toja3003
29.06.07, 14:07
Pamiętam jaka była żenada kiedy parę lat temu Wrocław ubiegał się o Expo.
Gdzieś tam nasi w świat pojechali z prezentacją. Byli też i konkurenci: z
laserami, robotami, trzema wymiarami, cudami. Nasi przygotowali jakąś planszę
z korka w stylu gazetki szkolnej a w krytycznym momencie całość się im
przewróciła, do tego mieli zestaw wyblakłych slajdów i oczywiście żaróweczka
też się biedakom w rzutniku przepaliła. Pech.
Albo jak ktoś się napalił bez zastanowienia żeby zrobić olimpiadę zimową w
Zakopcu. Panowie z MKOl-u wysiedli na baraczkowato-badziewiastym lotnisku w
Krakowie i potem chcieli dostać się do naszej zimowej stolYcy ale gdzieś za
Myślenicami skończyła się dwupasmówka i potem parę godzin stali w korku, bo
baca kury przez drogę szcz.. przeganiał.
Oczywiście w obu przypadkach grzecznie nam podziękowano za dalszą wpółpracę.
Nie inaczej niedawno było z przelotem jakimś kukuruźnikiem (goście bali się
do niego wsiadać, myśleli, że to żart!) nad Gdańskiem żeby pokazać „boisko”
dla ludzi z UEFA. Oczywiście niegotowe, więc skończyło się na „prezentacji”
jakichś ogródków działkowych, gdzie kiedyś - wicie, rozumicie, weźmiemy się i
zrobicie – powstanie stadion, że tralala.
Polak potrafi. My zawsze silni, zwarci, gotowi a potem zostajemy bez jednego
guzika przy kalesonach.
Typowe „zima znowu zaskoczyła drogowców”. Biedaczki kalendarzy nie mają.
Nasi „spece” od Euro2012 podobnie. „Wybór Polski na współorganizatora Euro
2012 nas zaskoczył i nie mamy pojęcia, jak się do tego zabrać”. Jasne,
przecież ubiegaliśmy się po to, żeby nas nie wybrali. A tu taki pech! Może od
razu zrezygnujmy, bo będzie żenada w III RP? Ale jest jeszcze szansa.
Proponuję:
- kupców opuszczających jarmark dziesięciolecia, zobowiązać do
zostawienia stadionu w takim stanie w jakim chcieliby go zastać w roku 2012
jako kibice i zawodnicy.
- Zamiast waluty euro wprowadzić dodatkowy podatek euro12 w wysokości
12% od wszelkich obrotów, zarobków oraz nieruchomości a uzyskane pieniądze
przeznaczyć na budowę stadionów
- Ustalić cenę biletu wstępu na mecze na 12 tysięcy złotych od
sztuki, płatne w tym roku – a co, niech kibice płacą jak chcą coś obejrzeć
- Ponieważ i tak nawet z tą kasą się niewiele uda zorganizować,
ustawić na ulicach i placach miast, telebimy i na nich będą ci z biletami
sobie mecze oglądać (plus multikina)
- Dla oszczędności piłkarze będą grali w halach na boiskach do piłki
ręcznej, siatki i koszykówki – czysty zysk, bo się tyle nie nabiegają a ile
goli wpadnie!
- Zamiast brakujących hoteli na łąkach wydzieli się miejsca na pola
namiotowe, kto chce niech się tam „rozbija”
- Wzdłuż autostrad w budowie i miejscach pod przyszłe szybkie
pociągi, których nie ma i nie będzie przez najbliższe 20 lat, wyznaczy się
palikami skupionymi od rolników ścieżki dla pieszych i rowerów, którymi będą
przybywać kibice na mecze
Dalsze propozycje na pewno napłyną z tak znamienitych ośrodków jak naukowe
pismo „Gigant poleca” i gremiów medialnych jak ZSYP czyli Zespół
Sprawiedliwości Y Prawa