Dodaj do ulubionych

Katyń ! Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy ... ?

17.09.07, 19:48
Katyń ! Czyżby ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy ... ?
Obserwuj wątek
    • eva_d_ark Re: Katyń ! Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy ... 17.09.07, 20:29
      Szanowny Panie Andrzeju Wajda !

      Rozumiem, że pierwszym Pana kłamstwem był Pana debiut filmowy ...

      Rozumiem, że po nim szły kolejne kłamstwa. Rozumiem i doceniam to,
      że stale przemycał Pan w jakiś niewidoczny sposób Polskość i nasze
      prawa do niej. Ale dzisiaj, gdy został Pan wyróżniony nagrodą OSKARA
      nadal nie było Pana stać na wypowiedzenie prawdy ...? Panie Andre !!!

      Nadal produkcjami filmowymi sterują ludzie PRL-u ...? Może nie jeden
      maluczki nie wie o co chodzi ? Dla nich Pan stale będzie maluczki ...

      Ja czekam na Pana film, autentycznie wielki i autentycznie polski, i
      tylko dla mnie i dla Polaków. Film prawdy o Polsce i o Polakach ...

      Pana stać na taki film, chociaż będzie musiał Pan poobrażać wielu
      przyjaciół, wstawić aktorów nowych, odjąć starych by film nie tracił
      na autentyczności. Pan Panie Andrzeju Wajda, czy Pan mnie rozumie ?

      Nawet jeżeli Pan do tej pory nie pisał na forum, ktoś młody niech
      Panu pomoże. Panie Andrzeju Wajda !!! Odpowiedz Pan !! Ja gorę ... !
      • johnny-kalesony Re: Katyń ! Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy ... 29.09.07, 21:48
        eva_d_ark napisał:

        > Panie Andrzeju Wajda !!! Odpowiedz Pan !! Ja gorę ... !

        Andrzej Wajda ma zrealizować film w stylu "gore"?
        Na przykład opatrzony tytułem "Kremlowska maskara scyzorykiem sprężynowym"?


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • mieczsilver Re: Katyń ! Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy ... 29.09.07, 22:53
          johnny-kalesony napisał:

          > eva_d_ark napisał:
          >
          > > Panie Andrzeju Wajda !!! Odpowiedz Pan !! Ja gorę ... !
          >
          > Andrzej Wajda ma zrealizować film w stylu "gore"?
          > Na przykład opatrzony tytułem "Kremlowska maskara scyzorykiem sprężynowym"?
          > Humor z pewnością pomaga w komunikacji społecznej,ale ten dotyczy innego
          gatunku filmu,którego nie podejmował się Andrzej Wajda.
          >
          > Pozdrawiam
          > Keep Rockin'
    • brzoza36 Re: Katyń ! Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy ... 17.09.07, 21:30
      ????????????????????????????
      • eva_d_ark Re: Katyń ! Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy ... 18.09.07, 18:10
        Nadal produkcjami filmowymi sterują ludzie PRL-u ...? Może nie jeden
        maluczki nie wie o co chodzi ? Dla nich Pan stale będzie maluczki ...
        • strzelec51 Konkrety prosze... 18.09.07, 18:24
          ...a nie demagogiczne bluzgi.

          Coz to takiego ujmuje wielkosci Andrzejowi Wajdzie? Aaaa!
          przypominam sobie: popelnil byl, zdaje sie, pewna dzisieciominutowke
          okolo 53 roku o takich przodownikach pracy co to nie spia w noc
          pracujac aby inni mogli spac.
          • syfopis [...] 18.09.07, 19:02
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • eva_d_ark Re: Konkrety prosze... 19.09.07, 06:08
              Nie jestem kacapką, tylko matką Polką ... i wiem co mówię ...

              Tylko nadal niewielu to rozumie ...
              • brzoza36 Re: Konkrety prosze... 19.09.07, 08:33
                zapewne tylko ty rozumiesz ...?
                ja rozumiem , że można dotrzeć do takich kategorycznych poglądów nie
                koniecznie za sprawą wiedzy o faktach , może to być wynik
                indywidualnej wrażliwości .
                Czaem komuś zależy tak silnie , że traci poczucie rzeczywistości .
                Więc jak jest matko Polko ?
                • emanuel_tornado Re: Konkrety prosze... 19.09.07, 09:49
                  brzoza36 napisał : zapewne tylko ty rozumiesz ...?

                  Bynajmniej nie wierzę, by nie zrozumiał mnie Andrzej Wajda ... ?
                  • emanuel_tornado Re: Konkrety prosze... 19.09.07, 09:53
                    Bynajmniej nie wierzę, by nie zrozumiał tego Andrzej Wajda ... ?

                    My filmowcy wszyscy znamy dobrze ten ból ... ?
                    • eva_d_ark Re: Konkrety prosze... 19.09.07, 09:58
                      emanuel_tornado pisał: My filmowcy wszyscy znamy dobrze ten ból ... ?

                      O właśnie, o to mi chodziło ... Ktoś na forum to też jednak rozumie ?

                      • 1410_tenrok Ojoj, gadasz ze sobą? 21.09.07, 20:55
                        no to ja też gorę!
                        • eva_d_ark Re: Ojoj, gadasz ze sobą? 21.09.07, 21:01
                          Chociaż jeden z małym rozumkiem ... ?
              • uyu Re: Konkrety prosze... 26.09.07, 22:50
                Matka Polka jestes?
                No to juz mnie nei dziwi stan oglupienia czesci mlodziezy. Pewnie to
                twoja rodzina.
                • mieczsilver Re: Konkrety prosze... 26.09.07, 23:07
                  uyu napisała:

                  > Matka Polka jestes?
                  > No to juz mnie nei dziwi stan oglupienia czesci mlodziezy. Pewnie to
                  > twoja rodzina.

                  >Proponuję drugą Thaiti,bo z Japonią nie wyszło.Judeochrześcijaństwo ma swoją
                  ewolucyjną drogę wyznaczoną zbliżeniem do siebie wiary i rozumu.Można mieć tą
                  nadzieję,że będzie promieniować na inne tradycje wiary,a szczególnie na
                  islam.Warunek,że z pominięciem nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego.

    • eva_d_ark Re: Katyń ! Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy ... 19.09.07, 19:00
      Czy choć jeden wśród reżyserów polskich jest autentycznym Polakiem ?

      Nie ma ? Więc kto ma rozumieć tok bardzo precyzyjnego medytowania na
      temat filmu guru, czyli Andrzeja Wajdy ... ? Antypolskość i tyle !!!
      • eva_d_ark Re: Katyń ! Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy ... 20.09.07, 07:23
        wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=9655
        Honor. Czym jest dla Polaków?

        Honor Prizzich. Tytuł książki o mafii i filmu z Jackiem Nicholsonem
        i Kathleen Turner. W filmie ludźmi bezwzględnie honorowymi są włoscy
        bandyci mordujący bez mrugnięcia okiem dzieci i niewinnych ludzi.
        Honor ma , choć o mało go nie traci, Jack Nicholson. Bezwzględnie
        pozbawiona honoru jest Kathleen Tuner, która gra... Polkę marzącą o
        tym, by dobrać się do ogromnej fortuny honorowej rodziny Prizzich.
        Polak według ludzi wychowanych na takich książkach i filmach to ktoś
        kto nie ma honoru. Honor w kulturze włosko-amerykańskiej wiąże się
        bezwzględnie z posiadaniem ogromnych pieniędzy, Polacy ich nie mają,
        dopiero chcą mieć kosztem innych. To jest niedopuszczalne nadużycie
        z ich strony i w ogóle rzecz nie do pomyślenia. Taka jest niestety
        prawda i tysiąc powstań warszawskich nic nie pomoże. Film i książka
        Honor Prizzich należą na szczęście do wyjątkowych porażek literacko-
        kinematograficznych. Mała to jednak pociecha dla Polaków i Polski.

        tak napisał Kamil Łukowski



        Dobry film okrzyknięto porażką literacko-kinematograficzną ... ?

        Kto wie dlaczego ? Napewno nie ze wzgledu na biedną Polskę i Polaków.
        • 1410_tenrok honor Prizzich to porażka? 21.09.07, 16:28
          no teraz rozumiem... Podaj nazwisku dilera prochów. Te, które
          bierzesz - dla mnie bomba.
          • eva_d_ark Re: honor Prizzich to porażka? 25.09.07, 13:47
            1410_tenrok napisał : honor Prizzich to porażka?

            Film i książka Honor Prizzich należą na szczęście do wyjątkowych
            porażek literacko-kinematograficznych. Mała to jednak pociecha dla
            Polaków i Polski.

            Tak napisał Kamil Łukowski.
            Dobry film okrzyknięto porażką literacko-kinematograficzną ...




            • eva_d_ark Re: honor Prizzich to porażka? 25.09.07, 18:46
              1410_tenrok napisał : honor Prizzich to porażka?

              Przypominam, że w tym filmie padły bardzo kontrowersyjne słowa :

              Jak jest różnica między Włochem, a Żydem ... ?

              „Włoch prędzej sprzeda swoje dziecko, niż miałby oddać pieniądze."

              "Żyd prędzej zje swoje dziecko, niż miałby oddać swoje pieniądze.”
              • bro2001 Re: honor Prizzich to porażka? 25.09.07, 22:54
                eva_d_ark napisał:
                > 1410_tenrok napisał : honor Prizzich to porażka?
                > Przypominam, że w tym filmie padły bardzo kontrowersyjne słowa :
                > Jak jest różnica między Włochem, a Żydem ... ?
                > „Włoch prędzej sprzeda swoje dziecko, niż miałby oddać pieniądze."
                > "Żyd prędzej zje swoje dziecko, niż miałby oddać swoje pieniądze.”

                Dziecko, zajmowanie sie literatura, sztuka to trudne zajecie.
                Jak sie czegos nie rozumie to trzeba pytac. Moze sie czasem ktos zlituje i wyjasni.
                Slowacki z przeciez nie mial zydowskich korzeni w przeciwienstwie do Mickiewicza
                a to on napisal: "Pawiem narodow bylas i papuga".
                To tez znamienne slowa. Ale przecie nikt nie zaglada Polakom w d. by sprawdzic
                czy mamy piora.
                Obwinianie za wlasne nieudacznictwo wszystkich dokola nic tu nie da. Pieniedzy z
                tego nie przybedzie. Malzonek tez nie dostanie z tego grantu na film. No chyba,
                ze chodzi o posade w jakiejs rzadowej agendzie. Idzie dobry czas. Po wyborach
                panstwo jeszcze bardziej moze potaniec. Kto wie, kto wie?
                Pozdrawiam
                BRO
                • eva_d_ark Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 07:31
                  Ależ ja tylko przytoczyłam słowa kwestii z filmu ? To co już nawet
                  takich kwestii filmowych nie wolno na forum przytaczać ? No to może
                  z powodu tej kwestii książka i film okrzyczane zostały porażką ... ?

                  Tylko przytoczyłam kwestię i nie zamierzałam tego roztrząsać, a tu
                  patrzcie nagle do kwestii z Honoru Prizzich dokleja się Mickiewicza,
                  Słowackiego, mojego męża a nawet powszechne nieudacznictwo Polaków ?

                  Ależ ze mnie ciemna baba ? To może mi to ktoś wreszcie wyjaśni ... ?
                  • bro2001 Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 10:04
                    eva_d_ark napisał:
                    > Ależ ja tylko przytoczyłam słowa kwestii z filmu ? To co już nawet
                    > takich kwestii filmowych nie wolno na forum przytaczać ?

                    Alez mozna! Mozna duuuuuzo wiecej. I ty to dobrze wiesz. Bo przeciez tu piszesz.
                    Problem w braku twojej komunikatywnosci.
                    Pozornymi intelektualnymi zawilosciami, glebiami i tajemnicami probujesz
                    przykryc trywialny antysemityzm. To wszystko.
                    Co zas do cytatu ze Slowackiego to byl tylko przyklad, ze zdan z literatury nie
                    rozumie sie doslownie.
                    Moze kroczek po kroczku:
                    Wlosi nie sprzedaja nagminnie swich dzieci choc, jak kazdy narod lubia pieniadze.
                    Zydzi nie jedza nagmninnie swich dzieci choc, jak kazdy narod lubia pieniadze.
                    Polacy lubia sie pokazac, ze sa lepsi niz sa, jak kazdy narod, ale nam piora nie
                    wyrastaja.

                    Jednak mnie nie obchodza ani Wlosi, ani Zydzi tylko moi Rodacy.
                    Zydow obchodza Zydzi, Wlochow Wlosi. Oni zmagaja sie ze swoimi biedami i moga o
                    sobie wypisywac co chca. Bo to ich boli.
                    Kazdego boli wlasnie to swoje, bliskie, kochane.
                    Slowacki wlasnie dlatego tak to napisal choc przecie sam byl przykladem zesmy
                    wielcy.

                    Dotarlo?
                    Pozdrawiam
                    BRO
                    • eva_d_ark Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 12:58
                      bro2001 napisał : Pozornymi intelektualnymi zawiłościami, głębiami i
                      tajemnicami próbujesz przykryć trywialny antysemityzm.

                      „Trywialny antysemityzm” czyj ? Producenta, realizatora, reżysera,
                      Academy Award 1986 i Golden Globe Awards 1986, czy krytyka filmowego
                      Kamila Łukowskiego, który napisał, że film i książka Honor Prizzich
                      należą do wyjątkowych porażek literacko-kinematograficznych ... ?

                      Bo cóż ja skromna kinomanka i czytelniczka, nieuczona, jak bro2001,
                      kobieta, niczego nie rozumiem i cóż mogę mieć z tym wspólnego ... ?
                      • bro2001 Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 17:36
                        > bro2001 napisał : Pozornymi intelektualnymi zawiłościami, głębiami i
                        tajemnicami próbujesz przykryć trywialny antysemityzm.

                        eva_d_ark napisała:
                        > „Trywialny antysemityzm” czyj ? Producenta, realizatora, reżysera,
                        > Academy Award 1986 i Golden Globe Awards 1986, czy krytyka filmowego
                        > Kamila Łukowskiego, który napisał, że film i książka Honor Prizzich
                        > należą do wyjątkowych porażek literacko-kinematograficznych ... ?
                        >
                        > Bo cóż ja skromna kinomanka i czytelniczka, nieuczona, jak bro2001,
                        > kobieta, niczego nie rozumiem i cóż mogę mieć z tym wspólnego ... ?

                        Niech no pomysle... O kogo moglo mi chodzic?
                        O kogos, kto otwartym tekstem mowi, ze Wlosi i Zydzi sa nienajsympatyczniejsi
                        ale gorzej wypadaja Zydzi, czy o kogos, kto w zakamuflowany sposob sygeruje, ze
                        jej maz zostal wykolegowany w filmowym swiatku przez Zydow?
                        Sama sobie odpowiedz.

                        Co do tego wykolegowania twojego meza to zajrzyj do innego mojego postu, w
                        ktorym przytaczam rozmowe z fachowcem od podlog, on po namysle przyznal mi
                        racje: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=69171980&a=69545650

                        Antysemici sa tak zaslepieni, ze nie widza jak wychodza na glupszych niz sa.
                        Pozdrawiam
                        BRO
                    • mieczsilver Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 16:13
                      bro2001 napisał:

                      > eva_d_ark napisał:
                      > > Ależ ja tylko przytoczyłam słowa kwestii z filmu ? To co już nawet
                      > > takich kwestii filmowych nie wolno na forum przytaczać ?
                      >
                      > Alez mozna! Mozna duuuuuzo wiecej. I ty to dobrze wiesz. Bo przeciez tu piszesz
                      > .
                      > Problem w braku twojej komunikatywnosci.
                      > Pozornymi intelektualnymi zawilosciami, glebiami i tajemnicami probujesz
                      > przykryc trywialny antysemityzm. To wszystko.
                      > Co zas do cytatu ze Slowackiego to byl tylko przyklad, ze zdan z literatury nie
                      > rozumie sie doslownie.
                      > Moze kroczek po kroczku:
                      > Wlosi nie sprzedaja nagminnie swich dzieci choc, jak kazdy narod lubia pieniadz
                      > e.
                      > Zydzi nie jedza nagmninnie swich dzieci choc, jak kazdy narod lubia pieniadze.
                      > Polacy lubia sie pokazac, ze sa lepsi niz sa, jak kazdy narod, ale nam piora ni
                      > e
                      > wyrastaja.

                      > BRO 2001 napisał
                      > Jednak mnie nie obchodza ani Wlosi, ani Zydzi tylko moi Rodacy.
                      > Zydow obchodza Zydzi, Wlochow Wlosi. Oni zmagaja sie ze swoimi biedami i moga o
                      > sobie wypisywac co chca. Bo to ich boli.

                      Nie tak do końca.Do oceny pozostanie braterstwo broni zawarte przez
                      spadkobierców wojennego komunizmu pod wodzą A.Kwaśniewskiego prezydenta
                      "Oszusta" z demokratami wojennymi dla nadużywania bezwzględnego prawa
                      silniejszego do tego jeszcze z ukrytymi celami.Tajne państwa mają to do
                      siebie,że skrywają nie tylko fakty ale motywy i przyzwolenie na zbrodnicze
                      działanie.W takiej sytuacji możliwość nadużywania bezwzględnego prawa
                      silniejszego może się toczyć na zasadzie śnieżnej kuli popychanej nawet przez
                      politycznych szulerów.
                      Dyskusja "Atomowa tajemnica izraelskiego nalotu" dokumentuje,że należy odróżnić
                      problem antysyjonizmu od antysemityzmu.Parasol ochronny nad syjonizmem to
                      skrywanie korzeni rasizmu.

                      > Kazdego boli wlasnie to swoje, bliskie, kochane.
                      > Slowacki wlasnie dlatego tak to napisal choc przecie sam byl przykladem zesmy
                      > wielcy.
                      >
                      > Dotarlo?
                      > Pozdrawiam
                      > BRO
                      • bro2001 Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 17:41
                        mieczsilver napisał:
                        > Nie tak do końca.Do oceny pozostanie braterstwo broni zawarte przez
                        > spadkobierców wojennego komunizmu pod wodzą A.Kwaśniewskiego prezydenta
                        > "Oszusta" z demokratami wojennymi dla nadużywania bezwzględnego prawa
                        > silniejszego do tego jeszcze z ukrytymi celami.Tajne państwa mają to do
                        > siebie,że skrywają nie tylko fakty ale motywy i przyzwolenie na zbrodnicze
                        > działanie.W takiej sytuacji możliwość nadużywania bezwzględnego prawa
                        > silniejszego może się toczyć na zasadzie śnieżnej kuli popychanej nawet przez
                        > politycznych szulerów.
                        > Dyskusja "Atomowa tajemnica izraelskiego nalotu" dokumentuje,że należy odróżnić
                        > problem antysyjonizmu od antysemityzmu.Parasol ochronny nad syjonizmem to
                        > skrywanie korzeni rasizmu.

                        Mysle, ze jeden z Kaczynskich jest Zydem a drugi Chinczykiem.
                        Pozdrawiam
                        BRO
                        • mieczsilver Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 18:50
                          Kiedyś myślałem,że z tego nie musi coś wynikać.Po zgłębieniu problemu
                          konsekwencji rozbieżności punktów widzenia ekologicznego,ekonomicznego i
                          etycznego taki żart uzasadnia sens pytania JAKI ROZWÓJ?!
                          • bro2001 Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 19:31
                            mieczsilver napisał:
                            > Kiedyś myślałem,że z tego nie musi coś wynikać.Po zgłębieniu problemu
                            > konsekwencji rozbieżności punktów widzenia ekologicznego,ekonomicznego i
                            > etycznego taki żart uzasadnia sens pytania JAKI ROZWÓJ?!

                            Widzisz, moj drogi, termin "rozwoj" jest zaburzeniem wynikajacego z Biblii
                            pojecia celowosci historii. Jedynie Biblia przedstawia historie jako celowy
                            rozwoj wydarzen rozpoczynajacy sie od Abrahama, zmierzajacy do Chrystusa, a
                            teraz do powtornego Jego przyjscia na planete Ziemie. Oswiecenie zaprzestalo
                            uwzgledniac Boga w mysli filozoficznej icodziennej praktyce ale zachowalo termin
                            "rozwoj". Marks nadal temu pojeciu utopijne znaczenie. Marksizm upadl i dzis
                            ludzie paplaja o rozwoju ale nikt nie wie co to znaczy.

                            Niestety wzywaja mnie obowiazki i nie moge dokonczyc mysli.
                            Pozdrawiam
                            BRO
                            • mieczsilver Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 20:35
                              Myślenie Marksa nie tylko utopijne,ale historycystyczne i tak do końca jeszcze
                              niestety nie upadło.Na rozwój ma wpływ ewolucja myślenia i prawo wyboru jakie
                              osiągnięcia będą wykorzystywane.Z głębi najtęższych umysłów płyną wnioski,że
                              najważniejszym ze wszystkich stworzonych światów jest prawdziwie świat
                              postulatów etycznych.Ma to również odzwierciedlenia w uświęconej filozofii KK,że
                              "Bóg jest Prawdą,kto szuka prawdy szuka Boga,choćby sam o tym nie
                              wiedział".Piszę o tym po wysłuchaniu wykładu na Festiwalu Nauki
                              "Frajerzy,pamiętliwi i kłamcy.Kłamstwo w paradykmacie ewolucyjnym".Na bazie tego
                              wykładu można zrozumieć ułomność systemu demokratycznego polegającą na totalnym
                              wzajemnym oszukiwaniu się.Historycznie można to ująć,że pobożne kłamstwa były
                              transferowane w polityczne szulerstwo,a nieetycznymi funduszami finansowany
                              polityczny bandytyzm.Przed twórcami stoi wyzwanie aby ten rodzaj biznesu ludziom
                              unaocznić na podstawie właśnie ludzkich masowych dramatów.Będzie spełniony cel
                              rozwoju intelektualnego,wzmocnienia siły woli na rzecz świata postulatów
                              etycznych i uczuć.Twórca przecież może wyprzedzać naukę właśnie w
                              pooświeceniowym rozumieniu rozwoju.Mój punkt widzenia to właśnie formuła 3E.ale
                              w odniesieniu nie do szkoły biznesu,ale ekonomii,która stanowi o oszczędnym
                              gospodarowaniu.Trzeba tu powiedzieć i o praworządności wobec odkrywanych praw
                              stworzenia i natury oraz doskonalonych człowieka.Dlatego też w globalnej wiosce
                              z różnymi tradycjami wiary na znaczeniu nabierać będzie pojęcie Boga,który jest
                              Prawdą.Przepraszam za zbyt długi komentarz,humor odgrywa istotne znaczenie w
                              komunikacji społecznej,ale ma swoje granice /był to też temat festiwalowego
                              wystąpienia/.Pozdrawiam humorestką jak to Żydzi proponowali papieżowi do formuły
                              "chleba naszego powszedniego" dopisać i coca-coli.Po trzykrotnym podbiciu
                              wielkości łapówki i braku zgody papieża wychodzili ze zdziwieniem ile też za to
                              musiał dostać ten piekarz.Pozdrawiam,szalom.
                              • eva_d_ark Etyczna, ekologiczna i ekonomiczna mądrość ... 26.09.07, 21:37
                                Metafora – obrazowo, plastycznie i rozumiale nadaje realnego
                                znaczenia, nierealnemu wyrażeniu. Niżej przytaczam metaforę z filmu.

                                Kwestia z filmu Honor Prizzich : „Włoch prędzej sprzeda swe dziecko,
                                niż odda pieniądze. Żyd prędzej zje swe dziecko, niż odda pieniądze.”

                                Chciałabym być zrozumiana. Snułam dociekania w zgłębieniu tych słów,
                                bo ja nadaję owej cytowanej wyżej kwestii z filmu sens następujący :

                                Jest to, poprzez zastosowanie metafory, ostra, niewybredna, bardzo
                                merytoryczna i przekonywująca forma krytyki przeogromu nadnaturalnej
                                pazerności przedstawicieli niektórych ras i narodów, niweczących tym
                                wszelkie pokojowe dążenia i próby porządkowania świata. Godzenia ras
                                narodów i państwowości, wiedzenia ich ku pokojowemu współistnieniu i
                                współdziałaniu przez budowanie sprawiedliwych ocen, opinii, poglądów
                                ideologii i stosunków politycznych. Generalnie wśród całej ludzkości
                                i w społecznościach wszystkich pojedynczych państw globu a zwłaszcza
                                najpotężniejszych, najbogatszych, najnowocześniejszych i najbardziej
                                rozwiniętych, w sposób niekwestionowany panujących na cywilizowanym
                                świecie, w tym z USA na czele. I może nie chodzi już tu tylko o dwa
                                narody, ale o dotkniętych tą samą chorobą pazerności przedstawicieli
                                wszystkich narodów świata, nie zważając na żadne różnice i bariery :
                                państwowe,polityczne,ideologiczne,rasowe,narodowościowe,religijne ...
                                • pytajniak Re: Etyczna, ekologiczna i ekonomiczna mądrość .. 26.09.07, 22:04
                                  eva_d_ark napisał:
                                  > Metafora ? obrazowo, plastycznie i rozumiale nadaje realnego
                                  > znaczenia, nierealnemu wyrażeniu.

                                  Czy znasz jakąś metaforę dotyczącą relacji
                                  polskich księży katolickich i dzieci?
                                  • mieczsilver Re: Etyczna, ekologiczna i ekonomiczna mądrość .. 26.09.07, 22:17
                                    pytajniak napisała:

                                    > eva_d_ark napisał:
                                    > > Metafora ? obrazowo, plastycznie i rozumiale nadaje realnego
                                    > > znaczenia, nierealnemu wyrażeniu.
                                    >
                                    > Czy znasz jakąś metaforę dotyczącą relacji
                                    > polskich księży katolickich i dzieci?

                                    Tu nie trzeba metafory,niestety dzieci są również szpikowane pobożnymi
                                    kłamstwami,co ogranicza zbliżenie wiary do rozumu,a póżniej chwieje fundamentem
                                    świata postulatów etycznych.
                                • mieczsilver Re: Etyczna, ekologiczna i ekonomiczna mądrość .. 26.09.07, 22:10
                                  Dziękuję za uznanie formuły,zrodziła się ona w trakcie Tropienia Wrogów
                                  Społeczeństwa Otwartego z norwidowskimi mottami.Listy dokumentują jak
                                  funkcjonują instytucje stanowiące o demokratycznym systemie państwa w odpowiedzi
                                  na brak praworzadności.To również dokument na antyobywatelskość ustawy zasadniczej.
                              • mieczsilver Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 22:35
                                Przepraszam w miejsce "ile też za to musiał dostać piekarz" ma być "ile też za
                                to dostał od piekarza."i te same pozdrowienia.
                            • bro2001 Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 23:27
                              Powroce do przerwanej mysli nt. pojecia "rozwoj".
                              Bez Stworcy mowa o rozwoju jest pustym slowem.
                              Wiem, wiem ewolucja i zmiany "popychajace" swiat na coraz to wyzsze stadia.
                              Tylko gdy sie chwile chocby zastanowimy to "wyzszym" stadium zawsze jest to co
                              jest. Dobrze to rozumial markiz de Sade. On jasno stwierdzil: Bez Boga moralne
                              jest to co jest.
                              Na szczescie, wbrew temu co twierdza ateisci, Pan Bog istnieje i my obserwujemy
                              swiat, ktory On stworzyl i nad nim panuje. Ewolucjonisci maja wiec do dyspozycji
                              tylko to co istnieje. Wyparli ze swiadomosci Boga ale posluguja sie pojeciem
                              "postepu" ktore bez ustalenia kierunku jest slowem pustym. Sama zmiana bowiem
                              nie czyni jeszcze postepu, moze oznaczac degradacje.
                              Tylko swiadomosc istnienia Stworcy, ktory to wszystko zaplanowal daje podstawe
                              do nadziei, ze nawet w kryzysie jest celowy element Bozego dzialania. Historie
                              biblijne tego wlasnie ucza. Czesto powtarzane tam zdanie: "Ale Pan byl z nim" -
                              z czlowiekiem przechodzacym kryzys dawal wyjscie i nowa jakosc.

                              Dzisiejszy swiat jest w kryzysie. Nie bede wymienial dziedzin ale
                              najistostniejsza jest chyba dziedzina mentalnego wyobcowania wspolczesnego
                              czlowieka. Wiemy jak jako tako funkcjonowac w naszym swiecie ale samego swiata
                              nie rozumiemy.
                              Podobnie wiec jak Abraham w swoim czasie porzucil znana mu cywilizacje i poszedl
                              za Bozym glosem na pustynie tak i wspolczesny czlowiek stoi przed wyzwaniem
                              udania sie na nieznane mu jeszcze a zarysowane w Pismie Swietym obszary
                              wyznaczone nie przez religine, rytualne zycie ale przez zycie duchowe oparte na
                              przeslaniu jakie pozostawil Jezus Chrystus.
                              Wyznaczona przez Niego norma moralna wydaje sie niemozliwa do osiagniecia a
                              jednak On pozostawil ja dla ludzi, czyli dla nas.
                              Oczywiscie slysze juz, ze etyka zaspakaja zadania moralne. Otoz nie!
                              Etyka jest ulomna karykatura moralnosci.
                              Bez Prawodawcy moralne jest to co jest jak stwierdzil de Sade.
                              Dzisiejsze spory o aborcje, eutanazje, kare smierci i pare innych rzeczy sa
                              niczm innym jak dowodem na to, ze etyka jest napuszonym belkotem.
                              W Bogu jest wszakze nadzieja nawet w naszym pogmatwanym i zgubionym swiecie. Bo
                              postep nie jst pojeciem bez znaczenia. Postep jest ukierunkowany. Wyznaczyl go
                              Stworac i nawet dzis mamy podstawe do nadziei, ktora nie jest matka glupich ale
                              kotwica bezpieczenstwa.
                              Pozdrawiam
                              BRO
                              • mieczsilver Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 23:46
                                Szacunek dla wyznania wiary.Osobiście podbudowuję ją koniecznością
                                praworządności w stosunku do odkrywanych praw stworzenia i natury,w które
                                wpisana jest ewolucja ludzkiego myślenia.To właśnie jej osiągnięcia pozwalają na
                                uznanie świata postulatów etycznych jako tego najważniejszego ze wszystkich
                                stworzonych.Nie powiem przez jakiego Boga bo będzie spór cywilizacyjny.Ale dla
                                mnie jako jednostki Boga filozoficznego,który jest Prawdą.Pozdrawiam.
                    • eva_d_ark Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 18:52
                      A ja mam honor ... może nie Prizzich, ale nadal będę szła w zaparte.
                      Ja nie widzę tu nigdzie w moich wypowiedziach żadnego antysemityzmu.

                      Mój mąż nie wytrzymał prostych transparentnych zasad zdrowej PRL-
                      owskiej konkurencji zawodowej w branży filmowej i nic poza tym ...

                      ... a ja przytoczyłam trudną kwestię z filmu Honor Prizzich, której
                      ani w ząb nie zrozumiałam. Jak czegoś do końca nie rozumiem, to to
                      szczególnie utkwi mi w pamięci ? Taka jestem żądna wiedzy kobitka ?

                      Bo czy gdziekolwiek na świecie, a zwłaszcza w USA, są narody, które
                      w sposób normalny i zwyczajowy, rzeczywiście sprzedają albo zjadają
                      swoje dzieci ? Uważam, że to wydumana przez scenarzystę metafora ...?

                      A już całkiem nie rozumiem wypowiedzi bro2001 : „Włosi nie sprzedają
                      nagminnie swoich dzieci choć, jak każdy naród lubią pieniądze. Żydzi
                      nie jędza nagminnie dzieci choć, jak każdy naród lubią pieniądze.”

                      Czy on nam wpiera, że tkwi w tym prawda, z tą różnicą, że nie robią
                      tego nagminnie, a tylko doraźnie ? Nie ! To wielka paranoja ? Już
                      mnie głowa rozbolała ? Takie argumenty to nie na moją babską głowę ?
                      • bro2001 Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 19:13
                        eva_d_ark napisała:
                        > Mój mąż nie wytrzymał prostych transparentnych zasad zdrowej PRL-
                        > owskiej konkurencji zawodowej w branży filmowej i nic poza tym ...

                        Nie moja droga, napisalas i to:
                        eva_d_ark napisała:
                        > Akurat tak się dzieje, że jestem matką Polką, bo wyszłam za Polaka.
                        > I widzę stale i na okrągło, jaka się krzywda dzieje mojemu mężowi i
                        > jego rodzinie. Tylko dlatego, że nie jest Żydem ...
                        >Ile niesprawiedliwości,ile podłości,ile lekceważenia,ile złej oceny?
                        > Może bym tego wszystkiego nie widziała, gdybym wyszła za Żyda ... ?

                        Czy dla zwyklej milosci do pieniedzy i swojej nieudolosci zdobycia ich trzeba
                        koniecznie obwiniac o to Zydow? Zaklozylas watek, w ktorym od poczatku nie
                        wiadomo bylo o co chodzi az wreszcie, po jakims czasie wyszlo szydlo z worka, ze
                        chodzi o zwykle pieniadze?
                        Po co bylo przywolywac tajemniczo polskosc, patriotyzm, zasady, zarzucac Wajdzie
                        klamstwa gdy wystarczylo po prostu napisac, ze trudno jest zwiazac koniec z koncem.
                        Ja tez mam z tym problem. Stale borykam sie z brakiem kasy.
                        I pod tym wzgledem bardzo dobrze cie rozumiem.
                        Pozdrawiam
                        BRO
                        • eva_d_ark Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 19:30
                          bro2001 napisał : Czy dla zwyklej miłości do pieniędzy ...

                          Ależ mi i mężowi nigdy nie zależało w tym na pieniądzach, jak ... ?

                          ... jak na wolności słowa i otwartym dostępie do dóbr kultury ... !


                          Mój mąż chciał mieć prawo, nie tylko do oglądania filmów w kinach,
                          ale także prawo do robienia ich w wytwórniach filmowych ... ?


                          Ale tego się nie przeskoczy i być może nawet do dzisiaj, NIE ... ?
                      • eva_d_ark Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 20:19
                        Cytowałam bro 2001 :„Włosi nie sprzedają nagminnie swoich dzieci
                        choć, jak każdy naród lubią pieniądze. Żydzi nie jędza nagminnie
                        dzieci choć, jak każdy naród lubią pieniądze.” I zapytałam potem :
                        "Czy bro 2001 wpiera, że tkwi w tym prawda, z różnicą, że nie robią
                        tego nagminnie, a tylko doraźnie ? Nie ! To wielka paranoja ? Już
                        mnie głowa rozbolała ? Takie argumenty to nie na moją babską głowę?"

                        To szokujące, że bro 2001 tego w ogóle nie prostuje ? Czyżby uznawał
                        że te stwierdzenia są w jakiejś części zgodne z prawdą ? To nie do
                        pojęcia przez mój kobiecy umysł ? Przypomina mi to polski ciemnogród
                        w Kielcach, który dokonał pogromu z powodu porwania dziecka na macę ?

                        Z bro2001 nie dyskutuję. Chory na umyśle, albo prawdziwy antysemita ?
                        • bro2001 Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 22:56
                          eva_d_ark napisał:
                          > Cytowałam bro 2001 :„Włosi nie sprzedają nagminnie swoich dzieci
                          > choć, jak każdy naród lubią pieniądze. Żydzi nie jędza nagminnie
                          > dzieci choć, jak każdy naród lubią pieniądze.” I zapytałam potem :
                          > "Czy bro 2001 wpiera, że tkwi w tym prawda, z różnicą, że nie robią
                          > tego nagminnie, a tylko doraźnie ? Nie ! To wielka paranoja ? Już
                          > mnie głowa rozbolała ? Takie argumenty to nie na moją babską głowę?"
                          >
                          > To szokujące, że bro 2001 tego w ogóle nie prostuje ? Czyżby uznawał
                          > że te stwierdzenia są w jakiejś części zgodne z prawdą ? To nie do
                          > pojęcia przez mój kobiecy umysł ? Przypomina mi to polski ciemnogród
                          > w Kielcach, który dokonał pogromu z powodu porwania dziecka na macę ?
                          >
                          > Z bro2001 nie dyskutuję. Chory na umyśle, albo prawdziwy antysemita ?

                          Takie odwracanie kota ogonem, to zaiste umiejetnosc godna samego pana Jaroslawa,
                          naszego premiera zreszta, a moze nawet kota jego.
                          Toz to Ty ewuniu zaatakowalas Wajde z antysemickich pozycji a ja wykazywalem, ze
                          u nas antysemityzm nie tylko nie ma racji bytu ale swiadczy o ulomnosci
                          umyslowej jego wyznawcow.
                          Ale w sprawie przytoczonej przez Ciebie metafory.
                          Dziwne! Wystartowalas z tajemniczymi oskarzeniami wobec Wajdy. Tak tajemniczymi,
                          ze az ocierajacymi sie o paranoiczne skojarzenia niczego z niczym. Mialo to
                          chyba swiadczyc o bezdennej glebi Twojej mysli. Teraz zas zaslaniasz sie
                          fartuszkiem kuchty?
                          A fe.
                          Wyluszczajac Ci sens przytoczonej przz Cie metafory posunalem sie do technicznej
                          wrecz doslownosci.
                          Wszyscy kochaja pieniadze. Ale tylko u calkiem swoich pazernosc nas drazni. Na
                          obcych wzruszamy ramionami i idziemy dalej.
                          Co zas do sprzedawania lub jedzenia dzieci to w normalnym swiecie nic takiego
                          sie nie dzieje. Ale obok normalnego swiata istnieje ten przestepczy i
                          ekstremalny. Co nieco o tym wiem.
                          Bez tych dwu ostatnich nasz swiat bylby bliski idealowi. Ale nie jest.
                          Wyjasniajac wiec te metafore uwzglednilem i to, ze choc powszechnie sie czegos
                          nie robi to jednak metafora nie jest zawieszona w zupelnej prozni.
                          Nie znam zadnej opowiesci o sprzedawaniu przez Wlochow swoich dzieci ale nie
                          wykluczam, ze w doniesieniach prasowych cos takiego znalezc by mozna.
                          Biblijan relacja z oblezenia Jerozolimy przez Nabukadnesara mowi zas o sporze
                          dwoch kobiet w czasie glodu. Synka jednej zjadly dnia porzedniego i umowily sie,
                          ze nazajutrz zjedza synka drugiej. Ale ta druga nie chciala sie na to zgodzic
                          gdy nadszedl na to czas. Krol Sedekiasz rozdarl swoje szaty na znak zgrozy gdy
                          to uslyszal.

                          Nowozytny Izrael na poczatku swego istnienia byl krajem gdzie nie zdarzaly sie
                          pospolita przestepstwa. Ktorys z pierwszych premierow, byc moze byla to Golda
                          Meir, powiedzial, ze Izrael stanie sie normalnym krajem wtedy gdy brak
                          pospolitej przestepczosci nie bedzie go wyroznial sposrod innych krajow.
                          Jak widac normalnosc naszego swiata objawia sie w tym, ze oprocz dobra istnieje
                          w nim zlo. Oczywiscie nie pragniemy zla ale ono istnieje.

                          Antysemityzm jest zlem. Twoj antysemicki atak na Wajde jest takim zlem. Gdybys
                          napisala, ze nie podobaja sie Ci jego filmy byloby OK. Ale Ty atakowalas go
                          wlasnie jako kogos o korzeniach zydowskich. Nie znam zyciorysu Wajdy. Nic nie
                          wiem czy ma rzeczywiscie korzenie zydowskie. Ale samo to, ze kogos atakuje sie z
                          narodowych pozycji jest dla mnie obrzydliwe i dlatego zaoponowalem.

                          Pozdrawiam
                          BRO
                          • mieczsilver Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 23:23
                            Czy w Izraelu krytykowanie twórcy o polskich korzeniach będzie antypolonizmem?Z
                            pewnością nie,bo odwróci uwagę o istoty antypolonizmu,który na szczęscie wobec
                            zmiany pokoleniowej słabnie.
                            • bro2001 Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 23:32
                              mieczsilver napisał:
                              > Czy w Izraelu krytykowanie twórcy o polskich korzeniach będzie antypolonizmem?Z
                              > pewnością nie,bo odwróci uwagę o istoty antypolonizmu,który na szczęscie wobec
                              > zmiany pokoleniowej słabnie.

                              Pani Ewa nie krtykowala rezysera, ktory ma jakies tam zydowskie korzenia. Ona
                              zarzucala mu, ze jest rezyserem dlatego, ze jest Zydem. A to zgodzisz sie
                              zupelnie co innego.
                              Pozdrawiam
                              Ide spac.
                              BRO
                              • mieczsilver Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 23:57
                                Nie zgadzam się.Wątek jest ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy.Jak to oceniłem
                                mocne stwierdzenie i ciekaw jestem jak rozwinie się argumentacja.Moje
                                skojarzenia związene są z katyńską tragedią w kontekście sposobu sprawowania
                                władzy sprowadzającego się do zbrodni i masowych mordów.Świat dalej nie jest od
                                tego wolny.Dobrej nocy,mam nadzieję na jutrzejszy bardziej bogaty w argumenty dzień.
                                • bro2001 Re: honor Prizzich to porażka? 27.09.07, 14:07
                                  mieczsilver napisał:
                                  > Nie zgadzam się.Wątek jest ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy.Jak to oceniłem
                                  > mocne stwierdzenie i ciekaw jestem jak rozwinie się argumentacja.

                                  Oprocz tytulu byly tez posty.
                                  Nie mam czasu buszowac po nich i wyciagac dowody.
                                  Dosc powiedziec, ze po kilku wstepnych tajemniczych postach z pytaniami,
                                  sugestiami i czym tam jeszcze wreszcie walnela jak krowa o beton, ze wszystko co
                                  Wajda zrobil to antypolskie. W nastepnych bylo jeszcze lepiej. Niedwuznaczne
                                  sugestie, ze cala nasza kinematografia to zydowski interes, ktory skrzywdzil jej
                                  meza.
                                  Co do pana mezowej krzywdy nie przecze. Moglo tak byc. Swiat filmu i tv to swiat
                                  wielkich pieniedzy. A przy pieniadzach zawsze jest ostro. Z tym, ze swiat
                                  pieniedzy taki juz jest. Co maja tu do rzeczy Zydzi? Polak Polaka tez oszuka,
                                  nawet zagranica tak bywa, choc zwlaszcza zagranica powinnismy sie wspierac.

                                  Powtarzam: Tytul i kilka poczatkowych postow sugerowalo, ze Autorka ma trudnosci
                                  z komunikowaniem, pozniej nagle nastapila odslona antysemityzmu najpierw i
                                  mezowej krzywdy potem. Reszta to kamuflaz i jak ktos napisal chec zaistnienia.
                                  Zycze p. Ewie powodzenia ale antysemityzmu nie popieram.
                                  Pozdrawiam
                                  BRO
                                  • eva_d_ark Veni, vidi, vici ... ? 27.09.07, 17:15
                                    7 wiader grzybów. Nic o mnie beze mnie. Obgadujecie mnie za plecami ?

                                    Na początek ustalmy rzecz podstawową. Proszę mi nie wpierać, że się
                                    czepiam Andrzeja Wajdy. Ja do tego człowieka absolutnie nic nie mam.
                                    Niech sobie robi filmy, jakie chce, dobre lub złe. To jego rzecz ...

                                    Czepiam się sztuki filmowej. Facet łapie super tematy i przeważnie
                                    na topie, robi film dobrze tematycznie, artystycznie, profesjonalnie
                                    ale nic nigdy nie doprowadzi do arcy sztuki filmowej, tak żeby nie
                                    dało się absolutnie do niczego przyczepić. Moja wypowiedź w tytule
                                    wątku, to wcale żadna wrogość, czy antypatia. On mnie po prostu już
                                    ostatecznie zdenerwował i wyprowadził z równowagi. Ja go uwielbiam.

                                    Znamy się w końcu jak łyse konie. Oczekiwałam tyle lat arcydzieła.
                                    Myślałam, że po niedopracowanym do końca „Człowieku z marmuru” już
                                    tylko będzie coraz lepiej, a tu klops. „Człowiek z żelaza”, malutka
                                    chałturka pod publiczkę. Kiedy wziął się do "Pana Tadeusza", myślę,
                                    no tego to już nie ma jak spieprzyć, ale on potrafił. A teraz taki
                                    super temat "Katyń". A on znowu wprowadza swoje stare złe nawyki ...

                                    Może nie wszyscy znają się wystarczająco dobrze na sztuce filmowej,
                                    by to rozumieć. W końcu nie wszyscy studiowali wiedzę o filmie, jak
                                    ja. Ktoś mądry powiedział : szczegóły, szczegóły i jeszcze raz ... ?

                                    Kiedyś cenzura to była z urzędu. Potem była samocenzura - każdy sam
                                    troszczył się o swe dupsko, potem była tak zwana cenzura schyłkowa.
                                    A teraz kiedy jej juz nie ma, a on dostał OSKARa to jaka cenzura go
                                    ogranicza w mówieniu prawdy ? Rodzinna ? Towarzyska ? Zawodowa ... ?

                                    Andre, popraw się. Ja ciągle liczę na Ciebie, ale ty źle obstawiasz ?
                                    • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 27.09.07, 18:56
                                      A teraz nie mam czasu na dyskusję, idę obrabiać grzyby ...

                                      1. Prawdziwki suszyć na wigilijną grzybową.
                                      2. Duże podgrzybki suszyć na pierogi z grzybami i kapustą.
                                      3. Małe twarde do octu.
                                      4. Średnie do słoików na smażonkę.

                                      Akurat na grzybkach to, jak każda kobieta się znam bardzo dobrze ?

                                      Gorzej wychodzi z mężem, i tymi innymi filmowcami, starymi grzybami.
                                    • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 29.09.07, 09:37
                                      bro 2001 napisał : „Mąż nieudaczny filmowiec nie zrobił kariery i
                                      trzeba odreagować?” „Obwinianie za własne nieudacznictwo wszystkich
                                      dokoła nic tu nie da. Pieniędzy z tego nie przybędzie. Małżonek też
                                      nie dostanie z tego grantu na film.”

                                      Ciekawa jestem skąd ty tak dobrze znasz mojego męża, skąd ty też tak
                                      dobrze wiesz i jesteś tego w 100 % pewny, że jest on nieudacznikiem.
                                      Bo co, wybitny, zdolny, utalentowany Polak, który nie potrafi zrobić
                                      kariery jest po prostu nieudacznikiem ? Podczas, gdy inny, to tylko
                                      człowiek skrzywdzony prze los, niedoceniony, utrącony bo geniusz ?

                                      Pamiętam bardzo popularny dogmat PRLu, kiedy mówiło się powszechnie
                                      o Polakach, którzy byli w szkołach i na uczelniach prymusami, że Ci
                                      potem w życiu sobie nie radzą i się nie sprawdzają. Oni najczęściej
                                      okazują się potem tylko zwykłymi nieudacznikami. Ale tych innych, od
                                      początku traktowano jak geniuszy. Od razu po szkole bez stażu pracy
                                      stawiano na stanowiska dyrektorów, prezesów i wysokich urzędników
                                      partyjnych, państwowych. To byli urodzeni geniusze skazani na sukces.

                                      No więc skąd ty bro 2001, tak dobrze o tym wiesz, i tak tego jesteś
                                      w 100% pewny, że mój mąż mógł być tylko i wyłącznie nieudacznikiem ?

                                      Czy twoje słowa w sprawie mojego męża to nie są tylko zwykłe bzdety ?



                                      • mieczsilver Re: Veni, vidi, vici ... ? 29.09.07, 15:13
                                        Nie tylko bzdety ale jakaś sympatia do patologii,która w oparciu o traktat
                                        okragłostołowy została przeniesiona wraz z transformacją systemową do
                                        R.P.bazującej na antyobywatelskiej ustawie zasadniczej.Brak praworzadności stało
                                        się również cnotą dla przefarbowanych i układów korupcjogennych.Czy ofiary w
                                        Katyniu miały dać parasol ochronny dla tego stanu rzeczy?!
                                      • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 29.09.07, 21:16
                                        Ponawiam pytanie do bro 2001 :

                                        bro 2001 napisał : „Mąż nieudaczny filmowiec nie zrobił kariery i
                                        trzeba odreagować?” „Obwinianie za własne nieudacznictwo wszystkich
                                        dokoła nic tu nie da. Pieniędzy z tego nie przybędzie. Małżonek też
                                        nie dostanie z tego grantu na film.”


                                        Skąd bro 2001, tak dobrze wiesz, i tak tego jesteś w 100% pewny, że
                                        mój mąż mógł być tylko i wyłącznie Polakiem nieudacznikiem, w żadnym
                                        wypadku geniuszem, człowiekiem utalentowanym skrzywdzonym przez PRL ?
                                        Skąd jesteś tego bardzo pewien skoro osobiście go nigdy nie znałeś ?

                                        Twe słowa w sprawie mojego męża to napewno są tylko zwykłe bzdety ?

                                        Zaraz udowodnię, że twoje słowa w sprawie mojego męża do bzdety !!!
                                        • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 30.09.07, 12:29
                                          Skąd bro 2001 tak dobrze wie i tak tego jest w 100% pewny, że mój
                                          mąż może być tylko i wyłącznie Polakiem nieudacznikiem, w żadnym
                                          wypadku geniuszem, człowiekiem utalentowanym skrzywdzonym w PRL ?

                                          Słowa bro2001 w sprawie mego męża to są tylko zwykłe bzdety !!!

                                          A dlaczego ? A dlatego, że ... ja nigdy nie miałam dotąd męża !!!

                                          Jakich więc wielkich nadużyć dopuszcza się bro 2001, skoro jest tak
                                          bardzo pewny tego, że nieudacznikiem jest osoba, która nie istnieje !

                                          Tak dopada się kłamców i blagierów politycznych jakim jest bro2001 !

                                          Słowa bro2001 w sprawie mojego męża to są tylko zwykłe bzdety !!!
                                          Skoro bro 2001 posłużył się bzdetami w tej sprawie, to należy takze
                                          przyjąć, że posługuje się nimi zawsze i wszędzie ... Bzdeciarz !!!
                                          • emanuel_tornado Brawo Eva ... ! 30.09.07, 12:35
                                            Brawo Eva ... ! Tak załatwić tego judaistycznego wybrańca ... ?

                                            To był majstersztyk ... !!!
                                          • mieczsilver Re: Veni, vidi, vici ... ? 30.09.07, 20:00
                                            Dlaczego wspominała Pani o mężu?Czy to była jakaś przenośnia?
                                          • pytajniak Re: Veni, vidi, vici ... ? 30.09.07, 20:42
                                            Droga evuniu, piszę do ciebie w rozterce spowodowanej
                                            niepewnością natury egzystencjalnej. Istniejesz czy
                                            też jesteś tylko mistyfikacją taką samą jak twój mąż?
                                            Piszesz
                                            > Skoro bro 2001 posłużył się bzdetami w tej sprawie,
                                            > to należy takze przyjąć, że posługuje się nimi zawsze
                                            > i wszędzie
                                            a ja nie mogę zrozumieć. Jakie prawa logiki, czy też
                                            jakieś inne usprawiedliwiwają twój wniosek?
                                            • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 30.09.07, 23:08
                                              Najwidoczniej bro 2001, jak wielu jemu podobnych, z góry sobie tak
                                              to zakładają, że trzeba Polakom wbijać do głowy, że jak któryś z
                                              nich nie odniósł sukcesu, znaczy tylko jedno, że był nieudacznikiem.

                                              Można zrobić wodę z mózgu i wmówić każdej rzeczywistej osobie, że
                                              jest nieudacznikiem, choćby nie była, ale nie osobie nieistniejącej.
                                              Skoro tacy, jak bro 2001 to robią, to jest to ich metoda na Polaków !
                                              • mieczsilver Re: Veni, vidi, vici ... ? 30.09.07, 23:22
                                                Zawsze staram się zrozumieć odruch odwetu nawet oko za oko,ale nie takie
                                                prawo.Mrks swój historycyzm nie tworzył w emocjach aby sprawiedliwość
                                                zaprowadzić za pomocą zbrodni.Zrobił to z czystą premedytacją,którą podchwycili
                                                ci,którzy nadużywanie bezwzględnego prawa silniejszego mieli wyssane z mlekiem
                                                matki.Autobiografia intelektualna Karla R.Popera dokumentuje,że sympatyzował za
                                                sprawiedliwością,ale nie taką.Póżniej przestrzegał swoich pobratymców przed
                                                nadmiernym angażowaniem się w system,wiedział czym to pachnie co było prorocze.
                                                • mieczsilver Re: Veni, vidi, vici ... ? 30.09.07, 23:38
                                                  Ciekawie rozwija się dyskusja w wątku "Bartoszewski:nie wierzcie frustratom i
                                                  dewiatom" to uzasadnia,że wmawianie Polakom coś ma na rzeczy.Powiem więcej to
                                                  bardzo żle wróży,bo osiągnięcia ewolucji myślenia do Polaków docierają,choć w
                                                  całej masie to idzie opornie.Tu jako głównych winowajców trzeba wskazać
                                                  politycznych szulerów,pobożnych kłamców i narzędzie techniczne ustawę
                                                  zasadniczą,która ma antyobywatelski charakter
                                            • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 02.10.07, 18:40
                                              pytajniak napisała: Droga Evuniu ! Piszę w rozterce spowodowanej
                                              niepewnością natury egzystencjalnej. Istniejesz czy też jesteś tylko
                                              mistyfikacją taką samą, jak twój mąż.

                                              Pytajnik mnie rozumiesz, jak ja ciebie, w końcu jesteśmy kobietami.

                                              Co napisałaś w poście prowokuje mnie do tego, by i z siebie uczynić
                                              osobą nieistniejącą, bo przecież nie o mnie chodzi w tym wątku tylko
                                              o sztukę filmową.Ale ja istnieję i tego niestety nie da się zmienić.
                                              Moon 5 i nikita 1001 mogą ci poświadczyć. Istnieję aktywnie i moje
                                              życie towarzyskie zmusza mnie do tego, że nie mogę zniknąć. Cieszę
                                              się, że mistyfikacja związana z moim mężem wykazała, że zdrajcy 1944
                                              i ich potomkowie, którzy już w roku 1939 zaprzedali Polskę, dzisiaj
                                              dalej są aktywni i wpierają Polakom bzdety, rasizm, antysemityzm,
                                              głupotę, ciemnogród, magalomanię i powszechne masowe nieudacznictwo.
                                              • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 03.10.07, 08:36
                                                Pamiętam, jakie kolosalne wrażenie zrobił na mnie kiedyś film, w
                                                którym Jezusa Chrystusa grał czarnoskóry aktor. Zdumiewające ... ?

                                                Nie zdziwiłbym się gdyby zdarzyło się również zobaczyć kiedyś film,
                                                w którym rolę Jezusa zagra aktor żółtoskóry, czerwonoskóry, Eskimos.
                                                W końcu idzie o to, by wiarę chrześcijańską jak najbardziej zbliżyć
                                                i rozpowszechniać wśród narodów świata, gdzie do tej pory dotarła ?


                                                • mieczsilver Re: Veni, vidi, vici ... ? 03.10.07, 08:58
                                                  eva_d_ark napisał:

                                                  > Pamiętam, jakie kolosalne wrażenie zrobił na mnie kiedyś film, w
                                                  > którym Jezusa Chrystusa grał czarnoskóry aktor. Zdumiewające ... ?
                                                  >
                                                  > Nie zdziwiłbym się gdyby zdarzyło się również zobaczyć kiedyś film,
                                                  > w którym rolę Jezusa zagra aktor żółtoskóry, czerwonoskóry, Eskimos.
                                                  > W końcu idzie o to, by wiarę chrześcijańską jak najbardziej zbliżyć
                                                  > i rozpowszechniać wśród narodów świata, gdzie do tej pory dotarła ?

                                                  > Można odpowiedzieć,że tam gdzie jest kolorowa "matka" Jezusa,a Boże Narodzenie
                                                  jest już blisko.Pozdrawiam.
                                                  >
                                                • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 03.10.07, 19:15
                                                  Pamiętam, jakie wspaniałe wrażenie zrobił na mnie kiedyś film, w
                                                  którym siedmiu japońskich samurajów zagrali amerykańscy kowboje ?

                                                  Film miał odmienny tytuł "Siedmiu wspaniałych", ale do dzisiaj film
                                                  japoński na równi z amerykańskim chętnie oglądam. Dobry temat filmu
                                                  japońskiego w wersji kowbojskiej okazał sie równie wielkim sukcesem.
                                                  Ciekaw jestem, czy kupiono wtedy licencję, czy to był tylko plagiat ?
                                                  • mieczsilver Re: Veni, vidi, vici ... ? 03.10.07, 21:42
                                                    Tak domyślam się,że mam odpowiedzieć i ja.Nie wiem pierwszy raz słyszę o takich
                                                    możliwościach technicznej podstawy realizacji filmu.Film "Siedmiu
                                                    wspaniałych"oglądałem bardzo dawno fascynując się jeszcze tym gatunkiem i
                                                    sposobem kreowania bohaterów.Miniony czas wpływa na zmianę gustu.Film chętnie
                                                    bym jeszcze raz oglądnął,miałbym poczucie,że czas może się cofnąć.Pozdrawiam
                                                    "prowokatora" humorystę.Jak zaznaczyłem dobry humor pomaga w komunikacji
                                                    społecznej,rozwija nawet intelektualnie,umacnia wolę i uczucia.
                                                  • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 05.10.07, 14:18
                                                    Udzielmy sobie w końcu odpowiedzi na pytanie, jakie były interesy
                                                    poszczególnych narodów w czasie II wojny światowej. Tych które wojnę
                                                    w 1939r. wszczęły, ale i tych które w niej bezwiednie uczestniczyły ?
                                                    Chodzi o agresorów : Niemców, Sowietów; i ofiary : Polaków i Żydów .
                                                  • mieczsilver Re: Veni, vidi, vici ... ? 05.10.07, 16:42
                                                    Temat ciekawy częściowo analizowany,ale i mający jeszcze dużo materiału
                                                    szczególnie chronionego przez tajne państwa aby go tak całkowicie zamknąć.Mnie
                                                    bardziej tu chodzi o przepływ kapitału,który te zbrodnicze systemy tworzył i
                                                    finansował.
                                                  • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 06.10.07, 19:13
                                                    Musimy uświadomić sobie, jakie były cele i interesy poszczególnych
                                                    narodów w czasie II wojny światowej. Tych które wojnę w 1939r.
                                                    wszczęły, ale i tych które w niej bezwiednie uczestniczyły ?
                                                    Chodzi o agresorów : Niemców, Sowietów; i ofiary : Polaków i Żydów .


                                                    Niemcy napadając na Polskę realizowali plan powiększenia przestrzeni
                                                    życiowej Niemców poprzez zniemczanie Polaków, wysiedlanie opornych
                                                    Polaków z polskich terenów na wschód i eksterminację Żydów w obozach.

                                                    Sowieci napadając na Polskę realizowali garnięcie ziem, rusyfikację
                                                    Polaków oraz wysiedlenia lub zesłania opornych Polaków na Syberię.

                                                    W miejscowościach Katyń, Miednoje i Ostaszków, Sowieci prowadzili
                                                    likwidację Polaków rękami sowietskich Żydów.Między tysiącami Polaków
                                                    straceni byli tylko nieliczni Żydzi, ci, którzy mimo zastraszania i
                                                    tortur nie chcieli opowiedzieć się za komunizmem i Sowietami przeciw
                                                    Polsce i Polakom. Katyń zatem, to eksterminacja Polaków, a nie Żydów.

                                                    Toteż w miejscowości Jedwabne, Niemcy podjęli udaną próbę likwidacji
                                                    tamtejszych Żydów rękami Polaków, którzy zrewanżowali się Żydom, za
                                                    ich postępki, kiedy we wrześniu 1939 roku do Polski weszli Rosjanie.
                                                  • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 07.10.07, 13:42
                                                    To w interesie Żydów sowietskich i polskich było popełnienie zbrodni
                                                    katyńskich i powojennych zbrodni politycznych PRL. Eksterminacja i
                                                    likwidacja polskich elit inteligenckich arystokratycznych wojskowych
                                                    i politycznych, zawładnięcie masami sił robotniczych i chłopskich,
                                                    zdławienie oporu polskich sił politycznych dla łatwego proklamowania
                                                    republiki całkowicie podporządkowanej władzy sowietskiej w okrojonym
                                                    układzie granic od Bugu do Odry i Nysy Łużyckiej, w rygorystycznie
                                                    narzucownym układzie geopolitycznym Socjalistycznego Bloku Państw
                                                    Wschodnioeuropejskich, w zdegenerowanym układzie gospodarczym RWPG i
                                                    w jedno mocarstwowym (ZSRR) układzie militarnym Paktu Warszawskiego.
                                                  • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 07.10.07, 13:56
                                                    Więc jeśli nie zamierzamy robić o Katyniu filmu prawdy historyczno-
                                                    politycznej, nie naigrywajmy się z ofiar i nie róbmy filmu kolejnych
                                                    kłamstw o Katyniu. Zbyt wiele się ich już dotąd nagromadziło i zbyt
                                                    wiele dotąd trzeba było dementować. Katyń to eksterminacja Polaków !

                                                    Zbrodnie nie niemieckie ani rosyjskie. To zbrodnie sowietskich Żydów.
                                                  • mieczsilver Re: Veni, vidi, vici ... ? 09.10.07, 09:13
                                                    Tak,ale nie tylko.Problem widzę w historycyżmie Karola Marksa,którego idea mogła
                                                    być zmaterializowana dzięki ludziom,którzy zbrodnie jak to się mówi wyssali z
                                                    mlekiem matki.Nadzieja na powstanie państwa Izrael była ciągle żywa w diasporze
                                                    Żydów.Nawet przy jego powstawaniu przeświecała myśl o państwie
                                                    socjalistycznym,choć mobilizacja Żydów miała elementy czysto rasistowskie.Dziś
                                                    jest nadal problem syjonizmu,który jest mieszany z antysemityzmem,choć taka
                                                    formuła jest zupełnie nieuprawniona.Nie można wykluczyć i takich
                                                    fanatyków,którzy chcieliby unicestwić wszystkie narody semickie.Nie można
                                                    wykluczyć,że nadmierne angażowanie polityków pochodzenia żydowskiego w
                                                    poszczególnych państwach ma na celu popieranie prosyjonistycznej działalności
                                                    Izraela,która jest krytykowana od strony nadużywania bezwzględnego prawa
                                                    silniejszego.Hamuje to możliwość dawania impulsów na budowę nowego porządku w
                                                    świecie.
                                              • mieczsilver Re: Veni, vidi, vici ... ? 03.10.07, 08:54
                                                eva_d_ark napisał:

                                                > pytajniak napisała: Droga Evuniu ! Piszę w rozterce spowodowanej
                                                > niepewnością natury egzystencjalnej. Istniejesz czy też jesteś tylko
                                                > mistyfikacją taką samą, jak twój mąż.
                                                >
                                                > Pytajnik mnie rozumiesz, jak ja ciebie, w końcu jesteśmy kobietami.

                                                > Mozna to też rozumieć jako dobry humor,który znakomicie spełnia odgrywa rolę
                                                w komunikacji społecznej.Moje komentarze traktuję jednak poważnie podobnie jak
                                                konwencja wniosku prowokującego komentarza.Dziękuję za możliwość wypowiedzenia się.
                                                > Co napisałaś w poście prowokuje mnie do tego, by i z siebie uczynić
                                                > osobą nieistniejącą, bo przecież nie o mnie chodzi w tym wątku tylko
                                                > o sztukę filmową.Ale ja istnieję i tego niestety nie da się zmienić.
                                                > Moon 5 i nikita 1001 mogą ci poświadczyć. Istnieję aktywnie i moje
                                                > życie towarzyskie zmusza mnie do tego, że nie mogę zniknąć. Cieszę
                                                > się, że mistyfikacja związana z moim mężem wykazała, że zdrajcy 1944
                                                > i ich potomkowie, którzy już w roku 1939 zaprzedali Polskę, dzisiaj
                                                > dalej są aktywni i wpierają Polakom bzdety, rasizm, antysemityzm,
                                                > głupotę, ciemnogród, magalomanię i powszechne masowe nieudacznictwo.
                                          • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 02.10.07, 03:18
                                            I coście tak nagle pomilkli ... ?

                                            Przecież nie mąż Evy bohaterem był wątku ... ?

                                            Tylko sztuka filmowa Andrzeja Wajdy ... ?

                                            I jego ostatnie kłamstwo ? ... o Katyniu ?
                                            • eva_d_ark Re: Veni, vidi, vici ... ? 02.10.07, 03:22
                                              Bo Katyń sam w sobie ... ?

                                              ... najświętsza RZECZYWISTOŚĆ, HISTORIA ... i natrętna PRAWDA ...
                                              • mieczsilver Re: Veni, vidi, vici ... ? 03.10.07, 09:03
                                                eva_d_ark napisał:

                                                > Bo Katyń sam w sobie ... ?
                                                >
                                                > ... najświętsza RZECZYWISTOŚĆ, HISTORIA ... i natrętna PRAWDA ...

                                                Święta prawda,którą jeszcze do końca nie znamy.
                                            • mieczsilver Re: Veni, vidi, vici ... ? 03.10.07, 09:02
                                              eva_d_ark napisał:

                                              > I coście tak nagle pomilkli ... ?
                                              >
                                              > Przecież nie mąż Evy bohaterem był wątku ... ?
                                              >
                                              > Tylko sztuka filmowa Andrzeja Wajdy ... ?

                                              >Proszę nie uogólniać,bo na tej zasadzie z brakiem szacunku do jednostki jest
                                              skonstruowana antyobywatelska ustawa zasadnicza

                                              > I jego ostatnie kłamstwo ? ... o Katyniu ?

                                              Jest wypowiedziane bardzo kiepsko,jeżeli chodzi o prawdę
                                              historyczną.Uzasadnienie w komentarzach.
                        • 1410_tenrok Jestes strasznie nudna z tym Honorem Prizzich, 26.09.07, 23:02
                          a na szczęście doszlismy do meritum sprawy: Twój stary nie zrobił
                          kariery w PRL i dał drapaka (to zupełnie normalne i sensowne
                          działanie), ale na skutek Johna Houstona, który zrobił film o Polce
                          bez honoru, wbijającej się w sprawy Włochów z honorem mafijnym
                          mających dziwaczny stosunek do dzieci oraz pieniędzy (choć lepszy
                          jednak niż tacy np. Zydzi), Twój stary nadal nie zrobił kariery w
                          ulubionym zawodzie. Cóż - ma gość pecha. Ale większego pecha masz
                          Ty, ponieważ za sprawą długotrwałego przebywanie z cierpiącym
                          gościem, zaczęłać również cierpieć. W tej sytuacji pomoże jedynie
                          jakiś shrink z długotrwałą terapią. Będzie to Cie kosztowało masę
                          kasy, ale ...... na końcu (co prawda nie wyleczona) będziesz
                          wiedziała, o co w tym wszystkim chodzi. A to też coś!

                          PS.
                          Ale o Wajdzie nadal cisza. Może byś wróciła jednak do głównego
                          wątku, że Wajda taki siaki i owaki.

                          PPS.
                          Jak na kiepski film to ten Honor Prizzich kupe nagród zdobył. Ten
                          Kamilek to jednak przesadza z tą swoją krytyką, chyba że....... gani
                          ów film za to, że to Ty nie dostałaś głównej roli. That's life!!!
                        • 1410_tenrok Niestety ten Twój kamilek to jakas poracha! 26.09.07, 23:15
                          No krytyk filmowy to nie jest, raczej dziennikarzyna z brakiem
                          dostępu do internetu. Jego produkcje są dość zabawne (pobieżny
                          przegląd w necie). A Ty tu nam cytujesz jego gdybania o honorze.

                          Oto rzeczony akapicik:
                          Honor Prizzich
                          (prawa autorskie: Kamil Łukawski)
                          To tytuł książki o mafii i filmu z Jackiem Nicholsonem i Kathleen
                          Turner. W filmie tym ludźmi bezwzględnie honorowymi są włoscy
                          bandyci mordujący bez mrugnięcia okiem dzieci i niewinnych ludzi.
                          Honor ma także, choć o mało go nie traci, Jack Nicholson.
                          Bezwzględnie pozbawiona honoru jest Kathleen Tuner, która gra...
                          Polkę marzącą o tym, by dobrać się do ogromnej fortuny honorowej
                          rodziny Prizzich. Polak to według ludzi wychowanych na takich
                          książkach i filmach ktoś, kto nie ma honoru. Honor bowiem w kulturze
                          włosko-amerykańskiej wiąże się bezwzględnie z posiadaniem ogromnych
                          pieniędzy, a Polacy ich nie mają, tylko dopiero chcą mieć kosztem
                          innych. To jest niedopuszczalne nadużycie z ich strony i w ogóle
                          rzecz nie do pomyślenia. Taka jest niestety prawda i tysiąc powstań
                          warszawskich nic tu nie pomoże. Film i książka "Honor Prizzich"
                          należą na szczęście do wyjątkowych porażek literacko-
                          kinematograficznych. Mała to jednak pociecha.

                          Pan Kamilek małe ma pojęcie o kinematografii. Wyjątkowa porażka to
                          coś takiego, co np. dostaje nagrodę maliny (jest taka nagroda dla
                          najgorszych filmów). Jak pokazałem powyżej, film Johna Houstona
                          uzyskał zamiast tego pół wagonu innych nagród (co za
                          niesprawiedliwość).
                          Ciekawym, że nie byłaś w stanie sprawdzic cytatu. Wiem, wiem - był
                          po niemiecku, a ty jak Rosiewicz..... Przenieś więc kompa z kuchni i
                          problem załatwiony.

                          No to pa!
                • eva_d_ark Re: honor Prizzich to porażka? 26.09.07, 07:34
                  bro2001 napisał : Małżonek też nie dostanie z tego grantu na film.
                  No chyba, że chodzi o posadę w jakiejś rządowej agendzie.

                  To oznaczałoby, że droga do robienia filmów w PRL-u, a może nawet i
                  teraz, rzeczywiście zawsze była długa, kręta, stroma i mroczna ... ?

                  To może bro2001 wyjaśni wszystko do końca, jak to dotąd bywało ... ?
        • 1410_tenrok A tu nagrody i nominacje 21.09.07, 16:34
          Auszeichnungen
          Academy Award 1986 Beste Nebendarstellerin: Anjelica Huston
          weitere Nominierungen

          Bester Hauptdarsteller: Jack Nicholson
          Bester Nebendarsteller: William Hickey
          Bestes Kostümdesign
          Beste Regie
          Bester Schnitt
          Bester Film
          Bestes adaptiertes Drehbuch

          BAFTA Awards 1986 Bestes adaptiertes Drehbuch
          weitere Nominierungen

          Beste Nebendarstellerin: Anjelica Huston

          Golden Globe Awards 1986 Beste Regie: John Huston
          Bester Hauptdarsteller (Komödie/Musical): Jack Nicholson
          Beste Hauptdarstellerin (Komödie/Musical): Kathleen Turner
          Bester Film (Komödie/Musical)
          weitere Nominierungen

          Bestes Drehbuch
          Beste Nebendarstellerin: Anjelica Huston

          po niemiecku, dla smaczku.
      • 1410_tenrok A ty jestes Polką? Jakies dowody masz, jak sądzę 21.09.07, 16:26
        co?????
    • mieczsilver Mocne słowa 20.09.07, 09:28
      pobudzają zawsze do głębszej refleksji tym bardziej gdy intencją jest znaczenie
      pojęcia:"Bóg jest Prawdą".Nie znamy do końca prawdy o Katyniu.Jest i prawda o
      ludziach filmu czasów gdy partiamia miała patent na mądrość i sposób zachowania
      władzy.jej tajne państwo reżyserowało nie tylko ludzkie życiorysy ale
      przestępstwa,a nawet i zbrodnie.W oparciu o kontrakt okrągłostołowy wykreowana
      została antyobywatelska ustawa zasadnicza,która stworzyła pogodę dla
      politycznych szulerów i korupcji.Dzięki temu mamy do czynienia ze spektaklem
      politycznego przedwyborzczego kabaretu,a do wykupywania biletów obligatoryjnie
      zmuszeni są wszyscy Obywatele.Jest coś na rzeczy gdy spadkobiercy wojennego
      komunizmu pod wodzą A.Kwaśniewskiego prezydenta "Oszusta" zawierają braterstwo
      broni z demokratami wojennymi dla realizacji ukrytych marnych przecież
      celów.Wasalna polityka wobec nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego
      potoczyła się na zasadzie śnieżnej kuli popychanej nawet jeszcze przez
      politycznych szulerów.Zbliżyć wiarę do rozumu w polskim wykonaniu,czy do tego
      autor postu mobilizuje artystę?!Dzięki Dolnośląskiemu Festiwalowi Nauki miałem
      możliwość wysłychania wykładu o CYWILIZACJI ŻYCI,o kulturze wynikającej z
      osiągnięć ewolucji myślenia.Takie to wszystko proste a jakież trudne co dowodzi
      historycznej transformacji pobożnych kłamstw w polityczne szulerstwo,a stąd
      tylko krok do politycznego bandytyzmu za sprawą manipulowania milionami.
    • mieczsilver Nademną są gwiazdy a we mnie sumienie 20.09.07, 18:53
      Z wypowiedzi wynika,że można postawić pytanie:czy Andrzej Wajda miał prawo
      moralne do nakręcenia tego filmu?!To dziwne,że na ten temat nie ma dyskusji!!!
      • wet3 Re: mieczsilver 20.09.07, 18:56
        mieczsilver napisał:

        > Z wypowiedzi wynika,że można postawić pytanie:czy Andrzej Wajda
        miał prawo
        > moralne do nakręcenia tego filmu?!To dziwne,że na ten temat nie ma
        dyskusji!!!

        Sadzac po filmach ktore zrobil, prawa takiego absolutnie nie ma!
        • mieczsilver Re: mieczsilver 20.09.07, 19:50
          wet3 napisał:

          > mieczsilver napisał:
          >
          > > Z wypowiedzi wynika,że można postawić pytanie:czy Andrzej Wajda
          > miał prawo
          > > moralne do nakręcenia tego filmu?!To dziwne,że na ten temat nie ma dyskusji.
          Również mocne stwierdzenie.Szczęśliwie wracam z wykładu w ramach Dolnośląskiego
          Festiwalu Nauki jaki zaprezentowała Barbara Szymańska "OD CZY W STRONĘ SZTUKI?O
          KOMPLIKACJACH W KOMUNIKOWANIU SIĘ ZE SZTUKĄ".Przyznam,że teoria jest wielce
          edukująca pod potrzeby kształtowania
          zarówno kreatorów jak i odbiorców sztuki,której dziś stawia się cele aby
          rozwijać intelekt,wolę i uczucia.Jak pod tym względem ocenić Andrzeja Wajdę
          trzeba dużo jeszcze wiedzieć o tym czego doświadczył.Myslę,że wzorem innych osób
          publicznych stać go na autobiografię intelektualną.
          >
          > Sadzac po filmach ktore zrobil, prawa takiego absolutnie nie ma!
          • eva_d_ark prawo do kłamstw ... 21.09.07, 14:08
            Uważam że kłamstwo w jakimś szerszym sensie jest przywilejem artysty,

            ale wolę tych, którzy wierni są, przynajmniej prawdom fundamentalnym,

            zwłaszcza, kiedy chodzi o filmy polityczne, historyczne i obyczajowe.

            • onufry.zagloba Belkoczesz, evcia! CO to sa te twoje "prawdy 21.09.07, 16:30
              fundamentalne"? To cos z repertuaru Rydzyka czy Prezia Kurdupla?
              • mieczsilver Re: Belkoczesz, evcia! CO to sa te twoje "prawdy 22.09.07, 11:51
                onufry.zagloba napisał:

                > fundamentalne"? To cos z repertuaru Rydzyka czy Prezia Kurdupla?
                Przy takim myśleniu pobozne kłamstwa przetransformowano w polityczne
                szulerstwo,które rodzi nie tylko korupcję,ale i polityczny bandytyzm.Jak się
                okazuje zwplenników miłościwie panującego bezwzględnego prawa silniejszego jest
                jeszcze dużo,nie wyciągają wniosków z folmu KATYŃ.Pozdrawiam,choć nie jestem
                fanem zakonnika Tadeusza Rydzyka w tym względzie gdzie wiara rozbiega się z rozumem.
            • mieczsilver Re: prawo do kłamstw ... 22.09.07, 10:11
              eva_d_ark napisał:

              > Uważam że kłamstwo w jakimś szerszym sensie jest przywilejem artysty,
              >
              > ale wolę tych, którzy wierni są, przynajmniej prawdom fundamentalnym,
              >
              > zwłaszcza, kiedy chodzi o filmy polityczne, historyczne i obyczajowe.
              >Szczególnie właśnie w tych mając na uwadze,że ze wszystkich stworzonych światów
              prawdziwie najważniejszy jest świat postulatów etycznych.Jest on bazą dla
              uświęconej filozoficznej mysli KK,że "Bóg jest Prawdą,kto szuka prawdy szuka
              Boga,choćby sam o tym nie wiedział.
    • 1410_tenrok Kłamstwo? Może jakies konkrety, plizzzzzzzzzzzzzzz 21.09.07, 14:19
      • eva_d_ark Re: Kłamstwo? Może jakies konkrety, plizzzzzzzzzz 21.09.07, 14:22
        Mądrej głowie dość trzy słowie ...

        A tej innej ? Nawet referatu mało ... ?
        • strzelec51 Nie musi byc referat 21.09.07, 14:48
          To moze bys tak... te trzy slowa... w koncu napisala?
          • eva_d_ark Re: Nie musi byc referat 21.09.07, 15:04
            strzelec51 napisał: To może byś tak te trzy słowa w końcu napisała ?


            One na tym wątku już dawno zostały napisane ...,

            ... tylko trzeba umieć czytać między wierszami !!!
            • strzelec51 ??? 21.09.07, 15:24
              Czasy cenzury minely, mozesz pisac wprost, nie miedzy wierszami.
              • 1410_tenrok przecież Wiesz, o co jej chodzi - o nic 21.09.07, 16:16
                pragnie zaistniec. Taki stary numer, jak świat. Nic z niej
                wyciągniesz, ponieważ nie ma nic do powiedzenia.
                • strzelec51 No, to juz sobie zaistniala 21.09.07, 16:35
                  Mozna wiec zakonczyc ten ekscytujacy watek.
                  • emanuel_tornado Re: No, to juz sobie zaistniala 21.09.07, 20:12
                    Widzę, że ten wątek broni się sam ... ?



                    Jedni, widzą wszystko, jak na dłoni i nie wstydzą się poglądów?

                    Drudzy, dobrze wiedzą o co chodzi, ale nie chcą się podkładać ?

                    Trzeci, wszystko rozumieją, ale nie dają po sobie tego poznać ?

                    Czwarci, rozumieją o co chodzi, ale udają głupków ?

                    Piąci, udają, że nie rozumieją, ale prowokują ?

                    Szóści to oszuści, podpuszczają Evę do wynurzeń, a potem ją zgwałcą ?

                    Siódmi, niezupełnie rozumieją i chcieliby darmowych podpowiedzi ?

                    Ósmi, nic nie rozumieją, ale chcą brać udział w tych eksperymentach ?

                    Dziewiąci, mają wyrobione zdanie i nie chcą niczego extra zrozumieć ?
                    • 1410_tenrok Mniemam, że to twój nowy nick eva, 21.09.07, 20:53
                      za bardzo filozofujesz.
                      A o filmy narodowe zwracaj sie do małżenstwa Petelskich, ale oni
                      chyba już nie żyją. Inny bohater Twojej bajki to może niejaki
                      Filipski, co? Proste filmy proste odpowiedzi - białe jest białe, a
                      czarne jest czarne i eta wsjo..
                    • mieczsilver Re: No, to juz sobie zaistniala 22.09.07, 12:02
                      emanuel_tornado napisał:

                      > Widzę, że ten wątek broni się sam ... ?
                      >
                      >
                      >
                      > Jedni, widzą wszystko, jak na dłoni i nie wstydzą się poglądów?
                      >
                      > Drudzy, dobrze wiedzą o co chodzi, ale nie chcą się podkładać ?
                      >
                      > Trzeci, wszystko rozumieją, ale nie dają po sobie tego poznać ?
                      >
                      > Czwarci, rozumieją o co chodzi, ale udają głupków ?
                      >
                      > Piąci, udają, że nie rozumieją, ale prowokują ?
                      >
                      > Szóści to oszuści, podpuszczają Evę do wynurzeń, a potem ją zgwałcą ?
                      >
                      > Siódmi, niezupełnie rozumieją i chcieliby darmowych podpowiedzi ?
                      >
                      > Ósmi, nic nie rozumieją, ale chcą brać udział w tych eksperymentach ?
                      >
                      > Dziewiąci, mają wyrobione zdanie i nie chcą niczego extra zrozumieć ?
                      Przydałaby się intelektualna autobiografia bezpośrednio zainteresowanego.Odnodzę
                      do podobnej napisanej przez Żyda Karla R.Poppera,który przestrzegał swoich
                      pobratymców przed nadmiernym angażowaniem się w budowie systemów,które w
                      konsekwencji przyniosły zbrodnie i masowe mordy.W pewnym sensie Żydzi wypili
                      nawarzone piwo.Dziś również nad antysyjonizmem roztacza się parasol ochronny
                      antysemityzmu.Syjonizm to również korzenie rasizmu.
                      • eva_d_ark Re: No, to juz sobie zaistniala 22.09.07, 13:35
                        Akurat tak się dzieje, że jestem matką Polką, bo wyszłam za Polaka.
                        I widzę stale i na okrągło, jaka się krzywda dzieje mojemu mężowi i
                        jego rodzinie. Tylko dlatego, że nie jest Żydem ...

                        Ile niesprawiedliwości,ile podłości,ile lekceważenia,ile złej oceny?

                        Może bym tego wszystkiego nie widziała, gdybym wyszła za Żyda ... ?
                        • mieczsilver Re: No, to juz sobie zaistniala 22.09.07, 20:57
                          Dramaty są rózne też i takie gdy Polki wychodzą za mąż za Żydów.Pojęcie Goy
                          jeszcze nie straciło na znaczeniu.Są i przypadki chwalebne gdy małżeństwa
                          mieszane znakomicie kulturowo się uzupełniają.Na wspomnianym festiwalu słuchając
                          wykładu o istocie inteligencji i głównych kontrowersjach dowiedziałem się,że 50%
                          dziedziczenia to jądro+mitochondria /a więc od kobiety/,30% to warunki rozwoju w
                          macicy wpływające na rozwój umysłowy,a pozostałe 20% to środowisko rozwoju
                          poznawczego.Nie wiem czy to przypadek czy nauka,ale tu możemy znależć i
                          odpowiedż kto może być Żydem.Przynajmniej Pani dzieci nie powinny mieć problemu
                          żyjąc w Izraelu.
                        • bro2001 Re: No, to juz sobie zaistniala 25.09.07, 12:48
                          Aaaaaa... tu cie boli. Maz nieudaczny filmowiec nie zrobil kariery i trzeba
                          odreagowac? Kobieto, moze zamiast zakladac, graniczace ze schizofrenia, watki na
                          forum wyplyn na szerokie wody jak p. Nelly. Wszyscy poznaja sie na tobie ja na niej.
                          Satysfakcja watpliwa ale zauwazona z pewnoscia zostaniesz.
                          Pozdrawiam
                          BRO
                          • eva_d_ark Re: No, to juz sobie zaistniala 25.09.07, 13:13
                            Czemu nie nawiązujesz do zasad, a urządzasz wycieczki personalne ?

                            Naiwna Nelly daje się wrobić w dyskusję o samej sobie to niech ma za
                            swoje. Ja na tym forum dyskutuję tylko anonimowo jako krytyk filmowy
                            albo kinomanka. Jak będę chciała robić za gwiazdę, to otworzę blog.

                            Nawiasem mówiąc, co masz na Nelly i przynajmniej podaj na to link ...
                            • bro2001 Re: No, to juz sobie zaistniala 25.09.07, 13:47
                              Szanowna pani
                              Komunikowanie sie polega na jasnym formulowaniu mysli.
                              Jesli rzecz jest wyrazona aluzyjnie to i tak musi byc zrozumiala.
                              W minionych czasach aluzje byly zrozumiale tyle, ze cenzura przyczepic sie nie
                              mogla.
                              W twoich postach chodzi o cos, co tajemniczo ma wyrazac polskosc, patriotyzm,
                              szlachetnosc i nie wiem co jeszcze. Problem w tym, ze nie wiadomo o co chodzi. A
                              jak nie wiadomo o co chodzi, to to wiadomo w czym rzecz.
                              Twoj post, do ktorego sie odnioslem wyraznie (wreszczie) to odslonil.
                              Stary nie zalapal sie na intratne projekty filmowe i odreagowujesz.
                              Reszta to bzdety.
                              Tajemniczosc miala nadac watkowi intelektualnej glebi a wyszedl mialki antysemityzm.

                              Mialem kilka lat temu cykliniarzy w domu. Jak zwykle rozmowa zeszla na polityke.
                              Majster z frasunkiem zauwazyl: Jak w Polsce ma byc dobrze jak Zydzi rzadza?
                              Powiedzialem wtedy, ze musi nas Polakow bardzo nienawidzic. Na jego pytajace
                              spojrzenie wyjasnilem, ze skoro prawie 40-to milionowym narodem rzadzilaby ok.
                              10-cio tysieczna mniejszosc to musielibysmy byc narodem glupcow. Jesli tak by
                              rzeczywiscie bylo to trzeba byloby sie cieszyc, ze ktos taki sie znalazl.

                              Twoj watek jest wrecz paranoiczny swoja tajemniczoscia. A przeciez nie ma takiej
                              potrzeby. Nawet niechec do Zydow mozna wyrazac.
                              No chyba, ze chce sie uchodzic za intelektualistke a jest sie tylko antysemitka.
                              Pozdrawiam
                              BRO
        • 1410_tenrok Spodziewałem sie podobnych nonszalancji 21.09.07, 16:14
          intelektualnych. I nie przeliczyłem sie.
    • bdx65 Wielcy 21.09.07, 15:36
      muszą obrywać, a wiedzą Szanowni Państwo za co?
      Bo ten, co "krytykuje" po prostu zazdrości...
      Są tacy, którzy do każdego filmu Wajdy się przyczepią, najczęściej
      bez powodów. Nie znają się na robieniu filmów, ot co.
      Pewnie gdyby się znali, sami nakręciliby jakiegoś gniota, którego
      nikt by nie skrytykował, bo nikt wcześniej by go nie obejrzał z
      powodów j/w.
      Dalej Panowie i Panie - przyczepiajcie się po kolei do każdego filmu
      Wajdy;
      Pomogę Wam:
      "Ziemia obiecana" - toż to takie antysemickie gó.., że szkoda
      gadać...itp., itd.
      • 1410_tenrok No właśnie, 21.09.07, 16:21
        a Popiół i Diament - to obraza narodowego przymysłu gorzelnianego i
        pochwała terrorystów
        a Człowiek z Marmuru - to nie-prawda i obraza zaangażowanych i
        zdrowych sił klasy robotniczej
        a Lotna - to skandal puszczania koni na czołgi przed kamerą

        i wszystko to oczywiście same kłamstwa.
        a to sie Eva d ark ucieszy.
        • eva_d_ark Re: No właśnie, 22.09.07, 06:26
          Jak się zastanawiam nad filmem polskim i czy coś Andrzeja Wajdy mnie
          zachwyciło, tak aż do reszty, to stwierdzam tylko jedno ...

          Dla mnie to tylko zwykły chałturnik, który rąbie pod publiczkę ...
          • sam_sob Re: No właśnie, 22.09.07, 07:18
            eva_d_ark napisał:

            >
            > Dla mnie to tylko zwykły chałturnik, który rąbie pod publiczkę ...

            ale potrafiący przed śmiercią zmusić Maćka do zebranie prania!:))
            • eva_d_ark Re: No właśnie, 22.09.07, 07:25
              sam_sob napisał: ale potrafiący przed śmiercią zmusić Maćka do
              zebranie prania.

              Tu mnie zaskoczono, nie mogę zrozumieć o co chodzi, nie kojarzę ?

              Moja pierwsza porażka w życiu ... ?
              • eva_d_ark Re: No właśnie, 22.09.07, 07:36
                Marzę o zrobieniu filmu ...

                Ale nie jest mi to dane, bo jestem matką Polką ... ?

                Pragnęłabym to zrobić w konwencji Andrzeja Wajdy ...

                Film fabularny, historyczny, ale do bólu prawdziwy ... !!!


                O wybitnej osobie, która pokochała zacofaną historycznie Polskę
                mimo, że pochodziła z super nowoczesnych Włoch ... ? kiland@o2.pl
                • emanuel_tornado Re: No właśnie, 22.09.07, 07:46
                  Niestety wiedźmo, nam Polakom nic nie wolno we własnym kraju ...
                  • kiland Re: No właśnie, 22.09.07, 07:48
                    I ja też niestety mam takie wrażenia ... ?
                  • gorzoowianin Re: No właśnie, 22.09.07, 07:50
                    I ja też przyłączam się do Was ...
              • johan_wawa Re: No właśnie, 22.09.07, 10:20
                Obawiam się, że nie pierwsza.
                Chociaż to już dobra droga, że jakąś w ogóle widzisz.
              • bdx65 Re: No właśnie, 26.09.07, 17:51
                eva_d_ark napisał:

                > sam_sob napisał: ale potrafiący przed śmiercią zmusić Maćka do
                > zebranie prania.
                >
                > Tu mnie zaskoczono, nie mogę zrozumieć o co chodzi, nie kojarzę ?
                >
                > Moja pierwsza porażka w życiu ... ?

                ................................
                czyli krytykujesz Paniusiu Wajdę, nie znając "P i d"?
                czy to nowa podpucha i chcesz nam wmówić, że ta scena itd. diabła
                warta...
          • wet3 Re: eva_d_ark 22.09.07, 21:33
            eva_d_ark napisał

            > Dla mnie to tylko zwykły chałturnik, który rąbie pod publiczkę ...

            Zapomniales dodac jedno slowko. Powinno byc "antypolski chalturnik"!
            • eva_d_ark Re: eva_d_ark 23.09.07, 00:28
              Skąd wy to wszystko tak dobrze wiecie ... ?
            • eva_d_ark Re: eva_d_ark 23.09.07, 09:08
              Jest taki pewien amerykański reżyser i aktor, który nie zrobił w
              życiu żadnego dobrego filmu i nie zagrał żadnej wyróżniającej roli,
              a uchodzi za najwybitniejszego reżysera i aktora na świecie ... ?
              • wet3 Re: eva_d_ark 23.09.07, 15:49
                eva_d_ark napisał:

                > Jest taki pewien amerykański reżyser i aktor, który nie zrobił w
                > życiu żadnego dobrego filmu i nie zagrał żadnej wyróżniającej
                roli,
                > a uchodzi za najwybitniejszego reżysera i aktora na świecie ... ?

                Nazwij go po imieniu, prosze.
                • eva_d_ark Re: eva_d_ark 24.09.07, 07:35
                  A znasz takiego amerykańskiego aktora i reżysera, którego wychwalają
                  pod niebiosa, a nie zrobił żadnego dobrego filmu, ani nie zagrał
                  żadnej nadzwyczajnej roli ? W swoich filmach jedynie wychwala się w
                  nieskończoność obrzezanym penisem i gra wyuzdanego intelektualistę ?
                  • 1410_tenrok Chciałbym zobaczyc jakis twoj film? 25.09.07, 14:30
                    chocby z wakacji.
                    Na razie tylko kłapiesz paluchami po klawiaturze.

                    Ale do tej pory wiemy:
                    a. Wajda - cienias
                    b. Woody Allen - cienias, macha ciulikiem

                    A teraz anegdotka,
                    Keith Richards nosi ciemne okulary. Kiedys zapytano go, dlaczego.
                    Oto odpowiedz, na pewno ucieszy cie i twoich kumpli:
                    "Kiedys widziałem świetny polski film. Grał tam genialny aktor,
                    który nosił ciemne okulary. Po obejrzeniu tego filmu połowa NY
                    zaczęła nosi ciemne okulary."
                    Zgadnij jaki to aktor, jaki to film i kto jest reżyserem?
                    Dla ułatwienia dodam, że film znajdziesz w każdym podręczniku
                    historii filmu (mniemam, że Ciebia tam jeszcze nie ma, co?).

                    PS.
                    Twoje wpisy świadczą, że Jary miał rację mówiąc: "Gdzieś, czy w
                    Polsce".
      • sam_sob Re: Wielcy 22.09.07, 07:15
        bdx65 napisała:

        > muszą obrywać, a wiedzą Szanowni Państwo za co?
        > Bo ten, co "krytykuje" po prostu zazdrości...

        I to ma usprawiedliwić cenzurę w PRL-u?
        • mieczsilver Re: Wielcy 22.09.07, 12:20
          sam_sob napisał:

          > bdx65 napisała:
          >
          > > muszą obrywać, a wiedzą Szanowni Państwo za co?
          > > Bo ten, co "krytykuje" po prostu zazdrości...
          >
          > I to ma usprawiedliwić cenzurę w PRL-u?
          I jeszcze tajne państwo,które reżyserowało ludzkie życiorysy,przestępstwa,a
          nawet i zbrodnie.Na tej zasadzie i wyrażnych ciągot do pobłażliwości zwyciężcy
          przyjmują sposób działania pokonanych,to też niestety kawałek przemilczanej
          histori aby wiedzieć jak budować nowy porządek.Bez odniesienia się do jednostki
          jako podstawy nowożytnego systemu demokratycznego daremne żale próżny
          trud.Trzeba odróżnić krytykę dzieła od krytyki związanej z prawem moralnym do
          jego tworzenia,które jako obraz może poświadczać nieprawdę.Vide bitwa pod
          Grunwaldem J.Matejki.
    • eva_d_ark Kolejne ciekawe wieści ... ? 24.09.07, 07:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=69476667&v=2&s=0
      Kolejne ciekawe wieści ... ?
      • eva_d_ark Re: Kolejne ciekawe wieści ... ? 25.09.07, 08:30
        polonus pisał: Wajda powinien nakręcić film o polskim antysemityzmie
        i prześladowaniach żydów w obecnej Polsce. Dostałby Oskara i wszyscy
        aktorzy, a nawet ci, co robili zimne napoje dla aktorów grających na
        planie. A tak to g...o dla niego i aktorów i tych barmanów.

        Polonus trafił w dziesiątkę ... ?

        Ale jeszcze nic straconego ? Teraz niech nakręci film o tym, jak mu
        polscy antysemici przeszkadzali przy nakręcaniu tego filmu ? Coś w
        rodzaju „Człowieka z marmuru” ? Najlepiej tak żeby wyszło, że jedno,
        że wszyscy Polacy to antysemici. Efekt będzie murowany i Oskar pewny.


        • emanuel_tornado Re: Kolejne ciekawe wieści ... ? 25.09.07, 08:37
          eva_d_ark napisał: Najlepiej tak, żeby wyszło z filmu jedno główne
          przesłanie, że wszyscy obecni Polacy bez wyjątku, to antysemici ...

          Ależ by się onufry.zagłoba z takiego filmu cieszyła ... ?
        • bro2001 Re: Kolejne ciekawe wieści ... ? 28.09.07, 16:45
          eva_d_ark napisał:
          > polonus pisał: Wajda powinien nakręcić film o polskim antysemityzmie
          > i prześladowaniach żydów w obecnej Polsce. Dostałby Oskara i wszyscy
          > aktorzy, a nawet ci, co robili zimne napoje dla aktorów grających na
          > planie. A tak to g...o dla niego i aktorów i tych barmanów.


          > Polonus trafił w dziesiątkę ... ?
          >
          > Ale jeszcze nic straconego ? Teraz niech nakręci film o tym, jak mu
          > polscy antysemici przeszkadzali przy nakręcaniu tego filmu ? Coś w
          > rodzaju „Człowieka z marmuru” ? Najlepiej tak żeby wyszło, że jedno
          > ,
          > że wszyscy Polacy to antysemici. Efekt będzie murowany i Oskar pewny.

          Oj Ewuniu, Ewuniu. A juz mi Cie nawet bylo zal. Meza w czasach komunizmu
          niedoceniono, Ty, pelna tworczej weny, konserwujacz bulgocace pod czaszka
          niepokoje w sloikach z grzybami.
          A tu okazuje sie, ze siedzi kobicina przy kompie i wystukuje bzdety, bo nie chce
          sie jej albo nie potrafi, nieco dokladniej, przeszukac internetowych informacji.
          Jest was tu kilkoro nakrecajacych sie wzajemnie antysemickim jadem. Gdy ktos w
          jednym poscie powkleja wczesniejsze wypociny i wykaze bledy tak, ze nijak uciec
          sie juz nie da to wtedy kryjesz sie za fartuszkiem kuchty.
          Nakrecajcie sie dalej.
          Zajrzawszy do tego watku myslalem, ze moze rzeczywiscie o cos chodzi.
          Ale jak zwykle chodzi o zrzucenie nieco zolci.
          Do dziela wiec. Stukaj te bzdety dalej. Moze sama w nie nawet uwierzysz.
          Pozdrawiam
          BRO
    • pils1 jestem daleki od przyklaskiwania.. 25.09.07, 08:48
      różnego rodzaju zas.rańcom, którzy w życiu nie osiągneli i nie osiągną nawet
      0,1% tego co Wajda, a niesamowicie tutaj na niego psioczą. Jednak faktem i
      ciekawostką jest, że cenzorzy w latach 70- tych otworzyli nad filmami Wajdy
      parasol ochronny - wszelka krytyka była zabroniona.

      ksiegacenzury.blox.pl/2007/09/Ziemia-Obiecana-A-Wajdy.html
      • eva_d_ark Re: jestem daleki od przyklaskiwania.. 25.09.07, 12:00
        pils1 napisał: Jednak cenzorzy w latach 70 - tych otworzyli nad
        filmami Wajdy parasol ochronny - wszelka krytyka była zabroniona.

        A według jakich zasad przebiegała niegdyś rekrutacja na wydziały
        aktorstwa i rezyserii, i jaką rolę w przesiewie artystów odgrywała
        cenzura ? Czy kształciliśmy wtedy naprawdę najwybitniejszych ... ?
        • mieczsilver Re: jestem daleki od przyklaskiwania.. 25.09.07, 13:41
          eva_d_ark napisał:

          > pils1 napisał: Jednak cenzorzy w latach 70 - tych otworzyli nad
          > filmami Wajdy parasol ochronny - wszelka krytyka była zabroniona.
          >
          > A według jakich zasad przebiegała niegdyś rekrutacja na wydziały
          > aktorstwa i rezyserii, i jaką rolę w przesiewie artystów odgrywała
          > cenzura ? Czy kształciliśmy wtedy naprawdę najwybitniejszych ... ?

          Trudno mówić o kształceniu gdy totalitarne systemy miały patent na mądrość,a
          Polacy na własne życzenie wykrwawili kwiat inteligencji.Taki był start,a póżniej
          przyszedł patent na mądrość partii kierowniczki,która miała swoje tajne państwo
          dla określonych marnych celów.To między symbolicznymi nagami na których stanęła
          R.P prezydentów "Zbrodniarza" i "Oszusta" pojawił się "Bolek".Wojciech
          Jaruzelski jest niewątpliwie postacią dramatyczną,ale pozostali to już
          kabaretowi.Zbrodnią było wpakowanie opozycji do podziemia,w którym funkcjonowali
          na zasadach tajnego państwa.Patologię z czasów okupacji opisał Jan Karski w
          książce "Tajne państwo".Na bazie traktatu okrągłostołowego wykreowano
          antyobywatelską ustawę zasadniczą,która stworzyła pogodę dla politycznych
          szulerów i korupcji.Jeszcze dziś brak praworządności dla układów jest cnotą.
        • pytajniak Re: jestem daleki od przyklaskiwania.. 26.09.07, 21:20
          eva_d_ark napisał:
          > A według jakich zasad przebiegała niegdyś rekrutacja na wydziały
          > aktorstwa i rezyserii, i jaką rolę w przesiewie artystów odgrywała
          > cenzura ? Czy kształciliśmy wtedy naprawdę najwybitniejszych ... ?

          Bardzo ucieszł mnie twój wpis. Normalnie to ja nie wiem
          i pytam, ale tym razem - bingo! - mogę odpowiedzieć na
          twoje pytania. Owoce niegdysiejszej rekrutacji widzimy
          wyraźnie na ekranach naszych kin, w telewizji i na scenach
          teatrów. Te nosy, te pozmieniane nazwiska, etniczna obcość.
          To wynik rekrutacji opartej wyłącznie na opuszczaniu spodni.
          Oczywiście że nie kształciliśmy wtedy najwybitniejszych.
          Kształciliśmy tylko tych, którzy mieli najwybitniejsze.
          Czy ucierpiałaś/eś z tego powodu?

          I jeszcze jedno:
          cenzura?
          a nie
          cenzura ?
          Wyjatkowo irytujące.
          • buba08 Re: jestem daleki od przyklaskiwania.. 27.09.07, 04:19
            Pytajniak najprawdziwsza odpowiedz wam wszystkim blogowicze,bardzo
            dobra znajomosc tamtych czasow ale to nie tylko w kulturze trzeba
            tez dolaczyc finanse i sady.Teraz juz ich pociechy doja nasza
            ojczyzne itylko ich nosy i oczy zdradzaja bo nazwiska to mozna
            pozmieniac i obecnie.
          • mieczsilver Re: jestem daleki od przyklaskiwania.. 28.09.07, 12:22
            Nie chciałbym wyłuszczać tego osobistego problemu.Moje listy Tropem Wrogów
            Społeczeństwa Otwartego z norwidowskimi mottami są dokumentem potwierdzajacym
            ten obraz najnowszej historii.Mieści się ona w braku płynnego przejścia z II RP
            i płynnego przejścia do IV RP.III RP to konsekwencje antyobywatelskiej ustawy
            zasadniczej wykreowanej w oparciu o traktat okrągłostołowy.Proszę podać adres
            p-ty el.prześlę swoje refleksje na temat:FRAJERZY,PAMIĘTLIWI I KłAMCY.KłAMSTWO W
            PARADYGMACIE EWOLUCYJNYM./wykład na Festiwalu Nauki/.
            • mieczsilver Re: jestem daleki od przyklaskiwania.. 28.09.07, 12:29
              mieczsilver napisał:

              > Nie chciałbym wyłuszczać tego osobistego problemu.Moje listy Tropem Wrogów
              > Społeczeństwa Otwartego z norwidowskimi mottami są dokumentem potwierdzajacym
              > ten obraz najnowszej historii.Mieści się ona w braku płynnego przejścia z II RP
              > i płynnego przejścia do IV RP.III RP to konsekwencje antyobywatelskiej ustawy
              > zasadniczej wykreowanej w oparciu o traktat okrągłostołowy.Proszę podać adres
              > p-ty el.prześlę swoje refleksje na temat:FRAJERZY,PAMIĘTLIWI I KłAMCY.KłAMSTWO
              > W
              > PARADYGMACIE EWOLUCYJNYM./wykład na Festiwalu Nauki/.
              Wpis jest odpowiedzią Pytajniakowi.Dziwnie zachowują się dziś kreatorzy ustawy
              zasadniczej np ks.Tadeusz biskup Pieronek,prof.Andrzej Zoll i inni.Nie ma cienia
              refleksji tylko siłą pobożnych kłamstw najlepiej iść w zapare.Szczególnie
              człowiek wysokowyedukowany winien wiedzieć,że nie ma dymu bez ognia.
              • pytajniak Re: jestem daleki od przyklaskiwania.. 29.09.07, 22:25
                mieczsilver napisał:
                > ...

                Nic z tego nie zrozumiałam. Ty zdaje się też nie.
                Opuść spodnie i zmierz długość i obwód twego mieczyka.
                Przyślij wyniki pomiarów. Odpowiem ci czy byłbyś przyjęty.
                • mieczsilver Re: jestem daleki od przyklaskiwania.. 29.09.07, 22:40
                  pytajniak napisała:

                  > mieczsilver napisał:
                  > > ...
                  >
                  > Nic z tego nie zrozumiałam. Ty zdaje się też nie.
                  > Opuść spodnie i zmierz długość i obwód twego mieczyka.
                  > Przyślij wyniki pomiarów. Odpowiem ci czy byłbyś przyjęty.
                  Nie muszę opuszczać spodni,aby mieć pewność o braku kwalifikacji abym mógł być
                  przyjęty do grona "wybranych".Nie mogę wykluczyć jak to było biorąc pod uwagę
                  trudności w budowie drzewa genealogicznego.Moi dziadkowie byli samoukami na
                  kresach galicyjskich jak powstawała II R.P.Ich pamięć sięgała tylko do
                  rodziców,ja pamiętam pradziadka.Nie było mowy o zmianie tradycji wiary KK.To ze
                  strony matki.Ojciec był polskim patriotą-radykałem.
            • emanuel_tornado Re: jestem daleki od przyklaskiwania.. 28.09.07, 13:04
              mieczsilver napisał: Proszę podać adres p-ty el.prześlę swoje
              refleksje na temat:FRAJERZY,PAMIĘTLIWI I KłAMCY.KłAMSTWO W
              PARADYGMACIE EWOLUCYJNYM./wykład na Festiwalu Nauki/.

              A nie możesz podać linku ... ?

              • mieczsilver Re: jestem daleki od przyklaskiwania.. 28.09.07, 14:19
                emanuel_tornado napisał:

                > mieczsilver napisał: Proszę podać adres p-ty el.prześlę swoje
                > refleksje na temat:FRAJERZY,PAMIĘTLIWI I KłAMCY.KłAMSTWO W
                > PARADYGMACIE EWOLUCYJNYM./wykład na Festiwalu Nauki/.
                >
                > A nie możesz podać linku ... ?
                >
                Nie,bo jeszcze nie posiadam.Moj adres msk-twso@o2.pl,rozszyfrowując Mieczysław
                Sylwester Kazimierzak-tropiciel wrogów społeczeństwa otwartego.
                • bro2001 Re: jestem daleki od przyklaskiwania.. 29.09.07, 18:31
                  Jakub Wajda:
                  www.indeks.karta.org.pl/szczegoly.asp?id=7845
                  To tak na marginesie zachlystywania sie szanownych panstwa brakiem zrodel. Otoz
                  mozna siegnac i sprawdzic czy to o czym bradzicie jest prawda czy nie.
                  Tak, tak Karta tez jest opanowana przez Zydow i nie mozna temu zrodlu wierzyc.

                  Niemal kazda z prowadzonyc tu dywagacji mozna rozlozyc na czynniki pierwsze,
                  sprawdzic jak jest naprawde i z tych prymitywnych wywodow nie pozostanie nic.

                  Bawcie sie panstwo dalej.
                  Pozdrawiam
                  BRO
                  • wet3 Re: bro2001 29.09.07, 18:39
                    bro2001 napisał:

                    > Jakub Wajda:
                    > www.indeks.karta.org.pl/szczegoly.asp?id=7845
                    > To tak na marginesie zachlystywania sie szanownych panstwa brakiem
                    zrodel. Otoz
                    > mozna siegnac i sprawdzic czy to o czym bradzicie jest prawda czy
                    nie.
                    > Tak, tak Karta tez jest opanowana przez Zydow i nie mozna temu
                    zrodlu wierzyc.
                    >
                    > Niemal kazda z prowadzonyc tu dywagacji mozna rozlozyc na czynniki
                    pierwsze,
                    > sprawdzic jak jest naprawde i z tych prymitywnych wywodow nie
                    pozostanie nic.
                    >
                    > Bawcie sie panstwo dalej.
                    > Pozdrawiam
                    > BRO

                    Widze, ze zebralo sie tobie na pisanie zartow!!!
      • wet3 Re: jestem daleki od przyklaskiwania.. 29.09.07, 19:13
        pils1 napisał:

        > różnego rodzaju zas.rańcom, którzy w życiu nie osiągneli i nie
        osiągną nawet
        > 0,1% tego co Wajda, a niesamowicie tutaj na niego psioczą. Jednak
        faktem i
        > ciekawostką jest, że cenzorzy w latach 70- tych otworzyli nad
        filmami Wajdy
        > parasol ochronny - wszelka krytyka była zabroniona.
        >
        > ksiegacenzury.blox.pl/2007/09/Ziemia-Obiecana-A-Wajdy.html

        A studiowaly tam takie miernoty jak Marzynski - "tworca" antypolskigo
        paszkwilu "Shtetel". Cala ich zasluga bylo odpowiednie pochodzenie
        etniczne.
    • mieczsilver Humor sprzyja komunikacji społecznej 01.10.07, 07:54
      Ma jednak swoje granice i problem katyńskiego dramtu jest wręcz niesmaczny.Piszę
      to w kontekście wywiadu z Andrzejem Wajdą i Władysławem Bartoszewski
      zamieszczonym na łamach Tygodnika Powszechnego.Redakacja Gazety Wyborczej przy
      tej okazji pozwoliła sobie na całkiem dobrą zabawę dla siebie i nie tylko bo dla
      "wybranych".Czy po to były potrzebne ofiary w Katyniu?Ja osobiście wszystko to
      co napisałem nie traktuję z myślą aby poprawić samopoczucie.
    • wet3 Re: Katyń ! Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy ... 02.10.07, 16:01
      Nie rozumiem dlaczego Wajda uparcie twierdzi, ze jego ojciec zginal
      w Katyniu? Przeciez zrodla mowia, ze Wajda, ktory zginal w Katyniu
      nie mogl byc ocem Andrzeja Wajdy.
      • mieczsilver Re: Katyń ! Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy ... 03.10.07, 10:01
        W wyniku ewolucji ludzkiego myślenia spór może być rozstrzygnięty za pomocą
        badań genetycznych.Tu jest kawałek Boga,który jest Prawdą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka