Dodaj do ulubionych

Żeby szkoła była szkołą

23.10.07, 13:12
nie ukrywam, że mam ogromne nadzieje z tą nową władzą. Prośba pierwsza, to
prośba o spokój, dość nerwów mamy w szkole, żeby jeszcze ciągłe pomysły władz
dostarczały wrażeń.
Prosba druga - jednak o podwyżki (tak, wiem, wiem...) Ale to, że aby zarobić
tyle, aby zaspokoić normalne potrzeby (nie tylko wikt i pierunek, ale też
muszę na bieżąco kupować prasę, książki i znać nową kulturę - a to kosztuje).
Teraz żeby tak było muszę pracować w 2 szkołach, robić prywatne lekcje. Wiem,
że przez to nie daje uczniom siebie tak bardzo jak oni by tego potrzebowali, a
ja chciała.
No i , jak najmniej biurokracji. Jak ktoś lubi wypełniać papierki to raczej
wybiera inny zawód. Wkurzające jest to strasznie (i niech nikt nie nazywa tego
przygotowywaniem się do lekcji, bo ta czynność to jeszcze coś zupełnie innego...)
PO-zdrawiam!
Obserwuj wątek
    • nuntaro Re: Żeby szkoła była szkołą 23.10.07, 20:29
      To wiemy już, że nauczyciele oczekują głównie jednego.

      A co za liberałowie odbierają dzieci rodzicom o rok wcześniej pedząc je do szkoły?
      Socliberałowie naturalnie ;P

      Fe.
      Czy możliwe jednak, ze tym razem plusów (dodatnich) bedzie wiecej?
    • noda Zerówka już dla pięciolatków 23.10.07, 23:21
      - to za wcześnie.

      "Planuje obniżenie wieku szkolnego (sześciolatki do szkoły,
      pięciolatki do zerówki), a to jest metoda na wyrównanie szans między
      dziećmi wiejskimi a miejskimi (zwłaszcza jeśli koszty obowiązkowej
      zerówki weźmie na siebie państwo)."

      A co ma wspólnego obniżenie wieku z wyrównywaniem szans (jeśli
      założymy powszechność) ?

      "...Czy oby na pewno oko i dłoń, a także kręgosłup i mózg
      sześciolatka są przystosowane do kilkugodzinnego siedzenia w ławce i
      patrzenia w podręczniki i zeszyty? ..."
      Polecam:
      www.edziecko.pl/starsze_dziecko/1,79351,4449059.html
    • danuta49 Wittbrodtowi,Handkemu,Dzierzgowsk iej dziękujemy!! 23.10.07, 23:24
      Starczy jednej kretyńskiej "reformy"!!!!!!
    • stanley_fish Żeby szkoła była szkołą 26.10.07, 14:27
      Szkolnictwo wyższe i średnie styka się z sobą tylko w bardzo wąskim paśmie. Nie
      ma potrzeby łączenia ministerstw.
      Zachowanie egzaminów na uczelnie wyższe rozwiązywałoby wiele problemów.
    • ulado Żeby szkoła była szkołą 27.10.07, 22:07
      Najwięcej zła w szkole wyrządzają nieprzemyślane reformy, za którymi nie idą
      pieniądze. Do tej pory moje gimnazjum nie ma sali gimnastycznej, dostatecznej
      ilości pracowni, nawet przyzwoitego pokoju nauczycielskiego czy pomieszczenia do
      rozmowy z rodzicem. To dezorganizuje pracę. Pożera energię potrzebną zupełnie
      gdzie indziej.

      A co do programów, to nauczyciele sobie poradzą. Wystarczy stworzyć dokument, w
      którym wyraźnie sformułowanoby wymagania wobec absolwenta danego etapu
      edukacyjnego.

      Edukacja to nie polityka. Zostawcie ją fachowcom. Biedna będzie młodzież, jeżeli
      o nauczaniu więcej będzie miał do powiedzenia jakiś dziennikarzyna, rodzic z
      traumatyczną przeszłością szkolną czy poseł, który przypadkiem został ministrem
      edukacji.

    • piotrek410 Religia WON ze szkoly 27.10.07, 23:24
      Szkola nie moze byc miejscem ani religijnej ani politycznej
      indokrynacji.
    • bratunia Żeby szkoła była szkołą 27.10.07, 23:55
      O tak - biurokracji jak najmniej!
      A moja "prywatna" wizja reformy ?
      LO - moze powinna byc czwarta klasa, w ktorej jak w Wiekiej
      Brytanii, uczniowie przygotowywaliby sie tylko do matury z wybranych
      przez siebie przedmiotow???
      Wysylanie dzieci zbyt wczesnie do szkoly nie wydaje sie byc dobrym
      pomyslem. U nas szkola jest za bardzo "szkolna" - male dzieci z
      trudem wytrzymuja siedzenie przez 45 minut - musialyby nastapic
      zmiany w systemie uczenia takiej I klasy 6-latkow - wiecej zabawy,
      duzo ruchu. Nie mowiac o ciezkich teczkach, jak juz ktos wspomnial
      wczesniej.

      Mundurki - hmmm... sa plusy i minusy, ale pewnie warto byloby cos
      zrobic z dyscyplina (szczegolnie w gimnazjum) i frekwencja - tu
      przydalyby sie zarzadzenia systemowe odgorne, a nie tylko
      rozwiazania kazdej szkoly inaczej w statucie. W niektorych krajach,
      np w Grecji rozwiazuje sie to tak, ze jest limit opuszczonych godzin
      - ok 120 rocznie, w tym polowa tylko moze nieusprawiedliwiona i jak
      ktos ten limit przekroczy uznaje sie, ze nie jest w stanie nadrobic
      material, wiec automatycznie zostawia sie te osobe na nastepny rok
      (a by usprawiedliwic tez sa procedury, jak rodzic sie spozni nawet o
      jeden dzien, juz nie sa przyjmowane - usprawiedliwiac trzeba
      osobiscie w szkole). I w Grecji praktycznie nie ma wagarow, czy
      "lewych" usprawiedliwien - kazdy skrzetnie liczy swoje godziny i
      dopiero pod koniec roku ewentualnie wykorzystuje "swoja pule". Ale u
      nas to pod koniec roku juz i tak polowa uczniow nie chodzi do
      szkoly...
      Bo juz oceny z zachowania sa - co za glupota te oceny z zachowania!

      Jesli o mnie chodzi, to z calej tej reformy najbardziej podobal mi
      sie pomysl oceniania matury w procentach. Poszlabym dalej -
      wszystkie wyniki podawac w procentach - unikalby czlowiek wtedy
      problemu takiej np oceny dopuszczajacej, ktora dostaja i ci, ktorzy
      sa slabi, ale pracuja, jak i ci, ktorzy maja naciagnieta ocene ( i
      jak jest skala powiedzmy 50 - 60% na dopuszczajaca, to tez byloby
      widac roznice, a tak to jest tylko ta sama ocena.
      A na maturze proponowalabym rezygnacje z dwoch poziomow, bo teraz
      niech kto powie - kto lepiej zdal mature - ten kto uzyskal 80% z
      podstawowej, czy 60% z rozszerzonej? Kto jest lepszy?
      A zeby do zdania matury na poziomie podstawowym wystarczalo tylko
      30%, to smieszne! Z niektorych przedmiotow ta matura na poziomie
      podstawowym jest smiesznie latwa - powinno byc jakies 50% do zdania,
      a 30% z rozszerzonej.
      Ale, coz to moje osobiste zdanie i pewnie wszyscy maja dosc zmian.
      Ale jak maja byc, to oby byly tylko na klepsze!
      Czego i nauczycielom i nowemu MEN zycze!


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka