polde_live
10.09.07, 22:05
Zasmucił mnie ten list, ponieważ świadczy o tym, że to co sam obserwowałem w
liceum (jeszcze przed reformą) tylko się pogłębiło.
Wydaje mi się, że każdy kulturalny człowiek powinien mieć chociaż minimalne
pojęcie o literaturze. W tej chwili jestem studentem ścisłego kierunku i
zajmuje się przede wszystkim matematyką i pochodnymi naukami, więc z
praktycznego punktu widzenia wiedza o literaturze nie jest mi potrzebna,
jednak zapoznanie się w czasie szkoły z podstawowym kanonem lektur (zaznaczam,
że byłam w klasie informatycznej, więc mój program był nieco ograniczony)
znacznie poszerzyło moje horyzonty i otworzyło czy na wiele spraw.
Wydaje mi się, że dzięki temu mogę być bardziej wartościowym człowiekiem.
Szkoda jednak, że nie jest to powszechne przekonanie. Wydaje mi się, że zubaża
to społeczeństwo pod względem kapitału ludzkiego.
Czy na pewno idziemy w dobrym kierunku, skoro uczniowie nie chcą uczyć się ani
polskiego (o czym świadczy ten artykuł) ani matematyki, o czym świadczy to, że
coraz rzadziej wybiera się ją na maturze?