lubat
13.09.07, 09:49
Historia lubi się powtarzac. Jeszcze na początku lat 80-tych naczelni
sowietolodzy (łącznie z Zigi Brzezińskim) głosili trwałośc ZSRR na wieczne
czasy. Teraz obnoszą się wręcz ze swoim niezadowoleniem, że Putin nie postąpił
tak, jak oni przewidywali. Powinni wróżyc z kart, może by lepiej wyszło.
Wszystkie polskie media (te które miałem okazję czytac i słuchac/obejrzec)
podkreślają "nijakośc" Zubkowa, to że jest zupełnie nieznany. Ciekawy może się
wydac komentarz rosyjskich "Vesti". Owszem, też powiedzieli, że nie jest znany
szerszej publiczności, ale wśród środowisk, gdzie działał miał przydomek
"mister uspiech", czyli "pan sukces". Czegokolwiek się dotknął, doprowadzał do
najwyższego poziomu. Został dyrektorem przeciętnego sowchozu, po kilku latach
był już jednym z najlepszych w sojuzie, został szefem zabagnionego systemu
podatkowego i w bardzo krótkim czasie doprowadził go do takiego stanu, że nikt
nie próbuje "obchodzic" go.
Pewnie wystawili mu laurkę, ale żeby obraz był pełny, to oprócz ciemnych
kolorów, trzeba pokazac jasne.