voqo 20.09.07, 14:52 Szkoda, że SN zachęca do bezkarnego kłamania - w sytuacji, gdy zgodnie z prawem można milczeć. Ale cóż - taki mamy SN... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rybka9915 voqo - nic dziecino nie zrozumiales z orzeczenia 20.09.07, 15:11 SN rozpatruje sprawy na podstawie obowiazujacych w Polsce kodeksow. Ten proces, wbrew bzdurom plecionym przez ziobre (podobno prawnika, ale bardziej tepego, miernego nieuka) pokazuje, ze prokuratura nie moze oskarzac podejrzanych za brak "wspolpracy" w zebraniu dowodow przeciwko samym sobie. No przeciez jest to jasne jak slonce na niebie i stosowane we wszystkich kodeksach cywilizowanych panstw. To, ze nasze prokuratury za byle gowno przymykaja ludzi w areszcie wydobywczym, dowodzi jak niski jest jej poziom i jakie dostaja dyrektywy od glupiego ziobry. To, ze oskarzeni w takim areszcie klamia, jest calkowicie legalne. Glupie prokuratory uslysza to co chca, ziobro zrobi kolejna debilowata konferencje, a potem i tak mozna zeznania odwolac. Jaki stad wniosek? Pomysl przez moment, gdyby prokuratury pracowaly rzetelnie, a nie na zamowienie psychopatry ziobry - nie musialby SN uczyc baranow prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
abgan Re: voqo - nic dziecino nie zrozumiales z orzecze 20.09.07, 15:20 To Ty nie zrozumiałaś (rybko). Orzeczenie SN stanowi, że *świadek* w procesie A może kłamać, jeśli powiedzenie prawdy mogłoby spowodować wytoczenie temuż świadkowi procesu B dotyczącego przestępstwa o które był pytany. Przykład: Dwóch ludzi popełnia razem przestępstwo. Podejrzany jest jeden, drugi występuje jako świadek (akurat tak wyszło, że go nie podejrzewają). I SN pozwala temu drugiemu kłamać (nie odmawiać zeznań, ale kłamać!), bo zeznania mogłyby go pogrążyć. To nie jest zasada stosowana w cywilizowanych krajach. W PL jest tak, że podejrzany może opowiadać dowolne bajki, ale świadek jest pouczany o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. W USA jest podobnie, z tym że można przesłuchać na procesie podejrzanego jako świadka - może on wówczas odmawiać odpowiedzi, ale nie może kłamać (tzn. może, ale to jest karalne). Po to jest odmowa zeznań, żeby zrealizować ów "brak przymusu dostarczania dowodów przeciwko sobie". Ale składanie fałszywych zeznań to co najmniej utrudnianie śledztwa, jeśli nie oskarżanie innych (bo jeśli ja ukradłem, to fałszywe zeznania mogą być takie, że się wypieram, albo że mówię że Ty ukradłeś). Jest różnica? Jest. A Kaczmarek akurat to ma swoje za uszami, inaczej by nie odmawiał zeznań - niewinny człowiek współpracuje z organami gdy jest zatrzymany, to winny kombinuje, odmawia zeznań itd. p. Komorowski słusznie zauważył, że dawni opozycjoniści odmawiali składania zeznań w PRL, ale robili tak właśnie dlatego że według tamtego prawa byli winni. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: voqo - nic dziecino nie zrozumiales z orzecze 20.09.07, 15:40 abgan napisał: > To Ty nie zrozumiałaś (rybko). Orzeczenie SN stanowi, że *świadek* w procesie A > może kłamać, jeśli powiedzenie prawdy mogłoby spowodować wytoczenie temuż > świadkowi procesu B dotyczącego przestępstwa o które był pytany. **************************** To oczywiste. Więc w czym problem? W tym, że orzeczenie SN nie pasuje do teorii prawa Wyszynskiego-Ziobry? Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Re: voqo - nic dziecino nie zrozumiales z orzecze 20.09.07, 16:43 Glówny problem polega na tym, ze polskie prawo wynika z tradycji prawa rzymskiego, natomiast prawo i sprawiedliwosc w wersji PiS opiera sie glównie na tradycji rewolucyjnej i stalinowskiej. Zmuszanie oskarzonych do przyznania sie do winy, odpowiedzialnosc zbiorowa, negacja prawa do obrony, wyzszosc celów politycznych nad racjami prawnymi, szukanie paragrafów na juz zatrzymanych, publiczne samokrytyki i publiczne potepianie osób niewinnych, karanie za czyny niekaralne i stosowanie kar nieistniejacych w ustawodawstwie PiS finezyjnie laczy z tradycjami ludowymi jak polowanie na czarownice, lincz, przesladowania odmienców. Dlatego tez PiS zwalcza wladze sadownicza w Polsce, natomiast opiera sie na "ciemnym ludzie", który ceni sobie igrzyska Ziobry. Odpowiedz Link Zgłoś
abgan Re: voqo - nic dziecino nie zrozumiales z orzecze 20.09.07, 17:00 Główny problem polega na tym, że Ty, maruda.r i rybka nie czytacie ze zrozumieniem.... Orzeczenie SN jest niezgodne z tradycją prawa rzymskiego, stawia przestępce w sytuacji uprzywilejowanej gdy *uwaga* NIE JEST podejrzany! Podejrzany zawsze jest uprzywilejowany - może kłamać (to właśnie wynika z tradycji). Ale nie świadek! Świadek może odmówić zeznań. Ale do niektórych nie dociera, bo koniecznie muszą napisać jaki to Ziobro jest zły. I pis. Ja też uważam, że są źli, ale to ma się nijak do sprawy orzeczenia SN... Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Mialbys niewatpliwie racje, ALE... 20.09.07, 18:44 Orzeczenie SN mówi nie o abstrakcyjnym swiadku, a o swiadku, który w konsekwencji swych zeznan moze zostac oskarzonym. Jezeli wezmiesz pod uwage okolicznosci ostatnich wydarzen, to zauwaz, ze osoby te zostaly najpierw zatrzymane, a potem przesluchane jako swiadkowie, a caly czas rozwazana byla sprawa ich oskarzenia. Jezeli nie sklamaliby (? jezeli klamali?) za pierwszym razem, to zamknieto by ich wtedy za przeciek. Kaczmarek i in. w kazdej sytuacji byli swiadkami, celem przesluchan których bylo postawienie im aktu oskarzenia. Uwazam, ze SN bardzo slusznie rozciaga tradycyjna zasade na pewien rodzaj swiadków, gdyz inne stanowisko powodowac by moglo szereg naduzyc ze strony nieuczciwej wladzy: jezeli nie mozna udowodnic przestepstwa, to wezwiemy podejrzanego na przesluchanie w charakterze swiadka, a potem go skazemy za skladanie falszywych zeznan i utrudnianie sledztwa. Co zreszta Ziobro wykonuje w praktyce. Jest to typowe "dajcie mi czlowieka, a znajde na niego paragraf". Odpowiedz Link Zgłoś
pierot6 rybka9915...Brawo!..i dziekuje... 20.09.07, 19:19 nie jestem prawnikiem, nie mogę dyskutowac poważnie,tylko moge mówić o odczuciach... Twój wywód utwierdził mnie, że jeszcze można spotkac ludzi mądrych, nie tylko fanatycznych idiotów.. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik To jest zły wyrok 20.09.07, 15:14 Zasada powinna być jasna. Mówimy prawdę albo wcale. Czemu bandzior ma prawo kłamać a ofiara nie? Odpowiedz Link Zgłoś
abgan Re: To jest zły wyrok 20.09.07, 15:22 Masz rację. Dodatkowo - jaką wartość dowodową mają zeznania świadka, który może dowolnie kłamać, bo mógł być zamieszany w popełnienie przestępstwa? Wiarygodni będą tylko ci świadkowie, którzy nie mają nic wspólnego ze sprawą, czyli nic o niej nie wiedzą... Gratulacje dla SN... Odpowiedz Link Zgłoś
rybka9915 to zastosuj swoja teorie do pis-politykow, ktorzy 20.09.07, 15:44 klamia jak najeci, oczerniaja niewinnych - a jakos dobrze im sie wiedzie, lacznie z glupim ziobrem, wykorzystujacym podsluchy i nagrywanie rozmow/ludzi bez zgody sadu. Skoro poziom prokuratur ustalany jest przez zapotrzebowanie polityczne pis-komuny, to tym bardziej musza byc chronione interesy osob, ktore niby to jakies wyimaginowane przestepstwa mialy popelnic. No coz, zyjemy w kraju, ktoremu daleko jeszcze do niezawislych prokuratur. A co do wyroku, to uwazam ze jest calkowicie poprawny, bo trudno zeby SN - wbrew obowiazujacemu prawu - decydowal na zapotrzebowanie pisu. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: To jest zły wyrok 20.09.07, 15:47 wielki_czarownik napisał: > Zasada powinna być jasna. Mówimy prawdę albo wcale. Czemu bandzior ma prawo kła > mać a ofiara nie? ************************************ Bo prowadzi do systemu, który realizowano za czasów Stalina. Wystarczyło się przyznać. Innych dowodów sowiecka prokuratura nie potrzebowała. Odpowiedz Link Zgłoś
abgan Re: To jest zły wyrok 20.09.07, 15:51 Przyznanie się jest królową dowodów, jak ktoś powiedział. To raz. A dwa - czytaj ze zrozumieniem. Zarówno wielkiego_czarownika, jak i mnie. Zasada, co do której się zgadzamy jest taka, że można odmówić zeznań, ale jeśli się zeznaje jako świadek, trzeba mówić prawdę. Którędy to prowadzi do stalinowskich sądów i procesów pokazowych? Bo wg mnie prowadzi przez zachodnią europę i USA, gdzie takie regulacje obowiązują... Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Bzdura 20.09.07, 15:55 To w żaden sposób nie prowadzi do zasady "confessio est regina probationum" (przyznanie się do winy jestkrólową dowodów). To prowadzi tylko do wyrównania sytuacji stron - żadna ze stron nie może kłamać. Mówią prawdę albo nie mówią wcale. I takie regulacje obowiązują w wielu krajach zachodnich. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka9915 Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani 20.09.07, 16:12 No wlasnie, o to chodzi prokuraturom pod rzadami pis/pzpr. I dlatego nie nalezy im ulatwiac pracy. >>"Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani." FELIKS DZIERŻYŃSKI<< Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłu 20.09.07, 18:23 Też uważam, że sąd wydał orzeczenie biorąc pod uwagę obecne poczynania prokuratury. Weźmy pod uwagę, że w przypadku Kaczmarka mamy do czynienia z osobą, której samo zarzucenie czegokolwiek łamie karierę, a Ujemny jest w rzucaniu oszczerstw niezrównany (niezrównoważony?). Wygląda to tak, że jako świadek odmawia zeznań, czyli wspiera front przestępców, a jeżeli nie odmawia, to albo siebie obciąża mówiąc to, co chce usłyszeć prokuratura, albo siebie obciąża mówiąc nieprawdę. Nie ma dobrego wyjścia. Ujemny wie, że w sądzie przegra, chce tylko spalić człowieka. Alternatywne wizje: dzikowy.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
rybka9915 Re: To jest zły wyrok 20.09.07, 20:52 a za ziobry, to oskarzony ma udowodnic niewinnosc, bo dowody prokuratury sa z reguly jakas gmatwanina domyslow, urojen oraz politycznie pozadanych tez. Dowodow - zero, w najlepszym wypadku odwolane zeznania jakiegos przypadkowo zapuszkowanego albo "oligarchy" albo pospolitego bandziorka, ktorym obiecano wolnosc za gadanie konkretnych bzdur. Ewentualnie material z NIELEGALNYCH podsluchow. Wiec, gdzie tu miejsce na fair play w kontaktach z prokuratura??? No chyba pamietacie jeszcze ziobro-szoly, gdzie plul z siebie jakimis glupotami (np. Blida, dr. G.), ktore teraz prokuratorzy probuja "uprawdopodobnic", by "ratowac" image zakompleksionego skompromitowanego nieuka. Odpowiedz Link Zgłoś
pierot6 wielki_czarownik.. To po cholere policja,prokuratu 20.09.07, 19:22 prokuratura, służby sledcze??..To nanich spoczywa UDOWODNIENIE przestepstwa!... Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: wielki_czarownik.. To po cholere policja,prok 20.09.07, 19:50 Masz rację. Ale to nie ma nic do rzeczy. Zasada powinna być prosta - w śledztwie albo się mówi prawdę albo milczy. Nikt nie musi się przyznawać do winy. Taka zasada obowiązuje w wielu państwach świata - w tym państwach zachodnich. I nikt nie uważa, że to jakieś bezprawie czy faszyzm. Po prostu to jest sprawiedliwość. Skoro ofiara ma obowiązek mówić prawdę to czemu sprawca może kłamać? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur "...nie można zmuszać do dostarczania dowodów 20.09.07, 21:59 przeciw sobie..." A czymże jest obowiązek składania deklaracji o dochodach dla celów postępowania podatkowego? Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Będzie wniosek o umorzenie sprawy Krauzego? 20.09.07, 22:05 Obrońcy Ryszarda Krauzego nie wykluczają wniosku do prokuratury o umorzenie postępowania przeciw niemu. Jeden z jego adwokatów, mec. Krzysztof Bachmiński, zapewnia, że Krauze "jak najszybciej stawi się w prokuraturze". www.tvn24.pl/0,1522034,0,1,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: SN: prawem do obrony są fałszywe zeznania w s 22.09.07, 05:55 zasada ta obowiązuje od dawna,a pan Paprzycki miał trochę odmienne zdanie w tej kwestii,dotyczące zakresu kłamstwa świadka/podejrzanego Jeżeli kłamie na okoliczność dotyczącą jego osoby,to tak,ale jeżeli na inną,to juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś