Dodaj do ulubionych

Wish You Were Here

14.08.07, 14:07
Moj kolega z pracy (w USA) mial miec kolonoskopie (colonoscopy).

To mu mowie: "Have fun - bring pictures, You can print them out and send to
your family and friends with sign " Wish you were here.."

O malo sie posikal ze smiechu, ale chyba tego nie zrobil..

Obserwuj wątek
    • baldrik coś na kształt:) 15.08.07, 01:43
      Cóż, więc myślisz, że wiesz
      Czym raj od piekła różni się
      Czym od błękitu różni się ból
      Czemu zieleń i stal to słowa inne są dwa
      Jak łzy i śmiech
      Więc myślisz, że wiesz?

      Czy kazano ci zamienić
      Twych idoli na krąg cieni?
      Popiół na młody las?
      Skwar na kojący wiatr?
      Chłodny dystans na drobny szmal?
      Może próbowałeś także za wojenny swój epizod
      Dostać główną rolę w klatce?

      Tak chciałbym, żebyś tu był
      Jesteśmy parą smętnych dusz
      Pośród akwariowych mórz
      Wrył w nas czas tylko taki świata kształt
      Co świat nam dał? Swój strach i zwątpienia
      Szkoda, że cię tu nie ma….
    • michniak Wish You Were Here 16.08.07, 17:25
      have a cigar
      tylko należy uważać, aby się nie podjarać, co widać na winietce. Bo
      można się spalić jako Redaktor. Łuczywo
      taa... to chyba najbardziejsza z ilustracyjnych melodii do
      podziwiania widoków. Zwłaszcza z lotu ptaka. Jak albatros Coleridge'a

      a hymnem tegorocznego lata to powinna zostać chyba piosenka Marka
      Grechuty ze słowami Jonasza Kofty "Deszcz na jeziorach". I treści
      tłumaczyć nie trzeba. Chyba ze ktos nie kuma nawet w deszczu. Inni
      pewnie wybiorą namiętnie eksploatowany żywiołowy kawałek - niestety
      nie znam tytułu - Manu Chao, którego kawałek teledyska widziałem w
      ceskej hudebnej telewizji Óćko. Animowany taki. Fajoski nawet
      Zresztą cała Mano Negra jest czadowa, ale gdzieś mi sie zawieruszyli
      wkładki, a że nie znam francuskiego (jak i żadnego innego języka, bo
      znać mogę, ale nie muszę) to i w tytułach się nie znajduję. Chociaż
      po zaśpiewach uhuu chórków domniemywam, że ostatni koncertowy
      fragment to może być Nicka Cava'ska klątwa Millhaven. A trrrąbki i
      gitarrry przednie

      A Pan Wojtek to musi być w bardzo bliskich związkach pokrewieństwa z
      Koźlikami chyba, skoro tak legalnie przez Net sobie muzykę przesyłają
      kurna, komputr mi tu wyrzuca, że zaplątały się jakieś spyware w
      cookies. Kukiza to jednego znam, ale co to ten spyware jest?
      aha, a zdjęcie to jest chyba niekompletne, bo są Floydzi a gdzie
      Archive?
    • michniak Wish You Were Here 16.08.07, 17:43
      zasłyszałem, że były Miller cytował Adolfa Hitleraze zjazdu
      nazistowskich prawników z dedykacją dla min. Ziobry. Oglądałem
      kiedys Stirlitza i był tam jeden Miller. To z TYCH Millerów? czyżby
      informacja pochodziła z bezposredniego źródła? a czy autorem źródła
      nie jest Kaczmarski? o habahuk!
      ale to było później, bo w sobotni ranek przy śniadanku załanczam
      tivi i ze zdumieniem sostrzegam, że zamiast naszej nijakiej
      rzeczywistościpokazywane są jakieś rozwydrzone i rozpasane dziecięce
      monstra. Aż poledwica łososiowa przestała smakować. Powoli zaczołem
      przechodzic nad tym do porządku dziennego, gdy po numeracji kanałów
      zorientowałem się, że to nie TVN24 a Disney Channel. Walta się...
      Przełanczam więc i z ulgą stwierdzam, że łoś znowu nabrał smaka.
      Delikatność słodyczy aż się rozpływała w ustach. Może ktoś by
      podgrzał trochę atmosferę, bo oglądając to co za szklaną taflą, to
      nie dość, że ciągle wilgotno, to jeszcze wystygły flaki z olejem. A
      bigos odgrzewany najlepszy jest. I to wielokrotnie. A pomyśleć, że
      Unie chciała nam go zakazaći i wprowadzić opakowania jednorazowe.
      Choć są i giganci co nie wytrzymują i tak niskiego ciśnienia. Może
      aby ostudzić temperamenty i utemperować wyostrzone zmysły, niech się
      po powrocie z wakacji w kuluarach pusci wieść, że konkurencja
      podsuwa przeciwnikom politycznym laski zarażne HIV. Tylko na
      poważnie, aby się nie zorientowali czy to dla jaj, czy dla kiełbasy
      (wyborczej)
      • onufry.zagloba Re: Wish You Were Here 16.08.07, 17:45
        Hehehe...I odpowiedz w konkursie pana Manna zdradzasz. Oj, nieladnie!
        Bought a souvenir in London
        Got to hide it from my mom
        Can't declare it at the Customs
        But I'll have to take it home
    • michniak Wish You Were Here 16.08.07, 18:12
      Bo wszystko trzeba brać na poważnie, a nie cyrtolić się.
      Do byłego ministra SWiA przychodzi były komendant policji i melduje,
      że na schodach leży dziwka. - I co, zlekceważyliscie ją? - Tak, dwa
      razy! No i polecieli
      podobno przewodniczącemu L. mózg napuch i jest teraz wielkości
      orzecha L. Na szczęście dokonano udanej operacji i wszystko wróciło
      do właściwych wymiarów. Na konferencji po konfrontacji tło
      zapełniały same poważne postaci. To w ciemnych okularach to chyba by
      wzrokiem nie zabić.
      I nie wiem komu już się udziela i kto na kim wzoruje i kto kogo
      katalizu...zatoruje (kurde, trudne słowo), ale widziałem obrazek jak
      z gąszczu mikrofonów i kamer w pogoni za jakimś politycznym
      celebrities dolata tekst: - Odsuń się! - Bo co? - Bo ci lutnę!
      Może się skonfundują i w konsekwencji konsensualnie dogadają? Chyba
      że ktoś jest chyższy
      Czyżby w procesie postępujęcej urbanizacji nastąpiło synchroni-
      city POLIS? dla mnie pachnie wiochą. Mielim już dyktaturę
      proletariatu. I co z tego wyszło...
      I nie rozumiem dlaczego GW tak się bulwersuje na mentalność
      talmudyczną. Przecież wg wielowiekowej tradycji doktryn
      talmudycznych to najszlachetniejsi i najuczciwsi cierpią
      najbardziej, aby odkupić winy pozostałych. Czyżby środowisko GW
      uważało się z natury za samo Zło?

      a co do nawiedzonych rymowankowych tłumaczeń anglojęzycznych tytułów
      filmów to już dawno miałem tu swoje zdanie
      Niedawno w programie wyczytałem, że był nadawany film - którego
      niestety nie ogłądałem - Parent Trap Hawaiian Honeymoon, co po
      naszemu brzmiało - Nie wierzcie bliźniaczkom: Hawajskie wakacje.
      Polemizowałbym z tym. Może mniej poetycznie, ale bardziej
      merytorycznie: Hawajski miesiąc miodowy - rodziców okowy

      Panie Marku, Panie Marku, Pan tu se te liste odpuścił a tu się takie
      hity jawią. To chyba ten sam rodzaj skuchy, którą popełnił ten
      producent płytowy co to se chyba Beatlesów odpuscił, tak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka