Dodaj do ulubionych

Polska szczeka pod niewłaściwym drzewem

22.06.07, 07:44
A pudle germańskie w stylu Stubba to pod jakim drzewem ujadają? Obrzydliwy
wywiad obrażający Polskę! Skandal!
Obserwuj wątek
    • rs_gazeta_forum Re: Polska szczeka pod niewłaściwym drzewem 22.06.07, 08:22
      isnb.progresja napisał:
      > Obrzydliwy wywiad obrażający Polskę! Skandal!

      Ktoś szczerze powiedział, co myśli o stwierdzeniu "pierwiastek albo śmierć", a
      ty od razu wyjeżdżasz z obrażaniem Polski? Nikt nie obraża Polski nazywając
      rzeczywistość po imieniu.
      • henryad doktryna Goebbelsa 24.06.07, 07:41
        Doktryna Goobbelsa:
        Kłam, kłam aż wreszcie ci uwierzą. Obrażaj, obrażaj aż potraktują to jako
        rzeczywistość nazwaną po imieniu.
        Natomiast ci sami Zydzi, ktrzy nie przyjeli Jezusa Chrystusa,obrażają się, że
        Jezus w EW. Jana 8:44 powiedział do nich: Ojcem waszym jest diabeł i wy
        wykonujecie jego pożądania. Ci sami synowie Diabła z GW współpracują z
        Niemieckimi diabłami niszcząc Polskę jak tylko mogą. Już czas aby te potwory
        odesłać do Izraela. Jak długo będzie się tolerować GW, Nie, Dziennik, itd w
        Polsce i wszelkie agentury i niemiecko-Zydowskie tak długo nasza sytuacja
        wewnątrz i zewnątrz się będzie pogarszała.
    • toja3003 Dlaczego kraje mniejsze od Polski, które też zyska 22.06.07, 08:57
      Dlaczego kraje mniejsze od Polski, które też zyskałyby na pierwiastku nie
      podzielają stanowiska III RP? Ciekawe czemu Hiszpanie, mając praktycznie taką
      samą liczbę ludności jak Polska, nie protestują przeciw nowemu systemowi
      liczenia głosów? Odpowiedź jest prosta: kilka głosów mniej czy więcej to nie
      jest najważniejsza kwestia a nie ma systemu idealnie „sprawiedliwego”.

      Liniowe współczynniki doprowadziłyby do absurdów gdzie np. Polska musiałaby
      mieć 100 razy więcej głosów niż Malta. Z drugiej strony dla każdego państwa
      istnieje funkcja matematyczna dająca „optymalną” liczbę głosów. Ale tu chodzi o
      kompromis dla wspólnoty państw a nie blokowanie jej rozwoju wetowaniem, co
      przysłużyło się nam w naszej polskiej historii fatalnie.

      Siła państwa w UE to coś więcej niż arytmetyczyny współczynnik. To efektywność
      gospodarki, atrakcyjność dla inwestorów, dobra infrastruktura (drogi,
      autostrady, szybkie pociągi, lotniska), brak korupcji, niski poziom
      przestępczości a wysoki profesjonalnych usług turystycznych, sądownictwa czy
      służby zdrowia. A my nawet nie umiemy w pełni wykorzystać już tych możliwości,
      które dzisiaj mamy w UE.

      Kto bronił nam szybszego wejścia do strefy euro, jak to zrobiła już Słowenia?
      Następne z nowych państw zrobią to w przyszłym roku a my się zastanawiamy czy
      warto zdążyć przed Euro2012 a każdy rok zwłoki to dalsze straty dla gospodarki.

      Wybierzmy lepiej kompetentych europosłów, znających języki obce i ci załatwią
      dla Polski więcej niż taki czy inny system głosowania. A w każdym systemie i
      tak trzeba szukać partnerów i koalicji, bo żadne państwo nie jest w stanie
      narzucić swej woli innym. Ale zdaje się, że także w III RP niestety najlepiej
      to nam blokowanie i wetowanie wychodzi.
      • zewoluowanamateria Re: Dlaczego kraje mniejsze od Polski, które też 22.06.07, 09:42
        toja3003 napisała m.in.:
        > Dlaczego kraje mniejsze od Polski, które też zyskałyby na pierwiastku nie
        > podzielają stanowiska III RP? Ciekawe czemu Hiszpanie, mając praktycznie taką
        > samą liczbę ludności jak Polska, nie protestują przeciw nowemu systemowi
        > liczenia głosów? ..."
        ==================================================================
        Niemieckie aspiracje do jak największych wpływów i wręcz kluczowej roli mają
        ułatwiać im egoistyczne korzyści gospodarcze i kontakty "ponadunijne", jak
        przykładowo sprawa Rosyjskiego rurociągu omijającego Polskę itp.
        Najwięcej na tych konszachtach Niemiecko - Rosyjskich może z racji położenia
        ucierpieć właśnie Polska, natomiast Hiszpanii i większości innych krajów jest
        to praktycznie obojętne. To chyba tłumaczy różnice w podejściu do tematu.
        ==========================================================
        Na marginesie :
        niezależnie od racji środowisk atakujących obecnie w rozmaity sposób władze
        naszego kraju, nasilanie tych ataków i protestów dokładnie w momencie kiedy
        trwają ważne dla Polski negocjacje Unijne, jednak jakoś trąci zdradą jej
        interesów ( protesty można było przecież zawiesić na te kilka dni, a dla
        mądrali z góry wyjaśniam, że ja też mam niezasłużenie nędzne dochody w sferze
        budżetowej...)
        • oda15 Re: Dlaczego kraje mniejsze od Polski, które też 22.06.07, 10:13
          zewoluowanamateria napisał:


