Dodaj do ulubionych

Duchy lewicy

06.06.07, 08:03
trafne podsumowanie sytuacji - niemniej z jednym, acz istotnym,
zastrzezeniem: pan kwasniewski oczyszczajacy lewice. mam powazne watpliwosci,
czy bylby zdolby to uczynic. owszem, ma popularnosc i wystarczajaco duzo
politycznego sprytu, aby nie byc wiazany z cala zgnilizna sld. to jednak
wcale nie oznacza, ze tak istotnie jest. oprocz epizodu wojny o wplywy z p.
millerem, p. kwasniewski byl niekwestionowanym liderem sld - i chetnie
firmowal wszystko swoim nazwiskiem - w szczegolnosci niejasne przenikanie sie
polityki i biznesu [tzw. kapitalizm polityczny]. w sledztwach dotyczacych
wielu patologii pojawia sie jego nazwisko. rowniez p. oleksy, zagrozony,
dawal do zrozumienia, ze sam na dno nie pojdzie. podobnie zapewne zachowalaby
sie cala wierchuszka sld ostatnich lat, gdyby sld probowaloby rzeczywiscie
zmienic tozsamosc. w tej sytuacji ucieczka do przodu jest najbardziej
logicznym wyjsciem - ktore juz raz wypalilo: udal sie zabieg liftingu pzpr-
>sdrp. i tak jak wtedy, z pierwszej linii znikaja niewygodni aktualnie
dzialacze, ale nikt sie nie wazy ich krytykowac, a oni pozostaja autorytetami
dla srodowiska. tym razem dodatkowo przypieli sobie do kozucha kwiatek pd.
czy ten zabieg socjotechniczny sie uda? niewykluczone, chociaz zapewne nie na
ta skale - sa znacznie silniejsi konkurenci w walce o dusze [szczegolnie pis -
platforma poki co nie potrafi sie okreslic i przynajmniej 10% wyborcow moze
zmienic barwy zanim pan tusk zrozumie, co sie wokol niego dzieje] i poparcie
mediow tez nie tak juz silne jak 15 lat temu, choc pozostaje znaczne
Obserwuj wątek
    • andrzej-ciupinski Duchy lewicy 06.06.07, 08:50
      Nie wierzę w odrodzenie lewicy w Polsce pod obecnymi sztandarami i aktualnym
      kierownictwem i Kwasniewski niczego nie zmieni.
      SLD wygląda w tej chwili jak samolot,który nie może oderwać się od ziemi.I nie
      wiadomo,czy nie może wystartować bo balast za duży(starzy towarzysze!),czy
      dlatego,że pilot do niczego?

      AC
    • malgorzata0111 Duchy lewicy 06.06.07, 08:52
      Założeniem partii lewicowej są lewicowe poglądy nawet jeżeli są skrajne i nie
      można z tego powodu stawiać zarzutów liderom SLD. Na lewej stronie sceny
      politycznej Sojusz założył działania skrajne, bo takie sa w pisane w jego
      program i założenai polityczne. Nie tutaj myślę leży problem. Podobnie skrajna
      jest LPR czy też ugrupowanie p. Marka Jurka. Taki elektorat, czy to na prawicy
      czy na lewicy, bedzie zawsze. Problemem SLD zarówno na szczeblu krajowym jak i
      lokalnym to brak zrozumienia dla obecnej sytuacji. Jezeli przyjmuje sie poglady
      skrajne to nalezy założyć, ze bedzie sie raczej partią o mniejszym znaczeniu na
      scenie politycznej, że pozostanie takiej partii tylko niezmienny od lat wierny
      elektorat. Przywódcy Sojuszu nie potrafią jednak zrozumieć, że należałoby
      zrezygnować z pozycji lidera w walce o powrót lewicy do władzy. Moje własne
      doswiadczenia ze współpracy z tym ugrupowaniem uzmyslowiły mi jeden ważny fakt.
      Zagrożeniem dla SLD jest przekonanie jego członków, że są jedynymi
      przedstawicielami lewicy, że tylko oni mogą poprowadzić ją do zwycięstwa. A tak
      juz niestety nie jest. Należałoby troche spuścic z tonu i dopuścic do słowa
      innych przywódców partii lewicowych i centrolewicowych. Faktem jednak jest, że
      poza populistycznymi hasłami brak jest Sojuszowi pomysłów na rozwiązanie
      ważnych dla Państwa problemów. W obecnej chwili nie wystarczą juz hasła, nalezy
      podjąć działania związane z pomocą grupom wykluczonym z takich czy innych
      działań Państwa. ylko, że SLD stawia głównie na propagande sukcesu a nie na
      realne działania. Najgorszym chyba tez ze sposobów jest gra na zasadzie
      ciągłego atakowania ugrupowań rządzących. Oni ośmieszają sie i bez udziału SLD.
    • free_europe Duchy lewicy 06.06.07, 12:00
      Mysle ze komentarz Gadomskiego jest mocno przeinteklektualizowany. Wystarczyło
      posłuchać Olejniczaka aby wiedzieć jedno na pewno: chce władzy i pomysł na nią
      ma wyłącznie jeden - kiełbasa wyborcza i populizm. Damy wszystkim i to 2 razy
      więcej niż inni. Teraz obiecuje ale gdyby nie daj Boże doszedł do władzy niema
      na Polskę i ekonomię totalnie żadnego pomysłu. To po prostu cyniczny
      nieopierzony typek. Szeroki uśmiech i pełne rozdawnictwo na prawo i lewo z
      nieswojej kieszeni. A wjaki sposób? A kogo to obchodzi? - To najbardziej
      prostacka ale niestety nieraz skuteczna recepta na przejęcie władzy.
    • indris A co z Irakiem ? 06.06.07, 12:35
      Podobno była tam jakaś dyskusja na ten temat, ale nic z niej nie wynikło.
      Dobrze, żeprzynajmniej sprzeciwili się tarczy. Ale od odpowiedzialności za
      awanturę iracką SLD nie ucieknie i dopóki jej nie potpi, nie będzie miał prawa
      nazywać się lewicą.
    • adrem63 Re: Duchy lewicy 06.06.07, 13:59
      Niezła analiza Gadomskiego, ale gdzież tu przekręt ?
      Przekręt neoliberała polega na tym, że Gadomski bez żenady nazywa SLD lewicą.
      Z takim bowiem przeciwnikiem chciałby mieć do czynienia.

      Niech będzie pochwalona SLD – zawsze lewica !
      :-)
    • babariba-babariba p. red. Gadomski słusznie prawi, że... 06.06.07, 16:06
      ... podwyższenie płacy minimalnej do oszołamiającego poziomu 1.400 zł/mies.
      doprowadzić by musiał do wyłączności octu i musztardy na półkach funkcjonujących
      w Polsce marketach. Z pewnością słusznie to prawi. BO TAK TYLKO PRAWI p.
      Gadomski jeno prawi. Bo gó.. wie o tym
      Ale niech wezmnie i DOWÓD jakiś przeprowadzi swoich przekonań. Bo takie
      PRAWIENIE - PIE..NIEM W BAMBUS jest jedynie.
    • abba15 Duch lewicy - Dyduch chyba 07.06.07, 07:19
      Jest miejsce na nowy centrolew
      to miejsce to jest świński chlew
      lub też może być ono na drzewie
      tam skąd zeszło to UB-adziewie
    • sam_sob Re: Duchy lewicy 07.06.07, 07:29
      Duch jest dobry na lewicę lewych interesów nic nie widać, nic nie słychać i
      wszyscy ani mru mru i z tego powodu Oleksy też już "Duch", tak jak Dyduch!
    • adrem63 Re: Duchy lewicy 07.06.07, 11:25
      „- Jeśli ktoś mówi tylko o dzieleniu, a nie mówi, skąd wziąć na to środki, to
      jest to lewica sentymentalna (...) Nowoczesna lewica to taka, która "potrafi
      sprawiedliwie dzielić, ale też potrafi tworzyć warunki dla stałego i wysokiego
      wzrostu gospodarczego" .
      - kokietuje Leszek Miller swoją błyskotliwością sformułowań.
      W tekscie rozszyfrowanym oznacza to – aby wszystkim było lepiej to najpierw
      bogatym musi być cudownie, a biednym gorzej.

      Leszek Miller zdaje się nie wiedzieć, że dla SLD gra obecnie podwójną rolę.
      Z jednej strony farbowanego lisa, a z drugiej strony trupa w szafie, podobnie
      jak inny Leszek dla innej partii.
      Oj te Leszki...

      Rozwiązaniem problemu byłoby przejście Leszka M. do PO, gdzie mógłby nawet
      zagrać rolę jednego z trzech tenorów (po zakneblowaniu Rokity),
      a jego neoliberalne futerko lśniłoby całym swoim naturalnym blaskiem.
      • sam_sob Re: Duchy lewicy 09.06.07, 08:54
        adrem63 napisał:

        >
        > Leszek Miller zdaje się nie wiedzieć, że dla SLD gra obecnie podwójną rolę.

        Myślę, że doskonale zdaje sobie sprawę. Myślę także, że wie dlaczego przegrał i
        wiąże się to ze zlekceważenia siły ludzi z ORDYnackiej z Kwaśniewski, Kaliszem,
        Jakubowską, Nikolskim i Czarzastym na czele. Tego bezkarnie nie można było
        czynić.
        • adrem63 Re: Duchy lewicy 09.06.07, 14:21
          Chyba wie czym jest teraz dla SLD, ale robi wrażenie jakby nie wiedział.

          Pewnie masz rację co do grupy Ordynacka i kto tam za nią stał.
          Leszkowi Millerowi trzeba oddać, że „ma charakter” i domyślam się, że nie
          leżała mu rola posłusznego wykonawcy.
          Co do faktycznego znaczenia owej grupy nie mam jeszcze wiedzy,
          myślę że „grupa trzymająca władzę” to pojęcie szersze obejmujące splot ludzi i
          grup interesów, nie koniecznie identyfikujących się z Ordynacką.

          • sam_sob Re: Duchy lewicy 10.06.07, 07:58
            adrem63 napisał:

            > Co do faktycznego znaczenia owej grupy nie mam jeszcze wiedzy,
            > myślę że „grupa trzymająca władzę” to pojęcie szersze obejmujące sp
            > lot ludzi i grup interesów, nie koniecznie identyfikujących się z Ordynacką.

            Moim zdaniem Ordynacka to świetny kamuflarz dla "grupy trzymającej władzę", a
            jej skład personalny daję kontrolę nad wszystkim grupami politycznymi, w tym
            kraju. To taka super mafia, gdzi klamrą wieńczącą jest tylko "rządza władzy nad
            kapitałem" bez jakiegokolwiek bawienia się w nikomu nie potrzebne ideologiczne
            brednie.
            • sam16 Re: Duchy lewicy 10.06.07, 14:50
              sam_sob napisał:

              > adrem63 napisał:
              >
              > > Co do faktycznego znaczenia owej grupy nie mam jeszcze wiedzy,
              > > myślę że „grupa trzymająca władzę” to pojęcie szersze obejmuj
              > ące sp
              > > lot ludzi i grup interesów, nie koniecznie identyfikujących się z Ordyna
              > cką.
              >
              > Moim zdaniem Ordynacka to świetny kamuflarz dla "grupy trzymającej władzę", a
              > jej skład personalny daję kontrolę nad wszystkim grupami politycznymi, w tym
              > kraju. To taka super mafia, gdzi klamrą wieńczącą jest tylko "rządza władzy nad
              >
              > kapitałem" bez jakiegokolwiek bawienia się w nikomu nie potrzebne ideologiczne
              > brednie.

              Wiedzialem ze z waszej dyskusji mozna dojsc do tych samych wnioskow do jakich
              doszedl Macierwicz w rporcie po likwidacji WSI.
              Cytuje nie doslownie;Z duza doza prawdopodobienstwa mozna stwierdzic o
              powiazaniach swiata polityki,biznesu i grup przestepczych.
              Grupa trzymajaca wladze lze-elity,nieznane sily ,UFO to wszystko sa wytwory
              chorej wyobrazni rzadzacych chociaz posiadaja cechy duzego prawdopodobiensta.

              Duze prawdopodobienstwo istnialo rowniez w tajemnicach szafy Lesiaka,ktore to
              rewelacje mialy wstrzasnac swiatem polityki.
              Raport o WSI roniez mial byc kopalnia dowodow na prawdopodobienstwa powiazan a
              okazalo sie,ze jest podrecznikiem dla obcych wywiadow o metodach dzialania
              polskich sluzb wywiadowczych i zdekonspirowaniu agentow.

              sam_sob napisal,ze jest dumny z tego rzadu bez odwolania sie do konkretow na
              ktorych opiera swoja opinie.

              Mnie ten rzad i jego pociagniecia przerazaja a podstawy mojego myslenia podalem
              wyzej.
              • sam_sob Re: Duchy lewicy 12.06.07, 08:25
                sam16 napisał:

                >
                > Mnie ten rzad i jego pociagniecia przerazaja a podstawy mojego myslenia
                > podalem wyzej.

                Na pewne rodzaje strachu lekarstwo nie istnieje i jest naturalnym odruchem, np
                z powodu: "Lęk frontu obrońców III RP, którzy mają powody, aby się bać IPN,
                prokuratury czy CBA, obejmuje szerokie i wpływowe kręgi. Bohaterowie wszystkich
                afer, łączcie się! Może uda się wam swoim strachem zarazić społeczeństwo. Może
                raz jeszcze Polacy dadzą się przekonać, że wasz interes jest ich interesem".
                Trudno go nie rozumieć i nie przeceniać z powodu uzasadnionych powodów ale to
                nie może być usprawiedliwieniem dla tych co prawo szanują.
                Można za jazdę rowerom po pijaku zamknąć na pół roku, to tym bardziej można
                było zamknąć znanego aktora za jazdę po pijaku wbez prawa jazdy z powodu jego
                utraty za to samo wykroczenie. Skoro tego nie uczyniono, to powód do krytyki i
                dowód na sankcjonowanie kar, bez zachowania konstytucyjnej zasady równości
                wszystkich wobec prawa.
                • sam16 Re: Duchy lewicy 12.06.07, 15:47
                  sam_sob napisał:

                  > sam16 napisał:
                  >
                  > >
                  > > Mnie ten rzad i jego pociagniecia przerazaja a podstawy mojego myslenia
                  > > podalem wyzej.
                  >
                  > Na pewne rodzaje strachu lekarstwo nie istnieje i jest naturalnym odruchem, np
                  > z powodu: "Lęk frontu obrońców III RP, którzy mają powody, aby się bać IPN,
                  > prokuratury czy CBA, obejmuje szerokie i wpływowe kręgi.
                  >
                  Mowisz od rzeczy i zaprzeczasz sobie.
                  Pod artykulem Zobro musi odejsc piszesz ze CBA i IPN boi sie mniejszosc.
                  Tutaj na domiane boja sie szerokie i wplywowe kregi.

                  > bez zachowania konstytucyjnej zasady równości
                  > wszystkich wobec prawa.

                  Calkowiecie sie z toba zgadzam,ze powinna istniec ronosc wobec prawa i powinna
                  obejmowac przede wszystkim czlonkow rzadu.

                  Czlonkowie tego rzadu nie szanuje prawa i stawiaja sie ponad nim a celuje w tym
                  wlasnie min.sprawiedliwosci,ktory za nic ma przepisy prawa wydaje wyroki bez
                  przewodu sadowego.

                  Proponuje osadzic wszystkich przestepcow IIIRP jak rowniez IV RP ale niech to
                  nie beda igrzyska dla motlochu jak to robi obecna wladza. Niech zajma sie tym
                  sady i odciaza rzadacych od scigania przestepcow bo poki co nie maja w tym
                  zadnych sukcesow.To rowniez doprowadzi ich do rychlego upadku na co ja
                  osobiescie czekam bo nie moge zniesc chamstwa i glupoty reprezentowanej przez te
                  rzad i koalicjantow.
                  • sam_sob Re: Duchy lewicy 13.06.07, 07:28
                    sam16 napisał:
                    >
                    > Proponuje osadzic wszystkich przestepcow IIIRP jak rowniez IV RP ale niech to
                    > nie beda igrzyska dla motlochu jak to robi obecna wladza. Niech zajma sie tym
                    > sady i odciaza rzadacych od scigania przestepcow bo poki co nie maja w tym
                    > zadnych sukcesow.To rowniez doprowadzi ich do rychlego upadku na co ja
                    > osobiescie czekam bo nie moge zniesc chamstwa i glupoty reprezentowanej przez
                    > te rzad i koalicjantow.

                    Ble, bleble nikt nic nie wie.
                    • sam16 Re: Duchy lewicy 13.06.07, 16:15
                      ble ble.......
                      Zabraklo argumentow?

                      • sam_sob Re: Duchy lewicy 14.06.07, 07:39
                        sam16 napisał:

                        > Zabraklo argumentow?

