Dodaj do ulubionych

Stephen Hawking: Ziemię czeka gigantyczna katas...

04.09.07, 10:07
Zgadzam się z Hawkingiem, że ludzie mogą zniszczyć się nawzajem. Ale
uważam, że każdy człowiek powinien mieć prawo o decydowaniu o swoim
życiu i śmierci. Gorzej jest gdy mała grupa ludzi uzurpuje sobie
prawo decydowania o losie innych, gdy jeden kraj chce rządzić innymi
i kolonizować te, które mają potrzebne surowce.

Ale ludzie muszą wkładać więcej wysiłku aby wybierać sobie lepsze
władze - nie demagogów. Wysiłek trzeba więc skierować w lepsze
poznanie ludzi, a nie budowę statków kosmicznych napędzanych
antymaterią.
Obserwuj wątek
    • zmarszczony bajki dla naiwnych... 04.09.07, 10:08
      ...nic wiecej.
      • fraglesi67 Kolonizacje proponuje zacząć od... 04.09.07, 10:18
        ...wysłania na księżyc braci i ich zwolenników ;-)
        • 328i rzygać mi sie chce, artykuł o jakims "myslicielu" 04.09.07, 13:17
          ale na forum, ktos od razu musi wmieszac w to Kaczynskich...
          Leje z gory na to forum
          • poszeklu Lej chocby z dolu 04.09.07, 15:44
            328i napisał:

            > ale na forum, ktos od razu musi wmieszac w to Kaczynskich...
            > Leje z gory na to forum
            • viking2 Re: Lej chocby z dolu 05.09.07, 03:07
              poszeklu napisał:

              Probowalem, ale cholernie pryska w oczy...:)
              • darling221 wariat i totalny pojeb 05.09.07, 10:11
                • belus77 Ciekawe co na to dr Lepper? 06.09.07, 00:40
                • spodektom Re: wariat i totalny pojeb 30.03.08, 20:39
                  moze przeczytaj kilka ksiazek?zanim wyrazisz opinie o czlowieku
                  ktorego nie znasz?
            • spodektom Re: Lej chocby z dolu 30.03.08, 20:57
              to po co piszesz?
          • spodektom Re: rzygać mi sie chce, artykuł o jakims "myslici 30.03.08, 20:37
            ??????????????????pewnie sluchasz hip-hopa...
      • cigi Re: bajki dla naiwnych... 04.09.07, 10:45
        a powieści Juliusz Verne'a? w jego czasach też uważane były za "bajki". czas pokazał, że w niektórych z nich, można powiedzieć, iż przewidział przyszłość. może tak samo będzie w przypadku Hawkinga, z tym, że rzecz jasna nie będzie nam dane się o tym przekonać.
        • tygrysio_misio Re: bajki dla naiwnych... 04.09.07, 13:13
          chodzi o to chyba,ze taki uczony jak on nie powinien po
          kilkudziesieciu latach od pierwszych filmow katastroficznych robic z
          siebie *** (nie wiem kogo) i oglaszac czegos co juz dawno bylo w
          filmach

          takie cos to raczej na poziomie dziecka a nie naukowca

          pozatym: dizozaury tez wyginaly i mamuty i tygrysy szablozebne. Po
          co robic z tego tragedie...kiedys kazdy gatunek wyginie
        • solveik Re: bajki dla naiwnych... 04.09.07, 13:16
          cigi napisała:

          > a powieści Juliusz Verne'a? w jego czasach też uważane były za "bajki". czas po
          > kazał, że w niektórych z nich, można powiedzieć, iż przewidział przyszłość. moż
          > e tak samo będzie w przypadku Hawkinga, z tym, że rzecz jasna nie będzie nam da
          > ne się o tym przekonać.
          Verne to zdecydowanie złe porównanie. Jakoś nie poczułam by ten naukowiec
          poinformował mnie o czymś zaskakującym. Ten temat jest już poruszany przez
          pisarzy sf i fantazy więc czym tu się emocjonować?
      • spodektom Re: bajki dla naiwnych... 30.03.08, 20:55
        nie marszcz sie...moze ty tez polecisz...
    • pi3141592 Stephen Hawking: Ziemię czeka gigantyczna katas... 04.09.07, 10:13
      > Kłopot jednak w tym, że na najbliższą przyjazną człowiekowi planetę
      > przy dzisiejszych technologiach musielibyśmy lecieć 50 tysięcy lat.
      >
      Taaaa... chyba sie komus rzad wielkosci pomylil. W 50 mln lat to moge uwierzyc.
      • ylemai Re: Stephen Hawking: Ziemię czeka gigantyczna kat 04.09.07, 11:29
        relatywistyczna dylatacja czasu, kolego :>
        • elephant_tusk Re: Stephen Hawking: Ziemię czeka gigantyczna kat 04.09.07, 16:25
          Prędkość ucieczki z Ziemi wynosi nieco poniżej 11.2 km/s. Taką
          prędkość ludzie przekroczyli wielokrotnie.

          Przy obecnej technologii połączenie napędu żaglowego
          wykorzystującego ciśnienie światła słonecznego z tradycyjnym napędem
          rakietowym pozwoliłoby na stosunkowo łatwe osiągnięcie szybkości 50
          km/s, tj. 1/6000 szybkości światła (szybkość ucieczki z układu
          słonecznego przy starcie z rejonu Ziemi wynosi ok. 42 km/s). Proxima
          Centaurii jest oddalona ok. 4.22 lat swietlnych od nas. Oznacza to,
          że już teraz istnieje możliwość podróży w jej pobliże w ciągu ok. 25
          tys. lat.

          Być może Proxima Centaurii nie ma systemu planetarnego, który można
          by skolonizować (tego na razie nie wiemy). Ale w stosunkowo
          niedalekiej odległości może taki układ istnieć. 50000 lat to
          szacunek całkiem prawdopodobny i żadnych efektów relatywistycznych
          nie trzeba w to angażować; szybkość 50 km/s nie ujawnia jeszcze
          zresztą tych efektów w sposób łatwo zauważalny. Jeżeli nie ma planet
          o umiarkowanej temperaturze, być może taką planetę można by
          spróbować skonstruować z mniejszych ciał niebieskich.

          Do tego potrzebny by był olbrzymi statek kosmiczny, który mógłby
          przewieźć społeczność ludzi, która mogłaby przekazać kolejnym
          pokoleniom wiedzę potrzebną do obsługi statku oraz budowy kolonii.
          Zapewne musiałaby liczyć co najmniej kilkuset osobników, żeby
          opanować potrzebne specjalności. Czy społeczność taka mogłaby
          przetrwać biologicznie i być zdolna do odpowiedniej samodyscypliny,
          żeby kultywować wiedzę przez okres 10 razy dłuższy, niż istnieje
          dotychczas nasza cywilizacja? Jest to kwestia, na którą nie umiemy
          dać odpowiedzi. Ale prawdopodobieństwo jest całkiem spore.

          Poza tym statek taki musiałby mieć olbrzymie zapasy energii - na
          rozpędzenie, podtrzymanie życia i hamowanie oraz manewry. Koszt
          byłby doprawdy astronomiczny.

          Hawking ma rację, że trzeba by znaleźć takie źródło energii, które
          pozwoliłoby na osiągnięcie szybkości dużo większych i umożliwiłoby
          podróż w czasie rozsądniejszym, może - powiedzmy - kilku pokoleń.

          Następna kwestia - to jak daleko należałoby uciec z Ziemi, żeby
          ewentualny kataklizm grożący Ziemi nie zagroził uciekinierom. Spadek
          planetoidy na Ziemię to wydarzenie lokalne w skali Kosmosu - być
          może ludzkość mogłaby przetrwać, wysyłając niewielkie grupy ludzi w
          niedalekie sąsiedztwo, np. na Marsa, a nawet na Księżyc. Potomkowie
          tych ludzi mogliby wrócić na Ziemię po jakimś stosunkowo krótkim
          czasie i zrekolonizować naszą planetę.

          Ale już np. wybuch supernowej w sąsiedztwie naszego Słońca wymagałby
          ucieczki znacznie, znacznie dalej.

          • rs_gazeta_forum Hawking: Ziemię czeka gigantyczna katastrofa 04.09.07, 21:46
            elephant_tusk napisała:
            > Następna kwestia - to jak daleko należałoby uciec z Ziemi, żeby
            > ewentualny kataklizm grożący Ziemi nie zagroził uciekinierom.
            > Spadek planetoidy na Ziemię to wydarzenie lokalne w skali Kosmosu -
            > być może ludzkość mogłaby przetrwać, wysyłając niewielkie grupy
            > ludzi w niedalekie sąsiedztwo, np. na Marsa, a nawet na Księżyc.
            > Potomkowie tych ludzi mogliby wrócić na Ziemię po jakimś stosunkowo
            > krótkim czasie i zrekolonizować naszą planetę.

            Dodam, że przed spadkiem planetoidy równie dobrze jak wysłanie opisanego przez
            ciebie statku czy kolonizacja Marsa uchroniłoby ludzki gatunek zaokrętowanie
            ludzi na kilka takich statków na orbicie Ziemi, a unikamy tu wszystkich
            problemów związanych z podróżą. Rozwiązanie problemu samowystarczalności takich
            stacji przez dłuższy okres czasu jest zapewne w naszym zasięgu już obecnie,
            jeśli pominiemy koszty. Te ostatnie możemy zniwelować w dłuższym okresie czasu,
            gdyż zapewne przemysł orbitalny pozwoli na utrzymanie się takich stacji.
            Z drugiej jednak strony Mars jawi mi się bezpieczniejszym rozwiązaniem, bo
            podczas wojny jądrowej stacje zapewne też będą ostrzeliwane :(.
            Terraformowanie Marsa to nieco dłuższy proces, ale chyba najpewniejszy, jeśli
            chcemy uchronić się przed niebezpieczeństwem płynącym z przebywania tylko w
            jednym miejscu w kosmosie.

            > Ale już np. wybuch supernowej w sąsiedztwie naszego Słońca
            > wymagałby ucieczki znacznie, znacznie dalej.

            A tu chyba dałoby się przeżyć zwyczajnie chowając się na niedługi czas pod
            powierzchnię Ziemi, by przeczekać największe początkowe natężenie
            promieniowania. Poza tym kiedyś liczyłem takie natężenie zakładając, że wybuch
            nastąpił w odległości 10 lat świetlnych, i wcale nie wyszły mi jakieś
            oszałamiające wartości w porównaniu do zwykłego promieniowania Słońca, które
            jest oddalone od nas o 8,3 min...
            • pinokkio Re: Hawking: Ziemię czeka gigantyczna katastrofa 05.09.07, 04:26
              rs_gazeta_forum napisał:

              > [...] chyba dałoby się przeżyć zwyczajnie chowając się na niedługi czas pod
              > powierzchnię Ziemi, by przeczekać największe początkowe natężenie
              > promieniowania. Poza tym kiedyś liczyłem takie natężenie zakładając, że wybuch
              > nastąpił w odległości 10 lat świetlnych, i wcale nie wyszły mi jakieś
              > oszałamiające wartości [...]

              A jeśli to SŁOŃCE wybuchnie jako supernowa? Nie ma to-tamto, trzeba zmiatać stąd ILE SIŁ W NOGACH. Hawking wie, co mówi.
              • rs_gazeta_forum Re: Hawking: Ziemię czeka gigantyczna katastrofa 05.09.07, 07:38
                Według obecnej wiedzy Słońce nie zamieni się w supernową, a jego ewolucja
                zagrozi nam ;) za ok. 4-5 mld lat.
                Oczywiście najlepszą ochroną przed jakąś totalną katastrofą w naszym rejonie
                kosmosu jest rozprzestrzenienie się we wszystkie kosmosu strony, ale akurat w
                przypadku Słońca nie jest to wymóg najbliższego tysiąclecia, więc spokojnie
                można rozwijać technikę podróży międzygwiezdnych.
                Już prędzej można obawiać się jakiego galaktycznego wędrowca, który napotkawszy
                układ słoneczny powytrąca takie planety jak Ziemia czy Mars z ich orbit. Ale
                także wtedy postulowane stacje kosmiczne pozostając w naszym układzie powinny
                zaradzić problemowi wyginięcia z większym prawdopodobieństwem niż podobne
                wysłane w co najmniej 25-tysiącletnią podróż przez pusty kosmos.
                • dungeon.master Mam inne zdanie 05.09.07, 17:41
                  > Według obecnej wiedzy Słońce nie zamieni się w supernową, a jego
                  > ewolucja zagrozi nam ;) za ok. 4-5 mld lat.

                  Podobno już za miliard lat na skutek zwykłej ewolucji na ciągu głównym ilość
                  energii wypromieniowywanej przez Słońce wzrośnie na tyle, że życie na Ziemi nie
                  będzie możliwe.

                  > Oczywiście najlepszą ochroną przed jakąś totalną katastrofą w
                  > naszym rejonie kosmosu jest rozprzestrzenienie się we wszystkie
                  > kosmosu strony, ale akurat w przypadku Słońca nie jest to wymóg
                  > najbliższego tysiąclecia, więc spokojnie można rozwijać technikę
                  > podróży międzygwiezdnych.

                  Co do tego "spokoju" miałbym wątpliwości. Zasoby Ziemi wyczerpujemy w
                  zastraszającym tempie i to nie tylko zasoby energetyczne. Myślenie, że na rozwój
                  technik kosmicznych mamy dużo czasu może być zgubne, bo gdy skończą się zasoby,
                  skończy się też cywilizacja techniczna. Ratunkiem jest poszukiwanie zasobów w
                  kosmosie, ale musimy myśleć o tym już teraz, a nie gdy rozpocznie się globalny
                  kryzys.

                  > Już prędzej można obawiać się jakiego galaktycznego wędrowca, który
                  > napotkawszy układ słoneczny powytrąca takie planety jak Ziemia czy
                  > Mars z ich orbit.

                  A tego z kolei ja bym się nie obawiał. Przez 4,6 mld lat "wędrowiec" nie
                  przybył, więc niemal zerowa jest szansa, że stanie to się w jakiejś
                  przewidywalnej przyszłości. Zresztą badania astrofizyczne są bardzo uspokajające
                  w tej kwestii.

                  • rs_gazeta_forum Re: Mam inne zdanie 05.09.07, 19:29
                    dungeon.master napisał:
                    > Podobno już za miliard lat...

                    Nie będę się upierał co do czasu trwania na Ziemi warunków sympatycznych dla
                    nas, miliard lat to i tak znacznie więcej czasu, niż trwa życie organizmów
                    wielokomórkowych na Ziemi, jest to perspektywa tak odległa, że wydaje się i tak
                    bezprzedmiotowa w omawianych kwestiach. Mowa w końcu o NASZYCH działaniach.

                    > Co do tego "spokoju" miałbym wątpliwości. Zasoby Ziemi wyczerpujemy
                    > w zastraszającym tempie i to nie tylko zasoby energetyczne.
                    > Myślenie, że na rozwój technik kosmicznych mamy dużo czasu może być
                    > zgubne, bo gdy skończą się zasoby, skończy się też cywilizacja
                    > techniczna. Ratunkiem jest poszukiwanie zasobów w kosmosie, ale
                    > musimy myśleć o tym już teraz, a nie gdy rozpocznie się globalny
                    > kryzys.

                    Nie sposób unikać uproszczeń w takich postach, ale zgadzam się, że największym
                    zagrożeniem dla ciągłości trwania cywilizacji póki co jawimy się my sami.
                    Natomiast szukanie zasobów poza układem słonecznym to przy obecnym stanie wiedzy
                    (nawet nie techniki!) nonsens, bo taki transport połączony z wymianą żadną miarą
                    możliwy nie jest, a emigracja poza omówioną lecącą w nieznane bardzo niepewną
                    "kolonią" też nie. Natomiast na rozwój technik pozwalających na nasze życie na
                    Marsie czy innych miejscach naszego układu czasu i zasobów powinno tak czy owak
                    starczyć.
                    Oczywiście jakiś przewrót w fizyce i wynalezienie jakichś kompletnie nowych
                    sposobów podróżowania może przewrócić te relacje, ale tu wchodzimy na grunt
                    czystej fantazji.

                    > A tego z kolei ja bym się nie obawiał. Przez 4,6 mld lat
                    > "wędrowiec" nie przybył, więc niemal zerowa jest szansa, że stanie
                    > to się w jakiejś przewidywalnej przyszłości.
                    > Zresztą badania astrofizyczne są bardzo uspokajające
                    > w tej kwestii.

                    Tak, ale większa niż wybuch Słońca jako supernowej, a o to mi chodziło :).
                    A badania nie mogą póki co brać uwagę tego, czego nie widać, czyli np. jakiegoś
                    prawie niewidocznego brązowego karła (a jest ich ponoć znacznie więcej niż
                    widocznych gwiazd) lub choćby jakiejś niewielkiej czarnej dziury, nie
                    wspominając nawet podejrzewanego przez niektórych odległego składnika układu
                    podwójnego, jaki miałoby tworzyć Słońce i tenże towarzysz zbliżający się jednak
                    co kilkadziesiąt milionów lat i wybijający bryły z obłoku Oorta z orbit, by
                    mogły sobie walnąć w
                    Ziemię.
                    A akurat przed różnymi wędrowcami małymi jak planetoidy i większymi jak brązowe
                    karły zabepieczyć się możemy prawie, prawie już.
                    • dungeon.master Re: Mam inne zdanie 06.09.07, 00:34
                      > Natomiast szukanie zasobów poza układem słonecznym...

                      Oczywiście zasobów powinniśmy szukać w Układzie Słonecznym. Zwróciłem tylko
                      uwagę, że robi się naprawdę niewiele w tym kierunku, odkładając odważne decyzje
                      na przyszłość. A przyszłość może być niewesoła...
                      Natomiast jeżeli kiedykolwiek polecimy do gwiazd, to nie zrobimy tego bez
                      zdobycia wcześniej Układu Słonecznego.

                      > A badania nie mogą póki co brać uwagę tego, czego nie widać, czyli
                      > np. jakiegoś prawie niewidocznego brązowego karła (a jest ich ponoć
                      > znacznie więcej niż widocznych gwiazd) lub choćby jakiejś
                      > niewielkiej czarnej dziury,

                      Badania projektów poszukiwania zjawisk mikrosoczewkowania grawitacyjnego (w tym
                      polskiej grupy OGLE) pokazują, że takich ciemnych obiektów jest stosunkowo
                      niewiele. Na pewno nie jest ich znacząco więcej niż zwykłych gwiazd.

                      > nie wspominając nawet podejrzewanego przez niektórych odległego
                      > składnika układu podwójnego, jaki miałoby tworzyć Słońce i tenże
                      > towarzysz

                      To też już trochę przestarzała hipoteza. W ostatnich latach przeprowadzono kilka
                      przeglądów całego nieba w różnych długościach fal i gwiezdnego towarzysza Słońca
                      nie znaleziono. Raczej trudno dzisiaj znaleźć zwolennika tego pomysłu.
                      • rs_gazeta_forum Re: Mam inne zdanie 06.09.07, 16:02
                        To spróbuję podsumować:
                        - największym zagrożeniem dla trwania naszego gatunku znanym w bliskiej lub
                        stosunkowo bliskiej (kilkaset - kilka tysięcy lat - kilkadziesiąt tysięcy lat)
                        przyszłości są działania samych ludzi.
                        - innym znaczącym zagrożeniem jest uderzenie w Ziemię niewielkiego, ale
                        śmiercionośnego ciała kosmicznego.
                        - zupełnie hipotetycznym, choć nie niemożliwym zagrożeniem jest zjawienie się w
                        sąsiedztwie naszego układu słonecznego ciała o masie mogącej zakłócić tory planet.
                        - brak przesłanek do obawiania się w tym czasie katastrofy gwiazdowej w bardziej
                        odległym sąsiedztwie, jak wybuch supernowej czy cokolwiek innego mogącego
                        wpłynąć na układ słoneczny.

                        Zgoda?

                        Duże samodzielne stacje kosmiczne, czy to na Marsie, czy nawet na orbicie Ziemi
                        umożliwiają przetrwanie ludzi w niektórych (może większości) scenariuszach
                        zagrożenia pierwszego i w zagrożeniu drugim. Oraz zupełnie gratisowo także w
                        zagrożeniu trzecim.
                        Jest to ochrona o wiele praktyczniejsza niż wysyłanie ludzi poza układ słoneczny
                        przy braku przełomu w sposobie i czasie podróży międzygwiezdnych.

                        Zgoda?
                        :)

                        P.S.
                        Do pierwszych czterech punktów można by dopisać jeszcze oczywiście MZZL...
                        • dungeon.master Zgoda 06.09.07, 16:15
                          Zgoda, z małym uścileniem. Punkty 3. i 4. zamieniłbym miejscami. Zderzenia
                          pomiędzy gwiazdami w naszym rejonie Galaktyki nie zdarzają się praktycznie
                          wcale, natomiast wybuch bliskiej supernowej teoretycznie może się zdarzyć.
                          Oczywiście nie w bliskiej przyszłości, a w skali czasowej wielu milionów lat.
                          Zdaje się, że za niektóre wielkie wymierania szuka się odpowiedzialności właśnie
                          w wybuchach SN.

                          Co do wysyłania ludzi poza Układ Słoneczny, jest to na razie taka sama
                          fantastyka jak teleportery i grawiplany.
                          • rs_gazeta_forum Re: Zgoda 06.09.07, 18:54
                            > Zgoda, z małym uścileniem. Punkty 3. i 4. zamieniłbym miejscami.
                            > Zderzenia pomiędzy gwiazdami w naszym rejonie Galaktyki nie
                            > zdarzają się praktycznie wcale, natomiast wybuch bliskiej
                            > supernowej teoretycznie może się zdarzyć.
                            > Oczywiście nie w bliskiej przyszłości, a w skali czasowej wielu
                            > milionów lat.

                            Nie negując prawdopodobieństw, patrzę na to po prostu z nieco innej strony.
                            Wybuch supernowej jesteśmy w stanie przewidzieć nieco wcześniej, badając
                            widoczne gwiazdy. Z tego, co pamiętam, w promieniu 30 lat świetlnych odkryliśmy
                            ok. 300-400 gwiazd, ale nie ma wśród nich kandydatki na taki wybuch w bliskim
                            czasie. Tym zaś, co będzie się działo w kosmosie za lat więcej niż milion
                            (załóżmy) przejmowanie się obecnie jest delikatnie mówiąc nieporozumieniem.
                            Co do zagrożenia wybuchem z odległości 10 lat świetlnych:
                            Słońce umieszczone w tej odległości świeciłoby z natężeniem 400 mld razy
                            mniejszym. Zakładając (raczej z nadmiarem), że wybuch supernowej wyzwala energię
                            wypromieniowywaną przez 100 mld słońc, supernowa taka byłaby pewną konkurencją
                            dla Słońca przez kilka tygodni, ale ludzkość takie promieniowanie powinna
                            przetrwać (mylę się być może, bo oczywiście w grę wchodzi jeszcze rodzaj
                            promieniowania, ale kilkadziesiąt metrów skał zatrzymuje nawet bardzo
                            przenikliwe promieniowanie).
                            Oczywiście po jakimś czasie zaczęłyby się kolejne problemy, już nie z
                            promieniowaniem, ale z materią wyrzuconą z tej gwiazdy (mgławica Krab powstała
                            ok. 1000 lat temu i ma 11 lat świetlnych średnicy), ale to kolejna opowieść.

                            Natomiast niezależnie od tego, jak skrajnie małe jest prawdopodobieństwo
                            przelotu w pobliżu innego dużego, a ciemnego obiektu gwiazdowego (oczywiście
                            niekoniecznie zderzenia), może się to zdarzyć już jutro, i nie będziemy tego w
                            stanie zauważyć, póki nie zaczną się związane z tym zaburzenia. A wyjście w
                            Układ Słoneczny i mobilność w nim przed taką ewentualnością też praktycznie nas
                            zabezpieczają (praktycznie, bo jakby jednak to coś ze Słońcem się zderzyło...).

                            Pozdrawiam
                            rs_
                            • dungeon.master Re: Zgoda 07.09.07, 00:11
                              > ...wypromieniowywaną przez 100 mld słońc, supernowa taka byłaby
                              > pewną konkurencją dla Słońca przez kilka tygodni...

                              Oczywiście supernowa nie zabiłaby nas światłem widzialnym, tylko promieniowaniem
                              wysokoenergetycznym. Pewnie można łatwo odszukać w sieci z jakiej odległości
                              supernowa wysterylizowałaby Ziemię. Zdaje się, że 10 lat świetlnych to za mało...
                              Poza tym ludzie pewnie mogliby się schować pod Ziemią na jakiś czas, ale co z
                              resztą biosfery?

                              > Natomiast niezależnie od tego, jak skrajnie małe jest
                              > prawdopodobieństwo przelotu w pobliżu innego dużego, a ciemnego
                              > obiektu gwiazdowego (oczywiście niekoniecznie zderzenia), może się
                              > to zdarzyć już jutro, i nie będziemy tego w stanie zauważyć, póki
                              > nie zaczną się związane z tym zaburzenia.

                              Wyjaśniam, że chodziło mi o zderzenie w sensie fizycznym, czyli krótkotrwałe
                              oddziaływanie pomiędzy ciałami, a niekoniecznie bezpośrednie zetknięcie się ciał.

                              Polemizowałbym z tym, że nie bylibyśmy w stanie wykryć zbliżającego się ciała o
                              masie gwiazdowej. Na przykład brązowy karzeł powinien być widoczny w
                              podczerwieni. Nawet czarna dziura powinna pochłaniać materię z wiatru
                              słonecznego i promieniować rentgenowsko, choć przyznam, że nie szacowałem tego.
                              Takie zbliżanie do Słońca trwałoby całe stulecia, więc byłby czas na zauważenie
                              obiektu.
                  • spodektom ! 30.03.08, 20:45
                    przynajmniej Ty nie piszesz glupot!Pozdrawiam!
    • blimeyblimey Re: Stephen Hawking: Ziemię czeka gigantyczna kat 04.09.07, 10:20
      inzynier2 napisał:

      > Zgadzam się z Hawkingiem, że ludzie mogą zniszczyć się nawzajem. Ale
      > uważam, że każdy człowiek powinien mieć prawo o decydowaniu o swoim
      > życiu i śmierci. Gorzej jest gdy mała grupa ludzi uzurpuje sobie
      > prawo decydowania o losie innych, gdy jeden kraj chce rządzić innymi
      > i kolonizować te, które mają potrzebne surowce.
      >
      > Ale ludzie muszą wkładać więcej wysiłku aby wybierać sobie lepsze
      > władze - nie demagogów. Wysiłek trzeba więc skierować w lepsze
      > poznanie ludzi, a nie budowę statków kosmicznych napędzanych
      > antymaterią.

      stary napisales jak wypracowanie w podstawowce :)
    • wirusx Rasa?! 04.09.07, 10:21
      Jaka znowu "rasa ludzka" ?!
      Rasowy dziennikarz ?
      • emeryt21 Re: Rasa?! 04.09.07, 10:27
        Hawking nudzi sie na swoim wozku i dlatego wymysla takie
        teorie.Katastrofa kosmiczna czeka nas za kilkadziesiat milionow
        lat,ale czy to bedziemy jeszcze my?Moze wtedy beda nasi
        nastepcy,mutanci po wybuchach jadrowych spowodowanych przez
        wyznawcow Mahometa?To jest najbardziej mozliwe przewidywanie,bo inni
        napewno nie odwaza sie na taki krok,nawet Putin i Bush.
        • karol_7 Re: Rasa?! 04.09.07, 21:10
          emeryt21 napisał:

          > Hawking nudzi sie na swoim wozku i dlatego wymysla takie
          > teorie.Katastrofa kosmiczna czeka nas za kilkadziesiat milionow
          > lat,ale czy to bedziemy jeszcze my?Moze wtedy beda nasi
          > nastepcy,mutanci po wybuchach jadrowych spowodowanych przez
          > wyznawcow Mahometa?To jest najbardziej mozliwe przewidywanie,bo
          inni
          > napewno nie odwaza sie na taki krok,nawet Putin i Bush.

          Nie doceniasz busha a przeceniasz muzułmanów, zresztą skąd wiesz że
          bush nie jest wyznawcą Mahometa?
          O Putina jestem spokojny, to normaLNY AMBITNY FACET
    • dr_bez_hab Tiaaaaa.....:) Drugi Lem - 04.09.07, 10:34
      Pare wzorow, troche teorii, w mozgu sie milo zakotlowalo od
      wiadomosci i juz przeswiadczenie, ze wie sie wszystko, bo sie umie
      pare rownan rozwiazac i rozumie sie pare teorii! Tiaaaa... Wielu juz
      takich bylo... A co do katastrofy? Moze i czeka, kto wie, ale Pan
      Hawking od pewnego czasu to taki autorytet naukowy jak Havel
      polityczny (havel, co to zaapelowal, aby do Polski przyslac
      obserwatorow na wybory).
    • albrecht_kalb Stephen Hawking: Ziemię czeka gigantyczna katas.. 04.09.07, 10:36
      Zaglada wszystkich Ziemian?
      Mala strata ^^
    • xs550 I tak nas juz wtedy nie bedzie... 04.09.07, 10:38
      Jezeli taka katastrofa nastapi to nas i tak juz wtedy nie bedzie. Kazdy gatunek kiedys wymiera i nasz tez wyginie. Tak juz jest w naturze. Wiec po co przejmowac sie tym co bedzie po nas? Cieszmy sie chwila.
      • nekropedofil Re: I tak nas juz wtedy nie bedzie... 04.09.07, 11:20
        połóż głowę na torach, owco.

        Hawking, z drugiej strony, ameryki (w tej kwestii) też nie odkrył...
    • mg2005 Houkins 'wypada z roli'... 04.09.07, 10:41
      Poprzednio "udowodnił" nieistnienie Boga :)
      Niech lepiej ograniczy się do tego , na czym się zna, tzn. do fizyki.
      • a.barbarus Drogi erudyto 04.09.07, 11:26
        pomyliłeś go z Dawkinsem
        • gshegosh81 Re: Drogi erudyto 04.09.07, 16:20
          Hawking w "Krótkiej Historii Czasu" wykazuje że czasoprzestrzeń jest "kulista" -
          nie ma początku ani końca; a skoro nie ma początku, to żaden bóg nie jest
          potrzebny do jej stworzenia.

          "Trochę" to bardziej zawoalowane niż u Dawkinsa, ale jednak ;)
    • abhaod poza tym Hawkinga wciągnie czarna dziura, ludzkość 04.09.07, 10:41
      będzie już wtedy zastąpiona nową generacją astrofizyków....bardziej
      czarnowidzących....
    • te_rence Stephen Hawking: Ziemię czeka gigantyczna katas.. 04.09.07, 10:52
      ale mi odkrycie... jako sympatyk fantastyki także tej naukowej wiem to od dawna
      że ludzkość powinna kolonizować kosmos
      • kerrmit20 Polityczna poprawność uczyniła go geniuszem 04.09.07, 11:15
        gdyby nie jego niepełnosprawność byłby asystentem na wspomnianym uniwersytecie.
        kiedy skończy się dyskryminacja normalnych? nie można powiedzieć zydowi że
        kiepsko tańczy bo nazwie cie antysemitą, paranoja
        • gshegosh81 Re: Polityczna poprawność uczyniła go geniuszem 04.09.07, 16:24
          Hawking jest m.in. odkrywcą zjawiska kwantowego parowania czarnych dziur, w
          którym jako jeden z pierwszych naukowców potrafił połączyć grawitację Einsteina
          z mechaniką kwantową.

          A Ty byś go zdegradował do asystenta. Lepiej sobie poczytaj biografie co
          niektórych geniuszy z ubiegłych stuleci - całkiem często zajmowali się alchemią
          i astrologią. To że Hawking snuje jakieś wizje przyszłości, nieważne czy mniej
          czy bardziej "prawidłowe" - nie dyskwalifikuje go jako naukowca.

          Poza tym wszyscy się tu odnosimy do jednego głupiego cytatu. Skąd wiecie, o czym
          Hawking dokładnie pisze?
          • spodektom Re: Polityczna poprawność uczyniła go geniuszem 30.03.08, 20:42
            100%racji!kiedys smiali sie z l.verne(nie pamietam pisowni jego
            nazwiska)
    • bad_puppy Hawking sie myli ale robi dobra robote 04.09.07, 11:16
      optymizm w nauce jest wysoce pozadany. niestety temat antymaterii i innych
      poboznych zyczen z teleportacja na czele byl przedmiotem entuzjastycznych badan
      ktore mialy miejsce dawno temu, co z nich wyniknelo? jedno wielkie przygnebienie
      i zawod, ludzi ktorzy mieli nieporownywalnie wiecej zapalu i wiary w sukces niz
      przygodni obroncy "wielkich umyslow w stylu hawkinga".
      Jedno trzeba mu przyznac, zacheci wiecej dzieci i laikow to interesowania
      sie/wspierania tematu i przyczyni sie do jakiejs formy rozwoju cywilizacyjnego
      bo nakloni wieksza liczbe mlodziezy do studiow w kierunkach mniej lub bardziej
      scislych.
      Obecnie swiatek naukowcow zaczyna powoli przechodzic w strone malo zrozumialego
      dla przecietnego zjadacza chleba, obozu ludzi ktorzy nie wierza w to ze nastapi
      jeszcze jakakolwiek rewolucja naukowa (nawet na miare einsteinowskiej teorii pol
      magnetycznych).
    • kaczylechu Najprawdopodobnie III wojne wywoła USA 04.09.07, 11:19
      Najprawdopodobnie III wojne wywoła USA taka jak dopomogło wywołać
      II ŚW o czym mówią najnowsze odtajnione dokumenty archiwalne.
      Dla USA rozpętanie koplejnej wojny globalnej byłoby najlepszym
      wyjściem w rozwiązaniu ogromnych problemów gospodarczych i największego
      zadłużenia na świecie,które jest już praktycznie nie do spłacenia tymbardziej,że
      USA wszędzie traci rynki zbytu.Wyrzucają ich z Ameryki Południowej, Chińczycy
      wypierają ich z Azji i Afryki.Nawet Rosja zamknęła im swój tradycyjny rynek
      zboża i mięsa.
      Ratując się przed upadkiem ekonomiczynym USA może wywołać kolejny ogromny
      konflikt zbrojny licząc naiwnie,że go wygra.Polityka USA jest tak prymitywna ale
      co się dziwić jeżeli tam nie rządzi demokracja tylko finansjera złożona z
      najbogatszych rodzin,które rządzą albo same mając kogoś z rodziny na stanowisku
      prezydenta albo kupują sobie odpowiednie osoby rzeby rządzić a ciemne
      społeczeństwo wierzy w coś takiego jak amerykańska demokracja.
      • nekropedofil Re: Najprawdopodobnie III wojne wywoła USA 04.09.07, 11:23
        chciałoby się, aby takie tezy popierał choćby jakiś link (o tej II w.św.)

        a poza tym to reszta całkiem prawdopodobna...
        • kaczylechu Re: Najprawdopodobnie III wojne wywoła USA 04.09.07, 11:45
          jeżeli chodzi o II WŚ to z odtajnionych dokumentów CIA jasno wynika,że
          inspiratorem II wojny było USA.Kongres amerykański domaga się odtajnienia
          pozostałych archiwów ale CIA nie chce tego zrobić bo obawia się że świat dowie
          się całkowitej prawdy o amerykańskich świństwach.

          Hitlera finansowały korporacje rodzin m.in. Morgana, Harriman, Prescotta Busha
          (dziadka ob.prezydenta), Thyssena, Forda, Rotschildów, Rockefellerów -
          St.OIL/Exxon, ITI, IBM, Manh.Chase Bank, DUPont.
          Bez gigantycznego wsparcia karteli zbrojeniowych, naftowych i banków Wall Street
          dla partii NSDAP w latach 30-tych, Adolf Hitler nie uzyskałby tak szybko
          dyktatorskiej władzy i nie mógłby prawdopodobnie rozpocząć II wojny światowej.
          Głównym celem politycznym USA było wywołanie rękami Niemiec wojny przeciw
          Rosji,która była ich ideologicznym wrogiem.Sytuacja jednak wymknęła się spod
          kontroli.Dopiero kiedy USA zobaczyli,że sowieci wzgrywają wojne to w obawie
          przed utratą swoich wpływów w Europie przyłączyli się do wojny.
          • nekropedofil Re: Najprawdopodobnie III wojne wywoła USA 04.09.07, 13:20
            miło że nie odebrałeś mojego pytania jako obelgi, ale czy są to domysły, czy
            informacje wynikające z dokumentów (i jakich dokumentów)
          • elephant_tusk Re: Najprawdopodobnie III wojne wywoła USA 04.09.07, 17:04
            kaczylechu napisał:

            > jeżeli chodzi o II WŚ to z odtajnionych dokumentów CIA jasno
            wynika,że
            > inspiratorem II wojny było USA.Kongres amerykański domaga się
            odtajnienia
            > pozostałych archiwów ale CIA nie chce tego zrobić bo obawia się że
            świat dowie
            > się całkowitej prawdy o amerykańskich świństwach.
            >
            > Hitlera finansowały korporacje rodzin m.in. Morgana, Harriman,
            Prescotta Busha
            > (dziadka ob.prezydenta), Thyssena, Forda, Rotschildów,
            Rockefellerów -
            > St.OIL/Exxon, ITI, IBM, Manh.Chase Bank, DUPont.
            > Bez gigantycznego wsparcia karteli zbrojeniowych, naftowych i
            banków Wall Stree
            > t
            > dla partii NSDAP w latach 30-tych, Adolf Hitler nie uzyskałby tak
            szybko
            > dyktatorskiej władzy i nie mógłby prawdopodobnie rozpocząć II
            wojny światowej.
            > Głównym celem politycznym USA było wywołanie rękami Niemiec wojny
            przeciw
            > Rosji,która była ich ideologicznym wrogiem.Sytuacja jednak
            wymknęła się spod
            > kontroli.Dopiero kiedy USA zobaczyli,że sowieci wzgrywają wojne to
            w obawie
            > przed utratą swoich wpływów w Europie przyłączyli się do wojny.


            Spotkałam się już z taką tezą. Ktoś mi kiedyś pokazywał coś takiego
            w "Poradniku agitatora" bodajże z 1952 roku.

            Nie znam wszystkich wymienionych koncernów, ale

            - Statoil to firma norweska powstała w roku 1972. Jak dotychczas nie
            znamy sposobu przesyłania aktywów w przeszłość, więc z tej litanii
            trzeba go wykluczyć.

            - Thyssen to firma niemiecka, trudno więc winić Amerykanów za to, że
            Thyssenowie finansowali Niemcy Hitlera,

            - Nie wiem, czy istnieje amerykańska firma ITI. Znam taką firmę w
            Polsce, założyli ją polscy (?) komuniści Mariusz Walter i Jan
            Wejchert w roku 1984. Sądzę, że finansowanie przez nich Hitlera
            byłoby przedsięwzięciem przekraczającym nawet ich - niemałe
            przecież - zdolności.

            Jeżeli CIA już ok. roku 1932 liczyła na to, że Hitler napadnie na
            ZSRR, to miała naprawdę genialnych analityków. Jeżeli wymknął im się
            spod kontroli, to najpewniej w roku 1939, gdy się sprzymierzył ze
            Stalinem?

            Stany Zjednoczone przyłączyły się do wojny, gdy zostały napadnięte
            przez Japonię. Był to grudzień 1941 roku, kiedy Hitler stał pod
            Moskwą i wcale nie było pewne, czy nie wygra.

            Podsumowując - jeżeli kłamiesz, musisz to robić bardziej
            prawdopodobnie. Jeżeli korzystasz z kłamliwych artykułów, musisz to
            robić nieco bardziej krytycznie.
            • flight3584 Re: Najprawdopodobnie III wojne wywoła USA 04.09.07, 20:39
              Nie Statoil, tylko Standard Oil, kompania Rockefellerów!
              Jak już napisałem, dokumenty są tak odtajnione, że nie
              jest łatwo do nich dotrzeć. Może Biblioteka Kongresu, czy
              coś w tym stylu je udostępnia. Zauważcie też, jak policyjnym
              krajem jest USA. Np. nie ma tego tam typu wypowiedzi lub
              dyskusji przy portalach największych gazet.
            • viking2 Re: Najprawdopodobnie III wojne wywoła USA 05.09.07, 03:12
              elephant_tusk napisała:
              > Jeżeli CIA już ok. roku 1932 liczyła na to, że Hitler napadnie na
              > ZSRR, to miała naprawdę genialnych analityków. Jeżeli wymknął im się
              > spod kontroli, to najpewniej w roku 1939, gdy się sprzymierzył ze

              Przylaczajac sie do sugestii zawartych w podsumowaniu, wspomne tylko, ze jesli
              CIA istniala w 1932 roku, to bardzo, ale to baaaardzo chcialbym zobaczyc
              kalendarz, ktorego uzywa kaczylechu....
          • karol_7 Re: Najprawdopodobnie III wojne wywoła USA 04.09.07, 21:25
            kaczylechu napisał:

            > jeżeli chodzi o II WŚ to z odtajnionych dokumentów CIA jasno
            wynika,że
            > inspiratorem II wojny było USA.Kongres amerykański domaga się
            odtajnienia
            > pozostałych archiwów ale CIA nie chce tego zrobić bo obawia się że
            świat dowie
            > się całkowitej prawdy o amerykańskich świństwach.
            >
            > Hitlera finansowały korporacje rodzin m.in. Morgana, Harriman,
            Prescotta Busha
            > (dziadka ob.prezydenta), Thyssena, Forda, Rotschildów,
            Rockefellerów -
            > St.OIL/Exxon, ITI, IBM, Manh.Chase Bank, DUPont.
            > Bez gigantycznego wsparcia karteli zbrojeniowych, naftowych i
            banków Wall Stree
            > t
            > dla partii NSDAP w latach 30-tych, Adolf Hitler nie uzyskałby tak
            szybko
            > dyktatorskiej władzy i nie mógłby prawdopodobnie rozpocząć II
            wojny światowej.
            > Głównym celem politycznym USA było wywołanie rękami Niemiec wojny
            przeciw
            > Rosji,która była ich ideologicznym wrogiem.Sytuacja jednak
            wymknęła się spod
            > kontroli.Dopiero kiedy USA zobaczyli,że sowieci wzgrywają wojne to
            w obawie
            > przed utratą swoich wpływów w Europie przyłączyli się do wojny.


            to jak najbardziej ma sens - jakkolwiek bezsensownie by nie brzmiało
        • flight3584 Re: Najprawdopodobnie III wojne wywoła USA 04.09.07, 13:18
          Oto link: www.democraticunderground.com/articles/02/04/p/05_killing.html
          Artykuł m.in. o dziadku Busha i innych zbrodniarzach amerykańskich,
          którzy się dorobili na II WŚ. Zachodnie mass-media są w większości
          kontrolowane przez wielki kapitał - tzn. zachowują się jak tvn i polsat. U nas
          jeszcze tego nie ma. Pewne fakty są tam odtajniane np. na tematycznych kanałach
          kablowych, tak by ciężko pracujące prymitywy nic nie wiedziały. Sam widziałem
          parę lat temu na amerykańskim History Channel, jak ujawniono, że były plany
          zagazowania Tokio, w ramach zakończenia wojny.
      • kolejorz63 Re: Najprawdopodobnie III wojne wywoła USA 04.09.07, 13:54
        Zapomniałeś dodać,że wciąż zdarzają się tam pobicia murzynów:)
        Uwielbiam nawiedzonych!
      • spodektom Re: Najprawdopodobnie III wojne wywoła USA 30.03.08, 21:03
        tak.sadze ze masz duzo racji.ale na tej stronie piszmy o kosmosie-o
        teoriach,odkryciach...a nie o pieprzonych politykach.
    • silvermad nie czarna dziura tylko bagno moralne w ktore.. 04.09.07, 11:20
      wciagnie nas PIS po wygraniu nastepnych wyborow z powodu niskiej
      frekwencji.
      • raind Re: nie czarna dziura tylko bagno moralne w ktore 04.09.07, 11:22
        • raind Re: nie czarna dziura tylko bagno moralne w ktore. 04.09.07, 11:25
          ...
      • spodektom Re: nie czarna dziura tylko bagno moralne w ktore 30.03.08, 20:59
        chyba nie jest to polityczny klimat.przeczytaj zanim napiszesz!
    • a.barbarus Wcale mnie to nie martwi... 04.09.07, 11:23
      ...uważam, że każda alternatywa jest lepsza, niż rządy kaczystów
      • zwierzowiec Re: Wcale mnie to nie martwi... 05.09.07, 01:39
        znaczy W.Putin też?
        a może A.Łukaszenko?
        idź napij się wody, synku... ;-P
        • swoboda_t Re: Wcale mnie to nie martwi... 05.09.07, 14:59
          Akurat żaden z nich nie stanowi alernatywy wobec tego czy innego
          rządu w Polsce. Idź napij się wody synku... ;-P
    • ylemai Ale autor swego IQ nadmiernie nie wykorzystuje 04.09.07, 11:28
      Zdanie za które powinien dostać order z kartofla:

      "Sceptycy nierzadko krytykują odważne pomysły profesora, twierdzą, że nadmiernie
      wykorzystuje on swój status niepełnosprawnego geniusza. Hawking porozumiewa się
      bowiem za pomocą syntezatora mowy."

      Gdyby porozumiewał się na migi, nie wykorzystywałby nadmiernie statusu?
      • bad_puppy Re: Ale autor swego IQ nadmiernie nie wykorzystuj 04.09.07, 11:31
        pewnie chodzilo o to ze gdyby nie jego choroba, utonalby gdzies wsrod zwyklych
        naukowcow.
        • drzejms-buond Re: Ale autor swego IQ nadmiernie nie wykorzystuj 04.09.07, 11:40
          treści różnych wizjonerów zawsze tracą u mnie na wartości
          w momencie gdy pojawia się słowo "LUB"
      • spodektom Re: Ale autor swego IQ nadmiernie nie wykorzystuj 30.03.08, 20:47
        sorry.dla niektorych nie wystarczylby nawet order z buraka!
    • wlodzimierz.ilicz Kolonizacja kosmosu to absurd 04.09.07, 11:48
      Wyprawy załogowe na Księżyć i bezzałogowe na Marsa udowodniły, że te
      ciała niebieskie to kupa gruzu i śmiecia.
      Reszta Układu Słonecznego jest jeszcze gorsza, jeżeli chodzi o
      potrzeby ludzi. To jeszcze gorsze śmieci i skład trujących
      substancji.
      Ile czasu zajęłyby poszukiwania zdatnej do życia planety w okolicach
      innych gwiazd ? Zdarzają się niezmiernie rzadko.
      Czas podrózy kosmicznych jest zbyt wielki w stosunku do czasu życia
      ludzkiego. Przykre ale prawdziwe.
      A zresztą taka planeta pewnie będzie zajęta:-)
      • gshegosh81 Re: Kolonizacja kosmosu to absurd 04.09.07, 16:34
        1. W Układzie Słonecznym są dwa miejsca, które dałoby się przystosować do życia
        w formie, w jakiej je znamy: planeta Mars i księżyc Europa.

        2. W ciągu życia ludzkiego można dotrzeć dowolnie daleko. Im bliżej prędkości
        światła, tym "wolniej" płynie dla Ciebie czas. Podróż może dla ludzi na Ziemi
        trwać 50 mln lat, ale dla samego podróżnika upłynie ich np. ledwie 10.

        Zresztą, możliwa jest wielopokoleniowa wyprawa. Możliwe jest też wysyłanie
        zautomatyzowanych "rozrodników" - kilka pojazdów zaprogramowanych na znalezienie
        planet o sprzyjających warunkach. Gdy już znajdą, rozsiewają życie ziemskie z
        przetrwalników, które wiozą (takie dzieci z próbówki, tyle że to dotyczy całej
        biosfery), a następnie korzystając z materiałów na takiej planecie budują swoje
        kopie i posyłają dalej.
        • pinokkio Re: Kolonizacja kosmosu to absurd 05.09.07, 04:33
          gshegosh81 napisał:

          > 2. W ciągu życia ludzkiego można dotrzeć dowolnie daleko [...]

          O ile ma się organizm odporny na dowolnie wielkie przyspieszenia... :)
          • gshegosh81 Re: Kolonizacja kosmosu to absurd 05.09.07, 09:23
            Przyspieszenie ziemskie, które raczej się wytrzyma to 9,81m/s2. Pozwala to
            przyspieszyć w ciągu doby o 847km/s bez specjalnych efektów ubocznych, a do
            prędkości "prawie" światła w niecały rok. Da się zrobić ;)
    • kuba.peerelski a mnie zona bije 04.09.07, 11:57
      i to dopiero jest problem!
      • abhaod Re: a mnie zona bije 04.09.07, 12:04

        bo sluchasz pisiorkow i hawkinga
        --
        Wszak nie to samo drzewo widzi motłoch i artysta.
    • piotr_chodkowski Stephen Hawking: Ziemię czeka gigantyczna katas.. 04.09.07, 12:00
      wizjonerzy maja wspolna ceche z analitykami rynkowymi: ich przepowiednie rzadko
      sie sprawdzaja.
      • gshegosh81 Re: Stephen Hawking: Ziemię czeka gigantyczna kat 04.09.07, 16:36
        Polecam książkę "Wizje" Michio Kaku z 1997 roku. Zdziwiłbyś się, ile jego
        przepowiedni (np. gwałtowny rozwój internetu) spełniło się znaczenie "przed czasem".
    • pinia1a Ziemię czeka gigantyczna katastrofa... 04.09.07, 12:18
      Jak się widzi ten syf - to najlepsze wyjście!
      Nie umiemy szanować siebie i swojej planety - zaśmiecamy Ziemię
      totalnie a chcemy zdobywać kosmos!
      Po co? Żeby go też zaśmiecić?
    • obywatelx5 Niech kaczyńscy zajmą się kolonizacją kosmosu 04.09.07, 12:19
      a nam dają święty spokój
      tam są w kosmisie dopiero układy , układziki
      proponuję własnie ich wybrać do tej roli oni się nadają jak mało kto
      wystrzelić bliźniaków w kosmos niech lecą 6 lat w rakiecie
      napędzanej antymaterią w pizdu!!! i dalej
      • y0ss Re: Niech kaczyńscy zajmą się kolonizacją kosmosu 05.09.07, 07:29
        eee tam, ja bym ich nigdzie nie wysyłał, wstydu nam we wszechświecie
        narobią, już raz księżyc ukradli ... ci dwaj to swoista antymateria
        która napędzała pojazd gwiezdny zwany koalicją... i też wstyd...
        szkoda gadać...
      • spodektom Re: Niech kaczyńscy zajmą się kolonizacją kosmosu 30.03.08, 20:54
        za odpowiednia kase moze by sie zgodzili...
    • stasi1 Raczej bzdurna jest ta hipoteza 04.09.07, 12:45
      co do wojny jądrowej to można się z tym zgodzić ale ten astreoida to
      juz brednia. USA wydaje setki miliardów dolarów na wojne w Iraku a
      nie potrafiła by wydać część tej sumy aby zniszczyć tego astreoida?
      Chyba że by nadleciał całkiem niespodziewanie z kosmosu
      • mreck Re: Raczej bzdurna jest ta hipoteza 04.09.07, 12:58
        predzej da sie wojny jadrowej uniknąć niz zwalczyc uczciwie duza
        asteroidę.
        sądzę.
        co do meritum zgadzam się, bo ta "wiedza" nic w praktyce nie wnosi,
        tak jak jak GW przedstawia to chyba zwykłe spekulacje.
        któredy zas popędzi ludzka pomysłowość nie da sie przewidzieć.
        mozna smiało załozyć, ze swiat za 100 lat bedzie wygladał inaczej
        niz dziś. reszta to fiuturorgia.
        za to samego autora podziwiam i cenię, bo i taki umysł niszowy jest
        potrzebny. Zaspokaja moja potrzeb poznania niezwykłych punktow
        widzenia.
        w kolonizacje kosmosu nie wierzę w perspektywie 100-200 lat.
        za bardzo jestesmy jednością z nasza planetą,
        dalej za 300-500 wszystko sie moze zdażyc.
        ale to czcze spekulacje, bo ja tego napewno nie dożyję.
        • nekropedofil Re: Raczej bzdurna jest ta hipoteza 04.09.07, 13:42
          i ogólnie liczby to też czcze spekulacje - od czasów kiedy naukowcy stwierdzili
          że wiedzą już wszystko (krótko po tym powstała mechanika kwantowa) do dnia
          dzisiejszego minęło niewiele ponad 100 lat. jeszcze 20 lat temu nie potrafiliśmy
          zrobić z naszej wiedzy wiele użytku, a teraz potrafimy, przy użyciu kwantowych
          technologii, szyfrować dane lub konstruować komputery.
          niewykluczone że sondy (jeszcze bezzałogowe) poruszające się z
          relatywistycznymi prędkościami pojawią się jeszcze za naszego życia (jeżeli
          zdrowie dopisze :D)
        • stasi1 Re: Raczej bzdurna jest ta hipoteza 05.09.07, 09:28
          A ja sobie dam głowę uciąć że jeśli by dzisiaj zapowiedzieli że za 3
          lata wpadnie na nas taka astreoida(znaczy na ziemie) USA dało by
          radę usunąć ją z drogi Ziemi. W końcu jaki to problem przez rok
          przygotować bombę wodorową wysłać ją w kosmos, trochę gorzej z
          wyrzuceniem jej do celu ale to tez dało by sie zrobić. I wystarczy
          aby ta bryła zmieniła tor lotu o promil to na tych odległościach to
          będą miliony kilometrów od Ziemii

          > predzej da sie wojny jadrowej uniknąć niz zwalczyc uczciwie duza
          > asteroidę.
          > sądzę.
          > co do
    • cojestdoktorku Coś sie stało Hawkingowi? 04.09.07, 13:55
      nie chce mi się wierzyć że aż tak zdziecinniał na starość i takie
      głupoty zaczął wypisywać...

      niestety tysiąckroć łatwiej będzie zestrzelić tysiąć asteroid niż w
      w pełnym zdrowiu zawieźć jednego tylko człowieka do najbliższego
      układu gwiezdnego...o kolonizacji tegoż układu wogóle nie wspominając

      co do zagłądy spowodowanej wojną jądrową
      na dzień dzisiejszy zdetenowano na ziemi sporo ponad tysiąc łądunków
      jądrowych i nie jest najgorzej...dlatego zdetonowanie kilkunastu
      tysięcy takich ładunków z pewnościa nas uwsteczni ale też z
      pewnością nie zakończy panowania gatunku ludzkiego

      • gshegosh81 Re: Coś sie stało Hawkingowi? 04.09.07, 16:39
        Co innego tysiąc w 50 lat, co innego kilkanaście tysięcy w 50 sekund.
      • bezportek Co sie stało gatunkowi ludzkiemu 04.09.07, 16:42
        Kazdy ladunek jadrowy odpalony na Ziemi, jak tez syf z Czernobyla,
        plus fura promieniotworczych smieci z kominow - to juz narobilo
        kuku. Wystarczy policzyc zmutowane osobniki, mnozace sie jak wszy na
        kacapie dewianty i lewusy, wszelkie bezrobole, nierozumy,
        homosocjale i feminizdy, islamenele i antyglobusy. Pare wybuchow
        wiecej i niezdolne do samodzielnego bytu pasozyty zdusza
        cywilizacje. W wielu krajach, zwlaszcza dawnych demoludach, procent
        proletariatu w spoleczenstwie przekroczyl mase krytyczna. Nic sie z
        tym ciemnym ludem nie da zrobic, najlepiej zostawic samym sobie.
        Stad tak szalona emigracja klasy pracujacej, ale dokad wyemigrowac,
        jak za pare pokolen i na Wyspach zapanuje socjal i syfilis?
        Tylko kosmos pozostaje nadzieja dla ludzkosci.
        • zielony-jarek Re: Co sie stało gatunkowi ludzkiemu 05.09.07, 09:19
          Dobrze piszesz! Tylko to ostatnie zdanie jest dla kilku par.
          A gdzie dla reszty??????? Co ze mną? :(
          • gshegosh81 Re: Co sie stało gatunkowi ludzkiemu 05.09.07, 09:24
            Mowa była o przetrwaniu ludzkości jako gatunku, a nie pojedynczych jednostek.

            Za naszego życia może nie będzie żadnych kataklizmów :)
    • brynk są chętni do kolonizacji Kosmosu - sld/pd - hahaha 04.09.07, 18:50
      To takie towarzyszoludki , mają świetnego "dowódcę" , który funkcjonuje na
      paliwo płynne C 2 A 5 OH.
    • lewulka Ziemia szczęka zębami!!! 04.09.07, 20:02
      Przeczytałem te komentarze. Samo bicie piany :-(
      Sam S. Hawking wygłosił przepowiednię, że jutro będzie środa.
      Łydki mi sie trzęsą ze strachu!!!

      Stephenie Hawking, kim jesteś?
      • 2560a Re: Ziemia szczęka zębami!!! 04.09.07, 21:53
        lewulka napisała:

        > Przeczytałem te komentarze. Samo bicie piany :-(
        > Sam S. Hawking wygłosił przepowiednię, że jutro będzie środa.
        > Łydki mi sie trzęsą ze strachu!!!
        >
        > Stephenie Hawking, kim jesteś?
        ----------------------
        1.Rozumiem, ze Hawkinga nie czytales /"Przeczytałem te
        komentarze."/bo zbyt trudny? Czy ogolnie z czytaniem nie tego? A
        publiczne zabieranie glosu w sprawie o ktorej sie nie czytalo
        powoduje trzesienie sie u wielu ludzie wielu czesci ciala...ze
        smiechu nad twoja inteligencja!
        2. "Samo bicie piany " Moze ktos ci mozgu juz te piane zrobil?
        3.Jutro istotnie jest sroda.
      • tratwanakolach Re: Ziemia szczęka zębami!!! 04.09.07, 21:58
        Zgadzam się to strata czasu - mojego czasu przeznaczonego choćby na czytanie
        tych komentarzy.
        Jeżeli chcą kolonizować kosmos proponuję szukać gdzieś bliżej.Może niech wymyślą
        jak zmienić atmosferę jakiejś bliskiej planety tak by nadawała się do zamieszkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka