Dodaj do ulubionych

"Veidas": Piłsudski - dyktator i wróg niepodleg...

06.12.07, 13:23
Jak ta pamięć zawodna..Info dla niewykształciuchów:w 1939 Litwa i
Ukraina weszły w skład ZSRR.Czyżby nostalgia za czasem minionym?
Obserwuj wątek
    • maj47 Płsudski chciał wspólnej ojczyzny troga narodów 06.12.07, 13:24
      • maj47 takiej wschodniej iUnii Europejskiej 06.12.07, 13:26
      • maj47 Niemcom się udało wrócić do marzeń o Cesarstwie 06.12.07, 13:27
    • lubat "Veidas": Piłsudski - dyktator i wróg niepodleg.. 06.12.07, 13:52
      Jeśli chcesz się dowiedzieć CAłEJ prawdy o sobie, posłuchaj, co mówi wróg.
      Litwini chyba nie są naszymi wrogami, więc nie powiedzą całej prawdy.

      W swojej opinii możemy być skrzyżowaniem świętego Franciszka z królem Arturem,
      ale inni mają prawo widzieć w nas ochlaptusów, złodziei i leni. To ich prawo.
      • borrka Lubacik... 06.12.07, 16:33
        Pisz ty, co chcesz ...
        Ale daruj sobie to MY w imieniu Polakow.

        Twoje MY, to Lubianka, Chanat Moskiewski i nieswietej pamieci CCCP.
    • oryganion1 "Veidas": Piłsudski - dyktator i wróg niepodleg.. 06.12.07, 13:53
      "Lwów wrócił" do Ukrainy" ? - okupant sowiecki wcielił do Radzieckiej Republiki
      na trupach tak Polaków jak i Ukraińców - a on pieprzy o jakis przerwaniu
      wynarodowiania Ukrainców
      agentów sowieckich dziennikarzy tam wszędzie pełno
      rzeczywiście 1 wrzesnia 1939 to było swieto Niemiecko - Rosyjskie
    • 1410_tenrok piłsudski to był dyktator i tyle 06.12.07, 13:53
      jego stsosunek do parlamentaryzmu, krew na łapach za przewrót
      majowy, który z polskiej, raczkującej demokracji, zrobił wredne
      panstwo totalitarne. Piłsudski, to również człowiek, odpowiedzialny
      za tragedię kampanii wrzesniowej i za kompletny chaos, oraz nie
      przygotowanie do obrony ojczyzny.
      Piłsudski nie chiał żadenj uni, on chiał władzy.
      A, że na dodatek był agentem..... to insza inszość.
      Dobrze, że przynajmniej "Cud nad Wisłą" był jego autorstwa.
      • lahdaan Re: piłsudski to był dyktator i tyle 06.12.07, 13:56
        Z aa Kampania Wrzesniowa tos sie Pan zapedzil ho ho ho :D:D:D
        • 1410_tenrok chdzi ci o date smierci dyktatora? 06.12.07, 14:55
          To nie o to chodzi.
          Piłsudski zbudował w przedwrzesniowym wojsku sturkturę GISZ
          (Głównego inspektora sił zbrojnych oraz generałów inspektorów). W
          normalnej armii okręgi wojskowe to zaczątek przyszłych wielkich
          jednostek operacyjnych (korpusów, armii). W GISZ obowiązywała
          zasada, że generałowie inspekcyjni inspekcjonowali wielkie jednostki
          na podstawie systemu ustalanego przeze Pilsudksiego, a poźniej
          przeze Rydza Smigłego. W systemie tym nie szło o inspekcje
          wszystkich jednostek danego OK (Okręgu Korpusu), ale dowolnie,
          niemalże ruchem konika szachowego po całym kraju. Z tej racji
          jednostki nie były ze sobą związane i powstał z tego zupełny burdel,
          o którym wiadomym było już na długo przed kampanią wrześniwą.
          Nie będę tu pisał o trwaniu Piłsudskiego przy idotycznej strategii
          lub jego nienawiści do nowoczesności, jak bron pancerna, bron
          maszynowa. to wszystko zaczęto naprawiac na chybcika po jego zejsciu.

          PS.
          Artykuł jest OK, pointa to paranoja postkomunistyczna. Nie wiem
          jakiego koloru politycznego jest Veidas. może przyjaciele Rosji???
      • oryganion1 Re: piłsudski to był dyktator i tyle 06.12.07, 13:57
        no cóż z takimi "wiedzacymi" sie nie polemizuje
        niech Litwini i Ukraińcy żałuja ze nie mieli takiego swojego Pilsudskiego
        • 1410_tenrok A co ty wiesz na temat lat 1926-1935? 06.12.07, 14:56
          I ich konsekwencji na sytuację polityczną Polski w 1939 roku?

        • borrka1 Re: piłsudski to był dyktator i tyle 06.12.07, 19:20
          oryganion1 napisał:

          > no cóż z takimi "wiedzacymi" sie nie polemizuje
          > niech Litwini i Ukraińcy żałuja ze nie mieli takiego swojego
          Pilsudskiego

          za to Rosja ma dzisiaj swojego Pilsudzkiego,tj Putina!dziwnym trafem
          nasz Pilsudzki jest super,rosyjski ,be!
          rosjanie tez pewnie nam wspolczuja ze nie mamy "swojego"Putina!
          Swoj dyktator zawsze bedzie lepszy od cudzego.
      • mekagojira Albo mamy fanow Ziuka albo zajadlych wrogow:) 06.12.07, 14:29
        Na pewno realny Pilsudski a postac z legendy Naczelnika to 2 rozne rzeczy.
        Akurat ciagoty zamordystyczne byly w owym czasie w prawie wszystkich krajach
        europejskich, taka moda:]

        1410_tenrok napisał:

        > jego stsosunek do parlamentaryzmu, krew na łapach za przewrót
        > majowy, który z polskiej, raczkującej demokracji, zrobił wredne
        > panstwo totalitarne. Piłsudski, to również człowiek, odpowiedzialny
        > za tragedię kampanii wrzesniowej i za kompletny chaos, oraz nie
        > przygotowanie do obrony ojczyzny.
        > Piłsudski nie chiał żadenj uni, on chiał władzy.

        Inna rzecz ze po porzuceniu po traktacie ryskim - zawartym przez endecje na
        warunkach na zlosc Pilsudskiemu - i porzuceniu Ukraincow Petlury unia stracila
        jakiekolwiek widoki na powodzenie.
        Co do 1939 - fakt ze nasza armia to byl (w duzej mierze) bajzel na kolkach,
        insza inszosc ze przygotowywano sie glownie (i slusznie) do obrony przed ZSRR.
        Do 1933 Niemcy nie byly zadnym zagrozeniem, chyba nawet do smierci Pilsudskiego
        jeszcze bardzo nie 'zgroznialy', Adolfek rozkrecil sie pozniej.

        > A, że na dodatek był agentem..... to insza inszość.

        Od kiedy to przeszkadza w tym kraju sprawowac stanowiska?

        > Dobrze, że przynajmniej "Cud nad Wisłą" był jego autorstwa.

        Spotykalem sie z opiniami ze gen. Rozwadowskiego - nie wiem na ile to prawda, a
        na ile dalszy ciag wyrolowywania Pilsudskiego z autorstwa przez sympatykow
        endecji (po tym jak wrobienie Matki Boskiej i gen. Weyganda nie wypalily).
        • 1410_tenrok Generalnie masz rację, choc są pewne wyjątki 06.12.07, 15:09
          Ja swoje opinie na temat Piłsudskiego i wpływu jego myśli
          strategicznej na kampanię wrześniową wysnuwam z pamiętników dowódców
          wielkich jednostek. A z tego wysuwa sie bardziej niż tragedia.
          1. Piłsudski za wszelką cenę promował pretorian z I Brygady. BMW -
          to jest jego wynalazek. Ludzi spoza Legionów eliminowano za wszelką
          cenę.
          2. Powyżej pisałem o sposobie inspecji wielkich jednostek (GISZ),
          mającym zapewnić kontrolę na możliwymi przewrotami. Kontrola ta
          doprowadziła do chaosu wrzesnia. Czy wiesz o tym, że polskie armie w
          trakcie kampanii nie mogły nawiązywać kontaktów z sąsiadami,
          ponieważ zostało to im zabronione?
          3. Odnośnie obrony przed ZSRR, to Piłsudski był po prostu ślepy.
          Nabijanie sie z Sowietów to jedna sprawa, ale ich realna siła
          militarna w 1939 roku to sprawa inna. Realnie rzecz rozpatrując,
          armia II RP nie miała szans na obronę, tak przed Sowietami, jak i
          przed Niemcami.

          • axenrolle Zgoda w punktach 1 i 3 06.12.07, 17:58
            Natomist jeśli chodzi o punkt 2 to tylko pragnę sprostowac że
            współdziałanie nie było zabronione np. współdziała armie Poznań i
            Pomorze w czasie bitwy nad Bzurą .Ono było utrudnione dlatego , że
            zabronione było coś innego i to w kresie planowania działań przed
            wybuchem wojny . Dowódcy armii pod żadnym pozorem nie mogli zapoznać
            ze swoim zadaniem Dowódców armiii sąsiednich. Tak więc Rydz
            doprowadził do tego że Dowódcy Armii nie mieli zielonego pojęcie o
            zadaniach i zamiarach swoich sąsiadów. Obowiązek przestrzegania
            tajemnicy był zaprzysięgiwany na krucyfiks. Jeśli jest w tej chorej
            sytuacji jakaś rola Piłsudskiego to ta , że to on był sprawcą tej
            paranoii z przestrzeganiem tajemnicy.
            • 1410_tenrok Drogi kolego Axenrolle 06.12.07, 22:17
              oto książka Kirchmayera, Pamietniki, wydana Warszawa 1965,
              strona 545: "niespodziewanie (maj- czerwiec) dostalismy pisemny
              zakaz marsz. Smigłego komunikowania sie w sprawach operacyjnych z
              naszymi sąsiadami (...)Zakaz naczelnego wodza był oczywiście
              szkodliwy i wywarł fatalny wpływ na współdziałanie i łączność
              operacyjną z armiami. (....) Jest fizycznym niepodobienstwem
              przygotować plan wojny i prowadzic wojnę nie mając uafania,
              przynajmniej do człowych dowódców, a tymi będą zawsze dowódcy armii,
              ich szefowie sztabów oraz szefowie oddziałów operacyjnych."
              strona 546, cytuje "Bodaj w lipcu (może w czerwcu) otrzymaliśmy
              rozkaz Smigłego zabraniający komunikowania decyzji operycyjnych
              oficerom szatabu armii"

              To, o czym piszesz miało miejsce już po załamaniu polskiej obrony,
              kiedy tak na prawde centrala nie miała już żadnego wpływu na nic i
              było prywatną "konstrukcją Kutrzeby, Bortnowskiego i Kirchmayera".

              To była myśl strategiczna Piłsudskiego. Po jego smierci niewiele w
              GISZu zmieniono. Oczywiscie z tajemnicą masz rację. I dobrze ją
              określasz - PARANOJA.
              • axenrolle Drogi kolego tenrok 1410 07.12.07, 07:30
                Oczywiście masz rację. To ja ,przyznaję byłem nieprecyzyjny w
                doborze słowa , zamiasat "niezabronione" powinno byc "dochodziło do
                wspóldziałania" i to pomimo bezsensownych poleceń Rydza. Oczywiście
                jestem w posiadaniu wspomnień Kichmayera , gorąco polecam Ci również
                po sięgnięcie do wspomnień Tadeusza Rzepeckigo szczególnie we
                fragmentach opisujących jego służbę w oddziale operacyjnym Armii
                Kraków.Rzepecki opisuje jak dowódcy w sytucja całkowicie prywatnych
                gdzieś w kasynach w warunkach prawie konspiracyjnych wimieniali się
                wiedzą dotyczącą zadań swoich jednostek. Oni to rozumieli ale oni
                byli zawodowymi oficerami. Rydz chyba dalej był malarzem.
                • 1410_tenrok Oczywiście, że masz racje. 07.12.07, 11:13
                  Jakby na to nie spojrzec Rydz, który we wrzesniu zachowywał sie jak
                  idiota, był naznaczony na to stanowisko prze marszałka, który
                  dokładnie tak samo postępował. I to jest ta kwestia.

                  Znam Rzepeckiego i czytałem większość wspomnien dowódców wielkich
                  jednostek, a też i małych. Człowiek wpada w dygot, kiedy czyta o
                  wyjątkowym debiliźmie panów postawionych przez marszałka i jego
                  politycznych synalków na najwyższe stanowiska wojskowe w II RP. W
                  zasadzie, to kampania była walką prostych żołnierzy i oficerów, z
                  niewielkimi wyjątkami generalicji, zupełnie samopas. To szczyt
                  chaosu organizacyjnego. Gdyby nie było sztabu generalnego i GISZ,
                  może by sie armia mogła bronic w sposób zorganizowany trochę dłużej,
                  o dwa-trzy tygodnie. To zawsze coś.
                  Jak wiesz, Rydz wrócił do Polski po kampanii. ale nikt go nie chciał
                  i dokonał żywota na anginę pektoris.
                  • swiniopas6 Re: Oczywiście, że masz racje. 07.12.07, 11:47
                    Rydz Smigly mial swoich wielbiceli. Ja sam widzialem jako chlopak na Powazkach,
                    rok 1963, jak na grobie "Adama Zawiszy" lezaly swieze bialo-czerwone kwiaty. Nie
                    chce faceta tutaj bronic i miazdzacej krytyki wojskowej sanacji dokonal juz
                    szybko po jej klesce ow francuski agent wplywu, Wladyslaw Sikorski. Chcialbym
                    jednak zauwazyc, ze Rydz stal przed niewykonalnym zadaniem. Albo bronic rubiezy
                    Rzeczypospolitej od pierwszego zajetego jej metra kwadratowego albo wybrac dobre
                    pozycje obronne w okolicach COP i na kresach i bic sie stamtad. Wariant pierwszy
                    skazywal go z gory na militarna porazke ale tez gwarantowal, ze zdradzieccy
                    alianci nie wykreca sie jakims nowym Monachium, uglaskawszy Hitlera Gdanskiem,
                    Poznaniem a moze i Lodzia. Uwazam, ze dobrze Rydz wybral, wciagajac glownych
                    graczy za soba do piekla. Jego blad glowny, moim zdaniem, ze nie nakazal oporu
                    zbrojnego Sowietom wraz z wypowiedzeniem im wojny.
      • organmaster Re: piłsudski to był dyktator i tyle 06.12.07, 14:54
        cud - to dzieło matki boskiej; zostaje więc agent; dorzucę -
        wiarołomca; mimo to - gdy słyszę jego głos...ach
    • marcin.pera a to litwini nieładnie naszego wodza potraktowali 06.12.07, 13:59
      mają prawo go nie lubić, w końcu WIlno im odbierał... w Poznaniu
      marszałek też nie cieszy się sympatią po dziś dzien. Ale na pewno
      darzymy go olbrzymim szacunkiem!!
    • eva15 Piłsudskiego życie po życiu 06.12.07, 14:33
      "(...) 1 września 1939 roku wojna: Wilno powróciło do Litwy, Lwów do
      Ukrainy, a marszałek do końca życia był zły na niedobrych Litwinów"
      __________________

      To już chyba z zaświatów marszałek był zły do końca życia
      (wiecznego?)
      • 1410_tenrok pointa to nie jest mocna rzecz tego artykułu 06.12.07, 15:11
        :)
    • ralfir30 "Veidas": Piłsudski - dyktator i wróg niepodleg.. 06.12.07, 14:36
      "Jednakże w realizacji tych planów (wynarodowienia) przeszkodziła
      rozpoczęta 1 września 1939 roku wojna: Wilno powróciło do Litwy,
      Lwów do Ukrainy"- No prosze tyle lat się ucze historii a pierwsze
      słysze że Hitler i Stalin ich oswobodzili z pod Polskiej tyrani (no
      chyba że źle zinterpretowałem ta koncówkę)- maj 47, podzielam Twoją
      opinię. Poza tym dzisiaj w telewizji była mowa o tym jak to oni nie
      ładnie traktują polonusów i ludzi polskiego pochodzenia, oj Dziadek
      by się Wam dobrał do du.....
    • maureen2 Re: "Veidas": Piłsudski - dyktator i wróg niepodl 06.12.07, 15:04
      bredzić każdy może,tylko dziwne,że to drukują.
      Brak tylko stwierdzenia,że Piłsudski napadł na Litwę razem ze Stali-
      nem,bo chciał włączenia Polski i Litwy do ZSRR.
      • prairiewind Re: "Veidas": Piłsudski - dyktator i wróg niepodl 06.12.07, 17:25
        bredzic? alez Pilsudski napadl na Litwe, nie ze Stalinem a z Zeligowskim, ktory
        zreszta byl figurantem
        • maureen2 Re: "Veidas": Piłsudski - dyktator i wróg niepodl 06.12.07, 19:15
          a po co napadł ?
          • 58adam Nie napadł 06.12.07, 21:17
            Bunt Żeligowskiego pomógł zabezpieczyć Litwinów - Polaków przed losem gotowanym
            im przez poprzedników Szaulisów. Do czystek etnicznych na miarę Ponarów doszłoby
            dwadzieścia kilka lat wcześniej.
            I nie nazywajmy tamtych uzurpatorów Litwinami. Historyczne prawa do nazwy Litwa
            mają także Białoruś i Polska. Kraik pełen oszołomów oraz fałszerzy historii i
            współczesności to po prostu ,,Była Litewska SRR"
            • 1410_tenrok chyba kpisz 07.12.07, 11:22
              to była, jakby na to nie spojrzec, historyczna stolica Litwy. I jako
              taka winna była znaleźć się w granicach tego państwa. Uzurpatorem
              był Zeligowski, ponieważ wychodził z założenia Wielkiej
              Rzeczpospolitej w granicach z 1772 roku. A to, po przemianach wieku
              XIX, zupełnie nie wchodziło w rachubę. Litwini, Białorusini,
              Ukraincy mieli takie same prawa do stworzenia własnych panstwowości
              w etnicznych granicach, jak my.
              Prawo do nazwy Litwa mają jedynie Litwini, wystarczy poczytac na
              temat historii ich panstwowści, również tej w granicach I RP.
              Kwestia języka urzędowego (używano białoruskiego, siłą rzeczy,
              ponieważ panstwo rozrosło się na terenach ukrainsko-białoruskich) -
              nie odgrywa tu żadnej roli.
              Po powstaniu II RP, mniejszości na wschodzie trzymano za "mordę". A
              to bardzo mocno zemściło na nas Polakach w trakcie wojny.
    • antonioni1 "Veidas": Piłsudski - dyktator i wróg niepodleg.. 06.12.07, 16:19
      To były czasy dyktatur. Portugalia... Salazar. Hiszpania... Franco. Rosja...
      Lenin po nim stalin. Turcja... Ata Turk. Watykan... Pius XII. Włochy...
      Mussolini. O Niemcach to nawet nie wspomnę, bo musiałbym się porzygać. Szkoda
      czasu na tę listę. Piłsudski znajduje się na tej liście mimo że nie jest to
      lista IPN-u. Dyktatorzy to maleńcy ludzie otoczeni jeszcze mniejszymi ale
      przebieglejszymi. Robienie z niego wielkiego wezyra jak to było w
      międzywojennych czasopismach dla dzieci było nieporozumieniem. A miałem te
      teksty w ręce. Zadna dyktatura nie ostała się, ale to żadna. Jedyny system
      rządzenia to sam naród, który czuje i wie czego chce. Ten system nazywa się
      demokracją. Byle to nie była demokracja ludowa, bo wtedy słowu "demokracja"
      należy nadać inną nazwę.
    • maj47 Niestety nie jestem Piłsudskim, 06.12.07, 16:19
      ale mam bardzo podobny stosunek dp parlamentaryzmu:).Gdyby pojawił
      się taki drugi Piłsudski,też bym mu wybaczył..
    • princealbert wszystko prawda 06.12.07, 16:22
      To, ze byl dyktatorem (Bereza Kartuska, gwalcenie konstytucji) to
      zadna nowosc.

      A, ze uwazal czesc Litwy za terytorium rdzennie polskie tez nie jest
      odkryciem.

      Coz, facet nie byl aniolkiem. Nie ma sie co oszukiwac.
    • polo-nus Re: "Veidas": Piłsudski - dyktator i wróg niepodl 06.12.07, 17:00
      Wyksztalcony! Litwa weszla w skad ZSRR dopiero w lipcu 1940r. Do
      1939r. nie utrzymywala stosunkow dyplomatycznych z Polska za to, ze
      Polacy zabrali jej historyczna stolice, w ktorej oglosili
      niepodleglosc 17.12.1917r. Nie twierdze, ze sie we wszystkim zgadzam
      z Litwinami.Przeprowadzilem wywiady w 1989r. i opublikowalem we
      Francji na ten temat ksiazke. To bylo dla mnie odkrycie tej drugiej
      strony. Poczulem sie nagle w skorze Niemca Breslauera
      zwiedzajacego "rdzennie" polski Wroclaw w latach 1970-tych.Odkrycie,
      ze mozna byc po stronie oprawcy to dziwne uczucie i nie znane
      Polakom, bo sie wychowali w propagandzie patriotyczno-
      nacjonalistyczno-mesjanistycznej (Polska cierpiaca za inne narody,
      najwieksza ofiara swoich wrogow i ciemierzycieli). Polecam rozne
      lektury jak np Kwartalnik Lithuania z 1991 roku a rowniez Litwa-
      Wilno Z.Sz.Brzozowskiego,wyd.Solidarni,W-wa 1989.
      • matrek Re: "Veidas": Piłsudski - dyktator i wróg niepodl 09.12.07, 03:15
        A nadmieniles w swojej ksiaze, ze miedzywojenne Wilno to miasto z niemal W 100%
        polska populacja?
    • canadol "Veidas" ma racje 06.12.07, 18:48
      Oto spojrzenie z tej "drugiej strony", ktore zawsze trzeba
      uwzgledniac.
      Dziadek byl moze dobry dla Polski, ale przeciwnie dla Litwinow.
      I bardzo dobrze, ze Polska pozbyla sie (raczej bez jej udzialu) tych
      roznych mniejszosci narodowych.
      Kto chce na Wilno, czy Lwow?! Wio...............
    • borrka1 Re: "Veidas": Piłsudski - dyktator i wróg niepodl 06.12.07, 19:36
      maj47 napisał:

      > Jak ta pamięć zawodna..Info dla niewykształciuchów:w 1939 Litwa i
      > Ukraina weszły w skład ZSRR.Czyżby nostalgia za czasem minionym?


      info dla wyksztalciucha;po `39 Wilno weszlo w sklad Litwy,za ZSRR w
      sklad Litewskiej SRR ,czyli pozostalo w granicach macierzy a po
      rozpadzie ZSRR jko calosc odzyskali niepodleglosc,to samo ze Lwowem
      na Ukrainie,wiec poczatkiem jednoczenia kraju dla nich byl 39,rok
      naszej tragedii a dla nich poczatek nadziei,nie plonnych zreszta jak
      wiesz.nawet w czasach ZSRR byly to nie wojewudztwa czy gubernie a
      republiki z nazwa historyczna mila dla serca kazdego patrioty,mieli
      edukacje we wlasnych jezykach ,tv,radio kulture,brakowalo im tylko
      pelnej niepodleglosci ale to i tak wiecej niz za panowania Polski na
      tych trenach,de fakto bylismy jednak gorszymi okupantami niz Hitler
      i Stalin,juz oni to potrafia ocenic.


      Co do nostalgii ,to wcale bym sie nie zdiwil,mlode pokolenie nie
      pamieta,a starsze coraz czesciej wspomina to beztroskie zycie
      w "ojczyznie wszystkich narodow"mieli wszystko co na tamte czasy
      bylo mozliwe aby tylko nie zajmowali sie polityka.Czasy kryzysu pod
      koniec ZSRR to w porownaniu z tym w Polsce mozna bylo porownac z
      sytuacja w Polsce lat 70!
      Wiem bo wozilem stamtad co sie da na handel do Polski gdzie bylo
      tragicznie!
      • borrka Jak lzesz, to rob to udolnie. 06.12.07, 20:28
        Ja w tych latach tam mieszkalem i wiem ciut wiecej, niz zredukowany kagebista, wozacy sowiecki szmelc na sprzedaz do Polski.
    • 58adam ,,Litwini'' 06.12.07, 21:09
      ,,Litwini'', to dobre określenie dla potomków Szaulisów. Ja ich antypolskość
      widzę codziennie Irlandii Północnej. Wobec nas są butni i nienawistni. Wyraźnie
      im się wydaje, że wobec Polaków wolno wszędzie tak postępować, nie tylko w
      Wilnie czy Kiejdanach. Na szczęście do Wilna możemy jeździć już bez paszportu.
      Może na wyjazdy z Kowna do Wilna niedługo potrzebny będzie paszport.
    • trouble_maker Oj, chyba nikt nie wyjaśnił dotąd... 06.12.07, 23:13
      ...braciom Litwinom na czym rzeczywiście polegała pierwotna
      koncepcja Piłsudskiego; bo raczej nie na przyłączeniu Wileńszczyzny
      do Polski jako "województwa"...
      • swiniopas6 ilu szaulisow mieszkalo w Wilnie do 1939? 07.12.07, 00:57
        Bo mnie sie wydaje ze cos ponizej 5%
        • polo-nus Re: ilu szaulisow mieszkalo w Wilnie do 1939? 07.12.07, 07:32
          Polecam lekture Bronislawa Makowskiego "Litwini w Polsce 1920-1939"
          Do ksiazek wyksztalciuchy a nie do religii ( na maturze )!
          • swiniopas6 Re: ilu szaulisow mieszkalo w Wilnie do 1939? 07.12.07, 11:28
            Nastepny madry inaczej co mnie do ksiazek odsyla.
            Ty, przyjacielu belkocz cos w ksiazkach wyczytal a ja ci powiem
            co w zyciu widzialem. Otoz spotkalem w dziwnych okolicznosciach
            starszego faceta w Edynburgu, Hogmanay 1977-78. Odczulem dziwna, przemozna chec
            dania mu w morde po tym gdy nagle, ni stad ni zowad przeszedlszy na jezyk
            polski, facet zaczal cala nasza wesola gromadke oskarzac, ze jestesmy Zydami, i
            to z jakas taka zloscia w glosie.
            Z trudem sie powstrzymalem i dopiero po latach odkrylem kim byl ow wlasciciel
            hoteliku. Nazywal sie Antas Geckas i znajdziesz go w Googlu. To prawdziwy
            stachanowiec, w ciagu jedo dnia zdolal rozstrzelac w miescie Slonim w czasie
            wojny az caly tysiac Zydow.
            Jesli widziales film pt Krzyz Zelazny, ten z James Coburnem w roli glownej to
            tez go tam znjdzesz. Na fotografiach, jak wiesza partyzantow.

            A teraz ty mi powiedz, molu ksiazkowy, gdzie czytac o mordowaniu przez zakopanie
            zywcem ziemian polskich przez szaulisow?
            • wet3 Pilsudski byl dyktatorem! 08.12.07, 22:16
              Uszanowal jednak prawo Litwinow do niepodleglosci. Niepotrzebnie
              wciagnal Polske w wojne z bolszewikami w ktorej ok. 300 tys.
              zolnierzy stracilo zycie. Po przewrocie majowym praktycznie rozbroil
              polska armie przyczyniajac sie walnie do kleski wrzesniowej. Nie
              dbal o rozwoj gospodarki panstwa. Dopiero po jego smierci polska
              gospodarka zaczela sie bardzo szybko rozwijac budujac COP. Ciekawie
              brzmi wrzask Hitlera oznajmiajacy Polakom, ze gdyby Pilsudski zyl,
              to nie doszloby do wojny. Ponoc Pilsudski mial sie zgodzic aby oddac
              Niemcom ziemie zaboru pruskiego w zamian za nieokreslone blizej
              tereny na wschodzie. Plotka taka kursowala po Pomorzu i Poznanskiem,
              gdzie Pilsudskiego nie znoszono, przez cale Miedzywojnie. Ile jest w
              niej prawdy? - Nie wiem. Pisano na ten temat dosc duzo, ale
              potwierdzenia naukowego tej opinii dotychczas nie mma.
              PS - "swiniopas" - przed wojna w Wilnie mieszkal 1% Liwinow. Tak
              stwierdzil konsul lotewski w Wilnie. Przytaczam jego slowa, bo
              niektorzy beda uwazac, ze polskie statystyki sa zaklamane.
              • swiniopas6 Re: Pilsudski byl dyktatorem! 09.12.07, 11:15
                Panie wet3, ja myslalem ze 3% szaulisow w Wilnie, co i tak byloby co jedynie
                iloscia sladowa. Miasto bylo oczywiscie polskojezyczne i polskocentryczne ale
                nie polsko-etniczne jako ze zylo tam kilkadziesiat tys Zydow litewskich, tzw
                Litwakow.

                Co do reszty to moglbym sie spierac o kazde slowo. Powiem tylko, ze Jozef
                Pilsudski wygral zza grobu i to wystarczy. Ten Bialorusin etnicznie(szlachcic z
                WXL mowiacy po bialorusku), nauczyl Polakow z Korony jak walczyc o wlasna
                wolnosc tak aby wygrac. Do tej pory polskie ruchawki skazane byla zawsze i za
                kazdym razem na przegrana. W duzej mierze ze wzgledu na nieudolnych przywodcow.
                Poczynajac od Tadeusza Kosciuszki ktory wybral sie na bitwe pod Maciejowicami
                totalnie schlany i bez map po Bora Komorowskiego, ktory wzniecajac swoja
                ruchawke w miescie frontowym-Warszawie, dal pretekst do jej spalenia zywcem
                niczym Kartaginy nieco wczesniej przez Rzymian.
                Jedynie nasz dzielny Bialorusin, Ziut, bil ruskich w dupe az milo.
                • uniaeuropejska1 Re: Pilsudski byl dyktatorem! 10.12.07, 14:14
                  No to kiedy litewski IPN będzie ścigał zwolenników Piłsudskiego jako
                  np zbrodniarzy piłsudczykowskich?
                • uniaeuropejska1 Re: Pilsudski byl dyktatorem! 10.12.07, 14:14
                  No to kiedy litewski IPN będzie ścigał zwolenników Piłsudskiego jako
                  np zbrodniarzy piłsudczykowskich?
                  • swiniopas6 Re: Pilsudski byl dyktatorem! 10.12.07, 19:46
                    Litwini pracuja powoli.
                    Przypomne ze dopiero przed II W.Sw dopadli Wladka Jagielle
                    i w procesie pokazowym skazali go zaocznie na smierc. Ale truchla
                    z Wawelu nie zdolali wyrzucic i zatknac glowy krola gdzies na
                    moscie- jak to zrobili Anglicy ze sp Cromwellem.
    • brat_oblat KGB w akcji 09.12.07, 01:42
      Podobnie jak CIA, rosyjskie sluzby sowicie oplacaja “swoich”
      dziennikarzy i politykow. Sterowanie propaganda jest dzieki temu
      najbardziej efektywna bronia w sprawach miedzynarodowych, a polskim,
      czy litewskim matolem, latwo jest manipulowac przy pomocy
      prymitywnej prowokacji.
      • lietuvis1 Re: KGB w akcji 10.12.07, 19:42
        Pochowano go w Wawelu jako katolika czy kogo? Bo z tego co wiem, to zdaje się,
        że wyznanie zmieniał kilkakrotnie, tak jak mu to było wygodne. A jak w takim
        razie akcja pod Bezdanami, gdzie bądź co bądź uczestniczył w napadzie rabunkowym
        na pociąg, gdzie przelał krew. Jak to się odnosi do przykazania "nie zabijaj"?
        • swiniopas6 Re: KGB w akcji 10.12.07, 19:53
          te, lietuvis, nie zgrywaj tu glupa.
          Twoj Batiuszka Stalin tez rabowal za mlodu banki.
          Nawet udalo mu sie wykonczyc az 130 burzujow na raz w czasie
          takiego duzego skoku w Tbilisi.
          A nasz Pilsudski lezy na Wawelu we wlasnej kaplicy. Jak go chowali
          to jakis klecha brzydko sie odgrazal, ze nie pozwoli ze wzgledu na matrymonialne
          problemy, jak wyzej. Generalowie szczekneli mu pod uchem pare razy szabla i
          klecha zaraz sobie przypomnial, ze Sw Biskup Stanislaw Szczepanowski zle skonczyl.
          • lietuvis1 Re: KGB w akcji 10.12.07, 20:07
            te, swiniopas, uważaj ze słowami, bo też będziesz miał problem z pochówkiem
            skoro abp. Sapieha jest dla ciebie jedynie klechą, No ale cóż, nie dziwię się:
            przecie wtedy też wszystko można było kupić i sprzedać, a szczególnie wiarę.
            Jednak wciąż myślę: a dlaczego on nie był lubiany nie tylko przez Litwinów, ale
            też (o dziwo!) przez Polaków na ziemiach zachodnich? Czyżby za służbę na rzecz
            Niemiec i jakieś tam obietnice oddania tych ziem w zamian za kresy wschodnie,
            które dla dziadka stały się jakimś chorobliwym uronieniem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka