edi54
05.07.07, 07:37
Umowa z istoty swej jest porozumieniem stron.Jesli ma miec charakter
dzentelmenski to przyjac nalezy,ze jej stronami sa dzentelmeni.
Glosno sobie zadaje pytanie ,czyzby ktorys z "naszych" blizniakow
uchodzil za dzentelmena.Wybaczccie ,to sa juz wolne zarty ,przekraczajace
granice przyzwoitosci.