                        Ależ skąd, jako że: ble, bleble to też argument w tej ściśle określonej
                        sytuacji.
                        • sam16 Re: Duchy lewicy 14.06.07, 12:45
                          W Kanadzie tez jest rzad konserwatywny.Jego premier S.Harper stworzyl
                          mniejszosciowy rzad ,ktory oczywiscie ma poparcie Busha i w zwiazku z tym
                          kanadyjscy zolnierze beznadziejnie gina w Afganistanie.
                          Jako mniejszosciowy premier Harper musi zabiegac o wzgledy koalicjantow i na
                          dluzsza mete wyborcow.
                          W praktyce partia konserwatywna stoi przed duzym wyzwaniem,jak przedstawic
                          konserwatywne poglady,zeby mialy ludzka twarz.
                          Idee konserwatywne bowiem pochodza z innej epoki ktora juz odeszla.
                          Konsewatysci musza odpowiedziec np.czy homoseksualista to czlowiek i czy mu sie
                          naleza prawa ludzkie.Czyli czy wolno mu sie zakochac w osobie tej samej plci,czy
                          moze sluzyc w wojsku,czy moze byc premierem,wychowywac dzieci itd.

                          Lewica ze swoimi pogladami jest bardziej wspolczesna i latwiejsza do przyjecia
                          nawet przez Kosciol niz ideologia konserwatywna.
                          W idei lewicowosci po odrzuceniu tego co do niej wniosl Stalin i realny
                          socjalizm jest w dalszym ciagu idea z ktora jak wczesniej ktos wspominal
                          sympatyzowal takze JPII.
                          Ma ona wiec szanse powodzenia pod warunkiem ze odetnie sie od zbrodni dokonanych
                          w imieniu "sprawiedliwosci spoelecznej"
                          Nie mam lewicowych pogladow ale jestem przeciwnikiem konserwatyzmu jako
                          ideologii umarlej.
                          W Polsce nawet nie chodzi o to czy w nastepnych wyborach lewica wygra czy
                          zdobedzie znaczniejsza liczbe glosow.
                          Polsce potrzeba,zeby wyglal zdrowy rozsadek.Taka nadzieje daje nowy ruch na
                          rzecz demokracji.
                          Demokracja to ciagla nauka.
                          Demokracja to przestrzeganie i poszanowanie porzadku prawnego opartego na
                          racjonalnych przeslankach a nie na dogmatach.
                          Poniewaz konserwatysci ciagle odwoluja sie do dogmatow wiary jako podstawy
                          myslenia politycznego sa niestety skazani na niepowodzenie.
                          Dogmatyczne myslenie nie ma nic wspolnego ze zdrowym rozsadkiem.

                          • adrem63 Re: Duchy lewicy 14.06.07, 19:47
                            Po co Ty samie16 Polakom pleciesz dyrdymały o jakichś dogmatach.
                            Oni zastanawiają się czy można znaleźć w Polsce choćby „kilku sprawiedliwych”,
                            uczciwych i chętnych pracować dla dobra tego kraju, którzy skierują ich sprawy
                            na właściwe tory, bo jak dotąd to nikt się nie sprawdził.

                            A propos, czy ten „nowy ruch na rzecz demokracji” to nie jest przypadkiem ta
                            sama banda co w ramach „transformacji” pomogła rodakom „uwolnić się” od swoich
                            oszczędności,
                            a majątek narodowy w dużej części sprzedała za 10% wartości w obce ręce ?
                            • sam16 Re: Czy koserwatzm ma zwiazek z dogmatami???? 14.06.07, 20:49
                              W encyklopedycznej definicjii koserwatyzmu nie ma mowy o dogmatach.
                              W praktyce jednak konserwatysci b.czesto odwoluja sie do dogmatow jako prawd
                              niepodwazalnych.
                              Oczywiscie to jest tylko mydlenie ludzim oczu.W praktyce politycy konserwatywni
                              czasami nawet nie sa wierzacymi ale udaja wierzacych zeby przypodobac sie
                              elektoratowi.
                              Przyklad;Bush chodzi co niedziela do kosciola i uczeszcza na nauki biblijne
                              ktore rowniez odbywaja sie w Bialym Domu.Czyli udaje wierzacego.
                              W praktyce bowiem ma za nic przykazanie "Nie zabijaj"wysylajac mlodych
                              Amerykanow do Iraku i w imie demokracji mordujac ponad pol miliona
                              Irakijczykow,ktorzy maja to nieszczescie,ze urodzili sie w Iraku i mieli tyrana
                              za prezydenta.
                              Kaczynkski rowniez udaje wierzacego katolika ale w praktyce ignoruje
                              najwazniejsze przeslanie chrzecijanskie jakim jest PRZEBACZENIE.
                              Lustracja (czytaj szukanie hakow na niepokornych)jest dowetem chorych
                              psychicznie dwiantow.
                              Przy tej okazji chcialem zaznaczyc,ze jestem za ukaraniem przestepcow ktorzy
                              okradli panstwo i ktorzy dzialali na szkode obywateli jako agenci SB.Niech to
                              sie jednak dzieje w sadzie.
                              Inny konserwatysta Giertych i jego tatus jeszcze dobitniej trzyma sie dogmatow
                              zaprzeczajac teorii ewolucji.
                              Teoria to jeszcze nie dowod ale dogmat,ze P.Bog stworzyl swiat tez nie jest
                              dowodem tylko prawdo podana do wierzenia.

                              Jesli chodzi o szukanie kilku sprawiedliwych i uczciwych w wydaniu PiS tez mamy
                              niezle przyklady.
                              Kaczynscy obsadzaja niekompetentnymi ludzimi stnowistka co nie ma nic wspolnego
                              z ucziwoscia ani sprawiedliwoscia.

                              Wildstein w TV,etnograf w stoczni,Lepper uczciwy wicepremier,Giertych
                              sprawiedliwy minister MEN,nie mowiac o Ziobro,Dornie i innych Kurskich.
                              Sami krysztalowo czysci i sprawiedliwi, bogobojni chrzescijanie.

                              Tak wyglada konserwatyzm w wydaniu polskim.
                              Sam sprobuj odpwiedziec sobie na pytanie czy to ma cos spolnego z szukaniem
                              sprawiedliwych i uczciwych czy jest to zwyczajna walka zeby utrzymac sie przy
                              korycie tak jak to bylo w PRL.
                              • adrem63 "w tym szaleństwie jest metoda" 15.06.07, 17:07
                                Samym Kaczyńskim trudno jest zarzucić nieuczciwość co nawet uznaje opozycja.
                                Janusz Majcherek pisze w GW w kwietniu br.:

                                „Czy więc prawo do zaprowadzania wartości w życiu publicznym mają jedynie
                                ludzie, których osobistej cnoty nie sposób zakwestionować? Gdyby tak było, to
                                zapewne nie znajdziemy wielu polityków bardziej pod tym względem zdatnych niż
                                Marek Jurek, Jolanta Szczypińska, Zbigniew Romaszewski, Lech Kaczyński czy
                                nawet jego brat Jarosław. Przywódcom moralnej rewolucji nie można odmówić
                                osobistej uczciwości, wierności wyznawanym ideałom, niezłomności charakteru,
                                szlachetności intencji i wielu innych zalet.”

                                Była ciekawa dyskusja na temat tego tekstu Majcherka w wątku pt. „Ostrożnie z
                                wartościami”
                                Myślę, że obecnie Kaczyńscy nie mają dużego wyboru w obsadzaniu stanowisk, ale
                                to się może powoli zmieniać. Dla budowania silnej władzy podobno najtrudniejsze
                                są pierwsze osiem lat.
                                :-)
                                • sam16 Re: W tej nieuczciwosci jest metoda.... 15.06.07, 22:01
                                  adrem63 napisał:

                                  > W potocznym rozumieniu czlowiek uczciwy to taki ktory nie kradnie i nie
                                  wykorzystuje stanowiska do czerpania nieuzasadnionych korzysci materialnych.
                                  > Zeby ten obraz byl pelny nalezy roniez dodac cechy osobowe ktore moj
                                  przedmowca adrem63 zechcial wyliczyc czyli;
                                  >

                                  > Przywódcom moralnej rewolucji nie można odmówić
                                  > osobistej uczciwości, wierności wyznawanym ideałom, niezłomności charakteru,
                                  > szlachetności intencji i wielu innych zalet.”

                                  Z historii wiemy ze zadna rewolucja nie zostala doprowadzona do konca.
                                  Wszystkie rewolucje pozostawily po sobie tylko piekne hasla a kiedy przyszlo do
                                  ich realizacji,zawsze konczylo sie fiaskiem.
                                  Tak bylo z rewolucja francuska,pazdziernikowa i rewolucja solidarnosci.
                                  Tak samo skonczy sie a raczej konczy sie rewolucja nazywana "moralna"ktora ma
                                  zapoczatkowac IVRP.
                                  Rewolucja polega na burzeniu starego porzadku i wprowadzaniu nowego.
                                  Kazda rewolucja pociaga za soba ofiary w ludziach (co jest najtragiczniejsze w
                                  tym przedsiewzieciu) i po kazdej rewolucji nastepuje stabilizacja czyli powrot
                                  do dawnych praktyk ktore byly powodem rewolucji.

                                  Tak dzieje sie z rewolucja moralna w Polsce,ktora wlasciwie juz przeszla do fazy
                                  koncowej.Jakie gloszono hasla odnowy moralnej?

                                  Fachowcy po konkursach na stanowiska panstwowe.Bezwzgledna walka z trwonieniem
                                  panstwowych pieniedzy,tanie panstwo itd.-znacie to lepiej niz ja.
                                  Gwarancja spelnienia tych hasel miala byc uczciwosc przywodcow PiSu ktorzy
                                  zapeniali niejednokrotnie o swoim zdeterminowani.
                                  Mialo rowniez nigdy nie byc koalicji z Samoobrona i ludzie w to wierzyli bo
                                  zapewnienia te padaly nie skad innad tylko z ust samego wodza Kaczynskiego
                                  ktoremu podobno nie sposob udowodnic nieuciwosci.

                                  Kaczynskiemu nie trzeba udowadniac nieuczciwosci bo lamanie obietnic wyborczych
                                  ktore sa nieuczciwoscia sa widoczne na kazdym kroku.
                                  Tak,ze prosze mi nie mowic o uczciwosci.
                                  Nieuczciwe jest rowniz dzielenie spoleczensta na ZOMO i tych popierajacych PiS.
                                  Nieucziwe jest uzywanie klamst (Tusk i jego dziadek) w kampani wyborczej.
                                  Nieuczciwoscia sa rowniez praktyki osadzania niekompetentnymi ludzmi stanowisk
                                  panstwowych ktore adrem63 tlumaczy tak;

                                  > Myślę, że obecnie Kaczyńscy nie mają dużego wyboru w obsadzaniu stanowisk, ale
                                  > to się może powoli zmieniać.

                                  Moze sie powoli zmienic ale niuczciwoscia bylo mowic,ze bedzie inaczej.
                                  Poza tym nie ma czasu czekac osiem lat.
                                  Po osmiu latch tych nieuczciwosci bedzie jeszcze wiecej.
                                  Tak wiec prosze mi nie mowic o uczciwosci.
                                  Uczciwosc nie rowna sie z madroscia.
                                  Juz wczesniej pisalem ,ze mnie nie zalezy czy poltyk jest uczciwy czy nie.
                                  JEstem nawet sklonny tolerowac materialne korzysci z pelnionych funkcji w mysl
                                  ewangelicznej zasady "wolu mlucacemu pyska nie zawiazesz"
                                  Nie moge jednak tolerowac chamskiego traktowania obywateli przez przedstawicieli
                                  wladzy ignorancji prawa,ograniczanie praw obywatelskich,stosowanie
                                  komunistycznych metod dyscyplinowania ludzi.(sady 24 godzinne,wysokie
                                  kary,podsluchy i ogolne zastraszenie spoleczenstwa)
                                  • sam_sob Re: W tej nieuczciwosci jest metoda.... 16.06.07, 08:09
                                    Ta twoja "wyliczanka" nie ma większego sensu, bo fakty świadczą co innego.
                                    Przeciwnicy są wyłącznie opętani strachem, a zwykli ludzie w coraz większym
                                    stopniu odnoszą wrażenie, że ich sytuacja się poprawia.
                                    • sam16 Re: W tej nieuczciwosci jest metoda.... 16.06.07, 17:02
                                      "wyliczanka nie ma wiekszego sensu bo fakty swiadcza co innego".
                                      Jakie fakty??????- i o czym one swiadcza?
                                      Jesli Kaczynski kilka razy powtarza,ze nie bedzie koalicji z Samoobrona a potem
                                      jako ostatnia deski ratunku (zeby nie odpasc od koryta)chwyta sie koalicji z
                                      samoobrona to ten fakt swiadczy o;
                                      -osobistej uczciwosci?
                                      -niezlomnosci charakteru?
                                      -szlachtnosci intencji?
                                      Uczciwi nie klamia.Szlachetni nie podjudzaja jednych przeciw drugim.
                                      Niezlomnosc charakteru w kurczowym trzymaniu sie koryta jakos nie przemawia do
                                      mnie jako dobra cecha a juz z cala pewnoscia nie swiadczy o uczciwosci i
                                      szlachetnosci.
                                      • sam_sob Re: W tej nieuczciwosci jest metoda.... 16.06.07, 18:20
                                        Zapominasz o podstawowych faktach, że koalicja z Samoobroną powstała po
                                        uprzedniej odmowie ze strony PO i odmowie większości parlamentarnej do
                                        rozwiązania sejmu i przed terminowych wyborów. Zatem nie ma to nic wspólnego z
                                        tym o czym piszesz i co bezpodstawnie przypisujesz. A koryta chcą się trzymać
                                        wyłącznie ci co go utracili, a nie ci co dopiero się do niego dorwali i nie
                                        sięgneli jeszcze do jego dna. Jak dosięgną to dopiero możesz robić ten rejwach.
                                  • adrem63 politk nie musi być uczciwy !? 16.06.07, 11:09
                                    Twój pogląd na koalicję rządzącą znam, piszesz to wielokrotnie z uporem maniaka.
                                    To samo tylko w lepszej, urozmaiconej formie serwują zawodowi pismacy w GW,
                                    choćby i ten J. Majcherek, którego zacytowałem, ten zresztą jest nawet
                                    profesorem filozofii.

                                    Twój wywód na temat nieuczciwości rządzących jest dla mnie nieciekawy, a także
                                    nie jest wiarygodny, dlatego, że sam posuwasz się do nieuczciwości w dyskusji.
                                    Mianowicie cytowałem słowa Majcherka:
                                    „Czy więc prawo do zaprowadzania wartości w życiu publicznym mają jedynie
                                    ludzie, których osobistej cnoty nie sposób zakwestionować? Gdyby tak było, to
                                    zapewne nie znajdziemy wielu polityków bardziej pod tym względem zdatnych niż
                                    Marek Jurek, Jolanta Szczypińska, Zbigniew Romaszewski, Lech Kaczyński czy
                                    nawet jego brat Jarosław. Przywódcom moralnej rewolucji nie można odmówić
                                    osobistej uczciwości, wierności wyznawanym ideałom, niezłomności charakteru,
                                    szlachetności intencji i wielu innych zalet.”

                                    Ty natomiast w swoim tekscie wyrywasz z tego kawałek i sugerujesz innym
                                    czytelnikom, że to moje słowa pisząc:
                                    > Zeby ten obraz byl pelny nalezy roniez dodac cechy osobowe ktore moj
                                    > przedmowca adrem63 zechcial wyliczyc czyli;
                                    > Przywódcom moralnej rewolucji nie można odmówić
                                    > osobistej uczciwości, wierności wyznawanym ideałom, niezłomności charakteru,
                                    > szlachetności intencji i wielu innych zalet.”

                                    Takie przekręty są nie fair, albo nie czytasz uważnie, albo jesteś nieuczciwy.
                                    Na tej uczciwości chyba Ci jednak nie zależy, bo jak sam wyznajesz:

                                    > Juz wczesniej pisalem ,ze mnie nie zalezy czy polityk jest uczciwy czy nie.
                                    Więc i od siebie nie musisz wymagać – prawda ?

                                    I tu leży pies pogrzebany.
                                    Politycy nie muszą być uczciwi – politycy muszą być fajni, jak głoszą spece od
                                    PR.
                                    Więc i my nie musimy być uczciwi (w domyśle) i niech każdy grabi w swoją stronę
                                    ile się da i jak się da.
                                    Wiesz co ?
                                    To ja już wolę tych konserwatywnych poczciwców.
                                    • sam16 Re: politk nie musi być uczciwy !? 16.06.07, 18:17
                                      Nie rozumiem Twojego swietego oburzenia,ze zacytowalem slowa Majcherka jako Twoje.
                                      Gdyby to chodzilo o prawa autorskie to rozumiem ale w takiej dyskusji jak nasza
                                      to nie stanowi problemu.
                                      W Twoim poprzednim poscie z duma stwierdzasz ze nawet opozycja twierdzi ,ze
                                      Kaczynksim trudno jest zarzucic nieuczciwosc.
                                      Odnioslem wiec wrazenie ze utozsamiasz sie ze slowami Majcherka.Nie zauwazylem
                                      ze to byl tylko cytat ale to nie upowaznia Cie do oskarzania mnie o niuczciwosc.
                                      W naszej dyskusji to nie ma wiekszego znaczenia.Natomiast ciekawy jest sam
                                      "mechanizm"myslenia,ktory jako zywo przypomina sposob politycznej argumnentacji
                                      Kaczynskiego.Proste podzialy na dobro i zlo sa nieuczciwe i wprowadzaja w blad
                                      sluchczy tak jak to mialo miejsce podczas wiecu w stoczni.
                                      Nie jest bowiem prawda ze wszycscy Polacy ktorzy nie zgromadzili sie na wiecu to
                                      ZOMO czyli zlo a ci,ktorzy tam sie pokazali to samo dobro.
                                      Takie stawianie sprawy jest nieuczciwe a ten ktory to stara sie udowodnic
                                      sluchaczom(Kaczynski) jest zwyczajnym klamca.

                                      Kaczynski jest prawnikiem.Studia prawnicze to rowniez kursy logiki.
                                      Tak wiec wnioskuje ze Kaczynski znajac logike nieuczciwie i z premedytacja
                                      wprowadza ludzi w blad.(Chyba ze za cytaty z Lenina podarowano mu kursy logiki)
                                      Stawia bowiem flaszywa teze i z tego wychodzi falszywy wniosek.
                                      Takie rozumowanie wyglada tak;
                                      Wszyscy ktorzy nie przyszli na wiec w stoczni to ZOMO(czytaj;nasi przeciwnicy
                                      polityczni,krytycy,wyznawcy innych pogladow,zlodzieje IIIRP,agenciSB itd)
                                      Ci ktorzy na wiec przyszli(nasi wyborcy,czlonkowie PiS,koalicjanci)to ci lepsi.
                                      Wniosek;Ci ktorzy sa przeciwko nam to ZOMO,przestepcy ,zlodzieje.
                                      Jak wiemy wszycy z wynikow wyborczych elektorat PiSu to ok.30% ludnosci Polski.
                                      Tak wiec wg.logiki Kaczynskiego 70% Polakow to zomowcy,przestepcy i zlodzieje.
                                      Czy to jest uczciwe postawwinie sprawy i czy czlowiek ktory probuje taki poglad
                                      przeforsowac jest uczciwy i kieruje sie szlachetnymi intencjami?

                                      Najpiekniejszy fragment Twojego postu to ostatnie zdanie.
                                      "To ja juz wole tych konserwatywnych poczciwcow"
                                      Czy bylbys uprzejmy podac kilka przykladow poza tymi ktore podal Majcherek.
                                      ps.Podobno Szczypinska nie ma wstepu do teatru bo spala na premierze.
                                      • sam_sob Re: politk nie musi być uczciwy !? 16.06.07, 18:22
                                        "Podobno" to jesteś z Ku Klux Klanu i to ma wszystko tłumaczyć?.
                                        • sam16 Re: politk nie musi być uczciwy !? 16.06.07, 20:49
                                          Madrzy ludzie mowia lub pisza bo maja cos do powiedzenia,inni mowia,zeby tylko
                                          cos powiedziec.
                                          • sam_sob Re: politk nie musi być uczciwy !? 17.06.07, 06:50
                                            A najmądrzejsi są ci, co o sobie mają najlepsze zdanie!:))
                                      • adrem63 Re: politk nie musi być uczciwy !? 17.06.07, 11:33
                                        Łatwo się sam tłumaczysz, a Kaczyńskiego ciężko oskarżasz przy okazji tej
                                        niefortunnej wypowiedzi o nieuczciwość.

                                        Lepiej będzie jak będziesz się trzymał prawdy i nie przypisywał mi słów i
                                        uczuć, których nie wypowiedziałem.
                                        Dla dyskusji ma to podstawowe znaczenie, bo z kłamcami i przekrętasami się nie
                                        dyskutuje, niezależnie od tego jakie „piękne” intencje im przyświecają.

                                        Napisałeś:
                                        > Juz wczesniej pisalem ,ze mnie nie zalezy czy poltyk jest uczciwy czy nie.
                                        > JEstem nawet sklonny tolerowac materialne korzysci z pelnionych funkcji w mysl
                                        > ewangelicznej zasady "wolu mlucacemu pyska nie zawiazesz"

                                        No to jak, tylko Kaczyński i PIS ma być uczciwy, a ci inni nie ?
                                        • sam16 Re: politk nie musi być uczciwy !? 17.06.07, 17:13
                                          Tak jak zawsze brak racjonalnych artumentow powoduje atak.
                                          >Latwo sie sam tlumaczysz,a Kaczynskiego ciezko oskarzasz przy okazji tej
                                          niefortunnej wypowiedzi o nieuczciwosc.

                                          "przy okazji tej niefortunnej wypowiedzi"...."
                                          Nazywasz zaszeregowanie wiekszosci spoleczenstwa polskiego do tych samych
                                          kategorii co przestepcow z ZOMO i przeciwnikow odnowy jaka zapoczatkowala
                                          Solidarnosc "niefortunna wypowiedzia"i pytasz czy tylko Kaczynski ma byc uczciwy?

                                          Toz caly moj poprzedni wywod jest uzasadnieniem nieuczciwosci i przekretow
                                          jakimi poslugiwali sie Kaczynscy przy zdobywaniu wladzy.
                                          Nie pytaj mnie o uczciwosc Kaczynskich i PiS bo te cechy zostaly zdemaskowane z
                                          pokoju pos.Beger i przy wielu innych okazjach ktore opisalem poprzednio.

                                          UCZCIWOSC POLITYCZNA to nie to samo co UCZCIWOSC POLITYKA.
                                          Nie mozna mieszac sfery prywatnej z publiczna.

                                          Czy brak wlasnego konta w banku jest przejawem uczciwosci polityka?
                                          Moim zdaniem jest to objawem choroby psychicznej i stanem lekowym wywolanym
                                          urojonymi zagrozeniami,ze ktos moze wplacic na jego konto pieniadze i nie bedzie
                                          mial podstaw,zeby sie z tego wytlumaczyc.
                                          A jesli kos wplaci pieniadze na konto mamusi to wtedy nie bedzie sie musial
                                          tlumaczyc czy schowa sie za spodnice?
                                          Cala ta sprawa dowodzi jak infantyly mozdzek ma nasz premier.
                                          Nie ma sie co dziwic,ze w Ameryce smieja sie z tej sytuacji.

                                          W Ameryce brak konta w banku jest nie do pojecia.
                                          Jesli premier duzego kraju w Europie nie ma konta w banku to znaczy,ze jest
                                          chory albo zyje w zacofanym kraju. Jako Polak wiem ze Polska nie jest zacowfana
                                          wiec pozostaje mi tylko ta druga mozliwosc.Dla mieszkancow rozwinietych krajow
                                          taka wiadomowc musi budzic duze podejrzenia co do kondycji psychicznej premiera.
                                          To co mysla inni nie jest tu istotne.Wiekszosci to zupelnie zwisa ale dla nas
                                          Polakow jest to zenujace.

                                          Jesli chodzi o korzysci materialne politykow to rozejrzyj sie wokol siebie i
                                          zobacz gdzie zarabiaja pieniadze byli premierzy,ministrowie,prezydenci?
                                          To nie sa tylko polskie przypadki.
                                          Wiekszosc bylych politykow szczegolnie wyzszego szczebla po skonczeniu swoich
                                          funkcji sa zabezpieczeni materialne do konca zycia,chetnie sa przyjmowani do
                                          zarzadow spolek,udzielaja wykladow,sa konsultantami a wiec nie musza sie martwic
                                          z czego beda zyc.
                                          Czy to jest uczciwe czy nie jesli ktos dochodzi do zaszczytow w nieuczciwy
                                          sposob to juz dyskusja na innym forum.





                                          • adrem63 Re: politk nie musi być uczciwy !? 18.06.07, 14:19
                                            Ty nam tu swoim bla, bla, bla nie zamydlaj oczu.

                                            Napisałeś:
                                            > Juz wczesniej pisalem ,ze mnie nie zalezy czy poltyk jest uczciwy czy nie.
                                            > JEstem nawet sklonny tolerowac materialne korzysci z pelnionych funkcji w mysl
                                            > ewangelicznej zasady "wolu mlucacemu pyska nie zawiazesz"

                                            Nie opowiadaj banialuk o wykładach i konsultacjach żeby zarobić na życie.
                                            Tutaj zwykły bełkot nie wystarczy.

                                            Polacy znają tą „ewangeliczną zasadę” aż nadto dobrze i uważają, że w
                                            odniesieniu do polityków oznacza to działanie pod kątem własnych korzyści,
                                            lekceważenie interesu publicznego i potrzeb obywateli, nepotyzm, rozwój chaosu
                                            i bałaganu, gnicie państwa.

                                            Ta zasada, którą chcesz tolerować to najgorsze co może spotkać obywateli kraju.
                                            Odnoszę się do tego z wyjątkową odrazą.
                                            • sam16 Re: nepotyzm,chaos,gnicie panstwa... 18.06.07, 19:13
                                              wlasnie tego doswiadczamy pod obecnymi rzadami i dlatego pisze na tym forum zeby
                                              takim jak Ty to uswiadomic ale widze,ze jest to niemozliwe.
                                              Nie zauwazyles,ze krytykuje wlasnie tez zjawiska, ktore teraz za tego rzadu maja
                                              miejsce.To jest dokladnie to o czym piszesz.
                                              Lekcewazenie interesu publicznego,i potrzeb obywateli itd.

                                              Poza tym co to ma znaczyc;ty nam tu swoim bla bla nie zamydlaj oczu.
                                              Nie czytales ze Miller byl w Stanach z wykladami? Nie wiesz ze Kwasniewski robil
                                              to samo.
                                              Nie wiesz,ze Clinton zarabia ponad sto tys.dol.za jeden wyklad?
                                              To nie jest bla,bla i mydlenie oczu tylko fakty o ktorych mozna przeczytac w
                                              serwisach inromacyjnych dostepnych dla kazdego wiec ja tu nie odkrywam Ameryki
                                              ani nie chce nikogo wprowadzic w blad tylko CYTUJE suche fakty.


                                              • sam_sob Re: nepotyzm,chaos,gnicie panstwa... 19.06.07, 07:01
                                                sam16 napisał:

                                                > To nie jest bla,bla i mydlenie oczu tylko fakty o ktorych mozna przeczytac w
                                                > serwisach inromacyjnych dostepnych dla kazdego wiec ja tu nie odkrywam Ameryki
                                                > ani nie chce nikogo wprowadzic w blad tylko CYTUJE suche fakty.

                                                W serwisach było i o tym, że Clintona pozbawiono prawa wykonywania zawodu za
                                                nie mówienie prawdy, a u nas za większe przestępstwa nikt nikogo z zawodu
                                                adwokata nie wyciepie bo kolesie nie pozwolą. To tak istotne rożnice, że aż
                                                trudno uwierzyć, że tego nie zauwarzyłeś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka