tadjan
14.12.07, 22:35
No Panie Jurek, pan utrwalał władzę absolutną wielkiego wodza, tak
więc trochę pretensji należy do siebie skierować. Dopiero jak fuhrer
zaczął kopać niewygodnych to przyszło otrzeźwienie.
Jedno mogę panu przyznać, że pan przynajmniej honorowo odszedł od
ukochanego wodza, na co nie stać durnowatego.
Kulturą też panu ta pisiarnia nie dorównuje. Ale z poglądami
pańskimi całkowicie się nie zgadzam - jak ze wszystkimi ekstremami.
Ale właśnie... czy wy nie jesteście przypadkiem tylko rezultatem
chorej wyobraźni pewnego oszołoma z Torunia?