depresja1980
28.08.07, 13:50
Niech Was mój nik nie zmyli, jestem mężczyzną, dorosłym, odpowiedzialnym...
Ale na skraju załamania. Od 5 lat kocham pewną damę. Nazwijmy ją Ania. Kiedy
ją poznałem była sama, spodobała mi się, ale nasze kontakty nigdy nie
wykroczyły poza relacje koleżanka-kolega ze studiów. Głównie dlatego, że
spotkała kogoś i jeszcze przed końcem studiów wyszła za niego za mąż. Teraz
nie rozumiem, jak mogłem nie walczyć? 3 lata temu skończyliśmy studia i
kontakt nam się urwał, tzn. wymieniamy życzenia świąteczne i czasami kilka
słów na gg. Jak zapomnieć? Spotykam się z innymi, ale kocham Anię! Nie mogę
się zaangażować w nic z nikim innym. Sądząc z jej opisów na gg jest
szczęśliwa, więc walka o nią nie wchodzi w grę. Jak zapomnieć?