pfg
01.09.07, 10:00
He, sam to przed chwilą mówiłem: Żebyśmy mogli zrozumieć, co tak
naprawdę stało się tej nocy, powinniśmy się dowiedzieć, o czym
Kaczmarek rozmawiał z prezydentem. I jest jeszcze jedna rzecz:
Prokuratura ujawniła podsłuchy rozmów Kornatowskiego. Kornatowski
był wtedy komendantem głównym policji! Pytam się zatem: kto, kiedy,
w jakiej sprawie i na podstawie jakich przesłanek założył
Kornatowskiemu podsłuch? Który sąd i kiedy to autoryzował? Bo
jeśliby się okazało, że na podsłuchu był na przykład telefon Netzla,
ale nie Kornatowskiego, to podsłuchanych słów Kornatowskiego nie
można przeciwko niemu wykorzystać, zgodnie z zasadą owocu z
zatrutego drzewa (vide sprawa Siemiątkowskiego).
No i jest całkowitą prawdą, że gdy pisaki mianowały i Netzla, i
Kornatowskiego, opozycja protestowała i wskazywała, że są to
nieciekawe postacie. Pisaki broniły ich wtedy jak niepodległości,
dziś odkryły, że były w układzie. Ot, chichot historii...