Dodaj do ulubionych

brawo Agnieszka!

01.09.07, 18:07
Agnieszka Radwańska - Maria Szarapowa 6:4. Tak trzymać. Czuję
sensację.
Obserwuj wątek
    • elan13 Re: brawo Agnieszka! 01.09.07, 19:30
      elan13 napisał:

      > Agnieszka Radwańska - Maria Szarapowa 6:4. Tak trzymać. Czuję
      > sensację.

      I słowo ciałem się stało! Agnieszka Radwańska 6:4, 1:6, 6:2
      Największa sensacja dnia!!!
      • elan13 Re: brawo Agnieszka! 01.09.07, 19:35
        Szarapowa, numer 2 w świecie, ubiegłoroczna mistrzyni US Open
        wyeliminowana przez Polkę. Nie pomogła jej czerwona sukienka z
        kryształami Svarowskiego za 60 tys. USD, nie założyła jej (grała na
        biało), pewnie trzymała czerwoną na finał.

        Pierwszy raz od 1981 roku ubiegłoroczna mistrzyni odpadła tak
        wcześnie.
        • elan13 Re: brawo Agnieszka! 01.09.07, 19:43
          Cudowne forhendy po linii, po których piękna Maria była bezradna,
          kilka fantastycznych karcących returnów, ale przede wszystkim
          odporność psychiczna! Odbudować się mentalnie po 8 przegranych z
          rzędu gemach, przeciwko tak znakomitej rywalce, to świadectwo
          wielkiej klasy.

          I ta presja psychologiczna wywierana na Szarapową - Agnieszka przy
          jej drugim serwisie stawała metr za karem serwisowym, co tak
          deprymowało serwującą, że robiła liczne dablfoty.

          W decydującym secie Aga wyciągnęła ze stanu 1:2 na 6:2. W pewnym
          momencie papa Szarapov nie wytrzymał psychicznie i opuścił trybuny
          przed końcem meczu.
          • onufry.zagloba Madra dziewczyna! Wyczula slabosci Szarapowej 01.09.07, 19:49
            i - jak zapowiadala - wykonczyla ja kondycyjnie:)
            • moon5 Re: Madra dziewczyna! Wyczula slabosci Szarapowej 01.09.07, 20:27
              Ty też w to grasz?
              • onufry.zagloba Jasne:) Mam korty w campusie. Grzechem 02.09.07, 21:13
                byloby nie skorzystac, a i brzuszysko by roslo, bo dobre papu lubie.
                A na korcie to papu wytrzesie:)))
                • moon5 Re: Jasne:) Mam korty w campusie. Grzechem 02.09.07, 21:36
                  Ja nie uprawiam. Nie mam kortu. Ale mam teren, który może nadałby się na kort, a
                  na razie jest ściernisko... 0,84 ha wystarczy czy za mało?
                  Elan chyba ma kort, bo zna się na tenisie.
                  A na poważnie, nie lubię sportu. Jestem szczupła. Nie muszę się za bardzo
                  odchudzać (169,5cm/65-67kg/blisko 40-tki).
                  • moon5 Re: Jasne:) Mam korty w campusie. Grzechem 02.09.07, 21:39
                    Tej ziemi jest 0,94 ha.
                  • onufry.zagloba Odchudzac sie nie musisz. Jak na moj gust 02.09.07, 21:39
                    prawdziwa kobieta zaczyna sie od 10 stones;) A ty wazysz wlasnie
                    kolo tego. Kawalek tego scierniska powinien ci wystarczyc. Ale
                    mozesz zamienic je na pole do innej bawiacej cie gry.
                    Elan wyglada mi nawet na profesjonaliste, nie jak ja na gracza
                    niedzielnego.
                    • moon5 Re: Odchudzac sie nie musisz. Jak na moj gust 02.09.07, 22:01
                      Powiedz, ile to jest 10 stones. Czasem wazyłam 68-69 (gdy bylam grubsza), wiec
                      moze wtedy był to ten Twój ideał? Jednak uważam, ze nadal za dużo ważę i planuję
                      stracić najmniej 3kg.
                      • onufry.zagloba Niecale 64 kilosy. Jestes ten ideal:) n/t 02.09.07, 22:09
                        • moon5 Re: Niecale 64 kilosy. Jestes ten ideal:) n/t 02.09.07, 22:43
                          Ale przecież waga zależy od wzrostu. Można mieć 64kg i mieć 160, albo 64 i 177.
                          takie kobiety wyglądają zupełnie inaczej. Jedna jest pulchna, a druga chuda.
                          • onufry.zagloba To na jakies 165 cm, ciut nizsza nizli ty. 03.09.07, 00:05
                            Nic sie nie martw - 3 kg w te czy te strone, wazysz jak do wzrostu i
                            wieku idealnie:) KTO chce u dojrzalej damy kosci liczyc?
                            • moon5 Re: To na jakies 165 cm, ciut nizsza nizli ty. 03.09.07, 00:16
                              Rzecz w tym, że nie jestem wcale taka "dojrzała". Obiektywnie stwierdzono, ze
                              wyglądam na około 10 lat młodszą. To chyba jest związane z przemianą materii,
                              poza tym nie palę i prawie nigdy nie piję alkoholu, paliłam tylko trochę przez 3
                              lata, no i mało jem.
                              • onufry.zagloba Dojrzalosc zaczyna sie wlasnie kolo 30:) 03.09.07, 00:25
                                Ponizej to sa siksy;) A ja pedofilem nie jestem:)))
                                • moon5 Re: Dojrzalosc zaczyna sie wlasnie kolo 30:) 03.09.07, 00:31
                                  A Ty masz 50 i na 50 wygladasz? Czyli wyglądałbyś jakieś 15-20 lat starzej.
                                  • onufry.zagloba Nie wygladam, moon. 03.09.07, 00:37
                                    I w tym problem, bo do tego i wybitnie przystojny jestem. I siksy-
                                    studentki mnie uwodza;)
                                    • moon5 Re: Nie wygladam, moon. 03.09.07, 00:40
                                      A przed chwila pisałeś,ze siks nie lubisz bo pedofilem nie jesteś...
                                      • onufry.zagloba Wszystko sie zgadza:) 03.09.07, 00:42
                                        Te zaloty i umizgi siks bardzo mnie mecza:)
                                        • moon5 Re: Wszystko sie zgadza:) 03.09.07, 00:44
                                          I co im mówisz jak Cię tak zmęczą?
                                          • onufry.zagloba Moon, nie zamianiaj tego watku we flircik:) 03.09.07, 00:49
                                            Studentkom tez mowie cos podobnego
                                            • moon5 Re: Moon, nie zamianiaj tego watku we flircik:) 03.09.07, 01:16
                                              Jaki tam flircik...Zwyczajna rozmowa. Jakiś nieśmiały jesteś.
                                              • moon5 Re: Moon, nie zamianiaj tego watku we flircik:) 03.09.07, 01:21
                                                Ty jednak musisz być kobietą. Często mam takie wrażenie.
                  • elan13 Moon, ostrzegam 02.09.07, 21:48
                    moon5 napisała:

                    > Ja nie uprawiam. Nie mam kortu. Ale mam teren, który może nadałby
                    się na kort,
                    > a
                    > na razie jest ściernisko... 0,84 ha wystarczy czy za mało?
                    > Elan chyba ma kort, bo zna się na tenisie.
                    > A na poważnie, nie lubię sportu. Jestem szczupła. Nie muszę się
                    za bardzo
                    > odchudzać (169,5cm/65-67kg/blisko 40-tki).

                    Działeczka wystarczy na kort i to nie jeden, na basen też.
                    Sam kortu nie mam, ale systematycznie grywam. Moon, ostrzegam,
                    tenis to choroba nieuleczalna do końca życia. Jak zasmakujesz
                    przyjemności z gry, to będziesz uzależniona. Zdrowe uzależnienie.
                    • moon5 Re: Moon, ostrzegam 02.09.07, 22:05
                      Basenu ani kortu na razie niestety nie będzie. A pływać też nie umiem, choć
                      podobno pływanie jest dobre na sylwetkę. Co jest takiego w tenisie, ze
                      uzależnia? Czy to adrenalina uzależnia?
                      • elan13 Re: Moon, ostrzegam 02.09.07, 22:42
                        moon5 napisała:

                        > Basenu ani kortu na razie niestety nie będzie. A pływać też nie
                        umiem, choć
                        > podobno pływanie jest dobre na sylwetkę. Co jest takiego w
                        tenisie, ze
                        > uzależnia? Czy to adrenalina uzależnia?

                        Więcej adrenaliny znajdziesz w innych, równie "zaraźliwych"
                        sportach. Tenis to sport bardzo bogaty technicznie. Źródłem
                        satysfakcji jest na początku opanowanie różnorodnych uderzeń,
                        radość z kierowania piłki tam gdzie chcesz, z wybraną przez Ciebie
                        siłą i rotacją. Potem przyjdzie czas na grę na punkty, obserwację
                        słabych stron rywala, wybór odpowiedniej taktyki, umiejetność
                        narzucenia rywalowi własnego stylu gry.

                        Specyficzny system liczenia punktów w tenisie sprawia, że nie
                        możesz być pewna zwycięstwa, póki nie wygrasz ostatniej piłki. Tu
                        nie da się zrobić przewagi punktowej, którą bez kłopotu da
                        się "dowieźć" do końca (jak w pingpongu czy siatkówce). Sprawdzisz
                        się zatem w krytycznych momentach meczu, czy pod presją będziesz w
                        stanie zagrać to, co na treningu wychodziło bezbłędnie, czy
                        potrafisz skutecznie zaryzykować.

                        Wszechstronne przygotowanie kondycyjne, sprawnościowe i techniczne,
                        to warunek konieczny, ale nie wystarczający do osiągnięcia sukcesów
                        w tej dyscyplinie. Kluczowa jest siła mentalna i inteligencja w
                        grze. Między innymi stopień trudności w osiągnięciu szczytów jest
                        przyczyną, dla której mistrzowie są tak hojnie wynagradzani.

                        Ale rywalizacja sportowa nie jest niezbędna do czerpania
                        satysfakcji z tej gry. Z przyjemnością patrzę czasem na 70-latków,
                        którzy bez dużego wysiłku posyłają piłkę tak, żeby się specjalnie
                        nie nabiegać, czerpiąc radość z czystych, technicznych uderzeń. A
                        ileż zabawy przynoszą deble czy miksty w zacnym towarzystwie.
                        • moon5 Re: Moon, ostrzegam 02.09.07, 22:52
                          Widzę, że jesteś wielkim fanem tej gry. Ja lubię kilka gier komputerowych,
                          takich które wymagają myślenia. Ale gdy mam jakieś rozkojarzenie, w ogóle nie
                          gram w te trudniejsze z nich, bo nic mi nie wychodzi.
                          • elan13 Re: Moon, ostrzegam 02.09.07, 23:07
                            moon5 napisała:

                            > Widzę, że jesteś wielkim fanem tej gry. Ja lubię kilka gier
                            komputerowych,
                            > takich które wymagają myślenia. Ale gdy mam jakieś rozkojarzenie,
                            w ogóle nie
                            > gram w te trudniejsze z nich, bo nic mi nie wychodzi.

                            A ja widzę, że jesteś w bardzo komfortowej sytuacji. Ileż kobiet
                            katuje się dietami, torturuje na siłowniach czy cuchnących chlorem
                            basenach, żeby poprawić swój wygląd. A Ty masz idealną sylwetkę
                            sportem się nie zajmując, czasami sobie pograsz na komputerze...

                            No chyba, że masz jakiś tajemny sposób, którego nie ujawniasz???
                            • moon5 Re: Moon, ostrzegam 02.09.07, 23:23
                              Zazwyczaj mało jem, bo nie lubię dużo jeść. Na razie nie mam jakiejś specjalnej
                              diety, ale może kiedyś, jeśli zacznę tyć, przejdę na śródziemnomorską lub
                              wegetariańską. Chyba przyzwyczaiłam się mało jeść. Nigdy nie chciałam być gruba.
                              Jednak jem słodycze, nawet często. Za nie zawsze obiad. To chyba nie najlepiej.
                              Gdy miałam 16 lat ważyłam 47kg, przy wzroście 168. Nie mam bardzo grubych kości
                              i chyba nie wyglądałam jak szkielet.
                              • elan13 Re: Moon, ostrzegam 02.09.07, 23:40
                                Nie rozumiem tych, których podniecają szkieletory. Ale przecież nie
                                może wszystkim podobać się to samo. Nie istnieje w związku z tym
                                obiektywny ideał piękna. Każdy sobie tego piękna szuka i jak
                                znajdzie, może być szczęśliwy bez porównywania z misskami, czy
                                innymi medalistkami.

                                • moon5 Re: Moon, ostrzegam 03.09.07, 00:07
                                  Już nie będę zbytnio chudła. Od wielu lat waham sie miedzy 65-69. Ostatnio dawno
                                  się nie ważyłam, ale widzę mały przyrost w tych granicach. Nie mam kompleksów na
                                  tle wyglądu. Jak się ma 15 lat, ma sie takie kompleksy. Nigdy nie miałam objawów
                                  anoreksji czy bulimii.
                                • onufry.zagloba Widzisz moon. Elan tez podziela moje zdanie: 03.09.07, 00:08
                                  prawdziwa kobieta zaczyna sie od 10 "kamieni".
      • onufry.zagloba Jej tata mial racje: "Pora na ruskie pierogi!" 01.09.07, 19:36
        Gratulacje:)))
    • elan13 a teraz karp po żydowsku 02.09.07, 10:29
      A teraz na drodze do ósemki najlepszych w US Open stanie Agnieszce
      na drodze Shahar Peer z Jerozolimy. Parę lat starsza, sporo wyżej
      notowana jest faworytką, ale ja liczę na bardziej utalentowaną
      Polkę.

      I niech mi nikt z tego powodu nie zarzuca antysemityzmu. Bo chyba
      Polak mając do wyboru Polkę i Żydówkę ma prawo wyrazić swoje
      sympatie do Polki na korcie, czy też dać swój głos na Polkę w
      wyborach parlamentarnych, bez posądzenia o ksenofobię czy
      nacjonalizm.

      Było sushi, żabie udka i ruskie pierogi (jak o kolejnych
      przeciwniczkach Agnieszki mówił jej ojciec), teraz będzie karp po
      żydowsku.
      • elan13 Re: a teraz karp po żydowsku 02.09.07, 21:04
        Agnieszce nie będzie lekko, w Nowym Jorku Żydówka będzie miała
        sympatię publiczności. Jak powiedział Wojciech Fibak, Nowy Jork to
        przedłużenie Tel Awiwu.

        Skoro tak mówi, to coś w tym jest, ale nie do końca. Kiedy w 1991
        roku 39-letni Jimmy Connors rozprawiał się z młodym byczkiem, synem
        rabina Aaronem Kricksteinem dochodząc do półfinału, cały stadion
        nagradzał owacjami Jimbo. A przecież Agnieszka na sympatię
        publiczności już sobie zasłużyła.

        Ja bym się jednak publicznością nie przejmował, po prostu jak zagra
        to co potrafi, to Żydówka nie ma czego szukać. Nie takie na
        Agnieszka na rozkładzie.
        • onufry.zagloba Ta mala juz kupila amerykanska publike swa 02.09.07, 21:16
          naturalnoscia i zywiolowoscia - typowa (choc
          utalentowana) "dziewczyna z sasiedztwa" - swiezutka, sympatyczna,
          ale zadna pieknosc: ludzie to lubia:)))
    • firmland Re: brawo Agnieszka! 02.09.07, 21:56
      to jest sukces polskiego tenisa
      • onufry.zagloba To jest sukces malej Radwanskiej. Slon a sprawa 02.09.07, 22:02
        polska...Jak ja tego zadecia narodowego nie lubie. I podpisywania
        sie pod sukcesy ludzi, ktorzy dochodza do czegos WBREW ogolnej
        atmosferce w Polsce. Jak Kubica i teraz ta mala...
        Sukces polskiego tenisa bedzie ZADEN poki lekcje gimnastyki -
        przynajmniej niektore - nie beda sie toczyly na przyszkolnych
        kortach. I tyle:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka