Dodaj do ulubionych

Nie ufaj nikomu

02.12.07, 00:05
Jeżeli nie będziemy ufac nikomu, to ktorz nam będzie ufal ?

Wierzymy w cos nieznanego, ale ufac w cos znanego nie umiemy.
Czlowiek, to My i ufajmy sobie. Gdy tego nie zrobimy, to zginiemy marnie !

Czyz nie jestesmy ludzmi o swiadomosci zerowej ?
Obserwuj wątek
    • weltire Re: Nie ufaj nikomu 02.12.07, 10:48
      Niestety zaufania nie da się wytworzyć nawoływaniem i nakazem.
      Jesteśmy nieufni, bo płacimy za 45 lat ery komunizmu, kiedy państwo
      podsycało wzajemne donosicielstwo i niszczyło więź z obywatelami.
      Było mnóstwo agentów, ormowców, samozwańczych sędziów.

      Ale nieufność to w/g mnie wynik tego, że jesteśmy społeczeństwem
      bardzo neurotycznym, co z definicji dystansuje i oddala od drugiego
      człowieka. Po prostu nie ufamy samym sobie, co przekłada się na
      stosunki społeczne. Neurotyczne mechanizmy powodują, że część z nas
      ma chroniczne poczucie krzywdy (nie tylko dziejowej) albo obsesję
      czynienia odwetu lub tzw. wyrównywania rachunków. Kolejnych dręczy
      poczucie odrzucenia, albo dręczą innych (by byli doskonali, tak jak
      rzekomo oni sami).

      Atmosfera w tym kraju jest w ogóle chora. Pieszy nienawidzi
      rowerzysty, bo za szybko jeździ, kierowcy nienawidzą rowerzystów, a
      ci samochodów. Właściciele merców nie znoszą tirowców (bo zawalają
      drogi), a wszyscy pozostali właścicieli merców (bo mają merce), itd
      itp.
      • cloclo80 Re: Nie ufaj nikomu 02.12.07, 13:11
        Porzucenie brak zaufania to tak jakby wyzbyć się arsenału nuklearnego.
        Czy można pozbyć się najlepszego środka odstraszania?
        • mario-radyja schizofrenia GW - zdecydujcie się 14.12.07, 17:51
          praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4751044.html
          "Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii"

          Tu jest artykuł który mówi coś całkowicie przeciwnego. Że Polak nie powinien
          ufać Polakowi. Oba są jednocześnie na stronie głównej portalu. Zdecydujcie się w
          końcu co mamy robić.

      • loppe b. interesujące 02.12.07, 15:57
        Ale nieufność to w/g mnie wynik tego, że jesteśmy społeczeństwem
        bardzo neurotycznym, co z definicji dystansuje i oddala od drugiego
        człowieka. Po prostu nie ufamy samym sobie, co przekłada się na
        stosunki społeczne. Neurotyczne mechanizmy powodują, że część z nas
        ma chroniczne poczucie krzywdy (nie tylko dziejowej) albo obsesję
        czynienia odwetu lub tzw. wyrównywania rachunków. Kolejnych dręczy
        poczucie odrzucenia, albo dręczą innych (by byli doskonali, tak jak
        rzekomo oni sami).
        • onufry.zagloba BPD -borderline personality disorder. 14.12.07, 08:26
          Bo te wasze opisy wyraznie na to zaczynaja wskazywac. Nb. BPD
          tlumaczylby tez i heroiczne acz glupie polskie zrywy w stylu z
          motyka na slonce, i agresje, i ze "inny winien" (ktos z was to
          wspomnial), i dreczenie emocjonalnie sobie najblizszych, i sklonnosc
          do nalogow, i pare innych spraw.
          Szkoda tylko, ze tzw. charakter narodowy nie istnieje, a tak by tu
          wszystko slicznie do siebie pasowalo. Lacznie z tym, ze BPD to
          zazwyczaj efekt traumy i - zarazem - chroniczna trauma, choc moga
          istniec i uwarunkowania genetyczne.
        • dr_pitcher Re: b. interesujące 14.12.07, 15:24
          w pelni sie zgadzam.
          Nic dodac nic ujac.
          Znakomite podsumowanie.
      • enskw Re: Nie ufaj nikomu 14.12.07, 08:42
        praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4751044.html
        i jk tu komus ufac..
      • kretynofil Donosicielstwo powodem braku zaufania! 14.12.07, 10:07
        To jest dopiero doskonala teoria. Polanie jej sosem komunistyczno-
        zomowskim to juz majstersztyk!

        Proponuje wybrac sie do Szwecji, w ktorej ludzie maja do siebie
        zaufanie (jak wynika z artykulu, i co jest prawda) i zdemolowac
        przystanek autobusowy. Ciekawostka - policja pojawi sie natychmiast,
        i to wlasnie dlatego, ze ktos na Ciebie "doniesie". Bo, czego
        polactwo nigdy nie zrozumie, "donosicielstwo" to jeden z fundamentow
        spoleczenstwa obywatelskiego. Co ma do tego zaufanie? To tak jakby
        powiedziec, ze polak polakowi nie ufa, bo nie ma pewnosci, czy jak
        go okradnie, to czy nie zostanie podany do sadu.

        Ludzie, kiedy Wy dorosniecie? Komuny juz nie ma, nie ma "niczyjego",
        jest WSPOLNE! Trzeba o to dbac i "donosic" na tych, ktorzy tego nie
        robia.