          > Niemieckie aspiracje do jak największych wpływów i wręcz kluczowej roli mają
          >
          > ułatwiać im egoistyczne korzyści gospodarcze i kontakty "ponadunijne", jak
          > przykładowo sprawa Rosyjskiego rurociągu omijającego Polskę itp.
          > Najwięcej na tych konszachtach Niemiecko - Rosyjskich może z racji położenia
          >
          > ucierpieć właśnie Polska, natomiast Hiszpanii i większości innych krajów jest
          > to praktycznie obojętne. To chyba tłumaczy różnice w podejściu do tematu.


          Dlaczego wiec n.p. Estonia nie jest po stronie Polski? W przeciwienstwie do
          Polski, to ona jeszcze wiecej straci. Polsce Niemcy zaproponowali dostarczanie
          gazu z Niemiec..


          O.
          • toja3003 zgadza się, oda15, odpisałem wcześniej zanim 22.06.07, 13:27
            przeczytałem ciebie. Ciągle słyszę, że „tego nie robimy, bo to byłoby dobre dla
            Niemiec”. No to jak, chcemy być z resztą UE (co byłoby dobre dla Niemiec) czy
            też nie chcemy (to też miałoby być dobre dla Niemiec)? Zdaje się, że w ogóle
            mamy problem z tym, że Niemcy istnieją. Patrzymy na Amerykę ale nie chcemy
            usłyszeć co do nas Ameryka w kontekście europesjkim mówi, zacytuję Zbigniewa
            Brzezińskiego.
            "Jeśli Ameryka się wciągnie, coraz głębiej, w konflikt polityczno-religijny ze
            światem islamskim i coraz bardziej krwawo, nie tylko w Iraku i w Afganistanie,
            ale również może - mam nadzieję, że nie - w Iranie, a być może w Pakistanie,
            który może wybuchnąć każdego dnia - czy Ameryka swej obecnie dominującej roli w
            świecie nie straci? I szczególnie czy jej nie straci, jeśli przestanie Ameryka
            być wierną Ameryce, tym, czym zawsze Ameryka była dla świata. A jak spoista
            będzie wtedy Europa, której Polska jest już częścią instytucjonalnie? Ale
            Europa powaśniona z Ameryką i pozostawiona sam na sam z Rosją? I co wtedy
            stanie się z Ukrainą? Dla Polski może być znów źle. I stąd też mój drugi
            wniosek i na tym kończę. Polska musi świadomie, celowo i konsekwentnie
            wykorzystać swą obecnie optymalną sytuację, by uniknąć tego rodzaju wersji
            przyszłości. Czy ją wykorzystuje? Może nie całkiem. Polska nie jest na
            Księżycu, ale między Odrą, Nysą i Bugiem. Polska jest, ale bez przesady, do
            pewnego stopnia sojusznikiem Ameryki, ale nie jest jej sąsiadem. Punktem
            wyjścia do zapewnienia trwałości, optymalnej sytuacji, która obecnie istnieje,
            jest przyjacielskie, naprawdę historycznie zakotwiczone pojednanie polsko-
            niemieckie, mimo - oraz właśnie dlatego - że Polsce jest ono znacznie bardziej
            konieczne niż Niemcom. Pojednanie polsko-niemieckie to nie tylko odskocznia do
            z czasem lepszych stosunków z Rosją, ale konieczna odskocznia. Jest ono również
            konieczne do utrzymania bliskich sojuszniczych stosunków z Ameryką, bo dla
            Ameryki Niemcy są obecnie głównym sojusznikiem na kontynencie europejskim. A
            dla Ameryki Rosja jest jednocześnie koniecznym partnerem. Pojednanie, każde
            pojednanie, wymaga pracy, wysiłku, cierpliwości i specjalnie szerszej
            perspektywy historycznej, a nie głównie bolesnej pamięci historycznej. O swych
            racjach należy przekonywać przyjaciół, ale ich nie zrażać z pozycji moralnej
            wyższości."

            Tak wiem. Brzeziński, dopóki nie mówił niewygodnych prawd był autorytetem ale
            teraz jest oczywiście "zdrajcą". JPII też się pomylił czyniąc Niemca swoim
            następcą-papieżem.
        • toja3003 Niczego nie wytłumaczyłeś, bo tu nie chodzi tylko 22.06.07, 13:21
          Niczego nie wytłumaczyłeś, bo tu nie chodzi tylko o jeden kraj, np. Hiszpanię,
          ale o dwadzieścia kilka. Więc pytam jeszcze raz. Dlaczego kraje o wiele słabsze
          i mniejsze, jak np. Łotwa czy Estonia nie boją się mieć mniej głosów a mają
          jeszcze gorsze położenie względem Rosji. I dalej piszesz o gazociągu z Rosji do
          Europy. Ten gazociąg to sprawa Rosji i państw, które są w tym projekcie (buduje
          Anglia, nitki pójdą m.in. do Holandii i Niemiec) i to zostało ustalone w czasie
          kiedy mamy w UE jeszcze więcej głosów, bo to nie ma z UE nic wspólnego. Może
          znajdziesz jakieś inne argumenty. I dokończę ten temat, bo ciągle słyszę
          propagandę jaka straszan ta gazrurka.

          Czemu jak Szwedzi chcą sobie kupić banany w Ekwadorze to Polska żąda żeby po
          drodze statek zawinął do Gdańska? Chcą sobie Belgowie, Niemcy, Holendrzy od
          Rosji gaz kupować to ich sprawa. My też sobie kupmy a nie tylko płacze.
          Nie chcemy gadać z Rosją, nasza sprawa ale Niemcy zaproponowali nam
          pociągnięcie nitki dla nas z Greiswaldu w Niemczech więc Rosjanie nie mogliby
          nam nic zakręcać bez blokowania dostaw Niemcom. Tyle, że premier Kaczyński
          wyraźnie powiedział, że Polska nie jest zainteresowana zwiększaniem dostaw z
          Rosji. I ma rację, więc gdzie jest problem tej gazrurki?

          A patrząc na indywidualistyczną politykę naszych władz, szkodzących takim
          postępowaniem interesowi Polski, nasuwają mi się skojarzenia z okresem
          przedrozbiorowym. Wierzę, że tym razem nie dojdzie do kolejnego rozbioru i nie
          znikniemy znowu z mapy świata ale wtedy też było charakterystyczne, że kiedy
          urośliśmy w siłę to wydawało nam się, że już nie musimy z nikim współpracować i
          sami sobie poradzimy olewając wszystkich sąsiadów. Dziś jest podobnie, znowu
          coś próbujemy sami kombinować. Szkoda.

          Szkoda, że polskie władze nie rozumieją, iż bez eurotraktatu nie będzie np.
          wspólnej polityki energetycznej, która jest tak ważna dla Polski.


    • zydzinski2 Co to za baran ? Skąd Michnik wziął tego cepa? 22.06.07, 09:10
      • soulworm a ty niby kim jestes? :D 22.06.07, 10:17

    • adalberto3 Gazeta lubuje sie w cytowaniu wypowiedzi .... 22.06.07, 09:14
      ... roznych kanalii.
      • adalberto3 Krotkie podsumowanie : finska kanalia. 22.06.07, 09:15
        • mniklas5 Re:Polacy to frustraci 22.06.07, 09:32
          i idioci ktorzy ciagle za cos umieraja, a Kaczynski mowiac o II wojnie swiatowej
          skompromitowal sie na calym swieci, i znowu beda sie smiac z Poski, jak tu sie
          nie smiac z idiotow.
    • onufry.zagloba Moze to jakies finskie przyslowie, ale brzmi w 22.06.07, 09:36
      nieudolnym przekladzie BARDZO nieelegancko:)
      • kala.fior Amerykanski idiom 22.06.07, 11:06
        "barking up the wrong tree"

        amerykański idiom. Idiomów nie nie można dosłownie tłumaczyć.
        Po polsku to brzmi obraźliwie a nie było to intencja Alexa Stubba.

        A gdyby powiedział " it's a red herring" co znaczy mniej więcej to samo, to
        tytuł GW byłby "Polska gania czerwone śledzie !"
        • onufry.zagloba "Red herring" w angielskim angielskim ma inne 22.06.07, 17:30
          znaczenie, oznacza "scieme", celowa "zaslone dymna" dla odwrocenia uwagi. To
          szczekanie (sam sie jakos z tym wyrazeniem nigdy nie spotkalem, a w UK sie
          urodzilem - moze archaizm lub istotnie amerykanizm) znaczy raczej zajmowanie
          sie drugorzednymi/nieistotnymi sprawami, wojne o symbole przy pomocy symboliki.
          I wlasnie sie zastanawiam, jakie polskie przyslowie/powiedzonko by to najlepiej
          oddalo? Moze Mickiewiczowskie "krecic bicze z piasku"?
          • kala.fior Re: "Red herring" w angielskim angielskim ma inne 22.06.07, 19:35
            mój red herring się nie udał .o-)))
    • koliber1001 Polska szczeka pod niewłaściwym drzewem 22.06.07, 10:29
      Stwierdzenie finskiego dyplomaty jest tendencyjne. Niemcy popierali wejscie
      Polski do UE jesli chodzilo o otwarcie nowych rynkow zbytu na niemieckie
      towary, zaraz po tym zablokowali wlasny rynek pracy dla polskich pracownikow.
      Wielu politykom (tak jak cytowanemu politykowi finskiemu) nie miesci sie w
      glowie, iz mozna uprawiac polityke zagraniczna w interesie wlasnego narodu, tak
      jak czynia to bracia Kaczynscy, a nie tylko myslec o wlasnej karierze
      politycznej. Nesprzedajnosc polskiego Premiera i Prezydenta, to drzazga w oku
      przekupnych europejskich politykow zawodowych. Oni ucza sie tego na szkoleniach
      i podczas dyskusji prowadzonych we wlasnym zorganizowanym na sprawdzonych
      mafijnych zasadach grajdolku.
      • zdzisiek66 Re: Polska szczeka pod niewłaściwym drzewem 22.06.07, 11:28
        "Nesprzedajnosc polskiego Premiera i Prezydenta"
        Ja bym dodał jeszcze kilka ich cech na nie:
        niekompetencja
        niezdolność do kompromisów
        nieznajomość podstawowych zasad prowadzenia skutecznej polityki w ramach UE
        nieświadomość możliwości, ale i ograniczeń pozycji Polski w UE
        nieznajomość języków obcych to już szczegół.
        Oczywiście nie zamierzam oszczerczo twierdzić, że msciwie nam panujący nie mają
        żadnych zdolności dyplomatycznych. Są przecież wybitnymi spcejalistami w
        dziedzinach blokowania, wetowania oraz robienia sobie i co gorsza Polsce wrogów
        z przyjaciół.
      • cygan37 Re: Polska szczeka pod niewłaściwym drzewem 22.06.07, 13:55
        No to porównaj ile Niemcy sprzedają Polsce a ile odwrotnie.
        Dla nas jest główny odbiorca na świecie a dla Niemców jest to 4%.
        • onufry.zagloba To trzeba ruszyc tylek i poszukac innych klientow 24.06.07, 09:32
    • cygan37 Polska szczeka pod niewłaściwym drzewem 22.06.07, 13:42
      Nie Polska szczeka tylko bracia-bliźniacy.
      Niech już se pod tym drzewem zdechną za swój pierwiastek z zawiści i ksenofobii
      bo Polacy przejrzeli o co tym cwaniakom z bąblem w nosie chodzi.
      Teraz już dobrze widać, że pierwiastkiem Polska niewiele zyskuje ale dużo tracą
      Niemcy.
      Skąd taka psia zajadłość?
      • stawonog zajadlosc kaczorow 22.06.07, 14:54
        jak to skad? trzeba sie przypodobac "ciemnemu ludowi" ktory bardzo lubi takie
        wypowiedzi w stylu "dziadka z wehrmachtu" niejakiego kundla K.
      • e.gajowa Re: Polska szczeka pod niewłaściwym drzewem 23.06.07, 07:40
        Tak bardzo ci żal, że czerwone kundle nie szczekały i spiesząc się po sukces
        nie dopilnowali polskich spraw, że teraz jesteś gotów przyznać racje pierwszemu
        lepszemu politykierowi tylko dlatego, że krytykuje postawę naszego Prezydenta i
        Premiera. Nie jest prawdą, że to "bracia Kaczyńscy" szczekają. Przecież
        Prezydent pojechał z mandatem rządu, Sejmu i Senatu, tylko szprzedawczyki z
        lidu, nie poparli naszych postulatów, myślę że tylko dlatego aby nie pomieszać
        szyków geremka. /czytaj "Gazeta Polska" ostatni numer/ warto przeczytać, tam
        jest opisany scenariusz naszych przemian. GW to nie do końca wiarygodne żródło
        informacji - możesz mi wierzyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka