kylie9
15.07.07, 22:03
Przeczytalam artykul o lekarzu, ktory spoowdowal paraliz u pacjentki i o
swoistej solidarnosci lekarskiej. Tak sie sklada ze lekarzy-partaczy jest
mnostwo, czy to z publicznego zakladu opieki czy tez prywatni a fora
internetowe zaczynaja powoli sie rozpisywac na ich temat. Niestety
konsekwencje jakie ci lekarze ponasza sa znikome, stad moje pytanie - Co jest
potrzebne by lekarzowi zostalo odebrane prawo wykonywania zawodu? czy
konieczna jest do tego smierc pacjenta? Zainteresowalam sie tym tematem,
gdyz zdazylo sie iz lekarz DR Ryszard Jankowski z Kliniki Femina w Krakowie
(ginekoligia/poloznictwo) operowal ostanio moja mame na piers i doprowadzil
do zakazenia rany, po czym trzymal ja tak przez tydzien a nastepnie okazaolo
sie, iz pozszywal ja wewnatrz nicmi nierozpuszczalnymi, co moglo doprowadzic
do infekcji wewnetrznej i koniecznosci usowania piersi - bylo to
zdecydowanie swiadome dzialanie! czy tacy lekarze nie powinni poniesc
odpowiedzialnosci za swoje dzialanie? niestety zalozenie sprawy sadowej w
naszym kraju bedzie trwalo latami a koszty beda bardzo wysokie. Moze podobnie
jak za przestestwa drogowe wprowadzic kolegia lekarskie!