raffenator 20.11.07, 21:50 Bardzo dobry komentarz, brawa dla autorki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
heimo Re: Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w ga 20.11.07, 22:45 a czy to przypadkiem nie porąbana GW opublikowała pełen oburzenia tekst o zagłodzonym psie? A gdyby psa artysta zagłodził naprawdę - to czy oburzenie ludzi było by słuszne? A teraz na koniec, czym dla mnie różni się informacja prawdziwa od sfałszowanej - podanej w GW? Niczym, jest nie do odróżnienia. Więc proszę bez pretensji do "ciemnego motłochu" z kołtunami - tylko proszę pisać prawdziwe, rzetelne teksty, a nie badziewia. I chyba lepiej, że ktoś się tym oburzył od sytuacji, gdyby wszyscy mieli to gdzieś. To dopiero durnota, martwić się ludzkim odruchem serca. Acha, i goofno mnie obchodzą głodujące psy w Kostaryce, tak samo jak głodujące pingwiny na Antarktyce (nie pojadę ich dokarmiać) i głodujące w zimę wrony w podwarszawskich osiedlach. Cały świat mam ratować na raz? Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash Warto umieć odróżniać 21.11.07, 10:07 Gazetę Wyborczą od portalu gazeta.pl PS Jeśli ten wspomniany "odruch serca" był LUDZKI to ja dziękuję :( Odpowiedz Link Zgłoś
gazaj Zagłodził psa 21.11.07, 12:25 Zdjęcie z tej wystawy nie budzi najmniejszych wątpliwości. Ten pies był głodzony. To - czy ten pies zdołał uciec, czy zdechł z głodu, to sprawa wtórna wobec aktu barbarzyństwa jakim jest niewątpliwe głodzenie psa. Awangarda nie usprawiedliwia barbarzyństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Czy Gazeta klamala wczesniej, czy teraz?!!!! 21.11.07, 14:18 W kazdym przypadku to zle o niej swiadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mananiasz Re: Zagłodził psa 21.11.07, 14:36 Zdjęcie nie budzi wątpliwości - pies wynędzniały, może nawet głodny. Pytanie tylko, kiedy mu się to stało? Na wystawie? A może jednak na ulicy? Bezpańskie psy nieczęsto mają nadwagę... Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.szyc.21 Następne niech będzie dziecko z Etiopii :) 21.11.07, 16:56 Nie sztuka zabic psa. Sztuką to będzie zabic dziecko!! Toż to będzie początek nowej ery w sztuce!! "Nie ma dowodu że pies nie żyje". A gdzie jest dowód, że żyje? I jakim cudem zdołał uciec z uwięzi z zamkniętego pomieszczenia? Autor się przestraszył opinii publicznej i zaczyna ściemniac. Trzymanie chorego psa w muzeum pod nazwą "umierające dzieło sztuki" samo świadczy o tym, że coś z autorem nie halo. I z autorem tego tekstu też coś nie halo, skoro go taka sztuka kręci i zachwyca. Promujmy zwyrodnienia i sadyzm, a świat stanie się piękniejszy- takie jest przesłanie autora? Intelektualne nad podziw. Odpowiedz Link Zgłoś
palestrnina2005 Re: Następne niech będzie dziecko z Etiopii :) 21.11.07, 17:01 Słusznie. Nieważne że nie zagłodził i tak jest zwyrodniałym degeneratem, który zasługuje na komore gazową. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.szyc.21 Re: Następne niech będzie dziecko z Etiopii :) 21.11.07, 17:12 No przecież jedno dzieciątko z Etiopii albo dwa zagłodzone w galerii pokażą nam jakimi jesteśmy hipokrytami żrąc hamburgery w Macu!! Albo taki mały Hindus gwałcony przez pedofila pokaże problem przemocy seksualnej wobec dzieci!!! Nobla mu nobla!!! Niech nasze dzieci chodzą na warsztaty plastyki do tego pana!! Wprowadzic "męczenie istot żywych a sztuka nowoczesna" jako przedmiot obowiązkowy w V RP!! Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash Nagrody Nobla nie przyznaje się w sztuce 21.11.07, 17:17 tylko w wybranych dziedzinach nauki Chyba, że masz na myśli nagrodę pokojową. Zgłoś kandydaturę Vargasa ale myślę, że ma małe szanse Dzieci i dorośli bez takich warsztatów świetnie potrafią dręczyć zwierzęta Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.szyc.21 Re: Nagrody Nobla nie przyznaje się w sztuce 21.11.07, 17:28 Oczywiście, że mam na myśli Pokojową Nagrodę Nobla. Za zjednoczenie wszystkich homo erectus pozbawionych empatii ponad podziałami :) Ja bym dziecka nie posłał na taką wystawę. Tak jak i do cyrku. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Nagonka "zielonych" na artystę 21.11.07, 21:18 Mnie ta nagonka "zielonych" na artystę podnosi na duchu. Gdy czytałem wcześniej o nagonce polskiego ministra sprawiedliwości Ziobro na chirurga Mirosława G. myślałem jak fatalnie jest w Polsce gdy minister sprawiedliwości, członek partii nazywającej Prawo i Sprawieliwość, łamie elementarne prawa ludzkie. Właśnie ujawniono ekspertyzę dokonaną przez Prof Rolanda Hetzera, swiatowej slawy kardiochirurgo niemieckiego, mówiącą, że polski chirurg był niewinny. A minister sprawiedliwości go publicznie oskarżył i potępił niemal go skazując. W sprawie artysty sytuacja jest podobna. Tyle, że nagonkę na niego zrobili inni ekstremiści - "zieloni". Gdyby na świecie było mniej ekstremistów życie uczciwych ludzi byłoby bezpieczniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
szarles A kto to? 21.11.07, 21:44 A kto to są Ci "zieloni", bo ja myślałem, że sprawę rozdmuchali internauci i bloggerzy, którzy przejęli się losem głodzonego psa? Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.szyc.21 Re: A kto to? 22.11.07, 05:23 Zieloni, to zydzi i masoni, wyksztalciuchy niewrazliwe na sztuke. Ateisci, ktorzy nie wyznaja zadnych wartosci, Jehowi, WOSP, Jurek Owsiak, pokolenie robta co chceta, wyznawcy kutury smierci, wyborcy PO i LiDu, homoseksualisci i pedofile, zwolennicy aborcji i Unii Europejskiej.No i zydorcza z Michnikiem na czele :) PS Ja bym tego pana artysta nie nazwal, bo jak ktos na dole napisal, do tej pory to wystawil tylko tego psa. Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash A co powiesz na zdjęcia World Press Photo? 21.11.07, 17:14 Tam fotograf też się zastanawiał nad jakością ujęcia w kadrze umierających ludzi zamiast im w tym czasie pomagać. JEszcze pokazują to na wystawach. PS Skoro najwyraźniej nie był przywiązany całą dobę to chyba mógł uciec. Jarecka nie napisała, że taka sztuka ją "kręci i zachwyca". Napisała rzetelny artukuł, jak rasowa dziennikarka. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.szyc.21 Re: A co powiesz na zdjęcia World Press Photo? 21.11.07, 17:26 ale widzę, że pan nie widzi różnicy pomiędzy zrobieniem zdjęcia a przywiązaniem zdychającego, chorego psa do ściany ku uciesze gawiedzi. Pozwolę sobie przypomniec, ze w nazistowskich Niemczech ( i nie tylko) istniała zgoda na eksterminację żydów, dla "dobra" aryjskiej ludzkości, a w średniowieczu palono na stosach czarownice dla oczyszczenia ich dusz. I to by można pod takie sztukopodobne podciągnąc. Ale na gawiedź nie działało to pozytywnie. Dziennikarka nie jest rzetelna, bo zakłada, że pies nie był męczony, na podstawie "świadectwa" (aż się prosi o dodanie "wiary") dyrektorki galerii, która zapewne ma powody, by się bac o własny tyłek. Nie ma natomiast świadectwa nikogo z obronców psa, by go widział później żywego lub by widział, że psa karmiono. Exupery pisał: "jesteś odpowiedzialny za to co oswoiłeś." Niech Vargas odnajdzie tego psa i go ocali, inaczej jest dla mnie śmieciem. Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash A 21.11.07, 17:44 czy Pan nie sądzi, że dobre zdjęcia robi się często w długim czasie? I nie sądzi Pan, że fotograf żeby zrobić zdjęcie musi czasem wyłączyć empatię, bo ma coś do przekazania i do wyeksponowania. I on akurat nie zajmie się na jakiś czas pomaganiem cierpiącemu, bo wybrał inną formę pomocy? Nie widziano, że zdechł, ale na pewno zdechł. Bo to byli okrutni ludzie. PS No jeśli Pan nie widzi różnicy między Holocaustem a tą sprawą to ja dziękuję. Jaka zatem powinna być reakcja w sprawie np. Darfuru albo niewolniczej pracy w Azji? Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.szyc.21 Znamienne jest 21.11.07, 18:07 że dla obrońcy Vargasa oburzające jest tylko porównanie zamęczenia psa do Holocaustu, a do palenia czarownic na stosie już nie. W końcu kobieta to nie człowiek i można porównac...:) Ja widzę różnicę przed zrobieniem foty a zabiciem żeby zrobic fote. Bo zrobienie foty to jedna czynnosc. A zaicie i zrobienie foty, to już dwie czynności. Sprostowanie: dla mnie to nie byli ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens7 Re: A 22.11.07, 22:39 Niewątpliwie jest coś bardzo podejrzanego moralnie w tym, że ktoś pstryka zdjęcia głodnych ludzi sprzętem, który jest wart tyle, że starczyłoby na wykarmienie kilkuset wiosek. A potem ten ktoś zgarnia sporą nagrodę pieniężną za te zdjęcia na prestiżowym konkursie. I nikt się nie oburza. Odpowiedz Link Zgłoś
dominkadg Re: Następne niech będzie dziecko z Etiopii :) 21.11.07, 20:27 a później tacy obrońcy takich popaprańców się dziwią, że rośnie znieczulica i agresja, i że życie innej istoty nic dla takich nie znaczy wtedy poglądy im sie zmieniają Odpowiedz Link Zgłoś
voilagebleu Re: Następne niech będzie dziecko z Etiopii :) 21.11.07, 21:24 marcin.szyc.21 napisał: > Nie sztuka zabic psa. Sztuką to będzie zabic dziecko!! Toż to będzie początek > nowej ery w sztuce!! To może nie od razu o sztuce, ale o kulturze. A kultura już kiedyś zabiła człowieka, żeby cała ludzka rasa została zbawiona. Teraz nadszedł czas na psa, który został zabity, żeby zwrócić uwagę na los psów niewinnych, żeby ich zbawić. Jego śmierć też została kupiona. Człowiek już kiedyś został zabity, w nieco innej epoce, ale na podobnych zasadach. Pies to nic nadzwyczajnego; powiedzmy, że życie psa ceni się obecnie podobnie, jak wtedy życie człowieka. Trzeba jednak przyznać rację zarzutom, że GW jest stronnicza (zresztą jak chyba większość portali); "pseudoartysta" - to wartościujące pojęcie pojawiało się chyba wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll gratuluję powortu do dziennikarstwa :) 21.11.07, 14:37 proszę, mniej "Faktu" w Gazecie na przyszłość... Odpowiedz Link Zgłoś
aga.r1 Re: Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w ga 21.11.07, 15:07 Heimo napisałaś/eś wszystko co miałam na myśli czytajac ten artykuł. Sami wy dziennikarze napisaliście pełen oburzenia tekst,bez żadnych wątpliwości opowiedzieliście oburzającą wielu ludzi historię, a teraz co mówicie "ależ jesteście głupi,że nam wierzycie?" Nosil wilk razy kilka.... Odpowiedz Link Zgłoś
ezr Sami nie wiedzą, czego chcą - wstyd Gazeto 21.11.07, 00:00 Święta prawda. Gazeta chyba kompletnie zgłupiała i jeszcze głupka robi z czytelników. Najpierw newsem dnia jest śmierć psa, jakiś czas później ktoś pisze o ucieczce psa i naszej naiwności. A może jakieś przepraszam by się chociaż należało? Ja przynajmniej czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_avalanche Re: Sami nie wiedzą, czego chcą - wstyd Gazeto 21.11.07, 00:24 A nie lepiej zastanowić się najpierw nad sobą dlaczego tak głupio się daliście nabrać zamiast wściekać się od razu na źródło informacji? PS. Gazeta Wyborcza i portal gazeta.pl to dwa różne media z dwoma niezależnymi redakcjami. Informacja była w portalu, powyższy tekst jest z "GW". To że nie potraficie tego odróżnić i macie pretensje do "GW" dodatkowo wystawia świadectwo waszej inteligencji. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Sami nie wiedzą, czego chcą - wstyd Gazeto 21.11.07, 07:23 Poza tym obie informacje są "prawdziwe". Jedna pokazywała prawdziwą plotkę krążącą po świcie druga pokazuje prawdę o tej plotce. Trudno raczej oczekiwać od GW by miała śledczych sprawdzających informacje na każdym krańcu świata. Dokładniej może - informacje należy kategoryzować jedne informacje będą weryfikowane ze szczególną starannością inne będą podawane czysto plotkarsko i do tego należy się przyzwyczaić i mądrość czytelnika powinna umieć je rozróżniać. Odpowiedz Link Zgłoś
expilo Re: Sami nie wiedzą, czego chcą - wstyd Gazeto 21.11.07, 10:05 Dzięki za informację, ja do tej pory nie miałem pojęcia, ze to są dwie redakcje. Może dobrze by było gdybyście się jakoś odróżniali od siebie. Na przykład nazwą? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Sami nie wiedzą, czego chcą - wstyd Gazeto 21.11.07, 10:47 Nie Ty jeden masz taki problem. W nagłówku artykułu jest zawsze źródło. Dla artykułów Gazety Wyborczej jest jej logo, tak samo Metro. Często zdarza się że ktoś tu pluje na GW podczas gdy w źródle jak byk stoi IAR czy PAP, a w treści jak byk stoi że to streszczenie artykułu z Wprost czy Dziennika. I jeszcze jedno. Wbrew formie która przyjałeś tu raczej nie odpowiadają na zapytania redaktorzy gazety. Widać, że wpisy czytają bo wytknięte ewidentne błedy w tekstach są szybko korygowane. Odpowiedz Link Zgłoś
expilo Re: Sami nie wiedzą, czego chcą - wstyd Gazeto 21.11.07, 13:16 Dzięki za wyjaśnienie. Nie widzę powodu dla którego redaktorzy nie mieliby odpowiadać na forum. Wręcz przeciwnie, sądzę, że to byłoby logiczne skoro tylu ludzi je czyta. Napisałem w tej formie, bo miałem wrażenie, że poprzedni post to właśnie odpowiedź kogoś z redakcji. Natomiast rzeczywiście, zupełnie nie zdawałem sobie sprawy z wielości źródeł, z których pochodzą publikowane tu teksty. Myślę że to powinno być dużo wyraźniej wizualnie odróżniane. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Sami nie wiedzą, czego chcą - wstyd Gazeto 21.11.07, 15:52 > Dzięki za wyjaśnienie. Nie widzę powodu dla którego redaktorzy nie > mieliby odpowiadać na forum. Wręcz przeciwnie, sądzę, że to byłoby > logiczne skoro tylu ludzi je czyta. Na forach lokalnych - miejskich widziałem wypowiedzi autorów. Jakieś podziękowania, dyskusje na temat ujęcia sprawy. Tak, też mi się wydaje, że tak powinno być. Przypuszczam jednak dlaczego tak nie jest. Jak zwykle banał. Brak czasu. Stąd tez tak często pojawiają się artykuły, od których specjalistów w danej dziedzinie bolą brzuchy. > Napisałem w tej formie, bo miałem wrażenie, że poprzedni post t > o właśnie odpowiedź kogoś z redakcji. Jeszcze nie spotkałem się na forum Wiadomości by ktoś z redakcji oficjalnie zabrał głos. Za to są tysiące takich co tropią spiski i uważają że prawie wszyscy wypowiadający się prócz niego i grupki znajomych to etatowi pracownicy GW albo różnych instytucji. > Natomiast rzeczywiście, zupełnie nie zdawałem sobie sprawy z > wielości źródeł, z których pochodzą publikowane tu > teksty. Myślę że to powinno być dużo wyraźniej wizualnie > odróżniane. Jak dla mnie starczy tak jak jest. Już i tak reklamy zżerają kupę miejsca, które można było by wykorzystać na tekst. Najważniejsza sprawa to świadomość tego jak działają tego typu portale. Zauważyłeś np notatki: data, a potem ostatnia aktualizacja? Niektóre teksty są przeredagowywane po parę razy. Stąd później lekko schizoidalne wątki podczepione do notatek w których ludzie pieklą się na coś czego w tekście nie ma. Nie ma bo było ale znikło. :) Następną sprawą to często pojawiające się oskarżenia o to że danej sprawy nie można komentować... ano można zawsze byle kulturalnie, ale nie zawsze dyskusja jest podczepiana do artykułu. Z tego co pamiętam i podejrzewam - kiedyś było to automatyczne - jest notatka jest pod nim dyskusja. Teraz chyba podczepiają to ręcznie. Czasem im się taki "podczepiony watek dyskusji" urywa. Czy staje się to celowo czy wynika to z konstrukcji strony? Nie wiem. W każdym razie rezygnacja z automatyzmu podczepiania dyskusji do artykułu nastąpiła po kilku informacjach o zgonach osób które budziły spore kontrowersje. Wiele osób nie potrafiło przynajmniej przez parę dni uznać zasady że o zmarłych albo dobrze albo wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Linki dla ułatwienia 21.11.07, 07:31 Dyskusja na forum: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=72041891&a=72041891 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=72056315&a=72056315 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=71971996&a=71971996 Artykuł: Zabił psa, by stworzyć "dzieło sztuki" wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4671437.html Odpowiedz Link Zgłoś
dziunia_pasztecikowna ---jeszcze gorsza jest znieczulica--- 21.11.07, 09:18 Mimo, iż wszyscy daliśmy się nabrać na inforamcje o zagłodzeniu (a pan autor wcześniej niż inni wiedział, że to plotka? Jedyny nienaiwny, czy co?!), to JEDNAK LEPIEJ REAGOWAĆ NA JAKĄKOLWIEK KRZYWDĘ (nawet jeśli jest sfałszowana) NIŻ NIE REAGOWAĆ JUŻ NA NIC NA TYM ŚWIECIE I ZAJĄĆ SIĘ TYLKO WŁASNYMI CZTEREMA LITERAMI. Lepiej wyjść na naiwnego niż znieczulonego! Bo jeśli wszyscy okażemy się znieczuleni na los innych, to ---wtedy właśnie przestaniemy być homo sapiens---, szanowny Autorze! Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash "Znaj proporcje, mocium Panie" 21.11.07, 10:12 między znieczulicą o opisaną reakcją jest jeszcze wiele właściwszych reakcji Odpowiedz Link Zgłoś
vox.populi.vox.dei [...] 21.11.07, 10:16 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mananiasz Re: Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w ga 21.11.07, 14:33 Miłość niektórym rozum odbiera, w ramach kary za pisanie bzdur i nawoływanie do okrucieństwa proponuję Szanownej Wegance karę w postaci pierogów z mięsem, kotleta schabowego, krupnioka i żymloka. Na popitkę rosół. Opamiętaj się, niewiasto! Odpowiedz Link Zgłoś
morte_macabre Re: Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w ga 21.11.07, 23:32 Panie! To nie kara, to nagroda! Cholera głodny się zrobiłem na wieczór. Odpowiedz Link Zgłoś
morte_macabre Re: Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w ga 21.11.07, 23:30 > Takich ludzi jak ten "artysta", dręczący niewinne bezbronne > zwierzęta, czy autor tego artykułu broniący go zasługują na > najgorszą karę, zasługują na to by przez wiele lat torturować ich > dzieci na ich oczach, by poczuli to co czują bezbronne istoty. I pomyśleć że ludzie się dziwią dlaczego krzywo patrze na wegetarian i wszelakich eko-fundamentalistów jak ta pani. Odpowiedz Link Zgłoś
szarles Wstydź się... 22.11.07, 19:47 Po pierwsze, czy przyszło Ci do głowy, że vox.populi to nie jest ani kobieta, ani wegetarianin, ale jakiś pokręcony typ leczący tutaj swoje kompleksy takimi prymitywnymi prowokacjami? Po drugie, jeśli zamierzasz się chwalić swoimi uprzedzeniami, to tracisz czas, bo to raczej powód do wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
anaka75 Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w gale.. 21.11.07, 10:33 Moim zdaniew wlasnie takie dzialania wywoluja znieczulice. Najpierw czlowiek przejmuje sie jakas informacja, a potem okazuje sie ze to bzdura. I poco bylo nerwy sobie szarpac. Nastepnym razem trzeba olac sprawe Odpowiedz Link Zgłoś
belfer61 Jest słowo "ponoć" - ale gazetki go bardzo nie... 21.11.07, 11:05 ...lubią. Wolą, by G. Wyborcza nie odstręczała swym poziomem potencjalnych czytelników przyzwyczjonych do poziomu intelektualnego z informacji superekspresowo - brukowych oraz tych, co ponad skróty myślowo - ćwierćinteligenckie rodem z derdziennikowego czy niusłikowego źródła, nic nie "kumają". _ Po słynnej ankiecie w G.Wyborczej i plajcie agorowego dziennika "dla mas" - OBNIŻENIE POZIOMU PUBLIKACJI W G.WYBORCZEJ JEST FAKTEM. Odpowiedz Link Zgłoś
dorisu Re: Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w ga 21.11.07, 11:29 Do artykułu mam jedną uwagę:brak konsekwencji. Artysta jest ukazany jako zagrażający "obcy", którego łatwiej zaatakować niż zrozumieć, a sama autorka atakuje "obcych" w naszym społeczeństwie - wegetarian czy obrońców praw zwierząt. Pani redaktor, opisywanie sadystycznych wpisów internautów jako wypowiedzi obońców praw zwierząt jest bliskie schizofrenicznym wynikom ostatniej ankiety GW "Świr,gej, cygan...". Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Zagłodził, czy nie zagłodził 21.11.07, 11:44 Zagłodził, czy nie zagłodził - w czym problem? Przecież artystom wszystko wolno; obrażać, brudzic, przeszkadzać, komus coś zniszczyć, zagłodzic psa czy dziecko. To przecież Sztuka! Każdy kto uważa sie za artystę, albo ma na to jakies zaświadczenie (np. skończył jakąś uczelnię artystyczną) nie podlega prawu ludzkiemu - tylko bogowie mogą go osądzić! Odpowiedz Link Zgłoś
paralela1 Widzicie patafiany jak media wami sterują? 21.11.07, 11:51 Jak chcą to was napuszczą na każdego, a wy się będziecie toczyć wściekłą pianę z radością, zgraja chętna do linczowania. Tak samo was napuszczali na PiS, przez dwa lata a wy reagowaliście agresja na każdą komendę jak Psy Pawłowa Odpowiedz Link Zgłoś
toksol A tak bardziej powaznie.. 21.11.07, 11:53 Przestępca, któremu udowodniono winę, nie budzi tyle nienawiści, co posądzany na podstawie plotki artysta. To jest wazne spostrzeżenie. Myslę że przyczyna tego tkwi w fakcie, że artyści, ale i "ekolodzy", i kibice, unikają najczęściej kary za swoje czyny. A przynajmniej ich środowisko domaga sie tego. Jesli ktos mnie obrazi na ulicy mogę go podac do sądu i zostanie ukarany. Jeśli zrobi to kibic na stadionie, albo artysta, albo "ekolog" to znajdzie tysiąc wpływowych obronców. Dlatego tyle emocji przy nieetycznym działaniu takich osobników. Odpowiedz Link Zgłoś
paralela1 A może tak myśleć zamiast dawać się podpuszczać 21.11.07, 11:55 i dawac upust "emocjom" czyli wścieklicy Odpowiedz Link Zgłoś
littleblackdress3 jak ktoś cię będzie tłukł na ulicy to... 21.11.07, 13:27 pomyślę że to performance Odpowiedz Link Zgłoś
pashupati Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w gale.. 21.11.07, 11:59 Nie bardzo rozumiem o co autor artykułu ma pretensję do czytelników? O to że im się nie podobał sposób w jaki ten nieszczęsny pies został potraktowany? Jakie ma to znaczenie, że osoba która tak psa potraktowałam uważana jest za artystę???? Na prawdę autor uważą że jeśli ktoś znęca się nad zwierzęciem a nie jest artystą to to jest naganne, a jeśli jest artystą to takie znęcanie się jest w porządku??? Bo przecież nawet jeśli go karmił i poił, to uwiązanie półdzikiego zwierzęcia w pomieszczeniu pełnym obcych ludzi JEST znęcaniem się. Artyście wolno się znęcać nad kimkolwiek czy czymkolwiek???? Jeśli tak, to ja bardzo dziękuje za taką "sztukę". Odpowiedz Link Zgłoś
ferrment Re: Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w ga 21.11.07, 12:16 Dobry komentarz?! Tylko właściwie do czego? Najpierw dziennikarze podają, że artysta zagłodził psa na śmierć, a teraz ta pani twierdzi, że go nie zagłodził i że najgorsi są ci co protestowali na wiadomość o znecaniu się nad zwierzęciem. Różne prasowe "informacje" budzą różne emocje. Problemem jest to, że prasa jest tym samym co pani Ziuta z podwórka, która wie, że "podobno ta z trzeciego..." itd. Jeżeli Habakuk nie zagłodził psa, to ci co puścili plotkę powinni po prostu zapłacić mu solidne odszkodowanie. Największymi idiotami są jednak dziennikarze. Odpowiedz Link Zgłoś
vvoitek Re: Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w ga 21.11.07, 12:59 Najciekawsza w tekście jest sugestia, że w obronie niewinności ludzie stają się potworami. Można to oczywiście powiedzieć o artyście, zwłaszcza, jeśli poddawanie psa warunkom wystawy uważa się samo w sobie za niedopuszczalne. Ale znacznie bardziej agresywnie zachowują się obrońcy, 'pacyfiści'. To taki refleks kierowcy. Klną na kogoś, to ty im z pięści. W obronie pokoju, rzecz jasna. Pytanie>> czy wobec tego zwracanie na ten fenoment uwagi poprzez sztukę tego rodzaju, prowokacyjną i gdzieś w sumie cyniczną (a jest tego sporo, od santiago sierry po nawet banksyego) ma jakikolwiek sens? Czy, pomijając kwestie etyczne, nie jest to głupie, bo nieskuteczne? Odpowiedz Link Zgłoś
ferrment Re: Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w ga 21.11.07, 14:12 Sugestia może jest ciekawa, ale w tym wypadku nieudokumentowana. Stwierdzenie: "Ja bym mu..." to danie upustu złości i mało prawdopodobne by doszło do rękoczynów. Można raczej mówić o "sadystycznej wyobraźni". Jednak twierdzenie, że "zadziwiająco sadystyczną wyobraźnię mają obrońcy praw zwierząt" (cytat z artykułu) jest głupie. Po pierwsze sadystyczną wyobraźnię mają po prostu ludzie, szczególnie pobudzeni emocjonalnie. Po drugie nie wiadomo kto, i czy w ogóle ktoś, z wypowiadających się na forum był obrońcą praw zwierząt. Mogli to być po prostu przypadkowi czytelnicy, którzy sami mają zwierzęta i "wyszli z siebie" na informację o znęcaniu się nad psem. Gdyby jednak artykuł nikogo nie obrażał, to kto by go zauważył? vvoitek napisał: > Najciekawsza w tekście jest sugestia, że w obronie niewinności ludzie stają się > potworami. Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash No na razie nie rękoczyny: 21.11.07, 16:24 "Inny Vargas, też artysta i też z Ameryki Łacińskiej, z rozpaczą błaga na swojej stronie internetowej, by nie mylić go z tym drugim i przestać dręczyć mailami oraz telefonami." Poczytaj blogi niektórych obrońców zwierząt, to w dużej mierze oni nagłośnili sprawę i upowszechnili plotkę. Od ludzi broniących praw istot żywych oczekiwałbym konsekwencji w ich własnym postępowaniu, nawet jeśli są to słowa. Oprócz emocji mamy też rozum. Dorota Jarecka dziwi się, że wiele tak radykalnych sformułowań padło właśnie od osób określających się jako obrońcy zwierząt. Pisała o agresywnej reakcji nie tylko obrońców zwierząt. Nie znaczy to, że wszyscy obrońcy zwierząt myślą i postępują podobnie. PS Nazywania kogoś "dewiantem, zwyrodnialcem, mordercą, sk...wysynem, itp" nie uważasz za przejaw spotwornienia? (nie wspominając o innych sformułowaniach) PPS Może spokojni ludzie potrzebują po prostu czasem wyżyć się na kimś, najlepiej na kimś obcym z kim nie będzie się miało kontaktu osobistego? Odpowiedz Link Zgłoś
ferrment Re: No na razie nie rękoczyny: 21.11.07, 18:47 Zdarza mi się czytać różne fora internetowe i pyskówka, która wynikła pod informacją o tej "wystawie" nie była na poziomie niższym niż inne "dyskusje" np. na tematy polityczne. Jeżeli chodzi o sformułowania, to hmmm... jeżeli "artysta" świadomie trzymał na wystawie głodnego psa to jest on dewiantem i zwyrodnialcem. Jeżeli tego nie zrobił to nie jest. Co do wulgaryzmów to jest to przejaw raczej emocji i chamstwa niż spotwornienia. Fora internetowe "przydają" się również różnym frustratom do tego, żeby sobie ulżyć. Rozumiem, że autorka odnosiła się do korespondencji na forum, więc nawet nie wie, które posty pochodziły od obrońców praw zwierząt, a które od osoób niestabilnych psychicznie. P.S. Ta sprawa nie emocjonuje mnie aż tak, żeby czytać co piszą obrońcy zwierząt na blogach. Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash To 22.11.07, 15:16 życzę powodzenia jeśli chodzi o przywyknięcie do "emocji i chamstwa" w publicznym dyskursie. Przyjdzie Edek i będzie jak w niebie. Odpowiedz Link Zgłoś
joolanta Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w gale.. 21.11.07, 12:52 fakt-cel został osiągnięty. Odpowiedz Link Zgłoś
szarles Brawa dla Gazety za sprostowanie 21.11.07, 13:01 "Są ludzie, którzy nie popełniają błędów. To ci, za których myślą inni" Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Brawa dla Gazety za sprostowanie 21.11.07, 13:27 Nie wiem czy nie przesadzasz z tym entuzjazmem:) Przeczytalam Twoj post w innym watku i kilka wnioskow z niego znalazlo sie w tym artykule. Na Twoim miejscu bym sie lekko wkurzyla;) Odpowiedz Link Zgłoś
szarles Re: Brawa dla Gazety za sprostowanie 21.11.07, 14:04 Tym większy powód od entuzjazmu, bo to znaczy, że wyciągnąłem dobre wnioski ;) Odpowiedz Link Zgłoś
fiolek_alpejski Gazeta nic nie sprostowała 21.11.07, 14:05 Czy ktokolwiek zaprzeczył w tym artykule ze pies cierpiał ? że był głodzony ? nie. Zaprzeczono tylko, ze umarł, a to dwie inne rzeczy. Bez wzgledu na to, czy umarł czy nie, faktem pozostaje, ze był głodzony i że cierpiał. Temu nikt nie zdążył do tej pory zaprzeczyć. A jeśli tak, to uważam że ten... 'artysta' zasługuje sobie na pare lat więzienia. Podobnie ludzie, ktorzy sie temu biernie przygladali. Jesli ktos nie ma odwagi pomoc nawet psu, to co dopiero spodziewac sie, ze pomoglby jakiemus czlowiekowi glodnemu na ulicy ? Odpowiedz Link Zgłoś
szarles Sprostowała, sprostowała... 21.11.07, 14:44 > Czy ktokolwiek zaprzeczył w tym artykule ze pies cierpiał ? że był > głodzony ? nie. Zaprzeczono tylko, ze umarł, a to dwie inne rzeczy. Sprostowano kwestię zasadniczą: „Vargas zagłodził psa” to nie potwierdzona informacja, ale internetowa plotka oparta na bardzo lichych podstawach. > Bez wzgledu na to, czy umarł czy nie, faktem pozostaje, ze był > głodzony i że cierpiał. To, że pies nie był głodzony wynika z oświadczenia galerii, które można potraktować jako bardziej wiarygodne niż deklaracje samego Vargasa (jemu zależało na rozwścieczeniu opinii publicznej). Jeśli rzeczywiście było tak jak to opisuje galeria i pies był karmiony regularnie, to trudno byłoby obalić tezę, że dzięki całej akcji psa spotkało kilka dni szczęścia (wcześniej cierpiał przecież głód na ulicach miasta, tak?). Nie ulega wątpliwości, że wykorzystywanie chorego zwierzęcia do takich celów (zakładam, że do promowania własnego nazwiska) jest obrzydliwe i niemoralne, natomiast nie bardzo wyobrażam sobie na jakiej podstawie miano by go skazać na kilka lat więzienia, bo znamion okrucieństwa tutaj po prostu nie ma. Najlepszą karą dla tego pana byłoby zignorowanie jego akcji, niestety, internauci zafundowali mu coś zupełnie innego... Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 A moze to wlasnie jest plotka i klamstwo? 21.11.07, 14:15 Jaka ludzie macie gwarancje, ze to co wlasnie przeczytaliscie nie jest jedynie proba podreperowania reputacji artysty, ktory nie spodziewal sie ze jego "dzielo" wywola taka agresje wsrod ludzi. Moze biedaczek boi sie teraz o swoje bezpieczenstwo i stara sie zatuszowac sprawe. Tego sie nigdy nie dowiemy, bo i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
aazz67 Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w gale.. 21.11.07, 14:58 A może tak wernisaż, na którym do sciany w imię sztuki byłoby przywiązane przerażone, głodne, umierajace dziecko. To dopiero byłoby kręcąco awangardowo-alternatywne. Nie chcę nikogo urazić porównaniem dziecka do psa, chodzi mi o bezsilność bezbronnych istot wobec cierpienia. To, czy to biedne stworzenie uciekło, czy nie nie ma żadnego znaczenia. SZtuka nie powinna być "pasieniem się" cierpieniem. SZtuka powinna -uczyć wrazliwosci. SZtuką przez duże S byłoby postawienie przed tym psiakiem miski z jedzeniem, a przede wszystkim zaopiekowaniem się nim. Odpowiedz Link Zgłoś
knick-knack Re: Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w ga 22.11.07, 01:32 > A może tak wernisaż, na którym do sciany w imię sztuki byłoby > przywiązane przerażone, głodne, umierajace dziecko. To dopiero > byłoby kręcąco awangardowo-alternatywne. > Nie chcę nikogo urazić porównaniem dziecka do psa, chodzi mi o > bezsilność bezbronnych istot wobec cierpienia. To, czy to biedne > stworzenie uciekło, czy nie nie ma żadnego znaczenia. SZtuka nie > powinna być "pasieniem się" cierpieniem. SZtuka powinna -uczyć > wrazliwosci. SZtuką przez duże S byłoby postawienie przed tym > psiakiem miski z jedzeniem, a przede wszystkim zaopiekowaniem się > nim. Czuję wściekłość, jak gazeta mogła tak zmanipulować swoich czytelników? nie podejrzewałabym ten portal o taki poziom. czy to znaczy że wszystko co na nim przezcytam mam traktować jako potencjalne kłamstwo? Gratuluję autorowi artykułu stawanie w obraonie tego pseudoartysty, z zasadzie należałoby to zostawć bez komentarza, ale owszem ja też tak jak inne osoby wymienione w artykule chciałabym rzeczonego artystę przykuć do ściany i głodzić przez miesiąc, nie wierzę w ani jedno zapewnienie że pies ten był karmiony, sam fakt wystawienia go przed tłum ludzi, którzy mu się przyglądali musiał być wystarczającym powodem do stresu, pluję na tego pseudoartystę, a jeśli tak mu zależy na bezdomnych zwierzętach, to niech TWORZY PRAWDZIWĄ SZTUKĘ, a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczy na ich ratowanie, rzygam takimi ludźmi, tak i owszem mam w sobie tyle nienawiści teraz, że ten "pseudoartysta" niech się cieszy że ja go nie spotkam na swojej drodze. I tak w tym momencie cenię sobie wyżej życie każdego ZWIERZĘCIA ponad marną egzystenję owego "artysty" jeszcze raz gratuluję gazecie wysokiego poziomu tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 nagle uciekł i słuch po nim zaginął 21.11.07, 15:03 Okazuje się, że kiedy autorem i jego (domniemanym) zagłodzeniem psa zainteresowały się media pies uciekł. Na pewno zerwał sznurek, wyrywając przy tym hak i kawałek muru, wyważył drzwi w budynku gdzie odbywała się wystawa i pełen sił witalnych galopem oddalił sie w nieznanym kierunku. I tak naprawdę nie był chudy i głodny - to wszystko photoshop i złudzenie optyczne. Aż dziwne, że autorka tego artykułu nie wspomniała o głodnych dzieciach, którym trzeba pomagać a nie o cierpiących zwierzętach. Odpowiedz Link Zgłoś
dominkadg Re: nagle uciekł i słuch po nim zaginął 21.11.07, 15:25 tak i pewnie jeszcze pogryzł wszystkich biednych dokarmiajacych przypuszczam, że ta obrona tego pseudo artysty była pisana przez osobę, która w ogóle nie zdaje sobie sprawy, ze wygłodniały pies, nawet jeżeli zaczął był dokarmiany przez dwa dni nie nabierze siły zdrowego psa wyniszczenie organizmu, które widać po zdjeciach tego psa świadczy raczej o tym, ze ledwo powłóczy łapami a nie szaleje i ucieka ale to trzeba mieć trochę rozumu, czego osobie piszącej ten artykuł zabrakło Odpowiedz Link Zgłoś
dominkadg Re: Pies uciekł 3 miesiące temu. nt 21.11.07, 20:37 no i co z tego, ze uciekł 3 miesiace temu co to ma wspólnego z tym, ze na zdjeciach ten pies wygląda na wycieńczonego i jakakolwiek próba ucieczki jest trudna do wyobrażenia? spytaj pierwszego lepszego weta albo lekarza, jak zachowuje się organizm przy długotrwałym wycieńczeniu czy ma tyle sił, ze by zerwać sie ze sznurka, ucieć od miski, którą ponoć dostał i wybiec pędem, zeby ten co niby nie znęcał sie nad nim go nie dogonił? Odpowiedz Link Zgłoś
szarles Re: Pies uciekł 3 miesiące temu. nt 21.11.07, 21:35 Czy znasz weterynarza, który podpisał by się po opinią, że ten pies nie był w stanie się poruszać, oceniając to wyłącznie na podstawie kilku zdjęć? Możemy się domyślać, że nie był w świetnej kondycji, ale skoro Vargas zapłacił komuś za złapanie tego psa, to logika nakazuje wierzyć, że był w stanie uciekać, czyż nie? Jeśli przez 3 dni był karmiony to tym bardziej jego stan się poprawił, nieprawdaż? (wcześniej przecież głodował na ulicach miasta i pewnie zjadał to co znalazł). Wg galerii pies wybiegł po prostu przez bramę główną muzeum podczas kiedy stróż sprzątał chodnik, to nie była żadna 'ucieczka z Alcatraz'. Odpowiedz Link Zgłoś
dominkadg Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w gale.. 21.11.07, 15:12 niech gazeta sobie przypomni, że sama publikowała tekst o psie i o tym, że zdechł jestem ze stowarzyszenia zajmującego się pomaganiem zwierzętom i do głowy mi nie przyszło, żeby udowadaniać, że ludzie mogą olewać umierające przy nich zwierzę staramy się dotrzeć do ludzi poprzez rozmowy, tłumaczenia a nie tworzenie specjalnie do tego przygotowanych makabrycznych scenek dla mnie ten człowiek nie jest żadnym artystą ani żadnym prowokatorem, to prostak, który nic nie stara się swtorzyć tylko nagłośnić swoje imię chcąc zwrócić uwagę na los bezpańskich zwierząt czy tym, którzy byli na jego "wystawie" zwrócił uwagę, ze są beznadziejni? że obok nich jest pies potrzebujacy pomocy a oni mają to gdzies? nie, nie zrobił tego i dlatego ta jego "wystawa" jest do du... i nic nie wnosząca, a jedynie ukazująca, ze ludzie mogą posunąć się do najgorszego i jeszcze nazywać to sztuką a on jest zwykłym palantem Odpowiedz Link Zgłoś
dominkadg ok, może i mylę redakcję, ale nic poza tym 21.11.07, 16:50 niczyje życie, ani człowieka ani zwierzęcia nie powinno być w ten sposób wykorzystywane Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash I nie powinno być powodów 21.11.07, 16:56 dla których Vargas zrobił tak a nie inaczej, a jednak te powody były I powinno się "nie życzyć drugiemu co tobie niemiłe" Odpowiedz Link Zgłoś
dominkadg Re: I nie powinno być powodów 21.11.07, 20:24 to, że powody były nie oznacza, że człowiek ma prawo wykorzystywać zwierzę przedmiotowo a tak postąpił Vargas nie podszedł to tego psa jako do żywej istoty potrzebujacej pomocy, tylko jak do przedmiotu tłumaczenie, że zrobił to po to, żeby zwrócić uwagę na los bezpańskich psów jest delikatnie mówiąc naciągane, bo gdyby tak było to tym wszystkim ludziom, którzy byli na jego wystawie zwróciłby na to uwagę, a nie olał nie życzę nikomu nic złego, życzę tylko tego samego co on zrobił temu psu, skoro wg Ciebie nic nie zrobił to spoko, nic mu się nie stanie a Tobie życzę żebyś poczuł to co ten pies, kiedy pojawiła się mała iskierka, że może przestanie być bezpański i będzie się mógł najeść, a nie stanie się obiektem, gdzie tłum nawet za bardzo nie zwraca na niego uwagi jeżeli ludzie na wystawie olali psa, to tłumaczenie o zwróceniu na niego uwagi w szerszym podejściu jest o kant... najgorsze jak pseudo artyści zaczynaja dorabiać ideologię do swojej miernoty, a durny tłum to łapie, zeby nie wyszło, ze nie zna się niby na sztuce a pani pisząca artykuł, oburzajaca się na ludzi, którzy zareagowali na widok wygłodzonego i wycieńczonego psa jak ludzie posiadający sumienie jest dla mnie pozbawiona jakichkolwiek odczuć bo skoro oburza się na to, że "artysta" został zmieszany z błotem, ale fizycznie krzywda mu sie nie stała to szkoda, że nie potrafi sie oburzyć na wykorzystanie w tak wstrętny sposób żyjącej istoty jaką był pies Odpowiedz Link Zgłoś
knick-knack Re: I nie powinno być powodów 22.11.07, 01:37 mwookash czyim jesteś znajomym? tego pseudoartysty czy kogoś z redakcji? (nieważne której) Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash Twoje 22.11.07, 15:24 pytanie świadczy jedynie o dość prostym postrzeganiu świata. Nie muszę być ani znajomym redakcji ani Vargasa, żeby móc wypowiadać swoje zdanie. Być może z przyczyn emocjonalnych też doświadczam podobnych "ludzkich" reakcji jak Vargas i łatwiej mi zrozumieć, dlaczego nawet kogoś kto postępuje według pewnej grupy osób niemoralnie nie należy wysyłać w cierpieniach na tamten świat. Widać mylą się Ci co sądzą, że stosy to już przeszłość. Przerażające. Odpowiedz Link Zgłoś
genepis A czy nie raczej Ty mylisz redakcję? Zobacz: 21.11.07, 22:20 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4671437.html Czy według Ciebie powyższy artykuł i nawoływanie do podpisania petycji to była inna gazeta, nie GW? Jaką masz pewność, że tamto to była plotka, a teraz podają nam najszczerszą prawdę? jakoś mi się ten artykuł mało wiarygodny wydaje. Nawet jeśli pies przeżył, to i tak ten cały "Habakuk" i jego "sztuka" to coś, na co brakuje słów. I to wcale nie z powodu zachwytu. Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash Tak 22.11.07, 15:36 bo portal gazeta.pl to co innego niż Gazeta Wyborcza. Bo Jarecka jest dziennikarką, której tekstów czytałem bardzo wiele i mam do nie zaufanie, jak coś pisze to z dużym prawdopodobieństwem zakładam, że są to sprawdzone informacje. Bo "mar" (podpis notatki na gazeta.pl) nie daje, żednej gwarancji rzetelności informacji i zachowuję większy sceptycyzm. <<cały "Habakuk" i jego "sztuka">> Czytałem, że jest twórcą także innych prac, ale na pewno są takie same, przecież wszyscy tu wiedzą wszystko o tym co się tam stało i wręcz zmusza ich to do wydawania kategorycznych sądów Miejmy zatem nadzieję, że ten Pan już nigdy nikogo nie zabije jak mawiał nieoceniony Zbigniew Z. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Czy to prawda, że Kostarykanin zagłodził w ga 21.11.07, 15:20 Bardzo "łatwy" komentarz. Ludzie oburzyli się na "artystę", który zadręczył psa (tak została podana wiadomość i do takiej się odnoszono), więc leczą w ten sposób swoje kompleksy? Nie będę bił braw autorce. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmy-jazz co to ma wspólnego ze SZTUKĄ?! 21.11.07, 15:41 W całej tej "akcji" jakoś nie mogę doszukać się znamion działania artystycznego. No chyba tylko fakt, że rzecz działa się w galerii. Przy tym Vargasie Nieznalska to wybitna artystka. A tutaj artykuł polemiczny do tekstu Jareckiej www.kulturaonline.pl/Pseudoartysta,zaglodzil,psa,w,galerii,tytul,artykul,2163.html Odpowiedz Link Zgłoś
barchefilip W obronie godnosci zwierzat a nie zwyrodnialca 21.11.07, 16:03 Szanowna Pani Redaktor Piszę ten list w imieniu wielu wegetarian i obrońców praw zwierząt. Nie wiem tak naprawdę jaki jest prawdziwy cel tego artykułu? Czy obrona "niewinnego artysty" czy może pokazanie ludzi, którym los zwierząt leży bardzo na sercu w złym świetle, pokazując nieprawdziwy i ośmieszający obraz wegetarian. Przytacza Pani zdania i słowa wyrwane z kontekstu. Trzeba wziąść pod uwagę cały obraz sprawy a nie wyolbrzymiać słów wegetarian, które są tyko emocjonalnymi zdaniami ,pisanymi pod wpływem, chwili. Zresztą pisze Pani ,że tak pisali wegetarianie. Otóż słowa takie padały również z tysięcy ust ludzi,którzy z wegetarianizmem nie mają nic wspólnego. Zadziwiające dlaczego pisze Pani o wegetarianach, których wypowiedzi stanowią mniejszość w całej tej sprawie ???? Dalej pisze Pani : nie ma żadnego świadectwa, że pies umarł, za to jest świadectwo, że uciekł. A gdzie jest takie świadectwo ,iż pies uciekł? Jest kilka oświadczeń osób, które są winne w tej sprawie i teraz próbują przyjąć jakąś linię obrony. Sytuacja ich "trochę przerosła"i zrobią teraz wszystko aby nie obarczać ich winą za całe to smutne zdarzenie. Artysta" sam przyznaje, iż dla niego nie ma dla niego znaczenia czy pies żyje. Martwi się o los bezdomnych psów wykorzystując właśnie takie zwierzę. Pokrętna argumentacja. "Artysta" przywiązał tego psa w bardzo specyficzny sposób,co widać dokładnie na zdjęciach.Naraził psa na ogormny stres, nie karmił go ,nie poił - co sam wielokrotnie przyznał przez parę godzin - czy takie zachowanie jest w porządku ?! Co zrobił ten "człowiek- artysta" ! Zabawiał się życiem i tak wycieńczonego zwierzęcia,zamiast udzielić mu opieki i pomocy medycznej pozostawił go bez żadnej pomocy. Argument ,iż potem ktoś miał go zabrać jest po prostu mocno naciągany. Efekt jest taki, iż "artysta" zabawił się kosztem wymagającego natychmiastowej pomocy psa. Potraktował psa jak zwykłą rzecz, która była mu potrzebna do osiągnięcia własnego celu. Głodzony pies był tylko zbędną zabawką, którą po zabawie się wyrzuca do kosza. Napisała Pani ,że trzymanie wycieńczonego psa nie jest morderstwem- tego oczywiście nie ma jak teraz udowodnić, bo umierający pies, który przez wiele godzin na wystawie ledwo stał na nogach i słaniał się z bólu ,nie mając siły się szarpać, nagle dziwnym trafem nabiera sił po kilku godzinach: stresu ,upokorzenia, braku jedzenia, picia nagle ucieka. Doprawdy zadziwiające .... Wszystko co prowadzi do wykorzystywania zwierząt nie jest -bynajmniej dla ludzi ,którym los zwierząt nie jest obojętny- akceptowane. W swoim artykule broni Pani człowieka, który ma za nic los zwierząt,zabawia się tylko ich kosztem ? Zadziwiające jak można stawć w obronie osoby ,która jest ewidentnie winna i na pewno wyrządziła temu konkretnemu psu wiele zła. Ośmieszanie obrońców praw zwierząt, mających bez przerwy mają do czynienia z ludzmi, którzy podbnie jak "artysta" traktują zwierzęta bez żadnego współczucia wykorzystując je do własnych celów jest nie na miejscu. Przeprowadziłem ponad 11 000 intrwencji w sprawach niehumanitarnego traktowania zwierząt, w swojej 18 letniej działalności na rzecz praw zwierząt,poznałem wielu dziennikarzy , w tym Gazety Wyborczej- na całe szczęście ich stosunek do spraw wykorzystywania zwierząt był zgoła odmienny. w imieniu ludzi ,którym los zwierząt nie jest obojętny z poważaniem Filip Barche wieloletni inspektor ds. zwierząt link do stron ukazujących cierpinie zwierząt z winy człowieka barche.blog.onet.pl e-mail barche@interia.pl link do zdjęć zagłodzonego psa link barche.blog.onet.pl/2,ID262315113,DA2007-10-28,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
dominkadg Re: W obronie godnosci zwierzat a nie zwyrodnialc 21.11.07, 16:19 podpisuję sie pod tym listem jako wice prezes Stowarzyszenia Zwierzęta wokół Nas i jako osoba prywatna - Dominika Grabska Odpowiedz Link Zgłoś
madziunia.0 Re: W obronie godnosci zwierzat a nie zwyrodnialc 21.11.07, 16:34 tutaj tez polemika z tekstem doroty jareckiej: www.kulturaonline.pl/,tytul,artykul,2163.html moim zdaniem troszke sie tej pani pomieszalo. Odpowiedz Link Zgłoś
szarles Nie promujmy miernych artystów... 21.11.07, 18:26 Panie Filipie, > Nie wiem tak naprawdę jaki jest prawdziwy cel tego artykułu? Czy obrona > "niewinnego artysty" czy może pokazanie ludzi, którym los zwierząt leży bardzo > na sercu w złym świetle, pokazując nieprawdziwy i ośmieszający obraz wegetarian W moim odczuciu ten artykuł ma jeden bardzo ważny cel – zdementowanie plotki która w Polsce urosła do rangi ‘newsa’ wartego znaleznienia się w dużych portalach jak Gazeta, Onet czy Dziennik.pl. Plotka ta doprowadziła do niezdrowych emocji tysiące ludzi i uczciwie było choć raz przedstawić gołe fakty bez nutki emocji. > Zadziwiające dlaczego pisze Pani o wegetarianach, których > wypowiedzi stanowią mniejszość w całej tej sprawie ???? Zgadzam się, że wspominanie wegetarian w kontekście tego artykułu jest zupełnie niezrozumiałe, bo nie ma żadnego związku z sednem sprawy. > A gdzie jest takie świadectwo ,iż pies uciekł? Jest kilka oświadczeń osób, któr > e > są winne w tej sprawie i teraz próbują przyjąć jakąś linię obrony. W drugiej publikacji która dotyczyła tej sprawy w La Prensa (dzień po pierwszej publikacji w La Nacion) dyrektorka galerii zapewniła dziennikarzy, że pies był karmiony i uciekł z muzeum w 3 dniu. Więc ta ‘linia obrony’ jest przyjmowana od samego początku a nie od ‘teraz’. > Artysta" sam przyznaje, iż dla niego nie ma dla niego znaczenia czy pies żyje. Tak właśnie przyznaje, bo jego celem jest rozwścieczenie opinii publicznej i wywołanie kontrowersji... > "Artysta" przywiązał tego psa w bardzo specyficzny sposób,co widać dokładnie na > zdjęciach.Naraził psa na ogormny stres, nie karmił go ,nie poił - co sam > wielokrotnie przyznał przez parę godzin Wchodzi Pan niestety w sferę własnych domysłów. Co tak bardzo wyjątkowego jest w tym sznurku którym został przywiązany pies i dlaczego wiadomo, że naraziło go to na ogromny stres? Byłem kiedyś na wystawie fotograficznej na której autor również uwiązał swojego psa w jednym miejscu sali wystawowej (co prawda na smyczy a nie na sznurku). Czy powinienem zawiadomić prokuraturę? Byłbym głupcem, bo widziałem, że psu nie działa się żadna krzywda (był co najwyżej znudzony całą sytuacją). A co do ‘nie karmienia’ psa przez trzy godziny – z tego co wiem, dorosły pies powinien być karmiony 1-2 razy dziennie. Czy każdy kto nie karmi swojego psa przez 3 godziny może zostać potraktowany jak zwyrodnialec? Żeby była jasność nie popieram tego co zrobił Vargas, jest wręcz przeciwinie, ale wolałbym abyśmy trzymali się faktów. >Potraktował psa jak zwykłą rzecz, która była mu potrzebna do >osiągnięcia własnego celu. Tak, to jest chyba najlepsze określenie tego co Vargas zrobił i za co powinien być krytykowany. To i tylko to, a nie zabicie, znęcanie się czy zagłodzenie zwierzęcia. > umierający pies, który przez wiele > godzin na wystawie ledwo stał na nogach i słaniał się z bólu ,nie > mając siły się szarpać, nagle dziwnym trafem nabiera sił po kilku godzinach: stresu,upokorzenia, braku jedzenia, picia Niestety, znowu porusza się Pan w sferze emocji i domysłów. > Zadziwiające jak można stawć w obronie osoby ,która jest ewidentnie winna i na > pewno wyrządziła temu konkretnemu psu wiele zła. Nie w obronie osoby, ale zdrowego rozsądku. Vargas jest niewątpliwie winien tego, że „potraktował psa jak zwykłą rzecz, która była mu potrzebna do osiągnięcia własnego celu”, ale nie tego o co go oskarżono w tysiącach publikacji w internecie. Autorka stara się ‘na trzeźwo’ ocenić co tak naprawdę zaszło. > Ośmieszanie obrońców praw zwierząt, mających bez przerwy mają do czynienia z > ludzmi, którzy podbnie jak "artysta" traktują zwierzęta bez żadnego współczucia > wykorzystując je do własnych celów jest nie na miejscu. Nie odczułem aby w tym artykule ośmieszono obrońców zwierząt. Ośmieszono natomiast hipokrytów dla których to o co Vargas był oskarżany było barbarzyństwem, ale już nawoływanie to zbiorowych gwałtów czy wbijania oskarżonego na pal jest zupełnie dopuszczalne. I proszę nie usprawiedliwiać tych wybryków emocjami, bo publikowanie takich komentarzy na publicznych forach to zwykłe chamstwo i prostactwo, niezależnie od tego jak emocjonujący jest temat. > Przeprowadziłem ponad 11 000 intrwencji w sprawach niehumanitarnego traktowania > zwierząt, w swojej 18 letniej działalności na rzecz praw zwierząt, Proszę mnie nie zrozumieć źle, całkowicie zgadzam się z Pana misją. Jest Pan wspaniałym człowiekiem i wiem, że powinienem się Panu kłaniać w pas (nie tylko zresztą ja ale i pewnie wszyscy ludzie na tym forum). Bycie dobrym i szlachetnym człowiekiem nie zwalnia jednak Pana od zachowywania czujności wobec informacji jakie do Pana napływają. Angażując się w tą sprawę, która jest tak naprawdę ‘ślepym zaułkiem’, stracił Pan na pewno wiele cennego czasu, czasu którego potrzebują cierpiące zwierzęta, a nie mierny artysta prowokator z Kostaryki... Odpowiedz Link Zgłoś