eva15
07.01.08, 12:16
Powoli rzuca się w oczy ciekawa korelacja. W ostatnich latach
wszędzie tam, gdzie US-demokracja jest szczególnie czuła i
opiekuńcza, kończy się pokój społeczny, konsensus, spokojny rozwój a
zaczynają niepokoje społeczne, oszustwa wyborcze, upadki rządów,
rozruchy, protesty. Wszędzie - od Meksyku poprzez Ukrainę Gruzję,
aż do Pakistanu. Gorzej jest już tylko w Iraku i Afganistanie.
Wszędzie niczym za doknięciem czarodziejskiej różdżki lepiej lub
gorzej funkcjonujące państwa zamieniają się w państwa upadające lub
upadłe.