hans564 18.12.07, 07:31 ... prywata i sobie państwo w wykonaniu Kaczyńskich, woła o pomstę do nieba. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
peterliberty Brat i szef prezydenta ten dostęp i tak zachowa 18.12.07, 07:31 liberalnydemokrata.blox.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Preziu Kaczyński chce likwidacji BBN? 18.12.07, 08:12 Chyba Lesiu się prosi o likwidację przechowalni w Pałacu Odpowiedz Link Zgłoś
kapi46 Jakim prawem? 18.12.07, 08:43 Jakim prawem zjawisko biologiczne ma decydować o najważniejszych sprawach państwowych? Odpowiedz Link Zgłoś
idiot_hunter Najbardziej mi sie podoba tłumaczenie 18.12.07, 08:58 tego specjalisty od Ryngrafu dla Pinocheta: Jarosław Kaczyński musi być w BBN, gdyż inaczej Lech Kaczyński łamałby prawo, przekazując tajemnice swojemu bratu. Super, trzeba być wyjątkowym kretynem, aby coś takiego powiedzieć publicznie, już się nawet nie silą na udawanie Odpowiedz Link Zgłoś
kolargolo Re: Najbardziej mi sie podoba tłumaczenie 18.12.07, 09:49 faktycznie niezle :) moim zdaniem powinni powolac specjalna instytucje przy kancelarii prezydenta w ktorej prace by znalezli kolesie Kaczynskich i kazdy dostawalby pensje i dostep do tajemnic panstwowych. Odpowiedz Link Zgłoś
aplus gdyby nie mial byc to byscie chodzili i jeczeli 18.12.07, 16:34 jak Bolek ze Kaczynscy ciagle noge podkladaja. Wiec chyba lepiej jak jest oficjalnie? Odpowiedz Link Zgłoś
michalng Re: Najbardziej mi sie podoba tłumaczenie 18.12.07, 09:53 Teraz prezydent jeszcze musi załatwić dostęp dla swojej tesciowej, wójka Władka i stryjecznej babci i juz wszyscy beda mogli bez stresu wymieniac informacje niejawne przy wigilijnym stole. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 10:51 W myśl art. 135 Konstytucji, Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem doradczym Prezydenta. Tak się składa że każdy dobiera sobie doradców według własnego uznania. Oczekiwanie by L. Kaczyński wziął sobie za doradcę Tuska jest kuriozalne. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 10:54 Ale jak kmiotkom wytlumaczysz prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 11:04 Ciągle uświadamiając. ;-) Pozdrawiam Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
iedsupo Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 12:07 presentation1 napisał: > Ale jak kmiotkom wytlumaczysz prawo? Ty akurat mógłbyś się łatwo z kmiotkami dogadać, bo jesteś jednym z nich. Prezio sraczkaczyński może sobie do tej rady nominować nawet swój nocnik, będzie tylko trochę śmieszniej, niż gdyby wziął tam rydzyka i ciebie w nagrodę za wytrwałe lizanie rowa. Jesteście bandą groteskowych ciućmoków, którym się ciągle wydaje, że coś jeszcze mogą, ale z każdym kolejnym dniem udowadniacie tylko waszą impotencję. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 12:17 Powszechnie przyjmuje się że irytacja i epitety są charakterystyczne dla przegranych. Czytając to coś napisał wyraźnie widać że z PiSem nie jest aż tak źle – skoro tak Cię ponosi. ;-) Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
iedsupo Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 12:37 Błędnie zinterpretowałeś moją wypowiedź jako przejaw irytacji. Sytuacja ogólna jest bardzo dobra - PiS idzie na dno, prezydent Kaczyński kompromituje się coraz bardziej, a toruński malwersant zaczyna czuć gorący oddech prawa i sprawiedliwości na karku. Kiedy ma się takie powody do zadowolenia i dobrego nastroju, naturalną rzeczą stają się odruchy życzliwości w obliczu ludzkiego nieszczęścia, a ograniczenie umysłowe ludzika piszącego pod nikiem presentation1 za takie nieszczęścia uznać należy. Jestem zwolennikiem poglądu, że nawet w przypadku osób dotkniętych daleko posuniętą demencją (takich jak np presentation1) istnieją ciągle szanse na częściowe przynajmniej wyleczenie, pod warunkiem, że zastosowana będzie terapia szokowa. Dlatego, w życzliwym darze miłosierdzia, napisałem mu kilka słów gorzkiej prawdy. Może nim wstrząsną i biedak zacznie myśleć? Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 14:12 Najwyraźniej mamy inne preferencje jeśli chodzi o sposób prowadzenia dyskusji. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
gyubalwahazar Komu służy PiS (wraz z Rydzykiem i prezydentem) ?? 18.12.07, 15:42 PiS (podobnie jak Rydzyk) nie działa dla dobra Polski. Prezydent melduje prezesowi PiS wykonywanie kolejnych zadań. Możba odnieść wrażenie, że prezes Jarosław jest oficerem prowadzącym prezydenta. Nad całym tym zjawiskiem biologicznym troskliwą pieczę sprawuje ojciec dyrektor. To on ma zapewne doskonałe kontakty z moskiewską centralą. Dzięki temu może np. nadawać z rosyjskich nadajników wojskowych. Ojciec dyrektor musi czasami przywołać do porządku swoje stadko. Gdy "czarownica" z czymś wypali, musi interweniować. Ale wszyscy zgodnie podporządkowują się i nie ma kłótni w rodzinie. Jarosław (prezes) dba(ł) o odpowiedni kamuflaż. Chodziło o to aby polityka podporządkowywania Polski Rosji wyglądała na antyrosyjską. Jednakże zdradziły ich owoce ich działań. Mianowicie wszystkie posunięcia rządu PiSu były korzystne dla Rosji, ale nie dla Polski. Także teraz po przejściu do opozycji trzeba zadbać o interesy mocodawców. Dlatego w RBN nie będzie nikogo kto by mógł zaprotestować przeciwko wysłaniu Rosji kolejnej listy polskich agentów. Odpowiedz Link Zgłoś
michalng Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 11:08 Tylko ze dobieranie sobie doradców z "klucza" rodzinnego jest co najmniej nieeleganckie. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 11:27 Normalnie tak, tutaj jednak jest pewien drobny problem. Rzeczona osoba jest prezesem partii z drugą pod względem liczebności reprezentacją w parlamencie. Jest to też były premier. Czy gdyby nie byli spokrewnieni to ktokolwiek miałby jakieś zastrzeżenia do takiego wyboru? Poza tym tu nie mamy do czynienia z wyborem, wybór był już dawno i nikt go wtedy specjalnie nie kwestionował. Sprawa dotyczy tego, że go nie odwołał i nie wziął na jego miejsce np. Tuska. Czy jednak wyobrażasz sobie Tuska jako zaufanego doradcę Prezydenta? Ja, pomimo że nie narzekam na problemy z wyobraźnią, jakoś sobie tego nie wyobrażam. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
iedsupo Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 12:26 georg_l napisał: > Normalnie tak, tutaj jednak jest pewien drobny problem. Rzeczona > osoba jest prezesem partii z drugą pod względem liczebności > reprezentacją w parlamencie. Jest to też były premier. Nikt nie kwestionuje, że prezydent ma pełną swobodę w dobieraniu składu tej rady. Natomiast sposób, w jaki ze swoich uprawnień korzysta budzi głęboki niesmak. Bycie liderem drugiej co do wielkości partii w Sejmie jakoś nie stanowiło dla Tuska wystarczającej legitymacji do zasiadania w RBN, więc podawanie takiego uzasadnienia w przypadku brata prezydenta jest kiepskim argumentem. Również fakt, że J. Kaczyński to były premier nie ma nic do rzeczy - byłych premierów mamy przecież sporo, dlaczego ten jeden jedyny miałby być wyróżniony? Powiedzmy to jasno i otwarcie: prezydent Kaczyński robi sobie z RBN prywatną grupę wsparcia psychicznego. Ma do tego prawo, ale też my - wyborcy - mamy prawo taki stan rzeczy uznać za anomalię. W końcu płacimy mu pensję za reprezentowanie nas wszystkich, a nie tylko wąsko pojętego grona krewnych i znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 14:10 Tusk nie był w RBN jako lider drugiej partii ponieważ stosunki między nim a Prezydentem były raczej chłodne (gdyby było inaczej to kto wie). W tej chwili stosunki między Tuskiem a Kaczyńskim są lodowate i nie widzę powodu by Prezydent miał się nim unieszczęśliwiać. Poza tym sprawą podstawową jest to że RBN ma właśnie być dla Prezydenta grupą wsparcia– takie jej zadanie. Nie uważam tego za anomalię, to jest normalne. A skoro już jesteśmy przy anomaliach – rzeczą niespotykaną jest by PRM nie informował Prezydenta o swoich planach względem polityki zagranicznej – to Cię nie razi? Wojna Tuska z Kaczyńskim ewidentnie szkodzi Polsce i nie jest tak że to tylko Kaczyński za nią odpowiada. Na koniec jeszcze jedno – PO robi dokładnie to samo za co krytykowało PiS, nie chodziło o zmianę standardów tylko o zmianę ekipy przy korycie. Za rządów PiS przynajmniej gospodarka się poprawiała, liczę że za rządów PO przynajmniej nie będzie gorzej. Jeśli nie to wyjdzie że znaczna część społeczeństwa dała z siebie zrobić idiotów. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
iedsupo Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 17:31 georg_l napisał: > Poza tym sprawą podstawową jest to że RBN ma właśnie być dla > Prezydenta grupą wsparcia– takie jej zadanie. Nie uważam tego za > anomalię, to jest normalne. Cieszę się, że nie stosujesz ulubionej przez niektórych piewców PiS retoryki w stylu "prezydent ma prawo i basta", tylko starasz się też oceniać wymowę tych faktów. Robisz to jednak niekonsekwentine, tak, jakbyś nie zauważał pewnych oczywistych konkluzji. Skoro bowiem rozmawiamy o tym, jakie zadania powinna spełniać RBN, to wypada tutaj podkreślić, że chodzi przecież o grupę autorytetów i decydentów w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego, które wspiera prezydenta dostarczając mu wiedzy pochodzącej z wielu źródeł i reprezentującej różne punkty widzenia. Natomiast towarzystwo wzajemnej adoracji może zapewnić prezydentowi komfort emocjonalny, z którym ten zdaje się bardzo tęsknić, ale nie jest w stanie działać efektywnie jako komórka analityczna badająca tendencje i przewidująca zagrożenia, bo tego rodzaju gremium musi posiadać dużo szersze spektrum uczestników. > A skoro już jesteśmy przy anomaliach – rzeczą niespotykaną jest by > PRM nie informował Prezydenta o swoich planach względem polityki > zagranicznej – to Cię nie razi? No wiesz, w świetle konstytucji to prezydent ma współpracować z premierem i MSZ a nie na odwrót, więc można by się upierać, że rząd nie musi informować go o sprawach, które nie wchodzą w zakres jego zadań. Oczywiście, to jest kwestia sporna i dotychczasowy obyczaj nie odzwierciedlał tutaj litery konstytucji, ale nie ma sensu jej roztrząsać, bo sam argument odwołujący się do nieinformowania prezydenta jest już mocno nieświeży. O ile takie rzeczy mogły kiedyś mieć miejsce, to teraz już się nie zdarzają i nawet pan Kamiński przestał na brak informacji narzekać. W ten właśnie sposób Tusk po raz kolejny zademonstrował swoją najlepszą cechę, czyli zdolność do uczenia się na błędach. Jest to umiejętność rzadka wśród polskich polityków; mniej więcej rok temu utracili ją obaj bracia Kaczyńscy, którzy i wcześniej nie dysponowali nią w nadmiarze. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 19.12.07, 08:46 Piszesz o autorytetach i decydentach. Co do autorytetów zgoda, jest to organ doradczy i powinny tam zasiadać osoby kompetentne. Czyżbyś jednak uważał że Tusk w sprawach bezpieczeństwa narodowego jest bardziej kompetentny od J. Kaczyńskiego? Jakoś nie widzę uzasadnienia dla takiego poglądu. Gdyby problem dotyczył tego że zrezygnowano z jakiegoś wybitnego znawcy tematu na rzecz J. Kaczyńskiego to owszem, można by uznać że była to kontrowersyjna decyzja (nie słyszałem jednak o wolnych specjalistach z zakresu bezpieczeństwa). Tutaj jednak podniósł się krzyk o to że mamy Jarosława zamiast Donalda – nie mając żadnych dodatkowych informacji musimy uznać że ich kompetencje w tej dziedzinie są równe. W sprawie decydentów nie zgadzam się. Prezydent ma nieograniczoną możliwość spotykania się z RM (np. Rada Gabinetowa) i nie ma najmniejszego powodu by wrzucać decydentów do RBN. Co do współpracy to nie do końca jest tak jak twierdzisz. Czy Twoim zdaniem możliwa jest taka interpretacja art. 133 konstytucji że obowiązek współdziałania jest jednostronny? Moim zdaniem kłóciłoby się to z logiką. Gdyby tak miało być to zapis w Konstytucji powinien być bardziej ostry. Nakładając obowiązek współdziałania (nie określając jednocześnie podporządkowania) nie można tego zrobić jednostronnie. Argumentem za podporządkowaniem Prezydenta PRM był brak podobnego zapisu w rozdziale VI Konstytucji – tyle tylko że rozdział ten nie jest poświęcony wyłącznie PRM a poza tym powtórzenie tego zapisu to byłby superfluum którego stara się unikać w legislacji. Wprawdzie Tusk powoływał się na opinię chyba dwóch konstytucjonalistów ale wierz mi (lub sprawdź jeśli nie wierzysz) że uznane autorytety prawa konstytucyjnego nieraz wspaniale się żrą (jak zresztą niemal wszyscy profesorowie czy ośrodki akademickie). Jeśli zatem współpraca ma być obustronna – a tak raczej należy rozumieć Konstytucję, to Tusk ma obowiązek informować Prezydenta (może nawet konsultować) o tym co zamierza robić. Proponuję Ci pewien drobny eksperyment myślowy. Wyobraź sobie że to Tusk (lub inny polityk którego lubisz) jest Prezydentem a Kaczyński PRM i przeczytaj jeszcze raz Konstytucję (by było Ci łatwiej to proponuję byś przypomniał sobie jak obecną Konstytucję pisano po to by ograniczyć kompetencje Wałęsy – w ostatniej chwili wyszło że nowym Prezydentem będzie Kwaśniewski i ci którzy grali Konstytucją dla osiągnięcia doraźnych celów politycznych pluli sobie w brodę – historia lubi się powtarzać). Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
iedsupo Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 19.12.07, 10:24 Mam wrażenie, że trochę uciekasz od tematu. Z mojego stwierdzenia dotyczącego zadań RBN wybrałeś jego część akurat najmniej istotną i rozwijasz w tym zakresie polemikę, której ja w ogóle nie miałem zamiaru uprawiać. Czy Tusk jest w materii bezpieczeństwa narodowego bardziej kompetentny niż brat prezydenta, czy na odwrót - to jest zupełnie drugorzędna kwestia. Najważniejsze, że rada powinna odzwierciedlać możliwie najszersze spektrum poglądów i punktów widzenia - tylko wtedy będzie spełniać swoją rolę jako RADA, a nie towarzystwo wzajemnej adoracji. Ponieważ w ogóle nie dyskutujesz z tym poglądem, rozumiem, że milcząco uznajesz jego prawdziwość. W konsekwencji musisz też przyznać, że obecny skład RBN nie zapewnia jej prawidłowego funkcjonowania i fakt ten w sposób jednoznaczny obciąża konto prezydenta. Również w temacie współdziałania na niwie polityki zagranicznej wytaczasz ciężkie działa tam, gdzie nikt nie zamierza stawać do bitwy, a zupełnie ignorujesz mój końcowy wniosek dotyczący podziwu godnej zdolności adaptacyjnej Tuska. Tak, jak napisałem, zabawy w interpretowanie konstytucji są już niepotrzebne, bo premier dokłada wszelkich starań aby informować prezydenta o podejmowanych działaniach. Wydaje się, że opinia publiczna to dostrzega i docenia, bo notowania PO idą systematycznie w górę, czego nie da się powiedzieć ani o PiS, ani o prezydencie. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 19.12.07, 11:25 Skład rady jest – przynajmniej moim zdaniem – uzależniony od tego do czego ma służyć. Czy ma odpowiadać na pytanie „co” czy „jak”. Jeżeli nie wiemy co robić to oczywiście powinniśmy mieć możliwie szerokie spektrum poglądów (ich reprezentantów) w radzie. Wtedy rada odpowiada na pytanie „co”. Jeżeli wiemy co robić to szerokie spektrum jest niewskazane – nie potrzebujemy się już zastanawiać nad tym co robić (bo to już wiemy) więc zbędni nam są doradcy którzy nieakceptują kierunku, musimy mieć własną frakcję która odpowie na pytanie jak najskuteczniej osiągnąć zamierzone cele. Trudno byłoby dowodzić czy lepszy jest model „co” czy też lepszy jest model „jak”. Wszystko zależy od sytuacji, odnoszę wrażenie że obecnie Prezydent raczej potrzebuje odpowiedzi „jak”. Czy Tusk ma podziwu godną zdolność adaptacji? To co podajesz za przykład jest raczej wymuszoną reakcją na krytykę. Nie współpracując strzelił sobie w stopę i trzeba się było z tego szybko wycofać. Faktem jednak jest że elastycznością przewyższa Kaczyńskich. Co do notowań PO, tuż przed wyborami to PiS zdecydowanie wyprzedzał PO – i czy to coś dało? PO wygrała i otrzymała premię za zwycięstwo. Dodatkowo dostała prezent od PiSu który zajął się walką wewnętrzną. Poza tym zwróć uwagę na fakt że większość mediów jest co najmniej przychylna PO i co najmniej niechętna PiSowi. Czy w takiej sytuacji dziwne jest że opinia publiczna premiuje PO? Poczekaj jednak trochę, PiS w końcu upora się ze swoimi problemami a społeczeństwo zapomni o wyborach. Przyjdą trudne decyzje które PO będzie musiała (a częściowo chciała) podjąć i wtedy zobaczymy jakie kto ma poparcie. Nie chcąc przekreślać szans na cuda Tuska nie będę teraz rozważał co się stanie jak polityka Platformy doprowadzi do spowolnienia wzrostu (a gdzieniegdzie zapewne do recesji). Zwróć jednak uwagę że od wyborów już nie mówi się o cudach tylko o cyklu koniunkturalnym – czyżby przygotowania do tłumaczenia klapy? Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 11:31 Rodzinne dobieranie?Syn bylego komucha Alfreda Miodowicza,byl szefem sluzb specjalnych.Ten Pan jest w PO.Tez Miodowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: Jakim prawem domagają się kogoś innego? 18.12.07, 11:45 Widze ze znowu o patriotyzmie genetycznym ? Co powiedziec w takim razie o Prezydencie i bylym premierze oraz o ich ojcu ? Rodzinne dobieranie ? Odpowiedz Link Zgłoś
1111a16 Re: Jakim prawem? 18.12.07, 10:56 kapi46- Prawem wyboru. Takich sobie wybraliśmy. Trzeba zastanawiać się kogo wybieramy w czasie wyborów, anie narzekać i zastanawiać się po fakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Jakim prawem? 18.12.07, 11:03 Jeżeli ktoś w dniu wyborów nie zapomniał gdzie jest lokal wyborczy to nie zabierałbym mu prawa do narzekania. Dlaczego chcesz to zrobić? Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
10svb ale jaja 18.12.07, 08:43 W Radzie Bezpieczeństwa Narodowego nie będzie Premiera, a będzie jakiś prezes wkrótce-podrzędnej (jak jeszcze parę osób odejdzie) partyjki opozycyjnej. Się porobiło! Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: ale jaja 18.12.07, 08:48 To chyba dobrze, że lider opozycji będzie w RBN i bedzie miał dostęp do dokumentów niejawnych. Trudno chyba o bardziej idealny pod względem demokracji scenariusz. Odpowiedz Link Zgłoś
leszlong Re: ale jaja 18.12.07, 09:11 To jest demokracja braterska czyli IV RP. Ciekawe dlaczego za poprzedniego premiera, Tusk jako prezes partii opozycyjnej nie był w tej Radzie? Nie było wtedy demokracji? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: ale jaja 18.12.07, 09:15 A zgłaszał ktos jego kandydaturę? A zresztą PO i Tusk to 'tuzowie' standardów demokracji - niech swiecą przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
michalng Re: ale jaja 18.12.07, 09:25 Co do tego maja PO i Tusk? Przeciez to dotyczy wyłącznie braci Kaczyńskich ich zagrywek politycznych i to jak rozumieja sprawowanie władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: ale jaja 18.12.07, 16:16 michalng napisał: > Co do tego maja PO i Tusk? Jak to co? W państwie demokratycznym opozycja jest gwarantem dobrych i uczciwych rządów. Partia rządząca chcąca uchodzić za demokratyczną nie powinna mieć przed opozycją niczego do ukrycia. Odpowiedz Link Zgłoś
10svb Re: ale jaja 18.12.07, 09:14 Dobrze wyłącznie dla Kaczyńskiego, bo dla zapewnienia strategicznego bezpieczeństwa państwa to bez znaczenia. To aktualnie rządzący są odpowiedzialni za bezpieczeństwo; Tuska jakoś w RBN nie było i nie przypominam sobie, żeby się tego domagał. Odpowiedz Link Zgłoś
michalng Re: ale jaja 18.12.07, 09:30 Tylko ze Jarosław Kaczyński będzie zasiadał w RBN nie dlatego ze jest liderem opozycji tylko dlatego ze jest bratem prezydenta. Olejniczak raczej w RBN nie zasiadzie :) a sam Jaroslaw Kaczynski znalazł sie tam w czasach kiedy był prezesem partii rządzącej a nie opozycyjnej. Po prostu trzeba było zalatwic braciszkowi dostęp do informacji niejawnych to sie załatwiło. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: ale jaja 18.12.07, 16:26 michalng napisał: > Tylko ze Jarosław Kaczyński będzie zasiadał w RBN nie dlatego ze > jest liderem opozycji tylko dlatego ze jest bratem prezydenta. Co nie zmienia faktu, że jest liderem opozycji i jako taki opowinien mieć możliwość kontrolować działania opcji rządzącej. > Olejniczak raczej w RBN nie zasiadzie :) Olejniczak, nie jest w opozycji, wbrew jakimkolwiek pozorom. > a sam Jaroslaw Kaczynski znalazł sie tam w czasach kiedy był > prezesem partii rządzącej a nie opozycyjnej. Po prostu trzeba było > zalatwic braciszkowi dostęp do informacji niejawnych to sie załatwiło. No i nie ma powodu by tego zmieniać. Niech kontroluje, jako opozycja, co się dzieje w państwie. Wyjdzie to tylko na dobre wszystkim, także partii rządzącej - będzie miała większe zaufanie, a w razie czego Kaczyńscy nie będą mogli powiedzieć, że o czymś nie wiedzieli. Czy wy POplecznicy umiecie myśleć perspektywicznie? Może za dużo wymagam - zacznijcie chociaż myśleć samodzielnie. Michnix to nie wyrocznia. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ciumcia Re: ale jaja 18.12.07, 09:35 Czegoś tu chyba nie rozumiesz, RBN nie zajmuje się pierdołami w rodzaju afery Sawickiej czy innymi hakami na opozycję, tylko najważniejszymi sprawami mogącymi decydować o losie całego kraju. W interesie Polski, jest żeby do tego gremium nalażała wąska grupa ludzi mających aktualnie mandat od społeczeństwa na rządzenie (a więc ponoszących też bezpośrednio odpowiedzialność za ew. błędy) a nie osoby, które ten mandat właśnie utraciły. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: ale jaja 18.12.07, 16:30 Masz rację ciumcia - nie rozumiesz. PiS nie utracił mandatu, uzyskał drugi wynik w wyborach. W interesie państwa jest by w sprawach bezpieczeństwa i obronności opcja rządząca i opozycja umiały się z sobą dogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: ale jaja 18.12.07, 18:05 A skąd przypuszczenie, że ja popieram PiS? Owszem, uważam, że lepsze to niż PO i SLD. W tej kolejności. Odpowiedz Link Zgłoś
enskw Re: Niech sobie radzą.I tak rządzi Tusk z PO. 18.12.07, 10:50 pl.youtube.com/watch?v=saqI3tjHzCU Odpowiedz Link Zgłoś
miranda333 Re: Brat i szef prezydenta ten dostęp i tak zacho 18.12.07, 10:29 Dwóch Braci Małych,to tak jak jeden duży...jeden reprezentuje,a drugi główkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
obseerwator Prezes PiS nadal będzie miał dostęp do tajemnic... 18.12.07, 07:34 Pyratny klub Pana PRezydenta z dostępem do państwowych tajemnic. Super pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Towarzyszu Prezydencie ! 18.12.07, 07:39 Wasze zachowanie, towarzyszu, to czysta prywata ! Swoją drogą, RBN to chyba w zamyśle autorów nieco inne gremium niż prywatny folwark prezydenta z PiS i jego brata... Jarosław jest liderem opozycji, zatem, doprawdy, nie można tego inaczej nazwać, jak zawłaszczaniem publicznych instytucji i psuciem państwa... Odpowiedz Link Zgłoś
13monique_n Re: Towarzyszu Prezydencie ! 18.12.07, 09:11 Jak możesz! To nie jest "brat"! :P To jest "zjawisko biologiczne"!!! O rany... jeszcze 3 lata Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Dostęp to oni będą mieli 18.12.07, 07:44 Tylko kto im te tajemnice dostarczy w takiej syruacji? Odpowiedz Link Zgłoś
lwowiak5 Re: Dostęp to oni będą mieli 18.12.07, 09:50 Tajemnice dostarczą,Sobecka,Rydzyk i duch święty. Odpowiedz Link Zgłoś
dekaton Re: Dostęp to oni będą mieli 18.12.07, 10:26 Niekoniecznie - kolejne transporty dokumentów tajnych będą pod osłoną nocy i przy biernej jak dotychczas postawie rządu dostarczane do przestronnych pomieszczeń BBN.Obecny rząd wydaje się być tylko nominalnym -faktycznie zaś Kaczory i ich poplecznicy robią co chcą - w mediach i instytucjach państwowych. Odpowiedz Link Zgłoś
uzaz Rada Bezpieczeństwa Prezydenta i jego rodziny. 18.12.07, 08:00 Zupełnie naturalne, że Jarosław też tam jest. To wygodne, że powiązali się w pęczki - łatwiej będzie ich usunąć. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-naiwniak Prezes PiS nadal będzie miał dostęp do tajemnic.. 18.12.07, 08:03 Ile jeszcze takich kaczo-kwiatków wyrośnie przed eksmisją obu na bruk ? A mieli nazywać się prawo i sprawiedliwość ! Nie dodali - czyje . Odpowiedz Link Zgłoś
elrogalo Prezes PiS nadal będzie miał dostęp do tajemnic.. 18.12.07, 08:04 No oczywiście, że obecność jest oczywista! A wy byście brata nie zaprosili, zwyrodnialcy? Odpowiedz Link Zgłoś
estazolan Prezes PiS nadal będzie miał dostęp do tajemnic.. 18.12.07, 08:06 Inni prezesi partii rowniez a nie jakies wyroznienia. Odpowiedz Link Zgłoś
incipit Kaczydołek 18.12.07, 08:12 i przykupry. Wczoraj śmiał się z głupiego kaczego ministra jedem prezydent, jutro cały świat. ... Odpowiedz Link Zgłoś
tppiotr Prezydent (IV)RP czy Prezydent PiS ? 18.12.07, 08:29 ... imion miłych ludowi lud pozapomina. Wszystko przejdzie. Po huku,po szumie,po trudzie wezmą dziedzictwo CISI,CIEMNI,MALI ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Kacze państwo 18.12.07, 08:32 A premier dalej daje sobie w kaszę dmuchać. Ale ten typ tak już ma. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Kacze państwo 18.12.07, 08:50 No co się człowieka czepiasz? Widocznie jego oficer prowadzący nie powiedział mu jeszcze co ma z tym fantem zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
akkj [...] 18.12.07, 10:03 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde No i po cholerę usuwasz? 18.12.07, 16:34 Bardzo jestem ciekaw co tu napisano. Jesli były tam chamstwo i wulgaryzmy to źle świadczy tylko o autorze. Z doświadczenia jednak wiem, że przeważnie to nie język, a treść, niezgodna z lininią GW decyduje o wycięciu. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilozzo Kaczy nepotyzm 18.12.07, 08:32 Czego sie mozna spodziewać po kimś kto za nic ma konsytucje. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Prezes PiS nadal będzie miał dostęp do tajemnic.. 18.12.07, 08:36 "Bogdan Borusewicz, który za mariaż z PO zapłacił wykluczeniem z grona doradców Lecha Kaczyńskiego." Dziwne, że do tej pory mu ufali. Odpowiedz Link Zgłoś
michalng Re: Prezes PiS nadal będzie miał dostęp do tajemn 18.12.07, 10:16 W PIS tak jest póki jestes wierny to jestes kompetentny albo nawet wybitny. Jak sie skłócisz z Kaczorem to kompetentny być przestajesz, zostajesz złodziejem, PZPR-owcem albo czyms jeszcze gorszym :) Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Prezes PiS nadal będzie miał dostęp do tajemn 18.12.07, 16:37 To Borusewicz był w PiS? Odpowiedz Link Zgłoś
cyndyndanda kaczemu preziowi wydaje sie, ze Polska to jego pry 18.12.07, 08:37 watny folwark - a z drugiej strony w RBN nie moze byc sama dupa tandemu - musi byc i glowa - ot i cala kacza logika! Odpowiedz Link Zgłoś
pierot6 Polska prywatnym folwarkiem Kaczyńskich? 18.12.07, 08:46 Rząd Tuska ,powinien trzymać Prezydenta i jego świte,jak najdalej od spraw Polskich! Odpowiedz Link Zgłoś
bergman1 na stare lata muszę stąd wyjechać z powodu dwóch 18.12.07, 08:49 człeków. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: na stare lata muszę stąd wyjechać z powodu dw 18.12.07, 08:51 Słuszna decyzja! Wyjeżdżaj! Odpowiedz Link Zgłoś
2107x Re: na stare lata muszę stąd wyjechać z powodu dw 18.12.07, 09:52 landa ty też na białoruś !! Odpowiedz Link Zgłoś
remis1 Oburzające.................. 18.12.07, 08:53 tu użyłem w duchu kilka słów powszechnie uznanych za obelżywe Odpowiedz Link Zgłoś
nicknack Zikwidowac Biuro Bezpieczenstwa Narodowego 18.12.07, 08:54 W sytuacji gdy Polska nalezy do struktur NATO i NATO gwarantuje Polsce bezpieczenstwo zewnetrzne, utrzymywanie takich organow jak BBN, Rada Bezpieczenstwa Narodowego i inne instytucje nie gwarantujace bezpieczenstwa kraju a jedynie zajmujace sie upolitycznieniem kwestii bezpieczenstwa w oderwaniu od polityki bezpieczenstwa NATO, TO ANACHRONIZM, ktory nalezy jak najszybciej zlikwidowac. Odpowiedz Link Zgłoś
c.rayback Re: Zikwidowac Biuro Bezpieczenstwa Narodowego 18.12.07, 10:56 Dokladnie tak.Zwykla przechowalnia,nic nie wnoszaca. Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd127 a co za róznica, przecież kaczor młodszy i 18.12.07, 08:57 tak mu wszystko mówi. jakość życia politycznego w Polsce sięgneła dna!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
felix_macierewicz a niech ich kacza grypa ...... 18.12.07, 09:03 prezydent swojego brata i wszystkich PiSdzielców. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodwoz Prezes PiS nadal będzie miał dostęp do tajemnic.. 18.12.07, 09:09 O ile pamiętam, to Rząd daje pieniądze na utrzymanie tej komicznej ferajny. Cóż prostszego jak obciąć im fundusz tak aby nie wystarczyło nawet na mleko dla Alika? Odpowiedz Link Zgłoś
enki79 Re: Prezes PiS nadal będzie miał dostęp do tajemn 18.12.07, 09:09 "- Nie widzę powodów, dla których Jarosław Kaczyński miałby zostać odwołany z Rady. Jego obecność wydaje mi się naturalna - mówi minister Michał Kamiński z Kancelarii Prezydenta." co jest w tym naturlanego prosiaku? Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 [...] 18.12.07, 09:10 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tetradrachma skoro brat jest prezydentem PiS-u to zrozumiałe 18.12.07, 09:12 że prezes tej partii nadal będzie miał dostęp do tajemnic.. Odpowiedz Link Zgłoś