Dodaj do ulubionych

Księżniczki do ognia!

25.12.07, 17:30
ale glupi artykol
Obserwuj wątek
    • taka-sobie-mysz Re: Księżniczki do ognia! 25.12.07, 17:36
      Za to osoba, która myśli, że "artykuł" pisze się przez "ó" jast na pewno bardzo
      mądra.
    • gwenfrewi Księżniczki do ognia! 25.12.07, 17:38
      Bez przesady. Jak byłam mała uwielbiałam Arielkę i jakoś nie wyrosła
      ze mnie zniewolona niunia w tiulach i z tiarą.
      • zuzabm Re: Księżniczki do ognia! 25.12.07, 18:00
        jak ty bylas mala, arielka byla inna, nie nalezala do calej tej dynastii,
        (dynasti..? nie wiem, nie mieszkam w polsce) teraz faktycznie te lalki po prostu
        sprzedaja sex appeal, a niby maja byc niewinnymi panienkami... to jest
        faktycznie na prawde chore, miejmy nadzieje, ze dzieci tego nie wiedza.
    • glosybaltyku Re: Księżniczki do ognia! 25.12.07, 18:05
      Co za brednie. Czy dziewczyna wyrosnie na samodzielna kobiete, czy tepego
      rozowego kopciucha, to zalezy od wychowania, od tego, jak funkcjonuje jej
      rodzina, od srodowiska rowiesniczego w wieku dojrzewania, od jej wlasnych
      pragnien io celow. A pani Autorka ma jakies ogromne kompleksy (jak sporo
      feministek) na punkcie fizycznej atrakcyjnosci. Do pan feministek: madra,
      wyksztalcona i swiatla kobieta moze byc rowniez piekna i seksowana. Nawet mam
      szczescie z taka kobieta byc. A Wy nie musicie nienawidzic kazdego przejawu
      piekna, naprawde bez nienawisci zyje sie lepiej.
      • maruda.r Re: Księżniczki do ognia! 28.12.07, 05:00
        glosybaltyku napisał:

        > Co za brednie. Czy dziewczyna wyrosnie na samodzielna kobiete, czy tepego
        > rozowego kopciucha, to zalezy od wychowania, od tego, jak funkcjonuje jej
        > rodzina, od srodowiska rowiesniczego w wieku dojrzewania, od jej wlasnych
        > pragnien io celow.

        **********************************

        Dobór zabawek to element wychowania. Dość ważny. Niekupienie księżniczek sprawy
        nie rozwiązuje. Przekonanie dziecka, że będzie oryginalne, jeżeli zrezygnuje z
        pożądanej zabawki, może stworzyć podstawę do wątpliwości. Zastanawiam się, czy
        rozumiesz różnicę między wychowaniem, a wychowem?

    • 10svb Re: Księżniczki do ognia! 25.12.07, 18:24
      O co chodzi tym feministkom, przecież chyba nikt im nie każe kupować
      takich lalek swoim córkom. Niech je sobie wychowują na babochłopy...
      Podejrzewam, że większość z tych zaangażowanych feministek nie ma
      faceta ani dzieci i dlatego wtrącają się do wychowywania cudzych.
      • baba-jaga wszystkiemu winni Myszka Miki i Ameryka 25.12.07, 18:44
        no moze jeszcze.....Kaczor Donald, obecny dwuglowy prezydento-
        premier Jasnie Rzeczy Pospolitej.
        Ksiezniczki 'tylko spia lub sa w niewoli', bo to odwieczny archetyp,
        symbol rozwijajacego sie czlowieczenstwa i spiacej duchowosci w
        kazdym czlowieku. Jak swiat dlugi i szeroki wszystkie mity, legendy
        i podania zawieraja ten jakze istotny aspekt. Wazny z
        psychologicznego punktu widzenia, gdyz poprzez asymilacje tych
        opowiesci dziecko uczy sie akceptowac te nieco ograniczona i raczej
        brutalna tymczasowa rzeczywistosc, odnajdujac w nim swoja unikalnasc
        i wyjatkowosc wewnetrzna. Prosze sobie darowac te powierzchowna
        interpretacje i szukanie kozla ofiarnego. Kobiety nie sa nie byly i
        nie beda glupie glupiutkie jak spiace krolewny, ani spiace krolewny
        nie sa zadnymi spiacymi krolewnami, a moze wypadaloby autorce
        artykulu zyczyc by obudzila w konce te ciagle spiaca krolewne w
        samej sobie i zaczela patrzec na zycie nieco glebiej? Tak to jest,
        jak sie nie pracuje nad wlasnymi utajonymi problemami, to sie je
        podswiadomie projektuje na innych. Bardzo udany artykul, mozna wiele
        z niego sie dowiedziec, czytajac miedzy wierszami, rzecz jasna.
        Dziekuje i prosze o jeszcze, chociac tak po prawdzie to zycze
        swiatecznie samodzielneiejszej pracy nad soba, gdyz poprzez
        ulepszanie siebie, ulepsza sie tez swiat.
        • kot_w_zimie Re: wszystkiemu winni Myszka Miki i Ameryka 25.12.07, 19:55
          Disneyowskie wersje baśni są spłycone, przesłodzone - porównaj np. film o
          Arielce i "Małą syrenę" Andersena - i kładą akcent na erotyczny, a nie moralny
          aspekt opowieści. Dzieci zrozumieją z tego tyle, że jak masz słodką buzię i sexy
          figurę, to ci się w życiu ułoży. Tym bardziej, że dzieci Bettelheima nie czytają
          i raczej interpretują wszystko dosłownie.
          • kokieteryjna Re: wszystkiemu winni Myszka Miki i Ameryka 25.12.07, 20:12
            kot_w_zimie napisała:

            > Disneyowskie wersje baśni są spłycone, przesłodzone - porównaj np.
            film o
            > Arielce i "Małą syrenę" Andersena - i kładą akcent na erotyczny, a
            nie moralny
            > aspekt opowieści. Dzieci zrozumieją z tego tyle, że jak masz
            słodką buzię i sex
            > y
            > figurę, to ci się w życiu ułoży. Tym bardziej, że dzieci
            Bettelheima nie czytaj
            > ą
            > i raczej interpretują wszystko dosłownie.


            Bardzo sluszna uwaga.
            Nie porownujmy pieknych i niosacych puente, przeslanie legend czy
            mitow do plytkich produkcji made in hollywood.

            Kiedy obejrzalam Mala Syrenke Disneya, a znalam dobrze basn
            Andersena - bylam po prostu rozczarowana.
            Niby ta sama fabula, ale jakby calkiem inna.
            O ile Andersen pisal tak, ze w moim dzieciecym serduchu czulam
            drzenie, o tyle Disney robi produkcje raczej dla posmiania sie czy
            ogluszenia emocjonalnego. Czysty fun bez zbednych tresci glebszych.
            • alpepe Re: wszystkiemu winni Myszka Miki i Ameryka 26.12.07, 12:07
              no, nie piałabym z zachwytu nad Andersenem, on też miał problemy z sobą ...
          • grimma Re: wszystkiemu winni Myszka Miki i Ameryka 26.12.07, 12:21
            nie musza czytac bettelheima zeby rozumiec i interpretowac :P bo wlasnie na tym
            polega przekaz basni (rodzial 1 "cudowne i pozyteczne")
            • kot_w_zimie Re: wszystkiemu winni Myszka Miki i Ameryka 26.12.07, 13:11
              grimma napisała:

              > nie musza czytac bettelheima zeby rozumiec i interpretowac :P bo wlasnie na ty
              > m
              > polega przekaz basni (rodzial 1 "cudowne i pozyteczne")

              No niby wiem, ale jestem sceptyczna. Zwłaszcza jeśli to kreskówka
              Disneya. Rozbuchany kicz wizualny przesłania głębsze treści. (Widziałaś
              hollywoodzkie adaptacje Biblii albo mitów? - np. "Troję"?)
              • kot_w_zimie Re: wszystkiemu winni Myszka Miki i Ameryka 26.12.07, 13:30
                Dla sprawiedliwości dodam, że są lepsze i gorsze 'disneye'-np. 'Piękna i Bestia"
                czy "Pocahontas" nie są takie złe
    • jednokolanko Księżniczki do ognia! 25.12.07, 18:44
      Nie "chodź" tylko choć, drodzy redaktorzy. Poza tym albo tekst był beznadziejny,
      albo tłumacz nawalił, ale kompletnie nie ma on sensu w tej wersji: jakie
      molestowanie, jakie zmarszczki? To jest jakiś pseudonaukowy bełkot. Jeśli taki
      był w oryginale, zwracam honor, ale też jedynie częściowo, ponieważ Gazeta.pl
      nie powinna go w takim wypadku kopiować. Pozdrawiam - Kolanko
    • ciumcia Re: Księżniczki do ognia! 25.12.07, 18:56
      > Zbierzcie się z sąsiadami i rozpalcie świąteczne ognisko z tym
      > całym plastikiem i tiulem! Rozpocznijcie marsz na Disney World
      > z widłami!

      Jak to czytam, to mam wrażenie że autorka urodziła o 100 lat za późno
      i nie w tym kraju gdzie trzeba... Na pewno w 1917 w Rosji taka
      "postępowa" towarzyszka dużo lepiej by się odnalazała ze swoimi ideami.
    • pantau007 Co za bełkot.... 25.12.07, 19:15
      Żeby coś takiego promować, jako jeden z najważniejszych tekstów na jedynce,
      trzeba mieć coś z głową.
    • l.o.r.t.e.a Tekst może śmiało konkurować z tekstem w którym 25.12.07, 19:30
      jakaś feministka udowadniała że dla Polaka gej to Żyd. Konkurować
      oczywiście o tytuł "Najgłupszego Bełkotu Roku w GW".
    • tajemniczy_don_pedro "Wyborcza" schodzi na poziom "Tha Nation" 25.12.07, 19:37
      I wszystko jasne. "Te Nation", wyjaśniam nie zorientowanym, to pismo, które
      każdy lewicowy lub lewacki pogląd przytuli i wyrazi.
    • e.day Księżniczki do ognia! 25.12.07, 19:54
      Czysta rozpacz, tłumacz musiał ten tekst opracowywać w stanie porządnej
      nietrzeźwości...!
      Co to za techniki polowania na czarownice "draśnięcia i podtopienia"?
      Co to za słowotwór: "Czyżby dla czegoś takiego ich dziewczynki zrezygnowały z
      Dory biegającej po dżungli, aby ratować małe jaguarki, [bohaterka rysunkowego
      serialu "Dora The Explorer", w każdym odcinku Dora uczy się czegoś nowego,
      odkrywa coś lub pomaga komuś, jest on wyświetlany w kilkudziesięciu krajach, w
      Polsce nie] Dory, której mama była archeolożką, a ich przygody nie wymagały
      cukierkowych scen, w których na odsiecz przychodził Diego...?" Toż to pod koniec
      zdania nie bardzo się pamięta, co było na początku, samo zdanie też jest bardzo
      nielogicznie zbudowane (wygląda na to, że córki feministycznych rodziców
      rezygnują z filmu o Dorze, aby ratować małe jaguarki...).
      A to? "(chodź, trzeba przyznać, jest na wpół rybą)". Czy czytelnik ma gdzieś
      iść, aby cokolwiek przyznawać?
      I nie piszcie, proszę, że zachowanie stylu, ortografii, odpowiedniej budowy zdań
      jest nieważne i przecież "najważniejsze, że wiadomo, o co chodzi". Jakość
      wypowiedzi też jest ważna.
      A z tą jakością wypowiedzi w Wybiórczej jest coraz gorzej. Proponuję, aby ikonka
      czerwonego kosza była wyświetlana nie tylko przy wypowiedziach na forum, ale
      także przy artykułach...
    • kokieteryjna Re: Księżniczki do ognia! TAK TAK TAK !!! 25.12.07, 20:03
      Ten artykul to niekoniecznie belkot.

      Do dzieci wiele informacji trafia podswiadomie. A manipulacja
      najmlodszych przez media jest dzis obledna.

      Dlaczego nasze dzieci wciaz wolaja za nowymi zabawkami, produktami?
      Prosze spojrzec na moje pytania globalnie.
      Dlaczego dzieci uwielbiaja jadac w Mc Smieciu czy innych
      reklamowanych fast shit foodach?

      Dlaczego na lekcje w-fu czy kazdej innej dyscypliny, dzieci chetniej
      zakladaja marki takie jak Nike czy Puma?

      Dlaczego nawet glupi jogurt czy napoj wybierany jest, gdy dziecko
      widzialo reklame?

      Dlaczego media ucza dzieci by byly wiecznie nienasycone, nienazarte,
      by zawsze czegos chcialy?

      Skutkie manipulacji przez koncerny i media bedziemy widziec za pare
      lat.

      Znacie moze pojecie z psychologii "nauka na modelu"?
      To trafna teoria, dowiedziona naukowo i statystycznie, ktora
      tlumaczy, w jaki sposob dzieci powielaja zachowania zaobserwowane w
      tv, grach komputerowych czy ksiazkach, komiksach.

      Na jakich filmach i ksiazkach my sie wychowalismy?
      Pamietam, ze sceny zwyklych pocalunkow w tv za dzieciaka bardzo mnie
      zawstydzaly. Dzis dzieci ogladaja to tak samo jak reklamy pasty do
      zebow.

      Dzieci na wybiegach staly sie symbolami seksu. Dzieci na reklamach
      staly sie obiektami pozadania. Nawet jesli 13-letnia modelka
      reklamuje buty czy perfumy - jest przedstawiana jako obiekt, ktory
      nalezy pozadac. Wzbudzanie pozadania i apetytu na niedorosnie
      dzieciaki wplywa na to, ze obiektem pozadania seksualnego staja sie
      coraz mlodsze dziewczyny. A jak wiemy, reklama wplywa na tlumy.
      Nie dziwmy sie wiec, ze mamy wsrod nas tylu dewiantow, zboczencow i
      ludzi, ktorzy sa glodni na coraz to nowe towary, obiekty, doznania.
      Reklama uczy chciec. Taki jest jej cel.
      Szkoda tylko, ze cel uswieca srodki.

      Z drugiej strony: emaonowanie seksem poprzez bohaterow dla
      najmlodszych tez deprawuje i niszczy psychike dziecka.
      Dziecko, ktore przez kilka godzin dziennie nastawione jest na
      golizne na ulicy, w tv, prasie, a w wolnym czasie gra na
      playstation, gdzie rozwala wszystko co sie rusza, a ekran zalewa sie
      krwia... Takie dziecko staje sie tepym konsumentem wszystkiego, co
      mu serwuja jak na tacy media.

      Wrazliwosc, zamilowanie do kultury, muzy klasycznej, poezji, dobrej
      lektury i dobrego kina - zanikaja.
      Ale co gorsze... Dzieci staja sie egoistyczne, zanika ich wewnetrzny
      glos, zanika szacunek do innych dzieci, empatia, wiezi z rodzina, a
      takze rozkladowi ulegaja cechy jak cierpliwosc, oddanie, wiernosc i
      umiejetnosc pomagania, poswiecania sie.

      Wspolczuje nam, przyszlym starcom, ktorzy beda skazani na swiat
      rzadzony przez dzis dorastajace dzieci.

      Aha. Nie piszcie, ze to zalezy od rodzicow i otoczenia. Sam rodzic,
      przy szczerych checiach NIE wygra! Poza tym dziecko kieruje sie
      opinia i moda wsrod rowiesnikow. Rodzice maja wplyw, owszem, ale nie
      da rady sie wychowac dziecka pod kloszem. A internet (pelen
      pornografii i wulgaryzmow), szkola (w ktorej tez z dobra dyscyplina,
      wrazliwoscia i konsekwencja sredniawo), rowiesnicy (czesto
      rozwydrzeni i niestety podobnie zmanipulowani), klipy muzyczne (w
      ktorych pelno rozneglizowanych wulgarnie zachowujacych sie panien)
      czy prasa (stos reklam i czesto takze golizna, golizna, golizna) -
      to wlasnie jest SRODOWISKO !!!
      O jakim jeszcze wplywie srodowiska mowicie???
      Uwazacie, ze dziecko czerpie motywacje i inspiracje z rodzinnych
      wyjsc do opery (o ile takie sa) czy pogaduch rodzinnych o etyce i
      moralnosci?

      Dzis w serialach dla dzieci przedstawia sie osoby starsze jako
      jedze, dziwakow czy po prostu niedoleznikow, ktorzy sa wysmiewani.

      W grach i programach dla dzieci jest tyle agresji, ze nieraz dorosly
      czlowiek po takiej grze staje sie podenerowany, naladowany zla
      energia.

      Karcicie swoje nastoletnie dzieci, ze kolczykuja sie wszedzie, gdzie
      sie da, nosza dekoldy, ze spodni wystaja majtki, nie ustepuja
      starszym siedzenia w tramwaju, sa brutalne, czasem wulgarne, bardzo
      konsumuja i wyciagaja od rodzicow pieniadze, sa niecierpliwe i nie
      ciesza ich zwykle zabawki czy zajecia.

      Nie miejcie pretensji do dzieci! Miejcie pretensje do WAS, DOROSLYCH.

      ;)
      • samwieszkimjestem Re: Księżniczki do ognia! TAK TAK TAK !!! 25.12.07, 21:17
        Bardzo cenne i prawdziwe uwagi. Gratuluję. Jest to wszystko prawda,
        którą łatwo można na codzień zaobserwowac, jeśli tylko zechce się
        popatrzec. Niestety większośc ludzi nie chce patrzec i nie chce
        widziec. Ale może ten tekst pomoże takim, którzy chcialiby, ale nie
        wiedza, czy się opłaci. Otóż jak najbardziej się opłąci. Czytajcie
        dokładnie.
      • micra jesteś w błędzie -> podstawa to wychowanie 26.12.07, 09:22
        Mam dziecko, no, za chwilę dzieci, znajomi mają dzieci i widzę, że tam, gdzie
        rodzice mają czas dla dzieci nie następuje zjawisko, które tu opisałaś.

        Tak, dzieci dowiadują się, że istnieje teatr, opera (choć to raczej dla
        starszych dzieci), że można chodzić do kina, muzeum, że istnieją książki. I
        wtedy znaczenie dziesięciorzędne mają marki (Nike, Adidas), reklamy itd.

        Wiele osób jest przekonanych, że jak się podchodzi z dzieckiem do kasy to
        dziecko musi z płaczem błagać o batonika - przykro mi, moje doświadczenia są
        inne. Jeżeli wytłumaczysz dziecku co i kiedy kupujesz, że nie musisz kupować, bo
        coś zobaczysz w sklepie (tu mówię o zakupach) to nie dojdzie do takich scen.
        Później ludzie dziwią się, że są potwory w programach typu "Superniania" - tak,
        są, bo ludzie z dziećmi nie rozmawiają.
        • maruda.r Re: jesteś w błędzie -> podstawa to wychowani 28.12.07, 05:29
          micra napisał:

          Jeżeli wytłumaczysz dziecku co i kiedy kupujesz, że nie musisz kupować, b
          > o
          > coś zobaczysz w sklepie (tu mówię o zakupach) to nie dojdzie do takich scen.

          *******************************

          Wychowanie wcale sprawy nie załatwia, bo zmienia się tło, w jakim wychowuje się
          dziecko. Kiedyś można było tym tłem zarządzać, cenzurując książki, zabawki,
          programy telewizyjne. Dziś informacja dociera z tylu źródeł, że rodzic staje się
          tylko jednym z kanałów informacyjnych - często odosobnionym w poglądach. Owszem,
          można dziecko przekonać do stosownego zachowania przy kasie z batonikiem. Nie
          rozwiązuje to jednak sprawy batonika, którym dziecko może być poczęstowane przez
          kogoś innego przy innej okazji. Wtedy zacznie podejrzewać, że w relacjach
          rodzic-dziecko zasadą jest oszukiwanie dziecka. Za pewien czas uzna, że również
          ma prawo do oszukiwania.
          Poza tym, dziecko nie wychowuje się wyłącznie w domu, ale również wśród swoich
          rówieśników. A dzieci są okrutne.

    • de_m0nika Księżniczki do ognia! 25.12.07, 20:41
      Przesłanie ciekawe, chociaż niezbyt odkrywcze i tak stare jak lalka Barbie.
      Przykro tylko, że gazeta podaje je w formie tak straszliwego bełkotu. Kto to
      pisał? Kto tłumaczył? Mój umysł został "draśnięty i podtopiony" ponad miarę
      świątecznego wieczoru.
      Zdejmijcie to. Proszę.
    • samwieszkimjestem Re: Księżniczki do ognia! 25.12.07, 21:11
      Co Ty możesz o tym wiedziec, skoro urodziłeś się mężczyzną...
    • ratzfatz fatalne tłumaczenie :(( 25.12.07, 21:54

    • login-ka Mulan sierotą? 25.12.07, 23:08
      Jeśli dobrze rozumiem, to autorka artykułu nie oglądała "Mulan". Jasne,
      wcześniejsze filmy może i przedstawiały łatwowierne, czekające na męża
      dzierlatki, ale Mulan? Przecież to historia dziewczyny, która nie zgadzała się
      na tradycyjną rolę kobiety w społeczeństwie, która ruszyła na wojnę by ratować
      chorego ojca... a że przy okazji zakochała się, ok. Znalezienie miłości nie było
      jej celem! Nie jechała na wojnę z myślą: "Wojsko to mężczyźni, więc tam znajdę
      łatwiej męża". Radzę obejrzeć to, o czym się pisze...
      • alpepe Re: Mulan sierotą? 26.12.07, 12:14
        może i dobrze rozumiesz, ale artykułu nie doczytałaś, a w nim autorka wyraźnie
        zaznaczyła, że tylko Mulan nie ma wokół siebie księżniczkowych śmieci...bo jest
        inna od reszty teamu.
      • de_m0nika Tak, Mulan sierotą. 26.12.07, 14:39
        Sęk w tym właśnie, że disnejowskie interpretacje postaci historycznych są
        infantylne i nieprawdziwe. Mulan była sierotą, od wczesnego dzieciństwa
        wychowywała się żebrząc na ulicy, a w przyszłości została PRZYWÓDCĄ powstania
        przeciw cesarzowi- odnosząc swoją drogą kilka spektakularnych zwycięstw nad
        regularną armią. I nie pocieszę cię- nie wyszła za mąż za pięknego księcia, ale
        zginęła w bitwie.
        Disney to papka ogłupiająca dzieci, ale Księżniczki to nic w porównaniu z serią
        filmów o Barbie. To jest dopiero g.... w różowym papierku.
        M.
    • grandmofftarkin Re: Księżniczki do ognia! 25.12.07, 23:44
      Hmm......ten artykuł wcale nie jest taki głupi jak się wydaje.
      Faktycznie, jest mnóstwo dziewczyn, które robią z siebie ślicznotki
      i myślą głównie o zarywaniu o chłopców. Zresztą to nie tylko
      dziewczyny, są też chłopacy(całkiem sporo), którzy myślą głównie o
      zarywaniu do dziewczyn. Propaguje to: wymuszanie bycia popularnym i
      seksownym, ignorowania tych dziewczyn które nie są ładne i nie robią
      z siebie słodkich idiotek i ignorowania chłopców którym nie zależy
      na uganianiu się za dziewczynami czy propagowanie oceniania innych
      po wyglądzie a nie po charakterze. Niewiele osób to zauważyło, ale
      to jest faktyczny problem, do tego ignorowany przez większość. Jak
      się przechadzam po hipermarketach i oglądam niektóre lalki na
      półkach sklepowych, to dochodzę do wniosku że faktycznie jest coś w
      tym, że jest propagowane bycie seksowną i wydmuchaną lalą. Ale czy
      rzeczywiście od takich księżniczek Disneyowskich bierze się
      propagowanie erotyzmu to bym się z tym kłócił.
    • kalt_niecky Księżniczki do ognia! 26.12.07, 03:50
      Przebywam w kraju w ktorym serial o Dorze jest bardzo popularny. Plastikowa, kiczowata lalka jest w tamtejszych sklepach rownie popularna co disnejowskie ksiezniczki a dzieci ktore wkladaja je do koszykow (obok tony slodyczy i innych bzdor) niewiele roznia sie od innych malych konsumentow. Wiem to, bo pracowalem w hipermarkecie i sam te lalki wykladalem na polki. Tak samo sprzedaja sie wizerunki innych postaci wystepujacych w tv niezaleznie od tego czy jest to Bart Simson, Bob Budowniczy, Teletubis, Spider-man, czy jakas postac w kolorach pastelowych dla dziewczynek jak owe ksiezniczki czy Dora.

      A maszerowanie z widlami kojarzy mi sie z jedna ze scen z Pieknej i Bestji w ktorej to nawiedzony lod maszeruje na zamek aby zgladzic potwora ktory rzekomo wiezi piekna dziewczyne.
      Bajki Disneya moze nie sa doskonale, sa jednak lepsze od wielu innych proponowanych przez tv. To nie wina Disneya i jego wytworni, ze bajki przez niego produkowane ucza "MIEC" zamiast "BYC", ale specow od reklamy ktorzy probuja sprzdac ja i zarobic miliony na rzadnych nowiuskich gadzetow dzieciach.
      Specjalisci od mogli by sprzedac nawet dziela Platona w milionach egzemplarzy, i na plato nskich gadzetach zarobic, gdyby tylko zechcieli. Wystarczy je zbanalizowac, sprowadzic do prostych, hasel latwo wpadajacych w "oko i ucho" i miliony nawiedzinych pomaszeruja ze sztandarami z wizerunkiem boskiego Platona, jak niegdys z wizerunkiem Lenina, ktorego dziela niezrozumialo 99% z tych zwali sie komunistami.
      Autorka artykulu szuka kozla ofiarnego jak ci wiesniacy z Pieknej i Bestji. Winnych znalazla i osadza w trybie "FAST", czyli robi dokladnie to samo co ci ktorych osadza.
      Moze my powinnismy szukac inaczej i gdzie indziej?
      • ifinity Re: Księżniczki do ognia! 26.12.07, 05:31
        W koncu zdemaskowana, stechla moralnosc altruizmu, tj. poswiecanie
        sie jednostki dla ogolu, versus moralnosc indywidualizmu, czego
        domaga sie ukryta w moralnosci filozofia Harry Pottera.. I tak
        trzymac.. Steady as She Goes.
    • jan_sobczak1 Taka już rola kobiet. I dobrze. 26.12.07, 08:46
      Jako słabsze od mężczyzn w każdej dziedzinie muszą się pogodzić z taką rolą
    • kapitan.kirk Nie przesadzajta 26.12.07, 09:11
      Nie z każdej dziewczynki bawiącej się różową księżniczką wyrośnie
      bezmózga słodka lala, tak jak nie z każdego chłopca bawiącego się
      spychaczem wyrośnie budowlaniec. To jest kwestia znacznie bardziej
      złożona i naprawdę nie ma co narzekać na archetypy lansowane przez
      producentów, bo z faktu że w pewnym wieku najbardziej się one
      podobają nie wynika bynajmniej, że stanowić będą główną podstawę do
      kształtowania się osobowości na całe życie.

      Natomiast jest oczywiście pewna grupa osób płci żeńskiej, dla
      których główną ambicją jest być pożądaną królewną i oszałamiającym
      wyglądem zniewalać facetów - no ale na to nic się nie poradzi, a
      skoro jest taki rynek docelowy to też nie ma co piętnować
      producentów, że go wykorzystują. Nie jestem tu mizoginem, bo wszak
      wcale nie mniejsza jest np. grupa chłopaków, których najważniejszym
      celem życia jest zostać słynnym piłkarzem i też nie są zdolni do
      głębszej refleksji intelektualnej. Ludzie są różnie myślowo
      wyposażeni, niezależnie od płci; i z niektórymi nie da się po
      prostu nic zrobić, choćby zakazać im oglądania telewizji
      komercyjnej, a z lektur dopuszczać tylko Platona i Kanta. Jeśli zaś
      Autorka zdaje się (podświadomie?) uważać, że wzorce osobowe czy
      ambicjonalne wpajane w dzieciństwie chłopcom są bardziej twórcze i
      intelektualne niż w przypadku dziewczynek, to spieszę ją uspokoić,
      że w praktyce każdej Dodzie odpowiada jakiś Majdan i podział wedle
      płci nie jest akurat w tym aspekcie zbyt zauważalny. Z pewnych
      rzeczy po prostu jedni wyrastają, a inni nie.

      Pzdr
      • sunnysmile dziwny artykuł i tłumaczenie 26.12.07, 10:25
        Przeczytałam i jedyne o czym pomyślałam: co tam było sensownego? Zdania, których
        użył tłumacz nie brzmią dobrze, coś w nich nie pasuje. To nie są zdania wg szyku
        który obowiązuje w języku polskim. Niektóre są za długie, np to o tej Dorze. Po
        co w środku zdania kwadratowy nawias, który równie dobrze mógłby być na końcu
        zdania. Przyznam się, że po przeczytaniu zdania w nawiasie nie wiedziałam o co
        chodzi w dalszej części zdania, do którego się odnosił. Tłumaczenie nie trzyma
        się kupy.

        Może jeśliby zrobiła to osoba kompetentna, to można by było coś z tego tekstu
        zrozumieć.

        A swoją drogą, to jeśli tak się wszyscy boją, że dzieci są emanowane seksem od
        małych lat, to niech zabiorą im lalki i wyłączą bajki, bo w niektórych bajkach,
        też jest przecież element miłości i flirtu, np przesadne kręcenie biodrami by
        zwabić mężczyznę.
        • alpepe Re: dziwny artykuł i tłumaczenie 26.12.07, 12:21
          a swoją drogą, to dzieci raczej nie są emanowane seksem, co najwyżej mogą być
          epatowane seksem, zaś same,nie daj Boże nim emanować...
    • awitold Księżniczki do ognia! 26.12.07, 13:11
      Chciałbym zwrócić uwagę,iż jedyną księżniczką, która nie podpada pod
      stereotyp z artykułu, jest osóbka z "Mniejszego zła"
      Sapkowskiego.Dziewczyna jest samodzielna, przedsiębiorcza i
      operatywna, na dodatek sama sobie wybiera chłopaków. I co, jaki jest
      jej koniec? Wychodzi na to, że - chciał, nie chciał - najlepiej jest
      być głupiutkim materiałem na żonę!
      • kalt_niecky Re: Księżniczki do ognia! 26.12.07, 13:27
        Wcale nie jedyna. Przykladow mozna by mnozyc bez liku!
        • bluesy Re: Księżniczki do ognia! 26.12.07, 15:02
          nie rozumiem dlaczego artykul tego typuzasypywany jest groznymi
          pomrukami'precz z feministkami'.Przeciz, dla przecietnie
          wyksztalconejosoby powinnobyc jasna iz chodzi tuopokazanie w jaki
          sposob Disney-owskie bajki propaguja piekno/delikatnosc i czesto -
          bezwolnosc jako zalety. To podswiadomie moze wplywac na rozwoj
          dziewczynek,zwlasza teraz kiedy obraz idealnej i pieknej kobiety
          jest wszedzie, i tak naprawde mowienie corce ze liczy sie to jaka
          JEST w calosci a nie tylko wyglad, pozostajezadaniem rodzicow
          (nieczesto wykonywanym). Owszem ja takze ogladalamArielka ale takze
          ogladalamfilmyw ktorych kobiety mialy ksztalty ibyly uwazana za
          piekne (jezelimowimy o wygladzie),ponadto jako dziecko nie widzialam
          tej ilosci magazynow kolorowych przekonujacych mnie ze musze byc
          chuda i szczupla - inaczej nie bede osoba szczesliwa.
          Protest w tym artykule nie kieruje sie jedynie przeciwko samym
          bajkom jako takim - lecz wykorzystanie i propagowaniem
          obrazu 'kobiecosci' ktory nie pomoze zadnej z tych dziewczynek w
          akceptacji samej siebie jako kobiety i uznaniu osobowosci za
          integralna czesc siebie. Byc moze artykul jest napisany dobitnie ,
          pozbawiony delikatnych sugestii a prezentujacy wazne i mocne dowody
          i propozycje. Uwazam jednak iz dobrze byloby sie nad tym zastanowic,
          nie tylko na ksieazniczkami ale nad wplywem mass mediow na
          dziewczynki i mlode kobiety w ogole.
      • sir.vimes Renfri jest morderczynią i psychopatką 27.12.07, 19:25
        a bardzo trudne dzieciństwo nie do końca usprawiedliwia jej wybory życiowe.

        Nie wystarczy samodzielnie wybierać sobie chłopców by być w pełni dojrzałą osobą.
    • kalt_niecky Księżniczki do ognia! 26.12.07, 15:03
      Jeszcze slow kilka o erotyzmie w basniach.
      "Baśnie Perraulta pełne były erotyzmu i okrucieństwa; pisane dla salonów
      francuskich docierały do dzieci zwykle w wersjach okrojonych lub jako
      adaptacje." Tak przeczytac mozemy na stronie basnie.republika.pl/perrault.htm
      Na potwierdzenie fragmenty z basni o Spiacej Krolewnie;

      "Książę pomógł wstać księżniczce, która była przecież ubrana, i to nawet
      wspaniale. Przezornie jednak nic jej nie powiedział, że ma suknię z czasów
      prababek, zapiętą wysoko pod szyję. I w tym zresztą pięknie wyglądała."

      "Po wieczerzy kapelan królewski w zamkowej kaplicy dał ślub młodej parze, a dama
      dworu opuściła zasłony przy łożu księżniczki. Młodzi mało spali tej nocy -
      księżniczka była przecież bardzo wyspana."

      Basnie, mity, legendy, przerozne opowiesci ludowe od zawsze pelne byly erotyzmu.
      Ten disnejowski wyglada tylko inaczej, na miare swoich czasow.
      Wiec moze lepiej by bylo zamiast brac widly, noze i widelce i ruszac obalac
      tyrana deprawujacego dzieci lepiej by bylo wziac ksiazke i poczytac dziecku
      zamiast pozostawic go samemu sobie przed tv?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka