Dodaj do ulubionych

Lipa i Degrengolada

27.08.07, 12:42
LiD to nie monolit. Żrą się i będą się żarli. Natolińczycy z
Millerem, Dydychem, Nikolskim, mają spore poparcie lewicowego
elektoratu, który niechętnym okiem patrzy na renegata Borowskiego,
który pociągnięciem sprzed paru lat rozbił lewicę i w efekcie sam
nie wszedł do parlamentu. Niechętnie patrzą też na zbliżenie ze
środowiskami, będącymi polityczną emanacją lobby żydowskiego.

Puławianie od Borowskiego i Sierakowskiej chcieliby zbliżenia z
etnicznymi braćmi od Geremka, popieranymi przez "swoje" media -
Michnika, Waltera, Urbana.

W tym nieładzie oba ugrupowania postawiły na lidera Kwaśniewskiego
(o którym Oleksy mówił, że Żydzi mają go za swego). A Kwaśniewski
musi zapewnić godne miejsce swojemu zapleczu (Klub Krakowskiego
Przedmieścia).

Faktycznie, cała ta ekipa Szmajdzińskich, Kaliszów, Borowskich,
Napieralskich, Geremków, Frasyniuków, Onyszkiewiczów jest nudna jak
flaki z Olejniczakiem. Na atrakcje można liczyć tylko u
Prawdomównego Ola. Może znowu gdzieś się barwnie zanietrzeźwi, albo
każe tym razem kapciowemu Dubaniowskiemu parodiować papieża
Benedykta XVI.
Obserwuj wątek
    • moon5 Re: Lipa i Degrengolada 27.08.07, 16:16
      Jak widać na "lewicy" jeszcze większy bałagan niż na centroprawicy. Poza tym,
      nie jestem w stanie słuchać Borowskiego, ma sposób bycia pokerzysty.
      Kwaśniewskiego cechuje źle skrywane zakłamanie, Miller i reszta...brak słów.
      Oleksy wydaje się wśród nich najuczciwszy i najsympatyczniejszy,.
      • elan13 Re: Lipa i Degrengolada 27.08.07, 23:39
        moon5 napisała:

        > Jak widać na "lewicy" jeszcze większy bałagan niż na
        centroprawicy. Poza tym,
        > nie jestem w stanie słuchać Borowskiego, ma sposób bycia
        pokerzysty.
        > Kwaśniewskiego cechuje źle skrywane zakłamanie, Miller i
        reszta...brak słów.
        > Oleksy wydaje się wśród nich najuczciwszy i najsympatyczniejszy,.

        Przede wszystkim Oleksy znacznie przerastał intelektualnie (również
        ambicją i wykształceniem) Kwaśniewskiego i ten z zawiści robił
        wiele, żeby zneutralizować rywala. Dłuższy czas ukrywano ten
        konflikt. Mleko się rozlało po ujawnieniu nagrań przez Gudzowatego.
        Był jeszcze jeden powód - Oleksy nie był przez Żydów uważany za
        swego. Nie mógł zatem liczyć na poparcie mediów Michników,
        Walterów, Urbanów, Najsztubów, Passentów, Gebertów, Smolarów w
        takim stopniu jak Kwaśniewski.

        Nie sympatyzuję z żadnym komuchem, jednak obiektywnie muszę
        stwierdzić, że Oleksy potrafił inteligentnie polemizować i pod
        pozorem fizycznej ociężałości potrafił być błyskotliwy w
        przeciwieństwie do Kwaśniewskiego - pozera, którego miałkość jest
        dla mnie wyczuwalna w każdym geście, kwestii. Prawdomówny Olo do
        perfekcji opanował za to ślizganie się po temacie, bicie piany na
        czas i robienie wody z mózgu ćwierćinteligentom, którzy pozory
        biorą za rzeczywistość.
        • moon5 Re: Lipa i Degrengolada 27.08.07, 23:50
          Trafnie scharakteryzowałeś Kwaśniewskiego.
          Wolałabym już Tuska na prezydenta, gdyby nie ta jego niezrozumiała dla Polaków
          proniemieckość
          • elan13 Re: Lipa i Degrengolada 28.08.07, 00:35
            moon5 napisała:

            > Trafnie scharakteryzowałeś Kwaśniewskiego.
            > Wolałabym już Tuska na prezydenta, gdyby nie ta jego
            niezrozumiała dla Polaków proniemieckość

            Tusk nie jest zdecydowanie typem przywódcy, a już zupełnie nie jest
            typem zwycięzcy. On jest synonimem porażki, gwarancją przegranej
            nawet przy najlepszym składzie. Zero przebojowości, zero charyzmy,
            zero błyskotliwości, zero magnetyzmu. Uosobienie przeciętności,
            bierności, szablonowości, zachowawczości.

            Dawniej jeszcze można się w nim było doszukać jakiejś młodzieńczej
            pogodności, teraz juz po niej nie ma śladu. Na plan pierwszy
            wysunęło się zgorzknienie, bezradna zawiść, duża nerwowość,
            nieukryty strach przed kolejną porażką.

            Tusk jest wypalony, podobnie jak bokser, który zaliczył kilka
            ciężkich nokautów (choć bukmacherzy stawiali właśnie na niego),
            jest mentalnie przetrącony i na wyżyny już nigdy nie wróci (casus
            Gołoty).

            Faktycznie poczynania Tuska skłaniają, żeby przypisać mu
            proniemieckość. Nie jestem przekonany, czy jest to jego świadomy
            wybór, czy może wynika to z faktu, że Tusk reprezentuje sobą
            osobowość, która czuje się komfortowo, gdy jest zdominowana, oraz z
            faktu, że niezbyt zręcznie wychodzą mu negocjacje i w ogóle
            poruszanie się w polityce.

            Miejsce, w którym się znalazł - lidera największej partii
            opozycyjnej, aspirującej do przejęcia władzy, jest znacząco ponad
            możliwości intelektualne, kompetencje i predyspozycje osobowościowe
            Tuska. Jego poziom, to polityk drugiego lub trzeciego szeregu,
            raczej doradca niż lider.
            • moon5 Re: Lipa i Degrengolada 28.08.07, 00:47
              Zauważyłam, że Tusk nie jest żadnym przywódcą. Tym bardziej zastanawia i skłania
              do podejrzliwości jego wieloletnia rola przywódcy różnych partii.
              • elan13 Re: Lipa i Degrengolada 28.08.07, 00:56
                moon5 napisała:

                > Zauważyłam, że Tusk nie jest żadnym przywódcą. Tym bardziej
                zastanawia i skłania
                > do podejrzliwości jego wieloletnia rola przywódcy różnych partii.

                Na bezrybiu i rak ryba.

                Faktycznie, Tusk nie urodził się mężem stanu i nigdy nim nie będzie.

                Za największe osiagnięcie Tuska uważam odważny sprzeciw wobec
                poczynań triumfującego i próbującego go zmarginalizować Geremka, co
                skończyło się powstaniem Platformy Obywatelskiej i przesunięciem
                tam, gdzie jej miejsce, czyli na margines sceny politycznej Unii
                Wolności dryfującej dziś pod zmienioną nazwą z różnej maści
                lewusami i postkomuchami (Lipa i Degrengolada).

                Trochę za długie wyszło mi to zdanie, ale niech tam.
                • moon5 Re: Lipa i Degrengolada 28.08.07, 01:08
                  Z tym Geremkiem zrobił dobrą rzecz. To najmniej wiarygodny polityk z grupy, nie
                  będącej SLD.
                  • elan13 Re: Lipa i Degrengolada 28.08.07, 01:16
                    moon5 napisała:

                    > Z tym Geremkiem zrobił dobrą rzecz. To najmniej wiarygodny
                    polityk z grupy, nie będącej SLD.

                    Racja.

                    Czy zauważyłaś jaki piękny dziś Księżyc?
                    Dobranoc.

                    • moon5 Re: Lipa i Degrengolada 28.08.07, 01:22
                      U mnie Księżyc schowany trochę za chmurami albo za drzewami.
                      Dobranoc.
            • elan13 Tusk się skrada 28.08.07, 00:47
              Mówi się - kiedy idzie mężczyzna, ziemia drży. Coś w tym jest i to
              niezależnie od uwarunkowań fizycznych. Kaczyński, nikczemnego
              wzrostu, o sylwetce przysadzistej, jest jednak powszechnie uważany
              za silnego człowieka.

              Kaczyński to mężczyzna, który idzie, a Tusk się skrada.
      • elan13 Re: Lipa i Degrengolada 27.08.07, 23:46
        Co do Borowskiego - emanują z niego złe emocje, często bezsilna
        złość - chciałby komuś dokopać, pognębić złym słowem, wyszydzić,
        ale nie potrafi. Widać zaangażowanie emocjonalne i determinację,
        ale efekt z tego mierny. Brak luzu, niewymuszenia. Słyszałem o nim
        opinię - wściekły pies, jakby mógł to by pokąsał na wizji. Nie może
        i dlatego wewnętrznie się gotuje. Ma to wypisane na twarzy. Inna
        opinia - żyd zawzięty. Chyba coś w tym jest.
        • moon5 Re: Lipa i Degrengolada 27.08.07, 23:54
          Jest zawzięty. Widać było, gdy marszałkował w sejmie. A i Żydem jest. Z tego
          rodzaju, którego nie lubię. Nadęte i zbyt pewne siebie.
          • moon5 Re: Lipa i Degrengolada 28.08.07, 00:00
            A w ogóle sprawia wrażenie sztywnego partyjniaka.
      • elan13 Re: Lipa i Degrengolada 28.08.07, 00:02
        Wspomniałaś jeszcze Millera. To człowiek o dużym potencjale,
        posiada predyspozycje przywódcze, nie przez przypadek wyciągnieto
        go z fabryki na najwyższe stanowiska w partii, powierzano trudne i
        odpowiedzialne zadania (chocby pożyczka moskiewska). Chłodny umysł,
        lubi wpuszczać w maliny, nie lubi być wpuszczany. Cynizm w górnych
        strefach stanów wysokich. Podobnie jak Oleksy górował
        intelektualnie nad Kwaśniewskim i podobnie jak Oleksy nie był przez
        Żydów uważany za swego. Afera Rywina rozdmuchana przez Michnika
        miała na celu może w mniejszym stopniu pognębienie opasa, a przede
        wszystkim wyeliminowanie Millera z ekipą Nikolskich, Dyduchów,
        Jakubowskich, Jaskierniów, dla których interesy lobby żydowskiego
        nie były priorytetem.
        • moon5 Re: Lipa i Degrengolada 28.08.07, 00:15
          To wytłumaczenie to dla mnie coś nowego, nie zajęłam się jeszcze czytaniem
          "Michnikowszyzny". A więc Michnik omnipotens.
    • akkj Re: Lipa i Degrengolada 27.08.07, 23:48
      elan13 napisał:

      (bełkot chorego umysłowo)

      Zajmij się lepiej walkami farkcyjnymi w pissatlinowskiej mafii.

      Ziobro-Kaczmarek-Wassermann-Dorn itd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka