strzelec51 Deklaracji "lojalności" 04.12.07, 19:05 Taki papier podsuwano w zasadzie kazdemu internowanemu bezposrednio przed zwolnieniem do domu. To bylo oswiadczenie o zobowiazaniu sie do przestrzegania obowiazujacych przepisow prawa i, bodajze, o nie nawolywaniu do obalenia przemoca ustroju. I co taki delikwent mial zrobic? Odmowic podpisu? Byloby to skrzetnie zinterpretowane jako oswiadczenie, ze bedzie sie te przepisy lamalo co byloby rownoznaczne i oficjalnym przyznaniem sie do zamiaru popelniania przestepstw. Na tej podstawie trafiloby sie natychmiast pod sad oskarzonym wlasnie o zamiar popelnienia przestepstw kryminalnych i wio do wiezienia na rok, dwa. W imie czego i po co ulatwiac komunistycznemu rezimowi zycie? Co sie podpisalo to jedno, co sie w rzeczywistosci potem robilo to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
fluor Re: Deklaracji "lojalności" 04.12.07, 21:05 strzelec51 napisał: > Taki papier podsuwano w zasadzie kazdemu internowanemu bezposrednio > przed zwolnieniem do domu. To bylo oswiadczenie o zobowiazaniu sie > do przestrzegania obowiazujacych przepisow prawa i, bodajze, o nie > nawolywaniu do obalenia przemoca ustroju. > > I co taki delikwent mial zrobic? Odmowic podpisu? Do tego momentu wszystko sie zgadza (no moze do podpisu dawano nie tylko przy wyjsciu). Odmowa podpisu nie grozila zadnymi prawnymi konsekwencjami. Nie znam nikogo kto by poszedl siedziec z tego powodu. Byly natomiast nieformalne grozby i naciski - ot "zwykla" proba charakteru w tym nie zawsze zabawnym PRLu. Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Re: Deklaracji "lojalności" 04.12.07, 22:24 Wtedy, w czasie stanu wojennego, trudno bylo przewidziec jakie bylyby konsekwencje odmowy podpisania owego "dokumentu". Byc moze teraz, z perspektywy czsu, juz wiadomo, ze niczym. Uwazam, ze samo podpisanie owego oswiadczenia bylo aktem pozbawionym znaczenia i ktokolwiek go podpisal nie powinien byc teraz potepiany z tego tylko powodu. Co innego, gdyby w tym oswiadczeniu znajdowalo sie np. zobowiazanie do przekazywania SB jakochkolwiek informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
fluor Re: Deklaracji "lojalności" 04.12.07, 23:11 Dlatego jak wczesniej juz pisalem podpisanie lojalki nie bylo nigdy hanba, ale oparcie sie temu moze byc powodem do dumy! I to jest wlasnie roznica pomiedzy zwyczajnym panem Kutzem i niezaleznym autorytetem w osobie pana Kutza. To wlasnie tego drugiego broni teraz Kutz pierwszy przy pomocy klamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
rudniand Ćwokiem okazał się innych od ćwokami nazywający. 04.12.07, 19:11 I to by było na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
demokrex Kutz: Nie podpisałem deklaracji o lojalności 04.12.07, 19:16 Ja akurat Kazikowi wierze,jesli mówi że nie miało to znaczenia,to napewno tak było. Ponieważ jest to człowiek o bardzo wysokiej moralności. Takowej moralności napewno nie ma IPN,znowu wyciąga poszczególne kwity na zamówienie Kaczyńskiego. ps.Nie każdy miał tatusia Rajmunda u podnóża Gomułki,dlatego ani dnia na MO nie spędzili (o Rakowieckiej niespomne) Odpowiedz Link Zgłoś
minister_cwokalski Ja,min.ĆWOK_alski zdecydowanie protestuję 04.12.07, 19:17 przeciw PO_mówieniom IPNu!!! To, że ktoś donosił nie może go dyskwalifikowac! PO_wiem więcej to jest nawet, można by PO_wiedzieć...zaszczyt!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 ...Zapisal sie do PO......... 04.12.07, 19:23 Zobaczcie cany nos komunisty..... Macie problem z okresleniem ukladu? Normalni ludzie nie maja. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: ...Zapisal sie do PO..cudy Tuska....... 04.12.07, 19:25 Autorytet III RP.Nastepnny cud Tuska. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Kutz jest zupełnie nieznanym żołnierzem 04.12.07, 19:38 ale za to wielkim artystą... Po południu 13 grudnia 1981 r. Kutz wraca z pociągiem z Kongresu Kultury w Warszawie do Katowic. W pociągu zastanawia się, jak zareaguje, gdy w mieszkaniu będą czekali na niego milicjanci. Jest zaskoczony, gdy drzwi otwiera żona. Dopiero na drugi dzień, w poniedziałek przed ósmą, przychodzi trzech nieznajomych w cywilu. Pozwalają się ogolić, zjeść śniadanie, ubrać. Kutz proponuje lekturę - świeżo przywiezioną z Warszawy bibułę. W komendzie policji przy ul. Lompy trafia do ciemnej celi. Dopiero ok. 22, gdy zapaliły się światła, Kutz widzi, że u jego stóp siedzi profesor fizyki August Chełkowski - rektor Uniwersytetu Śląskiego, znany na Śląsku działacz "Solidarności". W tym czasie w telewizji cała Polska ogląda "Sól ziemi czarnej" (- Jak się dowiedziałem, myślałem, że mnie szlag trafi). W ciasnej dwuosobowej celi siedzi na betonowej podłodze dwanaście osób. Żona Kutza, Iwona, biegnie - jak dziesiątki innych żon internowanych - do kurii biskupa Herberta Bednorza. W korytarzu wpada na jednego z biskupów pomocniczych, kolegę Kutza z gimnazjum w Mysłowicach. - No, teraz to, k...., przesadzili - westchnął znany z bezceremonialności biskup. Kutz wychodzi na wolność po dziewięciu dniach. Boli go chory kręgosłup. Do domu zawozi go własnym samochodem nieznajomy - oficer milicji. W kilka miesięcy po uwolnieniu Kutz rozmawia z Zenonem Kiszczakiem. Kiszczak mówi, że internowanie reżysera było pomyłką. Kutz: - Tak naprawdę to nie była pomyłka, ale zemsta lokalnych bonzów. Nienawidzili mnie. Wypuścili, bo interweniowała Warszawa i biskup Bednorz. Śląski dziennikarz: - Kutza kazał wsadzić Andrzej Żabiński, pierwszy sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Pochodził z Szopienic, kiedyś był nawet w drużynie harcerskiej Kutza. Kiszczak się wściekł, gdy się o tym dowiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
bokassa Kutz: Nie podpisałem deklaracji o lojalności 04.12.07, 19:47 Kutz,to zwykły śląski prostak,któremu udało się skończyć szkoły,ale pozostały w nim te śląskie zalety:pierdołowatość,kompleksy ,niska własna ocena,poczucie krzywdzenia przez wszystkich wokół,wynikająca z tego zazdrość i przemożna chęć stania się Niemcem lub Polakiem. Młody Kuc[być może wszyscy w rodzie byli przystosowani do niskich pokładów]postanawia wyprzeć się swojej tożsamości,rodziny i ojca którego nienawidzi,zmienia nazwisko na KUTZ[jakże europejskie] szuka sponsrów i znajduje. Zostają nimi czerwoni ,a w szczególności NKWD-zista Ziętek,który daje mu mieszkanie i popycha na drodze kariery,za co KUC sławi czerwonego kacyka do dzisiaj. Potem KUC przenosi się do Warszawy i jako wróg komuny ,działacz opozycji za karę dostaje mieszkanie w zatoce czerwonych świń,gdzie zostaje sąsiadem Millera,Oleksego,Ałganowa,Kwaśniewskiego. cóż,za wspaniały przykład martyrologii i poświęcenia dla idei demokratycznej i wolnej Polski. A teraz parę słów dla dyżurnych idiotów- internowani też byli różni kapusie,wtyki przecież trzeba było mieć wsród internowanych a także dla podtrzymania wiarygodności swoich fałszywych legend. Przypominam,że internowani byli Gierek i wielu innych notabli komunistycznych,taki pic na wodę i fotomontaż,mały Kaziu wie o co chodzi.Obecnie,główny kapłan kościoła pod wezwaniem św.Blidy,patronki złodziei węgla. Z Her Thuskiem mogą się nieżle rozumieć obaj nienawidzą Polski,jeden z pozycji śląskiej,drugi kaszubskiej,KUC naśmiewał się z polskiego patriotyzmu i z kultu pomordowanych w Katyniu,Thuskowi słowo Polska kojarzyło się z nienormalnością w sensie narodowego istnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
pistolet13 do re mi fa sol la si do 04.12.07, 20:17 ...TE GRAFOMANI Z PISDZIELSTWA: ZAŁÓŻCIE SOBIE BLOGA. I TAM WYWALAJCIE SWĄ NĘDZNĄ PROZĘ I WIERSZYKI, KTÓRYCH NIKT NIE CZYTA.. A OKRĘT WASZ TONIE...NIEODWRACALNIE....AMEN Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: do re mi fa sol la si do 04.12.07, 20:19 Swinie-mordercy narodu polskiego w akcji.Z pomoca Wyborczej Odpowiedz Link Zgłoś
vytrisalov Re: Sen PISomatolka 04.12.07, 21:34 presentation1 napisał: > Swinie-mordercy narodu polskiego w akcji.Z pomoca Wyborczej Rozumiem, ze "narod" to w twoim rozumieniu PISomatolki. Tylko tak sie glupio sklada, misiaczku, ze NAROD w wyborach wybral PO, a nie Jaroslawa Napoleona Mniejszego. Uwazaj, zebys sie nie udusil z nienawisci. Wez tabletki na uspokojenie, a jak to nie pomoze to zglos sie do Tworek. Tam z pielegniarzami i salowymi bedziesz sobie mogl podyskutowac o "mordercach narodu polskiego". I wieczorem zmow paciorek do Papy Rydzyka. W nagrode w nocy przysni ci sie Rydzyk - jako polski premier, ktory wygral wybory i aresztowal wszystkich "mordercow narodu polskiego". Ale to, misiaczku, bedzie tylko sen... Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: do re mi fa sol la si do 04.12.07, 20:25 I nie puscili mojej wypowiedzi.Nawet bez slow wulgarnych.Bo nastepny autorytet Wyborczej pada. Odpowiedz Link Zgłoś
xanaxy Re: Kutz: Nie podpisałem deklaracji o lojalności 04.12.07, 20:32 Panie kutz - oczywiscie pan klamie. Jak tysiace i : Woloszanski, Szczypiorski, Piwowski, Kapuscinski / niestety/ i Damiecki /za prawko/ i tysiace BYLEJAKICH. Pan tez. Tyle rozwodow oznacza - jest Pan cynicznym graczem. Z umiarkowanym talentem. Gdyby nie ta lojalka - kto wie, moze by Pan nie istnial? Klamca, jak ...ci wszyscy. Prawda, ze minimalizujemy gowniane "lojalki"? No - trzeba sobie radzic. No - Herbertem Pan nie jest, ale tez nie ma JEGO talentu! Cwaniak slaski! Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Kutz: Nie podpisałem deklaracji o lojalności 04.12.07, 20:34 I to jest przykre.Ale te autorytety lansowala Wyborcza. Odpowiedz Link Zgłoś
agent-bolek Kutz: Nie podpisałem deklaracji o lojalności 04.12.07, 20:33 Teraz widać dlaczego PO jest i bedzie przeciwko dekomunizacji. Skoro rzekomo TAAAAKIE "autorytety" byli wspólpacownikami to jest koniec świata. To są właśnie "autorytety" Gazety Wybiórczej. Śmiecie i paciarajstwo, donosiciele!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sarmata Kutz jest autorytetem, naprawde autorytetem 04.12.07, 22:11 znienawidzonym przez Piss, ktory przy pomocy zatrudnionych forumowych grafomanow chcialby go zniszczyc. Ale na prozno sie trudzi. Kazdy glupi rozumie roznice miedzy podpisaniem lojalki (obietnica nieangazowania sie w dalsza dzialalnosc opozycyjna) a zobowiazaniem do wspolpracy i donoszenia na ludzi jak to przez lata czynily autorytety moralne i zarazem wielebni biskupi np. Wielgus, Stefanek i inni. Odpowiedz Link Zgłoś
sarmata Kutz nasladowal Jarka 2 niedoszlego krola Polski 04.12.07, 22:23 Jarek nie byl groznym opozycjonista, bo go nawet nie internowano. Nie musial podpisywac lojalki, poniewaz dawal jej przyklad na co dzien. Ten pisowski bohater tchorzliwym szczylem byl, a odwagi nabral dopiero po 1989 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
fluor Re: Kutz jest autorytetem, naprawde autorytetem 05.12.07, 03:17 Kady glupi rozumie, ze chodzi tutaj nie o podpisany kiedys dokument ale o pojscie teraz w "zaparte". Jak okazalo sie po latach, dawniej oplacalo sie podpisywac, a dzisiaj nalezy z oburzeniem zaprzeczac. Takie autorytety nam sie sprzedaje - tylko czy musimy to brac, nawet po promocyjnej cenie? Odpowiedz Link Zgłoś
niemiec.niemiec Pelna zgoda 04.12.07, 23:56 "Był dzień kiedy mnie chcieli wypuścić, a ja chciałem wyjść,..." No wlasnie i w tym dniu nastapila pelna zgoda pomiedzy Kutzem a SB. Maly, zawistny czlowiek... Odpowiedz Link Zgłoś
star-uch Kutz: Nie podpisałem deklaracji o lojalności 05.12.07, 08:33 Czcigodny Panie Kazimierzu!Nie ma co zprzeczac,że pan podpisał"lojalkę" bo deklaracje lojalności perównywalne z hitlerowską volkslistą oczywiście nie istniały.Podpisywano pod swego rodzaju przymusem, zapewnienia o niewystępowaniu preciw ustrojowi i wszyscy m y ś l ą c y ludzie wiedzą o co chodzi.PiSiaki bedą i tak drzeć buzie i nie należ dawać im satysfakcji, z nimi dyskutując.Jest pan jednym z nielicznych ludzi w Polsce, dzięki którym nasza tożsamość narodowa przetrwała w stanie mocniejszym niż przed II-gą wojną.Dzięki panu polskość Śląska zagnieżdziła się na stałe w świadomości Polaków i podpis wymuszony przez bezpiekę na gó.. wartym świstku nie może zniwelować pańskiej wartości i pańskich zasług.Ukłony. Odpowiedz Link Zgłoś