Dodaj do ulubionych

Michnik procesuje się z prof. Zybertowiczem

10.10.07, 14:36
Tyle procesow, tylu roznych ludzi, nie wie co mowi. A moze jednak cos w tych
slowach jest, moze nie wszyscy to klamcy i oszczercy nadredaktora.
Wstyd, kiedys takie sprawy zalatwialy polemiki prasowe. Michnik wprowadzil
jednak inny zwyczaj. Nie stac go na dobry tekst ?
Obserwuj wątek
    • lexgm Michnik procesuje się z prof. Zybertowiczem 10.10.07, 14:36
      Jestem przygnębiony postawą Zybertowicza, nie tylko aktualną ale i
      tą prezentowaną od początku lat 90-tych. Skąd w nim tyle żółci ?
      Pasuje do formacji, z kórą się związał. Jak ulał.
      Współczuję Michnikowi i wszystkim tym, których Zybertowicz atakuje.

      Przebaczciemu, choć i tak pewnie się nie zmieni.
      • lwowiak5 Re: Michnik procesuje się z prof. Zybertowiczem 10.10.07, 14:54
        Panie Michnik,po cholerę Pan się procesuje z durniem,lepiej kopnąć
        debila w dupę,to facet niedorobiony,coś podobnego do tego warjata co
        procesował sie z Wałęsą.
        • maruda.r Re: Michnik procesuje się z prof. Zybertowiczem 10.10.07, 16:00
          lwowiak5 napisał:

          > Panie Michnik,po cholerę Pan się procesuje z durniem,lepiej kopnąć
          > debila w dupę,to facet niedorobiony,coś podobnego do tego warjata co
          > procesował sie z Wałęsą.

          **************************************

          W normalnej rzeczywistości miałbyś rację. Ale ona nie jest normalna i dopiero
          spory ubytek na koncie jest w stanie przywołać niektórych ludzi do porządku.

        • polonus3 Re: Michnik procesuje się z prof. Zybertowiczem 10.10.07, 16:36
          Prawie trzydziesci lat tu jestem w Ameryce, rozne rzeczy wypisuja tu
          o politykach ale nie slyszalem nigdy o zadnym procesie. Zaden szanujacy
          sie polityk na Zachodzie nie pozwolilby sobie na takie pieniactwo.
          Czytajac chamski i impertynencki post "lwowiak5" obrazajacy i ponizajacy
          profesora i nie skasowany przez administratora GW mozna
          sobie wyrobic odpowiednia opinie i o p. Michniku i o GW!
          Zglaszam ten post do zdjecia z forum.
          • lexgm Re: Michnik procesuje się z prof. Zybertowiczem 10.10.07, 17:06
            To, że za "wielką wodą" politycy nie procesują się (o ile to prawda)
            nie oznacza, że w Polsce ma być tak samo. Bo i czemu, a co to za
            wzorzec owo USA ? Jedyny słuszny ? Już taki był w Polsce w czasach
            PRL-u, tylko z przeciwnego kierunku geograficznego. Coś "polonus3"
            zbyt długo na obczyźnie, więc i rozeznanie tych minionych 30 lat
            słabe - zwłaszcza ostatnich, tych po 1899 roku.
            Poza tym A.Michnik nie jest politykiem - jest dziennikarzem. Ma
            prawo jak każdy obywatel, bronić swojego dobrego imienia, zwłaszcza
            gdy jest atakowany przez prawicowego polityka Zybertowicza - kiedyś
            bardziej naukowca.
          • california07 Re: Michnik procesuje się z prof. Zybertowiczem 10.10.07, 17:09
            Ja tez jestem prawie 30 lat w Ameryce!!Tylko ja ciagle czytam o
            procesach o znieslawienia w gazetach!Michnik nie jest politykiem-
            jest redaktorem gazety(na marginesie-nie przepadam za nim!)i ma prawo
            procesowanie sie o znieslawienie z kim soie zyczy-od tego sa sady i
            podobno w Polsce jest jeszcze demokracja!A ten caly "profesor"to
            jest typowy PiSowski "profesor" piszacy i obrazajacy opozycje na
            zlecenie Kaczorow!!!
          • r.maszkowski procesy 10.10.07, 20:15
            > Prawie trzydziesci lat tu jestem w Ameryce, rozne rzeczy wypisuja tu
            > o politykach ale nie slyszalem nigdy o zadnym procesie. Zaden szanujacy

            W Stanach ludzie mają ciekawsze zajęcia niż procesowanie się o oszczerstwo. Np.
            procesowanie się o odszkodowanie za to, że kawa była gorąca.
          • 1410_tenrok Dawno temu w Ameryce, 11.10.07, 22:44
            to piekny film kolego. A ty jestes jaki połączenie Clinta
            Eastwood'a, Johna Wayn'a i Garry Cooper'a. Twoja gwiazda szeryfa
            lśni, a myśli są jak Colt z rękojeścią z macicy perłowej, naładowany
            nabojami, co słonia zatrzymują w biegu. Co strzał, to w tarczy!
            Problem w tym, że tarcza nie ta. Ale, kto by się tym turbował, co?
          • strzelec51 W Ameryce, polonusie... 11.10.07, 23:01
            ...o podobnym procesie nie slyszales z tego przede wszystkim powodu,
            ze w tym kraju politycy, i nie tylko, ZWAZAJA na to CO mowia.

            Sztuka, nie tyle retoryki, ile zabezpieczania wlasnych "tylow" jest
            w tym kraju znacznie lepiej rozwinieta niz w Polsce, gdzie co raz to
            ktory chlapie na lewo i prawo bzdury wierutne. Amerykanie znacznie
            mniej sie emocjonuja roznymi rzeczami, za to znacznie wiecej uwagi
            zwracaja na sprawdzenie faktow zanim cokolwiek powiedza. Dzieki temu
            tez nie ma i tego rodzaju procesow.

    • lexgm Michnik procesuje się z prof. Zybertowiczem 10.10.07, 17:09
      Oczywiście spaskudziłem datę, pisząc odpowiedź dla "polonusa3".
      Zamiast 1899 rok miało być oczywiście 1989 rok.
    • anbowi Michnik procesuje się z prof. Zybertowiczem 10.10.07, 18:15
      Za czasów komuny Michnik i Kuroń byli nieustannie opluwani. Teraz
      dzieje się to samo. Chyba o to chodzi, że tchórze i nieudacznicy nie
      mogą się pogodzić z ich niezależnością i niewygodnymi wypowiedziami.
      Trudno zpomnieć wypowiedzi Giertycha o Kuroniu i milczenia "eliT"
      PiS na ten temat. Trudno nie dostrzec, że Michnik kłuje w oczy
      niezależnością poglądów, które właśnie ze względu na jego życiorys
      mają swoją wagę. Można się z nimi nie zgadzać, ale warto zastanowić.
      • 1410_tenrok A co sie dziwisz, zybertowicz to wredny komuch 10.10.07, 20:24
        a oto przeklejka:
        W artykule opublikowanym w 1983 r., w filozoficznym zeszycie nr
        143 "Acta Uniwersitatis Nicolai Copernici", artykule "O obiektywnej
        funkcji społecznej ruchu robotniczego i ideologii marksistowskiej w
        XIX wieku", opatrzonym mottem z pism Karola Marksa, Andrzej
        Zybertowicz tak pisał o wolnokonkurencyjnym
        kapitalizmie: "Wolnokonkurencyjny kapitalizm powoduje, iż w skali
        masowej występuje zjawisko doprowadzenia wyzysku do niebezpiecznego
        poziomu. Niebezpiecznego zarówno dla burżuazji, jak dla robotników,
        choć w nierównym stopniu. Wyzysk sięga szczytu, poziom życia
        robotników - dna. Czym jest to spowodowane? Głupotą czy chciwością
        burżuazji? Jednym i drugim?". (zródło: wp)
        • gentile1 Re: A co sie dziwisz, zybertowicz to wredny komuc 10.10.07, 20:37
          To zakrawa na jakąś formę paranoi tego narcystycznego pyszałka.
          Cierpi już na istną biegunkę pozwową. Ilekroć ktoś wypowie sie na
          jego temat w tonie odbiegajacym od landrynkowatej laurki czy
          dworskiej klaki moze liczyć na knebel w postaci pozwu. Smutne ze ze
          Adaś tak kończy, jak zwykły pieniacz, bez klasy.
        • lexgm Re: A co sie dziwisz, zybertowicz to wredny komuc 10.10.07, 20:59
          No, no, no, bardzo ciekawy cytat ( ten, kto nie wierzy w
          prawdziwość powołanego artykułu, może chyba bez przeszkód sprawdzić
          zawartość - cenzury tak daleko idącej w tym temacie, jeszcze może
          nie ma ? Chyba i oby ).
          A powołany przez "1410_tenrok" cytat przypomina mi w jakimś ogólnym
          kontekście, cytaty ( o tej mniej więcej wadze argumentów )zawarte w
          pracy dokotorskiej Kaczyńskiego.

          Wart pałac Paca a Pac pałaca - czy jakoś tak (jeśli znowu przez
          wrodzoną genetycznie głupotę, czegoś nie mylę).

          Pozdrawiam serdecznie nick : "1410_tenrok" .
        • scibor3 Re: A co sie dziwisz, zybertowicz to wredny komuc 10.10.07, 22:56
          Wiesz, rewolucje nie wybuchły "bo zupa była za słona".
      • gentile1 Re: Michnik procesuje się z prof. Zybertowiczem 10.10.07, 23:17
        Gdyby Michnik był dziennikarzem odpowiedziałby jak dziennikarz,
        polemiką na łamach swojego dziennika. Ponieważ od dawna
        dziennikarzem nie jest odpowiada jak ktoś kim jest a mianowicie jak
        klasyczny polityk. Nie ma żadnych argumentów racjonalnych wiec
        pozostają te natury prawnej. Prawo jak wiadomo to materia w której
        dycyduje pełna uznaniowość i dowodowy widzimisizm. A podstawowym
        dowodem na niewinnosć Michnika jest to że nie został skazany
        prawomocnym wyrokiem w sprawach podnoszonych przez Zybertowicza.
        Równie dobrze pełnomocnicy Goebbelsa mogliby dochodzić na drodze
        sadowej zadosćuczynienia za naruszenie "dobrego imienia" swojego
        klienta bo...nigdy nie został skazany prawomocnym wyrokiem.
        • 1410_tenrok Oto wyszło z Was, Dżentilov szydło 11.10.07, 22:39
          Kiedyś był taki towarzysz, dobry chłopina, w telewizorze narodowi
          wyjaśniał różne njułanse, Kąkol redaktor się nazywał. Pięknie mówił,
          jak wy towarzyszu Dżentilov. O reakcji, o odwetowcach, o różnych
          goebbelsach i tam takich innych pogrobowcach czychających na nasze.
          Dzięki waszej tu obecności na tem forumnie łezka mię się w oku
          zakrenciła, ponieważ dawno red. Kąkola już nie słyszałem. Dziękuję
          Wam tow. Dżentilov z całego serca, dziękuję! Z całego serca życzę
          Wam samych uspjechov, no i wiele zdarowja!
    • lexgm Michnik procesuje się z prof. Zybertowiczem 10.10.07, 19:55
      No i znowu coś spaskudziłem, pisząc powyżej do "polonusa03"
      (cyt.)"...zwłaszcza gdy jest atakowany przez prawicowego polityka
      Zybertowicza - kiedyś bardziej naukowca."
      Zybertowicz (według mnie) nie jest politykiem. Jego działania,
      postawa, itp.itd. nie wypełniają definicji słowa "POLITYK", zawartej
      choćby tylko w wydanym przez PWN "Małym Słowniku Języka Polskiego".
      No chyba, że przyjmiemy drugie znaczenie tego słowa (POLITYK)
      opisane w owym słowniku, a brzmi ono następująco (cyt.):
      "człowiek sprytny, przebiegły, układny".
      Czy takie właśnie opisanie Zybertowicza, jest zdaniem forumowiczów
      zasadne - nie wiem. Nie zdziwię się jednak jeśli forumowicze ocenią,
      że jest trafne.
      Zybertowicz zaczyna być postrzegany jako polityk, bo związał się ze
      słuszną partią (PiS)- przy okazji również z właściwą i odpowiednią
      uczelnią w Toruniu (T.Rydzyka). A co z UMK w Toruniu - czy to może
      teraz uczelnia "innego sortu" dla wymienionego ?
      Reasumując.
      Winienem był we wcześniej napisać, że Zybertowicz jest prawicowcem
      aspirującym do miana polityka - czy forumowicze uważają inaczej ?
      Proszę o komentarze.
      A tak przy okazji, polityk czy też nie polityk, różnica niby mała,
      jednak jak widać bardzo wielka.
      Przepraszam za kolejną wpadkę (określenie Zybertowicza jako
      polityka), nie piłem (jeszcze) nie biorę leków (jeszcze - chociaż
      coraz zimniej i wiele osób podłapało pierwszą grypę) - zrzucam moją
      kolejną pomyłkę na karb "wrodzonej genetycznie głupoty".

      Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do oddania głosu w najbliższych
      wyborach. Niestety, głosujemy na "POLITYKÓW" - różnej maści - ale
      jednak na kogoś trzeba głosować, by nie było "powtórki z rozrywki".
      Trzeba zatem iść do wyborów i wybrać "mniejsze zło".
      Czy stać nas na to, czy też wolimy obejrzeć w telewizji, kto wygrał ?
      Ufam, że tym razem nie zabraknie Polakom rozumu. OBY !!!!!!!!!!!!!!!
    • gurru skąd więziennik PRL A. Michnik ma tylu wrogów 10.10.07, 21:53
      wsród polskich intelektualistów. To zaiste interesujące.
      • strzelec51 Zybertowicz - intelektualista 11.10.07, 01:24
        Od kiedy to Zybertowicz zalicza sie do intelektualistow?
    • szerb Wielki Wazeliniarz nie chce wolnosci wypowiedzi! 11.10.07, 00:55
      Michnik uzywa policji, sadow aby zamknac sila tych
      ktorzy odwazaja sie z nim polemizowac.

      Czyzby Michnik byl przekonany, ze wolnosc wypowiedzi jest gwarantowana tylko dla
      elit z PRL-u?
      Ze demokracja w Polsce powinna byc tylko "demokracja-elit"
      Czyzby pan Adam juz nie potrafil wygrac w dyskusji, polemice bez pomocy sadu i
      policji?

      Kolejny szczyt obludy i zaklamanie najwiekszego manipulatora "prawdy" III RP.
      • strzelec51 O "wolnosci slowa" 11.10.07, 01:23
        Krotko, bo niektorym koncentracji uwagi moze nie starczyc na dwa zdania: wolnosc
        slowa nie oznacza wolnosci plecenia bzdur, a tym bardziej klamania. Kto mowi
        nieprawde - a Zybertowicz przyznal w sadzie, ze nie zna konkretnego przypadku
        kiedy Michnik mial sobie przyznac racje na podstawie siedzenia w wiezieniu - ten
        ponosi za to konsekwencje.

        Jezeli Zybertowicz potrafi pokazac, ze Michnik rzeczywiscie tak sie wyrazal -
        wygra sprawe.

        Wiec - nie (...) hm, opowiadaj glupstw, kolego.
        • szerb "zamach stanu"! 11.10.07, 01:51
          strzelec51 napisał:

          > Krotko, bo niektorym koncentracji uwagi moze nie starczyc na dwa zdania: wolnos
          > c
          > slowa nie oznacza wolnosci plecenia bzdur, a tym bardziej klamania. Kto mowi
          > nieprawde - a Zybertowicz przyznal w sadzie, ze nie zna konkretnego przypadku
          > kiedy Michnik mial sobie przyznac racje na podstawie siedzenia w wiezieniu - te
          > n
          > ponosi za to konsekwencje.
          >
          > Jezeli Zybertowicz potrafi pokazac, ze Michnik rzeczywiscie tak sie wyrazal -
          > wygra sprawe.
          >
          > Wiec - nie (...) hm, opowiadaj glupstw, kolego.

          "glupstw" czyli bzdur
          czyli stosujac twoja logike w powyzszym tekscie aby uzyc twoich wlasnych slow
          "wolnosc slowa nie oznacza wolnosci plecenia bzdur"
          powinienem stanac przed sadem, ktory w majestacie prawa zakneblowalby mnie lub
          gorzej (jak to czynil braciszek Adama Michnika).

          czyli jednym slowem tylko
          ty i Michnik moga sie wypowiadac, wszyscy inni za "bzdury i glupoty" powinni
          siedziec w wiezieniu i byc przesladowani za bezczelnosci i odwage swoich wypowiedzi.

          W USA prezyden Bush jest nielubiany przez co najmniej polowe spoleczenstwa i
          obrzucany obelgami, a jednak nie bierze nikogo do sadu.

          Naduzywanie sadow w sprawach w rozstrzyganiu publicznych dyskusji i sporow i
          polemik to tradycja wybitnie polska, sbecka, w duzym stopniu wprowadzona i
          podsycane przez upolitycznione brukowce takie jak GW, ktory obmawiaja i obrazaja
          wszystkich dookola i jednoczesnie korzystaja z kazdej okazji aby brac
          przeciwnikow swiatopogladowych i politycznych do sadu.

          To jest podwojny standart, to jest przyklad "demokracji elit", ktorej wyznawca
          jest Michnik.

          Klasycznym przykladem jest jego podejscie do wolnych wyborow. Dokiedy wygrywali
          jego faworyci jak Kwasniewski i Miller, Michnik pial z zachwytu nad
          osiagnieciami polskiej demokracji, w czasach kiedy Polska stala sie jadrem
          ciemnosci w Europie, najbardziej skorumpowane, najbiedniejsza, najwieksze
          bezrobocie, najwiecej Polakow wyjezdzajacych za chlebem za granice.
          W chwili gdy szala zwyciestwa przy urnach przechylila sie w kierunku centro
          prawicowym, Michnik prawie oszalal, szkalujac Polske razem z Geremkiem w prasie
          zagranicznej, jako kraj antysemitow, homofobow i prywmitywow szykujacy "zamach
          stanu"

          To jest wlasnie michnikowa moralnosc, caly Michnik, wielki Wazeliniarz i
          Maniupulator III RP.
          • strzelec51 kolego "szerb" 11.10.07, 06:23
            Prof. Zybertowicz przyznal w sadzie, ze nie zna konkretnego przypadku kiedy
            Michnik mialby sie powolywac na wiezienie jako argument za tym, ze ma racje.

            Skoro nie zna to niech nie gada glupstw - scislej biorac, niech nie klamie! bo
            tym sposobem wprowadza innych w blad.

            Skoro co napisalem wczesniej nie przekonalo, powtorze jeszcze raz: wolnosc slowa
            to nie wolnosc klamania. Wolnosc oznacza rownoczesnie - odpowiedzialnosc za to
            co sie robi lub mowi.

            A tobie, kolego, wydaje sie najwyrazniej, ze w ramch wolnosci slowa wolno, za
            przeproszeniem, pieprzyc co tylko slina na jezyk przyniesie. Nie ma tak. Za to
            co mowisz ponosisz pelna odpowiedzialnosc. Nagadasz klamstw na czyjs temat - ta
            osoba ma prawo cie z tego rozliczyc publicznie.
        • szerb jeszcze jedno 11.10.07, 02:22
          strzelec51 napisał:

          > Krotko, bo niektorym koncentracji uwagi moze nie starczyc na dwa zdania: wolnos
          > c

          typowy przyklad arogancji i poczucia wyzszosci i chamstwa tak
          charkaterystycznego dla duchowych spadkobiercow elit z PRL-u, ktorym tak dlugo
          zylo sie tak dobrze, az doczekali sie najbardziej skorumpowanego kraju w Europie.
          Jest o co walczyc, to byly czasy co?
          • california07 Re: jeszcze jedno 11.10.07, 05:33
            Piszesz o Zybertowiczu???
            • szerb podwojna moralnosc pana Michnika 11.10.07, 16:49
              california07 napisał:

              > Piszesz o Zybertowiczu???

              pozostawiam to do twojej _wolnej_ oceny i interpretacji,

              Mozesz napisac co myslisz, co ci sie wydaje, mozesz napisac ironicznie,
              kontrowersyjnie, w roli devils-advocat mi to nie przeszkadza, ja sie bede
              cieszyl, ze korzystasz w pelni z wolnosci wypowiedzi
              i nie uwazam za konieczne aby sad nadzorowal to co mowisz i piszesz i kneblowal
              z tego powodu ciebie czy kogokolwiek innego.
              Ja sobie tylko zachowam prawo do tej samej wolnosci wypowiedzi, odpowiedzi,
              polemiki, dyskusji jak ty i kazdy innny,
              cos czego Michnik odmawia swoim adwersarzom.


              Michnik, oprocz wielu inych wad i zalet, jest najwyrazniej czlowiekiem
              malostkowym i msciwym i stad sie bierze jego zadza aby to sad kneblowal jego
              przeciwnikow politycznych.
              Bo tak naprawde demokracja traci swoj urok dla Michnika w chwili kiedy jego
              ludzi nie sa przy wladzy i nie wygrywaja wyborow. Bo tak naprawde demokracja to
              dla Michnika to jeszcze jeden system, ktory udalo mu sie w duzej mierze
              skanalizowac i wykorzystac do kolonizacji Polski przez jego "transformerow z
              PRL", kielkujaca i fermentujaca demokracja w Polsce to system, ktory zostal
              jakby stworzony i przetworzony dla elit, to system gdzie korupcja gospodarcza,
              polityczna i moralna osiagnela szczyty o jakich nie marzyli Urban i Rakowski.
              Teraz nagle jest alternatywa i Michnik jest w panice.

              Nadyzywanie sadow do rozsztrzygania politycznych sporow to jedna z plag jaka
              opanowala Polske, to bron ludzi podlych i tchorzliwych.
              • milet_z_sedesu Re: Michnik pozwał Zybertowica za kłamstwo 11.10.07, 18:42
                co to ma wspólnego ze swoboda wypowiedzi. jak ktoś nazwie Twoja
                mamusię k...ą to nie dasz mu w gebe bo jest wolność wypowiedzi?
      • aquarius12 Re: Wielki Wazeliniarz nie chce wolnosci wypowied 11.10.07, 09:53
        szerb napisał:

        > Michnik uzywa policji, sadow aby zamknac sila tych
        > ktorzy odwazaja sie z nim polemizowac.
        >
        > Czyzby Michnik byl przekonany, ze wolnosc wypowiedzi jest
        gwarantowana tylko dl
        > a
        > elit z PRL-u?
        > Ze demokracja w Polsce powinna byc tylko "demokracja-elit"
        > Czyzby pan Adam juz nie potrafil wygrac w dyskusji, polemice bez
        pomocy sadu i
        > policji?
        >
        > Kolejny szczyt obludy i zaklamanie najwiekszego
        manipulatora "prawdy" III RP.


        Masz absolutną rację.
        • 1410_tenrok nie tak ostro dziewczynki, Zyberciak 11.10.07, 22:22
          to też produkt nieboszczki peerelii, nawet z innego brzegu (tego
          wrednego, na dodatek).
    • strzelec51 Zybertowicz - profesor 11.10.07, 01:19
      Patrzcie, profesor a jak bredzi. Kto i kiedy mu te profesure nadal?


      Przypadek Zybertowicza wydaje mi sie znamienny. W Polsce nie bardzo zwaza sie na
      slowa... kiedy sie je wypowiada. Chlapia ludzie brednie, bzdury, niestworzone
      rzeczy, na lewo i prawo, sadzac, ze zawsze im to ujdzie na sucho.

      Jezeli ktos komus zarzuca, ze ten robi albo mowi to i tamto niech zwaza na slowa
      i potrafi pozniej wykazac, ze tak rzeczywiscie bylo.

      Zybertowicz - jak czytam - na pismie(!) mial oswiadczyc: "Michnik wielokrotnie
      powtarzał: "ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam rację". Po czym na
      rozprawie niefrasobliwie oswiadcza, ze nie pamieta, nie wie, nie zna takiego
      konkretnego przypadku. I dodaje, "ale to nie oznacza, ze tego nie bylo". To o co
      mu w koncu chodzi?

      Idiota!

      Popieram Michnika - wolnosc slowa to zarazem i odpowiedzialnosc za to co sie
      mowi. Mniejsza, ze to w tym przypadku dosc trywialna rzecz - nie wolno klamac i
      nie wolno, jak to ujmuje Jaroslaw Kaczynski, popelniac naduzyc semantycznych. To
      oszustwo, za to sprawca niech placi grzywne i publicznie odszczekuje swoje brednie.
      • wiktoriaka Re: Zybertowicz - profesor 11.10.07, 06:41
        strzelec51 napisał:

        > Po czym na
        > rozprawie niefrasobliwie oswiadcza, ze nie pamieta, nie wie, nie zna takiego
        > konkretnego przypadku. I dodaje, "ale to nie oznacza, ze tego nie bylo". To o co
        > mu w koncu chodzi?

        Może bierze przykład z pana ministra Ziobro, który w czasie pamiętnego spektaklu
        z niszczarką mówił, że brak dowodów jest najlepszym dowodem.
        • strzelec51 Najwyrazniej 11.10.07, 21:03
          Chyba, ze to Ziobro z Zybertowicza. Najwyrazniej jeden wart drugiego.

          Swoja droga - ze tez w tej Polsce wsrod niektorych... proste fakty
          nie moga byc prostymi faktami. Co to za kondycja psychiczna, ze
          bedzie sie taki jeden z drugim wil, motal, krecil, kombinowal, i
          nawet na wprost najoczywistszych faktow w zywe oczy zaprzeczal:
          glupi taki jeden z drugim czy tez - kompulsywny klamca?
      • gentile1 Re: Zybertowicz - profesor 11.10.07, 20:37
        > Zybertowicz - jak czytam - na pismie(!) mial oswiadczyc: "Michnik
        wielokrotnie
        > powtarzał: "ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam
        rację". Po czym na
        > rozprawie niefrasobliwie oswiadcza, ze nie pamieta, nie wie, nie
        zna takiego
        > konkretnego przypadku. I dodaje, "ale to nie oznacza, ze tego nie
        bylo". To o c
        > o
        > mu w koncu chodzi?

        Pudło kolego strzelec, zmień optykę albo zsynchronizuj muszkę ze
        szczerbinką.
        Przykład pierwszy z brzegu, michnik po procesie oprawców z Wujka
        afiszował sie publicznie z tym ze siedział przed rodzinami
        pomordowanych. To miał być( w domyśle) jakiś argument za słusznościa
        jego poglądów, argument za przebaczeniem oprawcom, odstąpieniem
        od "odwetu". Rodziny zamordowanych wykpiły go.
        Jest jeszcze coś takiego jak sugestia przemycana podkorowo,
        tworzenie aury spiżowego kombatanta który siedział i to daje mu nimb
        świętosci, nietykalnosci. Nawet jeśli nie sformułował tak
        skonstruowanego zdania wprost to ewidentnie taki przekaz był
        wielokrotnie cedzony między wierszami.
        Reasumując, istota pozwu polega na tym że pozwany nigdy wprost nie
        powiedział ze woda jest mokra, wielokrotnie co prawda sugerował
        niejednoznacznie ze wchodzenie do wody moze skutkować przemoczeniem
        ubrania, jednak zdaniem sądu nie daje to podstaw do uznania obu tych
        przekazów za tożsame.
        • gentile1 Re: Zybertowicz - profesor 11.10.07, 20:39
          Oczywiście powód a nie pozwany :)
        • strzelec51 Kolego "gentile": Wy tu nie... 11.10.07, 20:57
          ...KONFABULUJCIE!

          Czasy czytania miedzy wierszami skonczyly sie juz dawno temu. Teraz
          czyta sie, i mowi, wprost!

          Zybertowicz powiedzial WPROST cos co, jak sie okazuje (sam
          Zybertowicz tego nie kwestionuje), wprost nie jest prawda, a nawet,
          wiecej powiem - JEST WPROST NIEPRAWDA.

          Wiec Ty tu - gentile nie zawracaj glowy jakimis "podkorowymi"
          sugestiami, przemycankami, filigranowymi a rownie bzdurnymi
          kompozycjami semantycznymi...

          Zybertowicz naklamal i teraz sie wije, ze to niby przeciez
          wiadomo... wicie rozumicie. Jak wasz ulubiony minister magister
          zwykl powiadac - to sa konfabulacje.
          • gentile1 Re: Kolego "gentile": Wy tu nie... 11.10.07, 21:14
            Widze ze nic a nic nie kapujecie kolego strzelec. Subtelności to nie
            wasza domena. Snajpera z was nie będzie. Ale do obsługi katiusz jak
            znalazł
            • 1410_tenrok Towarzyszu Dżentilov-adin 11.10.07, 22:11
              Cytowana przeze mnie artykulik niejakiego Zybertowicza, aktualnie
              doradcy od bezpieczenstwa, wczesniej oryginalnego pierwszej wody
              KOMUCHA dowodzi jednoznacznie, że pozwanie Michnika przeze onegoż Z.
              jest żałosnym kwikiem historii.
              Niejaki Z. jest ostatnim, który z racji swojej niezbytpozytywnej
              marksowskiej wiary niezłomnej miałby moralne prawo do sądzenia się
              z Michnikiem. A Michnik siedział wielokroć i ma prawo mówić, że jest
              módrzejszy od tych, którzy przez komunę nie byli posadzeni.
              Wy towarzyszu dżentilov-adin takich wot njułansov nie panimajete, da?
              • strzelec51 "dzentile" 11.10.07, 22:23
                Z gentile problem nie w tym, ze "njulansow nie panimaje". On odmawia
                przyjecia do wiadomosci prostych i oczywistych faktow. Opanowujac
                "sztuke czytania miedzy wierszami" najwyrazniej zatracil rozeznanie
                co biale a co czarne i co w samych wierszach. Szkoda czasu. Wedle
                niektorych Michnik to lobuz i oszust i basta.
    • gurru kneblowanie prof. Zybertowicza 11.10.07, 09:59
      za dużo wie i gada.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4491007.html
      • 1410_tenrok jego wysokość, król leszek któryś tam, trzyma 11.10.07, 22:20
        towarzysza Zyberciaka za tzw. dolne protruberancje mocno, oj mocno i
        ów towarzyszy zyberciak, pomny własnej haniebnej przeszłości, tańczy
        artykulikami jak misio na rozpalonej blasze, ponieważ jakby
        co........ to łaska kaczyńska krętymi ścieżkami chodzi, jakby co (o
        czym nie jeden (nie jedna) zdążylibyli się już przekonać!).
    • marian.kaluski Do strzelca i przegranego pod Grunwaldem 12.10.07, 00:58
      Do "strzelca51" i "1410_tenrok" pasuje porzekadło: "Jakiego mnie
      Boże łajdaka stworzyłeś takiego mnie masz".
      Sądy to OSTATNIE MIEJSCE na szukanie sprawiedliwości! One -
      niezależnie w jakim kraju! - mają tyle wspólnego ze sprawiedliwością
      co zło z dobrocią. To narzędzie w rękach diabła.
      I jeśli piekło naprawdę istnieje, to jest ono jedynie dla
      prawdziwych zbrodniarzy i dla większości polityków, prawników i...
      dziennikarzy III Rzeczpospolitej.

      Marian Kałuski, Australia
      • polonus3 Re: Do strzelca i przegranego pod Grunwaldem 12.10.07, 07:51
        Kto zgadnie jaka wspolna ceche maja Adam i Jarek?
      • 1410_tenrok Oj, Maniek, a co z twoim dyplomem? 12.10.07, 13:27
        Jakos nie mogę się go doczekać! Czy też chorujesz na chorobę
        filipinską, jak twój koles bez dyplomu.
        Antypodek broni komuchó. A wiec i z Ciebie wylazło szydełko.
        Dzirgaj, Maniek, dziargaj na zdrowie. Tylko nie zażeraj sie
        eukaliptusem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka