Dodaj do ulubionych

Płonące bałwany Wilhelma Sasnala

28.11.07, 08:02
Ogladalem. To sa wyjatkowe GNIOTY! Boze, jak latwo mozna ludzi
oglupic!
Obserwuj wątek
    • kinlej Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 08:15
      A tutaj Wilhelm Sasnal zażywa relaksu po udanej wystawie

      img153.imageshack.us/img153/8615/31paltotd4.jpg
      • kontestujacy Ja prosty człowiek jestem 28.11.07, 08:37
        I z tego powodu sztuka ta jest dla mnei na takim poziomie abstrakcji, że raczej
        nikt mnie na takiej wystawie nie zobaczy.
        Nie rzumiem tego zachwytu i tyle. Na ścianie nigdy bym czegoś takiego
        namalowanego przez tego pana nie powiesił, ale jeśli są tacy co uważają to za
        rzecz wspaniałą.. Wolna droga i fajnie że mogą wystawę zobaczyć.
        • parazyd Re: Ja prosty człowiek jestem 28.11.07, 08:47
          Ja tyż. Jakieś zdolności plastyczne to Krasnal niewątpliwie ma, co
          już jest rzadkością i wielkim atutem na tle tzw. "sztuki"
          współczesnej. Widać że chciałby zostać drugim Hasiorem i jest na
          dobrej drodze. A czy mu się uda? To już nie zależy od talentu ale od
          mody, gustów i guścików oraz łaski pańskiej co na pstrym koniu
          jeżdzi.
        • panfranek Re: Ja prosty człowiek jestem 28.11.07, 12:20
          > I z tego powodu sztuka ta jest dla mnei na takim poziomie abstrakcji, że raczej
          > nikt mnie na takiej wystawie nie zobaczy.

          dla świat asztuki to żadna strata. taki znawca sztuki abstrakcyjnej jak ty z
          pewnością poradzi sobie w świecie pełnym wyzwań estetycznych.
          • dorsai68 Fakt, że piszesz jedynie notki 28.11.07, 15:16
            na forum, a nie książki jest za to dla świat literatury zbawieniem. Nikt nie jeste dzięki temu zmuszony do czytania wynurzeń kolejnego frustrata.
            • justtolook Re: Fakt, że piszesz jedynie notki 28.11.07, 16:20
              Proponuje przejśc się po Łódzkim ASP(w innych nie byłem) na tle 4 i 5 roku,
              poziom jest średni, pomysłem też nie powala, ale zawsze lepsze to niż Kozyra zawsze.
              Zupełnie osobiście i na boku strasznie mi sie kojarzy z Rubikiem, nie wiem
              dokładnie dlaczego, może przez te przesłodzone kolorki.
              • dzikowy Re: Fakt, że piszesz jedynie notki 28.11.07, 17:00
                Jakby któryś z obrazków by mi pasował do doniczki w łazience, to może bym powiesił:)
    • abrahadabra Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 08:54
      marketing, marketing, marketing...
      która agencja zajmuje się jego imagem?
      też chcę.
      • survived Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 09:09
        :)))))
        Aż ekran kawą zabryzgałam. Gratuluję moim Przedmówcom dobrego
        samopoczucia i właściwej, prostokonturowej, postawy życiowej:)
        Tak trzymać.
        pozdrawiam,
        A.
        • 1zorro Polecam "dzielo" Rekin w formalinie....Wybitne! 28.11.07, 10:06
          czas na "Slonia w Smietanie" albo "Malpe na grillu polewana miodem".
          Tez niezle...Boze, czy sa granice glupoty ludzkiej?!
          • von_rosen Zdegenerowanej sztuce zgniłego zachodu mówimy NIE! 28.11.07, 10:15
            Spójrzcie na zdegenerowaną sztukę imperialistycznego zachodu, z jaką pogardą
            traktuje człowieka pracy, tworząc zdegenerowany i zniekształcony obraz
            rzeczywistości, tak przecież pięknej w swojej naturalnej formie.

            Przedmówcom polecam obraz Kobzdeja "Podaj Cegłe". Jest on natychmiast
            zrozumiały, nie wymaga myślenia ani odszyfrowania deformacji rzeczywistości.

            Pozdrawiam

            Zapluty karzeł reakcji :-)

            • ciagciulaciag Co tam Sasnal-Lepper,ten to niejedno zmalowal! 28.11.07, 12:47
              von_rosen napisał:

              > Spójrzcie na zdegenerowaną sztukę imperialistycznego zachodu, z
              jaką pogardą
              > traktuje człowieka pracy, tworząc zdegenerowany i zniekształcony
              obraz
              > rzeczywistości, tak przecież pięknej w swojej naturalnej formie.
              >
              > Przedmówcom polecam obraz Kobzdeja "Podaj Cegłe". Jest on
              natychmiast
              > zrozumiały, nie wymaga myślenia ani odszyfrowania deformacji
              rzeczywistości.
              >
              > Pozdrawiam
              >
              > Zapluty karzeł reakcji :-)
              >
    • inna-bajka Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 10:12
      I znów artykuł napisała jakaś niedorobiona praktykantka :-)))))))))
      Najwyższą cenę uzyskały "Samoloty" 396 000 $ w tym roku, a "UFO" nie
      zostało sprzedane w listopadzie, tylko w listopadzie zeszłego roku.
      Wystary poczytać GW.
      • judas1 Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 10:46
        Taaaaaaaaa, on się zna na malarstwie jak ja na tatuażach :(
        Tragizm...kompletne nic
        Smacznego
      • mapi7 Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 10:54
        Sztuka chadza swoimi drogami.Zawsze. Jedni artyści za życia sprzedają jeden
        obraz np. VAN GOGH, a po ich śmierci świat bije się o ich dzieła.
        Drudzy odnoszą finansowy sukces za życia.
        Cieszę się, jeżeli już za życia artysta sprzedaje obrazy.
        Ja jestem zwyczajnym odbiorcą sztuki. Albo coś mi się podoba, albo nie!
        W moim odbiorze estetycznym dzieła pana Sasnala są okropne!!! Za darmo nie
        chciałabym ich mieć w domu na ścianie!
        Jednakże rozumiem, że ktoś za darmo nie chciałby mieć w domu dzieł Van Gogha,
        Moneta, Maneta, Chagalla, Vermeera, Makowskiego,Warhola, które ja
        kocham.Niestety oczywiście nie mam ich w domu jako oryginałów!!!
        • miszura Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 13:25
          głupia jesteś?
        • eizo111 Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 16:16
          z tego wniosek że wieszasz na swoich ścianach reprodukcje van gogha i moneta
    • akondze Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 10:45
      Merytorycznie nie umiem się tu wypowiedzieć, ale fajnie że mu się
      udało - chociażby z sukcesem komercyjnym..

      ----------
      ...skwak?
    • amrik Zdaje sie ze jego ulubiony artysta to Warhol 28.11.07, 11:18
      To ze robi kariere to OK, ale z tego co tu widac, to powiedzmy sobie
      szczerze, nic nadzwyczajnego. Miesci sie w obowiazujacym trendzie
      obnizania progu IQ odbiorcow do percepcji sztuki. Telewizja, media
      tworza coraz bardziej skretyniala publike. Fani Sasnal zapewne
      wiedza kim jest ich idol, ale kto to byl Van Gogh np to juz byloby
      ciezko. Zeby zacytowac klasyka "przed wojna nie do pomyslenia".
      • panfranek Re: Zdaje sie ze jego ulubiony artysta to Warhol 28.11.07, 12:23
        Tak, Sasnal przeznaczony jest niewątpliwie dla fanów telewizji, super expressu i
        gazety wyborczej.
        • mahawk Re: Zdaje sie ze jego ulubiony artysta to Warhol 28.11.07, 17:41
          tak. z pewnoscia ci co placa po kilkanascie/kilkaset tysiecy dolkow za
          obraz czytaja super express, a ci co zadecydowali o nagrodzie vincenta
          to czytaja gw. moze sie nie podobac ,ale ludzie, z jaka wy zawiscia go
          oceniacie. to cholernie dobry malarz.
          • panfranek Re: Zdaje sie ze jego ulubiony artysta to Warhol 29.11.07, 10:05
            to była ironia.
      • ciagciulaciag Tak jest! Warhol gruby a sprosny! 28.11.07, 12:48
        amrik napisała:

        > To ze robi kariere to OK, ale z tego co tu widac, to powiedzmy
        sobie
        > szczerze, nic nadzwyczajnego. Miesci sie w obowiazujacym trendzie
        > obnizania progu IQ odbiorcow do percepcji sztuki. Telewizja, media
        > tworza coraz bardziej skretyniala publike. Fani Sasnal zapewne
        > wiedza kim jest ich idol, ale kto to byl Van Gogh np to juz byloby
        > ciezko. Zeby zacytowac klasyka "przed wojna nie do pomyslenia".
      • miszura Re: Zdaje sie ze jego ulubiony artysta to Warhol 28.11.07, 13:27
        a co to byłoby to "coś nadzwyczajnego" czego tutaj nie ma?
        realistyczny portret Twojej babki?
    • kinio101 A w ogóle to co to za jeden? 28.11.07, 11:28
      Co to za jeden ten cały Krasnal? I po co tyle szumu wokół niego?
    • marta.zag ilu znawców sztuki! 28.11.07, 11:29

      Czytam komentarze i zastanawiam sie nad ignorancją.

      Jesli nie jestem w stanie czegos zrozumiec, albo mi sie nie podoba
      (a kazdy ma do tego prawo)
      to nie winie obrazu
      to MI sie nie podoba
      to JA nie potrafie w sobie znalezc miejsca na dialog z obrazem

      skad ta zawisc u nas?
      ktos ma wystawe, ktos odniosl sukces, co nas to obchodzi?
      albo czerpie ze sztuki albo nie
      jak nie - to sie przynajmniej nie chwale swoja ignorancja!

      Sasnal jest dobrym malarzem
      a to czy mi sie jego obrazy podobaja czy nie
      jest kwestia mojej wrazliwosci
      nie jego

      pozdrawiam
      • inna-bajka Re: ilu znawców sztuki! 28.11.07, 12:04
        Dokładnie, każdy ma swoją estetykę i wrażliwośc artystyczną, nie nam
        oceniać takimi epitetami czyjąś twórczość. Przytaczany tu Van Gogh z
        pewnością spotykał się na swojej drodze z takimi samymi "znawcami".
        I choć szanuję Van Gogha jako prekursora nowego nurtu w sztuce, to
        akurat jego przekoloryzowanych obrazków bym sobie nie powiesiła, po
        prostu nie trafiają w moją estetykę, a Sasnal i owszem.
      • panfranek Re: ilu znawców sztuki! 28.11.07, 12:27
        dobrze piszesz, ale niestety jesteś na forum, gdzie poziom dyskursu dorównuje
        podwórkowym dyskusjo - "boże co to za bohomazy, nigdy bym sobie ich nie
        powiesiła", piszą sekretarki z firm handlowych, które przypadkowo kliknęły na
        niusa ze storny głównej. sądzę, że szkoda czasu przekonywać tłuszczę do naszego
        wilhelma. tłuszcza ma swoją sztukę. uprawia ją maryla rodowicz i mitoraj.
      • miszura Re: ilu znawców sztuki! 28.11.07, 13:31
        Prawie się zgadzam. Ale to czy on odniósł sukces nie ma tu
        znaczenia. Ten sukces jest powszechnie pojmowany bardzo wąsko - jako
        finansowy, a staje się przyczyną krytyki malarstwa. Bzdury ludzie
        piszą. Jeśli rozmawiamy o obrazach, to milczmy gdy nie mamy nic do
        powiedzenia - byłoby to roztropne - a jeśli mówimy o pieniądzach to
        dajmy spokój sztuce. Ci znawcy sztuki zastanawiają się cały czas nad
        pytaniem - czy ja bym tyle zapłacił za coś takiego?
    • panfranek Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 12:02
      dla wszystkich niekumatych: sztuka nie jest dla plebsu. to rozrywka elitarna.
      sądząc po sygnaturkach malkontentów, nie będzie nieporozumieniem, jeśli zachęcę
      ich do dalszego pisania swoich blogów na temat kaczyńskich i chodzenia na
      wernisaże starowieyskiego, kossaka, dudy-gracza i beksińskiego.
      • mapi7 Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 15:18
        Niestety nie masz racji!!!
        Sztuka jest dla wszystkich!!!
        Sztuka zawsze wzbudzała emocje i oceny!!!
        Dzieło sztuki jednych zachwyca, a drugich nie!!!
        Każdy, kto ogląda dzieło ma prawo do własnych odczuć i wyrażania ich bez
        używania słów "głupi", "motłoch", "plebs","niekumaty" itp.
        Jeżeli w dyskusji o sztuce ktoś używa takich słów, to od sztuki jest oddalony o
        tysiące lat świetlnych.
        • panfranek Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 15:40
          na tym forum mozesz wlasnie poznac reakcje prostego ludu. takie reakcje budzi
          sztuka najlepszego polskiego wspolczesnego malarza u pospołu.
        • fafifofam Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 16:34
          Niestety, Panfranek ma racje. Sztuka jest wybitnie
          niedemokratyczna. Mogl to napisac innymi slowami,
          chociaz rozumiem go... czytajac te wszystki bzdury.
          Ale tu na forum kazdy sie moze wypowiedziec.
          Nawet idiota. Lub krytyk.
    • cygan37 Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 12:13

      Chłop z chłopem,
      baba z babą spać będzie
      a zbłąkani do bałwanów modlić się będą.
    • joolanta Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 12:19
      To ze ktoś nie zna się na sztuce, nie powinno być powodem jej
      negowania i wyśmiewania się z niej – troszkę pokory nikomu nie
      zaszkodzi. Niestety winny jest nasz system edukacji.
      Co do Sasnala, to bardzo się cieszę (i Wy tez powinniście), że on
      jako Polak zyskał taki rozgłos, na najwyższym polu – sztuki.
      • grek.grek Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 15:15
        Uważaj,bo takie wypowiedzi są wodą na młyn paranoików,którzy
        malują własną kupą po ścianach,a potem chodzą i przekonują,że
        ich dzieła są sztuką przez wielkie S(Z) - na każdą wątpliwość
        mają perfekcyjną odpowiedź : za głupi jestes,żeby zrozumieć :)))
        Podejrzewam,że 99 % tych "sasnali" za cholerę nie potrafi wytłumaczyć
        swoich obrazów - niby,że sam Bóg prowadził ich rękę i oni nie śmią
        Jego wskazań logicznie objaśniać :)))

        Ktoś powiedział,że geniusz tkwi w prostocie - a to co robią "sasnale",to
        jest zwykły bełkot, który opiewa jedynie świat tzw.sztuki, okupowany przez paranoików-którym-się-za-dużo-wydaje, mających wreszcie swój własny świat i przekonujących siebie nawzajem,że są wyjątkowi do kwadratu,podczass gdy są co najwyżej żałośni i komiczni. Do tego dochodzi grupa tzw.smakoszy wysokiej sztuki, którzy mają kasę, z którą - z kolei - nie mają co zrobić, więc zamiast przeznaczyć na jakiś szczytny cel - kupują te bohomazy i wypinają klatę z dumy - zdobywają ceryfikat wysokiej próby estetów i mogą się pochwalić równie ćwierćmózgowatym znajomkom, w swoim światku zblazowanych ćwierćludków.
    • ciagciulaciag Matejko to byl, kurna,artysta! 28.11.07, 12:44
      • miszura no ładnie malował! co chcesz? 28.11.07, 13:37
    • fafifofam Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 12:52
      Swietne malarstwo, swietne komiksy. Na pewno pojade
      zobaczyc bo znam to tylko z reprodukcji. Ciekaw tez
      jestem nagrodzonych filmow. Dziekuje panu Sasnalowi
      za lata tej walki, bo jej efekt, mnie przynajmniej,
      bardzo cieszy. Gratuluje. Swietne obrazy!
    • matryc Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 12:57
      ostatnie 3 obrazy mi sie bardzo podobają...
      reszty nie chwytam.
    • yigor 200 000 czy 300 000.... 28.11.07, 12:59
      Byłem na wernisażu - tlumy!! Kolejka na półgodziny do szatni.
      I tam i w prasie głównym argumentem są ceny. 2oo ooo,3oo ooo....
      i wszyscy szukają odpowiedzi - dlaczego.
      I chyba nikt odpowiedzi nie znajduje. W każdym razie w obrazach. Najwyżej pokornie chyle czoło przed sukcesem artysty, albo przed faktem tego, że ktoś artystą jest.
      Możliwą odpowiedzią na główne pytanie jest reklama sponsora wystawy, która została umieszczona pomiędzy nazwą wystawy u góry schodów a właściwym wejściem na wystawę. Jest to rekłama sugerująca gwarancje osiągnięcia sukcesu poprzez skorzystanie z usług owej firmy.
      Bardzo pasuje do wystawy.

      2 obrazy mi się spodobały, jeszcze 5 są takie sobie - reszta to chyba skutek żmudnego wyboru najgorszych potknięć. Celem wystawy jest raczej zaszokować publikę gniotami niż pokazać dobre pracy.
      I do tego 3 misiące trwania wystawy!!!!!
      Marnotrawienie naszych podatków, a co gorsze marnotrawienie talentu artysty.
      • panfranek Re: 200 000 czy 300 000.... 28.11.07, 13:08
        czekamy na twoje kuratorskie propozycje. lecz rozumiem, że się raczej nie
        doczekamy :)
        • yigor Re: 200 000 czy 300 000.... 28.11.07, 13:16
          panfranek napisała:
          > czekamy na twoje kuratorskie propozycje. lecz rozumiem, że się raczej nie
          > doczekamy :)

          Zyjemy w czasach kapitalizmu, konkurencji, konkursow. a w Zachęcie jest prezentowane towarzystwo poza konkursem.
          Moja propozycja kuratorska (choć nie jest to moja specjalność) to raczej szukanie malarstwa, obrazu a nie osób lojalnych w relacjach z prominentami Sztuki Nowoczesnej.
          KOnkursy anonimowe kiedy autorzy są schowani w kopertach - to mnie kręci i wyniki zaskakują. I w tym jest prawda naszych czasów.
      • miszura Re: 200 000 czy 300 000.... 28.11.07, 13:35
        masz rozdwojenie jaźni? zaczynasz bardzo sensownie a później jak
        wszyscy... a Ty byś sobie powiesił Sasnala? czy wolałbyś Van Gorzka?
        • yigor Re: 200 000 czy 300 000.... 28.11.07, 13:44
          Przed Van Gogiem spędziłem kilka dni w Ermitarze - jest wspaniały, ale nie stać mnie na niego. Sasnala bym powiesił ten portret dziewczyny z persingiem na wardze z przedostatniej sali, widziałem też sporo fajnych jego obrazów, ale nie na tej wystawie.
          Czasem kupuje obrazy, ale więcej mam własnych :)
    • aniorek Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 13:05
      Kmita jest lepszy. ;)
    • kvakva Moda... 28.11.07, 13:11
      Moda i jeszcze raz moda. Tylko ona wyznacza cenę za te prace. Nie ma żadnego
      znaczenia kto je wykonał. A moda to sterowany snobizm. Jutro ktoś wpływowy
      zawoła radośnie, że Ktoś Inny jest cool i snoby się rzucą pompując cenę do
      wartości abstrakcyjnych. A "Słoneczniki" wciąż rosną...
    • k.o.t A kto to jest ten Sansal??? 28.11.07, 14:06
      Może dopiero po smierci ktoz zauwazy , że szkoda...
    • jot-23 "jeden z najmodniejszych na swiecie" 28.11.07, 14:14
      lol... koszerna nie zna wstydu i opamietania w ilosci goovna ktore
      pompuje ludziom do glow
      • sniegbielszy To jest tak 28.11.07, 15:13
        Nikt nie kwestionuje wolnosci artystycznej poszczegolnych tworcow. Sztuka jest w
        zasadzie kazde dzielo czlowieka jesli tworzyl je z mysla o sztuce. Dzielo moze
        sie podobac, zaskakiwac pieknem, brzydota, znajomoscia technik, naiwnoscia, albo
        szczeroscia, itp,itd. Jest niezliczona ilosc powodow, dla ktorych dziela
        podobaja sie, albo nie. W tym wypadku natarczywie nasuwa sie pytanie DLACZEGO???
        ten malarz jest okrzykiwany "najlepszym"? Tak maluje bardzo wielu "nowoczesnych"
        malarzy. A niechby sobie malowal i mial wystawy i zycze mu powodzenia i zdrowia,
        ale dalej pytam - co jest w jego tworczosci, czego nie ma u innych malujacych w
        tym samym stylu!?
        Czy nie jest to barani ped idiotow i snobow? I to jest mozliwe, bo ludzie
        generalnie o sztuce nie maja najmniejszego pojecia. Przewaznie szukaja obrazow
        takich, ktore beda im pasowac do dywanow lub kanapy.
        Konczac, powiem,ze w tym wypadku chodzi o pieniadze. Ktos zainwestowal i teraz
        juz musi kolo sie toczyc. Caly ten proces nie ma nic wspolnego ze sztuka
        malarska. Ma natomiast wiele wspolnego ze sztuka reklamy i robienia pieniedzy.
        Co rowniez jest wielka sztuka.:)))))
    • evald Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 14:27
      Mi sie podoba (choc nie wszystkie prace). Ma cos w sobie, a o to chodzi w
      sztuce, a nie na tym zeby bylo jak najblizsze fotografii. Ale nie czuje sie
      kompetentny zeby oceniac do konca wartosc artystyczna, moge potwierdzic tylko ze
      mnie zainteresowalo i wiele prac ma cos w sobie co wlasnie przyciaga...
    • slmako Byc moze jestem gamon i sie nie znam, 28.11.07, 14:31
      ale takie pacyki robi moja 5-letnia wnusia a nawet i lepsze.
      Grosza bym za to nie dal.
      • panfranek Re: Byc moze jestem gamon i sie nie znam, 29.11.07, 10:08
        napisz teraz do redakcji Frieze, że masz tak utalentowanego bachora i zbieraj te
        bazgroły.
    • spector1 Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 14:36
      Najmłodsi mają Teletubbies, starszaki Harry Pottera a dorośli
      Rodowicz, Dodę i inną tandetę, którą się nawet zachwycają.
      Rola mediów jest tutaj decydująca.

      Jeżeli Beckhamowi zapłacono $250 mln za strzelenie jednej bramki
      w decydującym meczu, który wykazał,że Beckham
      nie wart jest nawet $25 tys a Rodriguez dostanie $275 mln
      to czym jest żałosne $300 tys dla promocji chałtury Sasnala,
      o którym tydzień temu nie słyszało w Polsce 99,9% Polaków.

      Spector
      • pan50 Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 15:03
        Fakty są niestety takie , że Sasnal jest jedynym polskim artystą , którego prace
        można zobaczyć we wszystkich najbardziej prestiżowych galeriach, muzeach,
        kolekcjach itp. Warto to sobie sprawdzić w internecie. Nie ma tam Matejki,
        Hasiora, Kossaka i wogóle nikogo z Polski. Polecam wizytę np. w Londynie w
        galerii Tate. No chyba, że ci zagraniczni znawcy to debile i lubią wyrzucać
        społeczne pieniądze.
        • sniegbielszy Re: Płonące bałwany Wilhelma Sasnala 28.11.07, 15:36
          pan50 napisał:

          > Fakty są niestety takie , że Sasnal jest jedynym polskim artystą , którego
          prace można zobaczyć we wszystkich najbardziej prestiżowych...>

          W tym wypadku mozna powiedziec, ze artysta mial wyjatkowe szczescie znalezc sie
          w "right time, right place with right people". Talentu nie kwestionuje. Slawa
          natomiast, to wypadkowa bardzo wielu (w tym wypadku) merkantylnych pociagniec.
          Raz zainwestowane pieniadze odwaznego czlowieka (inwestora) beda profitowac, bo
          to znaczy, ze to sie sprzedaje, a wiec bedzie pieniadz. Sztuka i jej sprzedaz
          dzisiaj to cos znacznie bardziej skomplikowanego niz doszukiwanie sie, czy
          dzielo "jest piekne".
        • jot-23 Fakty 28.11.07, 15:50
          hehe, poczekaj 10 lat i zobacz ile tych gniotow bedzie dalej wisialo
          w galeriach/muzeach na swiecie.
    • wlodeusz Jestem milośnikiem i nabywcą.... 28.11.07, 15:22
      pejzaży Gazdy.Dzięki Bogu ,nie urodziłem się snobem.Nie wiem ,jak można być tak
      bezkrytycznym,by kierować się ślepą zupełnie modą.Sasnal to gnioty, z najniższej
      półki.
      • panfranek Re: Jestem milośnikiem i nabywcą.... 28.11.07, 15:47
        wimień 20 z najwyższej półki, zamiast pieprzyć od rzeczy. kogo obchodzi twoje
        nic nie wnoszące zdanie?
        • sniegbielszy Re: Jestem milośnikiem i nabywcą.... 28.11.07, 15:57
          panfranek napisała:

          > wimień 20 z najwyższej półki, zamiast pieprzyć od rzeczy. kogo obchodzi twoje
          > nic nie wnoszące zdanie?>

          Ha! Ha! Jest to wlasnie dobry chwyt reklamowy (moze nie zamierzony). Wlasnie
          bylam na Google i sprawdzilam malarstwo pana Tadeusza Gazdy (musze sie przyznac,
          ze do tego postu nigdy nie slyszalam o tym artyscie). I musze powiedziec, ze
          jest bardzo przyjemne. Tradycyjne, bardzo polskie, ale bardzo przyjemne.:)
          • yigor Re: Jestem milośnikiem i nabywcą.... 28.11.07, 16:13
            sniegbielszy napisała:
            > jest bardzo przyjemne. Tradycyjne, bardzo polskie, ale bardzo przyjemne.:)

            Ale gdyby znalazło się w Zachęcie, to chyba tylko jako kpina z malarstwa. i z tym bym się zgodził.
            Byłem parę dni temu w MuzeumNarodowym na stałej wystawie malarstwa Polskiego i spodziewam się, że się znajdzie ktoś, kto znajdzie siły namalować nowoczesne obrazy na takim poziomie odwagi i siły malarskiej jak tam.
            Niestety tak zwani "kuratorzy" promują bezsilność a sztuką jest umieszczanie w pochwach galerii impotentnych obrazów.
            • sniegbielszy Re: Jestem milośnikiem i nabywcą.... 28.11.07, 16:24
              yigor napisał: <Ale gdyby znalazło się w Zachęcie, to chyba tylko jako kpina z
              malarstwa. i z tym bym się zgodził.>

              To wszystko zalezy od: np. oprawy danej wystawy, okolicznosci powstania obrazu,
              zycia i profilu artysty, czasow w jakich tworzyl rozreklamowania jego prac i
              wielu innych rzeczy i zamierzen. Jestem pewna, ze gdyby jakis przyslowiowy
              Rockefeller zakupil jego obrazy to natychmiast kupowanie jego prac stalo by sie
              lokata pieniedzy i stalby sie nadzyczajnie modny. W tym wzgledzie nie mam zludzen.
        • yigor Re: Jestem milośnikiem i nabywcą.... 28.11.07, 16:06
          panfranek napisała:
          > wimień 20 z najwyższej półki, zamiast pieprzyć od rzeczy. kogo obchodzi twoje
          > nic nie wnoszące zdanie?

          panfranek, jesteś agresywny - to sugeruje, że zdajesz sprawę ze słabości własnych argumentów. Przestań atakować i sformuluj swoją pozytywną postawę w stosunku do obrazów Sasnala lub wystaw w Zachecie, skoro taką masz.
    • pafni Moda jest wielkim g....m 28.11.07, 16:04
      Dlaczego jedna rzecz jest modna, a druga nie, lub druga będzie modna za jakiś czas, odpowiedź jest w banknotach. Media kreują mode by lud wiedział co jest "trendy" . Dla człowieka myslącego jest to tylko moda, ale mechanizm sam się napędza, napędzając kase tym od kreacji. Kase rzecz jasna wykładają Ci nabrani, zmanipulowani. Rozsądny człowiek stwierdzi, co mu się podoba a co nie , człek chcący miec poważanie w kręgach typu "trendy" okłamie samego siebie by był akceptowany w kręgu znajomych, przyjaciół. Obłęd !
      • sniegbielszy Re: Moda jest wielkim g....m 28.11.07, 16:09
        I tak to wlasnie jest!
        • fafifofam Re: Moda jest wielkim g....m 28.11.07, 16:22
          Tak wlasnie jest, to prawda. Co w niczym nie zmienia
          faktu, ze obrazy Sasnala sa swietnie namalowane, inteligentnie
          skomponowane, kolor wyczuty itd. Bardzo mnie cieszy ten
          sukces i to promowanie. Bo jest to moda, ktorej obiektem
          jest wartosc i talent. To nie jest Doda.
          • sniegbielszy Re: Moda jest wielkim g....m 28.11.07, 16:29
            fafifofamie, wydawalo mi sie, ze rozmawiamy o mechanizmach slawy i robienia
            wielkich pieniedzy. Talentu pana Sasnala ja nie kwestionuje. Rowniez nie
            kwestionuje talentu wiekszosci innych artystow, ktorzy swoich prac nie sprzedaja.
            • fafifofam Re: Moda jest wielkim g....m 28.11.07, 17:12
              Witaj Sniegbielszy! Spotkalismy sie juz przy okazji Wyczolkowskiego,
              kiedy to dziwilem sie, ze ewidentny gniot trafil do muzeum jako
              "rewelacja miesiaca". Jak tam, tak tez i tu najbardziej interesuje
              mnie sam obraz. Niestety rozmowy dotycza glownie pieniedzy, mody,
              marketingu itd.
              Tymczasem malarstwo jest o tyle bardziej interesujace. Ostatnio
              trzech malarzy zajmuje szczegolniej moja uwage:Giorgio Morandi,
              Giorgio de Chirico i Sasnal, z czego ten ostatni jest nam
              wspolczesny.
              Troche tego ogladalem ostatnio.
              Podoba mi sie "Tlumaczka"2005 -troche Baconowska, cholernie
              trafna kompozycja, kolory graja jak nonowe akordy w jazzie.
              Bardzo przyjemnie. Jest w nim tez TO COS, czego nie sposob
              okreslic. TAK! Chcialbym miec to na scianie ;))))))
              • yigor Re: Moda jest wielkim g....m 28.11.07, 17:20
                fafifofam napisał:
                > Podoba mi sie "Tlumaczka"2005 -troche Baconowska, cholernie
                > trafna kompozycja, kolory graja jak nonowe akordy w jazzie.
                > Bardzo przyjemnie. Jest w nim tez TO COS, czego nie sposob
                > okreslic. TAK! Chcialbym miec to na scianie ;))))))

                To kup farby. Reszta nie jest skomplikowana. No i trzeba mieć ściane.
              • sniegbielszy Re: Moda jest wielkim g....m 28.11.07, 17:35
                Witaj Fafifofamie! Pamietam, to byla dobra dyskusja.:)
                Teraz nasze "rozmowy dotycza glownie pieniedzy, mody, marketingu itd.", a to
                dlatego, ze GW oglosila pana Sasnala "najwiekszym" i to budzi pewne refleksje i
                mase watpliwosci na temat "wielkosci" w sztuce. Czy wielkim byl nasz
                przyslowiowy Van Gogh kiedy malowal, chorowal i nie sprzedawal swoich prac, czy
                tez moze wielkim jest tylko ten, kto majac talent, wie jak go sprzedac? Nasuwa
                sie masa roznych pytan...
                Jedynie czas jest sedzia sprawiedliwym. I laskawym, musze dodac, bo wszystko co
                stare znajduje mily zakatek w naszych sercach. A stara sztuka szczegolnie. Nawet
                jesli w swoich czasach byla kiczem, szmira, czy innym "gniotem". Patrz na
                kolekcjonerow.:)
                • fafifofam Re: Moda jest wielkim g....m 28.11.07, 19:10
                  Hej.
                  Wychodza tu te same rzeczy co przy tamtej, o Wyczolkowskim,
                  dyskusji. Mianowicie, ze wiekszosc wpisujacych wogole
                  nie rozumie co to jest obraz (i jak go gryzc); z tego
                  powodu posilkuja sie moda, polityka, marketingiem czy czym
                  tam jeszcze. To nie Wybiorcza oglosila Sasnala "najwiekszym"
                  ale zostal doceniony przez galernikow, krytykow i kolekcjonerow
                  na calym swiecie. Oczywiscie, ze zostal wypromowany. On sam
                  to gdzies opisywal, ze w odpowiednim czasie jego prace zostaly
                  tu a tu pokazane. Ale to jest, powtorze, bardzo dobra promocja,
                  bo nie dotyczy ona Dody, Rubika, Smietnika tylko dobrego,
                  inteligentnego, wrazliwego malarza. Po co mowic o modzie
                  i promocji skoro sprawa dotyczy czegos wybitnego. On sam
                  tez mowil, ze czas pokaze, jak bardzo to jest dobre:
                  czy zostanie, czy zapomna..
                  Jak dla mnie, patrzac z perspektywy czysto malarskiej, nie ma
                  specjalnej roznicy miedzy miedzy np. Vermeerem, Tycjanem,
                  Picassem, Mondrianem a DOBRYM malarstwem dzisiaj. Rozroznienie
                  na sztuke przedstawiajaca i nieprzedstawiajaca jest smieszna
                  ignorancja, bo kazda wielka sztuka jest abstrakcyjna. I wlasnie
                  ta abstrakcje spoleczenstwu jest, jak widac, bardzo trudno
                  osiagnac.
                  Cieszy mnie powrot figuracji w sztuce. To czyni obrazy
                  wielowymiarowymi -mieszcza w sobie tez cos z kina (jak u
                  Hoppera), cos z ksiazek, z pogardzanej kiedys literatury.
                  A przeciez dobry obraz moze byc i abstrakcyjny i literacki
                  jednoczesnie. Warstwy obrazu wspolistnieja nie wadzac sobie.
                  Tak. Czuc w Sasnalu i Bacona, i Wroblewskiego, i polski
                  nasz grajdol. Mowi sie, ze Polacy to narod burakow
                  -a tu TAKI koles!
                  • sniegbielszy Re: Moda jest wielkim g....m 28.11.07, 20:36
                    Czytam Twoj post i widze, ze kochasz sztuke, ale troszke jakby przeuczyles sie,
                    przeintelektualizowales sobie swiat. Troche tak mowisz jak ten swietny malarz z
                    filmu "Poszukiwany, Poszukiwana", mianowicie "jesli wyczerni czernie to blekity
                    zadzwiecza".;)
                    Ja tez jestem dumna z pana Sasnala, ale zastanowil mnie mechanizm rynku i
                    nachalne(wrecz ordynarne)wciskanie reklamy, ze to jest najwyzsza sztuka. Ja
                    osobiscie lubie miec swoje wlasne zdanie i owczy ped mnie nie wciaga. Jak sam
                    widzisz nasz artysta jest szczesciarzem, ktorego prace zostaly pokazane
                    wlasciwej osobie we wlasciwym czasie. Tak jest z wiekszoscia dzisiejszych
                    uznanych artystow. To nie tylko talent i swietne prace sa potrzebne, aby zostac
                    slawnym. Co oczywiscie jest calkowicie naturalne. Czasami nawet polityka kreuje
                    "wielkich" artystow, aby pokazac np. "wyzszosc swiat wielkanocnych nad swietami
                    bozego narodzenia". :))))
                    • fafifofam Re: Moda jest wielkim g....m 28.11.07, 23:30
                      Talent nie jest potrzebny zeby zostac slawnym. I kiedys,
                      i dzis robi sie "cos" z niczego, z przecietnych postaci...
                      Reklama jest zazwyczaj ordynarna. Ci, co zarabiaja na
                      Sasnalu, chca rozkrecic popyt na najwyzsze obroty, co jest
                      zrozumiale i naturalne. By zacytowac klasykow -"oczywista
                      oczywistosc". Moze sie zastanawiasz dlaczego on a nie
                      ktos inny ze zdolnych malarzy? Dlaczego Sasnal? To moze
                      rzuc jakas propozycje: jakies nazwisko malarza, malarki,
                      ktorych uwazasz za niedocenionych. Kto moglby rowniez zajac
                      to miejsce?
                      Naprawde, rozmowa o modzie, mechanizmach promocji idt. wiecej
                      ma elegancji i sensu przy rzeczach slabych. Sasnal jest
                      malarzem dobrym. Zasluguje na mode, promocje, wystawe
                      w Zniechecie i (jak by powiedziala swietna Maslowska)
                      wzrost sprzedajnosci.
                      • yigor Re: Moda jest wielkim g....m 29.11.07, 00:38
                        fafifofam napisał:
                        ... Ci, co zarabiaja na
                        > Sasnalu, chca rozkrecic popyt na najwyzsze obroty, co jest
                        > zrozumiale i naturalne. By zacytowac klasykow -"oczywista
                        > oczywistosc". Moze sie zastanawiasz dlaczego on a nie
                        > ktos inny ze zdolnych malarzy? Dlaczego Sasnal? To moze
                        > rzuc jakas propozycje ...

                        Działa zasada :maksymum zysku na minimum zatrat.
                        Dlatego ten skromny utalentowany facet z prowincji malujący obrazy minimalistyczne w pare godzin.
                        Jestem ciekaw, jaki odsetek od ceny obrazu dostaje autor? Czy aż cały 1% ????

                        I nie o to chodzi, że zazdroszczę, tylko nie zgadzam się na robienie z publiki "płonąncych bałwanów" oraz z Zachęty ekskluzywnego butika, gdzie kuratorzy i dyrektorzy Sztuki Nowoczesnej sprzedają wyzyskiwanych Artystów.
                        • fafifofam Re: Moda jest wielkim g....m 29.11.07, 16:55
                          Cytat, rozpoczynajacy sie od slow Sasnala:

                          - Nie przesadzałbym. Wiem, że to jest interesujące, ale ja skupiam
                          się raczej na robocie - tłumaczy artysta. - Co do pieniędzy: jeśli
                          mój obraz sprzeda się na europejskim rynku wtórnym, czyli na
                          przykład na aukcji, to ja dostaję 4 proc. jego wartości. Ze
                          sprzedaży w Stanach nie mam żadnych profitów. Zresztą zdarza się, że
                          po prostu nie wiem, co się dzieje z moimi obrazami, kto je właśnie
                          kupuje czy sprzedaje.

                          Tak było trzy lata temu, kiedy Charles Saatchi, znany londyński
                          ekscentryk i kreujący trendy kolekcjoner sztuki współczesnej,
                          szumnie ogłosił, że po latach fascynacji sztuką konceptualną do łask
                          powraca klasyczne malarstwo. Na poparcie swojej teorii Saatchi
                          zorganizował wielką wystawę, którą zatytułował "Triumf malarstwa".
                          Zaprezentował na niej najciekawsze jego zdaniem współczesne obrazy.
                          A wśród nich kilka sasnali. - Szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałem,
                          że Saatchi ma moje obrazy. Musiał gdzieś kupić. Zresztą nawet nie
                          byłem na tej wystawie - kwituje malarz. O interesy Sasnala dbają
                          galerie, z którymi na stałe współpracuje od kilku lat. - Galerzyści
                          to ktoś w rodzaju moich menedżerów - wyjaśnia artysta.

                          Główni menedżerowie to Joanna Mytkowska i Andrzej Przywara,
                          założyciele Fundacji Galerii Foksal, którzy już w 2002 r. postawili
                          na Sasnala. Pięć lat temu zawieźli jego obrazy na najważniejsze na
                          świecie targi sztuki do Bazylei. To był strzał w dziesiątkę.
                          Sasnalem, artystą z Polski, który maluje przedmioty codziennego
                          użytku i rejestruje na płótnie aktualne wydarzenia, zainteresowali
                          się niemal wszyscy możni rynku sztuki. Od tamtej pory Sasnal miał
                          ponad 30 wystaw indywidualnych i wziął udział w kilkudziesięciu
                          zbiorowych ekspozycjach na całym świecie.
                          • yigor Re: Moda jest wielkim g....m 29.11.07, 21:13
                            fafifofam napisał:
                            > Cytat, rozpoczynajacy sie od slow Sasnala:
                            > ja skupiam
                            > się raczej na robocie - tłumaczy artysta. - Co do pieniędzy: jeśli
                            > mój obraz sprzeda się na europejskim rynku wtórnym, czyli na
                            > przykład na aukcji, to ja dostaję 4 proc. jego wartości. Ze
                            > sprzedaży w Stanach nie mam żadnych profitów.

                            W każdej innej dziedzinie taka forma zarabiania pieniedzy to już byłby powód na dochodzenie finansowe. Jest promowany w galeriach państwowych dla otzrymywania 96% od wartości prac.
                            Jeśli to tylko prywatna umowa, to i tak jest to umowa godząca w prawa innych twórców w branży.
                            Chyba że jest to właśnie akcja twórcza, celem której jest pokazanie Polaka jako niewolnika pracodawcy, który dobrowolnie pozbył się wszyskich błag dla wielkich pochwał ze strony możnego.
                            Ale raczej jest to cyniczne robienie wszystkich w konia.
                            W kazdej innej branży związki zawodowe pozwaliby takiego kollege do sądu za łamanie praw, ale artyści robią to w inny sposób, okazując pogardę choćby na łamach tego forum.

                            To, że sam autor jest dobrym malarzem, tego nie neguję. Ale pozwala zrobić z siebie narzedzie dla osiągania superzysków przez ludzi, których pracą i obowiązkiem jest rozwój sztuki narodowej poprzez wspieranie artystów plastyków. A nie szopka z jednym artystem,który podpisał wyłączność.
                • pafni Re: Moda jest wielkim g....m 28.11.07, 19:10
                  Jakby tak uśmiercic kilku wspólczesnych nieznanych , to zaraz jakaś komercyjna zaraza wyniesie je na światło dzienne i pierw ogłosi, że autor nie żyje poczym wyczuwając rosnący popyt zacznie je niemiłosiernie wyceniac.
    • chocolate_jesus Toć wiemy, że... 28.11.07, 16:24
      ... sztuka zdechła. A Sasnal to kolejny nudny przykład, jak podrzędną
      prostytutką "artysta" być musi, co by go docenili. Sasnal maluje jak wyjątkowo
      mierny absolwent gimnazjum zdający egzamin praktyczny do liceum plastycznego.
      Cóż za śmierć sztuce niegodną zadano.
      • fafifofam Re: Toć wiemy, że... 28.11.07, 18:29
        Wiecej optymizmu. Wychodzi na to, ze wyjatkowo
        mierni absolwenci gimnazjum powinni byc objeci
        jakas ochrona, stypendium, zal ich talentu, skoro
        maluja jak Sasnal. No no..
        I naprawde nie znajduje pan w naszych czasach
        niczego godnego uwagi w sztuce? Zadnego malarza,
        ktory by, ze tak powiem, sztuke troche ozywial?
        • chocolate_jesus Re: Toć wiemy, że... 28.11.07, 19:08
          Sam, jak skończony idiota - wybieram się w ramiona liceum plastycznego, pod
          warunkiem samym, że chcieć mnie będą, bękarta owego.

          Franka Auerbacha cenię i Luciena Freuda. I pewnikiem tyle z malarzy.
          • fafifofam Re: Toć wiemy, że... 28.11.07, 19:24
            Swietni malarze!
            Z tego samego kregu byl tez Leon Kossoff, Francis Bacon.
            Moze tych panow tez pan doceni. Prosze tez miec wiecej
            uwagi i wyrozumialosci dla Sasnala. Prosze patrzec
            uwazniej.
            Powodzenia na egzaminach.
      • panfranek Re: Toć wiemy, że... 28.11.07, 20:26
        obawiam się, że raczej ty tak malujesz, sądząc po galerii na deviantart.
        • chocolate_jesus Re: Toć wiemy, że... 28.11.07, 21:21
          "tak" znaczyć ma jak? Rozwijajże swe wypowiedzi, krytyku dzielny.
          • panfranek Re: Toć wiemy, że... 29.11.07, 10:04
            "jak wyjątkowo mierny absolwent gimnazjum zdający egzamin praktyczny do liceum
            plastycznego." - twoje obrazy przypominaja dzieła sprzedawane na każdej starówce
            w każdym większym mieście w sezonie lipec sierpień, panie artysto plastyku.
            • chocolate_jesus Re: Toć wiemy, że... 29.11.07, 18:03
              Jakże śmiesz mnie tytulić, gdy posiadam wykształcenie żadne prawie (jak na
              miernego absolwenta gimnazjum przystało). Czytajże poprzednie wypowiedzi, a nie
              wtrącaj się jeszcze nic nie wiedząc o swym adwersarzu.
              Na dodatek bardzo zacne musisz zwiedzać starówki, by oglądać "takie bohomazy",
              jak me. Zaprawdę, daj adresy i nazwiska, będę rad się z takiemi poznać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka