uchachany
09.10.07, 12:07
Gdyby debata Tusk-Kwaśniewski odbyła się jako ostatnia, po debacie
Kaczyński-Tusk i tuż przed samymi wyborami, to przy umiejętnej
reżyserii (wzajemne spijanie sobie z dziubków i soldarne ataki na
kaczyzm) mogłaby u niezdecydowanych wywołać wrażenie, że oto
przedstawiana jest poważna a powabna alternatywa
dla "kaczystowskiego reżimu" :-).