koto14 18.07.07, 07:43 Czy kobieta wychowująca np. trójke dzieci pracuje czy nie? Czy po śmierci męża z racji tego , że np, nie realizowała się zawodowo należy sie jej wyższa emerytura czy nie? Czy ten rząd zakłada politykę prorodzinną czy też nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pagi1 Wzruszajaca troska o prywatne firmy 18.07.07, 07:54 Politycy chętnie zaopiekują się naszymi pieniędzmi, żeby ulżyć funduszom emerytalnym. Większość z nas pamięta, co nam obiecywano, w momencie wprowadzania tzw. reformy emerytalnej. To miały być prawdziwe pieniądze, zależne od tego ile lat i w jakiej kwocie były gromadzone. Mieliśmy mieć możliwość wyboru, czy chcemy cała sumę od razu, czy w formie świadczenia. Zgromadzony kapitał miał być dziedziczony. Od pewnego czasu są próby skoku na tę kasę. Argumenty, że trudno policzyć ryzyko wyśmieje firma ubezpieczeniowa- jakoś nie dokładają.. Precz z komuną, to są nasze pieniądze i nikt nie będzie za nas decydował, na co je wydać. Odpowiedz Link Zgłoś
tcl Trzeba dalej pracować na czarno. 18.07.07, 07:57 Nikt nie bedzie okradał - szczególnie budżet. Odpowiedz Link Zgłoś
junk92508 Wystarczy by skladki szly po polowie ... 18.07.07, 08:38 Istnieje inne proste rozwiazanie - po zawarciu malzenstwa skladki kazdego z malzonkow ida po polowie na indywidualne konta kazdego z nich ... Ma to ta dodatkowa zalete ze wiadomo co robic przy wiecej niz jednym malzenstwie ... A ta trudnosc policzenia to sciema, duzo trudniejsze jest przewidzenie rozkladu czasu zycia dla jednej osoby - splecenie tego dla dwoch jest duzo prostsze ... Odpowiedz Link Zgłoś
hegemon72 dość dyskryminacji mężczyzn żadnych em.małżeńskich 18.07.07, 09:24 nieprawdziwe sa tezy ze przekazanie emerytury meza dla zony po jego smierci niegeneruje kosztow emerytury i ich wysokosc sa ustalane na podstawie statystyki, jedni zyja krocej inni dluzej jezeli 'reszte' od tych co zyja krocej przekazemy dla ich zon, to skad wziasc pieniadze dla tych co zyja dluzej?? niemowiac o wielu roznych problemach pobocznych: - co z ludzmi w roznym wieku? starszy mezczyzna umiera zanim jego zona osiaga wiek emerytalny? - a jak sie ma do tego staz malzenski? rozumiem ze za chwile starzy kawalerowie beda namawiani do ozenku tuz przed przejsciem na emeryture - to po co kobiety wogole by mialy pracowac? skoro mialyby dostac emeryture po mezu? to tylko kilka najprostrzych problemow ktore by sie pojawily rozwiazania aby mozna bylo ustanowic emerytury malzenskie musialyby byc nastepujace: - albo emerytura bylaby wyplacana do momentu gdy zgromadzone srodki sie skoncza apotem guzik - albo od poczatku nalezaloby 'usrednic' emeryture, ale jak to zrobic gdy zona jeszcze na nia nieweszla? i dlugo niewejdzie? - a jezeli nigdy niewejdzie bo sama umrze to mezczyzna dostawalby 'zanizona' emeryture przez cale zycie emerytalne ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lpf Re: dość dyskryminacji mężczyzn żadnych em.małżeń 18.07.07, 09:48 Aleś się hegemonie napocił pisząc te brednie. Przekazanie emerytury w razie śmierci spadkobiercy generuje koszty - są to z góry ustalone koszty. Gdybyś wiedział co to statystyka, to wiedziałbyś że od lat śledzi się średnią trwania życia populacji z podziałem na płeć i rok urodzenia - od tego mamy GUS. Pieniądze w OFE są MOIMI PIENIĘDZMI a nie pieniędzmi OFE. Dostają ode mnie co miesiąc prezent w postaci regularnych wpłat, od których za każdym razem pobierają sobie prowizję w wysokości kilku procent. Zyski z inwestycji OFE nie są w całości przekazywane na moje konto, gdyż pewną część pobiera zarządzający OFE. W chwili przejścia na emeryturę 17% zabierze Zakład Emerytalny wypłacający emeryturę. Każda wypłata będzie opodatkowana podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Innymi słowy wpłacam 100zł a z tej stówy zostaje mi co najwyżej 50zł bo MOJĄ KASĄ podzielą się OFE i rząd. I ty masz czelność mówić że ja nie mam prawa zdecydować komu z mojej rodziny przekażę MOJE PIENIĄDZE w z góry określonej wysokości przez z góry określony czas? Zastanów się, chyba że jesteś zakwakanym PiSiorem - to wtedy nie musisz, bo i tak to nic nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
hegemon72 Re: dość dyskryminacji mężczyzn żadnych em.małżeń 18.07.07, 10:06 wręcz przeciwnie jest POwcem i czekam na argumenty a nie pieniactwo poprostu wyliczenie emerytury malzenskiej byloby zbyt skomplikowane i tyle mamy nastepujaca sytuacje, przechodze na emeryture zalozmy ze przy emeryturze indywidualnej wyszloby mi ze powinienem otrzymac 1000zl emerytury moja zona jest 5lat mlodsza, i za 5lat jej nalezaloby sie 500zl emerytury 1. w jakiej wysokosci powinnismy otrzymywac emeryture? ja a jaka zona? 2. i co jezeli sie okaze ze moja zona niedozyje emerytury? Odpowiedz Link Zgłoś
grizwold Re: dość dyskryminacji mężczyzn żadnych em.małżeń 18.07.07, 10:11 Nie wiem, po co komplikujesz.... Przechodzac na emeryture masz jakas kwote X na OFE. Dzielisz ja przez statystyczna ilosc lat, ktore jeszcze osoba zainteresowana moze zyc i tyle dostajesz co miesiac. Twoja zona po przejsciu na swoja emeryture otrzymuje swoja kase, wyliczona w taki sam sposob. W przypadku smierci jednego z malzonkow, drugi dostaje swoja kase (bo w koncu sam ja odkladal). Ponad to, to co zostalo na koncie zmarlego malzonka podzielic przez statystyczna liczbe lat, ktora moze zyjacy malzonek przezyc. I taka wlasnie kwote powinien dostawac dodatkowo, obok swojej wlasnej emerytury. W przypadku, gdyby obydwoje zmarli, powinny obowiazywac normalne prawa dziedziczenia. Maz odlozyl do swojej smierci X1 kasy, zona X2 kasy. X1+X2 do podzialu dla spadkobiercow. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
koto14 Re: dość dyskryminacji mężczyzn żadnych em.małżeń 18.07.07, 10:26 dokładnie, lub żona/mąż otrzymuje środki współmałżonka w formie jednorazowej wypłaty do swojej dotychczasowej emerytury. Środki zgromadzone na koncie są elementem wspólnoty majatkowej tak jak np. dom, samochód itp. Odpowiedz Link Zgłoś
lpf Re: dość dyskryminacji mężczyzn żadnych em.małżeń 18.07.07, 10:53 A może inaczej. Przechodząc na emeryturę decyduję czy ma to być wspólna emerytura czy nie. Jeśli wspólna emerytura, to jakaś wybrana przeze mnie część zgromadzonych jednostek uczestnictwa jest przeliczana na wartość mojej dożywotniej emerytury (z określoną ustawowo minimalną wartością), a pozostała część jednostek jest przekazywana dla żony, męża, dzieci na ich konto w OFE na poczet ich dożywotniej emerytury lub (w wyłącznie w przypadku uczących się dzieci) regularnych wypłat w określonej wysokości i określonym czasie. Wg mnie takie podejście jest niezależne od głównego zarzutu jaki podnoszą krytycy dziedziczenia, czyli braku możliwości precyzyjnego określenia wysokości wspólnej emerytury. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
grizwold Re: dość dyskryminacji mężczyzn żadnych em.małżeń 18.07.07, 10:59 Jezeli chodzi o glosy krytykow dziedziczenia to mam wrazenie, ze robi igly z widly. Moze sposb wyliczenia tych jednostek nie jest prosty jak 2+2, ale bez przesady! Wszystkie dane mamy: ludzi, kase, statystyczna dlugosc zycia... to sie DA policzyc i to bez wiekszego wysilku. Odnosze wrazenie, ze ktos tu dobrze lobbuje, zeby taka wersja emerytur nieprzeszla.... Powiem krotko: jeb.ni zlodzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
jarekp666 Re: dość dyskryminacji mężczyzn żadnych em.małżeń 18.07.07, 14:25 Jesli taka ustawa przejdzie to bedzie niezgodna z zasadami wspolzycia spolecznego, jesli malzenstwo ma wspolnote majatkowa i zobowiazania jednego z nich przechodza na drugiego. To i emerytura powinna byc do wyboru. Wspolne zycie, wspolne wydatki, wspolne obowiazki. Pomyslodawca sie chyba z choinki urwal, albo na sile chce ludziom ograniczyc to co im sie nalezy. A z drugiej strony, jesli juz taki bubel przejdzie, to bedziemy musieli miec prawo domagac sie zwrotu wplaconych skladek przez wspolmalzonka wraz z odsetkami : ) Bo jak jedna raczka sie chce zabrac, to druga bedzie trzeba oddac. Strasburg bedzie mial kilka - tysiecy wnioskow jesli takie cos panowie wprowadza. _________________ Sukces w zyciu, Opiekunka do dziecka, Forum KIA, Strategie dla firm, Biznes porady, Forum Skarbowka, Muzyka country Odpowiedz Link Zgłoś
rokets_w Re: dość dyskryminacji mężczyzn żadnych em.małżeń 18.07.07, 20:51 grizwold napisał: > Nie wiem, po co komplikujesz.... > Przechodzac na emeryture masz jakas kwote X na OFE. Dzielisz ja przez > statystyczna ilosc lat, ktore jeszcze osoba zainteresowana moze zyc i tyle > dostajesz co miesiac. Twoja zona po przejsciu na swoja emeryture otrzymuje swoj > a > kase, wyliczona w taki sam sposob. W przypadku smierci jednego z malzonkow, > drugi dostaje swoja kase (bo w koncu sam ja odkladal). Ponad to, to co zostalo > na koncie zmarlego malzonka podzielic przez statystyczna liczbe lat, ktora moze > zyjacy malzonek przezyc. I taka wlasnie kwote powinien dostawac dodatkowo, obok > swojej wlasnej emerytury. W przypadku, gdyby obydwoje zmarli, powinny > obowiazywac normalne prawa dziedziczenia. Maz odlozyl do swojej smierci X1 kasy > , > zona X2 kasy. X1+X2 do podzialu dla spadkobiercow. Proste? masz racje jest prostrze niz tabliczka mnozenia ylko głupcy tego nie rozumieja albo złodzieje emerytur Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: dość dyskryminacji mężczyzn żadnych em.małżeń 19.07.07, 00:55 grizwold napisał: > Ponad to, to co zostalo > na koncie zmarlego malzonka podzielic przez statystyczna liczbe lat, > ktora moze > zyjacy malzonek przezyc. I taka wlasnie kwote powinien dostawac dodatkowo Przykro to stwierdzić, ale w Twoim rozumowaniu jest poważny błąd! Emeryt umierający wcześniej niż statystyczna średnia NIC nie zostawia!!! To złudzenie! te pieniądze, co NIBY zostają sa potrzebne na emeryturę temu co będzie żył dłużej niż średnia!! To możesz z równym powodzeniem byc Ty! Weźmy prosty przykład. Dwóch panów, równolatków, zgromadziło po 120 tysięcy na OFE. Są w takim wieku, że ich czas statystyczny dożycia wynosi 10lat=120 miesięcy. Wyznacza się im emeryturę 120/120=1tysiąc miesięcznie. OK? (pomijam inflację, koszty towarzystwa, zyski z kapitału - tu są jakieś zasady, ale nie zmieniają one istoty problemu z dziedziczeniem). Gdyby obaj żyli dokładnie 10 lat, odebrali by dokładnie swoje - razem 240 tysięcy. Jeśli jednak jeden będzie żył 5 lat, a drugi 15, to nadal srednio jest 10. OK? Ile wypłąci Zakłąd Emerytalny? Ano 5*12*1000 + 15*12*1000 = 240 tys złotych. Mimo, że jeden zył tylko 5 lat, a drugi 15, bilans nadal się zgadza!!!! Przykład z dwoma panami jest tylko ilustracją. Ale tzw. prawo wielkich liczb powiada, że gdy obywateli będą tysiące, w tym jedni pożyją rok, inni dwa, a inni dwadzieścia pięć, to ŁĄCZNA suma miesięcy, czyli łączna suma wypłat będzie (z dużą dokłądnością) równa tej jakby wszyscy żyli dokłądnie wartość średnią. A teraz zbadajmy co by było, gdybysmy naiwnie uważali iż żonie (albo innemu spadkobiercy)tego co umarł wczesniej, należy wypłacać jeszcze przez pięć lat. Wtedy Zakłąd musiałby sfinansować 10 lat temu pierwszemu i 15 temu drugiemu. Raze 25 lat, czyli 300 miesięcy, czyli 300 tysięcy. A przecież panowie włożyli do interesu tylko 240 tysięcy!!! Można oczywiście zawrzeć taką umowę, że jest okres gwarantowany. Jednak owe "statystyczne" 300 emerytur trzeba sfinansować z 240 tysięcy. ZATEM. Emerytura mogłaby ( i musiała) byc w naszym przykładzie 800 zł!!!! Policzmy. Emeryt pierwszy odbiera 60 emerytur, jego spadkobierca też 60, razem 120 po 800 zł, czyli 96 tysięcy. Ten długożyciowy, co żyje 15 lat odbiera 180 emerytur po 800 zł, razem 144 tysiące. Razem 240 tysięcy. Dla zakładu ubezpieczeniowego "ganc pomada" jak mówiło się w moim otoczeniu pół wieku temu. A teraz wyobraź sobie, że nie masz żony (albo umrze ona przed Tobą) a Twój spadkobierca to jakiś nielubiany daleki kuzyn, czy siostrzeniec. Pal go licho. Ale Ty domagając się "dziedziczenia" obniżyłeś sobie emeryturę z 1000 zł (które mógłbyś mieć w pierwszej metodzie) do 800. Czy to takie fajne?? Jeśli zamiast okresu gwarantowanego (10 lat w moim przykładzie) przyjąć, że emeryturę dalej miałaby dostawać żona, jej wysokość PRAWIDŁOWO obliczona (bez żadnych szwindli) musiałaby być jeszcze dużo mniejsza. Dziedziczenie w stosunku do zasady niedziedziczenia to nie jest czysty zysk dla emeryta. To jest cos za coś. Będą spadkobiercy dziedziczyć, ale za cenę DRASTYCZNEGO zmniejszenia wysokości tej emerytury. Dla bardzo wielu emerytury dzidziczone to bardzo ZŁA wersja. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: troche faktów 18.07.07, 18:06 hegemon72 napisał: >czekam na argumenty a nie pieniactwo hegemon72 i wielu innych używających jego argumentów myli emerytury I filaru (ZUS) z II filarem (OFE). W pierwszym przypadku jest istotnie mowa o wirtualnym wkładzie z jednej strony i PRAWIE DO PEWNEGO ŚWIADCZENIA, które z tego wynika. I tylko w tym przypadku argumenty typu które z małżonków żyje dłużej i o ile mają bezpośrednie znaczenie. Natomiast w drugim przypadku sprawa jest zupełnie inna - delikwent ma odłożony pewien kapitał który należy do NIEGO i którym MUSI MIEC PRAWO SWOBODNIE DYSPONOWAĆ w chwili przejścia na emeryturę, WŁĄCZNIE z prawem wyjęcia całej sumy w gotówce. Filar II i oszczędzanie poprzez OFE to nie jest żadna transakcja wziązana, jak filar I, i mgliste obietnice, ale dwie odrębne i niezależne od siebie fazy: prywatnego oszczędzania na imiennym rachunku w okresie aktywności zawodowej oraz jednorazowego zakupu za zaoszczędzony kapitał dożywotniego świadczenia emerytalnego (annuity). Nie musi to być ta sama instytucja finansowa, i Broń Boże aby był to ZUS! Jeżeli prawo własności kapitału odłożonego w OFE zostanie należycie wyegzekwowane cała dyskusja wokół dziedziczenia/nie dziedziczenia, długości życia, czy wysokości świadczenia staje się zupełnie bezprzedmiotowa. Kapitał należy po prostu do emeryta który kupuje zań takie świadczenie jakie mu odpowiada i na jakie go stać. W szczególności może wybrać annuity na okres trwania albo swojego życia, albo życia dłużej żyjącego małżonka (niższe świadczenia). Ryzyko jak długo bedzie żył ponosi wyłącznie oferent annuity - to jest jego byznes. W zależności od rodzaju produktu annuity określa również to czy po ustaniu czasu trwania pozostanie, czy też nie pozostanie z niej jakaś reszta do ewentualnego dziedziczenia przez wskazanego spadkobiercę. Świadczenie miesięcznie w annuity tego drugiego typu będą oczywiście wyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: troche faktów 19.07.07, 01:07 cynik9 napisał: >Ryzyko jak długo bedzie żył ponosi wyłącznie oferent annuity - to > jest jego byznes. Na ogół dobrze piszesz. Z tym "ryzykiem", to może taki żargon ubezpieczeniowców, ale faktycznie, to Zakład Emerytalny żadnego ryzyka nie ponosi, bo dla niego pracuje prawo wielkich liczb. Jeśli zawiera on umowę ze setką tysięcy ubezpieczonych, to ewentualna rozbieżność między faktyczną liczbą emerytur wypłąconych, a liczbą oszacowaną na początku ze średniego czasu zycia może różnić się o jakieś 3 promile! Wobec rozmaitych prowizji, zysków i inflacji liczonych w procentach za KAŻDY rok, 0,3% za lat parędziesiąt, to tyle co NIC. Zakłądy ubezpieczoniowe mydlą oczy klientom samą terminologią. Naiwny klient myśli - no tak. Może pożyje 20 zamiast średniej 10, to jak oni mi proponują 60% moich pieniędzy w czasie średnim, to i tak "ryzykują". A oni smieją się w kułak. Odpowiedz Link Zgłoś
rokets_w Re: dość dyskryminacji mężczyzn żadnych em.małżeń 18.07.07, 20:49 hegemon72 napisał: wręcz przeciwnie jest POwcem i czekam na argumenty a nie pieniactwo poprostu wyliczenie emerytury malzenskiej byloby zbyt skomplikowane i tyl mamy nastepujaca sytuacje, przechodze na emeryture zalozmy ze przy emeryturze ndywidualnej wyszloby mi ze powinienem otrzymac 1000zl emerytury moja zona jest 5lat mlodsza, i za 5lat jej nalezaloby sie 500zl emerytury 1. w jakiej wysokosci powinnismy otrzymywac emeryture? ja a jaka zona? 2. i co jezeli sie okaze ze moja zona niedozyje emerytury? Widze ze rzeczywiscie nic człowieku nie rozumiesz kolega ci dokładnie wyjasnił i opisał a ty nadal głupa palisz. A to ze jestes z PO to wcale nie jest chluba ale ujma Odpowiedz Link Zgłoś
rokets_w Re: dość dyskryminacji mężczyzn żadnych em.małżeń 18.07.07, 20:45 hegemon72 napisał: nieprawdziwe sa tezy ze przekazanie emerytury meza dla zony po jego smierci nie generuje kosztow emerytury i ich wysokosc sa ustalane na podstawie statystyki, jedni zyja krocej inni dluzej jezeli 'reszte' od tych co zyja krocej przekazemy dla ich zon, to skad wziasc ieniadze dla tych co zyja dluzej? niemowiac o wielu roznych problemach pobocznych: co z ludzmi w roznym wieku? starszy mezczyzna umiera zanim jego zona osiaga wiek emerytalny? a jak sie ma do tego staz malzenski? rozumiem ze za chwile starzy kawalerowie beda namawiani do ozenku tuz przed przejsciem na emeryture to po co kobiety wogole by mialy pracowac? skoro mialyby dostac emeryture po > mezu? to tylko kilka najprostrzych problemow ktore by sie pojawily rozwiazania aby mozna bylo ustanowic emerytury malzenskie musialyby byc nastepu jace:albo emerytura bylaby wyplacana do momentu gdy zgromadzone srodki sie skoncza apotem guzik albo od poczatku nalezaloby 'usrednic' emeryture, ale jak to zrobic gdy zona jeszcze na nia nieweszla? i dlugo niewejdzie? a jezeli nigdy niewejdzie bo sama umrze to mezczyzna dostawalby 'zanizona' Głupszej wypowiedzi jeszcze nie słyszalem. Nie masz zielonego pojecia co mówisz albo jestes jednym z tych co swoje konto uzupełnia z naszych składek emerytalnych i rentowych. Jak z twej wypowiedzi mozna sadzic jestes złodziejem okradającym emerytów i przyszłych emerytów. na szubienice ciebie i wszystkich tobie podobnych Odpowiedz Link Zgłoś
ropsko Re: Wzruszajaca troska o prywatne firmy 18.07.07, 09:23 PIS i LiS zacieraja rece. Juz od dawna wodz Lepper mowil, ze tymi pieniedzmi to sie trzeba "zajac"... II filar mial byc jak fundusz inwestycyjny czyli np. moje pieniadze. Rzad nie powinien miec do nich dostepu! Zwlaszcza, ze na umowie z OFE wskazalem kto ma dziedziczyc srodki zgromadzone na moim koncie! To co teraz probuje sie nam wciskac jako argument przeciwko dziedziczeniu to jawne oklamywanie spoleczenstwa! Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Wzruszajaca troska o prywatne firmy 18.07.07, 14:35 "Z drugiej strony Gosiewski przytoczył analizy Komisji Nadzoru Finansowego, z których wynika, że takie rozwiązanie będzie drogo kosztować obywateli. " Ależ nie, to o nas obywateli Pan Premier się troszczy. Przecież to będzie nas drogo kosztowało, jeśli NASZĄ kasę odziedziczy małżonek a nie fundusz emerytalny. Dobry też jest Poliński, który chce nas wychowywać poprzez zabieranie naszych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
famfarek Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 07:54 JA widzę, że Edgar zaczyna odstawiać szopki jak Roman. Czyżby nie miał żony? Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 08:37 zdecydowalam sie na drugi filar, bo mialam nadzieje,ze moje dziecko dostanie moje pieniadze, gdy mnie zabraknie. a teraz paru dupkow probuje decydowac kto je dostanie ? do Trybunalu z tym ! Odpowiedz Link Zgłoś
plazzek Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 09:50 Człowieku, winisz jakichś dupków za swoje własne głupie decyzje! Drugi filar z definicji nie podlega dziedziczeniu. Być może trzeci filar podlega, ale chyba najlepiej odkładać w banku czy w funduszu jakimś, i to od razu na konto dziecka, żeby nie musiało przejmować się postępowaniem spadkowym. Odpowiedz Link Zgłoś
lpf Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 10:31 Ciekawe po co w formularzu przystąpienia do OFE wypełniałeś(aś)rubrykę dotycząca osób uposażonych. A gwoli ścisłości drugi filar to nic innego jak tzw. trzeci filar tyle że obowiązkowy i obudowany mnóstwem opłat, prowizji i podatków. W funduszach emerytalnych (III f.) znają pojęcie gwarantowanego okresu wypłat (bywa że jest to nawet 10 lat), wypłaty zgromadzonych środków uposażonym (bez podatku belki, bez dochodowego), dożywotniej emerytury itd. Ciekawe co stoi na przeszkodzie w II f.? Dla ułatwienia dodam że II i III filar prowadzą te same firmy ubezpieczeniowe. Z jednym się zgadzam "najlepiej odkładać w banku czy w funduszu jakimś, i to od razu na konto dziecka, żeby nie musiało przejmować się postępowaniem spadkowym" Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 18:21 plazzek napisał: > Drugi filar z definicji nie podlega dziedziczeniu Jedyną definicją filaru II jest dotychczasowa legislacja z której wynika że kapitał odłóżony na immiennym rachunku w II filarze jest własnością emeryta. W poście wcześniej przedstawiłem argumenty dlaczego przy wyegzekwowaniu tego prawa własności kwestia dziedziczenia staje się bezprzedmiotowa - to co kto będzie czy nie bedzie dziedziczył wynika z rodzaju świadczenia emerytalnego które sobie emeryt, za swój własny kapitał, kupi. Pozostawiając powyższe jednak na boku, ciekawi mnie natomiast z jakiej konkretnie "definicji" II filara wynikać bezposrednio miałoby dziedziczenie lub nie dziedziczenie, a jeśli dziedziczenie to czego dokładnie? Odpowiedz Link Zgłoś
shamsa bo kobieta w domu nic nie robi 18.07.07, 08:50 myją, karmią, sprzataja, piorą krasnoludki a ta chciwa, leniwa sępica bedzie sie potem domagac emerytury? niedoczekanie. zobaczymy jak Gosiu i spólka są dwulicowi prorodzinnie Odpowiedz Link Zgłoś
visenna2 Re: bo kobieta w domu nic nie robi 18.07.07, 10:19 No właśnie... Jakbym poszła do pracy zawodowej to moje obowiązki musiałby ktoś przjąć na te 13 godzin. I musiałabym za to zapłacić. Czyli te same rzeczy wykonywane przeze mnie nie są pracą a przez inną osobę - są:) Paranoja jakaś:) Kurcze, ja nie chcę żeby sie mną opiekowało państwo... Wolę żeby państwo NIE PRZESZKADZAŁO mojemu mezowi w opiekowaniu się mna i dziećmi:) Odpowiedz Link Zgłoś
lpf Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 09:12 Tak PiS jak i LiS to banda złodziei, których interesuje wyłącznie własna pełna kieszeń. Ciekawe za ile lobbują u PiSiorów OFE. A z pewnością kasa musi być niemała!!! Prorodzinna jest wyłącznie retoryka tych imbecyli. Były obietnice o dziedziczeniu, o możliwości jednorazowej wypłaty itd itp. A możeby tak zorganizować strajk pod kancelarią premiera :) Niech wpadnie tam np. co 100 ubezpieczony w OFE. Odpowiedz Link Zgłoś
grizwold Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 09:19 Zlodzieje jeb.ni! Ciemny lud to kupi, ta? Ten lud kiedys sie zbuntuje i wyjdzie na ulice. I co wtedy? Wyslecie CBA==ZOMO IVRP? Caly ten PiSowski szajs jest jedna wielka banda frajerow, ktorym sie wydaje, ze mozna doic obywateli w nieskonczonosc. Kij wam w oko, zlodzieje! Odpowiedz Link Zgłoś
krystynaw3 Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 09:35 Naprawde to już szczyt skandali. Nawet do naszych rodzinnych oszczędności i pieniędzy przykładają swoją łapę. Kobiety wychowujące dzieci mają pracować bo jak nie -to będą "zdychały z głodu jak mąż umrze pierwszy- tylko dlatego że tak ograniczeni ludzie bez wyobraźni trwonią nasze pieniądze a oszczędności szukają w naszych kieszeniach.Boże - kiedy to się skończy, za co nas tak pokarałeś.Toć to gorsze od wczesnego PRL.Taka garstka wybrana tylko dlatego , że ludzie nie poszli do wyborów wymyśla co raz to nowe bzdury i niszczy ten naród.Co miesiąc potrącają mi skłatkę na ubezpieczenie zdrowotne 130 zł, do lekarza chodzę po leki raz na dwa miesiące. Pytam - czy wypisanie przez lekarza recepty kosztuje 260 zł.Co dzieje się z moimi pieniędzmi.A ilu jest takich ludzi, którzy prawie wcale nie korzystają z usług lekarzy a płacą! A teraz jeszcze te emerytury rodzinne i to im przeszkadzało. Gęby pełne sloganów o polityce prorodzinnej. Odpowiedz Link Zgłoś
plazzek Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 09:58 Nie jest właściwe argumentowanie przeciw rządowym pomysłom emerytalnym poprzez odwoływanie się do składek zdrowotnych, wprowadzonych przez inny rząd, a zwiększonych przez kolejny. Natomiast na brak emerytur małżeńskich jest prosty sposób - rozwód. Wtedy byli małżonkowie dzielą się swoimi pieniędzmi po połowie. Choćby z tego względu pomysły rządowe są idiotyczne, bo obejść je łatwo. Odpowiedz Link Zgłoś
sluchacz3ki Złodzieje złodzieje złodzieje 18.07.07, 10:18 "Wiceminister pracy Romuald Poliński (Samoobrona) mówił też, że byłoby to niewychowawcze, bo "można by nie pracować i liczyć na emeryturę męża" " Oczywiście byłoby bardziej wychowawcze uczenie, że państwo może kraść i paść się śmiercią głowy rodziny, która całe życie ciężko odkładała na składki... Przecież PONOĆ mieliśmy reformę systemu, PONOĆ w ZUS każdy ma swoje konto, na którym się odkłada jego emerytura, PONOĆ tak działa również II filar. Jeśli więc idziemy na emeryturę, to mamy odłożoną sporą kwotę (w samym II filarze mam już 40 tys, a powinienem pracować jeszcze 30 lat). Przechodząc na emeryturę będę miał tam kilkaset tysięcy - z ZUS jeszcze więcej. Jeśli umrę tydzień później, to Samoobrona całą tę kwotę chce mi zabrać - ZŁODZIEJE ! Samoobrona to nieszczęście dla Polski - nie mają ludzi, którzy potrafią myśleć o ludziach - z PEWNOŚCIĄ nie jest to partia, która myśli o ludziach. Jak bowiem nazwać sytuację, w której chcą emerytkę zostawiać na głodowej pensji, bo mąż jej umrze - nie ważne że uskładał np 800 000 zł. Proszę bardzo - zabierajcie moja emeryturę po mojej śmierci - pod warunkiem, że teraz zabierzecie mi z dochodów - na jej rzecz, 100 zł miesięcznie. 600 będę mógł odłożyć na fundusz prywatny - skąd nikt nie będzie kradł mi składek. Jeśli teraz zabieracie 700, to oddajcie mi wszystko w przyszłości i nie liczcie na moją śmierć, żeby korzystać z moich pieniędzy - gdy zechcecie wybudować pepperowi pomnik czy świniotynię opatrzności dla rydzika. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina.tt Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 10:23 Boże widzisz i nie grzmisz. Bardziej obłudnego rządu nigdy w Polsce nie było Kobieta musi rodzić, wychowywać dzieci, jak przystało na prawdziwą matkę polkę powinna siedzieć w domu i je wychowywać w odpowiednim duchu, a po śmierci męża niech spada pod most, wtedy już państwu nie będzie potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
lpf Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 11:06 No cóż kalina, mamy solidarne państwo. Solidarnie PiS+LiS trzymają swe ryje w korycie. Jedyna szansa że wskutek wojny totalnej w tzw. "koalicji" dojdzie do nowych wyborów i sPiSszemy ich na straty. Odpowiedz Link Zgłoś
radek_sim Wspólność małżęńska winna obowiazywać. 18.07.07, 11:12 Odkładam kasę zarobioną przez siebie. Zarabiam na siebie i rodzinę. Więc kasa jest wspólna tak jak i majątek. Jest to uwarunkowane przepisami rodzinnymi i ustawowymi. Ministerstwo nie powinno starać się okradać mnie i moich bliskich przez własną pazerność i nieudolność. Jak nie jest emerytura dziedziczona to sku..ele nie zabierajcie mi mojej kasy na filarowy haracz, sam sobie uzbieram na prywatnym koncie indywidualnym i zapewnię byt mojej rodzinie. Co to za sku..ały kraj który okrada na każdym kroku swoich obywateli. Jak boicie się rozwalenia systemu to znaczy że wy i ten system jest do dupy. Niewychowawcze to jest utrzymywanie z naszych podatków debili nasyłanych przez idiotyczne partie gadających takie brednie. Jak nie będzie dziedziczona mojej kasy to będę pierwszym za tym aby utworzyć nowa partię której sztandarowym hasłem będzie obniżenie pensji urzędnikom z ministerstw do średniej krajowej, posłom do dwóch średnich krajowych i rozwiązaniem Senatu jako zbędnego, likwidacja agentur rządowych i innych szmaciarstw. Z pewnością przy dobrym rozłożeniu geograficznym paru zapaleńców w kraju zdobędziemy większość w sejmie i rozwalimy cały ten zasrany system złodziejsko-kumoterski. Odpowiedz Link Zgłoś
ernest29 Do diabła, dać jednym kosztem obniżki emerytur 18.07.07, 12:01 dotychczsowych? Na emerytury powinno się po prostu zapracować opłacając składki, a nie zabierać innynm emerytom!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
robgoblin Zlikwidować przymus OFE 18.07.07, 12:19 Skoro nie są w stanie obsłużyć składki jako wspólnego majątku małżonków, to do widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lpf Re: Zlikwidować przymus OFE 18.07.07, 12:40 Są w stanie, tylko gadają że nie są. I wcale nie musi to być kosztowne - w III filarze się da, to czemu nie w drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
justas32 Re: Zlikwidować przymus OFE - bzdura 18.07.07, 14:13 Widzę że wileu dyskutuje, ale nie wie o czym. Pieniądze z OFE są dalej dziedziczone, nic tu się nie zmiania. Dopiero po przejściu na emeryturę pieniądze z OFE przechodzą do zakładów emerytalnych (których jeszcze nie ma, ale mają być). To zakłady emerytalne, a nie OFE wypłacą emeryturę. OFE tylko inwestują i pomnażają zgromadzone pieniądze. I to w zakładzie emerytalnym nie chcą teraz dziedziczenia emerytury po małżonku. Tak więc dopóki jesteś w OFE - dziedziczysz. Przechodzisz na emeryturę - już nie możesz dziedziczyć. Fakt ... jest w tym pewien bezsens ... Odpowiedz Link Zgłoś
robgoblin Re: Zlikwidować przymus OFE - bzdura 18.07.07, 15:55 Skoro OFE transferuje wszystko do ZE, to w zasadzie różnica formalna. No, powinieniem napisać o przymusie II filaru :) Ciekawe jest za to, że już wiedzą, że ZE będą miały problemy z emeryturą małżeńską, choć ZE jeszcze nie ma ... Może trzeba dać im się wykazać, a nie polegać tylko na widzimisie "ekspertów" z lisopisowego resortu. Na świecie mogą emerytury małżeńskie działać, to u nas też. A jeśli nie, to niech OFE wypłaca kasę emerytowi a nie ZE. Założę się, że banki przygotują oferty rentierskie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzyszh Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 14:07 przecież ani Gosiewski ani solidarne państwo nam łaski nie robi bo zasadą zapisania się do OFE było, że będą one dziedziczone a ponieważ prawo nie działa wstecz o czym jest ta awantura. Inną sprawą jest to, że solidarno-janosikowy rzad koniecznie chce zabrac pieniadze tym co pracowali i odkładali na te emerytury i dać tym co siedzieli na bezrobociu unikali pracy jak ognia i pracowali na czarno. W końcu o elektorat należy zadbać!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
diopsyd1 A Bismarck sie smieje 18.07.07, 14:08 Wiekszego zgnilego jaja nie mogl podlozyc Europie jak panstwowe emerytury. Na poczatku lat 90tych mozna bylo zlikwidowac ZUS a emerytury tym, ktorzy te prawa nabyli wyplacac ze srodkow uzyskanych z prywatyzacji. Srodki te jednak trafialy do wspolnego wora i szly na gornikow, administracje i kielbache wyborcza. W ten sposob niewydolny ZUS mamy, ale ani majatku ani kasy na pokrycie dziury, ktora by powstala zlikwidowaniu obowiazkowych skladek juz nie. Moje marzenie - pracodawca nie placi za mnie ZUSu, w zamian mam wyzsza pensje. Od poczatku odkladam miesiecznie stala sume, inwestujac ja w bezpieczny fundusz albo chowajac do skarpety. Po przejsciu na emeryture zaczynam ja wydawac a to, co zostanie po mojej smierci zapisuje dzieciom. Takie to trudne? Odpowiedz Link Zgłoś
jarekp666 Re: A Bismarck sie smieje 18.07.07, 14:30 Niestety czesc ludzi jak zobaczy ile po 20latach odlozylo to se kupi cos jeszcze na kredyt a kase wplaci jako zadatek ; )) Czesc naszego spoleczenstwa jest taka ze nie mysli na dluzej niz 5 lat... a czesc i nie planuje co za rok bedzie. III filar i gotowe, ale skladki jak pracujesz musza byc obowiazkowe, bo sie okaze ze czesc 'nie rozsadnych' nie ma oszczednosci... i wtedy co jak ich kilka milionow bedzie ? Wtedy LiS-PiS czy cos podobnego wejdzie do Sejmu i powie, kto odlozyl bo byl rozsadny i roztropny, to teraz niech placi na tych co byli glupi i przejedli swoje oszczednosci... a granice sa zamkniete i euro nie obowiazuje bo jest nowy zloty... i klops.... _________________ Sukces w zyciu, Opiekunka do dziecka, Forum KIA, Strategie dla firm, Biznes porady, Forum Skarbowka, Muzyka country Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: A Bismarck sie smieje 18.07.07, 18:35 diopsyd1 napisał: > Wiekszego zgnilego jaja nie mogl podlozyc Europie jak panstwowe emerytury. > > Na poczatku lat 90tych mozna bylo zlikwidowac ZUS a emerytury tym, ktorzy te pr > awa nabyli wyplacac ze srodkow uzyskanych z prywatyzacji. Srodki te jednak traf > ialy do wspolnego wora i szly na gornikow, administracje i kielbache wyborcza. > W ten sposob niewydolny ZUS mamy, ale ani majatku ani kasy na pokrycie dziury, > ktora by powstala zlikwidowaniu obowiazkowych skladek juz nie. > > Moje marzenie - pracodawca nie placi za mnie ZUSu, w zamian mam wyzsza pensje. > Od poczatku odkladam miesiecznie stala sume, inwestujac ja w bezpieczny fundusz > albo chowajac do skarpety. Po przejsciu na emeryture zaczynam ja wydawac a to, > co zostanie po mojej smierci zapisuje dzieciom. Takie to trudne? Trafna uwaga z tym Bismarckiem :-) A póki co - finansowa samoobrona wymaga aby nie tyle łamać kopie o kwestie dziedziczenia - która jest wtórna, ale domagać się wypłaty filara II W GOTÓWCE, aby przynajmniej w tym zakresie mieć pewną swobodę wyboru. No i oczywiście darowac sobie filar III którego "zagospodarowanie" przez państwo jest jedynie kwestią czasu. Po dyskusjach wokół wypłat z filara II nie może byc chyba co do tego żadnej wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
boguschitz Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 14:14 Profesorze Góra ! Emerytury małżeńskie są bardzo proste w obsłudze. Różnica wieku małżonków nie ma znaczenia. Pisze pan bzdety. Nie dziwiłbym się , gdyby to pisał kowal lub szewc , nic nie ujmując tym zawodom. Ach te profesory ! Jak tak czasem słucha się lub czyta Waszych opinii , to żygać mi się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
morda11 Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 14:19 Tylko niewiadomo jaki on jest w myśleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
peperro Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 14:56 Cały sens reformy emerytalnej polegał na stworzeniu w systemu bis, dodatkowego poza ZUSem (II i III filar), w którym byłyby realne pieniądze, gromadzone przez przyszłego emeryta, inwestowane i udostępniane mu po przejściu na emeryturę. Stanowiły jego majątek i podlegały dziedziczeniu. Najprościej byłoby przekazać mu zgromadzony kapitał i niech emeryt decyduje, w jakiej formie chce dalszego zabezpieczenia. Mógłby wpłacić na konto i żyć z odsetek, nabyć jednostki funduszy inwestycyjnych i je stopniowo umarzać lub zawrzeć umowę z towarzystwem emerytalnym i odbierać świadczenia w różnych możliwych kombinacjach. W ten sposób emeryt korzystałby z dodatkowych świadczeń (II i III filar) wedle swojej woli, z własnych odłożonych pieniędzy. Jeśliby coś z nich by zostało, dziedziczyły by jego dzieci i tworzyłby się kapitał dla przyszłych pokoleń. Teraz odwraca się cały system, dokonując próby zrównania II filaru z I. Pieniądze każdego uczestnika OFE próbuje się wtłoczyć do systemu identycznego z bankrutującym ZUSem, odbierając de facto własność prywatną (każdy może sobie sprawdzić ile państwo polskie zamierza mu skonfiskować). W imię socjalistycznej utopii (państwo zatroszczy się za obywatela)i obietnicy świadczenia "ZUS bis"(a najlepiej połączonej emerytury (ZUS + ZUS bis)konfiskuje się prywatne pieniądze. Pozostaje jeszcze czekać na konfiskatę środków z III filaru. Posiadaczom takich kont emerytalnych państwo polskie powie "odłożyliście sobie sami na emerytury, więc państwowe świadczenia nie należą się wam" - jak wiadomo świadczenia emerytalne w prawie polskim to nie żadne należności stanowiące owoc wpłaconych pod przymusem składek, ale "przywilej" należący się osobom bez środków do życia. Wszystko to jest smutne, przerażające, tragiczne .... i stanowi grabież milionów Polaków w biały dzień przez ich własne państwo. Skutki będą dalekosiężne. Haracz w postaci przymusowych "składek" zusowskich jest głównym powodem bezrobocia, stanowi antybodziec do pracy i wszelkiej działalności ("nie mam zysku, a muszę płacić". System emerytalny i tak zbankrutuje - I filar: na miliony emerytów nie będzie miał kto płacić, bo uciekających z Polski będzie coraz więcej; II filar - zrównany z pierwszym, więc Twoje pieniądze będą konfiskowane, by mógł dostać ktoś inny; III filar - już Polacy masowo likwidują. Większość Polaków pozostanie bez świadczeń, bądź będą one symboliczne (proszę sobie wyobrazić system emerytalny po przejściu na euro). Czyli - całe życie grabieni, na emeryturze - pariasi. I wreszcie - brak kapitału, każde pokolenie Polaków grabione z majątku, kapitalizm bez kapitału (który jak wiadomo tworzy się pracą pokoleń i dziedziczeniem majątku, czyli utrwalona struktura pseudokapitalizmu państwowego, czyli trzeciego świata (lub gorzej), republiki bananowej (bez bananów)i kraju pseudoobietnic socjalnych i realnego wywłaszczania obywateli z wszelkiego majątku. Fajne perspektywy ...... Odpowiedz Link Zgłoś
indimenticabile Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 16:07 Popieram Twoje zdanie w zupelnosci. To KONFISKATA. To MY mielismy decydowac co zrobimy ze srodkami zgromadzonymi w II filarze (wyplata jednorazowa, renta kapitalowa gwarantowana badz dozywotnia, dziedziczenie) a teraz sie okazuje, ze to sie (sic!) nie oplaca i system sie zalamie? Co z oplatami pobieranymi przez wiele lat od KAZDEJ comiesiecznej skladki na "administrowanie i obsluge jednostek". Po co wybieralismy OFE? Trzeba bylo ludziom pootwierac rachunki a vista w banku spoldzielczym na 0.5 %, ktory i tak by upadl, bo wyszlo dokladnie na to samo. Przypomina to wymiane pieniedzy z 1950. I te bzdurne argumenty, ze JAKAS zona moze byc mlodsza o 40 lat od malzonka. Przypomne, ze II filar stal sie obowiazkowy TYLKO dla urodzonych po 31. grudnia 1968 r. A ci urodzeni po 31. grudnia 1948 r. mieli mozliwosc WYBORU. Po co? MYDLENIE OCZU. W ogole zalozmy, ze 95% malzenstw jest fikcyjna. Spoleczenstwo to "zbior przypadkowych jednostek" a "rzad sam sie wyzywi" Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 18:55 peperro napisał: > > Cały sens reformy emerytalnej polegał na stworzeniu w systemu bis, dodatkowego > poza ZUSem (II i III filar), w którym byłyby realne pieniądze, gromadzone przez > przyszłego emeryta, inwestowane i udostępniane mu po przejściu na emeryturę. > Stanowiły jego majątek i podlegały dziedziczeniu. Najprościej byłoby przekazać > mu zgromadzony kapitał i niech emeryt decyduje, w jakiej formie chce dalszego > zabezpieczenia. Mógłby wpłacić na konto i żyć z odsetek, nabyć jednostki > funduszy inwestycyjnych i je stopniowo umarzać lub zawrzeć umowę z towarzystwem > emerytalnym i odbierać świadczenia w różnych możliwych kombinacjach. W ten > sposób emeryt korzystałby z dodatkowych świadczeń (II i III filar) wedle swojej > woli, z własnych odłożonych pieniędzy. Jeśliby coś z nich by zostało, > dziedziczyły by jego dzieci i tworzyłby się kapitał dla przyszłych pokoleń. > > Teraz odwraca się cały system, dokonując próby zrównania II filaru z I. Świetnie ujęte! O to własnie chodzi. Smutne jest że cała dyskusja koncentruje się na kwestii dziedziczenia lub nie, a przecież jest to jedynie wynik mentalnego przyzwolenia na dużo wiekszą grandę - tego że kapitał prawowitego właściciela nie zostanie mu nigdy zwrócony w całości lecz przymusowo dozowany mu kontrolowaną przez państwo kroplówką w postaci miesiecznych wypłat w arbitralnej wysokości. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Czy emerytura męża przepadnie 19.07.07, 01:37 peperro napisał: Mógłby wpłacić na konto i żyć z odsetek Nie wiesz co mówisz. Spróbuj policzyć, ile można mieć z procentów od kwoty zgromadzonej przez 40 lat płacenia składki rzędu 10% wynagrodzenia. (Nie wiem dokłądnie ile się na ten II filar płaci, ale coś koło tego). Byłoby tego ok. 2400 rocznie, czyli 96 tysięcy (w cenach stałych), niech będzie 100. Inwestowanie składki może przynieść jakieś 2,5% ponad inflację, ale są też koszty Zakładu Emerytalnego. Zusamen do kupy, da to jakieś 180 tysięcy kapitału zgromadzonego w wieku 65 lat. Zakładamy bezpieczną lokatę i mamy 2,5% rocznie czyli .... 350zł na miesiąc!!!! Żeby przeżyć dalsze (statystyczne) 15 lat trzeba ten kapitał SKONSUMOWAĆ. Indywidualny człowiek nie wie jednak ile lat pożyje. Tylko PRAWO WIELKICH LICZB pozwala rozwiązać ten dylemat. Duzy zakłąd zawierający umowy na dożywotnie emerytury z DUŻĄ grupą ludzi może przewidzieć, praktycznie całkiem dokładnie, ile emerytur całej tej populacji trzeba będzie wypłacić, bez przejmowania sie który emeryt konkretnie kiedy umrze. Jeśli podzielimy zgromadzony kapitał przez czas przeżycia (powiedzmy 15 lat po 12 miesięcy = 180 miesięcy), to się nagle robi 1000zł zamiast 350. Tyle, że nie ma tu miejsca na żadne dziedziczenie. Ci co pożyją dłużej wybiorą z systemu więcej niż włożyli, a ci co umrą wcześniej dołożą. To tak jak z autocasco. Płaciłem 10 lat, nie miałem wypadku, samochód sprzedałem i cała moja składka - FIU - "przepadła". Ale przecież tak nie myślę. Taką zawierałem umowę. SYnowi ukradli auto w pierwszym roku i za 1000 zł jednorocznej składki PZU odkupiło mu samochód. Odpowiedz Link Zgłoś
stolat3 Re: bizona zapytać trzeba 18.07.07, 14:56 Jak widać wyborcza potrafi namieszać "ciemnemu ludowi" nie mniej niż J Kurski. Emerytury małżeńskie to komunizm całą gębą. Bo niby kto ma dołożyć do tych emerytur? Oni? Ludzie nie kumają skąd i na jakich zasadach będą wypłacane świadczenia , a wyborcza jest bardziej populistyczna od Leppera i podpuszcza ludzi tylko po to by dokopać pisiakom. To nie jest dziennikarstwo tylko polityka panowie. Wysokość emerytury będzie liczona w ten sposob że zgromadzony kapital zostanie podzielony przez ilość miesięcy jaką hipotetycznie będzie żył emeryt. Wiadomo że jeden będzie żył dłużej inny krócej i stąd pieniądze "zaoszczędzone " na tych co będą żyć krócej od średniej będą wypłacane tym którzy będą żyć dłużej. Ot cała filozofia. Gdybyśmy po zmarłych wcześniej ich pieniądze wypłacili spadkobiercom nie będzie na wypłatę emerytur tym którzy żyją dłużej.To samo dotyczy emerutur rodzinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday no i co z tego? 18.07.07, 17:29 > Wysokość emerytury będzie liczona w ten sposob że zgromadzony kapital > zostanie podzielony przez ilość miesięcy jaką hipotetycznie będzie żył emeryt. No i co z tego? Co przeszkadza, by ten sam zgromadzony kapitał podzielić przez liczbę miesięcy, jaką hipotetycznie będzie żył dłużej żyjący z małżonków (no, po odjęciu marż, uwzględnieniu przewidywanej stopy zwrotu itp.)? Co przeszkadza, by zgromadzony kapitał - jeśli przyszły emeryt chce - podzielić na dwie części: z jednej opłacić dożywotnią emeryturę żonie, z drugiej mężowi? Ewentualnie: co przeszkadza, by wpłacaną składkę dzielić na dwie części i jedną wpłacać na konto żony, drugą na konto męża? Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: no i co z tego? 19.07.07, 01:50 sunday napisał > No i co z tego? Co przeszkadza, by ten sam zgromadzony kapitał podzielić przez > liczbę miesięcy, jaką hipotetycznie będzie żył dłużej żyjący z małżonków (no, p > o > odjęciu marż, uwzględnieniu przewidywanej stopy zwrotu itp.)? NIC NIE przeszkadza. Tyle, że tak policzona emerytura będzie BARDZO NISKA. Naród zawyje, jak sie pojawią pierwsze wyliczenia. I będą ludzie żądać, by emerytury małżeńskie były TAKIE same jak sąsiadów i znajomych samotnych (jeśli tyle samo zarabiali). A ponieważ to jest niemożliwe, będą każdą aktualną władzę wyzywali od złodzieji. I chyba takie jest podłoże decyzji o rezygnacji z emerytur małżeńskich. Może zreszta decydenci nic nie kumają. Słuchałem dzisiaj Dorna i ujawnił sie jego kompletny brak zrozumienia o co w tym wszystkim chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday przecież to jasne 19.07.07, 14:03 > NIC NIE przeszkadza. Tyle, że tak policzona emerytura będzie BARDZO NISKA. Będzie niższa, ale za to dłużej wypłacana, przecież to jasne. A jeśli ten wariant nie odpowiada, to co przeszkadza pozwolić na podzielenie uzbieranej kwoty pomiędzy męża i żonę, by sobie wykupili dwie indywidualne emerytury? Albo - jeszcze lepiej - dzielić składki? Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: bizona zapytać trzeba 18.07.07, 19:18 stolat3 napisał: > Wysokość emerytury będzie liczona w ten sposob że zgromadzony kapital zostanie > podzielony przez ilość miesięcy jaką hipotetycznie będzie żył emeryt. Wiadomo > że jeden będzie żył dłużej inny krócej i stąd pieniądze "zaoszczędzone " na > tych co będą żyć krócej od średniej będą wypłacane tym którzy będą żyć dłużej. > Ot cała filozofia. To jest cała filozofia ZUSu i filaru I. W odniesieniu do filara II i induwidualnych oszczędności tamże jest to patentowana bzdura - tu chodzi o indywidualnie zebrany kapitał za który jego właściciel nabędzie takie świadczenie na jakie bedzie go stać i jakie bedzie się mu podobać. Całą ideą filara II było właśnie odejście od socjalizmu w ww poscie. I jeszcze jedno - powtarza sie na tym forum prymitywna formułka emerytury: weź kapitał i podziel przez oczekiwaną długość życia w miesiącach. Proponuję niech jeden rachmistrz z drugim wezmą sobie kalkulatorek i policzą na ile ujadą w takich warunkach z kapitałem, powiedzmy, PLN200K i inflacją 5-7%, BEZ AKTYWNEGO INWESTOWANIA NIE WYPŁACONEJ JESZCZE CZEŚCI KAPITAŁU. To że państwo się pali do jej inwestowania jest jasne, tyle tylko że byłaby to regularna kradzież mienia emeryta - o ile nie miałby on prawa do podjecia całości swojego kapitału w gotówce i swobodnego nim dysponowania. Odpowiedz Link Zgłoś
klusujacy.hipopotam Re: Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 14:59 Mnie zastanawia u tych ludzi kompletny brak myślenia o jednej całkiem istotnej sprawie. Przecież to nie oni będą czerpali ewentualne profity z ukradzonych z OFE pieniędzy. To dotyczy przyszłości i to na tyle odległej, że oni z pewnością nie będą już wtedy u władzy, a jest duża szansa, że sami będą właśnie pobierać emeryturę. Czyli rządzą nami nie dość, że złodzieje, to jeszcze kretyni, którzy sami strzelają sobie w stopę. Ja pier.dolę... Odpowiedz Link Zgłoś
baca07 Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 17:38 Emerytur im się zachciewa. Według naszych polityków ,żony wdowy powinny się razem z mężem kłaśc i umierac. A składki są po to żeby fundowac np.Rydzykowi nowy samochód,nowe radio ,telewizje itd Odpowiedz Link Zgłoś
and-j1 A wychowanie dzieci to nie cięzka praca itd.., to 18.07.07, 18:06 wyrzucic aborcję na śmieci - CWANIACY koto14 napisał: > Czy kobieta wychowująca np. trójke dzieci pracuje czy nie? Czy po śmierci męża > z racji tego , że np, nie realizowała się zawodowo należy sie jej wyższa emery > tura czy nie? Czy ten rząd zakłada politykę prorodzinną czy też nie? Odpowiedz Link Zgłoś
and-j1 Znieść ochronę życia poczętego - CwAnIaCy 18.07.07, 18:07 koto14 napisał: > Czy kobieta wychowująca np. trójke dzieci pracuje czy nie? Czy po śmierci męża > z racji tego , że np, nie realizowała się zawodowo należy sie jej wyższa emery > tura czy nie? Czy ten rząd zakłada politykę prorodzinną czy też nie? Odpowiedz Link Zgłoś
szatanskipomiot Re: Znieść ochronę życia poczętego - CwAnIaCy 19.07.07, 00:11 Ten rzad prowadzi jedynie i wylacznie polityke prorzadowa odnoszaca sie do obecnej koalicji. A kobiety ma w dupie szczegolnie. Najpierw chce im nakazac rodzic dzieci pochodzace z gwaltow. Dodatkowo rzad twierdzi, ze zdrowie i zycie kobety jest mniej warte niz embriona. Ochrona zycia od narodzin do naturalnej smierci nie dotyczy ich zdaniem kobiety, bo kobieta to tylko inubator, sprzataczka, kucharka itp. i skoro w wieku emerytalnym na wiele sie juz nie przyda to po co na nia wydawac pieniadze? Lepiej niech juz sobie umrze "naturalna" smiercia glodowa z braku warunkow do zycia po smierci meza a pozostale po mezu pieniadze rzad wyda na siebie. To co sie dzieje w Polsce to zlodziejstwo i paranoja!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rokets_w Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 20:36 Ciągle to samo szukanie jelenia do oskubania z pieniędzy. A ja się pytam kto chce te pieniądze dla siebie zgarnąć? Jeśli ktoś pracował całe życie, wpłacał składki, to dlaczego uzbierane pieniądze zabierać? Nie istotne ile będzie żyła druga osoba czy rok czy dwadzieścia. Przecież kwota pozostała nadal pracuje nad zwyżką danego konta.Jestem przeciwny odbieraniu tych emerytur. To skandal !!!!! Może lepiej wprowadżcie ustawę taką, że w dniu odejścia na emeryturę w myśl prawa będzie można uśmiercić tego człowieka a kasa pozostanie nie tknięta. I jeszcze jest jedna ustawa złodziejska skłdki emerytalne i składki rentowe. Pytam jakim prawem sa dwie składki pobierane? przecież jedna składka jest złodziejska w myśl prawa. Miliony ludzi nie skorzystało ze składki rentowej . Pytam się wiec gdzie te są pieniądze, do czyjej kieszeni trafiają? Zrobić z tym porąądek i te dwie składki połączyć w jedną tak jak jest w unii. Wtedy skończą sie problemy emerytów z brakiem pieniedzy, beda mieli dwa razy więcej i to uczciwych pieniedzy. Mam już przygotowane pismo do Trybunału Europejskiego o rozpatrzenie tej ustawy emerytalno rentowej. Te pismo było konsultowane z prawnikami zajmującymi sie tymi sprawami i stwierdzili ze prawo polskie emerytalno rentowe jest nie zgodne ani z polską konstytucja ani z europejska Mam prośbe do czytelników aby te sprawe sami rozwarzyli i zaczeli nagłasniac. by jak najwiekszy ta sprawa odniosła oddzwiek i w Polsce i w świecie. Zauważcie, że bedziemy walczyć o swoje pieniądzę, które nam sie należa emerytom już a przyszłym emerytom w przyszłosci. Zacznijcie działac w tej sprawie Odpowiedz Link Zgłoś
grusz12 Czy emerytura męża przepadnie 18.07.07, 22:07 Komu emerytura po mężu! Przykład: Rodzina nr 1 - mąż1 pracujący i zarabiający 2 400,- i żona1 pracująca zarabiająca 2 300,- + 3-je dzieci. Rodzina nr 2 -mąż2 pracujący i zarabiający 2 600,- + żona2 nie pracująca i 3-je dzieci. Porównajmy obie rodziny. W rodzinie nr 2 średnia na 1 członka rodziny jest niska więc od państwa otrzymują rodzinne, dodatek mieszkaniowy, z opieki społecznej i inną pomoc. W rodzinie nr 1 średnia jest za wysoka więc nic im się nie należy od państwa( macie - to radźcie sobie sami).Zona1 pracująca musi zorganizować opiekę dla dzieci (niania,żłobek, przedszkole), bo żadnej babci nie ma . Nagle w rodzinie nr 1 i nr 2 umierają mężowie. Żona2 otrzymuje emeryturę wyższą niż żona1 ( ze względu na wysokość zarobków). Żona1 pomimo że pracowała ,jak chce skorzystać z emerytury po mężu nie ma prawa do własnej emerytury. Reasumując żona1 całe życie jest krzywdzona przez państwo, gdzie to ona właśnie pracowała aby państwo mogło utrzymywać rodzinę nr 2. Gdzie ta sprawiedliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek To idzie w złym kierunku 19.07.07, 12:39 Ja bym najbardziej chciał,aby pieniądze zgromadzone w II filarze były po przejściu na emeryturę wypłacone zainteresowanemu w całości .A w wypadku jego przedwczesnej śmierci jego rodzinie.Proste, tanie ,skuteczne.Tylko że państwo chce na naszych pieniądzach zarobić. Odpowiedz Link Zgłoś