euterpe27
23.10.07, 13:12
nie ukrywam, że mam ogromne nadzieje z tą nową władzą. Prośba pierwsza, to
prośba o spokój, dość nerwów mamy w szkole, żeby jeszcze ciągłe pomysły władz
dostarczały wrażeń.
Prosba druga - jednak o podwyżki (tak, wiem, wiem...) Ale to, że aby zarobić
tyle, aby zaspokoić normalne potrzeby (nie tylko wikt i pierunek, ale też
muszę na bieżąco kupować prasę, książki i znać nową kulturę - a to kosztuje).
Teraz żeby tak było muszę pracować w 2 szkołach, robić prywatne lekcje. Wiem,
że przez to nie daje uczniom siebie tak bardzo jak oni by tego potrzebowali, a
ja chciała.
No i , jak najmniej biurokracji. Jak ktoś lubi wypełniać papierki to raczej
wybiera inny zawód. Wkurzające jest to strasznie (i niech nikt nie nazywa tego
przygotowywaniem się do lekcji, bo ta czynność to jeszcze coś zupełnie innego...)
PO-zdrawiam!