Dodaj do ulubionych

Premier uczy sądy sądzić

27.07.07, 07:36
W uzasadnieniach wyroków BARDZO często słyszymy o uwzględnionych w wyroku
"WZGLĘDACH SPOŁECZNYCH".
Sędziowie z TYM względami Sami się liczą, a nie odrzucają i wykpiwają je.
Czy narodowe interesy Obywateli nie mieszczą się w pojęciu względów społecznych?

Słyszane wczoraj agresywne głosy środowiska sędziowskiego o ABSOLUTNIE
wyłącznym stosowaniu się "do Prawa i TYLKO Prawa" można więc uznać za KŁAMSTWO!

Kłamstwo instrumentalne - element POLITYCZNEJ walki z Rządem Rzeczypospolitej.
Ilu z Sędziów komentowało polityczne naciski Partii Komunistycznej - jeśli nie
w mediach PRL-u (co było niemożliwe) to w mediach zachodnich?

Jednak prawda jest taka, że:
WTEDY - strach!
TERAZ - bezczelność (przykrywająca się "szlachotnym" płaszczykiem wierności
Prawu).
Obserwuj wątek
    • mobydickzolsztyna Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 07:46
      PS to, że Sędziowie tocząc walkę o swe korporacyjne interesy - wbrew NASZYM
      interesom narodowym to przecież taka "mała Targowica", takie "rozszarpywanie
      Rzeczypospolitej jak postawu sukna".

      Coraz częściej zapiekła polityczna nienawiść wobec PiS-u zaczyna przekraczać,
      trudno przecież dostrzegalne, granice zdrady narodowej!
      Dlaczego "elity" tak łatwo zatracają swą przesławną "wrażliwość moralną"?
      • charnel Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 09:50
        Wara od pouczania sądów! Może pan K raczej zająłby się uregulowaniem
        nieścisłości w papierkach, które pozwalają na takie działania... Przecie
        prawnik to powinien wiedzieć co zrobić.
        Jeszcze rok, ba rok, już sami oskarżają i wydają wyroki na wszystkich, którzy
        nie kraczą jak oni.
        • manhu Sądy muszą oceniać całościowo!!! 27.07.07, 19:23
          Sądy muszą oceniać całościowo!
          Niedopuszczalne są wyroki (a już zapadały), że rodzina jest winna komuś 10000, a on jest im winny 50000 i sąd przyznaje słusznie 10000, ale te 50000 to do rozpoznania w innej sprawie. O nie!!! W tej samej, za jednym razem!

          Tu w przypadku bezczelnych żądań nIEMCÓW, rodziny powinny żądać 6 000 000 (ofiar IIWŚ) x 10 000 000 USD (tyle płaciła Libia) + wyliczone już odszkodowania np. w Warszawie.

          A co do sprawy tej niemki co wkrótce odyska "swoje" to powinna dostać "niespodziankę" od narodowców gdy przyjedzie. Powinni po tym pokazać plakat: "teraz niemcy są nam winni 5 999 999 x 10 000 000 USD". Dopóki nie dostaniemy odszkodowań za II WŚ żadne (nawet słuszne) roszczenia niemców nie mogą być uwzględnianie, a sądy powinny uznawać je za słuszne, ale do wykonania po zwrocie tych 60 000 000 000 000 USD.
          • prezio_kwasny_malwersant S_ą_d_o_w_n_i_c_t_w_o__=__Gniazda _Czerwonych_Żmij 27.07.07, 23:36
            część prokuratury i sądownictwa
            - np. Sąd Apelacyjny i Najwyższy w Wa-wie -
            to gniazda czerwonych żmij - bardzo trudne
            do oczyszczenia !!

            działają na złość Polskiemu Rządowi
            i wbrew Polskiej Racji Stanu !
            na szkodę Polski i Polaków

            upolitycznienie, nepotyzm, lenistwo,
            dyletantyzm, nieznajomość prawa -
            oto atrybuty tej post-PRL-owskiej
            sędziowskiej mafii, która

            kisi się od lat we własnym sosie :)
            zatrudniając tylko rodzinę, krewnych
            i znajomków !

            Deubekizacja i Dekomunizacja
            bagna sądowniczego w Polsce
            uprzywilejowanego po stalinowsku
            jak nikt na świecie,
            jest pilnie potrzebna !
      • pagi1 Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 10:50
        To może od razu rozwiązać sądy, w szczególności najwyższy, bo sądzą niezgodnie z
        wyobrażeniem obecnej władzy i zastąpic je trybunałami rewolucyjnymi. System
        trójpodziału władzy został wymyślony dosyć dawno i w większości cywilizowanych
        krajów funkcjonuje. Dzięki niemu ludzie opętani "idee fix" nie są w stanie w
        ciągu jednej kadencji zbudować u nas systemu prawnego drugiej Białorusi lub
        Afganistanu. Oczywiście nie wszystkie wyroki sądów są "obiektywnie" słuszne, ale
        alternatywą jest ręczne sterowanie, co robiły poprzednie rządy trochę
        subtelniej, a obecny całkowicie jawnie. Niedługo miną dwa lata rządów obecnej
        partii - spokojnie mogła w tym czasie przeprowadzić zmiany w prawie. W
        przeciwieństwie do pozostałych komentatorów tego artykułu nie jestem znawcą
        prawa i potrafię ocenić słuszności rozstrzygnięć w konkretnych sprawach. Jednak
        moim zdaniem politycy koalicji zamiast wziąć się do pracy(tj porządkowania i
        upraszczania prawa), budują kapitał polityczny na następne wybory.
    • sekwana2005 sądy sądzić ??? 27.07.07, 07:50
      "Obowiązkiem sądów jest działanie zgodnie z polską racją stanu, z polskim
      interesem narodowym"
      To ma być obowiązek polskich sądów...
      A niemieckich, rosyjskich, izraelskich czy na Haiti?
      OBOWIĄZKIEM SĄDÓW JEST EZGEKWOWANIE PRAWA !!!
      Jesli polskie państwo komunistyczne naruszyło prawo, jeśli polskie państwo po
      komuniźmie nie usunęło błędów prawnych (choćby w ksiegach wieczystych) - nie
      jest to wina ani poprzednich, ani obecnych mieszkańców tych domów.
      Lepiej, by premier prawnik zamiast nawoływać sądy do łamania prawa w
      imię "racji stanu" - stworzył jakiś państwowy fundusz odszkodowawczy.
      Jakieś agencje rolne od lat zarządzają i sprzedają grunty po PGR - i
      wczesniejszych właścicielach...
      W ramach "polityki historycznej" zwracane są Kościołowi grunty, które stracił
      100-200 lat temu, decyzjami cara ruskiego, cesarzy niemieckich i
      austriackich...
      Trwają procesy o majątki przedwojennych właścicieli, od tego czasu trzy razy
      zniszczone wojną, potem odbudowane, znowu zniszczone, znowu odbudowane...
      Niedługo Szwedzi uznają, ze mają takie samo prawo do zwrotu/odszkodowania z
      tytułu dawnych osad Wikingów,Czesi za Wrocław i Kraków, Ukraińcy za
      wyszczerbienie Szczerbca na ich murach.
      A w kolejce czekają jeszcze neanderczycy i Smok Wawelski...
      A my, Sarmaci przecież, zażądamy zwrotu Kaukazu i Morza Kaspijskiego - wraz z
      odszkodowaniem za utracone dochody...
      Stosowanie selektywnej polityki historycznej takie daje efekty
      Kiedyś trzeba zamknąć rachunki - inaczej musielibyśmy "utowarowić" potomków
      chłopów panszczyźnianych, wypłacić odszkodowania potomkom tatarskich jeńców,
      przymusowo osiedlanych wieki temu.
      By nie było nieporozumień - ja bronię praw do domu i godziwego zycia ludzi,
      którzy w dobrej wierze gdzieś przez ćwierć wieku, pół wieku mieszkali,
      gospodarzyli...
      Ja wierzę, iż potomkowie kobiety, która po śmierci męża podpisała volkslistę
      nie będą się ze mną procesować - bo moi rodzice w latach sześćdziesiątych
      kupili jej dom (wówczas pierwszy raz mogła do niego wejść od 1945 roku).
      Choc mój ojciec wcześnie zmarł, bo w czasie przymusowych robót w Niemczech
      rozchorował się - zaś moja mama, którą tam poznał, dostała MNIEJ NIŻ TYSIĄC
      ZŁOTYCH odszkodowania, za każdy rok swojej niewolniczej pracy.
      Ale ja nie chcę, by moje dzieci przed sądem irlandzkim czy irańskim słyszały,
      iż tubylczy premier zalecił, by nie prawo stosować, lecz narodową rację
      stanu...
      • intasie Wszyscy kłamią 27.07.07, 08:20
        Wczoraj w wiadomościach słyszałem o ludziach, którzy: "zrzekli się gospodarstw,
        aby uzyskać niemiecki paszport". Dla tej grupy nie było problemem uzyskanie
        niemieckiego paszportu. Dostawali go niemalże "po przekroczeniu granicy".
        Problemem było, dostać od polskich władz zgodę na wyjazd!
        To Polacy (ówczesna władza) rzucali im kłody pod nogi.
        Urzędnicy poprzedniej (komuna) i obecnej (nowa kacza komuna) dali d...y, a teraz
        próbują krzywdy Niemców i Polaków wykorzystać dla podgrzania polskiego
        nacjonalizmu i podniesienia liczebności elektoratu.

        Wyobraźcie sobie DZISIAJ taką sytuację:
        1. Rodzina chce sobie wyjechać na stałe na Białoruś - bo tak lubią.
        2. Urzędniczka w okienku od paszportów mówi: "A czy Państwo już zdali swoje
        mieszkanie na Skarb Państwa lub oddali za darmo sąsiadom? Tylko bez żadnych
        sztuczek. Sprzedaż WLASNEGO mieszkania sąsiadom jest zakazana!"
        I tak to kiedyś wyglądało.
        To może ci "Niemcy" powinni dostać jeszcze dodatowe odszkodowanie za szykany i
        łamanie praw człowieka.
        A sąd ma tak sądzić jak mi się podoba! Kwa, kwa, :)
    • aaaaaa71 Komunistyczne pozbawianie mienia. 27.07.07, 08:00
      W latach 70-80 wyjeżdżali do Niemiec Polacy podobnie jak dzisiaj do Irlandii z
      tą tylko różnicą , że dostawali bilet w jedną stronę. Emigracja taka obejmowała
      między innymi Śląsk i Warmię. Wyjeżdżali też potomkowie powstań śląskich.
      Czy uważamy za słuszne pozbawić prawa do dziedziczenia obecnych emigrantów do
      Irlandii?? To że ktoś zajął czyjąś własność pod nieobecność właściciela nie robi
      z niego automatycznie właściciela.Jeżeli Państwo sprzedało nie swoją własność
      to jest to kradzież i powinno zapłacić odszkodowanie. Jeżeli tylko wynajęli
      cudzą własność to najemcy winni opuścić tą nieruchomość. Zgodnie z zapisem
      konstytucji Państwo Polskie chroni własność prywatną i prawo dziedziczenia.
      Jeżeli to się zmieni to znaczy , że wróciliśmy do komunizmu.
      • mobydickzolsztyna Re: Komunistyczne pozbawianie mienia. 27.07.07, 08:36
        aaaaaa71 napisała:
        > W latach 70-80 wyjeżdżali do Niemiec Polacy podobnie jak dzisiaj do Irlandii z
        > tą tylko różnicą , że dostawali bilet w jedną stronę.

        Nie nie PODOBNIE!
        Najistotniejsze było WYRZECZENIE SIĘ obywatelstwa.
        Jaką ISTOTNĄ różnicę dostrzegasz między TAKĄ osobistą decyzją, a podpisaniem
        Volkslisty "dla chlebusia i masełka" zamiast trocinowego produktu
        chlebo-podobnego i margaryny - przy których pozostawali "uparci przy swej
        polskości".
        Volkslista "pod pistoletem" to tylko CZĘŚĆ zjawiska - reszta, to ubieganie się o
        nią (nie zawsze ze skutkiem).

        To jest DOKŁADNIE to samo jak ucieczka spośród bidujących Polaczków do sutego
        reichu, bo się było posiadaczem owczarka NIEMIECKIEGO.
        • intasie Re: Komunistyczne pozbawianie mienia. 27.07.07, 08:45
          mobydickzolsztyna napisał:


          > Najistotniejsze było WYRZECZENIE SIĘ obywatelstwa.
          Dobrowolne. I "zrzeczenie się" majątku pod przymusem.

          ... bo się było posiadaczem owczarka NIEMIECKIEGO.

          A tobie teraz żal, bo miałeś ratlerka, czy co?
          • intasie Re: Komunistyczne pozbawianie mienia. 27.07.07, 08:50
            Nie każdy mógł sobie porwać samolot.
            Skoro można było na "owczarka", to czemu nie mieli tego spróbować.
            I nie opowiadajcie mi tu, że to tylko obcy narodowo Niemcy uciekali wtedy za
            wszelką cenę za chlebusiem za granicę. Większość stanowili potomkowie Piasta
            Kołodzieja. Tylko ńe oni mogli przed wyjazdem (lub po)swoją chałupę po cichu
            spieniężyć. I dlatego siedzą cicho.
            Sprawiedliwość Kalego przebija w tej dyskusji.
          • mobydickzolsztyna Re: Komunistyczne pozbawianie mienia. 27.07.07, 09:17
            intasie napisał:
            > mobydickzolsztyna napisał:
            >
            > > Najistotniejsze było WYRZECZENIE SIĘ obywatelstwa.
            > Dobrowolne. I "zrzeczenie się" majątku pod przymusem.

            Ten "przymus" sprowadzał się do "możesz nie wyjeżdżać" - jak POZOSTAŁE 30 milionów!
            Ponieważ mówimy nie o stęsknionych do Vaterlandu RZECZYWISTYCH Niemcach, bo Ci
            nie uciekali od swych Rodaków pakujących się do wagonów w latach '40
            - a o niby-Polakach pokrętnie uzasadniających swą "niemieckość" gdy Niemcy już
            wyszły z powojennej nędzy, to - bez sentymentów.
            Im można było powiedzieć "MOŻESZ nie wyjeżdżać".

            Mam nick Moby Dick z Olsztyna, ale w istocie siedzę w pod-Olsztyńskiej wioseczce
            i w TYCH sprawach nie teoretyzuję.
            Ja TYCH LUDZI osobiście znałem w latach '70.

            Część z Nich posprzedawała swe nieruchomości, a Ci którym się już szalenie
            spieszyło - machnęli na to ręką!
            Ale ja to machnięcie ręką - przyjmuję do wiadomości i to BARDZO SERIO!

            Ciekawostka:
            - spora część z nich źle się TAM czuła. Nic dziwnego - przecież NIE Niemcy! Ani
            języka, ani obyczajów, ani nawet podobnej kuchni!
            Korespondowali ze starymi sąsiadami ze wsi. I tu PIĘKNY cytat z listu:
            "... ale te PRAWDZIWE Niemce, to som bardzo paskudne ..."

            Jakiej narodowości są Ci, którzy TAK pisali?
            Jakie mamy zobowiązania moralne do ZANIECHANIA poszukiwań wszelkich "kruczków
            prawnych" dla oddalenia ich NIEMORALNYCH żądań.

            Nie mówmy, że Droga Prawna to cienka linia - nie pozwalająca na żadną
            elastyczność interpretacyjną.
            Bzdura!
            UDAJECIE, że nie wiecie, że można uzyskać RÓŻNE Wyroki, w zależności od tego
            JAKI Adwokat Was reprezentuje?
            Że cała kasta adwokacka NA TYM stoi?

            Czy nie jest to zaprzeczeniem KŁAMSTWA o nie-elastyczności Prawa, które za
            każdym razem oznacza JEDYNY MOŻLIWY Wyrok?

            Dlaczego Wy "tak moralni, tak pryncypialni, tak uczciwi" zaprzęgacie KŁAMSTWO do
            waszej walki politycznej?
            • drwiacy_siewca_cynizmu Mobydicka Komuna mentalna z Olsztyna 27.07.07, 09:58
              > Część z Nich posprzedawała swe nieruchomości, a Ci którym się już szalenie
              > śpieszyło - machnęli na to ręką!
              > Ale ja to machnięcie ręką - przyjmuję do wiadomości i to BARDZO SERIO!

              A jak ktoś machnie Ci środkowym palcem na drodze publicznej to również
              przyjmujesz do wiadomości i to BARDZO SERIO? I co wtedy robisz? Zgodnie z twoją
              logiką ścigasz gnoja i niszczysz przy drodze, czy może od razu robisz pętle na
              najbliższej latarni?
              • garnek11 Kultury sie naucz 27.07.07, 12:33
                Jak chcesz dyskutowac, to dyskutuj na poziomie. Nie obrazaj tytulami ani
                epitetami, ktore do dyskusji nie wnosza nic procz chamstwa i arogancji.

                A co do meritum: zauwazyles, ze kolega z Olsztyna tylko podkresla, ze premier ma
                prawo - nawet wg monteskiuszowskiej zasady trojpodzialu wladz - apelowac, badz
                postulowac o uwzglednienie pewnych "czynnikow natury spolecznej", na ktore w
                kazdej innej sprawie sam sad sie powoluje?
                --
                Historia magistra vitae
        • amgo Re: Komunistyczne pozbawianie mienia. 27.07.07, 09:25
          > Nie nie PODOBNIE!
          > Najistotniejsze było WYRZECZENIE SIĘ obywatelstwa.

          Zrezygnowanie z obywatelstwa nie wpływa na prawo własności.

          --
          "Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do wszechświata
          nie jestem do końca pewien" - A. Einstein
    • marwa Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 08:13
      > W uzasadnieniach wyroków BARDZO często słyszymy o uwzględnionych w wyroku
      > "WZGLĘDACH SPOŁECZNYCH".
      Tak, ale w granicach prawa, które czasami pozwala w swoich zapisach na takie
      potraktowanie sprawy.
      • mobydickzolsztyna Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 08:48
        marwa napisał:
        > > W uzasadnieniach wyroków BARDZO często słyszymy o uwzględnionych w wyroku
        > > "WZGLĘDACH SPOŁECZNYCH".
        > Tak, ale w granicach prawa, które czasami pozwala w swoich zapisach na takie
        > potraktowanie sprawy.

        A czy o CZYMŚ INNYM mówił Premier niż branie pod uwagę interesów narodowych
        Obywateli (będących INTEGRALNĄ częścią Względów Społecznych", tak jak piszesz:
        "w granicach prawa, które czasami pozwala w swoich zapisach na takie traktowanie
        sprawy".
        Dopiero JASNE postawienie sprawy:
        "jeśli interes narodowy stanie w sprzeczności z literą Prawa - zignorujcie tą
        literę"
        - mogłoby uzasadnić wściekłą nagonkę na Premiera!

        Ten Premier stoi za przyjętymi z Unią umowami, które PRZECIEŻ OSKARŻACIE jako
        rezygnację z części narodowych interesów.

        Więc ZA CO, do licha i w końcu, chcecie Go oskarżać?
        , bo za to że jest GORĄCY i za to że jest ZIMNY
        - to świadczyć jedynie może o Waszym zaślepieniu ze wściekłości!
        • waldemar_batura Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 22:55
          mobydickzolsztyna napisał:

          > marwa napisał:
          > > > W uzasadnieniach wyroków BARDZO często słyszymy o uwzględnionych w
          > wyroku
          > > > "WZGLĘDACH SPOŁECZNYCH".
          > > Tak, ale w granicach prawa, które czasami pozwala w swoich zapisach na ta
          > kie
          > > potraktowanie sprawy.
          >
          > A czy o CZYMŚ INNYM mówił Premier niż branie pod uwagę interesów narodowych
          > Obywateli (będących INTEGRALNĄ częścią Względów Społecznych", tak jak piszesz:
          > "w granicach prawa, które czasami pozwala w swoich zapisach na takie traktowani
          > e
          > sprawy".
          > Dopiero JASNE postawienie sprawy:
          > "jeśli interes narodowy stanie w sprzeczności z literą Prawa - zignorujcie tą
          > literę"
          > - mogłoby uzasadnić wściekłą nagonkę na Premiera!

          Zagadka: jeśli nie o to chodziło Lechujarkowi, żeby jego interpretacja racji
          stanu stała ponad prawem, to po co w ogóle by się wypowiadał, geniuszku? Inny
          news, o którym powinieneś dowiedzieć się już w szkole: sama "litera prawa" nie
          wystarczy, bo potrzebna jest jakaś jej interpretacja. Tylko że kaczystowska
          interpretacja przepisów, o których mowa w artykule, byłaby wyraźnie WBREW
          literze prawa, o czym byś wiedział, gdybyś potrafił tak trudny tekst przeczytać
          i zrozumieć.

          >
          > Ten Premier stoi za przyjętymi z Unią umowami, które PRZECIEŻ OSKARŻACIE jako
          > rezygnację z części narodowych interesów.

          A co to znów za bełkot, tłuku kalającym dobre imię Olsztyna? Kto go oskarża o
          ustępstwa wobec UE - ci sami, którzy bronią niezawisłości sądów? ROFL! I co to w
          ogóle ma do rzeczy?

          >
          > Więc ZA CO, do licha i w końcu, chcecie Go oskarżać?
          > , bo za to że jest GORĄCY i za to że jest ZIMNY
          > - to świadczyć jedynie może o Waszym zaślepieniu ze wściekłości!
          --
          Za słowami premiera o szatanach stał Kornel Ujejski, no to pokazuje też
          olbrzymią erudycję Jarosława Kaczyńskiego - powiedział sekretarz generalny PiS-u
          Joachim Brudziński w "Sygnałach Dnia".
          • waldemar_batura Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 22:57
            I zdaje się, że ci już próbowali tłumaczyć jak komu inteligentnemu, że sądy
            kierują się klauzulami generalnymi typu względy społeczne, O ILE pozwala na to
            samo prawo?
            --
            Za słowami premiera o szatanach stał Kornel Ujejski, no to pokazuje też
            olbrzymią erudycję Jarosława Kaczyńskiego - powiedział sekretarz generalny PiS-u
            Joachim Brudziński w "Sygnałach Dnia".
    • intasie Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 08:41
      Sądy mają rację.
      A jeśli nie, to ci wszyscy, którzy dziś wyjeżdżają do Irlandii powinni przed
      wyjazdem oddać swe majątki nieodpłatnie sąsiadom. Bo a nuż nie wrócą.
      Państwo polskie dało d..y i musi za to zapłacić.
    • puuchatek Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 09:35
      mobydickzolsztyna napisał:


      > Jaką ISTOTNĄ różnicę dostrzegasz między TAKĄ osobistą decyzją, a podpisaniem
      > Volkslisty (...)

      Jesteś palant, przyjacielu. Obrażasz ludzi, którzy nie zdradzali włąsnego kraju i nie indentyfikowali sie z OKUPANTEM (!!!), tylko chcieli zmienić MIEJSCE ZAMIESZKANIA, a chore przepisy stawiały przed nimi idiotyczne warunki zmiany obywatelstwa. To po pierwsze. A po drugie:

      Ci ludzie byli WŁAŚCICIELAMI tych nieruchomości. Obywatelstwo, narodowość i patriotyzm nie mają tu nic do rzeczy. Ponieważ zadecydowali o wyjeździe - władze PRL postępując W SPRZECZNOŚCI z obowiązującym wówczas prawem zmusząły ich do "oddania" swoich domów. W świetle prawa (i ówczesnego, i współczesnego) takie zrezczenie pod przymusem jest po prostu nieważne. Ci ludzie zostali okradzeni.

      I pan premier świetnie o tym wie - tyle, że robi sobie kampanię wyborczą.

      A po tej akcji - i takich jak Ty - widać wyraźnie, jak bardzo Wam się tęskni do PRL, gdzie państwo decydowało kto ma gdzie mieszkać i kto ma prawo co posiadać, a kto nie.

      Bandyta zatrzymuje Cię na leśnej drodze i mówi, że puści Cię wolno, ale masz mu podpisać zrezczenie się na jego rzecz twojego auta.

      POtem bandytę łapią, ale okazuje się, że twój samochód sprzedał albo oddał w prezencie. A ponieważ osoba, której sprzedał, jest biedna - sąd "w imię wartości społecznych" decyduje, że samochód ma pozostać jej włąsnością. A Ty przecież jesteś bogaty, to kupisz sobie nowy.

      Czy dopiero taka sytuacja pozwoliłaby ci zrozumieć, że to po prostu złodziejstwo?

      Zabranie tym ludzuom ich włąsności było kradzieżą. Ludzie, którzy zajmowali potem ich domy - brali kradzione. Państwo, które dziś odmawia postąpienia zgodnie z prawem - jest wspólnikiem złodzieja.
    • gringo_w66 najbardziej skorumpowane są sądy 27.07.07, 09:47
      ...jak nie posmarujesz to nigdy nie wygrasz sprawy, taka zasada obowiązuje w sądach.
      Sędziowie w większości to pomioty pokomunistyczne i/lub agenci SB.
      Piłsudski zaczynał rządzenie od wsadzania do więzień zdeprawowanych sędziów,
      których i wtedy była większość.
    • mobydickzolsztyna Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 09:53
      Poszliśmy w chaszcze , z których się nie wyplączemy.
      Nasze różne poglądy na temat własności, historii PRL itp czynią tą gadaninę
      beznadziejną.
      No chyba, że chodzi o ZAMAZANIE, zagłuszenie ISTOTY sporu?

      Przypominam, że zaczynamy od ironicznego "Premier uczy sądy sądzić" ze strony
      środowiska (całego?) sędziowskiego i najbardziej postępowych z dziennikarzy
      (samo miejsce zatrudnienia - tego gwarancją!)

      Starałem się wykazać, że teza "nie każcie Nam sądzić wbrew literze Prawa" jest
      KŁAMSTWEM dla celów politycznych, że nikt TEGO Sędziom nie nakazuje, że Premier
      APELUJE o szukanie interpretacji Prawa korzystnych dla interesu narodowego.

      O jakieś interpretacje Prawa, kilkaset razy dziennie, zwracają się do Wysokiego
      Sądu - tak Oskarżenie, jak i Obrona!
      Chcecie Im tego ZABRONIĆ?
      Chyba NIE?

      Więc DLACZEGO, do cholery, chcecie ZABRONIĆ Premierowi Rządu Państwa -
      IDENTYCZNEGO apelowania o branie pod uwagę interpretacji korzystnych dla
      Obywateli tego Państwa?
      • drwiacy_siewca_cynizmu Komuna mentalna 27.07.07, 10:03
        mobydickzolsztyna napisał:

        > Więc DLACZEGO, do cholery, chcecie ZABRONIĆ Premierowi Rządu Państwa -
        > IDENTYCZNEGO apelowania o branie pod uwagę interpretacji korzystnych dla
        > Obywateli tego Państwa?

        Może dlatego że jest to istotna ingerencja w (UWAGA trudne słowo którego pewnie
        nie zrozumiesz) trójpodział władz? A może dlatego że wywieranie nacisku na
        jedną z władz jest niezgodne z konstytucją, a CO NAJWAŻNIEJSZE - (nie
        wspominając już o wzajemnych zasadach systemu hamulców i równowagi w systemie
        trójpodziału władzy)

        • zbynek1968 Re: Komuna mentalna 27.07.07, 10:51
          drwiacy_siewca_cynizmu napisał:

          > mobydickzolsztyna napisał:
          >
          > > Więc DLACZEGO, do cholery, chcecie ZABRONIĆ Premierowi Rządu Państwa -
          > > IDENTYCZNEGO apelowania o branie pod uwagę interpretacji korzystnych dla
          > > Obywateli tego Państwa?
          >
          > Może dlatego że jest to istotna ingerencja w (UWAGA trudne słowo którego pewnie
          >
          > nie zrozumiesz) trójpodział władz? A może dlatego że wywieranie nacisku na
          > jedną z władz jest niezgodne z konstytucją, a CO NAJWAŻNIEJSZE - (nie
          > wspominając już o wzajemnych zasadach systemu hamulców i równowagi w systemie
          > trójpodziału władzy)
          >

          Pominmy zawarte w twoim poscie zlosliwostki rodem z reklam ("trudne słowo...").
          Mowmy tylko o meritum.
          Przepisy prawa podlegaja interpretacji przez sądy. Premier zaapelowal o taka
          interprteacje, w przypadkach, kiedy jest to mozliwe, ktora jest zgodna z polska
          racja stanu. Moim zdaniem mial do tego prawo i nie ma to mowy o probie
          wywierania nacisku na niezawisle sady.
            • mobydickzolsztyna Re: Komuna mentalna 27.07.07, 18:20
              krwawy.zenek napisał:
              > Wypowiedź o takiej treści i formie jest ponad wszelką wątpliwość ingerencją i
              > to bezczelną.

              Jesteś łobuzem i ponad wszelką wątpliwość skaczesz podkutymi buciorami po
              płucach swojej własnej Mamy!

              INNYCH czytelników przepraszam za TAKIE sformułowanie! (choć "krwawy" to jednak
              krwawy!)
              Chcę w ten sposób zaprotestować przeciw "uwiarygadnianiu" dowolnych, na ogół
              kłamliwych, tez - przy pomocy "słów-zaklęć", jak w powyższym exemplum: "ponad
              wszelką wątpliwość".

              Paskudne jest to, że że tego rodzaju prymitywne "tricki" stają się ostatnio
              narzędziem języka i dyskusji "luminarzy" - w tym niektórych mediów, roszczących
              sobie tytuł "Tuby Luminarzy"!
        • mobydickzolsztyna Re: Komuna mentalna 27.07.07, 11:17
          drwiacy_siewca_cynizmu napisał (a ja przepraszam, że z opóźnieniem zauważyłem:

          > jest to istotna ingerencja w (UWAGA trudne słowo którego pewnie
          > nie zrozumiesz) trójpodział władz? A może dlatego że wywieranie nacisku na
          > jedną z władz jest niezgodne z konstytucją

          Czy ja INGERUJĘ w Boskie kompetencje tym, że w modlitwie PROSZĘ Go o coś?
          I nawet - jak mi się wydaje - czasem WBREW temu, co się JEDNAK DZIEJE - może z
          Jego woli?
          A ja, bezczelnie, "czuję się w Prawie" - prosić o coś ODMIENNEGO.


          Weźże i dokładnie przeczytaj źródła (choć może raczej: - nie ODCEDZAJ ich
          stronniczo.
          No, choćby Monteskiusza w Viki:

          - "Wszystkie trzy rodzaje władzy powinny być równorzędne, niezależne od siebie i
          jednocześnie NAWZAJEM SIĘ KONTROLOWAĆ".
          A przecież Władza Wykonawcza nawet nie wychyliła się poza POSTULOWANIE!

          Dopiero byś się Chłopie rozdarł, gdyby Władza Wykonawcza RZECZYWIŚCIE przeszła
          do Monteskiuszowskiej KONTROLI Władzy Sądowniczej, która sobie UZURPUJE
          wyłączną, monopolistyczną kontrolę Obu pozostałych Władz,
          - "kontrolę" wyraźnie mającą na celu ich sparaliżowanie,

          Sparaliżowanie dwu Władz w interesie "sił politycznych" (pojęcie-magma!) - które
          MOGĄ dopiero wejść w rolę Władz, ale NA RAZIE są poza Monteskiuszowskimi
          definicjami.
    • rokets_w Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 11:25
      PANIE sędzio

      Prawo prawem. A jak pan byś się czuł wyrzucony z domu w którym mieszkał by pan
      20 lat? Zgoda ta pani ma prawo do tej własności ale czy sędzia myślał wydając
      wyrok ? Sądzę, że nie. W tym wyroku winien pan panie sędzio dołączyć
      właścicielce rachunek za utrzymanie tej własności za te lata kiedy nie pamiętała
      o tej ziemi i o tych zabudowaniach. Przez te lata ludzie zamieszkiwali i dbali o
      całość. Gdyby nie ta rodzina te gospodarstwo dziś nie było by wiele warte,
      budynki by były ruiną, ziemia ugorem. Więc może teraz ktoś pomyśli by tej
      niemieckiej właścicielce wystawić rachunek za utrzymanie tego majątku w stanie
      dobrym.Myślę, że ta niemiecka właścicielka od razu by zrezygnowała z tej
      posiadłości widząc kwotę jaką by musiała zapłacić dla ludzi dbających o jej
      własność. A może Pan Wójt z urzędu zlecił by wykonanie takiej wyceny na te
      gospodarstwo i na wszystkie zagrożone. Przychodzi gość po własność proszę bardzo
      ale należy sie tyle a tyle złotych polskich za pilnowanie i utrzymanie tego
      obiektu przez tyle lat. I temat był by zamknięty. Gość wrócił by do Niemiec i
      nie chciał by już tego majątku.Właśnie po stronie władz leży nieudolność. Władze
      w Jedwabnie tylko o swoja prywatę dbają a nie o interes społeczny.A co niektórzy
      urzędnicy siedzą i udają ze są zapracowani. Przecież zastali wybrani przez
      społeczeństwo Jedwabna by im swą praca służyć. Za to biorą nie małe pieniądze
      podatników, a w zasadzie dla nich nie wiele robią.

      • mobydickzolsztyna Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 12:05
        rokets_w napisał:
        > Prawo prawem. (w domyśle: ..., ale ...)

        To nie jest DOBRY argument! Dajesz "pistolet do ręki" Tym oślepionym nienawiścią
        do PiSu do tego stopnia, że poświęcą WSZYSTKO, aby tylko "przywalić".
        Już nawet, w emocji, nie zauważają CO zaczynają poświęcać dla tego celu.

        Nie wyskakuj "przed orkiestrę", ani przed Premiera.
        Sądzisz, że LEPIEJ od niego sformułujesz ZRÓWNOWAŻONE i zgodne z Prawem analizy
        działań koniecznych dla Narodu Polskiego?
        Nie bądź nazbyt ambitny.

        Naszą rolą jest jedynie wskazywanie na kłamstwa, na przekręcanie słów, na
        sugerowanie podłych intencji w trakcie bezwzględnej, per fas et nefas, walki nie
        o słuszność, nie o Prawdę, nie o Polskę, ale o zniszczenie za wszelką cenę PiS-u.
    • zzyxyryzzy Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 15:49
      mobydickzolsztyna napisał:
      [ciach głupoty]

      dicku z Olsztyna,

      Twój pan premier swoją wypowiedzią, cytuję:
      "Nie możemy zgodzić się, aby jakikolwiek polski obywatel tu zamieszkały, mający
      jakąś ziemię, jakąś nieruchomość, niezależnie od typu prawa, którym dysponuje,
      miał poczucie, że może to mu być odebrane z tego względu, że kiedyś, jeszcze w
      latach 70., było to w rękach kogoś innego"

      właśnie ustawił się ręka w ekę z towarzyszem Bierutem.

      Fajne, nie?
      • mobydickzolsztyna Re: Premier uczy sądy sądzić 27.07.07, 16:32
        zzyxyryzzy napisał:
        > [głupoty]

        Z JEDNEJ strony - improwizowana a'vista "publicystyka", na której potknięcia
        czyhają głupkowaci redaktorzy ("O! o! On TAK powiedział, powiedział! Ha, Ha, Ha!")

        Z DRUGIEJ strony - konkretna Postawa i upór w dbałości o Nasz żywotny interes.
        Oczywiście dbałość konsultowana z Prawnikami.
        Jedni Prawnicy TO, a inni ŚMO - tak jest zawsze. Jednak Premier - konsultuje
        prawnie, nie wyskakuje z amatorskimi bzdurami prawnymi.

        I teraz: - z powodu potknięć w PIERWSZYM (czyli błahostce) mam obstawać za
        wycofaniem się Premiera z DRUGIEGO? - z "gardłowych" interesów Polaków?

        TAKĄ widzisz równoważność "ciężaru gatunkowego" OBU kwestii - które położyłeś na
        szali?

        Ciężar Śmiesznostki = Ciężarowi ludzkiej Tragedii
        ??????
    • karul ktory z tych zaplutych 27.07.07, 22:32
      karlow reakcji ma doktorat z prawa? czy ten, ktory jak za stalinizmu zada od
      sadow lamania prawa? toz to sa czarni bolszewicy ci dwaj karduple!

      a dobrze wam tak, solidarnosciowe matoly. polska ludowa sie wam nie podobala
      wiec macie swoja operetkowa gorna wolte.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka