ewtu
19.11.07, 14:14
...W paryskiej dzielnicy biedy postawiono stadion narodowy. Nikt już
teraz w Paryżu nie mówi o Saint-Denis "slumsy"...
Oczywiście, stadion powstał - w miejscu dawnych slumsów, jego budowa
jednak nie pociągnęła za sobą dalszych planów rewitalizacji
dzielnicy. Dziś otoczony jest zespołem biurowców o wysokim
standardzie, pilnowanych przez sztab ochroniarzy, a dawni mieszkańcy
dzielnicy? Ci lepiej "ustawieni" przenieśli się do historycznego
centrum Saint-Denis zmieniając niepowtarzalnie jego natomiast "mniej
obrotni" zbudowali własnymi rękami nowe miasto z dykty i kartonu pod
pobliskim wiaduktem paryskiej obwodnicy. Jedyne co zrobiło miasto by
w jakikolwiek sposób pomóc tym ludziom to ustawienie dwóch toi-
toi'ów na blisko 300 osobowe "osiedle". Pracowałam przy opracowaniu
projektów resocjalizacji. Ze strony miasta skończyło sięjedynie na
słowach.. zatem Francja nie jest żadnym wzorem do naśladowania a
urzędnikow proszę o zapoznanie się wnikliwie z danym projektem nim
posłużą się jakimś przykładem. W przeciwnym razie jest to jedynie
przykrywką dla ich prywatnych interesów.