wysmial by takiego polityka, a prasa
                    by go natychmiast zniszczyla. Jak zdecydowales sie byc politykiem, to wziales na
                    siebie ryzyko obelg i pomowien.

                    6. ....
                    7. ....
                    8. ....

                    - nie chce mi sie juz dalej pisac.
                    • plorg Re: Prosze bardzo, skoro tak Ci zalezy 08.05.07, 12:01
                      matrek napisał:

                      > pracodawca boi sie zwolnic czarnego pracownika ktory go okradl, bo ten
                      > natychmiast oskarzylby go o dyskryminacje. W praktyce, czarnych sie nie
                      zwalnia

                      matrek napisał:

                      > 1. Przywiazanie do wolnosci slowa, czasami graniczace wrecz z absurdem, kiedy
                      > stacje telewizyjne wywlekaja na swiatlo dzienne ...
                      -----------------------------------------

                      To jak to jest w koncu? Amerykanie zyja w absurdalnej wolnosci slowa czy tez w
                      realnym strachu przed oskarzeniem o tzw. "hate crime"?
              • darthmaciek romano, a kiedy sie nauczysz polskiego? 07.05.07, 13:31
                USA to UNITED STATES of AMERICA (po polsku Stany Zjednoczone Ameryki) i nawet
                uzywajac w polskim tekscie amerykanskiego skrotu nalezy zachowac jego
                wlasciwosci. Jesli wiec chcesz zadac pytanie dotyczace ich ustroju i
                kwestionujace demokratycznosc tego ostatniego, winno ono brzmiec:
                "A od kiedy USA sa demokratyczne?".
                Nie bedzie latwo, ale pociesz sie, nauka polskiego jest mozliwa, uczniowe z
                podstawowki daja sobie z nia rade, jesli uwazaja na lekcjach....
          • zojek2 Re: matrek 07.05.07, 13:14
            Polaków nie
            załamywała walki przeciw silniejszemu wrogowi, pobici w stu bitwach stawaliśmy
            do stopierwszej. Amerykanie po pierwszej porażce chcą pakować zabawki.

            popieram i podam jako przyklad wiadoma bitwe pod Montecassino. Tam sobie anglicy
            i ich zolnierze kolonialni nie poradzili z Niemcami, wiec pora byla na Polaków.
            Z szacunkiem dla polskich zolnierzy napisane przez Niemca.
            • matrek Re: matrek 07.05.07, 13:32
              Pora byla na Polakow, bo Anders sam o to poprosil.


              Przeciez pisze ze inaczej walczy sie o wolnosc wlasnego kraju, z innym morale, a
              inaczej w cudzej - chocby najszlachetnieszej sprawie.
              • ayeka morale, odporność psychiczna i jej brak. 07.05.07, 16:18
                No to dlaczego za Napoleona polacy walczyli z takimi sukcesami przeciw
                hiszpanom w Hiszpanii ? To tamci bronili swoich domów i swoich rodzin, a
                polakom żadnej moralnej podpory nie było potrzeba pod Samosierrą. Po prostu
                odporność psychiczna, umiejętność walki wbrew wszystkiemu. USArmy nie umie tego
                zaszczepić. Jak słusznie wcześniej zauważono, są oni przyzwyczajeni do komfortu
                zarówno fizycznego jak i psychicznego. Dobra opieka medyczna, ratukowy
                helikopter na wezwanie, wsparcie lotnicze od ręki, spanko w bezpiecznej bazie i
                ciepłe jedzenie. No i wróg który daje sie bezproblemowo zabijać. Taka Grenada
                to jest właściwy dla nich przeciwnik. Malutka wysepka wypoczynkowa ze śmiechu
                wartym oporem. Tam gdzie nie ma luskusu tam sie biedny marines stresuje i
                zaczyna mu psychoza mówić dzień dobry.
                • darthmaciek zauwaz piekna nieznajoma, ze to jest sondaz 07.05.07, 16:46
                  zas komentarz napisal redaktor z GW. To, ze Amerykanie sa w Iraku zestresowani
                  i coraz mocniej wkurw...i to jest zrozumiale. Ale mimo to:

                  - nie ma buntow
                  - nie ma znaczacych aktow niesubordynacji
                  - nie ma masowych dezercji, nawet przed wyjazdem do Iraku (bo w Iraku lepiej
                  nie probowac...)
                  - zdarzyly sie DWIE celowe i swiadome zbrodnie przeciw cywilom
                  - zolnierze codziennie wychodza z baz na patrole i operacje i przy calej swojej
                  frustracji wykonuja swoje zadania

                  Wiec chyba nie jest z tymi Amerykanami tak zle. Ja w kazdym razie nie chcialbym
                  stanac z nimi do walki - nawet kiedy sa "na granicy zalamania psychicznego".
                  • ayeka Sondaż pokazuje nastroje 07.05.07, 22:24
                    O aktach niesubordynacji to nie slychac, bo rzadna armia sie nie przyzna, ze
                    jej wojsko ma dosc. Dwie zbrodnie ujawniono. Ile było gwałtów, kradzieży ,
                    wymuszeń a nawet morderstw nikt nie wie.Brutalnie zachowała sie wobez cywilow
                    spora czesc wojska, sporo deklaruje krycie kumpli. A co do wykonywania zadan...
                    to juz sprawa patrolu czy robi kontrol czy wchodzi w dziure i popijając kawke
                    czeka do konca szychty. A przy okazji nie widze abyś miał inne zdanie na temat
                    USArmy. Czyżbyśmy sie zgadzali kolejny raz ?
                    • darthmaciek Re: Sondaż pokazuje nastroje 07.05.07, 22:47
                      co do "twardosci" (lub jej braku) US Army, zwlaszcza w porownaniu z II wojna
                      swiatowa, czesciowo sie zgadzam z Toba. Armia jest odzwierciedleniem
                      spoleczenstwa - wiec wojsko amerykanskie w latach 1941-45 bylo oczywiscie duzo
                      twardsze, brutalniejsze i bardziej "macho" niz dzisiejsze, bo owczesne
                      spoleczenstwo (a zwlaszcza warstwy robotnicze i farmerskie) bylo twardsze i
                      brutalniejsze niz dzisiejsze. Oczywiscie, ze mlodzi Amerykanie, nawet ochotnicy
                      idacy do wojska, sa dzisiaj lepiej wyksztalceni i duzo, duzo mniej brutalnie
                      wychowani przez szkole i przez zycie, niz ich dziadkowie z II wojny swiatowej.
                      Co wiecej, do US Army nie bierze sie obecnie byle kogo - ludzie po wyrokach i
                      ze zbyt malym IQ nie moga byc zolnierzami, armia amerykanska jest wiec
                      duzo "wrazliwsza" niz wiele innych sil zbrojnych. Nie jest to jednak wedlug
                      mnie zla rzecz. Az strach pomyslec, co pod wplywem takiego stresu by wyrabiali
                      zolnierze z armii "twardszej". Na przyklad rosyjskiej - nie mowiac juz o
                      chinskiej lub jakiejkolwiek arabskiej.
                      Ale mimo "wrazliwosci" GIs na stres i pewnej "mieczakowatosci" w porownaniu z
                      zolnierzami z II wojny - i tak nie chcialbym sie z nimi bic. Moze sa mniej
                      twardzi niz kiedys - ale sile ognia maja jak cholera....
                      • ayeka Siła ognia na oślep 07.05.07, 22:57
                        Mają siłe ognia i tylko to. Bojąc sie narazić tyłek i dbając przede wszystkim o
                        swoje zdrowie nie są w stanie wygrać z kinś kto stawia swoje życie na szali. Na
                        oślep uzywajac swojej sily ognia zaczynają bić w cywili i stwarzają sobie
                        nowych wrogów. Ich mieczakowatość to nie wykształcenie ale nastawienie. Dla
                        nich wojsko to bussiness. Mają odrobić swoje, skasować należnośc i zdrowo
                        wrócić do domciu. Tak można pracować ale nie walczyć. Niewygody , ryzyko to
                        stres, czego biedaczki w marines nie trawią.
                        • darthmaciek hmm... czy jestes pewna, tego co piszesz? 08.05.07, 00:35
                          sluzba w Iraku do lekkich nie nalezy. Sama temperatura, jesli nosi sie przy
                          niej ciezki ekwipunek, jest zabojcza, niebezpieczenstwo jest wszedzie, nawet w
                          bazie jesli ma sie pecha mozna zalapac sie na pocisk z mozdzierza. Chyba jednak
                          ci Amerykanie nie sa tacy mieccy - bo mimo wszystkich sondazy i badan, to jakos
                          armia amerykanska nie ma problemu z podwyzszaniem ilosci zolnierzy na froncie.
                          Rowniez - kiedy sie czyta reportaze z bitwy w Faludzy, to jakos sie nie ma
                          wrazenia, ze ta armia jest jakos bardzo "miekka".
                          Poza tym droga ayeko, bylo juz sporo takich co uwazali Amerykanow
                          za "mieczakow" - i zazwyczaj sie solidnie zawiedli.
                          • ayeka Jakbym nie była to bym nie pisała. 08.05.07, 06:28
                            To co uważam o żołnierzykach z USA już pare razy pisałam, nie ma sensu się
                            powtarzać.
                • uniaeuropejska1 Re: morale, odporność psychiczna i jej brak. 09.05.07, 12:29
                  Może po prostu ci co szarżowali pod Somosierrą byli jednak ślepo zapatrzeni w
                  Napoleona.Odporność psychiczna to też sprawa genów.A te jak na loterii jedni
                  mają kiepskie,jedni dobre.
          • uniaeuropejska1 Re: matrek 09.05.07, 11:30
            To ostatnie zdanie to już bzdura,ayeka.Są w Iraku od czterech lat.
      • uniaeuropejska1 Re: USArmy słaba psychcznie 09.05.07, 11:02
        W twoim poście jest błąd "tylko dlatego ,że są z USA" raczej przeciw USA.Ale
        reszta trafna.Warto dodać,że Jankesi na froncie drugiej wojny św łykali też
        dopalacze,według tego co czytałem były to tabletki z amfą może jakąś jej pochodną.
    • warmi2 Re: Amerykanie w Iraku na granicy załamania psych 07.05.07, 07:56
      USa pomylilo ci sie z Rosja.

      • 123i321 Bush i Cheney sa ludobojcami Amerykanow 07.05.07, 08:35
        Tego jeszcze nie bylo w historii USA. Do ich zbrodni przeciw Amerykanom nalezy
        zaliczyc takze 911.
        • romano33 Re: Bush i Cheney sa ludobojcami Amerykanow 07.05.07, 13:21
          123i321 napisał:

          > Tego jeszcze nie bylo w historii USA. Do ich zbrodni przeciw Amerykanom nalezy

          Oj było, było. Nie pamiętasz czasy wojny koreanskiej, wietnamsiej i rządy
          Reagana ? Oj było a te dzisiejsze tylko idzie na ich bardzo brzydkie konto
          historyczne
          • darthmaciek a propos domniemanych zbrodni USA w przeszlosci 07.05.07, 13:47
            - wojna koreanska - powstrzymanie komunizmu na Polwyspie Koreanskim
            - wojna wietnamska - nieudana niestety proba powstrzymania komunizmu na
            Polwyspie Indochinskim. Miejscowa ludnosc ciezko za te porazke USA zaplacila.
            Zas te kraje Azji Poludniowo-Wschodniej, ktore pozostaly przy USA (Tajlandia,
            Malezja, Singapur, Brunei, Indonezja, Filipiny), do dzisiaj sie z Wietnamu,
            Laosu i Kambodzy smieja...
            - dwie prezydentury Reagana i jedna prezydentura Busha Seniora - powstrzymanie
            komunizmu w Trzecim Swiecie, demokratyzacja amerykanskiej strefy wplywow
            (Ameryka Lacinska, Filipiny, Korea, Azja Pld Wschodnia), narzucenie ZSRR tempa
            wyscigu zbrojen, ktore w rezultacie zniszczylo komunizm

            Takie to zbrodnie popelnily Stany Zjednoczone. Wiekszosc tej planety zyje
            dzieki nim lepiej, wolniej (i dluzej) niz kiedykolwiek przedtem.

            Pozdrowienia moj ulubiony nienawistniku (lub ulubiona nienawistnico - wciaz nie
            wiem jaka jest Twa płeć)
            • romano33 Re: a propos faktycznych zbrodni USA w przeszlos 07.05.07, 14:01
              Najszybsza na świecie egzekucja wydana na polecenie prezydenta USA Trumana - 150
              tys. japończyków zgineło w ciągu kilku minut w dwóch odstępach czasowych przy
              uzyciu bomy jądrowej. Był to tez jedyny kraj na świecie, który to zrobił.

              - zniszczenie całej infrastruktury społecznej i gospodarczej Korei Północnej w
              latach1950-1953 (900 tys. ofiar)
              - popierane przez służby wywiadowcze USA (CIA) masakry w Indonezji (ponad 1
              milion ofiar)
              - wojna w Wietnamie w latach 1960-1975 (zginęło ponad 50 tys. żołnierzy USA i 2
              mln Wietnamczyków, zbrodniarz Kissinger.
              - wojna przeciwko Irakowi w 1991 r. (ok. 100 tys. ofiar żołnierzy Iraku)
              - skutki sankcji przeciwko Irakowi w latach 1991-2003 (ponad 1 milion ofiar
              śmiertelnych)
              - wojna przeciwko Irakowi 2003 - nie zakończona. Podczas agresji i okupacji
              przez 4 lata w Iraku zginęło i zmarło z ran ok. 600 tys irakijczyków.
              - torturowanie, masakry i obozy koncentracyjne (Bagram, Guantanamo, Abu Ghraib,
              Falluja, Halabdża)

              Protektoraty USA w drugiej połowie 20 wieku - poza Europą - należały w swej
              większości do najbardziej zbrodniczych dyktatur na świecie:

              To tylko przykłądy:
              - 1953: CIA pomaga obalić demokratycznego premiera Iranu Mohameda Mossadegha.
              Jest to kara za znacjonalizowanie przemysłu naftowego. SAVAK - organizacja,
              która mordowała opozycjonistów.
              - 1958: CIA pomaga przeprowadzić wojskowy zamach stanu w Pakistanie i ustanowić
              totalitarne rządy
              - 1973: USA pomagają w przeprowadzeniu zamachu stanu w Chile, podczas którego
              ginie demokratycznie wybrany prezydent Salvadore Allende i ustanowiona zostaje
              dyktatura Pinocheta
              - 1975: USA popierają wojskowy zamach stanu w Argentynie. Dyktatorskie rządy
              generała Videli
              - 1979: USA ustanawiają bliskie związki z przywódcą Iraku Saddamem Husajnem,
              którego dozbraja i popierają podczas wojny z Iranem. W jej trakcie Saddam używa
              broni chemicznej przeciwko Kurdom. Dobre stosunki trwają do czasu inwazji Iraku
              na Kuwejt w 1990 roku
              - 1982: Inwazja USA na Grenadę
              - 1984: USA uzbrajają wojska contras w Nikaragui, w celu wywołania wojny domowej
              i obalenia rządu sandinistów

              Dzisiaj USA stworzyli politycznego nowotwora, który nazywa się AL-Kaida.

              Skoro wspomniałes O Reaganie to jego kumple:
              ===========================================

              1.Salwador - Roberto d Aubuisson - major,twórca szwadronów śmierci, założyciel
              ultraprawicowej partii ARENA, wcześniej szef wywiadu wojskowego i absolwent
              słynnej Szkoły Ameryk, w 1984 kandydował na urząd prezydenta

              2.Gwatemala - Mario Sandoval Alarcon - przywódca partii skrajnie prawicowej MLN,
              wiceprezydent 74-78, zwany "ojcem chrzestnym" szwadronów śmierci

              Efrain Rios Montt - generał, prezydent 82-83 odpowiedzialny za zbrodnie
              dokonywane przez wojsko na indiańskich wieśniakach

              3.Honduras - Gustavo Alvarez Martinez - generał, dowódca Batalionu 316 który
              pełnił role szwadronów śmierci, odznaczony przez Ronniego orderem "za zasługi w
              umacnianiu demokracji" w 1983

              4.Argentyna - generałowie Viola,Binogne,Galtieri,Videla i adm. Massera -
              odpowiedzialni za "brudną wojnę" lat 1976-82, pomagali szkolić Contras

              5.Haiti - Jean-Claude Duvalier zwany "Baby Doc" prezydent 1971-1986, rządził
              przy pomocy szwadronu śmierci Tonton Macoutes, w 1986 USA wywiozły dyktatora na
              francuską Riwierę

              6.Dominikana - Joaquin Balaguer coraz bardziej ślepy dyktator ale kontrolujący
              urząd prezydenta osobiście lub przez figurantów, CIA i Marines pomogły mu wygrać
              wybory w 1966 roku, wcześniej poplecznik dyktatora Trujillo

              7.Chile - Augusto Pinochet,obóz koncentracyjny na stadionie, masowe egzekucje,
              "karawana śmierci", zaginieni, pedofil-sekciarz z Niemiec jako pomocnik terroru,
              no i na koniec tajne konta - krótki obraz symbolu dyktatora zbrodniarza

              8.Paragwaj - gen.Alfredo Stroessner dyktator, który zalegalizował przemyt i
              zrobił ze swojego kraju prawdziwą przechowalnię nazistów, prezydent 1954-1989

              9.Boliwia - Hugo Banzer - płk. rządził w latach 1971-78 z pomocą gestapowca
              Klausa Barbiego, USA mogły zawsze na niego liczyć i chciały go zainstalować w
              1982-83 na głowę państwa

              10.Filipiny - Ferdinand Marcos - pupilek USA do samego końca, kazał zastrzelić
              przywódcę opozycji B.Aquino na lotnisku pozorując atak samotnego szaleńca.
              Po sfałszowanych wyborach chciał posłać czołgi na demonstrantów ale wojskowi
              odmówili i poparli opozycje, w 1986 Reagan polecił go wywieźć helikopterem i
              zapewnił mu pobyt na Hawajach

              11.Korea Południowa - gen.Chon Doo Hwan - razem z generałem Roh Tae Woo utopili
              we krwi powstanie ludności w Kwangdzu w 1980, stworzył system oparty na korupcji
              i brutalnych represjach, prezydent 1980-1987

              12.Pakistan - Zia al Haq - dykator wojskowy 1977-1988 cenny ze względu na
              pośrednictwo dla afgańskich mudżahedinów, w 1979 powiesił byłego prezydenta,
              wprowadził szariat

              13.Bangladesz - Mohammed Hossein Erszad - dykator w latach 1982-1990, każda
              demonstracja kończyła się krwawo, tysiące ludzi ładowano do więzień

              14.Czad - Hissene Habre - prezydent 1982-90, zwany "afrykańskim Pinochetem", w
              1974 porywał francuskich archeologów dla okupu,40000 zamordowanych i 200000
              torturowanych

              15.Liberia - Samuel Doe - krwawy pucz i krwawe rządy,prezydent 1980-1989, kazał
              roztrzelać ministrów obalonego rządu na plaży, robiąc widowisko dla mieszkańców
              stolicy dwie amerykańskie bazy były warte popierania tego sierżanta

              16.Sudan - Dżafar Nimejri - dyktator 1969-1985, zaczynał rządy od sojuszu z
              komunistami, kończył na wprowadzeniu szariatu co wywołało wojnę z
              chrześcijańskim i animistycznym południem w 1983

              17.Somalia - Mohammed Siad Barre - prezydent 1969-1991 komunista sojusznik
              Ameryki, oddał USA w użytkowanie bazę morską w Berberze napadł w 1977 na Etiopię
              chcąc oderwać prowincję Ogaden

              18.Indonezja - Suharto - dyktator 1965-1998, pełna stabilizacja - około 2 mln
              ofiar, w tym 1/4 populacji Timoru Wschodniego, dorobił się ogromnego majątku na
              władzy, jego reżim zakładał i kontrolował nawet "opozycyjne partie", każdy kto
              miał jakiekolwiek kontakty z komunistami nawet w przeszłości posiadał adnotacje
              w dowodzie osobistym

              19.Tajlandia - Prem Tinsulanonda - generał i premier w latach 1980-1988,
              wspólnie z USA pomagał Czerwonym Khmerom walczyć z Wietnamem, generałowie tajscy
              ochraniali zbrodniarzy polpotowskich w zamian za robione z nimi lukratywne
              interesy na handlu rubinami i drewnem

              20.Liban - Baszir Dżemajel i Amin Dżemajel - prezydenci pierwszy kilka dni po
              wyborze zabity, Baszir dowodził bojówkami chrześcijańskiej Falangi,
              odpowiedzialny za terror i masakry wobec ludności palestyńskiej m.in w obozie
              uchodźców w Tel Zaatar w 1976

              21.Zair - Mobutu - dyktator 1965-1997, pomocny przy każdej akcji zachodu w
              regionie m.in w Angoli w 1975, współodpowiedzialny za śmierć Lumumby, CIA
              pomogła mu dojść do władzy i utrzymać się przez lata, w 1977 jego wojska
              wymordowały białych w Kolwezi zrzucając winę na rebeliantów i tym samym zmusiły
              Paryż do interwencji zbrojnej po jego stronie

              22.Kenia - Daniel arap Moi - dyktator 1978-2002, dyskryminował i represjonował
              członków największej grupy etnicznej w Kenii -Kikujów sam
              pochodząc z małego plemienia, olewał demokratyczne wybory, pozwolił USA założyć
              bazy w Mombasie i Nanyuki

              23.Tajwan - Chang Ching Kuo - prezydent 1978-88, syn Czang Kaj Szeka,
              kontynuował dyktatorskie rządy ojca zwalczając opozycje demokratyczną

              24.Panama - Manuel Noriega - dyktator 1983-1989, przemyt narkotyków, pranie
              brudnych pieniędzy i zabójstwa polityczne nie przeszkadzały Reaganowi bo liczyło
              się zaangażowanie Noriegi w pomoc dla Contras

              25.Tunezja - Habib Burgiba - prezydent 1957-1987 autokrata, który uczynił kult
              swojej osoby zasadą nadrzędną aż w końcu sfiksował,niektóre tytuły: "Naczelny
              Bojownik", " Gwiazda Afryki"

              26.Maroko - Hassan II - król 1961-1999 - zawsze nieufny,wietrzący wszędzie
              spiski tyran, który ubzdurał sobie,że była kolonia hiszp.Sahara Zachodnia jest
              od wieków częścią jego królestwa
              • pan_demonium no i maciuś zamknął japę .... 07.05.07, 14:36
                • darthmaciek Maciuś nie zamknął japy - Maciuś odpisuje 07.05.07, 15:24
                  na tak dlugi post nie da rady odpisac od reki. Ale zapewniam Cie, ze warto
                  troche na ta odpowiedz poczekac.
                  • pan_demonium cóż, 2,5h od postu romano i wciąż cisza.... 07.05.07, 16:17
                    • darthmaciek niektorzy maja zycie takze poza forum 07.05.07, 16:30
                      a nawet prace zawodowa. Ale niech zywi nie traca nadziei...
              • darthmaciek do romano33 - odpowiedz najpierw na fragment 07.05.07, 16:41
                Napisalas:

                "Najszybsza na świecie egzekucja wydana na polecenie prezydenta USA Trumana -
                150
                tys. japończyków zgineło w ciągu kilku minut w dwóch odstępach czasowych przy
                uzyciu bomy jądrowej. Był to tez jedyny kraj na świecie, który to zrobił.

                - zniszczenie całej infrastruktury społecznej i gospodarczej Korei Północnej w
                latach1950-1953 (900 tys. ofiar)
                - popierane przez służby wywiadowcze USA (CIA) masakry w Indonezji (ponad 1
                milion ofiar)
                - wojna w Wietnamie w latach 1960-1975 (zginęło ponad 50 tys. żołnierzy USA i 2
                mln Wietnamczyków, zbrodniarz Kissinger.
                - wojna przeciwko Irakowi w 1991 r. (ok. 100 tys. ofiar żołnierzy Iraku)
                - skutki sankcji przeciwko Irakowi w latach 1991-2003 (ponad 1 milion ofiar
                śmiertelnych)
                - wojna przeciwko Irakowi 2003 - nie zakończona. Podczas agresji i okupacji
                przez 4 lata w Iraku zginęło i zmarło z ran ok. 600 tys irakijczyków.
                - torturowanie, masakry i obozy koncentracyjne (Bagram, Guantanamo, Abu Ghraib,
                Falluja, Halabdża)"

                1. Zrzucenie bomb atomowych pozwolilo zakonczyc wojne na Pacyfiku i uratowalo
                zycie milionom Japonczykow i setkom tysiecy Amerykanow. Przeczytaj cokolwiek o
                bitwie na Okinawie, to zrozumiesz dlaczego Truman nie mial wyjscia i musial
                uzyc bomby A.
                2. Interwencja w Korei uratowala poludnie tego kraju przed losem polnocy. Gdyby
                nie USA, ludnosc poludnia, zamiast cieszyc sie dzisiaj wolnoscia i bogactwem,
                zarlaby trawe probujac opoznic smierc glodowa. Jak na polnocy.
                3. Indonezja 1966. Eksterminacja komunistow jest jak tluczenie wszy - nie jest
                to zbrodnia, lecz zabieg sanitarny. Nie widze w czym problem.
                4. Jedyna zla rzecza w interwencji amerykanskiej w Indochinach (Wietnam, Laos,
                Kambodza) w latach 1961-1975 bylo to, ze sie zakonczyla porazka. Miejscowa
                ludnosc ciezko za ta amerykanska porazke zaplacila - i placi do dzis.
                5. Jak sie dokonuje inwazji i aneksji obcego kraju, jak Irak zrobil to z
                Kuwejtem w 1991 roku, to nie nalezy sie dziwic, ze sprzymierzeniec najechanego
                interweniuje. Jak sie rozpetuje wojne, to nie nalezy sie dziwic, ze sie traci
                zolnierzy.
                6. Konsekwencje sankcji na Irak - milion ofiar smiertelnych? Nie bylo tam glodu
                ani epidemii, wiec skad ta liczba? Z propagandy Saddama Husajna.
                7. Co do ataku na Irak w 2003 roku - nawet jesli przyznaje, ze byl on
                niepotrzebny i przeprowadzony pod bzdurnym pretekstem, to przynajmniej pozwolil
                on obalic krwawego tyrana i przeprowadzic w tym kraju po raz pierwszy wolne
                wybory. Liczba 600 tys. ofiar jest wyssana z palca - podziel ja przez 8 do 10 i
                bedziesz blizsza prawdy. Zas maizdzaca wiekszosc ofiar cywilnych to wynik walk
                miedzy samymi Irakijczykami.
                8. Nie chrzan o obozach koncetracyjnych w Guantanamo i Abu Ghraib. Czy
                widzialas kiedys, zeby straznika z niemieckiego kacetu albo radzieckiego lagru
                ukarano za zle traktowanie wiezniow? Albo zeby do wiezniow dopuszczac
                prawnikow? Zachowajmy proporcje - mozna byc przeciw Guantanamo i mimo wszystko
                dostrzegac roznice miedzy tym miejscem a Solowkami lub Matthausen.

                Ciag dalszy nastapi.
                • ayeka Tłuczmy wszy 07.05.07, 22:43
                  . Indonezja 1966. Eksterminacja komunistow jest jak tluczenie wszy - nie jest
                  to zbrodnia, lecz zabieg sanitarny. Nie widze w czym problem.

                  Kto uważa, że inni to wszy powinien zdechnąć jak wsza. Dlatego każdy zabity
                  amerykanin to dobry amerykanin. Miejmy nadzieje, ze jakis sympatycznie
                  przemycony ładunek nuklearny zamieni waszyngton w ladną kupkę żużlu
                  przemieszanego z kośćmi po "wszach"
              • darthmaciek odpowiedzi czesc druga 07.05.07, 16:58
                napisalas:

                "Protektoraty USA w drugiej połowie 20 wieku - poza Europą - należały w swej
                większości do najbardziej zbrodniczych dyktatur na świecie:

                To tylko przykłądy:
                - 1953: CIA pomaga obalić demokratycznego premiera Iranu Mohameda Mossadegha.
                Jest to kara za znacjonalizowanie przemysłu naftowego. SAVAK - organizacja,
                która mordowała opozycjonistów.
                - 1958: CIA pomaga przeprowadzić wojskowy zamach stanu w Pakistanie i ustanowić
                totalitarne rządy
                - 1973: USA pomagają w przeprowadzeniu zamachu stanu w Chile, podczas którego
                ginie demokratycznie wybrany prezydent Salvadore Allende i ustanowiona zostaje
                dyktatura Pinocheta
                - 1975: USA popierają wojskowy zamach stanu w Argentynie. Dyktatorskie rządy
                generała Videli
                - 1979: USA ustanawiają bliskie związki z przywódcą Iraku Saddamem Husajnem,
                którego dozbraja i popierają podczas wojny z Iranem. W jej trakcie Saddam używa
                broni chemicznej przeciwko Kurdom. Dobre stosunki trwają do czasu inwazji Iraku
                na Kuwejt w 1990 roku
                - 1982: Inwazja USA na Grenadę
                - 1984: USA uzbrajają wojska contras w Nikaragui, w celu wywołania wojny domowej
                i obalenia rządu sandinistów

                Dzisiaj USA stworzyli politycznego nowotwora, który nazywa się AL-Kaida."

                1. Iran, Pakistan, Chile, Argentyna - to byla zimna wojna. Wschod i Zachod
                walczyly o wplywy i nie czas byl na sentymenty - gdzie Zachod nie mogl utrzymac
                pozycji, tam wkraczaly Moskwa i Pekin. Chile dzieki Pinochetowi uchronilo sie
                przed komunizmem i wyszlo z biedy - dla mnie zamach stanu w 1973 roku jest
                raczej wydarzeniem radosnym.
                2. USA zaczely popierac Irak dopiero po 1982 roku, gdy nagle zaczela sie
                rysowac realna wizja zwyciestwa Chomeiniego. Uwazam, ze rzad amerykanskie
                podjal w tym punkcie sluszna decyzje - podobnie jak rzady Francji, Wielkiej
                Brytanii, Wloch, Egiptu, Arabii Saudyjskiej i Jordanii.
                3. Inwazja na Grenade miala miejsce w 1983 roku i popieralem ja zarowno wtedy
                jak i dzis. Pozwolila uwolnic ta wyspe od czerwonej dyktatury opierajacej sie
                na kubanskich bagnetach. Brawo Reagan i brawo Marines!
                4. Contra powstala jeszcze w 1979 roku i poczatkowo skladala sie tylko z
                garstki niedobitkow armii Somozy. Sami sandinisci swoim terrorem sprawili, ze
                juz w 1980 roku zaczeli isc do lasu weterani wojny z Somoza. Bardzo sie ciesze,
                ze USA uzbroily nikaraguanskich bojownikow o wolnosc powszechnie znanych
                jako "contras". I bardzi sie ciesze, ze Pani Violetta Chamorro, reprezentantka
                politycznego skrzydla Contras zwyciezyla w demokratycznych wyborach, ktore
                zakonczyly wojne w Nikaragui. Korzystam tu z okazji, zeby pochylic czola przed
                generalem Bermudesem, wojskowym dowodca Contras, ktory poprowadzil swoja
                partyzantke do zwyciestwa, lecz juz w czasie pokoju zostal zamordowany przez
                sandinistowskich siepaczy.
                5. Al Qaida nie zostala stworzona przez USA - byla to od poczatku organizacja
                skrajnie antyamerykanska, stawiajaca sobie za cel glownie atakowanie
                amerykanskich celow na calym swiecie. Za duzo palisz trawki, masz przywidzenia.

                Ciag dalszy nastapi
              • darthmaciek odpowiedzi czesc trzecia 07.05.07, 17:42
                napisalas:

                "Skoro wspomniałes O Reaganie to jego kumple:
                ===========================================

                1.Salwador - Roberto d Aubuisson - major,twórca szwadronów śmierci, założyciel
                ultraprawicowej partii ARENA, wcześniej szef wywiadu wojskowego i absolwent
                słynnej Szkoły Ameryk, w 1984 kandydował na urząd prezydenta

                2.Gwatemala - Mario Sandoval Alarcon - przywódca partii skrajnie prawicowej MLN,
                wiceprezydent 74-78, zwany "ojcem chrzestnym" szwadronów śmierci

                Efrain Rios Montt - generał, prezydent 82-83 odpowiedzialny za zbrodnie
                dokonywane przez wojsko na indiańskich wieśniakach

                3.Honduras - Gustavo Alvarez Martinez - generał, dowódca Batalionu 316 który
                pełnił role szwadronów śmierci, odznaczony przez Ronniego orderem "za zasługi w
                umacnianiu demokracji" w 1983

                4.Argentyna - generałowie Viola,Binogne,Galtieri,Videla i adm. Massera -
                odpowiedzialni za "brudną wojnę" lat 1976-82, pomagali szkolić Contras

                5.Haiti - Jean-Claude Duvalier zwany "Baby Doc" prezydent 1971-1986, rządził
                przy pomocy szwadronu śmierci Tonton Macoutes, w 1986 USA wywiozły dyktatora na
                francuską Riwierę

                6.Dominikana - Joaquin Balaguer coraz bardziej ślepy dyktator ale kontrolujący
                urząd prezydenta osobiście lub przez figurantów, CIA i Marines pomogły mu wygrać
                wybory w 1966 roku, wcześniej poplecznik dyktatora Trujillo

                7.Chile - Augusto Pinochet,obóz koncentracyjny na stadionie, masowe egzekucje,
                "karawana śmierci", zaginieni, pedofil-sekciarz z Niemiec jako pomocnik terroru,
                no i na koniec tajne konta - krótki obraz symbolu dyktatora zbrodniarza

                8.Paragwaj - gen.Alfredo Stroessner dyktator, który zalegalizował przemyt i
                zrobił ze swojego kraju prawdziwą przechowalnię nazistów, prezydent 1954-1989

                9.Boliwia - Hugo Banzer - płk. rządził w latach 1971-78 z pomocą gestapowca
                Klausa Barbiego, USA mogły zawsze na niego liczyć i chciały go zainstalować w
                1982-83 na głowę państwa

                10.Filipiny - Ferdinand Marcos - pupilek USA do samego końca, kazał zastrzelić
                przywódcę opozycji B.Aquino na lotnisku pozorując atak samotnego szaleńca.
                Po sfałszowanych wyborach chciał posłać czołgi na demonstrantów ale wojskowi
                odmówili i poparli opozycje, w 1986 Reagan polecił go wywieźć helikopterem i
                zapewnił mu pobyt na Hawajach"

                1. ARENA wygrala legalnie wybory konczace wojne w Salwadorze, wczesniej zas
                armia salwadorska zapobiegla zwyciestwu komunistow. Moj gleboki uklon pod
                adresem d'Abuissona i jego partii. "Szwadrony smierci"? Jak juz wczesniej
                wspomnialem, zabijanie komunistow, to jak tluczenie wszy....
                2. Punkty 2, 3 i 4 - jak wyzej.
                5. Reagan i Bush Senior doprowadzili w latach 80-tych i poczatku 90-tych do
                wielkiej demokratyzacji Ameryki Lacinskiej (tak, ze ostala sie tylko dyktatura
                na Kubie). "Baby" Doc Duvallier nie dostal zadnego wsparcia ze strony
                Waszyngtonu kiedy zagrozila mu rewolucja i w rezultacie zostal obalony - to, ze
                Amerykanie pomogli mu wyjechac, przyspieszylo upadek jego dyktatury.
                Punkty 6, 7, 8 i 9 - jak punkt 1. Zwroce ci wszelako uwage, ze wszystkie te
                rezimy zostaly zastapione przez demokracje, przy aktywnym poparciu Amerykanow;
                Punkt 10. Jak punkt 5 - USA odmowily wsparcia Marcosowi, gdy lud sie mu
                zbuntowal, natomiast zagwarantowaly mu bezpieczne schronienie, aby przyspeiszyc
                jego wyjazd i tym samym upadek rezimu.

                Ciag dalszy nastapi
                • axenrolle Re: odpowiedzi czesc trzecia 07.05.07, 18:53
                  Twoja odpowiedź na podane przez Romano fakty jest żenująca . Dyskusja z
                  osobnikiem, który każdą amerykańską zbrodnię sprowadza do "tępienia wszy" mija
                  sie z celem . Lepiej już żeby żadnego dalszego końca nie było.
                  • pan_demonium ... 07.05.07, 19:10
                    nie wspominając o kwiatkach typu:

                    "zagwarantowaly mu bezpieczne schronienie, aby przyspeiszyc
                    jego wyjazd i tym samym upadek rezimu"

                    ROTFLMAO

                    To chyba musi być prowokacja, bo te absurdalne teksty autorstwa dm są z tych co
                    "fizjologom się nie śniły"
                    • darthmaciek smiech to zdrowie, wiec smiej sie dalej 07.05.07, 19:25
                      niech Ci idzie na zdrowie. Ja akurat dosc dobrze pamietam 1986 rok i upadek obu
                      tych rezimow - i Marcos i Duvallier mieli nadzieje, ze USA pomoga im pozostac u
                      wladzy. Ale Reagan, tak, tak, ten okrropny Reagan, zdecydowal, ze jest wlasnie
                      dobra okazja, zeby pozbyc sie obu tych rezimow i wprowadzic w zycie doktryne
                      sformulowana jeszcze przez Cartera, ale przejeta w dziedzictwie przez
                      republikanow, a mianowicie dazenie do zastapienia dyktatur w amerykanskiej
                      strefie wplywow przez rezimy demokratyczne, w kazdym razie tam gdzie sie to da
                      zrobic. Po zwyciestwie sandinistow w Nikaragui i wybuchu wojny domowej w
                      Salwadorze Carter zalozyl, ze demokracja jest najlepsza szczepionka na komunizm
                      i Reagan w calosci sie z nim zgodzil. I tak na Haiti jak i na Filipinach
                      ambasada USA odegrala znaczaca role w pokojowym zakonczeniu obu rewolucji.
                      Poprzez kontakty z armia obu krajow, ale takze poprzez gwarancje dla obu
                      dyktatorow, ze beda mogli dozyc swoich dni na bezpiecznym wygnaniu. Zwroc
                      uwage, drogi szyderco, ze obie rewolucje dokonaly sie BEZ wojny domowej - a to
                      bylo mozliwe dzieki temu, ze obie armie (szkolone przez Amerykanow)
                      zdecydowaly, ze dolaczaja do rewolucji.
                      Pozdrowienia i smiej sie dalej - tylko nie zlam sobie czegos od tego tarzania
                      sie po podlodze.
                      • pan_demonium Re: smiech to zdrowie, wiec smiej sie dalej 07.05.07, 19:42
                        A o Tontons Macoutes słyszał? Że też Imperium Dobra nie brzydziło się przyjąć
                        Duvalliera pod skrzydełka i ocalić go od kary ....

                        no ale on nie był "komunistyczną wszą" nieprawdaż maćku?
                        • darthmaciek Re: smiech to zdrowie, wiec smiej sie dalej 07.05.07, 19:48
                          "To sk...syn, ale nasz sk...syn" - to powiedzial niejaki Kennedy i niestety
                          mial racje. Zimna wojna byla twarda epoka - i tak, masz racje, Imperium Dobra
                          musialo sie dlugo zadawac z niezla banda mordercow. Ale warto bylo - bo
                          ostatecznie Imperium Zla padlo. I dzieki temu moj drogi zyjesz juz 18 roczek w
                          wolnym kraju... zamiast marnowac zycie w czerwonym wiezieniu.
                          Pozdrowienia
                          • pan_demonium Re: smiech to zdrowie, wiec smiej sie dalej 07.05.07, 20:00
                            Zauważ, że postępując w ten sposób w przeszłości (i obecnie - Bliski Wschód) USA
                            tracą mandat do tytułowania się jako *dobrzy* i stawiają się w jednym rzędzie z
                            Rosją i innymi krajami o ambicjach imperialnych. Otoczka propagandowa jest w tym
                            wypadku drugorzędna (choć trzeba przyznać że w propagandzie jankesi są mistrzami).
                            • darthmaciek argument prawie miazdzacy - ale tylko prawie! 07.05.07, 21:41
                              albowiem drzewo sadzi sie po owocach. Aby zwyciezyc panstwa Osi, Amerykanie
                              dopuscili sie czesto rzeczy przerazajacych - ale koniecznych. I wynik byl
                              pozytywny - wyboraz sobie, ze panstwa Osi by wygraly!! Nastepnie w czasie
                              zimnej wojny USA dopuscily sie bardzo wielu rzeczy upiornych - ale niezbednych.
                              I wynik byl pozytywny - wyobraz sobie, jak by wygladal swiat, gdyby ZSRR
                              zwyciezyl w rywalizacji!! Nastepnie - spojrz dzis na amerykanskie "imperium".
                              Gdzie nie spojrzysz, w wiekszosci demokracje - Ameryka Lacinska jest
                              demokratyczna poza wroga USA Kuba. Podobnie wiekszosc Azji. Demokracja szerzy
                              sie nawet w Afryce, chociaz jeszcze sporo jest do zrobienia. Pozostaja kraje
                              arabskie, ale dla nich chyba nie ma na razie ratunku.
                              • pan_demonium Re: argument prawie miazdzacy - ale tylko prawie! 07.05.07, 22:19
                                Owe "demokracje" to nic więcej jak nowa forma kolonii surowcowych i rezerwuarów
                                taniej siły roboczej - wszystkie uwiązane pożyczkami i długami wobec "dobroczyńców".
                                Nie ma w tym żadnej misji cywilizacyjnej, jeno zagarnianie nowych stref wpływów
                                możliwie małym nakładem środków - co nie zawsze się udaje vide Irak.
                                Tak więc owe owoce są dość robaczywe - co nie dziwi ze względu na glebę z jakiej
                                wyrosły.
                              • grosz-ek Cel ... 07.05.07, 22:29
                                ... powstrzymanie komunizmu / Al-Kaidy - uświęca każde środki, nawet te
                                najgorsze - w stylu "tłuczenia wszy".

                                Pomimo że USA w jakimś zakresie są demokracją, szczególnie na poziomie lokalnym,
                                to na poziomie ogólnokrajowym są zakładnikami "dużych" pieniędzy i organizacjami
                                które nimi dysponują. W połączeniu z systemem większościowym, w którym zwyciężca
                                bierze wszystko, powoduje, że efektywnie Stanami Zjednoczonymi rządzi dość wąska
                                grupa majętnych ludzi, o mocno zwartym i zamkniętym składzie. Niestety, efekty
                                takiego oligarchicznego funkcjonowania modelu ustrojowego największego
                                militarnie Państwa na świecie widzimy codziennie w telewizji, śledząc
                                doniesienia z frontu walki z "terroryzmem" (w Iraku, Afganistanie, tudzież
                                innych krajach).

                                GROSZ-ek
                                • uniaeuropejska1 Re: Cel ... 09.05.07, 13:23
                                  Tyle tylko,że Jankesi nie walczą z Al-Kaidą za pomocą każdego środka.Otóż
                                  talibowie,którzy zasiadali we władzach Afganistanu w latach 90-tych zasiadają
                                  teraz w afgańskim parlamencie.Jankesi nie osunęli ich od udziału w wyborach,
                                  pozwolili im startować.Dotyczy to kilku osób,ale jednak mają taką możliwość.
                  • darthmaciek odpowiedz w dwoch czesciach 07.05.07, 19:32
                    1. Najpierw trzeba by zalozyc, ze wszystko o czym romano pisze, sa to zbrodnie
                    amerykanskie - do wiekszosci z tych rzeczy Amerykanie nie przylozyli reki. To,
                    ze utrzymywali stosunki, a nawet przymierze z wiekszoscia krajow opisanych w
                    poscie mojej ulubionej nienawistnicy, nie oznacza jeszcze, ze sa odpowiedzialni
                    za WSZYSTKO co tamtejsze rzady robily
                    2. Nastepnie nalezy zalozyc, ze byly to zbrodnie. Dla mnie, jesli w jakims
                    kraju istnieje grozba zwyciestwa sil totalitarnych (i to w dodatku
                    krwiozerczych, jak komunisci), powstrzymanie tych sil przemoca, a nawet wielkim
                    rozlewem krwi NIE JEST zbrodnia. Ja jeszcze pamietam, czym byl komunizm. I nie
                    mam dla jego slugow ani wyznawcow zadnej litosci.
                    • darthmaciek ten drugi post to do axenrolle 07.05.07, 19:32

                    • ayeka Re: odpowiedz w dwoch czesciach 07.05.07, 23:15
                      2. Nastepnie nalezy zalozyc, ze byly to zbrodnie. Dla mnie, jesli w jakims
                      > kraju istnieje grozba zwyciestwa sil totalitarnych (i to w dodatku
                      > krwiozerczych, jak komunisci), powstrzymanie tych sil przemoca, a nawet
                      wielkim
                      > rozlewem krwi NIE JEST zbrodnia. Ja jeszcze pamietam, czym byl komunizm. I
                      nie
                      > mam dla jego slugow ani wyznawcow zadnej litosci.

                      Były bezpieczne ulice, wykształcenie dla wszystkich, nikt nie wygrzebywał ze
                      śmietników. A jeśli chpdzi o podstawy komunizmu, to NAJPIERW trzeba je poznać a
                      potem oceniać. Każdy może sobie popełniać zbrodnie pod dowolnym sztandarem.
                      Dlaczego tek wielu idealistów ba zachodzie łapało sie na lep komunizmu ? Bo
                      czytali o założeniach komunizmu. Był i są szlachetne. To co się działo w ZSRR i
                      innych krajach to dostosowanie do totalitaryzmu jakieś idei. Ponieważ pierwszym
                      który się za to wział był Stalin bezwzględny tyran a nowo tworzony system nie
                      miał jescze żadnej tradycji i ustalonych zasad to wynaturzeniu uległ ogromnemu
                      i tak to już sie potoczyło.
                      • ayeka Wenezuela 07.05.07, 23:19
                        Jeśli Chavez w Wenezueli jest idealistą który cxzytał o komuniźmie i nie
                        zamierza zastosowywać niczego z tzw. krajów bloku wschodniego to ma szansę
                        stworzyć to o czym teoretycy komunizmu marzyli. Kto wie, szansa na to jest...
                        • darthmaciek teraz, kiedy juz nie ma Sojuza, to niech sobie 08.05.07, 00:31
                          Chavez i inni buduja komunizm do woli. Zrujnuja pare krajow i znajda sie na
                          smietniku historii, ale nie ma ryzyka, ze ten czerwony koszmar rozleje sie na
                          caly swiat, jak radioaktywne pomyje. Ale dopoty dopoki istnial ZSRR komunizm
                          mial rzeczywista szanse na podbicie swiata i zamienie go w jeden wielki oboz
                          koncentracyjny. I dlatego bardzo duzo mozna bylo wybaczyc tym, ktorzy staneli
                          na jego drodze do zwyciestwa.
                          • ayeka Operacja sie udała 08.05.07, 06:34
                            tylko pacjent zmarł. Zaślepienie podziwem dla USA i Izraela. Teraz USA zamienia
                            świat w swoje dominium kopiąc tych co się stawiają. Niewielka różnica dla ofiar
                            tych co obrywają. To czy zabija ich rusek czy yankee nie zmienia faktu
                            zabijania.
                            • darthmaciek belka i slomka? 08.05.07, 09:40
                              zarzucasz mi zaslepienie podziwem dla USA i Izraela i OK, moze ponosi mnie
                              czasem entuzjazm. Ale - stawiajac na jednym poziomie moralnym imperalizm
                              sowiecki i amerykanski, czy przypadkiem Ty takze sie nie zagalopowujesz? Oto
                              male porownanie - gdy ZSRR najezdzal jakis kraj, zaczynal od rozwalki tych,
                              ktorzy mogli mu sie przeciwstawic - i nie byli to krwawi tyrani jak Saddam
                              Hussein, lecz ludzie znacznie sympatyczniejsi, jak nasz general Okulicki,
                              ostatni komendant AK, lub wegierski general Pal Maleter. Nastepnie niszczono
                              wszelkie elementy demokracji, panstwa prawa i wolnosci slowa, nie mowiac juz
                              nawet o gospodarce rynkowej. Gdy USA atakuja jakis kraj, zarowno wtedy gdy maja
                              wazny powod (Afganistan) jak i wtedy gdy nie maja (Irak), nie ma masowych
                              egzekucji, nie ma terroru wobec opozycji, powstaja szybko wolne media, powstaja
                              partie polityczne i sa przeprowadzane wolne wybory. Chocbys nie wiem jak nie
                              lubila USA lub podziwiala ZSRR, to JEST roznica. Na korzysc USA.
                              • ayeka Gdy znika przeciwwaga 08.05.07, 10:16
                                Nie podziwiam ZSRR, bo nie mam za co. Imperializm, jak to już przy innej okazji
                                mówiłam polega na tym, że zmusza się inny kraj do podporządkowania. ZSRR i USA
                                chciały zyskiwać kosztem innych krajów. Dopóki była konkurencja pomiedzy tymi
                                mocarstwami USA miało lepsze maniery zyskując na delikatniejszym podejściu. Od
                                kiedy przeciwwaga przestała się liczyć jedwabna rekawiczka coraz cześciej jest
                                zastepowana stalową. A rozwałka generałów organizacji zbrojnych zdolnych do
                                uprawiania wojny partyznackiej nie jest niczym dziwnym. Pada łańcuch
                                dowodzenia, zamiast podziemnej armii ma sie do czynienia z pojedyńczymi
                                oddziałami bez koordynacji, przepływu informacji i zaopatrzenia. Dlatego
                                właśnie tak wiele wysiłku wkładają amerykanie w polowanie na liderów Al kaidy
                    • sectral Pułapka obsesyjnego antykomunizmu 08.05.07, 22:44
                      Etyczna pułapka pbsesyjnegoantykomunizmu.Taka logiką można usprawiedliwic każdą
                      zbrodnię, również Hitlera. Komunizm miał różne oblicza w różnych czasach i
                      różnych krajach: od zbrodniczego totalitaryzmu stalinizmu po stosunkowo mało
                      uciążliwy autorytaryzm Gierka czy dzisiejszych Chin. Czy obalenie
                      siłą "komunizmu" w Polsce w latach 70tych, kosztem "wielkiego rozlewu krwi" np
                      poprzez bombardowania napalmem polskich miast byłoby dla Pana zbrodnią. Albo
                      rozstrzelanie wszystkich członków PZPR, najlepiej z rodzinami?
                      Poza tym skąd supozycja, że jak komunista to koniecznie "krwiożerczy"? Znałem
                      wielu komunistów, którzy muchy by nie skrzywdzili.
                  • uniaeuropejska1 Re: odpowiedzi czesc trzecia 09.05.07, 11:42
                    Bo też nie da się "uratować" Reagana i jemu podobnych.Jednak Eisenhower toczył
                    wojnę przeciw Hitlerowi i co nawet jakby nie został wybrany demokratycznie nie
                    miałby prawa jej toczyć?Dzisiaj USA i koalicjanci w tym państwa arabskie toczą
                    wojnę przeciw Hitlerowi który zwie się z arabska Osama bin Laden.Niewierni są
                    gorsi od zwierząt- nie pamiętam który mułła to powiedział ale to kredo Al-Kaidy.
              • darthmaciek odpowiedzi czesc czwarta 07.05.07, 19:44
                napisalas

                "11.Korea Południowa - gen.Chon Doo Hwan - razem z generałem Roh Tae Woo utopili
                we krwi powstanie ludności w Kwangdzu w 1980, stworzył system oparty na korupcji
                i brutalnych represjach, prezydent 1980-1987

                12.Pakistan - Zia al Haq - dykator wojskowy 1977-1988 cenny ze względu na
                pośrednictwo dla afgańskich mudżahedinów, w 1979 powiesił byłego prezydenta,
                wprowadził szariat

                13.Bangladesz - Mohammed Hossein Erszad - dykator w latach 1982-1990, każda
                demonstracja kończyła się krwawo, tysiące ludzi ładowano do więzień

                14.Czad - Hissene Habre - prezydent 1982-90, zwany "afrykańskim Pinochetem", w
                1974 porywał francuskich archeologów dla okupu,40000 zamordowanych i 200000
                torturowanych

                15.Liberia - Samuel Doe - krwawy pucz i krwawe rządy,prezydent 1980-1989, kazał
                roztrzelać ministrów obalonego rządu na plaży, robiąc widowisko dla mieszkańców
                stolicy dwie amerykańskie bazy były warte popierania tego sierżanta

                16.Sudan - Dżafar Nimejri - dyktator 1969-1985, zaczynał rządy od sojuszu z
                komunistami, kończył na wprowadzeniu szariatu co wywołało wojnę z
                chrześcijańskim i animistycznym południem w 1983

                17.Somalia - Mohammed Siad Barre - prezydent 1969-1991 komunista sojusznik
                Ameryki, oddał USA w użytkowanie bazę morską w Berberze napadł w 1977 na Etiopię
                chcąc oderwać prowincję Ogaden"

                Moja droga, czasy zimnej wojny, jak juz wczesniej napisalem, to nie byly czasy
                kiedy mozna bylo sie zawsze przejmowac prawami czlowieka, chocby z tej
                przyczyny, ze jesliby wygral blok wschodni, to zadnych praw czlowieka nie
                byloby na calej planecie byc moze nawet przez cale wieki. Korea Pld i Pakistan -
                dwa wazne kraje w walce z komunizmem. Bangladesz - nie wiem, czy akurat ten
                rezim byl taki wazny dla USA, raczej chyba byl bliski Indiom. Czad - Hissen
                Habre byl bardziej czlowiekiem Paryza niz Waszyngtonu, chociaz USA tez sie
                dolaczyly do pomocy dla Czadu, kiedy walczyl z libijska agresja w latach 80-
                tych. Nie wydaje mi sie, zeby Doe i Nimejri byli amerykanskimi marionetkami -
                byli raczej typowymi afrykanskimi zamordystami, ktorzy akurat woleli brac pomoc
                z Zachodu niz ze Wschodu.
                Somalia - to byl najpierw sowiecki sprzymierzeniec, ale kiedy najechal Etiopie
                (sprzymierzenca USA), Moskwa wykorzystala sytuacje, zeby przeciagnac
                ostatecznie ten wiekszy i silniejszy kraj na swoja strone, porzucajac Somalie.
                Wtedy Barre zwrocil sie o pomoc do USA - ktore go przygarnely. Na wojnie
                darowanemu koniowi nie zaglada sie w zeby.
                Ciag dalszy nastapi
    • heraldek No to sie Saddam Hussein w niebie cieszy........ 07.05.07, 10:38
      .....widzac okupantow w tym piekle.....ktore sam zapowiadal.........
      • romano33 Nie Saddam tylko jego syn tak mowił o piekle 07.05.07, 13:22

    • czarny_aniol_saskiej_kepy Czyzby Bog Amerykanow byl "gorszy" od Boga 07.05.07, 10:57
      Irakijczykow? Dlaczego tak cierpia Amerykanie w Iraku? Ja myslalam, ze wszystko
      co amerykanskie Bog tez popiera, a tymczasem ...
      Nie wiem co o tym myslec?
      • fan_ch.l.montesquieu dobrych bogow po prostu nie ma... 08.05.07, 12:14
        czarny_aniol_saskiej_kepy napisał:

        > Irakijczykow? Dlaczego tak cierpia Amerykanie w Iraku? Ja myslalam, ze
        wszystko
        >
        > co amerykanskie Bog tez popiera, a tymczasem ...
        > Nie wiem co o tym myslec?
    • kijwoko Re: Amerykanie w Iraku na granicy załamania psych 07.05.07, 11:30
      " Aż 40 proc. żołnierzy USA w Iraku popiera stosowanie tortur, prawie 60 proc.
      uważa, że cywilów nie muszą traktować z szacunkiem i godnością - wynika z
      wewnętrznego sondażu Pentagonu
      Ogłoszone przez Pentagon wyniki sondażu przeprowadzonego wśród żołnierzy w Iraku
      kreślą wstrząsający obraz armii na granicy załamania psychicznego, pełnej
      żołnierzy zmagających się z depresją, stresem pourazowym, myślami samobójczymi,
      którzy za nic mają etyczne standardy."

      Gdzie dathmacki i inne pochodne? Niech napisza, ze to propaganda (moze
      "lewacka"?), glos "nienawistnikow", al-kaidy albo inne podobne bzdury w rodzaju,
      ze co amerykanskie jest najwieksze, najlepsze... nawet gowno, bo najbardziej
      smierdzi...
      _____________________

      "Spartaczona okupacja Iraku zapewniˆa sprawie dzihadu nowych rekrutow na caˆym
      ˜wiecie. Nowa zachete stworzyˆl izraelski szturm na Liban, nieproporcjonalnie
      wielki w porownaniu z tym, co go sprowokowaˆlo - pisze Robinson (Publicysta
      "Washington Post"). - Prowadzimy wojne z ideologia i frontalne ataki na
      nia tylko ja rozpryskuja na wszystkie strony.
      To zupeˆlnie jak proba zniszczenia rteci mˆlotem".
      • uniaeuropejska1 Re: Amerykanie w Iraku na granicy załamania psych 09.05.07, 11:50
        A gdzie wewnętrzny sondaż Al-Kaidy?Możemy go sobie wyobrazić 100% wojowników
        Allacha popiera tortury niewiernych,100% wojowników Allacha popiera by
        niewiernych nie traktować z godnością i szacunkiem,bo.....bo niewierni są gorsi
        od zwierząt.
    • darthmaciek tytul typowy dla GW, nie przystajacy do tresci 07.05.07, 13:25
      to, ze zolnierze na linii frontu stresuja, to ze czesciej rozpadaja sie ich
      malzenstwa i to, ze w miare jak ich oddzialy ponosza straty, sa mniej sklonni
      patyczkowac sie z nieprzyjacielem (zwlaszcza takim, ktory w dzien nosi cywilne
      ubrania), nie jest niczym dziwnym. Nie widze jednak w tym tekscie zadnych
      informacji o kryzysie w armii amerykanskiej w Iraku. Nie ma informacji o
      buntach lub chocby aktach niesubordynacji, doszlo jak na razie tylko do dwoch
      bardzo ciezkich zbrodni przeciw cywilom, ktorych winni moga sie spodziewac (co
      do niektorych) kary smierci, wojska Amerykanskie prowadza operacje dalej i
      ostatnio nawet zaczelo im troche lepiej isc, zwlaszcza w prowincji Anbar
      (zapraszam do NYT, jest slide show o wspôlnych patrolach amerykansko-sunickich
      przeciw Al Qaidzie).
      Redaktorzy GW na granicy zalamania nerwowego? To bylby chyba lepszy tytul.
      • matrek Re: tytul typowy dla GW, nie przystajacy do tresc 07.05.07, 13:35
        Akurat do NYT to ich nie zapraszaj, bo tam znajda nowa pozywke dla swoich
        frustracji.
    • dorotahgw nasi UBecy by się tam doskonale nadawali 07.05.07, 16:41
      plorg napisał:

      > Jezeli to oficjalny raport Pentagonu, to rzeczywistosc musi byc co najmniej
      > dwa razy gorsza.
    • mars_99 kara za bandycki napad na Iraq 07.05.07, 17:17
      Debiljowcom i ich mocodawcom z zlodziejskich wielkich koncernow
      zapachniala darmowa,ukradziona iracka ropa.. miejmy nadzieje ze
      wszyscy tam zwariuja.
    • woparachgazu Ile cywilów wymordują dziś US-bandyci? 07.05.07, 19:50
      Ile będzie trupów dzieci, a ile dorosłych Irakijczyków, ile bedzie dzisiaj
      torturowanych i molestowanych seksualnie ?
      Dziękowac trzeba mułzumanom że trzymają tą chołotę w strachu, bo jakby nie, to
      może wynaturzeni US-mordecy byliby dziś pod Krakowem.

      ----
      .."I feel like God wants me to run for president for the third time.
      I can't explain it, but I sense my country is going to need me. Something is
      going to happen. I know it won't be easy on me or my family, but God wants me
      to do it."

      G.W.Bush

      • darthmaciek to, ilu ludzi zabije dzis Al Qaida - to Ci wisi ? 07.05.07, 21:36
        Niewazne, ze codziennie ekstremisci muzulmanscy z Al Qaidy detonuja samochody
        pulapki w tlumie cywilow, niewazne, ze codziennie w Afganistanie zabijaja
        ludzi, ktorych jedyna wina jest to, ze nie chca zyc w teokratycznym jaskiniowym
        totalitaryzmie (jak np nauczycieli uczacych w szkolach dla dziewczat). To Cie
        nie obchodzi - wazne, zeby przysr...c Amerykanom. No wiec rob to dalej
        przyjacielu, na tym forum i gdzie indziej. I nie zaluj sobie - w koncu
        wydalanie resztek organicznych jest dla organizmu pozyteczne.
        • woparachgazu Re: to, ilu ludzi zabije dzis Al Qaida - to Ci wi 07.05.07, 22:10

          Szkoda ze nie cytujesz lamentu i placzu tych tysiecy rodzin ktorych dzieci,
          matki i ojcowie zostali zamordowani przez US-bandytow, czlonkow Busha Nostra,
          wspolczesnych los conquistadores.

          Nie rozśmieszaj mnie rabi. Manipulowac to sobie mozesz takimi jak ty
          pastuchami, te bajery wstawiaj u siebie w Izraelu...
          • roger39 Klamliwy raport Pentangonu 07.05.07, 23:06
            Po samej statystyce rozpadu malzenstw widac , ze raport stara sie zmniejszyc
            rozmiary tragedii . Podaja , ze 20 procent sie rozwodzi wskutek sluzby w
            Iraku , tymczasem wiekszosc amerykanskich malzenstw trwa do momentu kiedy
            koncza sie pieniadze z weselnych prezentow .
          • darthmaciek poskrob antyamerykanina, znajdziesz antysemite 08.05.07, 12:06
            czy kazdego rozmowce na dzien dobry traktujesz jako Zyda? Rozczaruje Cie
            jednak - mozna byc proamerykanskim i proizraelskim i jednoczesnie byc Polakiem
            i katolikiem.

            Pozdrowienia i zyczenia dlugiego i szczesliwego zycia i obys nigdy nie dozyl
            dnia, kiedy USA, ktorych tak nienawidzisz, przestana byc dominujaca potega na
            tym swiecie; albowiem bedzie to poczatek bardzo ciekawego i bardzo smutnego
            okresu w historii......
            • woparachgazu Re: poskrob antyamerykanina, znajdziesz antysemit 08.05.07, 14:16
              Mnie nazywasz antysemita? Wiesz co to okreslenie oznacza?
              Oznacza ni mniej ni wiecej rasowa nienawisc do ludow semickich (Zydow, Arabow
              itp.). To ze ktos protestuje przeciwko ludobojstwu i rasizmowi, ktory widze w
              poczynaniach tego panstwa w stosunku do Palestynczykow (apartheid) oraz w
              zbrodniczej masakrze ludnosci cywilnej Libanu. Chyba widzisz, ze nie ma tu ani
              kropli nienawisci do jako takich Zydow (w rozumieniu rasy itp.), co ciekawsze
              podziwiam tych z was, ktorzy potrafia demonstrowac w Tel-Awiwie przeciw wojnie.
              Stad twierdze, ze to raczej ty jestes antysemita, bo nienawidzisz Arabow
              (jezeli sie myle to mnie popraw...)

              Oczywiscie swiat nie bedzie doskonaly po upadku US, ale byc moze nieco bardziej
              humanitarny, dlaczego - bo zadne panstwo nie bedzie mialo wystrczajacej sily by
              zdominowac inne, taka bezpieczna rownowaga strachu, przynajmniej przez jakis
              czas. Potem na pewno wyloni sie nastepny hegemon rodzaju Hitler czy Bush,
              prawdopodobnie to Chiny wypelnia pustke po US i zdominuja swiat, EU nie ma
              takich zapedow.

            • uniaeuropejska1 Re: poskrob antyamerykanina, znajdziesz antysemit 09.05.07, 11:55
              Może edukuje się na stadionie,w oparach white power.
      • uniaeuropejska1 Re: Ile cywilów wymordują dziś US-bandyci? 09.05.07, 11:52
        Woparachkleju raczej.
    • mosessex Re: 14 załamanych psychicznie udało sie do Allaha 08.05.07, 01:42
      w dniu 6 maja 12 US-ludobójców wyleciało do Allaha w Iraqu i 6 maja 2 US-
      ludobójców wyleciało do Allaha w Afganistanie.Najprawdopodobniej skokami
      naprzód udali sie do Piekła.
      • darthmaciek Re: 14 załamanych psychicznie udało sie do Allaha 08.05.07, 09:41
        jesli udali sie do Allaha, to zaiste sa w Piekle. Przeczytaj jeszcze raz swoj
        post - pieknie Ci wyszlo....
        • ayeka Re: 14 załamanych psychicznie udało sie do Allaha 08.05.07, 14:53
          14 zginęło. No nie , śmieszy mnie ta wojna. To mają być straty ? W ciagu
          długiego majowego weekendu 6 razy wiecej ludzi zgineło w Polsce w wypadkach
          drogowych. Na kilkadziesiąt tysiecy USArmiejców w tych krajach to jest to po
          prostu zabwne. To ma być stres , to ma być zagrożenie ?
    • misza36 Re: Amerykanie w Iraku na granicy załamania psych 08.05.07, 09:46
      wiecej ginelo irakijczykow za rzadow saddama czy busza ktos zna statystyki?
    • czesiekkk Re: Amerykanie w Iraku na granicy załamania psych 08.05.07, 22:37
      Cóż to wojna szarpana, która niszczy amerykańskie esprit de corps, pieczołowicie
      odbudowywanego po wojnie w Wietnamie. Ameryka pozostanie potęgą militarną na
      świecie, ale wojskowym będzie śnił się po nocach Irak i beznadziejne położenie w
      jakim się tam znaleźli na skutek błędnych decyzji podjętych przez polityków z
      Waszyngtonu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka