zprzyb
22.08.07, 16:55
Nie byłem na Mazurach w poniedziałek . Natomiast spędzam tam
praktycznie każdy weekend - w tym roku zaczełem sezon 3 kwietnia.
akurat rozmawiałem z przyjacielem , który był na pomoście na
jeziorze Ryńskim. Widział czarną ścianę chmur , i widział liczne
jachty, niektóre na zrefowanych żaglach , inne na samych grotach ,
wielu żeglarzy zlekceważyło pierwsze oznaki burzy . A propos PICIA
na jachcie. U mnie w trakcie pływania nie ma alkocholu ale wiem ,
że należe do nielicznych ortodoksów , którzy nie pozwalają nawet na
piwo . Co innego przy ognisku ale z umiarem . Niestety pijaństwo
wśród "żeglarzy" mazurskich jest ogromne . Przez lata pływania po
Mazurach i po morzu nie miałem żadnej kolizji z drugim jachtem
zarówno w porcie jak i na akwenie. wszystko pieknie do zeszłego
roku kiedy to jacht jednej z mazurskich firm szkoleniowych
doprowadził do kolizji z moją łodzią . Nie była to wina adeptki
pobierającej nauki sztuki żeglowania a jej instruktora ,który miał
1,5 promila alkocholu po pijaństwie nocnym . Ta sprawa jest
bulwersująca jak może INSTRUKTOR uczyć PICIA a nie żeglowania .
Jeżeli młodzież od instruktora ma taki przykład wiadomo jak będzie
w przyszłosci . Zgadzam sie z tym aby Policja częściej kontrolowała
sterników zarówno żeglarzy jak i motorowodniaków .Obrazki sterników
trzymających piwo w dłoni i pozdrawiających innych żeglarzy są zbyt
nagminne i nigdy nie odpowiadam na takie "pozdrowienie".
Z żeglarskim pozdrowieniem Mors