        W ogole Polacy sa dziwni - pamietam swoje dyskusje ze znajomymi na
        studiach - oni z reguly palili przemycane papierosy bez akcyzy - na
        temat wzrostu przestepczosci. Wszyscy pluli na policje, ze nic nie
        robi, zeby bylo bezpieczniej, a na moje uwagi, ze jak chca
        bezpieczenstwa, to nie powinni kupowac przemycanych przez mafie
        fajek, potrafili wpasc w furie :) Pamietam te proby przekonywania,
        ze te papierosy sa przemycane przez biedne babcie z ukrainy, ktore
        nie maja co do garnka wlozyc, argumenty ze przeciez panstwo nas
        okrada na akcyzie; zadnego mi sie nie udalo przekonac, ze tanie
        fajki = nowe kalasznikowy dla mafii, i to bezposrednio ich (moich
        znajomych) wina. W Polsce tak dlugo bedzie do dupy, jak dlugo
        Kowalski nie bedzie widzial nic poza koniuszkiem wlasnego nosa...

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
    • cloclo80 Re: Nie ufaj nikomu 02.12.07, 13:09
      Dla kogo jest przeznaczony twój bełkot?
      • onufry.zagloba Spoko, niezrozumiala jest tylko ta 14.12.07, 08:29
        "swiadomosc zerowa". Z ta zrozumiala reszta pewnie bym sie i
        zgodzil:)
    • loppe Nie ufaj nikomu 02.12.07, 15:54

      bo u nas kapitał społeczny rzeczywiście zjechał na psy w latach 1995-
      2005
      • sabinka707 Re: Nie ufaj nikomu 14.12.07, 07:31
        A teraz?
        Wystarczy poczytac w GW artykuł o sposobach "na frajerów" jak to
        rodak oszuka rodaka w Londynie. I co z tym zaufaniem? To też wina
        komunizmu że za granicą sobie nie pomagamy tylko kradniemy,
        oszukujemy?
        • onufry.zagloba "Nawet za granica". Ludzie kochane, wy 14.12.07, 08:35
          naprawde jak jeden maz potwierdzacie podstawowe tezy tego
          artykulu. "Nawet za granica" jakby Polak tamze powinien byc bardziej
          godny zaufania od Anglika. Nb. dzieki wlasnie temu przekonaniu owe
          przekrety sa mozliwe. Przekrecani sa jak ta rodzina z artykulu,
          placzaca rzewnymi lzami, ze lekarz nie wzial lapowki.
          Wy SAMI SOBIE NIE UFACIE, I Z TEGO BIORA SIE WSZELKIE INNE POLSKIE
          PROBLEMY.
    • xanaxy Nie ufaj nikomu 02.12.07, 18:48
      Ufaj, ale nie wierz prof.Sztmpke,ze Twoja przyzwoitosc kogos
      zobowiaze do ...przyzwoitosci. Po prostu sa ludzie przyzwoici i nie.
      Ci drudzy NIGDY nie sa zobowiazani do bycia przyzwoitymi. Oni
      WYKORZYSTUJA przyzwoitych, o czym pisze p.Sztompke. Zatem : warto
      byc przyzwoitym / Bartoszewski/, ale tylko nielicznych na to stac,
      bo komuna narobila ludziom....Inni - male, duze cwaniaczki. Nie
      ufaja inym, bo sami stale oszukuja.I stale kogos nowego nabiraja. Na
      siebie. Na ogol udaja b. przyzwoitych, ufnych. Nie wolno ufac, bo
      wiekszosc jest zdemoralizowana.
      • glemp1 Brak zaufania od dawna słowiańską specjalnością 02.12.07, 19:27
        Średniowieczne kroniki opisują, że stopień rozwoju cywilizacyjnego w
        Polsce już wtedy był dużo niższy, niż na zachodzie Europy.
        Powszechna bieda, brak porządku (delikatnie to ujmując) na ulicach
        ówczesnych polskich miast szokował przybyszów z Niemiec i z Francji.
        Widocznie z wzajemnym zaufaniem zawsze było u nas krucho... Na
        pocieszenie dodam, że tych samych podróżników jeszcze
        bardziej "dołowały" podróże po Rosji.
        • ppo Swoje rasistowskie teorie możesz sobie wsadzić w 02.12.07, 22:59
          buty! Idę o zakład, że nie potrafisz wymienić ani jednego
          zachodnioeuropejskiego (swoją drogą ciekawe, skąd ten podział w odniesieniu do
          średniowiecza?) kronikarza średniowiecznego. Dla twojej informacji: w
          średniowieczu nie było czegoś takiego jak "Niemcy". Reszty twoich bzdur nie
          komentuję, bo nie uważam za potrzebne udowadniać, że słońce wschodzi i zachodzi.

          Na
          > pocieszenie dodam, że tych samych podróżników jeszcze
          > bardziej "dołowały" podróże po Rosji.

          Ciekawe, dla kogo to "pocieszenie"? Chyba dla ciebie i ludzi twojego pokroju!
          • andrzej369 Re: Swoje rasistowskie teorie możesz sobie wsadzi 09.12.07, 22:31
            Ppo, piszesz glupoty !
            Slonce wcale nie wschodzi ani nie zachodzi !

            Slonce caly czas wysyla energie na Ziemie. Aby rownomiernie rozprowadzic ta energie, Ziemia sie kreci wokol wlasnej osi i Slonca, stad mamy dzien, noc i pory roku. Jest TO wspaniale dzielo SWIADOMOSCI w odroznieniu do Twojej watpliwej swiadomosci.

            Nie patrz, a ZOBACZ !
          • onufry.zagloba Poza tym zdaje sie ze wowczas wiekszosc miast 14.12.07, 08:17
            byla nie tylko lokowana na prawie niemieckim, ale i zamieszkala
            przez Niemcow (no, niech ci bedzie: przybyszow z terenow
            dzisiejszych Niemiec). Przynajmniej do czasu "Soczewica, kolo, miele
            mlyn" czy czegos w tym wielce "ufnosciowym" rodzaju;)
            • tom_aszek Re: Poza tym zdaje sie ze wowczas wiekszosc miast 14.12.07, 08:44
              onufry.zagloba napisał:

              > no, niech ci bedzie: przybyszow z terenow
              > dzisiejszych Niemiec

              Raczej: przez przybyszów niemieckojęzycznych z różnych stron. Np. Warszawa
              została założona przez takich przybyszów ale z Torunia i/lub Gdańska. Niemiecki
              był wtedy bardziej popularny w (dzisiejszej) Europie zachodniej i środkowej, nie
              wiem jak we Włoszech.
              Kraj "Niemcy" faktycznie istnieje właściwie dopiero od zjednoczenia księstw
              niemieckich w XIX wieku (1871?)
    • gm114 W Polsce istnieje przyzwolenie społeczne ... 14.12.07, 07:19
      W Polsce istnieje przyzwolenie społeczne na kradzież. Dlatego każdy
      Polak potencjalnie jest lub może być podejrzany, że ukradnie.
      Dlatego zasada ograniczonego zaufania jest zwykłym sposobem
      unknięcia późniejszych problemów z odzyskaniem ukradzionego.

      Np. to w Polsce normalne jest, że politycy bezkarnie kradną i po
      dojściu do władzy "nie chcą ścigać złodziei" z konkurencyjnych
      partii.

      Również właśnie w Polsce dotąd nie zwrócono w naturze ukradzionego
      po wojnie Polakom mienia i to nawet wówczas, gdy kradzieży tej
      dokonano z rażącym naruszeniem specjalnie wprowadzonego
      złodziejskiego prawa (dekrety bieruta itp.).

      Chyba też jesteśmy ewenementem na światową skalę, że miedzynarodowe
      organizaje nie posiadające umocowania prawnego żądają od Polski
      kolosalnego odszkodowania za holokaust a Polskie kolejne rządy oraz
      Prezydenci wdają się z tymi złodziejskimi żądaniami w poważne
      dyskusje a nawet ustalenia, zaś wobec własnych obywateli
      legitymujących się prawami do odzyskania mienia w naturze zachowują
      wymowne milczenie lub oferuja jakieś śmieszne ogryzki A SPORNE
      MIENIE USIŁUJA SPRZEDAWAĆ - CZYLI DOPUSZCZAJĄ SIĘ PAŃSTWOWEGO
      PASERSTWA...

      Jeżeli TACY LUDZIE wygrywają w Polsce wybory, to to oznacza, że
      Polacy są narodem, który CECHUJE PRZYZWOLENIE SPOŁECZNE NA
      UPRAWIANIE ZŁODZEJSTWA.

      W takim razie ROZTROPNY człowiek w interesach prowadzonych z
      Polakami powinien bezwzglednie stosować zasadę OGRANICZONEGO
      ZAUFANIA. Inne zachowanie byłoby karygodna lekkomyślnością cechujacą
      IDIOTÓW.

      Pozdrawiam Wszystkich
    • gobi03 zaufanie to pewność albo wysokia przewidywalność 14.12.07, 07:20
      Ufam swoim znajomym, a z ludźmi nieuczciwymi
      staram się nie utrzymywać znajomości.
      Znam też (z konieczności) ludzi, o których
      wiem, że nie są godni zaufania - to też
      przewidywalność, tylko w drugą stronę.

      Odnośnie świata polityki, to mamy pewność,
      że komuniści w wyniku stanu wojennego zapewnili
      sobie udział w polskim parlamencie. Te osoby
      są dla mnie tak samo przewidywalne, jak
      wyżej wspomniani znajomi z konieczności.

      Działająca obecnie ordynacja wyborcza utrzymuje nierównowagę
      w reprezentacji polskiego społeczeństwa w organie prawodawczym,
      i to nie z powodu kompetencji, wykształcenia albo odpowiedzialności,
      ale w wyniku działań Jaruzelskiego i pachołków Rosji (PZPR).

      Do Kaczyńskich mam tyle samo zaufania, co do
      Leszka Moczulskiego, Adama Michnika i Donalda
      Tuska. Jednak ich działania różnią się.

      Nasze polityczne wybory powinny opierać się
      na przewidywaniu działań i ich efektów,
      a nie na sympatiach i antypatiach.
    • 0skar Re: Nie ufaj nikomu 14.12.07, 08:05
      Kolejna agitka GW mająca zohydzać Polskę i Polaków, przedstawiać nas
      jako podludzi.
      • onufry.zagloba 0skar, jestes zywa ilustracja prawdziwosci tez 14.12.07, 08:13
        tego tekstu!
        Tak, tak, to napewno spisek przeciwko twojej polskosci:))) Stokrotne
        dzieki, za zdrowy smiech z samego ranca!
        • 0skar Re: 0skar, jestes zywa ilustracja prawdziwosci te 14.12.07, 08:24

        • 0skar Re: 0skar, jestes zywa ilustracja prawdziwosci te 14.12.07, 08:24
          A śmiej się, na zdrowie. Cóż innego Ci pozostało jak nie rechot
          głupiego do sera?
      • gm114 Nie masz racji... 14.12.07, 08:29
        Ja bym tak tego nie napisał. Bo to jest prawda i ta prawda a
        sensowne podłoże. Jest to również bardzo poważny, NAJPOWAŻNIEJSZY
        problem społeczny w Polsce, z którym musimy się uporać, aby się stać
        narodem a nie hołotą - bandą złodziei.

        Jest to też warunek naszego istnienia we wspólnotach europejskich,
        jakie by tam one nie były... Bo DZIKI CZŁOWIEK z buszu MUSI się w
        końcu kiedyś ucywilizować. W Europie oboiązują wysokie standardy
        ochrony własności prywatnej zbudowane na jej poszanowaniu. W POLSCE
        ISTNIEJE ZAS PRZYZWOLENIE SPOŁECZNE NA KRADZIEŻ CUDZEGO MIENIA.
        Piszę o więcej tym w moim powyzej umieszczonym komentarzu.

        Żeby jednak zilustrować problem o którym piszę, dodam, jak fatalnie
        tę sprawę pojmuje polski Kościół łącznie z jego aktualnymi
        przywódcami duchowymi i heirarchicznymi. Otóż była w Polsce taka
        wizyta Ojca Świetego Jana Pawła II, podczas której nauczał ogólnie o
        Dekalogu i potrzebie jego stosowania w życiu prywatnym i publicznym.
        Po tej wizycie w Radiu Maryja były prowadzone rekolekcje na których
        były omawiane poszczególne przykazania DEKALOGU...

        Czy wiecie Państwo jak omówiono przykazanie "nie kradnij"?? OTÓŻ W
        TAKI SPOSÓB, ABY "NIE DAWAĆ JEDZENIA PSOM", BO TYM SAMYM "OKRADAMY Z
        JEDZENIA LUDZI". SŁOWEM "NIE KRADNIJ" TO ZDANIEM KSIĘŻY (ZDANIEM
        OGROMNEJ LICZBY HIERARCHÓW I ....WIERNYCH!) oznacza - nie karmić
        psów!!!
        Ani słowa nie padło w celu podania przkładów błędnego postępowania,
        kradzieży, paserstwa, et cetera. Można sprawdzić w archiwalnych
        materiałach RM- audycja była wielokrotnie powtarzana. Tak tę sprawę
        pojmuje Polski Kościół. Zarówno ogromna większość księży jak i
        wiernych. Jest to ogromnie przykre ale prawdziwe.

        Wiemy o wielu atakach, często bezsensownych i niesprawiedliwych na
        Radio Maryja, a o tej sprawie, o której tutaj piszę, żadne medium w
        Polsce nawet się nie zająknęło... To JEST SYMTOMATYCZNE.

        Chwała się należy i ogromna wdziecznosć tym wszystkim, którzy
        podejmują walkę z tym NAJWIĘKSZYM W POLSCE PROBLEMEM SPOŁECZNYM -
        SPOŁECZNYM PRZYZWOLENIEM POLAKÓW NA KRADZIEŻ. I mniejsza z tym, czy
        kierują tymi ludźmi popbudki czysto moralne, czy prywatny finansowy
        interes. Albowiem Społeczne Przyzwolenie Polaków na kradzież
        wywołuje silne problemy finansowe - tak czy inaczej tracimy wszyscy
        przez to wielkie określone pieniądze, nie mówiąc już o stratach
        moralnych. A o naszym wizerunku wśród innych ludów nawet szkoda
        wspominać. Oczywiście inne narody posiadaja własne specyficzne wady -
        np. brak poszanowania życia. Co nas z naszych polskich wad wcale
        nie rozgrzesza...

        DZIKI CZŁOWIEK Z BUSZU MUSI SIĘ w końcu UCYWILIZOWAĆ, ALBO GO NA
        POWRÓT WYGONIĄ DO TEGO BUSZU.

        Pozdrawiam
        • 0skar Re: Nie masz racji... 14.12.07, 08:38
          Te europejskie standardy poszanowania własności to zapewne
          przesuwany z roku na rok później dzień wolności podatkowej?
          • gm114 Podatki to sprawa ustrojowa... 14.12.07, 09:00
            Wybacz, ale podatki zależą od wybranego modelu rządzenia. W Biblii
            (Stary Testament) Prorok (pośrednik pomiedzy Narodem Wybranym a
            Bogiem) ostrzega naród żydowski przed jego wolą rezygnacji z
            dotychczasowego modelu rządzenia na rzecz droższego modelu który
            Izraelici podpatrzyli u sasiednich ludów. Gdyż poucza, iż: "to
            będzie wiecej kosztowało"!! Ostatecznie zgadza się na "wolę ludu",
            ale lud musi za te przyjemność ponieść większe koszty! Można to
            samemu sprawdzić w Starym Testamencie - polecam!

            Problem który poruszyłeś jest identyczny. Okazało się po prostu, że
            system demokratyczny jest znacznie droższy od monarchii dziedzicznej
            i wprowadza ogromne problemy trudne do rozwiazania. System
            demokratyczny przede wszystkim jednak znacznie więcej kosztuje - co
            powoduje konieczność (i skłania rzadzacych do...) utrzymywania
            ogromnych podatków... Przy tym, jeżeli demokracja "wzrosnie" to i
            koszty również... Ale za to mamy przyjemność kilka razy w życiu
            zagłosować i wybrać swoich przedstawicieli (w monarchii jestesmy
            tego pozbawieni). Utrzymanie tej klasy przedstawicieli (nie tylko
            tych aktualnie rządzacych ale i tych, którzy czekaja na swoją kolej)
            KOSZTUJE... I tyle.

            Pisząc o poszanowaniu prywatnej własności miałem na myśli
            bezwzględne nieokradanie się "zwykłych bliźnich" przez siebie
            nawzajem, a Ty w rewanżu poruszyłeś sprawę systemowego okradania
            ludzi przez rzadzących państwem demokratycznym polityków. JEST TO
            SŁUSZNA UWAGA, ale dotyczy innej sprawy, której ja tutaj nie
            poruszam.
            Proponuję jednak konsekwentnie - trzymajmy się głównego tematu,
            podatki i model ustroju państwa, to inny temat

            (ja jestem w zasadzie monarchistą - wiec w moim wymarzomym modelu
            monarcha chce zostawić potomkowi będacemu nastepcą państwo w jak
            najobfitszym stanie a ilość "gęb" do koryta jest drastycznie znikoma
            i ograniczana przez monarchę. W państwie zaś demokratycznym politycy
            w okresie kadencji muszą po prostu jak najwięcej się "nachapać",
            albowiem następna taka okazja może się nie przytrafić. No to chapią
            ile wlezie, no i co ich tam ochodzi stan, w jakim zostawiają po
            sobie kraj? Nic a nic.).

            Pozdrawiam
        • onufry.zagloba gm, wybacz, ze strywializuje twoja gleboka 14.12.07, 08:39
          mysl i skoncentruje sie na przykladzie Radyja i jego stosunku
          do "Nie kradnij". Coz, nie nalezy sie spodziewac, by o. Rydzyk sam
          na siebie WYROK PODPISAL. A gdzie sa pieniadze na stocznie, a gdzie
          na stypendystow, a gdzie na wykup Murzynkow z Afryki?
          • gm114 Być może masz rację, ale... 14.12.07, 09:13
            Ja nikogo nie osądzam. Jeżeli np. pieniądze zamiast na stocznię
            poszły na budowę uczelni a darczyńcy powszechnie na to się zgodzili
            (kto chciał mógł odzyskać pieniadze w całości), no to chyba nie jest
            źle. Według mnie, to podtrzymywanie socjalistycznej państwowej
            stoczni byłoby własnie marnotrastwem pieniędzy! Bo socjalizm zawsze
            marnuje pieniadze. To jest po prostu taki ustrój. Generalnie uważam,
            że szkoła wyższa prowadzona przez fundację zwiazaną z O.Rydzykiem
            dobrze spełnia swoja rolę - z całą pewnością młodzi ludzie są tam
            dobrze przypilnowani. Z całą pewnością są tam nie tylko
            przypilnowani, aby nie narobili głupstw, ale są nawet wychowywani.
            Czego zupełnie nie mozna powiedzieć o szkołach państwowych (tzw.
            publicznych).

            Natomiast na marginesie szczerze mówiąc, znacznie większe pieniadze
            marnują (głównie kradną) w Polsce politycy i "znajomi królika" i
            potem są zupełnie bezkarni. Tyle było afer - miliardy euro liczone
            już w setkach. I co? I nic. Toteż nie widząc "belki w oku bliźnich"
            nie oburzajmy się na "źdźbła w ich oku".

            Dlatego ja poruszam OSNOWĘ PROBLEMU, główny temat - czyli SPOŁECZNE
            PRZYZWOLENIE POLAKÓW NA KRADZIEŻ JAKO ZJAWISKO SPOŁECZNE.

            Natomiast osąd poszczególnych ludzi nie należy do mnie.

            Pozdrawiam
            • onufry.zagloba To PO CO podpuszczasz z Radyjem i VII przykazaniem 14.12.07, 09:26
              I jak Polakowi ufac?
              • gm114 Re: To PO CO podpuszczasz z Radyjem i VII przykaz 14.12.07, 09:38
                Bo to NIEZYKLE WYMOWNY PRZYKŁAD PROBLEMÓW, Z JAKIMI WSZYSCY, CAŁY
                NARÓD, MUSIMY SIĘ ZMIERZYĆ.

                Bo po prostu przyzwolenie społeczne NA KRADZIEŻ, które istnieje w
                Polsce - niszczy nas jako naród. Obojętnie kto ma jakie
                społeczne, czy polityczne poglądy... Zobacz sam na tym forum, pewnie
                różnimy się pogladami politycznymi, no i co z tego? Zapłacimy
                wszyscy razem i zgodnie z powodu tego problemu społecznego. Możemy
                po prostu się stać jako naród nienawidzącą się wzajemnie hołotą,
                bandą złodziei. A tego nie życzę największemu wrogowi.

                Poruszam problem, a ilustracja to symptomy. Nie zachęcam do leczenia
                sypmtomów (a w każdym razie nie wyłacznie ich), bo takie leczenie
                jest NIESKUTECZNE.

                Mnie w ogóle nie zależy "ABY GONIĆ KRÓLIKA, MNIE ZALEŻY, ABY GO
                ZŁAPAĆ".

                Żeby naprawdę wyleczyć - należy jasno określić a następnie wyleczyć
                przyczynę choroby.

                Pozdrawiam
            • kretynofil Nowe przykazanie: nie kradnij... wiecej niz inni 14.12.07, 10:18
              Podam Ci dwa cytaty z Twojej wypowiedzi:

              > Dlatego ja poruszam OSNOWĘ PROBLEMU, główny temat - czyli
              SPOŁECZNE PRZYZWOLENIE POLAKÓW NA KRADZIEŻ JAKO ZJAWISKO SPOŁECZNE.

              > Natomiast na marginesie szczerze mówiąc, znacznie większe
              pieniadze marnują (głównie kradną) w Polsce politycy i "znajomi
              królika" i potem są zupełnie bezkarni. Tyle było afer - miliardy
              euro liczone już w setkach. I co? I nic. Toteż nie widząc "belki w
              oku bliźnich" nie oburzajmy się na "źdźbła w ich oku".

              I tu jest sedno problemu - to nie tak, ze Polacy zgadzaja sie na
              kradziez, bo przeciez sa w 95% katolikami i przestrzegaja przykazan
              (swoich wlasnych, jak w tytule). Jednoczesnie, toleruja kradziez pod
              nastepujacymi warunkami:
              - kradna "nasi" (moja partia, moj kosciol, moj sasiad, etc.)
              - nie kradna wiecej niz inni (tj. bardziej chodzi o to, ze w wyniku
              kradziezy nie moga sie stac za bardzo bogaci, bo to grzech wychodzic
              przed szereg).

              Sam jestes tego przykladem - wiesz dobrze ze Rydzyk okradl te babcie
              w wyniku klamstwa i manipulacji, ale Rydzyk jest "twoj", a Rywin
              wzial wiecej, wiec wszystko jest oki-doki.

              Bez pozdrowien.

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
              • gm114 Pochopna ocena, pochopne wnioski... 14.12.07, 13:41
                Jak napisałem, nie jestem policją, ani Twoim prokuratorem, Twoim
                sędzią ani też Twoim Panem Bogiem. Jeśli popełnisz przestępstwo, Oni
                też będą Cię ścigali, oskarżali i osadzali. Jeśli jesteś xędzem, to
                dopadnie Cię Sąd Biskupi, prawo kanoniczne i przełożeni. Ale nie ja!
                Czy to jest tak trudno zrozumieć?

                Ja mogę co najwyżej optować tutaj publicznie za wprowadzeniem
                zaostrzenia kk za przestępstwa i wprowadzenia do kk z powrotem kary
                śmierci za UMYŚLNE morderstwo, co niniejszym i czynię.

                Jestem Twoim rozmówcą na tym forum i nie tylko Twoim, to wszystko.

                Uważam, ze w Polsce istnieje ZJAWISKO SPOŁECZNEJ AKCEPTACJI
                KRADZIEŻY, będące źródłem problemów i coraz to bardziej kosztownych.
                Doszło do tego, że właściwie olbrzymia rzesza ludzi w ogóle nie
                widzi nic zdrożnego w kradzieży, nawet jej nie postrzega, ale wręcz
                nawet "pożądanie cudzego" stało się modne! A przecież jest to
                zabronione przez DEKALOG!

                Moim zdaniem akceptacja społeczna kradzieży w Polsce urosła już do
                tak monstrualnych rozmiarów, że jest dla większości Polaków jak słoń
                dla mrówek. NIE WIDZĄ PROBLEMU, tak samo, jak mrówki nie widzą
                słonia.

                Ale to nie znaczy, że ja to akceptuję. Twój uprzejmy atak trafił pod
                niewłaściwy adres. Nie chcę tu zbyt wiele o sobie pisać, gdzieś tu
                obok już napisałem, że jedtem monarchistą. Tak się składa, że
                środowisko RM i ogólnie znakomita większość polskiego Kościoła nie
                traktuje tego nurtu (tzn. monarchistycznego) zbyt uprzejmie,
                albowiem jest on silnie przedsoborowy. Nie ma to znaczenia, nie
                traktuję tego środowiska wrogo, zresztą Ciebie również nie
                postrzegam za wroga. Po prostu raczej za przykład osób źle
                poinformowanych, co się przecież zawsze może zdarzyć.

                Tutaj, tak na marginesie, poruszyłeś interesujacy problem, albowiem
                w teorii filozofii posoborowej (na Vaticanum II tego nie znajdziesz -
                sam próbowałem - nie ma!) istnieje tzw. "nauka społeczna Kościoła",
                która jest niczym innym, jak przniesieniem nauki towarzysza Marxa na
                grunt kościelny. Polega to na wpajaniu wiernym, iż właściwym jest
                przymusowe okradanie tych co pracują i mają aby to rozdać wśród
                tych, którym się nie chce pracować i którzy nie mają. Narosło toto
                jak dodatkowy garb dosłownie na grzbiecie odwiecznej zasady
                pomocniczości, a potej już pojechało jak z górki. W Kościele ZAWSZE
                była jałmuzna, ale NIE PRZYMUSOWA! JAŁMUŻNA jest DOBROWOLNA. Jak
                jest przymus - to to JEST JUŻ KRADZIEŻ.

                Tym niemniej, jedyne co ja mogę uczynić, to zapewnić Cię, że nigdy
                Ciebie ani żadnego innego bliźniego nie okradnę. Albowiem znam
                siebie na tyle, iż wiem, że takiego przymusu wewnetrznego we mnie
                nie ma, ani też na kleptomanię nie cierpię. A głosuję zawsze zgodnie
                z moim sumieniem i zapewniam Cię, że nie posiadam w Parlamencie VI
                kadencji jakiegokolwiek swojego przedstawiciela...

                Sam staram się wraz z moja rodziną odzyskać mienie, które PRL
                ukradła nam ponad 55 lat temu z oczywistym, rażącym i wielokrotnym
                naruszeniem prawa bierutowskiego, które PRL sama wprowadziła a które
                ewidentnie błędnie zastosowała. I tak walczymy ponad 55 lat, w
                ostatnim rzucie 13 lat. Było to prywatne mienie, nabyte legalnie za
                legalne i udokumentowane środki, zasłużona rodzina, w czasie wojny
                na terenie przedmiotowej nieruchomości ratowaliśmy Żydów (tuż pod
                nosem jednostki SS). Znani członkowie naszej rodziny ratowali życie
                ludzkie w Sowietach (dzieci, kobiety i osoby starsze, w tym bardzo
                wielu Żydów) i na Bliskim Wschodzie. Jako zapłata - rodzina straciła
                nieruchomości w Polsce i te, które pozostały za granicą. Wiem coś o
                tym, jak w obecnej Polsce ludzie traktowani są przez organy
                administracyjne i sądy. To też ilustracja tego, jak Polacy
                postrzegają kwestie własności prywatnej i przyczynek do dyskusji
                o "społecznej akceptacji kradzieży".

                Pozdrawiam

                Ps. Zawsze istnieje jeszcze możliwość, że Twoim celem było to, aby
                mnie obrazić. Na to niestety nie mam już wpływu, trudno - muszę
                przełknąć tę pigułkę.
                • kretynofil Najmocniej przepraszam. 14.12.07, 15:00
                  Nie zostalem jednak poprawnie zrozumiany. Nie chcialem Cie obrazic,
                  tylko irytuje mnie to tak typowo polskie "Lapaj zlodzieja" i "Ja
                  ukradlem? To patrz pan ile ONI kradna!". Wytknalem Ci niespojnosc
                  wypowiedzi i tyle. Niespojnosc wynikajaca z tego, ze w pewnym sensie
                  tez "spolecznie akceptujesz kradziez" - nie ta, ktora dotyka Ciebie,
                  ale ta, ktora dotknela te biedne skolowane emerytki. Nie mowie ze
                  cokolwiek to usprawiedliwia, tlumaczy, przekazuje - stwierdzam fakt.

                  Jesli chodzi o Rydzyka, to on, wedle moich norm moralnych, jest
                  zlodziejem. Gdybym ja zrobil to co on, uwazalbym sie za zlodzieja.
                  Nie widze tutaj pola do dyskusji.

                  Co do lewicowosci kosciola, to jest to najmniejsze z jego wypaczen :)

                  Ostatnia sprawa - utracone nieruchomosci. Przykro mi i powodzenia
                  zycze. Zludzen nie mam. Jesli jakis bandyta w sukience upatrzyl
                  sobie te dobra, to mozesz sie tylko modlic :)

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                  czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                  kretynami. Milej lektury :)
    • ketonal Nie ufaj nikomu 14.12.07, 08:19
      No do ku.. nędzy!... przed chwilą na zakładce obok czytałem arta o tym jak polacy polaków w londynie ru..ą w dupe na kase i nie tylko a teraz wielkie zdziwko ze kazdy kazdego o przekret podejrzewa jak mu sie cos miłego zdarzy...
      Co za posrany naród:/ h.. z nami
      • gm114 Masz przyjacielu rację, ale wyraź to uprzejmie... 14.12.07, 08:36
        Bo Twój jezyk to taki jakiś "bełkot sklerotyków". Do szkoły nie
        chodziłeś, rodziców nie miałeś? Nikt się Tobą nie opiekował?

        Nie wystarczy mieć rację, trzeba ją jeszcze umieć wyrazić w
        cywilizowany sposób. Popraw się człowieku na przyszłość. Wulgaryzmy
        to margines, kto ich stale nadużywa uchodzi za idiotę. W ten sposón
        zaprzeczasz wszystkiemu, za czym optujesz.
    • tom_aszek Nie przesadzajmy z tym pesymizmem 14.12.07, 08:49
      Zdarzyło mi się parę razy znaleźć czyjś dowód osobisty a raz kalendarzyk z
      receptami chyba b. ważnymi dla właściciela. Odsyłałem wszystko właścicielom na
      swój koszt.
      Z kolei kiedyś zgubiłem komórkę. Ktos znalazł, dodzwonił się do domu, odebrałem
      od niego zgubę, nie chcial żadnego znaleźnego choć mu proponowałem...
      Nie wierzę, że nie "nie wierzymy nikomu". Już raczej "coraz trudniej jest nam
      wierzyć i ufać, ale jeszcze jakoś dajemy radę" :)
      • gm114 Każdego spotykają takie przygody... 14.12.07, 09:27
        Ja kiedyś zgubiłem portfel (stary i podniszczony) z dowodem
        osobistym i pieniędzmi. Dowód ktoś odniósł był na pocztę i mi
        odesłano ale pusty - pieniądze zniknęły.

        Innym razem znalazłem plik banknotów - kilka tysięcy pln. Ponieważ
        wiedziałem, kto mógł to zgubić, szybko odnalazłem ofiarę i wszystko
        zwróciłem (nie żądając od roztargnionego biedaka znaleźnego).
        Zatem chyba głupi jestem? Bo jedynym moim zyskiem z tego zdarzenia
        jest... spokój wewnętrzny.

        Pozdrawiam
    • homofaszysta1 Re: Nie ufaj nikomu 14.12.07, 10:34
      Fajnie, że ktoś w Polsce poruszył temat, który na Zachodzie staje się trochę
      zalatujący rybką. O kapitale społecznym możne przeczytać np. u Roberta Putnama i
      F. Fukuyamy, którzy opisali to w miarę dokładnie. Publikacja autora zdaje sie
      właśnie do tytułu Fukuyamy nawiązuje.
      Były odpowiednie badania, dane odnośnie zaufania w poszczególnych narodach są
      dostępne na Eurostacie.
    • aniorek Nie ufaj nikomu 14.12.07, 11:05
      Bylam na kilku rozmowach kwalifikacyjnych w Finlandii, same duze korporacje. Ani
      razu nikt nie zapytal mnie o pokazanie papierow poswiadczajacych wyksztalcenie i
      doswiadczenie, choc byly one konieczne, aby sprawdzic sie na danym stanowisku.
    • precesja ale jak moga ufać, skoro największa gazeta 14.12.07, 11:21
      w kraju co wydanie nie pisze prawdy a jedynie półprawdy.
      Albo wciska ludziom swoją historię.

      Ludzie bez honoru staja się honorowymi. Jak mają ufać skoro przestępcy chodzą na
      wolności i mają się dobrze a ludziom wmawia sie że nie są przestępcami.
    • irekj0 katolicyzm źródłem zaufania? Wolne żarty! 14.12.07, 11:25
      W Europie niskim poziomem zaufania charakteryzują się też Włochy,
      Hiszpania i Francja. Włochy to chyba już legenda, jeśli chodzi o
      korupcję, kryzysy rządowe i układy mafijne. We Francji w ciągu
      ostatnich lat też wydarzyło się kilka ogromnych afer korupcyjnych
      (zakażona krew, kontrakty dla firm zbrojeniowych itp.). W Polsce od
      1989 roku coraz silniejszą pozycję zajmuje kościół katolicki i coraz
      gorzej wygląda wzajemne zaufanie między Polakami. Ludzie bardziej
      sobie ufali w stanie wojennym niż teraz. We wszystkich tych krajach
      silną rolę pełni rodzina i stąd powszechny nepotyzm i brak zaufania
      do reszty społeczeństwa.
      Zrzucanie winy na historię też nie ma sensu, bo skąd w takim razie
      bierze się zaufanie wśród żydów, opisane w artykule przy okazji
      woreczka z diamentami? Po setkach lat prześladowań i holokauście
      poziom ich zafuania powinien być chyba zerowy, a jest inaczej.
      No ale przecież nikt w Polsce będzie doszukiwał się przyczyn
      niskiego poziomu zaufania społecznego w katolicyźmie, no bo jak to
      tak?
    • kaffeebohne Bo nie można ufać 14.12.07, 12:24
      Poziom zaufania jest niski bo i moralność Polaków jest niska. Nie bez powodu
      jesteśmy nieufni. Jestem młoda więc żadne względy historyczne nie zdeterminowały
      mojego braku zaufania, ale w moim, jakkolwiek krótkim jeszcze życiu, zostałam
      tyle razy okradziona i oszukana przez rodaków, że już nie zaufam nigdy, bo nie
      mam ku temu żadnej podstawy. Proste.
    • duch41 Nie ufaj nikomu???? 14.12.07, 12:25
      Dawanie w artykule przykladow o np. solidarnosci zydow jest dla
      mnie bardzo zastanawiajace. Oczywiscie pomiedzy soba sa solidarni -
      ale to juz nie dziela "na zewnatrz " ich grupy. Ten worek z
      diamentami zniknaby na pewno gdyby przyniosl go ktos nieznany.
      To co chce powiedziec to ze Polacy nie sa tacy najgorsi w kwestii
      zaufania. Ja wierze ze uda sie powoli to zaufanie odbudowywac.
      Bardzo dlugo zastanawialam sie nad tym tematem - wiele lat.
      Chcialam nawet wyjezdzac z Polski ale teraz po tym jak zjechalam
      polowe swiata mam wrazenie ze kazda nacja po takich przejsciach
      historycznych jak nasze zachowywalaby sie podobnie. Kazdy ma jakies
      wady - moze Niemcom nalezy zafundowac terapie z agresji? a Anglicy
      i Francuzi? sorry nie czuje kompleksow a w stosunku do nich - przez
      wiele lat wykorzystywali czesc swiata - kraje w ktorych mieli
      kolonie sa czesto na granicy totalnej katastofy - Ghana np. _
      Anglicy wykradli im wszystkie prawie ZLOZA NATURALNE (zloto,
      diamenty). Swietnie ze Anglii sie teraz dobrze powodzi i maja do
      siebie zaufanie. Smieszy mnie jak od czasu do czasu organizuja
      jakas cienka akcje pomocy dla swoich bylych kolonii. Kapuscinski
      krotko stwierdzil ze gdyby kraje kolonialne oddaly czesc tego co
      UKRADLY - byc moze Afryka mialaby jeszcze jakies szanse. I o czym
      my tu mowimy? Polacy pewnie ze maja traume po swoich przezyciach
      ale nie sa mordercami i bezwzglednymi zlodziejami.
      Mysle ze byloby swietnie gdyby kazdy sprobowal na poczatek otworzyc
      sie troche na innych - POROZMAWIAC i starac sie poznac lepiej,
      zrozumiec. Ja to robie z moimi sasiadami z ktorymi wiele lat sie po
      prostu mijalam - i TO DZIALA. Juz zaczynaja powstawac jakies
      wspolne pomysly.
      Wierze ze nam wszystkim sie uda
      Pozdrawiam
      Czel
    • ka-mi-la789 Nie ufaj nikomu 14.12.07, 13:08
      Powszechnej nieufności sprzyja brak mechanizmów obrony ludzi
      uczciwych przed nieuczciwymi. Jeżeli kontrahent mnie wykiwa,
      dochodzenie moich praw przed sądem bedzie trwać latami i
      najprawdopodobniej skończy się niczym, więc wolę podpisać
      stustronicową umowę i pobrać zaliczkę albo kaucję - instynkt
      samozachowawczy tak mi każe.
    • krakus24a Ja nie ufam wyborcom PO 14.12.07, 14:27
      90% w więzieniach głosowało na PO.
      • wet3 Re: Ja nie ufam wyborcom PO 14.12.07, 15:38
        Zgoda, ale zapomniales dodac do puli wyborcow LiD.
    • minipolak dziwne to 14.12.07, 14:43
      Polska taka katolicka i te tyciac lat
      mozna o kant d... roztrzaskac.
      Ty wszystkie wartosci jakos znikaja w codziennym zyciu.
      Spoleczenstwo zuli, zlodziei i malwersantow.
      I nikt mi pewnie nie uwierzy.
      Ze swiatecznyumi pozdrowieniami.


    • mieczyslawww Nie ufaj nikomu plus czy minus!!! 14.12.07, 15:00
      Pracuje na zachodzie i znam ten problem nie od dziś z doświadczeń.My jako
      obywatele mamy jakąś manie niedowartościowania i pokazywania ze jesteśmy pępkiem
      świata .Gdzie prze sto stajemy się zadufani w sobie .Na zachodzie zespół to
      pępek świata nie indywidualności dla nich to egoiści nic więcej.Dużo osób robi
      wrażenie jak by wyrwało się z buszu to żenujące.Holandia jest tylko 1000 km od
      polski a zarazem tak daleko.Mniej więcej jak od jednego krańca polski do
      drugiego .Polak niema zaufania do nikogo i niczego jeśli Holender zrobi nam
      przysługę to stwierdzimy że z nim jest coś nie tak, a nie z nami.Jak mieć
      zaufanie jak wszyscy do okola oszukują sie na wzajem, można uznać to za kult
      polski lub tradycje odziedziczoną po bracie Rosjaninie.Najgorsze to jest to że
      Holendrzy pracują mniej godzin od polaków a żyją bez porównania lepiej .ustawowe
      godziny mają dziennie 7,5 miesięczny zarobek waha się zwykłego szaraka od 2000
      tys do 2500 euro.Każda nadgodzina liczona jest 100%.Prawo w tym kraju jest jak
      biblia dla polaka .Nasze prawo to zwykłe nic kawałek papieru gdzie można se
      wytrzeć wiadomo co.bardzo istotne 0 stresu praca na luzie .jeśli pracuje sie w
      śród holendrów to praca jest wśmienita niedopisania,ponieważ Polacy nie
      skrzywili jeszcze mentalności pracodawcy.największy idiotyzm i debilizm to taki
      jak przyjeżdża kilku cwaniaków podnosi normę jacy to oni nie są super, potem
      uciekają bo maja dość i zostawiają taki syf innym polakom .
    • anna-888 Nie ufaj nikomu 14.12.07, 15:02
      To nieprawda - bo sa jeszcze ludzie ktorym mozna zaufac. Natomiast
      czasem sytuacja ludzi zmusza do oszustw oraz to, ze prawnie trudno
      wygrac z oszustami. Prokuratura umarza zazwyczaj sprawy i prawo
      sprzyja - a wiec - zielone swiatlo dla oszostow !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka