Dodaj do ulubionych

Kupujemy pot i krew

11.11.07, 18:49
ludzie dzieciom zgotowali ten los.
Obserwuj wątek
    • sekwana2005 Kupujemy krew 12.11.07, 03:12
      Cwile przed otwarciem tego tekstu pisałem znajomej, iż nie ma
      prostego nastepstwa formacji spolecznych, typu niewolnictwo,
      feudalizm, kapitalizm....
      Pewne ich cechy moga koegzystować. W Pakistanie i w Polsce.
      Ona pytała, jak w XXI wieku służaca prezesa spółki giełdowej może
      się cieszyć, że nie tylko pensje dostała, ale i "ludzki pan"
      dorzucił jakiś ciuch jego żonie już niepotrzebny.
      Ile w Polsce XXI wieku dzieciaków utrzymuje rodziny - za pracę,
      seks, złodziejstwo. Mama i tata wolą nie znać szczegółów...
      Albo chłopak, dziewczyna uważają iż na I-Poda można zarobić d..ą.
      Kiedyś poznałem 14 letnia dziewczynę ze wsi - zgwałconą i
      zapłodnioną przez miejscowego ciecia. Poznałem rechot pana
      prokuratora i pani sędzi w stylu "sama mu dała". W podobnym stylu
      zachowanie prezesa firmy ciecia ztrudniającego. Feudalizm?
      Niewolnictwo? Jakieś 50 km od Warszawy.
      • kolejar Re: Kupujemy krew 12.11.07, 03:43
        sekwana2005 napisał:
        Poznałem rechot pana prokuratora i pani sędzi w stylu "sama mu dała"

        To jest rechot Leppera - "Prostytutkę zgwałcił?, he,he,he..."
        Nie mam siły tego komentować. Tylko dorzucę coś z mojego świata.
        Mój kolega wspólnie z żoną wychowują 10-letnią dziewczynkę. Oczywiście, że
        dziewczynka chodzi do szkoły. I tam właśnie zrodził się problem - MUNDURKI!
        Wiadomo, nie wszystkich rodziców stać na "elegancki" mundurek, więc Szkoła
        musiała wymyślić coś kompromisowego. Zakupiono całkiem eleganckie mundurki
        dostępne dla wszystkich - po 70 PLN. Tylko... dzieci zadziwiły wszystkich! Nie
        chciały tych szmat, bo na metkach było "made in Bangla Desh". W zaprzyjaźnionej
        szkole to samo - bojkot, bo mundurki "made in China". To oczywiście prosty efekt
        propagandy różnych telewizji kablowych - jak Planete, Discovery itd. oraz różnej
        prasy - które nagminnie oglądają dzieciaki w mojej dziurze. Po prostu NIE dla
        niewolniczej pracy dzieci!
        Jak rozwiązać problem? Jak Państwo zarządza mundurki, to niech je, do cholery!,
        zafunduje! Niech MEN zamówi u łódzkich, czy innych bezrobotnych włókniarek i
        szwaczek, a nie promuje wyzysku dzieci! Mundurki będą pewnie droższe, wydatki z
        budżetu większe, ale RP w swoim prawie czystsza. Zapłaci przysłowiowy już
        Podatnik. I niech płaci, wszak przepisy (choćby najdurniejsze) pochodzą od
        władzy wybranej w demokratycznych wyborach. Niech Wyborcy-Podatnicy nie udają
        durniów, tylko ponoszą konsekwencje. O nic więcej nie chodzi.
        • daga_1 Re: To gdzie Ty Kolejar mieszkasz,ze w Twojej 13.11.07, 10:39
          miejscowosci kupili mundurki z bazaru. Bo u nas to zamawiali u porządnego
          producenta i tez kosztowały 70zł.
        • zigzaur W sprawie mundurków: 13.11.07, 11:26
          Słuchajcie, a może by tak pozwać Romana Giertycha o zwrot pieniędzy
          wydanych na mundurki?

          Ile to go będzie kosztować? Policzmy z grubsza: 3 mln dzieci x 100
          zł = jakieś 300 mln zł, nowych rzecz jasna.

          Romcio będzie musiał znowu objąć radę nadzorczą w jakimś banku...
        • lobotomy88 Re: Kupujemy krew 13.11.07, 13:12
          niestety, a może na szczęście, nie ma bezrobotnych łódzkich szwaczek czy
          włókniarek. w branży produkcji odzieżowej występuje, i co gorsza postępuje,
          ogromny niedobór siły roboczej. zresztą nie ma się co dziwić, nikt nie będzie
          robił przy maszynie do szycia, za pieniądze, które byłyby w stanie konkurować z
          dalekim wschodem (chyba że chcecie kupować odzież o wiele drożej niż teraz).
    • kiviwa Kupujemy pot i krew 12.11.07, 10:14
      Okropność i bezsilność...no bo jak z tym walczyć...?
      • nick3 Być świadomym konsumentem. 12.11.07, 21:14

        Zakupy to akt odpowiedzialności. To tutaj (w dużym stopniu) decyduje
        się przyszły kształt świata.

        Interesujmy się organizacjami konsumenckimi, a zwłaszcza ruchami na
        rzecz etyki w konsumpcji.

        Sprawa nie jest beznadziejna!
      • zigzaur A lewactwo pieprzy, że Chiny czy Indie 13.11.07, 11:28
        zdetronizują politycznie a nawet militarnie USA. Takie to potęgi.
        • mwookash Bo pewnie 13.11.07, 12:14
          w XIX wieku Stany i np. Wielka Brytania nie korzystały w gospodarce
          z podobnych praktyk
          • ppo Re: Bo pewnie 13.11.07, 14:49
            Korzystały. Poczytaj Dickensa.
        • titta Re: A lewactwo pieprzy, że Chiny czy Indie 13.11.07, 15:03
          USA tez bylo budowane niewolnicza praca dzieci, niemale az do wojny.
          • lungompa Re: A lewactwo pieprzy, że Chiny czy Indie 14.11.07, 16:11
            titta - ale to BYLO prawie STO lat temu !
            Czy dzisiejsze niewolinictwo w Saudi Arabia czy w Afryce bedziesz
            usprawiedliwiac niewolnictwem Murzynow 140 lat temu w USA ???
            Tragedia to to, ze takie horrory dzieja sie DZISIAJ obok nas w XXI
            wieku !
    • nessie-jp Kupujemy pot i krew 13.11.07, 01:40
      Dlaczego
      • an1005 Re: Kupujemy pot i krew 14.11.07, 00:16
        > Tak długo, dopóki będzie pozwolenie na sprowadzanie takich
        > produktów do Europy, nie będzie dla nich alternatywy.
        BLAD w zalozeniu. Tak dlugo poki najwyzszym bozkiem bedzie ZYSK nic
        sie nie zmieni. Nie dywany to pilki, nie pilki to kawa, nie dzieci
        to nastolatki, nie one to inni 'niewolnicy' umozliwiajacy zbijanie
        kasy.
    • dzikowy Pomyśl i kupuj 13.11.07, 09:18
      Trudno w Polsce przestawić się na produkty nie testowane na zwierzętach, w
      niektórych branżach jeszcze trudniej znaleźć marki, które zostały wyprodukowane
      bez łamania praw człowieka - są spisy takich marek i planujmy zakupy z ich
      uwzględnieniem.
    • ppo Tak juz jest na świecie, że są biedni i bogaci 13.11.07, 09:30
      a biednych jest więcej. Tak było, jest i będzie. Pozostaje nam tylko
      dziękować Bogu (losowi), że zyjemy w Polsce (Europie) i nie obrażać
      się na rzeczywistość, której i tak się nie zmieni.
      • zigzaur Re: Tak juz jest na świecie, że są biedni i bogac 13.11.07, 11:30
        Od baaaaaaaaaaaaardzo dawna kraje UE (wcześniej EWG) stosowały
        preferencyjną, zerową stawkę celną na towary z Chin.
      • titta Re: Tak juz jest na świecie, że są biedni i bogac 13.11.07, 15:10
        Co do tego "nie zmieni" to sie mylisz. W podobnej sytuacji Anglia
        (pod koniec XIXw) i USA (poczatek XXw po seri protestow wprowadzily
        regulacje zakazujace niewolniczej pracy dzieci. Mozna zaradzic, bo
        tu nie chodzi o biede tylko o mentalnosc. Tych dla ktorych pracuja
        stac na wynagrodzenie...
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 09:33
      Może się mylę, ale nie ma prostych rozwiązań.
      Jeśli przestaniemy kupować te produkty i bojkot okazałby się skuteczny, to te
      dzieciaki po prostu stracą pracę i źródło utrzymania. Nie widzę sposobu na
      powstrzymanie tego procederu bez długotrwałego procesu reform. Te społeczeństwa
      najpierw muszą się wzbogacić żeby stać je było na "luksus" niepracowania.
      Zastanawiałbym się raczej nad innym aspektem. Czemu musimy mieć tak tanie
      towary? Po co nam tysiące, często nic niewartych produktów w super niskich
      cenach? To właśnie ta pogoń za najtańszym sprawia, że część globu wkrótce
      zamieni się pustynię. Kupujemy przedmiot za 2-5zł który zaraz potem ląduje w
      śmietniku, albo gdzieś się kurzy zapomniany.
      Nie ma co dalej udawać, eksploatujemy biedne kraje i dobrze nam z tym. Bez
      biedy, bez wojen i niesprawiedliwości nie będziemy mieli kolorowych
      supermarketów, promocji, obniżek i całej tej karuzeli. Wszystko co mamy
      zawdzięczamy niewolniczej pracy dorosłych i dzieci, rabunkowi surowców,
      niszczeniu planety...
      • nikodem0 Mocne slowa... 13.11.07, 17:24
        - mam nadzieje, ze nie w 100% prawdziwe.

        Prawda jest, ze te kraje musza sie wzbogacic, zeby ich bylo stac na uchwalenie
        prawa zabraniajacego pracy dzieciom.
        Pytanie, czy poprzez tego typu handel rzeczywiscie sie wzbogacaja?
        Czy raczej jest to klasyczny wyzysk, w ktorym cala kase zwija mala garstka
        przedsiebiorcow, a bieda piszczy nadal?
        (Sa na ten temat jakies sensowne dane, analizy?)
        ----------------
        "W starciu silnego ze slabym, postawa neutralna jest braniem strony silniejszego"
    • aw34 Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 09:41
      Jest to straszne i pewnie, że lepiej by było, gdyby te dzieci
      zamiast pracować uczyły się i miały normalne dzieciństwo. Ale mam
      wątpliwości czy akcje typu nie kupujemy produktów z bangladeszu nie
      usypiaja tylko naszego sumienia i nie przyczyniaja się do jeszcze
      większych nieszczęść. Często w tych krajach dochód dziecka to jedyne
      pieniądze jakie ma rodzina. Jeśli dzieciak nie bedzie pracował to
      będzie głodował a wraz z nim jego bracia i siostry. W realiach jego
      kraju szkoła nic mu nie da.
    • snorri696 Kupujemy pot i krew | spojrz na to z innej strony 13.11.07, 09:45
      Może by tak przyjrzeć się temu problemowi ze strony rodziny, która na utrzymanie
      ma kilka, kilkanaście złotych dziennie. Dzieci pracowały, pracują i pracować
      będą i nie jest to żadna nowość. Można zakazać im pracy, tyle tylko, że w takim
      wypadku MUSIMY dać zarobić ich rodzicom. W przeciwnym wypadku, rodziny te będą
      skazane na śmierć. Inna sprawa to problem z potencjalnym terroryzmem. Dzieciaki
      mogą zostać "przejęte" przez różne organizacje, a rodzice chętnie pozbędą się
      ciężaru związanego z dzieckiem.
      Dlatego też, moim zdaniem, nie powinno walczyć się z pracą dzieci, ale o lepsze
      warunki tej pracy.
      • zigzaur Re: Kupujemy pot i krew | spojrz na to z innej st 13.11.07, 11:32
        Albo połączyć pracę z edukacją, zawodową przynajmniej.

        Dla dzieci ale dla dorosłych także.
      • nessie-jp Re: Kupujemy pot i krew | spojrz na to z innej st 13.11.07, 16:58
        > Może by tak przyjrzeć się temu problemowi ze strony rodziny, która na utrzymani
        > e
        > ma kilka, kilkanaście złotych dziennie. Dzieci pracowały, pracują i pracować
        > będą i nie jest to żadna nowość. Można zakazać im pracy, tyle tylko, że w takim
        > wypadku MUSIMY dać zarobić ich rodzicom.

        Acha. Czyli lepszy jest taki układ, że jak trzeba wziąć kredyt, no to robimy
        nowego dzieciaka, bo pozostałych 7 już sprzedane? A jak się urodzą bliźnięta, to
        dopiero można sobie zarobić!

        Tak długo, dopóki dzieci będą towarem, rodzice będą je produkować masowo i bez
        zastanowienia. Nie będą się troszczyć o to, czym te dzieci wyżywić
        • snorri696 Re: Kupujemy pot i krew | spojrz na to z innej st 14.11.07, 01:09
          Od końca.
          > Zakaz handlu dziećmi doprowadzi do *przejściowego* pogorszenia się sytuacji
          > ekonomicznej rodzin. Do momentu, aż te rodziny zdadzą sobie sprawę, że
          > spłodzenie kolejnego dzieciaka to kolejne wydatki i obowiązki, a nie
    • przypadek Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 11:32
      Proste rozwiązanie - otworzyć granice i:
      1. Pozwolić Pakistańczykom, Afrykańczykom i innym nacjom osiedlać się i pracować
      w Europie.
      2. Umożliwić im korzystanie z europejskich systemów edukacji i opieki zdrowotnej
      i społecznej.
      3. Umożliwić obrót towarów rolnych z Afryką (pozbawiając pracy polskich i
      francuskich rolników).

      Kto chętny? Nie widzę?
      • mucta Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 11:46
        Otóż to!
    • droper Czlowiek, to NIE brzmi dumnie... 13.11.07, 12:22
      Straszne! Stworzylismy wynaturzona "cywilizacje".
    • mieetek Reebok Award! Może Mafia dywanowa award 13.11.07, 13:05
      Na to samo wychodzi.
      Co za obłuda. Przecież to jest to samo.
    • mulla_komar Nasze pieniadze kupuja im chleb 13.11.07, 13:11
      Placimy za to, zeby nie umieraly z glodu. A juz jesli rodzice oddaja dziecko w
      niewole to niewazne jak bardzo bedziemy sie temu sprzeciwiac, nic na to nie
      poradzimy.

      Na zachodzie dzieci tez pracuja, sprzedaja warzywa na placu, roznosza gazety,
      zbieraja butelki czy makulature, zebraja.
      • an1005 Re: Nasze pieniadze kupuja im chleb 14.11.07, 00:23
        > Na zachodzie dzieci tez pracuja, sprzedaja warzywa na placu,
        roznosza gazety,
        > zbieraja butelki czy makulature, zebraja.
        Noooooo, gratuluje porownania, lub uwiedu mozgowego bo chyba trzeba
        miec zero wyobrazni by to tak lekko porownac
    • mimbla11 Kupujemy pot i krew 13.11.07, 13:25
      Faktem jest, że sytuacja jest bardzo skomplikowana - bo z jednej
      strony, kupując produkty z Dalekiego Wschodu, przyczyniamy się do
      utrzymania i nawet zwiekszania wyzysku ludzi (nie tylko dzieci
      przecież), a z drugiej - jesli zupełnie przestaniemy te produkty
      kupować, to możemy ich pozbawić jedynego źródła utrzymania.
      Ale nie wydaje mi się, żeby to było dostatecznym powodem, żeby
      zupełnie opuścić ręce i uznać, że tak już musi być.
      Zachodnie koncerny produkujące w Pakistanie czy innych biednych
      krajach nie inwestują tam po to, żeby dac ludziom pracę, tylko po
      to, żeby dobrze zarobić.
      Klienci europejscy, kupując dywany czy ubrania, też myślą głównie o
      własnych korzyściach, a nie o tym, że dają pracę biednym dzieciom.
      Dlatego usprawiedliwianie się argumentem, że zapewniamy komuś
      utrzymanie jest po prostu śmieszne.
      Nie znam jedynego dobrego rozwiązania i byc może go nie ma. Ale na
      pewno powinnismy sie zastanawiać nad tym, co kupujemy, gdzie, przez
      kogo i z czego zostało to wyprodukowane. Nie twierdzę, że trzeba
      zrezygnować zupełnie z zakupu chińskich ubrań, bo to by byo bardzo
      trudne, choćby z finansowego punktu widzenia (w końcu wiele rodzin w
      Polsce też klepie biedę), ale musimy zacząć zdawać sobie sprawę z
      tego, że od nas też coś zależy i że czasami po prostu nie
      potrzebujemy kolejnego ciuchu, dywanu sprowadzonego z Pakistanu albo
      setnej zabawki dla naszego dziecka, która i tak szybko zostanie
      rzucona w kąt. A poza tym czasem może byłoby dobrze wesprzeć
      polskich producentów...
      • mulla_komar A ja szczerze piszac mam gdzies 13.11.07, 13:31
        problemy innych panstw. Nie musze sie usprawiedliwiac dlaczego kupuje dane
        produkty. Problemy gospodarcze Pakistanu czy Republiki Kongo malo mnie obchodza.
        Jesli tamte panstwa zezwalaja na niewolnictwo to ich problem.
        • tbernard Re: A ja szczerze piszac mam gdzies 13.11.07, 15:25
          Skoro masz gdzieś, to po co czytać artykuł i wypowiadać się na forum. Z punktu
          widzenia kogoś kto ma to gdzieś jest to kompletnie bez sensu. Chyba, że szuka
          się wytłumaczenia przed własnym sumieniem, choćby najprymitywniejszego.

          > Jesli tamte panstwa zezwalaja na niewolnictwo to ich problem.

          Masz na myśli, że to problem tych państw, czy może niewolników?
          • socjalliberal Dehumanizacja to jego odruch obronny 13.11.07, 15:29
            Nie był w stanie znieść myśli o niewolnictwie dzieci, więc wymazał z głowy
            obrazek umierającego dziecka, a wstawił sobie flagę Pakistanu. Wygodne, czyż nie?
            • mulla_komar Re: Dehumanizacja to jego odruch obronny 13.11.07, 15:38
              O, mamy psychologa z koziej wolki.
              • socjalliberal Trafiony zatopiony;) nt 13.11.07, 15:41
                • mulla_komar Re: Trafiony zatopiony;) nt 13.11.07, 15:45
                  ;)
                • mulla_komar Mam inna teorie. 13.11.07, 15:52
                  Jestem Hindusem, ktory sam zatrudnia dzieci i lubbuje na forum za tym, zeby olac
                  sprawe i kupowac towary z mojej fabryki. Mniej pokretna teoria od twojej.
          • mulla_komar Re: A ja szczerze piszac mam gdzies 13.11.07, 15:38
            > Masz na myśli, że to problem tych państw, czy może niewolników?

            Obu. Spoleczenstwo akceptuje taka sytuacje - problem spoleczenstwa, panstwo
            bedzie mialo problem w momencie, w ktorym przesadzi i spoleczenstwo sie
            zbuntuje. Rzedzacy ryzykuja ze kiedys rozniosa ich na maczetach.

            Mnie malo obchodzi ze ktos tam gdzies tam kogos wyzyskuje i na cos tam zezwala.
            Obchodzi mnie natomiast kazde dzialanie, ktore moze uderzyc mnie po kieszeni.
            Jesli ja nie kupie danego produktu to kupi go ktos inny. Moze sobie EU
            wprowadzac embarga (czego nie uczyni), dzieci i tak beda pracowac, dopoki doputy
            rzady w tamtych panstwach nie wprowadza odpowiednich reform. A skoro ani
            tamtejszym rzadom ani obywatelom za bardzo na tym nie zalezy to nalezy korzystac
            z sytuacji, bo inaczej ktos inny skorzysta.
            • nikodem0 Stajesz po stronie silniejszego 13.11.07, 18:42
              Rozumowanie, ze spoleczenstwo sie zbuntuje i obali rzad, jesli przestanie
              akceptowac wyzysk dzieci, byloby prawdziwe, gdyby nie zalozenie, ze jest w
              stanie w ogole to zrobic. To nie jest tak, ze rzad robi swoje i wyczekuje, az
              narod sie zbuntuje. Wyglada na to, ze rzady tych panstw uzywaja caly czas sily,
              zeby do takiego buntu nie doprowadzic, np. zamykajac usta tym, ktorzy o tym chca
              mowic, przesladujac i niszczac w zarodku wszekla opozycje. Uzywaja duzej sily i
              robia to brutalnie.
              Jest to walka Goliata z Dawidem. Ty, wybierajac neutralnosc, akceptujesz stan
              rzeczy, czyli (nieswiadomie) stajesz po stronie silniejszego.
              Tak jest w kazdym przypadku przemocy i wyzysku. Neutralnej postawy nie ma.
      • mimbla11 Kupujemy pot i krew 13.11.07, 13:31
        I jeszcze jedno - bycie świadomym konsumentem jest dobre przede
        wszystkim dla nas. Nie pozwalajmy tak wciskać sobie wszystkiego, co
        reklamują, poszukajmy informacji o działalności światowych koncernów
        (o której media nie mwią z obawy przed utrata reklamodawców) - niech
        przestaną traktować nas jak gromadę głupków, których można ugłaskać
        reklamą z ładnymi niedźwiadkami albo wyginającą się panią i którzy w
        zamian za to nie będą zadawać niewygodnych pytań.
    • maadzik3 Kupujemy pot i krew 13.11.07, 13:26
      WSTRZĄSAJĄCE
    • maria.nna IQBAL 13.11.07, 14:28
      Warto, naprawdę warto przeczytać tę książkę, bo jest wstrząsająca
      daleko więcej niż artykuł i niż wszelkie suche fakty i liczby.
      Pokazuje na przykładzie jednej z ofiar niewolnictwa XXI wieku jak te
      dzieci cierpią, jak wielka jest skala ich nieszczęścia i ich
      ubóstwa. A patrząc w te czarne, smutne oczy Iqbala na zdjęciu
      książki możemy wyczytać w nich ciężar przeżytych doświadczeń.
      Płakałam czytając i wiem, że bardzo chciałabym jakoś pomóc tym
      dzieciom i pamiętać o Iqbalu...
    • titta Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 15:06
      Problemem nie jest praca dzieci, bo bez niej by nie przezyly.
      Problemem jest NIEWOLNICZA praca - pod przymusem, bez wynagrodzenia,
      w uragajacych godnosci i zagrazajacych zdrowiu warunkach.
    • socjalliberal Tiananmen 13.11.07, 15:27
      en.wikipedia.org/wiki/Image:Google-censorship.png
      A Gazeta.pl w ramach tej "konsumenckiej świadomości" w najlepsze korzysta w
      swych wyszukiwarkach z Googla, to samo z zarabianiem na boksach reklamowych Googla.

      • mulla_komar Re: Tiananmen 13.11.07, 15:51
        A ty uzywasz komputera skladaneko malutkimi raczkami azjatyckich dzieci. Dajmy
        sobie spokoj z takimi duperelami.
    • masza12 Kupujemy pot i krew 13.11.07, 16:33
      nie porownujmy azjatyckich dzieci do europejskich ani tym bardziej
      ich rodzicow. to jest inna kultura i mentalnosc one sa do
      tego "przyuczane" odkad potrafia chodzic. i to jest tam standard.
      dzikie kraje w ktorych nie ma miejsca na uczucia i "normalne"
      dziecinstwo. wiem bo bylam i widzialam.
      • nikodem0 Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 19:00
        > wiem bo bylam i widzialam.

        Napisz cos wiecej. Interesuje mnie to!
      • socjalliberal Re: Kupujemy pot i krew 13.11.07, 21:45
        W "cywilozwanej" Europie 70 lat temu odchodziły rzeczy o których by się
        największym "bestiom" z Azji nie śniło. Znaczy, że w sumie nic złego się wtedy
        nie działo? Bo "taka mentalność"?

        Rozgrzeszona, idź grzeszyć w pokoju.

        Ehhh.
    • vox.populi.vox.dei Kupujemy pot i krew 13.11.07, 17:25
      A ja mam wlasnie taki śliczny dywan z Azji u siebie w salonie i
      powiem Państwu że na pewno ręcę dorosłego człowieka nie utkałyby tak
      delikatnego i przepięknego wzoru. Po prostu trzeba pogodzić się z
      tym że tak było, jest i zawsze będzie że gdzieś ktoś musi pracować
      by w innym zakątku świata ktoś inny mógł cieszyć się elegancją i
      wyrafinowaną estetyką.
      Pozdrawiam
    • maria.nna Kupujemy pot i krew 14.11.07, 12:19
      czytając te wszystkie komentarze, ogarnia mnie pustka i żal, że
      jesteśmy społeczeństwem, gdzie nie ma miejsca na wrażliwość bodaj,
      nie mówiąc już o współczuciu czy chęci pomocy tym biedniejszym,
      słabszym, uciśnionym...choćby byli na końcu świata. Liczy się tylko
      własne bezpieczeństwo, ciepłe kapcie i ...śliczny dywan w salonie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka