darr.darek Re: Dwóch zawodowych katów 13.11.07, 16:50 Panie Rzepliński, niech pan przyswoi trochę więcej wiedzy z tegoż zakresu zanim zacznie pan opowiadać banialuki. Cytat: "Nie da się udowodnić na podstawie danych, że zniesienie kary śmierci zmniejsza lub zwiększa liczbę zabójstw w danym kraju. Świetnym na to przykładem jest Polska. Karę śmierci przestali orzekać nasi sędziowie w 1987 r. z przyczyn, które nie są dla mnie jasne. (..) Od ostatniej wykonanej egzekucji liczba zabójstw w Polsce czasem spadała a czasem rosła". Otóż da się udowodnić tezę odstraszania potencjalnych morderców poprzez surową karę za zbrodnie. Na szczęście statystyka jest dziedziną matematyki i ludzie posiadający wiedzę potrafią odróżnić tezy, które da się udowodnić metodami matematycznymi od ideologicznego lania wody. Potwierdzeniem tej tezy jest spadek wskaźnika liczby zabójstw w USA w ciągu 20 lat od rozpoczęcia procesu przywracania kary śmierci za zbrodnie. Potwierdzeniem tej tezy jest ok. 4-krotnie niższy wskaźnik liczby zabójstw w Japonii (nigdy nie znosiła kary śmierci) w porównaniu ze średnią dla Unii Europejskiej. Potwierdzeniem tej tezy jest też chociażby ok. 3-krotny wzrost wskaźnika liczby zabójstw w Szwecji w ciągu 40 lat łagodzenia kodeksu karnego, która z kraju bardzo bezpiecznego "awansowała" do kraju bardziej niebezpiecznego niż średnia unijna. Wskaźnik zabójstw jest tam już wyższy niż w Polsce, a wskaźnik liczby gwałtów jest ok. 6-krotnie wyższy. A w przypadku Polski ludzie o analitycznym zacięciu nie opisują sytuacji słowami: "od ostatniej wykonanej egzekucji liczba zabójstw w Polsce czasem spadała a czasem rosła". Nie, bo to tylko taka mowa trawa nie opisująca rzeczywistości. W przypadku Polski liczba zabójstw ciągle rosła od złagodzenia kodeksu karnego i zniesienia kary śmierci. W czasie, gdy oprócz łagodnych kar dla bandytów i zbrodniarzy, najsilniej zaznaczyła się bezkarność bandytów wspierana wyrokami na ludzi broniących swych rodzin i swego mienia, wówczas wskaźnik liczby zabójstw był ponad 2 razy wyższy niż w roku 1987. Liczba zabójstw w Polsce zaczęła spadać do poziomu z końca lat 80-tych, od kilku lat, od czasu, gdy przestępcy czują się mniej bezkarni a napadnięci mają prawo obrony włącznie z zabiciem przestępcy w obronie własnej. Ciekawić może tylko u ludzi silących się na "modę abolicyjną" stały styl powtarzanych zaklęć. Cytat: "Nie są mnie w stanie przekonać w tej sprawie żadne argumenty. Ani te zawarte w opisie zbrodni skazanego, ani pseudo-humanitaryzm współczesnych egzekucji". Były już czasy, gdy bezpieczniej i wygodniej było mieć klapki na oczach i twierdzić, że "nie jest w stanie nic mnie przekonać". Temat ochrony społeczeństwa przed przestępcami jest jednak na tyle istotny, że niepotrzebne społeczeństwu są dotowane instytucje zarządzane przez ludzi, których "nic nie jest w stanie przekonać" i którzy miast pełnić SŁUŻBĘ wobec społeczeństwa silą się na wymyślanie (za pieniądze podatników) oryginalnych teoryjek ochrony "bezbronnych zbrodniarzy" itp. szkodliwych na nas bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Co za mistrz celnej riposty z tego Zenka... 14.11.07, 20:08 Raczej mistrz gospodarowania własnym czasem, który nie chce próbować degeneratowi setny raz tłumaczyć na czym polega ohyda jego bełkotu. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Co za mistrz celnej riposty z tego Zenka... 14.11.07, 20:32 Ech, zenek, jesteś głupszy niż ustawa (nawet lewicowa) przewiduje. Szkoda ci cokolwiek tłumaczyć. krwawy.zenek napisał: > Raczej mistrz gospodarowania własnym czasem, który nie chce próbować > degeneratowi setny raz tłumaczyć na czym polega ohyda jego bełkotu. Odpowiedz Link Zgłoś
skubi6 Czy tylko pani Tysiąc ma prawo zabijać? 16.11.07, 21:52 Sprzeciw przeciwko karze śmierci wynika z tego, że zabijanie jest czymś potwornym i nie może być zabijania z zimną krwią w imię prawa. Nawet z poważnych przyczyn, nawet jeśli ten zabijany, to taki zbrodniarz, że można o nim powiedzieć, że nie jest człowiekiem. I taki właśnie punkt widzenia reprezentuje Fundacja Helsińska (pan profesor jest jej czołowym działaczem). A jak to się ma do sprawy pani Alicji Tysiąc? Ona miała prawo do aborcji, bo w niej było coś, co "nie jest człowiekiem" (bo za małe). Dlaczego zabijanie płodu za małego, by być uznanym za człowieka, jest mniej potworne niż zabijanie zbrodniarza zbyt potwornego, by być uznanym za człowieka? Poza samą sprawą próby aborcji, pani Alicja Tysiąc ma na sumieniu rzecz dość specyficzną: próbę ścigania przy pomocy prokuratora tych lekarzy, którzy nie pozwolili jej na aborcję. To jest rzeczywiście wstrętne, zwłaszcza, że nic nie wskazuje na to, iż ci lekarze złamali prawo (przypomnienie: trybunał w Strasburgu wcale nie stwierdził, że niesłusznie odmówiono jej aborcji; trybunał tylko stwierdził, że procedury w tej sprawie były nie takie, jak trzeba). Jak ma się popieranie pani Tysiąc przez Fundację Helsińską i walka o to, aby Polska miała bardziej proaborcyjne procedury, do sprzeciwu wobec kary śmierci? Jak wy w tej fundacji łączycie te dwie rzeczy? Więcej o sprawie Alicji Tysiąc: www.skubi.net/tysiac.html Odpowiedz Link Zgłoś
trickstero Re: Dwóch zawodowych katów 13.11.07, 20:34 Na szczescie twoje poglady sa 100 lat za Europejskimi normami etycznymi i nie wyglada mi na to ze mialo by sie cos w tej materi zmienic. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek ECH, bidoki lewicowe ... 13.11.07, 23:00 trickstero napisał: >Na szczescie twoje poglady sa 100 lat za Europejskimi normami >etycznymi i nie wyglada mi na to ze mialo by sie cos w tej materi >zmienic. Ech, bidoki lewicowe, do nauki ! Wiedzy trochę przyswoić. "100 lat za Europejskimi normami", bidoku, tak ? Jeszcze 90 lat temu i 63 lata temu Europejczycy gotowali ludziom jatki jakich Świat nie widział. USA czy nawet Argentyna były w tym czasie oazą spokoju i praworządności w stosunku Europy. Ech, bidoku lewicowy - zero wiedzy. O tym, że w Niemczech działało prawo długo karzące śmiercią a po 1949 do 1969 roku, długoletnim więzieniem za stosunki homoseksualne tez bidok nie wiedział, zgadłem ? USA już w latach 60-tych przeprowadziły lewicowy eksperyment znoszenia kary śmierci i po kilkunastu latach całkiem się z tego wycofały. Gdy z kolei zacofana w rozwoju (umysłowym?) większość karików europejskich dopiero wtedy hurtem zaczeła "lecieć na nowoczesność" i znosić karę śmierci. Dziś najwięksi, najbardziej rozwnięci i najbogatsi bez wyjątku stosują karę śmierci wobec morderców (USA, Japonia, Chiny, Indie, Korea Płd., Singapur, Tajwan, Hong-Kong), gdy z kolei takie "potegi" jak upadające moralnie kraje Europy oraz najbardziej zniszczone przestępczością kraje ameryki Łacińskiej ... silną się na "nowoczesność" i chronią najgoręcej życie morderców. Chcesz wybaczać swojemu winowajcy, zrób u notariusza zapis, że w wypadku zamordowania ciebie lub twoich nieletnich dzieci nie chcesz karania śmiercią zbrodniarza, a mądrzy ludzie umożliwią ci uchwalenie zapisu klauzuli łaski, która będzie brała pod uwagę wolę wybaczania SWOJEMU winowajcy. Przekonasz wszystkich do swojej abberacji umysowej - temat kary smierci zniknie sam. Tylko wara szmatom lewicowym od normalnej większości, która chce zmniejszenia liczby zbrodni poprzez okazywanie pogardy i potępienia za zbrodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
whiskeyjack Re: Dwóch zawodowych katów 14.11.07, 14:24 trickstero napisał: > Na szczescie twoje poglady sa 100 lat za Europejskimi normami etycznymi i nie > wyglada mi na to ze mialo by sie cos w tej materi zmienic. Nie bylbym taki pewien - za kilkadziesiat lat, gdy mniejszosc muzulmanska stanie sie w niektorych krajach wiekszoscia zapewne zapragnie wprowadzic jedyne w ich rozumieniu prawdziwe prawo, czyli szariat, a to bedzie zmiana "europejskich norm" czy nie bedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Dwóch zawodowych katów 15.11.07, 14:15 "> Panie Rzepliński, niech pan przyswoi trochę więcej wiedzy z tegoż zakresu zanim > zacznie pan opowiadać banialuki." zawsze rozwalają mnie takie teksty domorosłych "naukowców" na forum. KOniec artykułu opatrzony jest notką: "* Andrzej Rzepliński jest profesorem prawa na Uniwersytecie Warszawskim, członek Komitetu Helsińskiego w Polsce, sekretarz zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka" baza danych Informatora Nauki Polskiej w dziale Ludzie Nauki, pod hasłem Andrzej Rzepliński podaje informacje: prof. dr hab. Andrzej Rzepliński Dyscypliny KBN: nauki prawne Specjalności: kryminologia, prawa człowieka Miejsca pracy: Aktualne: Instytut Pamięci Narodowej - Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Uniwersytet Warszawski; Wydział Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji; Instytut Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Pełnione funkcje: Nieaktualne: Dziekan Uniwersytet Warszawski; Wydział Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji Uzyskany tytuł profesora: 28/04/2000, nauki prawne Rozprawa habilitacyjna: Sądownictwo w Polsce Ludowej. Między dyspozycyjnością a niezawisłością, 01/01/1990, Uniwersytet Warszawski; Wydział Recenzent prac doktorskich i habilitacyjnych: Wolność człowieka jako zasad konstytucyjna III Rzeczypospolitej Polskiej, 26/06/2006 , autor rozprawy doktorskiej Robert Kropiwnicki , Wykonywanie kary pozbawienia wolności w systemie programowanego oddziaływania, 23/09/2005 , autor rozprawy doktorskiej Aldona Nawój tu podaję link jakby ktoś nie wierzył:) nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=57671&lang=pl i do takiego człowieka, o takim dorobku forumowy naukowiec pisze jak we wstępie:) człowieku TROCHĘ POKORY. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Dwóch zawodowych katów 15.11.07, 20:31 Ale z dorobkiem naukowym trochę cienkawo. Mierny ale wierny. W sam raz na docenta marcowego. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Dwóch zawodowych katów 16.11.07, 13:23 scibor3 napisał: > Ale z dorobkiem naukowym trochę cienkawo. Mierny ale wierny. W sam raz na docenta marcowego." nie chce mi sie kopiowac opisów bibliograficznych więc podaję adresy stron mak.bn.org.pl/cgi-bin/makwww.exe?BM=02&IM=01&TX=&NU=01&WI=RZEPLInSKIbANDRZEJ mak.bn.org.pl/cgi-bin/makwww.exe?BM=23&IM=01&TX=&NU=01&WI=RZEPLInSKIbANDRZEJ http://mak.bn.org.pl/cgi-bin/fidkar/fidkar?mmform=skrot&start=1&&term1=Rzepli%C5%84ski%20Andrzej&term2=&term3=&target=b4&&field1=Author&field2=Title&field3=LSubject&element=F&syntax=usmarc&op1=and&op2=and&ret=bzcz.html to sa dane z baz danych BIblioteki NArodowej: Bibliografia Polska ksiązki po 1976 roku, Bibliografia POlska książki podziemne, Bibliografia Zawartości Czasopism. Wyszukiwanie prawdopodobnie niepełne, jak troche sie wysiloisz tomoże znajdziesz pełna bibliografię pana profesora. A teraz może pochwal sie swoim dorobmiek w publikacjach?? Aha, nie mam dostępu do Indeksu Cytpowań więc niestety nie moge powiedziec jak w rankingu cytowań stoi pan Rzepliński. To by było na tyle co do "docenta marcowego" Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek PAMIĘTam owo chylenie się przed "majestatem" ... 16.11.07, 12:33 paskudek1 napisała: > > Panie Rzepliński, niech pan przyswoi trochę więcej wiedzy z > > tegoż zakresu zanim zacznie pan opowiadać banialuki." >zawsze rozwalają mnie takie teksty domorosłych "naukowców" na forum. >KOniec artykułu opatrzony jest notką: "* Andrzej Rzepliński jest >profesorem prawa na Uniwersytecie Warszawskim, członek Komitetu >Helsińskiego (..) >i do takiego człowieka, o takim dorobku forumowy naukowiec pisze jak >we wstępie:) człowieku TROCHĘ POKORY. Ech, paskudo, cóż ci mam napisać. Z psychologicznego punktu widzenia domyślam się, że nie jesteś ani nazbyt wykształcony ani zbyt lotny umysłem. Ot, zgodnie z nauką psychologii, ludzie niewykształceni i niezbyt inteligentni podpierają się zawsze autorytetami, bo jest to racjonalna reakcja znosząca ciężar myślenia i argumentowania w sprawach, które przerastają ich codzienność (codzienność bez nadmiaru myślenia). Ja ten pęd do podpierania bankrutującej doktryny "autorytetami" i tysiącami profesorów pamiętam z czasów komuny. Iluż tam było docentów i profesorów socjalistycznej myśli, socjalistycznej ekonomii. Różnica jedyna z dzisiejszymi czasami była taka, że jeśli w komunie tak "ordynarnie prosto" sformułowałbym pytanie do profesora ekonomii politycznej, że np. "pan profesor bzdury opowiada mówiąc o szybszym rozwoju socjalizmu przed kapitalizmem", wówczas miałbym pewne nieprzyjemności na uczelni. A w latach 70-tych miałbym pewny łomot pałami na komendzie milicji, a w latach 50-tych miałbym oprócz tego pewne więzienie. Dziś mogę formułować tak proste zarzuty dla prof.Rzeplińskiego i tylko identyczną widzę furię ideologicznych następców lewicy bolszewickiej, że "tacy powinni zamilczeć na wieki" - jakieś "niedopuszczanie do dyskusji" (jak na onecie czy interii :), Madagaskar" czy jakaś tam inna metoda. Nie, nie studiowałem na uczelniach tematyki zbrodni, przestępczości ani odstraszania od przestępstw. Tyle, że "studiując" ową tematykę tylko dla potrzeb własnych widzę całą masę ideologicznego lania wody przez pana Rzeplińskiego i jemu podobnych i nie widzę powodu, abym miał o tym milczeć. Oprócz tego co napisałem wcześniej nawet mogę dodać mniej istotne fałszywe wątki. Cytat: "W Nevadzie, gdzie tracono w ten sposób ok. 80 osób rocznie, zawieszono wykonywanie wyroków śmierci z powodu wielu nieudanych egzekucji. Będą debatować, co dalej" Bzdura kompletna i nie moim zadaniem jest wnikanie czy to był błąd Rzeplińskiego czy GW. W całym USA średnio rocznie traconych jest ok. 60 zbrodniarzy, stąd niemożliwe, aby w jednym stanie spośród 38 statystyka dawała liczbę 80-ciu straconych. Cytat: "W wielu stanach Ameryki egzekucje przeprowadza się przez "śmiertelne iniekcje", najpierw usypiając skazanego. Czy można powiedzieć, że to bardziej "humanitarne"? - Otóż nie. Ale czy w ogóle można mówić o humanitarnym zabijaniu w imieniu prawa?" Zgodnie ze stanowiskiem dostojników EU, że dzień przeciwsatwiwania się karaniu śmiercią morderców nie może być świętowany równocześnie jako dzień przeciwstawiania się eutanazji (ech, ci staruszkowie tyle kosztują system socjalny), bo są to zupełnie inne sprawy. Jeśli dostojnicy EU nie patrzą jako na niedopuszczalną praktykę "iniekcji" u staruszków (nota bene NIGDY nie usłyszałem, aby zwolennicy eutanazji staruszków zawężali eutanazję wyłącznie do osób nie mogących w ogóle poruszać swym ciałem), to jakim cudem mieliby dostrzegać "iniekcje" dla skazanych zbrodniarzy jako niehumanitarne. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: PAMIĘTam owo chylenie się przed "majestatem" 16.11.07, 13:31 drogi darr.darku po pierwsze jestem kobietą, po drugie nie tobie oceniac moje wykształcenie. Stopień magistra UW nie jest moze czyms najwspanialszym, ale absolutnie nie można mi braku wykształcenia zarzucić. To odnośnie wycieczki osobistej. Co do inteligencji to już kwestia oceny, pochlebiam sobie że tez nie najgorzej. Nie mam w zwyczaju padac plackiem przed każdym profesorem czy doktorem tylko dlatego że tytuł posiada. Wzorcowym przykłądem jest dla mnie nasz Prezydent, tytuł doktora absolutnie niczego nie zmienia. Co do Pana Rzeplińkiego to anie nie jestem jego miłośniczką, ani przeciwniczką nie zgłębiłam kwestii poruszanych w artykule nawet w takim stopniu żeby móc, tak autorytarnie jak ty, powiedzieć że profesor kłamie. Swoją droga podaj źródła z których wiesz o liczbie wykonywanych w USA egzemucji bo zakładam, że masz takowe. Jeżeli nie, to wybacz, nadal autorytetem w tej kwestii będzie dla mnie człowiek z ugruntowana pozycją w świcie naukowym. dorobkiem naukowym a nie ano\nimowy forumowicz, który za jedyna swoją zalete uznaje fakt, że jest tym "co to sie autorytetom nie kłania". Zarzuciłes Rzeplińskiemu że bada kwestie karne "dla swojej przyjemnosci". Wybacz ale praktycnzie WSZYSTKIE badania naukowe w KAŻDEJ dziedzinie zostały przeprowadzone dlatego ze badasz miał na jakimś tle szmergla i robił to bo JEMU sprawiało to frajdę. Nawet patolog grzebiący w kudzkich zwłokach robi to z przyjemnością. Zarzut jest więc nietrafiony. Nieco wyżej odpowidziała ścioborowi podając adresy do strony BIblioteki Narodowej juz po wyszukiwaniu dorobku pana Rzeplińskiego. Oczywiście mozesz sie z tym nie zgadzać, uważac ze TY jesteś mądrzejszy, masz prawo, ale przynajmniej poprzyj swoje zdanie jakimis źródłami wiadomości, bo na razie podajesz same frazesy. Widzisz, ja nie jestem niewykształcona i głupią kurą, uznaję jednak że są ludzie ode mnie MĄDRZEJSI, zwłaszcza w niektórych dziedzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: PAMIĘTam owo chylenie się przed "majestatem" 16.11.07, 14:44 paskudek1 napisała: >drogi darr.darku >po pierwsze jestem kobietą, po drugie nie tobie oceniac moje >wykształcenie. Stopień magistra UW nie jest moze czyms >najwspanialszym, ale absolutnie nie można mi braku wykształcenia >zarzucić. (..) >Co do Pana Rzeplińkiego to anie nie jestem jego miłośniczką, ani >przeciwniczką nie zgłębiłam kwestii poruszanych w artykule nawet w >takim stopniu żeby móc, tak autorytarnie jak ty, powiedzieć że >profesor kłamie. Swoją droga podaj źródła z których wiesz o liczbie >wykonywanych w USA egzemucji bo zakładam, że masz takowe. Jeżeli >nie, to wybacz, nadal autorytetem w tej kwestii będzie dla mnie czł >owiek z ugruntowana pozycją (..) Proszę, oto dane ze źródeł: 1. statystyka wskaźnika liczby zabójstw na 100.000 mieszk. www.ojp.gov/bjs/homicide/homtrnd.htm 2. statystyka liczby egzekucji www.ojp.usdoj.gov/bjs/glance/exe.htm 3. statystyka rasowa www.ojp.gov/bjs/homicide/race.htm a tu zdanie z tej statystyki: "In 2005, offending rates for blacks were more than 7 times higher than the rates for whites" Wiesz, że w EUropie już nie wolno publikować danych, z których wynikają takie wnioski. We Francji nawet publikacja liczby rodzonych dzieci z podziałem na rasy jest zabroniona. 4. statystyka ogólnej przestępczości przeciwko zdrowiu i życiu www.ojp.gov/bjs/glance/viort.htm >Zarzuciłes Rzeplińskiemu że bada kwestie karne "dla swojej >przyjemnosci". Wybacz ale praktycnzie WSZYSTKIE badania naukowe w >KAŻDEJ dziedzinie zostały przeprowadzone dlatego ze badasz miał na >jakimś tle szmergla i robił to bo JEMU sprawiało to frajdę. >Zarzut jest więc nietrafiony. Rada: czytaj uważnie zanim cokolwiek skomentujesz ! Nie "zarzucam" Rzeplińskiemu, że daje ideologiczne "lanie wody" dla przyjemności ! Raczej sam o sobie sugerowałem, że "studiuję" od kilku lat tą tematykę dla przyjemności. Swoją drogą to staram się zrozumieć "naukowców", którzy czasami mają jednak jakiegoś konika naukowego, ale na codzień plotą ideologiczne bzdury wymagane przez "sponsora". Oni pewnie tłumaczą sobie, że nauka to była niezależna w XIXwieku, a od XX wieku to "naukowcy" gadają to czego "sponsor" wymaga i ... nie chcą walić głową w mur, a kariera idzie. >Widzisz, ja nie jestem niewykształcona i głupią kurą, uznaję jednak >że są ludzie ode mnie MĄDRZEJSI, zwłaszcza w niektórych dziedzinach. Cieszy mnie to, że w tym temacie poprzez siłę argumentów uznasz mnie za mądrzejszego :) Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: PAMIĘTam owo chylenie się przed "majestatem" 16.11.07, 16:11 "> Cieszy mnie to, że w tym temacie poprzez siłę argumentów uznasz mnie za > mądrzejszego :)" na pewno lepiej zorientowanego w temacie niż ja, za to czy mądrzejszego od pana rzeplińskiego... hmm jednak chyba nie, no chyba że na prawdę masz dorobek naukowy na koncie i to w temacie a nie tylko studiowanie tematu dla przyjemności. Widzisz, mnie tak na prawde nie chodziło o zgłębianie tego tematu, ja po prostu reaguję nerwowo jak czytam tekie posty jak ten twój, na który zareagowałam. Przedstawia się zdanie człowieka, który ma na koncie dorobek naukowy, tytuł profesora nadany przez państwo (a to nie to samo co profesor uczelni). MOżesz się z tym zdaniem nie zgadzac, ale pisać od razu w stulu "nauc sie pan więcej, bos pan głupi" to wybacz, ale przesada i samouwielbienie. Masz argumenty - ok, w tej sprawie i tak źródłom musze uwierzyć "z definicji" bo niestety angielskim nie władam :) nie lubię, ale jak chcesz byc wiarygodny to troszkę popracuj nad stylem. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: PAMIĘTam owo chylenie się przed "majestatem" 16.11.07, 16:40 paskudek1 napisała: >reaguję nerwowo jak czytam tekie posty jak ten twój, na który >zareagowałam. Przedstawia się zdanie człowieka, który ma na koncie >dorobek naukowy, tytuł profesora nadany przez państwo (a to nie to >samo co profesor uczelni). MOżesz się z tym zdaniem nie zgadzac, ale >pisać od razu w stulu "nauc sie pan więcej, bos pan głupi" to >wybacz, ale przesada i samouwielbienie. Ja tak nie napisałem. Po kobiecemu tworzysz własne byty i jako kobieta masz do tego prawo, a dokładniej to nazywając - przywilej. Gdyby ktoś tak odpisał panu Rzeplińskiemu sam zareagowałbym nerwowo, bo nie lubię chamstwa. Inną sprawą jest reakcja na odzywki chama, tutaj nie ma zmiłuj. Co ciekawe zwolennicy lewactwa wyznający zasadę "wybaczania NIEswoim winowajcom", są najbardziej biegli w pluciu, wyzywaniu i dorabianiu gęby swoim przeciwnikom, a przecież gdyby ktoś uznał, że ich zasada "wybaczania" powinna być stosowana przez nich jako zasada ogólna, wówczas musiałby owych agresywnych zwolenników lewactwa uznać za paranoików. Takimi w istocie są. Co do "dorobku naukowego" - od ponad 20 lat zbyt wielu widziałem "naukowców" lewicowych, którzy wyrażali ideologiczne bzdury o takim natężeniu nonsensu, że jestem wystarczająco uodporniony, aby nie kłaniać się przed tytułami. Jeśli widzę ideologiczne lanie wody, nie będę udawał, że to deszczyk wiosenny i jasno wyrażam swe zdanie, że z naukowymi treściami to te wypowiedzi nie miały nic wspólnego. >Masz argumenty - ok, w tej sprawie i tak źródłom musze uwierzyć "z >definicji" bo niestety angielskim nie władam :) nie lubię, ale jak >chcesz byc wiarygodny to troszkę popracuj nad stylem. Cóż, nikt nie jest doskonały. Biblijna zasada "oko za oko, ząb za ząb" nie pozwala mi na kompletne ignorowanie chamstwa :) Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Przywrocenie KS jest tylko kwestia czasu 15.11.07, 15:38 Przywrocenie KS jest tylko kwestia czasu, bo bezkarnosc bandytow prowadzi do ich calkowitego rozzuchwalenia. Tego typu pieknoduchy jak Rzepinski nie sa w stanie zrozumiec, oni sa nieuleczalni. Szkoda tylko ze wiele jeszcze ofiar padnie z rak bandytow zanim panstwo zacznie ich definitywnie wykluczac ze spoleczenstwa aby nikomu wiecej juz krzywdy nie zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Przywrocenie KS jest tylko kwestia czasu 15.11.07, 20:43 Na Zachodzie nawet przedstawiciele radykalnej prawicy (a ty się za takowego - fałszywie zresztą - podajesz) wykluczają dyskusję o karze śmierci. To definitywnie zamknięty rozdział. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Przywrocenie KS jest tylko kwestia czasu 16.11.07, 11:13 krwawy.zenek napisał: >Na Zachodzie nawet przedstawiciele radykalnej prawicy (a ty się za >takowego - fałszywie zresztą - podajesz) wykluczają dyskusję o karze >śmierci. To definitywnie zamknięty rozdział. A na którym to Zachodzie, zenuś, bidoku ? W USA też "wykluczają" ? Owszem na takim "zachodzie" jak Brazylia, Kolumbia, Meksyk czy Wenezuela to faktycznie wykluczają, bo tamtejszym przywódcom jest równie obojętny los milionów mordowanych, niewinnych obywateli jak w Rosji czy Unii Europejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Przywrocenie KS jest tylko kwestia czasu 16.11.07, 19:36 Twoje ukochane USA mało mnie obchodzi. Układem odniesienia dla Polski są kraje cywlizowane, zwłąszcza zachodnioeuropejskie, bo Polska należy do tego kręgu cywlizacyjnego, niezależnie od tego, czy ci się to podoba czy nie i należeć będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Przywrocenie KS jest tylko kwestia CZASu 17.11.07, 16:08 krwawy.zenek napisał: > Twoje ukochane USA mało mnie obchodzi. Układem odniesienia dla > Polski są kraje cywlizowane, zwłąszcza zachodnioeuropejskie I właśnie owe kraje europejskie mają historię rozpowszechnienia wzorca prawa rzymskiego na niemal cały Świat, mają historię rozpowszechnienia wzorca trójpodziału władzy z odrębną władzą sądowniczą na niemal cały Świat i wreszcie mają historię surowego karania przestępstw w tym karania śmiercią za zbrodnie. Ostatnie parę dekad lewicowej abberacji włączające się w zdarzenia ostatnich niemal 100 lat abberacji lewicowej na wschodnich krańcach Europy, powiązane rewolucyjnością z abberacją narodowo-socjalistyczną w Niemczech, to nie żadna tradycja europejska. To tylko nędza moralna, której kraje europejskie powinny się wstydzić i będą się wstydzić w przyszłości. Jako równie "europejskie" można traktować historię znoszenia kary śmierci w Ameryce Południowej i Łacińskiej ogółem. Tam też durnie chcąc być "nowoczesnymi" i odciąć się od "prymitywnego" konserwatyzmu USA (znienawidzone u czerwonej hołoty obu Ameryk, dobrze radzące sobie, najpotężniejsze "Amis" - USA) wbrew olbrzymiej skali morderstw wprowadzili zniesienie kary śmierci i liczbę mordrestw mają coraz większą. Przywódców Ameryki Łacińskiej g..no obchodzi los milionów zamordowanych (tam w skali ogółem to są MILIONY zamordowanych przez dekady), dla nich ważne jest, aby wyglądać na ... "nowoczesnych" u lewactwa światowego. Oni są dokładnie równie "europejscy" w tym temacie jak Czerwona Hołota z EU jest "europejska". Odpowiedz Link Zgłoś
pandrzej1 Dwóch zawodowych katów 13.11.07, 22:39 Człowiek, który pragnie śmierci innego człowieka jest chory psychicznie. Niezależnie od tego czy jest potencjalnym zabójcą, czy zwolennikiem kary śmierci. Takie jednostki należy leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek O ! LEWI znów wracją do "metod" ... 14.11.07, 15:13 pandrzej1 napisał: > Człowiek, który pragnie śmierci innego człowieka jest chory > psychicznie. Niezależnie od tego czy jest potencjalnym zabójcą, czy > zwolennikiem kary śmierci. Takie jednostki należy leczyć. Przeczytałem pobieżnie tą bzdurę lewicowca i nie zwróciłem początkowo uwagi na lewicowy "powrót do źródeł". Cytuję: "takie jednostki należy leczyć". Lewym marzą się znowuż psychuszki, w których leczono by "chorych". Osiągnięciem psychiatrii lewicy bolszewickiej była jednostka chorobowa objawiająca się niechęcią do socjalizmu, ale jak widać lewi uznają, że nie powiedzieli ostatniego słowa w swoich wynalazkach. Odpowiedz Link Zgłoś
starycyc Prawicowy Darku 14.11.07, 21:01 > Przeczytałem pobieżnie tą bzdurę lewicowca i nie zwróciłem początkowo uwagi na > lewicowy "powrót do źródeł". Siedz spokojnie w swych USA, palcie tam ludzi na krzeslach lub nastrzykujcie pavulonem ale od Polski, chlopcze, sie odpalantuj i od Europy tez, bo twoej glupkowate, chamskie "prawicowe" uwagi pasuja tam jak kwiatek do korzucha, OK? Pozdrowienia ! Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Prawicowy Darku 14.11.07, 21:41 starycyc napisała: > Siedz spokojnie w swych USA, palcie tam ludzi na krzeslach lub > nastrzykujcie pavulonem ale od Polski, chlopcze, sie odpalantuj i > od Europy tez, bo twoej glupkowate, chamskie "prawicowe" uwagi > pasuja tam jak kwiatek do korzucha, OK? Bidna, głupia, StaraCycowa(?), gdybyś cokolwiek rozumiała z tego co napisałem, to wiedziałbyś, że używam argumentacji (to coś innego niż wyzwiska) przeciwko działaniom Czerwonej Hołoty, które działania sprawiają, że np. twoja córka może zostac zgławcona i okrutnie zamordowana przez śmiecia społecznego a ów smieć pewny braku surowej kary będzie ci się bezkarnie śmiał w twarz na ławie sądowej. Jeśli kiedyś cię tak śmieć tylko zgwałci, wówczas na pewno zakutej w lewicowym betonie mózgownicy dotrze, że popierasz odstręczajacą sprawę. P.S. W USA nie siedzę, tylko prawodpodobnie dłużej niż ty pracuję na tę Polskę i ubolewam, że moje podatki idą na czerwone szmaty bawiące się w następny lewicowy eksperyment społeczny (Czerwona Hołota nie ryzykuje śmiercią córek, bo zwykle mieszka w strzeżonych osiedlach i posyła dzieci do prywatnych szkół z uzbrojonymi ochroniarzami). Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Prawicowy Darku 14.11.07, 22:11 Hej darr.darek napisał: > działaniom Czerwonej Hołoty, które działania sprawiają, że np. twoja córka może > zostac zgławcona i okrutnie zamordowana przez śmiecia społecznego Jak ja kocham ten argument... Oczywiście, jak rozumiem, w drugą stronę działa to dokładnie tak samo? Gdyby twoja córka popełniła zbrodnię, bez wahania posłałbyś ją na stryczek jako społecznego śmiecia, prawda? Łatwo jest grać na ludzkich emocjach, zwłaszcza takich głębokich i mocnych jak miłość do dziecka, żal po jego stracie, chęć zemsty... ale wymiar sprawiedliwości NIE MOŻE opierać się na emocjach a tylko na przepisach prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 zinstytucjonalizowane morderstwo 14.11.07, 18:58 Ktos kto przeczyta zamieszczony w tym artykule list skazanca i dalej bedzie popieral kare smierci jest bez serca. Kara smierci to zwyrodnienie a ci ktorzy ja popieraja nie sa pod jakimkolwiek wzgledem lepsi od zwyczajnych mordercow. Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 Re: zinstytucjonalizowane morderstwo 14.11.07, 19:03 To powiedziawszy, wielu ludzi popiera kare smieci przez zwyczajna glupote, ignorancje i brak standartow etycznych. Nie mowie, ze sa potencjalnymi mordercami ale po prostu popieraja morderstwo przez swoj brak wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek a coś JESZCze głupszego ... 14.11.07, 19:49 xs550 napisał: >To powiedziawszy, wielu ludzi popiera kare smieci przez zwyczajna >glupote, ignorancje i brak standartow etycznych. Nie mowie, ze sa >potencjalnymi mordercami ale po prostu popieraja morderstwo przez >swoj brak wiedzy. ... potrafiłbyś popełnić ? Do napisania kompletnej bredni też trzeba mieć swoisty talent. Odpowiedz Link Zgłoś
red_qublik Re: a coś JESZCze głupszego ... 14.11.07, 20:00 widze ze darr.darek ma wieksza wiedze w tym temacie niz przecietny zjadacz chleba, wiec chcialbym uslyszec twoja opinie na temat sytuacji gdy kara smierci zostaje wykonana na niewinnie skazanym czlowieku. jaki jest procent takich przypadkow (oczywiscie procent znany, nigdy sie nie dowiemy jak jest naprawde). jak wytlumaczyc to ze czyjes niedopatrzenie, blad badz niedostatek srodkow w czasie sledztwa/procesu spowoduje skazanie na smierc osoby niewinnej. ludzie sa tylko ludzmi, i moze sie zdarzyc lancuszek bledow na lini policja/prokuratura/sad, w wyniku ktorego zaczniemy usmiercac osoby niewinne. a pozniej co? panstwo powie rodzinie pzrepraszam? wypuscic z wiezenia, nawet po latach mozna, przywrocic zycia sie nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek tak, może się zdarzyć 14.11.07, 20:30 red_qublik napisał: > widze ze darr.darek ma wieksza wiedze w tym temacie niz przecietny > zjadacz chleba, wiec chcialbym uslyszec twoja opinie na temat > sytuacji gdy kara smierci zostaje wykonana na niewinnie skazanym > czlowieku. jaki jest procent takich przypadkow (oczywiscie procent > znany, nigdy sie nie dowiemy jak jest naprawde). jak wytlumaczyc to > ze czyjes niedopatrzenie, blad badz niedostatek srodkow w czasie > sledztwa/procesu spowoduje skazanie na smierc osoby niewinnej. Tak, może się zdarzyć, przy czym CZĘŚCIEJ zdarza się tam, gdzie i świadkowie i Policja i prokuratura i Sądy uważają, że kary są zbyt niskie (np.Polska) niż tam, gdzie nie ma takiego problemu postrzegania prawa jako łagodnego i obcego (narzuconego). W USA od początku okresu przywracania kary śmierci dla morderców, w czasie gdy stracono już ponad 1000 zbrodniarzy, nie zdarzyła się jeszcze sytuacja stracenia skazańca, który okazałby się niewinny (nie udowodniono takiego przypadku, a wiedzieć należy, że różne lewackie organizacje typu AI i tym podobne węszą jak wściekłe psy próbując wyszukiwać dziury w całym). Były faktycznie rewizje wyroków, głównie wywoływane kruczkami prawnymi, dotyczyły osadzonych za morderstwa (zaledwie 1-en, najbardziej zwyrodniały na 300-u zbrodniarzy podlega egzekucji). Warto wspomnieć, że w niemal oczywistej sprawie zamordowania Białej żony i jej kochanka przez Czarnego O.J.Sipmsona, ten ostatni został uniewinniony dzięki kruczkom prawnym (rzekomy rasizm śledczych, bo jeden kiedyś podobno powiedział: "Czarnuch"). Już z racji rzadszych pomyłek przy stosowaniu surowego prawa warto zrezygnowac z lewicowego erzatzu "prawa"(lewa) na rzecz prawdziwego Prawa. Podkreślę jeszcze, że wg statystyk z USA z konca lat 70-tych i początku 80-tych, gdyby USA nie zmniejszyło wskaźnika liczby zabójstw, wówczas przez następne 20 lat zginęłoby z rąk morderców ok. 200.000 ludzi więcej. Te 200 tys. ludzi to ludzie uratowani od okrutnej śmierci z rąk zbrodniarzy. Jakież to nieproporcjonalne do rozważań czy jedna osoba mogłaby zostac skazana niewinnie, prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: tak, może się zdarzyć 14.11.07, 22:33 Hej darr.darek napisał: > red_qublik napisał: > > ze czyjes niedopatrzenie, blad badz niedostatek srodkow w czasie > > sledztwa/procesu spowoduje skazanie na smierc osoby niewinnej. > > W USA od początku okresu przywracania kary śmierci dla morderców, w czasie gdy > stracono już ponad 1000 zbrodniarzy, nie zdarzyła się jeszcze sytuacja straceni > a > skazańca, który okazałby się niewinny Wybacz ale nie podzielam twojej głębokiej wiary w niezawodność systemu wymiaru sprawiedliwości, amerykańskiego czy jakiegokolwiek innego. Do roku 2002 w USA uniewinniono 100 osób wcześniej skazanych na śmierć, gdyż nowa metoda kryminalistyczna - identyfikacja na podstawie DNA - wykazała ich niewinność (dane Amnesty International). Ale ta metoda DNA znana jest mniej więcej od połowy lat 90. Skąd można wiedzieć co się działo wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: tak, może się zdarzyć 15.11.07, 09:44 speedy13 napisał: > Wybacz ale nie podzielam twojej głębokiej wiary w niezawodność > systemu wymiaru sprawiedliwości, amerykańskiego czy jakiegokolwiek > innego. W kontekście faktów, o których napisałem, nie trzeba podzielać żadnej wiary. Niewątpliwą prawdą dla wszystkich jest, że lewicowe organizacje typu AI węszą wściekle, aby wyłapywać każdy przypadek błędu i ani oni ani system sprawiedliwości nie dowiodły, że choć jeden z 1000-a straconych w USA zbrodniarzy nie był osobą winną zbrodni. > Do roku 2002 w USA uniewinniono 100 osób wcześniej skazanych > na śmierć, gdyż nowa metoda kryminalistyczna - identyfikacja na > podstawie DNA - wykazała ich niewinność (dane Amnesty > International). Ale ta metoda DNA znana jest mniej więcej od połowy > lat 90. Skąd można wiedzieć co się działo wcześniej? Te metody dopracowano właśnie w USA za co Świat powinien być im wdzięczny. Na "ostatnie" 100.000 - 200.000 spraw o zabójstwo do 2002 roku (a od kiedy?) być może było 100 pomyłek, przy czym jak napisałem wcześniej, żadna z tych pomyłek nie dotyczyła osoby straconej. Powtarzam raz jeszcze, niemal oczywista sprawa morderstwa Białej żony i jej kochanka przez uniewinnionego Czarnego O.J.Simpsona to też rzekoma "pomyłka" oskarżenia niewinnej osoby. A takie właśnie "pomyłki" gdzie cały materiał dowodowy jest odrzucany, bo ... jeden "śledczy był rasistą", to jest rzeczywistość Sądów. W Polsce, gdyby każdy kto kiedykolwiek powiedział "Czarnuch" nie mógł sprawować czynności śledczych i procesowych, wówczas nastąpiłby paraliż wymiaru sprawidliwości, bo każdy przestępca miałby kruczek prawny na swoją "niewinność". Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Każdy, kto czyta cudzy list 15.11.07, 15:31 to rodzaj szuji jest. W tym ten, kto nie będąc adresatem, publikuje taki list. Nie zauważyłeś, prawda? ;> Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: zinstytucjonalizowane morderstwo 15.11.07, 20:39 A w tym liście jest tylko on i jego rodzina. A ofiara gdzieś znika. Czyli wszystko było by all right tylko go złapali no i jest ambaras bo chcą mu kuku zrobić to mu łezka poleciała nad własną osobą i swoją rodzinką. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek jak mały KAziu wyobraża sobie brak różnic 15.11.07, 12:17 abhaod napisał: > kat niczym się od mordercy nie różni Wg analogicznej bredni, działania systemu sprawiedliwości wraz z więzieniami, nie różnią się niczym od działań karków-gangsterów: namierzenia człowieka niepłacącego haraczu, skucia go i wrzucenia do paki, przewiezienia i wrzucenia do ziemianki w celu ... dalszych czynności. Wg lewicowych durni to ... dokładnie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: jak mały KAziu wyobraża sobie brak różnic 15.11.07, 14:25 kolego ja ma tylko prośbę - podaj nam wszystkim tutaj swój tytuł naukowy, tytuły publikacji prac naukowych, badania jakie przeprowaadziłeś w kierunku zgłębienia problemu kary śmierci na świecie z uwsględnieniem Polski na przestrzeni wieków. Bo jak na razie wypowiadasz się jak dyletant - gęba pełna frazesów, przeświadczenie ze kazdy kto ma inne zdanie to idiota a ty wiesz wsyzstko, nawet jeżeli polemizujesz z profesorem nauk prawnych, facetem który specjaklizuje się w kwestii karyśmierci. No po prostu uwielbiam takich kretynów. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: jak mały KAziu wyobraża sobie brak różnic 15.11.07, 14:59 Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Bandyci podpiszą rezolucję i nie będą zabijać? 15.11.07, 14:46 "Jest szansa, że ONZ ogłosi rok 2008 rokiem bez kary śmierci." Bo do tej pory (bandyci) wykonywali karę śmierci bez pytania kogokolwiek o zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Bandyci podpiszą rezolucję i nie będą zabijać 15.11.07, 20:40 To bandyci wykonują jakieś kary? Od kogo dostali takie prawo? Od ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Tak, bandyci wykonują wyroki śmierci. 19.11.07, 11:10 Bez pytania kogolwiek o zdanie. A do tej pory myślałeś, że pytają kogoś? ;>>> Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Dwóch zawodowych katów 15.11.07, 20:34 "Na początku lat 70. rozeszła się plotka, że służba więzienna robi nabór na katów. W archiwum więziennym trafiłem na listy chętnych. Motywacje są przerażające - trzeba skończyć z chwastami, morderców należy wieszać, oczyścić społeczeństwo itp." No, dosłownie przerażające. Co innego, jakby chcieli pogrozić paluszkiem i wręczyć lizaka aby morderca nie poczuł sie zbytnio zestresowany. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Dwóch zawodowych katów 15.11.07, 20:42 Jasne, Okazało się, że służbie więziennej pracuje kilunastu degeneratów i nie ma problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Dwóch zawodowych katów 15.11.07, 21:08 Mógłbyś jeszcze raz napisać swoje przemyślenia? Tym razem w języku polskim. Odpowiedz Link Zgłoś
jaroslaw1980 Re: Dwóch zawodowych katów 15.11.07, 21:13 Współcześnie nie znajdziecie żadnego filozofia i politologa, który by widział w każe śmierci pożytek. Nie wierzycie sprawdźcie sami: www.profeo.pl/group/Filozofia/ Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek ... CÓŻ za spustoszenie ... 16.11.07, 12:51 aroslaw1980 napisał: >Współcześnie nie znajdziecie żadnego filozofia i politologa,który by >widział w każe śmierci pożytek. >Nie wierzycie sprawdźcie sami: >www.profeo.pl/group/Filozofia/ Ech, bidoku, czytając takie bzdury ogarnia człowieka strapienie - cóż za spustoszenie mentalne powoduje natłok lewackiej propagandy. Wczoraj pod wiadomością na Interii o tym jak jakiś Czarny bandyta pociął nożem troje ludzi (dwóch w stanie krytycznym) za ... rasistowskie wyzywiska, wpisało się mnóstwo otępiałych lewacką propagandą kretynów wychwalających dzielnego Murzyna, że zrobił porządek z ... polskimi bandytami. Cóż za spustoszenie mentalne ! Co prawda, założę się, że na forum Interii wpływały setki wypowiedzi właściwie krytykujących bandytę z nożem, ale na onecie i interii jest tak, że wypowiedzi nielewicowe publikowane są pod warunkiem, że są ... głupie. Anty-lewicowa wypowiedź mądra i z sensem, nawet jeśli się pojawi to znika po paru minutach i co ciekawe znika bezpowrotnie w przeciwieństwie do obraźliwych wypowiedzi, które są cenzurowane po pierwszym zdaniu w formie: "Notatka została usunięta ...". Sprawdzone, ale nie wierzący w to mogą sami sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek coż to się stało? 16.11.07, 19:34 darr.darek napisał: > Wczoraj pod wiadomością na Interii o tym jak jakiś Czarny bandyta pociął nożem > troje ludzi (dwóch w stanie krytycznym) za ... rasistowskie wyzywiska, wpisało > się mnóstwo otępiałych lewacką propagandą kretynów wychwalających dzielnego > Murzyna, że zrobił porządek z ... polskimi bandytami. Jeżeli chciałbyś zachować choćby minimum konsekwencji twoich "poglądów" powinieneś zrobić to samo. Coż to się nagle stało, że już nie jesteś wrogiem zasady proporcjonalności? Chodzi o to, że czarny? Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: coż to się stało? 17.11.07, 20:53 krwawy.zenek napisał: > darr.darek napisał: > > Wczoraj pod wiadomością na Interii o tym jak jakiś Czarny bandyta > > pociął nożem troje ludzi (dwóch w stanie krytycznym) za ... > > rasistowskie wyzywiska, wpisało się mnóstwo otępiałych lewacką > > propagandą kretynów wychwalających dzielnego Murzyna, że zrobił > > porządek z ... polskimi bandytami. >Jeżeli chciałbyś zachować choćby minimum konsekwencji >twoich "poglądów" powinieneś zrobić to samo. Coż to się nagle stało, >że już nie jesteś wrogiem zasady proporcjonalności? Chodzi o to, że >czarny? Jakimi pokrętnymi drogami rozumujesz, że wyszła ci jakaś moja niekonsekwencja w stosunku do tego co zawsze głoszę ? W tym przypadku nie było mowy o obronie własnej - Murzyn-bandyta porżnął ludzi, bo ... tak mu się podobało zareagować na wyzwiska. Jeśli któryś z zaatakowanych umrze, wówczas zgodnie z tradycyjnym pojęciem Prawa, Murzyn powinien wisieć na szubiennicy, tak jak każdy morderca. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: coż to się stało? 18.11.07, 10:11 darr.darek napisał: > Jakimi pokrętnymi drogami rozumujesz, że wyszła ci jakaś moja niekonsekwencja w > stosunku do tego co zawsze głoszę ? > W tym przypadku nie było mowy o obronie własnej - Murzyn-bandyta porżnął ludzi, > bo ... tak mu się podobało zareagować na wyzwiska. Ano właśnie w tym rzecz i o to mi chodzi. Dlatego nie może tu być mowy o obr. kon., że nie została zachowana proporcjonalność. Tu to dostrzegasz, dlaczego akurat tu? O to pytam. Zazwyczaj różni podobii do ciebie są niebywale wyrozumiali w takich prypadkach wobec "broniącego się". Tym razem uważasz jednak,że powinien on być ukarany dokładnie tak samo, jak "zwykły" morderca. Od czego to zależy? Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: coż to się stało? 18.11.07, 21:40 krwawy.zenek napisał: > Ano właśnie w tym rzecz i o to mi chodzi. Dlatego nie może tu być > mowy o obr. kon., że nie została zachowana proporcjonalność. Tu to > dostrzegasz, dlaczego akurat tu? O to pytam. > Zazwyczaj różni podobii do ciebie są niebywale wyrozumiali w takich > prypadkach wobec "broniącego się". Praktycznie jedyna sprawa, gdzie wielokrotnie brałem stronę zabójców to była sprawa terroryzowanych przez bandytę młodych ludzi z Wa-wy (film "Dług"). Sprawa zabicia śmiecia-bandyty wynikała z chęci ochrony życia własnego i rodzin i z całkowitego olewania przez prawo i policję terroryzowanych ludzi. Nijak to się ma do zbrodniczych działań Murzyna-bandyty. Nie wiem co sobie wymyśliłeś na podstawie "podobnych do mnie". Ja nie muszę naciągac zapatrywań i guzik mnie obchodzi czy bandyta był w tym przypadku Murzynem. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: coż to się stało? 19.11.07, 10:42 Byłoby naprawdę wskazane, gdybyś filmu fabularnego, dość luźno opartego na faktach, nie brał naiwnie za reportaż odtwarzający rzeczywiste zdarzenia. A jeśli chodzi o "podobnych tobie". Przed kilku laty głośna była sprawa faceta, który ujął drobnego złodziejaszka (zresztą kolegę ze szkoły sprzed lat), który chciał mu ukraść choinkę z ogródka przed domem. Odebrał mu scyzoryk, kazał opuścić posesję, rozmawiali sobie, w pewnym momencie coś mu "odbiło" i zabił go tym scyzorykiem. Podobni tobie nieomal w komplecie brali stronę tego człowieka, włącznie z wypowiedziami w rodzaju "dac mu medal" i "wyrwał chwasta". Oczywiście obie te sytuacje róznią się nieomal wszystkim. W paru elementach są jednak tożsame: tu i tu mamy "broniącego się" nożem, tu i tu mamy napastnika lub napastników, którzy godzili w jego dobro prawem chronione, inne, niż zdrowie lub życie. Tu i tu nie było obrony koniecznej, z podobnych powodów. Od czego to jednak zależy, że tacy jak ty przykładają tak rażąco odmienną miarę do obu przypadków? Jest to w istocie pytanie retoryczne, bo odpowiedź jest dość oczywista. W pierwszym przypadku jest "nasz" broniący się, "porządny człowiek", ktoś, z kim ktoś taki jak ty łatwo może się utożsamić. "atakującym" jest zaś menel i pijaczek, do tego amator cudzej własności. W drugim przypadku to "broniący się" jest obcy - Murzyn i to Holender, natomiast napastnicy są "nasi", "porządne chłopaki", które sobie chciały "zażartować". W pierwszym przypadku trzeba więc za zabicie złodzieja dac medal, w drugim przypadku - powiesić Murzyna, bo poranił "naszych". Odpowiedz Link Zgłoś
buttercup1 Dwóch zawodowych katów 17.11.07, 09:44 Witam Kwestia pierwsza- niektórzy forumowicze bardzo lubią obrażać swoich rozmówców, szczególnie gdy maja inne poglądy, a gdy przeciwnik wydaje się byc kobietą to włącza im sie drugi bieg. Kwestia druga- jak kara śmierci wpływa na obnizenie przestępczości w takich krajach jak Arabia Saudyjska, Chiny ? Kwestia trzecia- pomijana szczególnie przez tych którzy lubia innych tytułować per lewak- badano ostatnio przyczyny spadku ilości przestępstw pod koniec lat 80-tych i 90-tych- do tej pory uważano ze spadek ten związany był z polityka "zero tolerancji"- ale badania porównawcze pokazały że spadek był identyczny w miastach które prowadziły ten program (np NY) jak i tych w których go nie było. Kwestia czwarta- dodatkowa -Pojawiła się kontrwersyjna teza że to dopuszczenie aborcji spowodowało obnizenie przestępczości. Aborcji dokonują przede wszystkim ci których albo nie stac albo nie chcą wychowywać dzieci- w momencie w którym byłaby zakazana- przynajmniej część z nich miałaby dzieci i wybaczcie - spora część uczyniłaby tym dzieciom piekło na ziemi. Dalsze konsekwencje są do wyobrażenia. Oczekiwałbym od zwolenników kary śmierci wypowiedzenia się w szczególności w kwestii drugiej, bez inwektyw proszę- świadczą o Was nie o mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek oto, odpowiedź z ... MORAŁem :) 18.11.07, 13:40 buttercup1 napisał: >Kwestia pierwsza- niektórzy forumowicze bardzo lubią obrażać swoich >rozmówców, szczególnie gdy maja inne poglądy, a gdy przeciwnik >wydaje się byc kobietą to włącza im sie drugi bieg. Czy ty, aby nie jesteś kobietą, że wymyślasz nieistniejące tu byty ? Jako kobieta miałbyś taki przywilej, ale nawet gdybyś tylko był tzw."facetem metroseksualnym" nie dałoby ci to takiego przywileju do następnego lania wody. Wystarczając dużo było tego w samym artykule. >Kwestia druga- jak kara śmierci wpływa na obnizenie przestępczości w > takich krajach jak Arabia Saudyjska, Chiny ? Arabia Saudyjska, o ile mam dobre dane, ma ok. 4 razy niższy wskaźnik liczby zabójstw niż średnia dla Unii Europejskiej i dla Polski. Chiny, o ile mam dobre dane, mają wskaźnik liczby zabójstw w przedziale 1-2 na 100.000, czyli raczej niższy niż średnia dla Unii Europejskiej. Nawet jeśli mają na poziomie EU (z danych wynika mi conajwyżej wskźnik równy 2.) to trzeba przyznać, że byłby to bardzo dobry wynik jak na państwo z miliardem biedoty (jakieś 300 mln to już nie taka biedota) i bardzo dużymi rozpiętościami materialnymi, od kiedy 18 lat temu wprowadzono kapitalizm w gospodarce. Rosja (nie wykonuje kary śmierci) odziedziczyła po socjaliźmie bolszewickim wskaźnik 20., Litwa, Estonia, Łotwa odziedziczyła wskaźnik 10. ("zaledwie" 5 razy wyższy niż sąsiedzka Polska). >Kwestia trzecia- pomijana szczególnie przez tych którzy lubia innych >tytułować per lewak- badano ostatnio przyczyny spadku ilości >przestępstw pod koniec lat 80-tych i 90-tych- do tej pory uważano ze >spadek ten związany był z polityka "zero tolerancji"- ale badania >porównawcze pokazały że spadek był identyczny w miastach które >prowadziły ten program (np NY) jak i tych w których go nie było. Wytłumacz mi, jakim cudem wierzysz w tak żenujące brednie lewicowe ? Takich przypadków jak Ty jest naprawdę dużo i dlatego pytam. I dodatkowo, to własnie progam "zero tolerancji" wywołuje cały ciąg żenujących bredni lewicowców, począwszy od zwolenników teorii, że sukces programu "zero tolerancji" to nic dziwnego, bo to typowo "nowoczesny", lewicowy program (redaktorze Żakowski, pamiętamy). Ciekawe w kontekście, że lewica całkowicie zapomniała wówczas wcześniejszą krytykę "okrutnych, faszystowskich metod" Gulianiego. Poprzez bełkot lewicowców na różnych forach (tworzyli nawet specjalne strony www z taką "prawdziwą" trescią), że stan New York nie ma kary smierci w kodeksie karnym. Skończywszy na niedawno widzialnym raporcie jakiejś lewicowej organizacji typu .. Helsińska czy AI, że stan New York niby przywrócił w kodeksie karnym karę śmierci, ale ... nie wymierza. Kłamstwo ordynarne "światowej" organizacji lewaków, bo statystyki z USA mówią, że od 1995 roku 5-ciu zbrodniarzy zostało skazanych na tą karę. Dam ci porównanie miasta New York z miastem Washington. Jeszcze 30 lat temu były to równie przestępcze miasta, ale w New York zaczeli rządzić ludzie, którzy chcięli wytępić przestępczość (i przestępców), a Washington miał jako stolica swoje lewactwo, które nawet nie pozwoliło przywrócić kary śmierci w dystrykcie Columbia (taka drobna wysepka pośród stosujących karę śmierci), nie mówić o tym, że nie było "faszystowskich" działań walki z przestępcami. Dziś New York ma wskaźnik liczby zabójstw na wartości bodaj 3.5, gdy taki Wahington ma wskaźnik liczby zabójstw na wartości bodaj 22.5 (ot, co tam ! taki jak Rosja). >Kwestia czwarta- dodatkowa -Pojawiła się kontrwersyjna teza że to >dopuszczenie aborcji spowodowało obnizenie przestępczości. Aborcji >dokonują przede wszystkim ci których albo nie stac albo nie chcą >wychowywać dzieci- w momencie w którym byłaby zakazana- przynajmniej >część z nich miałaby dzieci i wybaczcie - spora część uczyniłaby tym >dzieciom piekło na ziemi. Dalsze konsekwencje są do wyobrażenia. Pytam raz jeszcze ! Co sprawia, że człowiek umiejący czytać i pisać leci jak mucha na lep nie dość, że fąłszywej, ale również ... żenująco głupiej propagandy lewicowej ? Odpowiedz Link Zgłoś
szakal51 Zniesienie kary smierci to błąd. 17.11.07, 12:13 Z bardzo prostej przyczyny. Jest rok 1945, zaczyna się proces zbrodniarzy hitlerowskich. Wyobraźcie sobie że nie ma kary śmierci. Jaka inna kara byłaby adekwatna do popełnionych zbrodni? Jeżeli zniesienie kary śmierci równałoby się z zastąpieniem jej innym naprawdę skutecznym rodzajem kary to nie ma sprawy. Tylko że póki co nie ma alternatywy. Radziłbym lepiej zacząć debatę na ten temat, nie tylko w Polsce ale i na forum międzynarodowym, zanim ONZ da się wykorzystać do ideologicznych przepychanek. Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta ale ani słowa co zrobił ten "poszkodowany"... 17.11.07, 16:22 oczywiście, że kogoś zamordował z zimną krwią. Najlepiej byłoby zapytać ofiarę, czy należy się sprawcy KS. Skoro to niemożliwe, może wprowadźmy taki system: niech każdy dorosły człowiek przy ubieganiu się o dowód osobisty zadecyduje czy chce KS dla swego ewentualnego mordercy. Informacja ta byłaby wpisana w dowodzie osobistym. Tak będzie sprawiedliwie, i żadni "miłosierni" nie będą zabierać głosu w imieniu ofiar. Odpowiedz Link Zgłoś
janosik6 dark darrek ty prawoskretny oszolomie 17.11.07, 22:55 debilku nafaszerowany nienawscia do bliznich.. wez luju smierdzacy i podetrzyj se swoj skopany i walony brudny tylek tym swoim dyplomem jaki masz na scianie powiedszony.. swinio prawicowa s p i e r d a l a j ze swoja swinska papranina ty debilu po katolskiej szkole Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: dark darrek ty prawoskretny oszolomie 18.11.07, 14:53 a to powyżej, to własnie przykład "głębi" argumentacji lewego, żenującego śmiecia. I takie odstręczające śmieci chciałyby ustalać nam "nowe" standardy moralne ! janosik6 napisała: > debilku nafaszerowany nienawscia do bliznich.. Odpowiedz Link Zgłoś
fagay do darrdarka 17.11.07, 23:34 Czy jako zwolennik kary smierci Ty samodzielnie i osobiscie bylbys w stanie powiesic, rozstrzelac, otruc gazem lub porazic pradem czlowieka ? Jesli tak to wszelkie dyskusje z toba sa bezprzedmiotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: do darrdarka 18.11.07, 12:55 fagay napisał: > Czy jako zwolennik kary smierci Ty samodzielnie i osobiscie bylbys > stanie powiesic, rozstrzelac, otruc gazem lub porazic pradem > czlowieka ? > Jesli tak to wszelkie dyskusje z toba sa bezprzedmiotowe. Gdyby ktoś skrzywdził moją rodzinę, to nie miałbym najmniejszych oporów, aby zabić zbrodniarza gołymi rękami lub tylko pociągnąć za "dźwignię". Gdybyś widział, że ktoś atakuje brutalnie (biyć może miałbyś przeświadczenie, że Twoje dziecko zostało już zabite) Twoje dziecko i mając tylko siekierę przy sobie, czy zdecydowałbyś się trzasnąć tą siekierą w łeb agresora ? Jeśli tak to po co te brednie na forum (będące, moim zdaniem, tylko odtwarzaniem papki propagandowej lewactwa jaka pchana jest do Twojej głowy) ? Odpowiedz Link Zgłoś
fagay Re: do darrdarka 18.11.07, 17:48 Gdyby ktoś skrzywdził moją rodzinę, to nie miałbym najmniejszych oporów, aby > zabić zbrodniarza gołymi rękami lub tylko pociągnąć za "dźwignię". > Czyli mowisz o zemscie a nie sprawiedliwosci > Gdybyś widział, że ktoś atakuje brutalnie (biyć może miałbyś przeświadczenie, ż > e > Twoje dziecko zostało już zabite) Twoje dziecko i mając tylko siekierę przy > sobie, czy zdecydowałbyś się trzasnąć tą siekierą w łeb agresora ? Dzialanie w obroniw wlasnej lub dzialanie w afekcie to co innego niz zabicie kogos z zimna krwia. > Jeśli tak to po co te brednie na forum (będące, moim zdaniem, tylko odtwarzanie > m > papki propagandowej lewactwa jaka pchana jest do Twojej głowy) ? Lewactwa ? - to wasz papiez JP II byl lewakiem ? To nie sa brednie, tylko takie jest moje zdanie. Nikt mi do glowy nie wpycha zadnej papki, a ton twojej wypowiedzi swiadczy o tym ze jestes zle wychowany, nie potrafisz myslec i nie potrafisz dyskutowac. Zegnam Odpowiedz Link Zgłoś
cancro Dwóch zawodowych katów 18.11.07, 08:37 Artykuł jest wstrząsający, ale zapewne równie (jeśli nie bardziej) wstrząsające są zbrodnie tych, którzy stają pod szubienicą. Jest jeszcze inny aspekt całej sprawy- pan profesor Rzepliński zapomniał napisać tego, czego uczy się studentów już na pierwszym roku prawa - kara musi spełniać społeczne poczucie sprawiedliwości. Inaczej mówiąc nawet ludzie, którzy nie są prawnikami powinni uznać ją za sprawiedliwą. Czyż w stosunku do morderców taka kara nie jest sprawiedliwa? Moim zdaniem jest! Rozmawiałem kiedyś z prawnikiem, który jako prokurator uczestniczył w egzekucji. Twierdził on, że w KS najstraszniejsza jest nie sama egzekucja, lecz oczekiwanie na nią. To m.in. dlatego skazańcy w USA czekają na egzekucję nawet kilkanaście lat. Wynika to także z lektury powyzszego artykułu. Nie przemawiają do mnie argumenty przeciwników kary śmierci. Społeczeństwo powinno eliminować fizycznie wszelkich zwyrodnialców zagrażających reszcie ludzi. Nie widzę ponadto powodów, dla których podatnik powinien utrzymywać przez 25 lat lub dożywotnio degeneratów, tylko dlatego, że ktoś sobie ubzdurał, że wykonując KS państwo zrównuje się w łajdactwie z mordercą. Takie porównanie jest nieuprawnione. Bo czyż parlament stanowiąc prawo nie narzuca obywatelom standardów podstępowania często niezgodnych z przekonaniami części obywateli? Państwo ma obowiązek penalizowania zachowań niebezpiecznych da zwykłych ludzi! Pan profesor powołuje się na biblię. Ale czyż nie tam napisano: "jeśli gorszy cię twoje oko, to je wyłup, jeśli gorszy cię twoja ręka, to ją odetnij..."? Odpowiedz Link Zgłoś
sendigivius Niewielkie pomieszczenie za czerwoną kotarą 20.03.08, 18:22 miasta.gazeta.pl/katowice/1,82943,5031758.html 6.30 wieczorem, wiezienie w Tarnowie. Betonowe szare sciany, po lewej konfesjonal. Skazaniec blady jak plotno, w mokrych portkach bo podczas wywlekania z celi zeszczal sie w spodnie ze strachu. Od kilku dni kwiczal cienko w panice na najmniejszy dzwiek na korytarzu wieziennym, bo minely trzy tygodnie od odrzucenia jego prosby o ulaskawienie i kazdego dnia mogli go wywlec na szafot. Chwieje sie na nogach i podryguje jak jeden wielki miesien. Jest troche potagrany, ma rozdarta wiezienna bluze . Plul i kopal w drzwiach celi, probowal sie czepic futryny przy wyjsciu wiec dostal w leb od straznikow pare razy ale nie za mocno, zeby nie bylo sladow. Wtedy jego adwokat narobilby krzyku i nie mozna by go bylo powiesic ze wzgledu na jakies tam glupie przepisy. Odczytanie wyroku, pod lamaga co chwile gna sie kolana, ledwo stoi, straznicy go podtrzymuja bo by sie zwalil na ziemie, pytanie o "ostatnie zyczenie", dostaje kieliszek wodki i jazda, bo spowiadac sie nie chce. Wypil, probowal sie wykrecic do tylu i biec w strone drzwi ale nic z tego. Teraz juz trzesie sie jak galareta, lataja mu szczeki i dziko bladzi wzrokeim naokolo. Sprytnie ustawiono go plecami do kotary za ktora czeka petla, bo czlowieka latwiej wlec do tylu niz do przodu, wystarczy dwoch straznikow. Poza tym katem oka moglby zobaczyc line a to zawsze powoduje atak szalu przed ostateczna ceremonia.... Szubienica jest na korbke, stawiaja parcha na metalowej zapadni, petla z cienkiego, bialego nylonu blyskawicznie na szyje , pomagier zwija sie jak w ukropie, bo pod gnojkiem w ostatniej chwili znowu uginaja sie kolana i podciaga korbka line. Juz, dzwignia, sru, zapadnia w dol i szmatlawiec dynda wreszcie. Mija kilka sekund, wisielec majtnal pare razy nogami jakby chcial gdzies isc. Slychac glosne pierdniecie, potem drugie i z nogawki portek leci rzadkie gowno do zoltego, plastykowego pojemnika ustawionego skrzetnie w otworze pod zapadnia. Podryguje jeszcze chwile i spokoj. Lekarz sprawdza sluchawka tetno, wszystko OK, po zawodach. Zostawiaja zwyrodnialca zeby sobie powisial jeszcze 20 minut, tak kaze niejawne rozporzadznie Ministra Spraw Wewnetrznych. Obecni przy egzekucji wychodza do pomieszczenie obok gdzie czeka juz trumna, bo w pokoju roznosi sie nieznosny, slodkawy smrod. Lachudre straznicy wiezienni pakuja w osranych portkach do wczesniej przygotowanej trumny, nikt sie nie bawi w mycie, przebieranie ani sekcje zwlok. Od wyrwania z celi do wbicia ostatniego gwozdzia w trumnie minelo 50 minut. Tak zakonczyla sie ta impreza, w wieziennej gwarze zwana "wyhustaniem". Gdzie te czasy ....Czy to naprawde bylo takie straszne ? Odpowiedz Link Zgłoś
janostrzyca Allan Lee Davis zamordował dwoje dzieci 20.11.07, 12:14 i kobietę w 3 m-cu ciąży. Zasłużył na śmierć w męczarniach i taką śmierć otrzymał. Gdyby miał ponieść adekwatną odpowiedzialność powinien być zabity 4 razy. Tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Allan Lee Davis zamordował dwoje dzieci ..+ TEKST 21.11.07, 15:27 janostrzyca napisał: > i kobietę w 3 m-cu ciąży. Zasłużył na śmierć w męczarniach i taką > śmierć otrzymał. Gdyby miał ponieść adekwatną odpowiedzialność > powinien być zabity 4 razy. Tyle w tym temacie. Prawda ! Warte przedstawienia każdemu rozczulającemu się nad zbrodniarzem. Chciałbym zobaczyć tych przeciwników kary śmierci jak rozczulają się w 1946r. nad losem Goeringa, Hessa, Mengele czy choćby Hitlera (przy braku kary śmierci nie opłacałoby zbrodniarzowi się popełniać samobójstwa). No i dlaczego do dziś nie piszą nic o koniecznosci rehabilitacji "ofiar" procesów norymberskich ? Dziś jest ciekawy tekst o karze śmierci na Onet.pl. Przedruk z lewicowego New York Times. Przy czym w USA nawet lewica może otwarcie mówić o wielu tematach. W Europie Czerwona Hołota już od czasów Międzynarodówek Socjalistycznych wolałaby zamknąć (na zawsze) usta oponentom, niż dopuścić do otwartej dyskusji na niewygodne tematy. wiadomosci.onet.pl/1452952,2678,2,kioskart.html Cytat: Nie zmienia to faktu, że ostatnie analizy doprowadziły do zmiany kształtu dyskusji na temat kary śmierci. Miały też wpływ na poglądy autorytetów w dziedzinie prawa. – Dowody na to, czy ma ona działanie odstraszające, wydają się na tyle przekonujące, że z moralnego punktu widzenia sprawa staje się trudna – uważa Cass R. Sunstein, znany z liberalnych poglądów profesor prawa z University of Chicago. I stwierdza: – Zmieniłem zdanie. Kiedyś byłem przeciwnikiem kary śmierci. Dziś uważam, że jeśli stanowi ona istotny czynnik odstraszający, jej stosowanie może być uzasadnione. W artykule napisanym dla "Stanford Law Review" wraz z Adrianem Vermeulem, profesorem prawa z Harvardu, Sunstein zauważa, że "najnowsze dowody na odstraszające działanie kary śmierci robią wrażenie". (...) "Kara śmierci może ratować życie", piszą dalej dwaj profesorowie. "Ci, którzy się jej sprzeciwiają, czyniąc to w imię ochrony życia, muszą pogodzić się z ewentualnością, że jej niewymierzanie będzie oznaczało brak ochrony życia". (...) Odpowiedz Link Zgłoś
precyzyjny Kupilem niedawno "Krotki fim o zabijaniu" i 06.12.07, 20:59 aktualna wersja jest wyraznie pocieta ! Swinstwo. Wycieto takie migawki jak mdlejacy podczas rzezni adwokat albo jak Jacek sie zesral w pare sekund po zawisnieciu i kupa mu splywa do miski. Oraz kilka innych scen i momentow. Odpowiedz Link Zgłoś
radek_sim Jestem Polakiem i jestem za karą śmierci....... 07.12.07, 13:25 Dla mnie osoba która dopuszcza się zabójstwa lub innego przestępstwa, handlu żywym towarem gwałtów itd. i robi to z premedytacją sama staje poza prawem i nie może podlegać prawu jakiemu odpowiadała ofiara. Takie coś powinno być wyeliminowane. Czy autor artykułu zastanawiał się nad tym, co myśli ofiara a nie napastnik? Wątpię….. Likwidując karę śmierci dajecie jeszcze jeden powód do wymierzania sprawiedliwości poprzez wendettę. I mam gdzieś wasze prawo jak ono jest do kitu. Wolę odsiedzieć zgodnie z waszym prawem i zatłuc gada gdyby zrobił krzywdę komuś z mojej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
darl jednak keisyś sprawiedliwość coś znaczyła 24.01.08, 09:18 teraz kara jest nagrodą. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod kat niczym nie różni się od mordercy 20.03.08, 18:40 ekai.pl/europa/?MID=3798 Odpowiedz Link Zgłoś
sendigivius Zapraszam na forum prywatne kara Smierci w PRL. 10.11.08, 21:05 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=86323 Odpowiedz Link Zgłoś