alpepe 11.11.07, 18:49 ludzie dzieciom zgotowali ten los. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sekwana2005 Kupujemy krew 12.11.07, 03:12 Cwile przed otwarciem tego tekstu pisałem znajomej, iż nie ma prostego nastepstwa formacji spolecznych, typu niewolnictwo, feudalizm, kapitalizm.... Pewne ich cechy moga koegzystować. W Pakistanie i w Polsce. Ona pytała, jak w XXI wieku służaca prezesa spółki giełdowej może się cieszyć, że nie tylko pensje dostała, ale i "ludzki pan" dorzucił jakiś ciuch jego żonie już niepotrzebny. Ile w Polsce XXI wieku dzieciaków utrzymuje rodziny - za pracę, seks, złodziejstwo. Mama i tata wolą nie znać szczegółów... Albo chłopak, dziewczyna uważają iż na I-Poda można zarobić d..ą. Kiedyś poznałem 14 letnia dziewczynę ze wsi - zgwałconą i zapłodnioną przez miejscowego ciecia. Poznałem rechot pana prokuratora i pani sędzi w stylu "sama mu dała". W podobnym stylu zachowanie prezesa firmy ciecia ztrudniającego. Feudalizm? Niewolnictwo? Jakieś 50 km od Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kolejar Re: Kupujemy krew 12.11.07, 03:43 sekwana2005 napisał: Poznałem rechot pana prokuratora i pani sędzi w stylu "sama mu dała" To jest rechot Leppera - "Prostytutkę zgwałcił?, he,he,he..." Nie mam siły tego komentować. Tylko dorzucę coś z mojego świata. Mój kolega wspólnie z żoną wychowują 10-letnią dziewczynkę. Oczywiście, że dziewczynka chodzi do szkoły. I tam właśnie zrodził się problem - MUNDURKI! Wiadomo, nie wszystkich rodziców stać na "elegancki" mundurek, więc Szkoła musiała wymyślić coś kompromisowego. Zakupiono całkiem eleganckie mundurki dostępne dla wszystkich - po 70 PLN. Tylko... dzieci zadziwiły wszystkich! Nie chciały tych szmat, bo na metkach było "made in Bangla Desh". W zaprzyjaźnionej szkole to samo - bojkot, bo mundurki "made in China". To oczywiście prosty efekt propagandy różnych telewizji kablowych - jak Planete, Discovery itd. oraz różnej prasy - które nagminnie oglądają dzieciaki w mojej dziurze. Po prostu NIE dla niewolniczej pracy dzieci! Jak rozwiązać problem? Jak Państwo zarządza mundurki, to niech je, do cholery!, zafunduje! Niech MEN zamówi u łódzkich, czy innych bezrobotnych włókniarek i szwaczek, a nie promuje wyzysku dzieci! Mundurki będą pewnie droższe, wydatki z budżetu większe, ale RP w swoim prawie czystsza. Zapłaci przysłowiowy już Podatnik. I niech płaci, wszak przepisy (choćby najdurniejsze) pochodzą od władzy wybranej w demokratycznych wyborach. Niech Wyborcy-Podatnicy nie udają durniów, tylko ponoszą konsekwencje. O nic więcej nie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
daga_1 Re: To gdzie Ty Kolejar mieszkasz,ze w Twojej 13.11.07, 10:39 miejscowosci kupili mundurki z bazaru. Bo u nas to zamawiali u porządnego producenta i tez kosztowały 70zł. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur W sprawie mundurków: 13.11.07, 11:26 Słuchajcie, a może by tak pozwać Romana Giertycha o zwrot pieniędzy wydanych na mundurki? Ile to go będzie kosztować? Policzmy z grubsza: 3 mln dzieci x 100 zł = jakieś 300 mln zł, nowych rzecz jasna. Romcio będzie musiał znowu objąć radę nadzorczą w jakimś banku... Odpowiedz Link Zgłoś
lobotomy88 Re: Kupujemy krew 13.11.07, 13:12 niestety, a może na szczęście, nie ma bezrobotnych łódzkich szwaczek czy włókniarek. w branży produkcji odzieżowej występuje, i co gorsza postępuje, ogromny niedobór siły roboczej. zresztą nie ma się co dziwić, nikt nie będzie robił przy maszynie do szycia, za pieniądze, które byłyby w stanie konkurować z dalekim wschodem (chyba że chcecie kupować odzież o wiele drożej niż teraz). Odpowiedz Link Zgłoś
kiviwa Kupujemy pot i krew 12.11.07, 10:14 Okropność i bezsilność...no bo jak z tym walczyć...? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Być świadomym konsumentem. 12.11.07, 21:14 Zakupy to akt odpowiedzialności. To tutaj (w dużym stopniu) decyduje się przyszły kształt świata. Interesujmy się organizacjami konsumenckimi, a zwłaszcza ruchami na rzecz etyki w konsumpcji. Sprawa nie jest beznadziejna! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur A lewactwo pieprzy, że Chiny czy Indie 13.11.07, 11:28 zdetronizują politycznie a nawet militarnie USA. Takie to potęgi. Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash Bo pewnie 13.11.07, 12:14 w XIX wieku Stany i np. Wielka Brytania nie korzystały w gospodarce z podobnych praktyk Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: A lewactwo pieprzy, że Chiny czy Indie 13.11.07, 15:03 USA tez bylo budowane niewolnicza praca dzieci, niemale az do wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
lungompa Re: A lewactwo pieprzy, że Chiny czy Indie 14.11.07, 16:11 titta - ale to BYLO prawie STO lat temu ! Czy dzisiejsze niewolinictwo w Saudi Arabia czy w Afryce bedziesz usprawiedliwiac niewolnictwem Murzynow 140 lat temu w USA ??? Tragedia to to, ze takie horrory dzieja sie DZISIAJ obok nas w XXI wieku ! Odpowiedz Link Zgłoś
an1005 Re: Kupujemy pot i krew 14.11.07, 00:16 > Tak długo, dopóki będzie pozwolenie na sprowadzanie takich > produktów do Europy, nie będzie dla nich alternatywy. BLAD w zalozeniu. Tak dlugo poki najwyzszym bozkiem bedzie ZYSK nic sie nie zmieni. Nie dywany to pilki, nie pilki to kawa, nie dzieci to nastolatki, nie one to inni 'niewolnicy' umozliwiajacy zbijanie kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Pomyśl i kupuj 13.11.07, 09:18 Trudno w Polsce przestawić się na produkty nie testowane na zwierzętach, w niektórych branżach jeszcze trudniej znaleźć marki, które zostały wyprodukowane bez łamania praw człowieka - są spisy takich marek i planujmy zakupy z ich uwzględnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Tak juz jest na świecie, że są biedni i bogaci 13.11.07, 09:30 a biednych jest więcej. Tak było, jest i będzie. Pozostaje nam tylko dziękować Bogu (losowi), że zyjemy w Polsce (Europie) i nie obrażać się na rzeczywistość, której i tak się nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Tak juz jest na świecie, że są biedni i bogac 13.11.07, 11:30 Od baaaaaaaaaaaaardzo dawna kraje UE (wcześniej EWG) stosowały preferencyjną, zerową stawkę celną na towary z Chin. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Tak juz jest na świecie, że są biedni i bogac 13.11.07, 15:10 Co do tego "nie zmieni" to sie mylisz. W podobnej sytuacji Anglia (pod koniec XIXw) i USA (poczatek XXw po seri protestow wprowadzily regulacje zakazujace niewolniczej pracy dzieci. Mozna zaradzic, bo tu nie chodzi o biede tylko o mentalnosc. Tych dla ktorych pracuja stac na wynagrodzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly_siewca_pesymizmu Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 09:33 Może się mylę, ale nie ma prostych rozwiązań. Jeśli przestaniemy kupować te produkty i bojkot okazałby się skuteczny, to te dzieciaki po prostu stracą pracę i źródło utrzymania. Nie widzę sposobu na powstrzymanie tego procederu bez długotrwałego procesu reform. Te społeczeństwa najpierw muszą się wzbogacić żeby stać je było na "luksus" niepracowania. Zastanawiałbym się raczej nad innym aspektem. Czemu musimy mieć tak tanie towary? Po co nam tysiące, często nic niewartych produktów w super niskich cenach? To właśnie ta pogoń za najtańszym sprawia, że część globu wkrótce zamieni się pustynię. Kupujemy przedmiot za 2-5zł który zaraz potem ląduje w śmietniku, albo gdzieś się kurzy zapomniany. Nie ma co dalej udawać, eksploatujemy biedne kraje i dobrze nam z tym. Bez biedy, bez wojen i niesprawiedliwości nie będziemy mieli kolorowych supermarketów, promocji, obniżek i całej tej karuzeli. Wszystko co mamy zawdzięczamy niewolniczej pracy dorosłych i dzieci, rabunkowi surowców, niszczeniu planety... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem0 Mocne slowa... 13.11.07, 17:24 - mam nadzieje, ze nie w 100% prawdziwe. Prawda jest, ze te kraje musza sie wzbogacic, zeby ich bylo stac na uchwalenie prawa zabraniajacego pracy dzieciom. Pytanie, czy poprzez tego typu handel rzeczywiscie sie wzbogacaja? Czy raczej jest to klasyczny wyzysk, w ktorym cala kase zwija mala garstka przedsiebiorcow, a bieda piszczy nadal? (Sa na ten temat jakies sensowne dane, analizy?) ---------------- "W starciu silnego ze slabym, postawa neutralna jest braniem strony silniejszego" Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 09:41 Jest to straszne i pewnie, że lepiej by było, gdyby te dzieci zamiast pracować uczyły się i miały normalne dzieciństwo. Ale mam wątpliwości czy akcje typu nie kupujemy produktów z bangladeszu nie usypiaja tylko naszego sumienia i nie przyczyniaja się do jeszcze większych nieszczęść. Często w tych krajach dochód dziecka to jedyne pieniądze jakie ma rodzina. Jeśli dzieciak nie bedzie pracował to będzie głodował a wraz z nim jego bracia i siostry. W realiach jego kraju szkoła nic mu nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
snorri696 Kupujemy pot i krew | spojrz na to z innej strony 13.11.07, 09:45 Może by tak przyjrzeć się temu problemowi ze strony rodziny, która na utrzymanie ma kilka, kilkanaście złotych dziennie. Dzieci pracowały, pracują i pracować będą i nie jest to żadna nowość. Można zakazać im pracy, tyle tylko, że w takim wypadku MUSIMY dać zarobić ich rodzicom. W przeciwnym wypadku, rodziny te będą skazane na śmierć. Inna sprawa to problem z potencjalnym terroryzmem. Dzieciaki mogą zostać "przejęte" przez różne organizacje, a rodzice chętnie pozbędą się ciężaru związanego z dzieckiem. Dlatego też, moim zdaniem, nie powinno walczyć się z pracą dzieci, ale o lepsze warunki tej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Kupujemy pot i krew | spojrz na to z innej st 13.11.07, 11:32 Albo połączyć pracę z edukacją, zawodową przynajmniej. Dla dzieci ale dla dorosłych także. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Kupujemy pot i krew | spojrz na to z innej st 13.11.07, 16:58 > Może by tak przyjrzeć się temu problemowi ze strony rodziny, która na utrzymani > e > ma kilka, kilkanaście złotych dziennie. Dzieci pracowały, pracują i pracować > będą i nie jest to żadna nowość. Można zakazać im pracy, tyle tylko, że w takim > wypadku MUSIMY dać zarobić ich rodzicom. Acha. Czyli lepszy jest taki układ, że jak trzeba wziąć kredyt, no to robimy nowego dzieciaka, bo pozostałych 7 już sprzedane? A jak się urodzą bliźnięta, to dopiero można sobie zarobić! Tak długo, dopóki dzieci będą towarem, rodzice będą je produkować masowo i bez zastanowienia. Nie będą się troszczyć o to, czym te dzieci wyżywić Odpowiedz Link Zgłoś
snorri696 Re: Kupujemy pot i krew | spojrz na to z innej st 14.11.07, 01:09 Od końca. > Zakaz handlu dziećmi doprowadzi do *przejściowego* pogorszenia się sytuacji > ekonomicznej rodzin. Do momentu, aż te rodziny zdadzą sobie sprawę, że > spłodzenie kolejnego dzieciaka to kolejne wydatki i obowiązki, a nie Odpowiedz Link Zgłoś
przypadek Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 11:32 Proste rozwiązanie - otworzyć granice i: 1. Pozwolić Pakistańczykom, Afrykańczykom i innym nacjom osiedlać się i pracować w Europie. 2. Umożliwić im korzystanie z europejskich systemów edukacji i opieki zdrowotnej i społecznej. 3. Umożliwić obrót towarów rolnych z Afryką (pozbawiając pracy polskich i francuskich rolników). Kto chętny? Nie widzę? Odpowiedz Link Zgłoś
droper Czlowiek, to NIE brzmi dumnie... 13.11.07, 12:22 Straszne! Stworzylismy wynaturzona "cywilizacje". Odpowiedz Link Zgłoś
mieetek Reebok Award! Może Mafia dywanowa award 13.11.07, 13:05 Na to samo wychodzi. Co za obłuda. Przecież to jest to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar Nasze pieniadze kupuja im chleb 13.11.07, 13:11 Placimy za to, zeby nie umieraly z glodu. A juz jesli rodzice oddaja dziecko w niewole to niewazne jak bardzo bedziemy sie temu sprzeciwiac, nic na to nie poradzimy. Na zachodzie dzieci tez pracuja, sprzedaja warzywa na placu, roznosza gazety, zbieraja butelki czy makulature, zebraja. Odpowiedz Link Zgłoś
an1005 Re: Nasze pieniadze kupuja im chleb 14.11.07, 00:23 > Na zachodzie dzieci tez pracuja, sprzedaja warzywa na placu, roznosza gazety, > zbieraja butelki czy makulature, zebraja. Noooooo, gratuluje porownania, lub uwiedu mozgowego bo chyba trzeba miec zero wyobrazni by to tak lekko porownac Odpowiedz Link Zgłoś
mimbla11 Kupujemy pot i krew 13.11.07, 13:25 Faktem jest, że sytuacja jest bardzo skomplikowana - bo z jednej strony, kupując produkty z Dalekiego Wschodu, przyczyniamy się do utrzymania i nawet zwiekszania wyzysku ludzi (nie tylko dzieci przecież), a z drugiej - jesli zupełnie przestaniemy te produkty kupować, to możemy ich pozbawić jedynego źródła utrzymania. Ale nie wydaje mi się, żeby to było dostatecznym powodem, żeby zupełnie opuścić ręce i uznać, że tak już musi być. Zachodnie koncerny produkujące w Pakistanie czy innych biednych krajach nie inwestują tam po to, żeby dac ludziom pracę, tylko po to, żeby dobrze zarobić. Klienci europejscy, kupując dywany czy ubrania, też myślą głównie o własnych korzyściach, a nie o tym, że dają pracę biednym dzieciom. Dlatego usprawiedliwianie się argumentem, że zapewniamy komuś utrzymanie jest po prostu śmieszne. Nie znam jedynego dobrego rozwiązania i byc może go nie ma. Ale na pewno powinnismy sie zastanawiać nad tym, co kupujemy, gdzie, przez kogo i z czego zostało to wyprodukowane. Nie twierdzę, że trzeba zrezygnować zupełnie z zakupu chińskich ubrań, bo to by byo bardzo trudne, choćby z finansowego punktu widzenia (w końcu wiele rodzin w Polsce też klepie biedę), ale musimy zacząć zdawać sobie sprawę z tego, że od nas też coś zależy i że czasami po prostu nie potrzebujemy kolejnego ciuchu, dywanu sprowadzonego z Pakistanu albo setnej zabawki dla naszego dziecka, która i tak szybko zostanie rzucona w kąt. A poza tym czasem może byłoby dobrze wesprzeć polskich producentów... Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar A ja szczerze piszac mam gdzies 13.11.07, 13:31 problemy innych panstw. Nie musze sie usprawiedliwiac dlaczego kupuje dane produkty. Problemy gospodarcze Pakistanu czy Republiki Kongo malo mnie obchodza. Jesli tamte panstwa zezwalaja na niewolnictwo to ich problem. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: A ja szczerze piszac mam gdzies 13.11.07, 15:25 Skoro masz gdzieś, to po co czytać artykuł i wypowiadać się na forum. Z punktu widzenia kogoś kto ma to gdzieś jest to kompletnie bez sensu. Chyba, że szuka się wytłumaczenia przed własnym sumieniem, choćby najprymitywniejszego. > Jesli tamte panstwa zezwalaja na niewolnictwo to ich problem. Masz na myśli, że to problem tych państw, czy może niewolników? Odpowiedz Link Zgłoś
socjalliberal Dehumanizacja to jego odruch obronny 13.11.07, 15:29 Nie był w stanie znieść myśli o niewolnictwie dzieci, więc wymazał z głowy obrazek umierającego dziecka, a wstawił sobie flagę Pakistanu. Wygodne, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar Re: Dehumanizacja to jego odruch obronny 13.11.07, 15:38 O, mamy psychologa z koziej wolki. Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar Mam inna teorie. 13.11.07, 15:52 Jestem Hindusem, ktory sam zatrudnia dzieci i lubbuje na forum za tym, zeby olac sprawe i kupowac towary z mojej fabryki. Mniej pokretna teoria od twojej. Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar Re: A ja szczerze piszac mam gdzies 13.11.07, 15:38 > Masz na myśli, że to problem tych państw, czy może niewolników? Obu. Spoleczenstwo akceptuje taka sytuacje - problem spoleczenstwa, panstwo bedzie mialo problem w momencie, w ktorym przesadzi i spoleczenstwo sie zbuntuje. Rzedzacy ryzykuja ze kiedys rozniosa ich na maczetach. Mnie malo obchodzi ze ktos tam gdzies tam kogos wyzyskuje i na cos tam zezwala. Obchodzi mnie natomiast kazde dzialanie, ktore moze uderzyc mnie po kieszeni. Jesli ja nie kupie danego produktu to kupi go ktos inny. Moze sobie EU wprowadzac embarga (czego nie uczyni), dzieci i tak beda pracowac, dopoki doputy rzady w tamtych panstwach nie wprowadza odpowiednich reform. A skoro ani tamtejszym rzadom ani obywatelom za bardzo na tym nie zalezy to nalezy korzystac z sytuacji, bo inaczej ktos inny skorzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem0 Stajesz po stronie silniejszego 13.11.07, 18:42 Rozumowanie, ze spoleczenstwo sie zbuntuje i obali rzad, jesli przestanie akceptowac wyzysk dzieci, byloby prawdziwe, gdyby nie zalozenie, ze jest w stanie w ogole to zrobic. To nie jest tak, ze rzad robi swoje i wyczekuje, az narod sie zbuntuje. Wyglada na to, ze rzady tych panstw uzywaja caly czas sily, zeby do takiego buntu nie doprowadzic, np. zamykajac usta tym, ktorzy o tym chca mowic, przesladujac i niszczac w zarodku wszekla opozycje. Uzywaja duzej sily i robia to brutalnie. Jest to walka Goliata z Dawidem. Ty, wybierajac neutralnosc, akceptujesz stan rzeczy, czyli (nieswiadomie) stajesz po stronie silniejszego. Tak jest w kazdym przypadku przemocy i wyzysku. Neutralnej postawy nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
mimbla11 Kupujemy pot i krew 13.11.07, 13:31 I jeszcze jedno - bycie świadomym konsumentem jest dobre przede wszystkim dla nas. Nie pozwalajmy tak wciskać sobie wszystkiego, co reklamują, poszukajmy informacji o działalności światowych koncernów (o której media nie mwią z obawy przed utrata reklamodawców) - niech przestaną traktować nas jak gromadę głupków, których można ugłaskać reklamą z ładnymi niedźwiadkami albo wyginającą się panią i którzy w zamian za to nie będą zadawać niewygodnych pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
maria.nna IQBAL 13.11.07, 14:28 Warto, naprawdę warto przeczytać tę książkę, bo jest wstrząsająca daleko więcej niż artykuł i niż wszelkie suche fakty i liczby. Pokazuje na przykładzie jednej z ofiar niewolnictwa XXI wieku jak te dzieci cierpią, jak wielka jest skala ich nieszczęścia i ich ubóstwa. A patrząc w te czarne, smutne oczy Iqbala na zdjęciu książki możemy wyczytać w nich ciężar przeżytych doświadczeń. Płakałam czytając i wiem, że bardzo chciałabym jakoś pomóc tym dzieciom i pamiętać o Iqbalu... Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 15:06 Problemem nie jest praca dzieci, bo bez niej by nie przezyly. Problemem jest NIEWOLNICZA praca - pod przymusem, bez wynagrodzenia, w uragajacych godnosci i zagrazajacych zdrowiu warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
socjalliberal Tiananmen 13.11.07, 15:27 en.wikipedia.org/wiki/Image:Google-censorship.png A Gazeta.pl w ramach tej "konsumenckiej świadomości" w najlepsze korzysta w swych wyszukiwarkach z Googla, to samo z zarabianiem na boksach reklamowych Googla. Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar Re: Tiananmen 13.11.07, 15:51 A ty uzywasz komputera skladaneko malutkimi raczkami azjatyckich dzieci. Dajmy sobie spokoj z takimi duperelami. Odpowiedz Link Zgłoś
masza12 Kupujemy pot i krew 13.11.07, 16:33 nie porownujmy azjatyckich dzieci do europejskich ani tym bardziej ich rodzicow. to jest inna kultura i mentalnosc one sa do tego "przyuczane" odkad potrafia chodzic. i to jest tam standard. dzikie kraje w ktorych nie ma miejsca na uczucia i "normalne" dziecinstwo. wiem bo bylam i widzialam. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem0 Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 19:00 > wiem bo bylam i widzialam. Napisz cos wiecej. Interesuje mnie to! Odpowiedz Link Zgłoś
socjalliberal Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 21:45 W "cywilozwanej" Europie 70 lat temu odchodziły rzeczy o których by się największym "bestiom" z Azji nie śniło. Znaczy, że w sumie nic złego się wtedy nie działo? Bo "taka mentalność"? Rozgrzeszona, idź grzeszyć w pokoju. Ehhh. Odpowiedz Link Zgłoś
vox.populi.vox.dei Kupujemy pot i krew 13.11.07, 17:25 A ja mam wlasnie taki śliczny dywan z Azji u siebie w salonie i powiem Państwu że na pewno ręcę dorosłego człowieka nie utkałyby tak delikatnego i przepięknego wzoru. Po prostu trzeba pogodzić się z tym że tak było, jest i zawsze będzie że gdzieś ktoś musi pracować by w innym zakątku świata ktoś inny mógł cieszyć się elegancją i wyrafinowaną estetyką. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maria.nna Kupujemy pot i krew 14.11.07, 12:19 czytając te wszystkie komentarze, ogarnia mnie pustka i żal, że jesteśmy społeczeństwem, gdzie nie ma miejsca na wrażliwość bodaj, nie mówiąc już o współczuciu czy chęci pomocy tym biedniejszym, słabszym, uciśnionym...choćby byli na końcu świata. Liczy się tylko własne bezpieczeństwo, ciepłe kapcie i ...śliczny dywan w salonie... Odpowiedz Link Zgłoś