scibor3 08.12.07, 08:40 I to wszystko zrobił demokrata Srakaszwili? Niemożliwe! Przecież miał 97% poparcia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nova-lia dlaczego GW tak obchodza losy tej mafijnej TV? 08.12.07, 10:49 Polakow zupelnie nie obchodza. Odpowiedz Link Zgłoś
skubi6 Dlaczego nas to obchodzi 08.12.07, 12:10 Demokracja w Gruzji nas obchodzi, bo wolimy mieć na Wschodze patrnetrów sensownych, uczciwych, a więc demokratycznych, a nie wrogie Polsce dyktatury., A to, co się dzieje w jednym kraju, wpływa na inne. Gdy rozpadała się Czechosłowacja, Belgowie byli bardzo zaniepokojeni, bo ich kraj także jest dwunarodowy i tam także ciągle mówi się o rozpadzie. Belgowie po prostu bali się analogii. I chyba słusznie, bo Belgia w tej chwili od kilku miesięcy nie ma rządu, a myśli projekty rozpadu Belgii są bardzo silne. Jeśli długofalowym skutkiem Rewolucji Róż będzie demokratyczna i bogata Gruzja, to będzie ważny przykład dla Białorusi i innych krajów poradzieckich. A jeśli ta rewolucja poskutkuje zwykłą zmianą dyktatora, który demoluje nieprzyjazne stacje telewizyjne, to będzie dla Białorusinów wskazówka, że nie warto usuwać Łukaszenki, bo jego usunięcie może dać władzę jakiemuś anty-Łukaszence, który wcale nie będzie lepszy. ----------------------------- Stefan Meller o stosunkach polsko-rosyjskich: www.skubi.net/meller.html Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 Skubi biedny naiwniaku! 08.12.07, 12:28 Pewien amerykański prezydent jeszcze w latach 30-tych XX w. sformułował pewną zasadę, która obowiązuje zresztą do dziś. Chodziło o ówczesnego dyktatora Nikaragui Somozę - postać raczej obrzydliwa. Ów prezydent powiedział, "że Somoza to sk..syn, ale za to nasz sk..syn". Chodziło o to, że dyktatura Somozy pozbawiona poparcia w swoim narodzie była na rękę amerykańskim korporacjom hodującym banany. Wtedy też narodziło się pojęcie tzw. "bananowej republiki". Saakaszwilego osadzono na tron w Tbilisi, gdyż Ameryka uznała że będzie lepiej pilnował amerykańskich interesów, aniżeli Szewardnadze, który lawirował między Moskwą a Waszyngtonem. „Pyzaty Pajac” z pewnością nie lawiruje. Tyle że ten „pajac” został tam zainstalowany w oparciu o ulubiony prze Amerykanów schemat „walki o wolność i demokrację”. Nie muszę chyba tu wyjaśniać, że większość Amerykanów, nie wyłączając prezydenta Busha i wiceprezydenta Cheneya, nie ma zielonego pojęcia na czym owa wolność i demokracja polega. Ale hasło jest nadal chwytliwe i znajdą się zawsze tacy ..., jak redaktor Michnik, którzy uważają że należy je szerzyć w świecie przy pomocy „krzyża”, a jak zajdzie potrzeba to i ognia i miecza...Kiedyś rolę takiej „religii” spełniało (skutecznie zresztą) Chrześcijaństwo. Co zresztą umożliwiło białemu człowiekowi podbój wszystkich bez wyjątku kontynentów. Jak widać, historia lubi się powtarzać...jak zwykle jako farsa... Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza herr7 pisze bzdury 08.12.07, 13:53 herr7 napisał: > Pewien amerykański prezydent jeszcze w latach 30-tych XX w. sformułował pewną > zasadę, która obowiązuje zresztą do dziś. Chodziło o ówczesnego dyktatora > Nikaragui Somozę - postać raczej obrzydliwa. Ów prezydent powiedział, "że Somoz > a > to sk..syn, ale za to nasz sk..syn". No i co z tego? W latach 30-tych XXw w Niemczech rządził Hitler, a w Rosji Stalin. I błędy Amerykanów na tym tle są niewiele znaczące. Potem popełnili zresztą kolejne np. w Jałcie, wobec Wietnamu i całkiem niedawno wobec Iraku. Ale generalnie na błędach, w odróżnieniu od Rosji, Amerykanie się uczą. Nie przywracają na siłę tego co się nie sprawdziło. Saakaszwili został skrytykowany przez USA (również przez Unię) za spacyfikowanie demonstracji oraz niezależnej telewizji. Jak się coś pisze na Forum, to trzeba się znać na rzeczy. Ale hasło jest nadal > chwytliwe i znajdą się zawsze tacy ..., jak redaktor Michnik, którzy uważają że > należy je szerzyć w świecie przy pomocy „krzyża”, a jak zajdzie pot > rzeba to i > ognia i miecza...Kiedyś rolę takiej „religii” spełniało (skutecznie > zresztą) > Chrześcijaństwo. Co zresztą umożliwiło białemu człowiekowi podbój wszystkich be > z > wyjątku kontynentów. Tutaj to palnąłeś. Michnik zwolennikiem wojen religijnych oraz rozwiązywania konfliktów wewnętrznych za pomocą obcej inwazji tudzież rasistą?! Sprawdź sobie gorączkę, zdrowy człowiek takich głupot nie pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 cymbał się odezwał? 08.12.07, 14:09 Osobnik o ksywce słowiańskadupa pisze, że w latach 30 XX w. rządzili w Europie Hitler i Stalin. Przecież osiołku jeden Amerykanie byli głównymi partnerami handlowymi hitlerowskich Niemiec i stalinowskiej Rosji. W końcu czyje pieniądze umożliwiły nazistom dojście do władzy? Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: cymbał się odezwał? 08.12.07, 14:51 A IBM wyprodukował maszynki szyfrujące które przeszły do historii pod nazwą Enigmy. Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Re: cymbał to herr7 08.12.07, 22:14 Nawet dzieci wiedzą że największym sojusznikiem Hitlera był Stalin. Razem dokonali IV rozbioru Polski i podziału Europy w 1939 roku. A co do amerykańskich pieniędzy, to gdyby nie one i nie pomoc dla ZSRR, padłby Leningrad i Armia Czerwona nie wygrałaby razem z sojusznikami z Niemcami, a w Europie Zachodniej po wojnie nie byłoby cudu gospodarczego dzięki planowi Marshalla. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Dziecko przy komputerze 08.12.07, 23:14 slowianska_dusza napisał: > Nawet dzieci wiedzą że największym sojusznikiem Hitlera był >Stalin. Zeby w to wierzyć, trzeba rezeczywiście mieć rozum dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza W to że 2+2=4 też nie wierzysz? 08.12.07, 23:56 Dzieci są inteligentne, szybko się uczą i jak widać często są mądrzejsze niż agenci KGB. Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Link dla Rosjan 09.12.07, 00:03 Dla evy, herra i innych rosyjskich gości Forum podstawowe informacje o sojuszniczej współpracy Stalina z Hitlerem. Żeby nie denerwować, nie w języku Polaczków, tylko w języku międzynarodowym: en.wikipedia.org/wiki/Molotov-Ribbentrop_Pact Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Re: Uzupełnienie 09.12.07, 00:06 Jeszcze to: en.wikipedia.org/wiki/Soviet_invasion_of_Poland_%281939%29 i to: en.wikipedia.org/wiki/Katy%C5%84 Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza I oczywiście jeszcze Powstanie Warszawskie 09.12.07, 00:15 en.wikipedia.org/wiki/Warsaw_Uprising Nadal zamierzacie nas przekonywać, że Hitler i Stalin nie byli sojusznikami w niszczeniu Polaków? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 A z P. Bushem ci się nie pomyliło, biedaku? 09.12.07, 00:22 Bush: [edit] Nazi collaboration controversy en.wikipedia.org/wiki/Prescott_Bush How Bush's grandfather helped Hitler's rise to power www.guardian.co.uk/usa/story/0,12271,1312540,00.html G.W. Bushs Großvater finanzierte Hitler, die NSDAP und die Aufrüstung der Wehrmacht politblog.net/geschichte/gw-bushs-grossvater-finanzierte-hitler-die-nsdap-und-die-aufruestung-der-wehrmacht.htm Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Ale Bushowie szybko naprawili swoje błędy 09.12.07, 12:47 Powtarzam: błędy popełnia każdy. To nic nadzwyczajnego pokazać, że ktoś poparł na początku coś, co okazało się złe. Amerykanie przed wojną nie bardzo się orientowali co się działo w Europie, przecież dla nich raporty Karskiego na temat eksterminacji Żydów w Polsce były szokiem w 1942 roku! Ważne, że jak zobaczyli że to jest faktycznie złe i do czego prowadzi nazizm, nie tylko zmienili zdanie, ale zaczęli sami z nim walczyć wysyłając na front swoje dzieci. Syn rzeczonego Prescotta Busha, George Herbert Walker Bush (ur. 12 czerwca 1924 w Milton w stanie Massachusetts) w czasie II wojny światowej, podczas działań na Pacyfiku był pilotem samolotu torpedowego Grumman TBF Avenger. Wykonał 58 lotów bojowych. W roku 1944 był najmłodszym pilotem marynarki wojennej. Niestety państwo które cierpi na kompleks Ameryki nie wyciąga wniosków ze swoich błędów. Nie potrafi krytycznie ocenić tego co było złe, zbrodnicze w jego historii. Nie potrafi przeprosić swoich sąsiadów, np. Polski, Ukrainy, państw bałtyckich za ogromne krzywdy które spowodowało. Przeciwnie, chwali to co było złe, np. pakt Ribbentrop-Mołotow, Jałtę, a wewnątrz przywraca stare, autorytarne porządki. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejbj Re: Ale Bushowie szybko naprawili swoje błędy 09.12.07, 19:06 nieźle masz w głowie poprzestawiane. Nauki wietnamu amerykańskie pokazują w iraku iafganistanie. Pozostałe nauki pokazują poprzez traktowanie krajów ameryki południowej. By się przekonać jak dobrym sąsiadem jest usa, wystarczy popytać brazylijczyków, wenezualczyków, kubańczyków, peruwiańczyków i kogo tylko chcesz:) Co do przepraszania... nie znasz chyba historii lat 90, po co się silisz na pisanie o dawniejszych czasach? Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Re: Ale Bushowie szybko naprawili swoje błędy 09.12.07, 20:21 Nie mieszaj Iraku i Afganistanu, to dwie różne historie. Jeśli popierasz Bin-Ladena i Talibów, to "masz w głowie poprzestawiane" tak, że możesz być uznany za wroga publicznego. A co do wymienionych Latynosów, to o ich stosunku do USA świadczy najlepiej imigracja. Im bliżej, tym więcej jest chętnych. A najwięcej z sąsiedniego Meksyku. Odpowiedz Link Zgłoś
nova-lia was raczysz zartowac 08.12.07, 14:14 nazywajac TV Murdocha oknem do demokracji. Na calym swiecie jest ona znana jako goebbelsowska szczekacza miedzynarodowych mafii. Nikt o zdrowych zmyslach nie slucha tej szczekaczki, ktorej celem jest takie oglupienie spoleczenstw, ze same zaprosza mafie do grabienia wlasnych krajow. Odpowiedz Link Zgłoś
honecker32 Man nadzieje ze OBWE nie powie : uczciwe wybory 08.12.07, 10:50 miesiac do nich i takie rzeczy sie dzieja. Przez takie działania jedna ze stron nie moze brac udzialu w kampanii na znacznym obszarze kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
foxbat1 Re: Man nadzieje ze OBWE nie powie : uczciwe wybo 08.12.07, 11:49 Komunikat juz dawno napisany w Waszyngtonie - OBWE go tylko odczyta Cos w stylu - "drobne nieprawidlowosci nie majace wplywu na ogolny przebieg procesu wyborczego" Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 dlaczego zachód koch Kasparowa? 08.12.07, 14:13 Oto tekst w "Counterpunch" o Putinie, Kasparowie, a także o tym dlaczego Zachód Putina zwalcza, a upodobał sobie Kasparowa, oraz z kim ów Kasparow ma powiązania. www.counterpunch.org/whitney12052007.html Why the Council on Foreign Relations Hates Putin Why Murdoch's Journal Loves Kasparov By MIKE WHITNEY On Sunday, Putin's party, United Russia, stormed to victory in the country's parliamentary elections with 63 per cent of the vote. It was a romp. United Russia now controls 306 of the 450 seats in the Duma, an overwhelming majority. The balloting was a referendum on Putin's leadership and it passed in a landslide. Now it's certain, that even if Putin steps down as president next year as expected, he will be the dominant player in Russian politics for the foreseeable future. Vladamir Putin is arguably the most popular leader in Russian history, although you'd never know it by reading the western media. According to a recent survey conducted by the Wall Street Journal, Putin's personal approval rating in November 2007 was 85 per cent, making him the most popular head of state in the world today. Putin's popularity derives from many factors. He is personally clever and charismatic. He is fiercely nationalistic and has worked tirelessly to improve the lives of ordinary Russians and restore the country to its former greatness. He has raised over 20 million Russians out of grinding poverty, improved education, health care and the pension system, (partially) nationalized critical industries, lowered unemployment, increased manufacturing and exports, invigorated Russian markets, strengthened the ruble, raised the overall standard of living, reduced government corruption, jailed or exiled the venal oligarchs, and amassed capital reserves of $450 billion. Russia is no longer up for grabs like it was after the fall of the Soviet Union. Putin put an end to all of that. He reasserted control over the country's vast resources and he's using them to improve the lives of his own people. This is a real departure from the 1990s, when the drunken Yeltsin steered Russia into economic disaster by following Washington's neoliberal edicts and by selling Russia's Crown Jewels to the vulturous oligarchs. Putin put Russia's house back in order; stabilized the ruble, strengthened economic/military alliances in the region, and removed the corporate gangsters who had stolen Russia's national assets for pennies on the dollar. The oligarchs are now all either in jail or have fled the country. Russia is no longer for sale. Russia is, once again, a major world power and a vital source of hydrocarbons. It's star is steadily rising just as America's has begun to wane. This may explain why Putin is loathed by the West. Freud might call it petroleum envy, but it's deeper than that. Putin has charted a course for social change that conflicts with basic tenets of neoliberalism, which are the principles which govern US foreign policy. He is not a member of the corporate-banking brotherhood which believes the wealth of the world should be divided among themselves regardless of the suffering or destruction it may cause. Putin's primary focus is Russia; Russia's welfare, Russia's sovereignty and Russia's place in the world. He is not a globalist. That is why the Bush administration has encircled Russia with military bases, toppled neighboring regimes with its color-coded revolutions, (which were organized by US NGOs and intelligence services) intervened in Russian elections, and threatened to deploy an (allegedly defensive) nuclear weapons system in Eastern Europe. Russia is seen as a potential rival to US imperial ambitions and must be contained or subverted. In the early years of his presidency, it was believed that Putin would comply with western demands and accept a subordinate role in the US-EU-Israel centric system. But that hasn't happened. Putin has stubbornly defended Russian independence and resisted integration into the prevailing system. . The triumphalism which swept through Washington after the fall of the Berlin Wall has been replaced with a palpable fear that Russia's power will grow as oil prices continue to soar. The tectonic plates of geopolitical power are gradually shifting eastward. That's why the US has joined in The Great Game and is trying to put down roots in Eurasia. Still, it's easy to imagine a scenario in which America's access to the last great oil and natural gas reserves on the planet--the three trillion barrels of oil and natural gas located in the Caspian Basin---could be completely blocked by a resurgent Russian superpower. The most powerful of the Washington think tanks, the Council on Foreign Relations, recognized this problem early on and decided that US policy towards Russia had to be reworked entirely. * * * John Edwards and Jack Kemp were appointed to lead a CFR task force which concocted the pretext for an all-out assault on the Putin. This is where the idea that Putin is "rolling back democracy" began. In their article "Russia's Wrong Direction", Edwards and Kemp state that a "strategic partnership" with Russia is no longer possible. They claim that the government has become increasingly authoritarian and that the society is growing less "open and pluralistic". Kemp and Edwards provided the ideological foundation upon which the entire public relations campaign against Putin has been built. And it is quite an impressive campaign. A Google News search shows roughly 1,400 articles from the various news services on Putin. Virtually all of them contain exactly the same rhetoric, the same buzzwords, the same spurious claims, the same slanders. It is impossible to find even one article out of 1,400 that diverges the slightest bit from the talking points which originated at the Council on foreign Relations. It's interesting to see to what extent the media has become a propaganda bullhorn for the national security state. Putin's personal approval ratings confirm his enormous popularity, and yet, the media continues to treat him like he's a tyrant. It is utterly incongruous. In most articles, Putin is disparaged as "anti democratic"; a charge that is never leveled at the Saudi Royal family even though women are forbidden to drive, they must be fully-covered at all times, and can be stoned to death if they are found to be unfaithful. Also, in Saudi Arabia, beheading is still the punishment of choice for capital crimes. When Saudi King Abdullah visits the US, he is not heaped with scorn for his regimes' repressive treatment of his people. Instead he's rewarded with flattering photos of he and George Bush strolling arm-n-arm through the Crawford sage. Why is Putin blasted for "rolling back democracy" when American client, Mikhail Saakashvili, arbitrarily declares martial law and deploys his truncheon-wielding Robo-cops to beat protesters senseless before dragging them off to the Georgia gulag? The pictures of Saakashvili's bloody crackdown appeared in the foreign press, but not in the US. Rather, the media had all its cameras focused on Garry Kasparov (contributing editor to the Wall Street Journal and right-wing loony) as he was led off to the Moscow hoosegow in handcuffs for protesting without a permit. * * * Putin's real crime is that he serves Russia's national interests rather than the interests of global Capital. He also rejects Washington's "unipolar" world model. As he said in Munich: "The unipolar world refers to a world in which there is one master, one sovereign; one center of authority, one center of force, one center of decision-making. At the end of the day this is pernicious not only for all those within this system, but also for the sovereign itself because it destroys itself from within. "What is even more importan Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: dlaczego zachód koch Kasparowa? 08.12.07, 15:35 Dobry artykuł, ale to nie dla tych poczciwców tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 neokon Kasparow jako nowy Trocki.. 08.12.07, 16:59 Nie wiedziałem, że Kasparow jest tak blisko związany ze środowiskiem ze środowiskiem neobolszewików, zwanych dla niepoznaki neokonserwatystami. To przynajmniej tłumaczy jego zaciekłość w zwalczaniu rosyjskich władz oraz miłość światowych mafii do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Neokonsi są wśród nas, nekonsi pierwszy raz..... 08.12.07, 23:27 A i owszem, Kasparow to trockista. Inaczej nie miałby poparcia jedynie słusznej ponadnarodowej diermokracji. Ale nie on jeden. Jak przypomniał w Koziołku Matołku K. Makuszyński - po co szukać tak daleko, tego co jest bardzo blisko: www.nie.com.pl/art9632.htm Odpowiedz Link Zgłoś
mark.brando Gruzińska telewizja Imedi wróciła, ale nie całkie 12.12.07, 12:40 A Gruzja miała kroczyć drogą demokracji...miejmy nadzieje, że ich media będą wolne. Odpowiedz Link Zgłoś