Dodaj do ulubionych

Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 1860...

20.01.08, 14:10
Tylko taki komentarz przychodzi mi do głowy po przeczytaniu o
móżdżkach w kalarepkach :D Po prostu smooth ;)
Ciekawe, ile nas, podatników, kosztowała jedna kolacja móżdżkowa?
Jedyne pocieszenie to to, że przynajmniej kucharze czegoś się
poduczyli, czyli jednak była to jakaś inwestycja
Obserwuj wątek
    • wj_2000 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 20.01.08, 14:10
      "podczas dziesięciu miesięcy urzędowania jego sekretariat kupił
      napoje wyskokowe za blisko 8 tys. zł".

      Dziennikarz gazety rżnie głupa! Toż to raz na tydzień butelka trochę
      lepszej whisky. Albo raz na miesiąc koniak z górnej półki.
      • cesarz_lodow_smietankowych Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 20.01.08, 14:19
        Jeśli uważasz, że mało, to może jeśli Dorn zostanie znowu ministrem to będziesz
        płacić za jego alkohol własnych pieniędzy?
        • katolik_polski1 Bynajmniej nie koszerne dania pana Dorna :) 20.01.08, 14:56
          A niektorzy przypisywali mu semickie pochodzenie :)))
          • katolik_polski1 Re: Bynajmniej nie koszerne dania pana Dorna :) 20.01.08, 14:59
            Czyzby byl idealnym przykladem asymilacji
            z narodem polskim ?
            • katolik_polski1 Ja robie bigos tylko po staropolsku :) 20.01.08, 15:09
              Wysmienita potrawa jaka jadali tylko nasi przodkowie :)!
              • sumienie.lk To Dorn też ma problem alkoholowy??? 20.01.08, 15:35
                Już myślałem, że wyłącznie prezydęt Kłamczyński zamieszany jest w
                problem nadmiernego spożycia napojów wyskokowych. A może wszystkie
                pisiorki są pijące inaczej?
                • surfer6 Mnie flaczki się przewracają ... 20.01.08, 18:16
                  zgodnie z recepturą z 1558 roku jak słyszę o pisiakach
                  • brumowski 800zł to cztery dobre wina do oficjalnego obiadu 20.01.08, 19:40
                    Ludzie, co za brednie i populizm! Receptura z 1860 roku? A cóż to znaczy? Że ze
                    złotymi płatkami? Z dodatkiem krwi chrześcijańskiej? A może nawet jest prostsza
                    i tańsza niż np. kupne flaki zamojskie?
                    A nawet jeśli nie, to co z tego? Czy wszyscy muszą jeść parówki z wody?

                    Tak samo 800 zł na miesiąc na alkohole na sekretariat wiceministra to bardzo
                    mało. Wystarczy że przyjął kilku zagranicznych wiceministrów na kolacjach z
                    dobrym winem, co jest standardem w całym cywilizowanym świecie. Na takiej
                    kolacji jest zwykle tłumacz, jakiś sekretarz lub sekretarka - nie problem wydać
                    na wino dla paru osób 150 zł, w knajpie kosztuje tyle jedna przyzwoita butelka.
                    Tylko burak myśli, że minister kupował czystą w spożywczym, i wypijał po cichu
                    sam na ławce w parku.
                    • piekielnica1 Re: 800zł to cztery dobre wina do oficjalnego obi 20.01.08, 21:50
                      Pamietam wizyte Putina Cesarza Japonii.
                      Komunikaty podaly, ze rozmowa trwala ok 30 minut i nie bylo
                      poczestunku.

                      A u nas jak spotyka sie trzech inspektorow najnizszego szczebla np
                      w Urzedzie Marszalkowskim to ciasteczka - 5 rodzajow, kawusie, wody,
                      soki i owoce.
                      Bo inspektor w godzinach pracy musi zrec sluzbowe ciasteczka za
                      pieniadze podatnika.
                      • robertw18 Może była i kasza wg zasad z 1000 pne. ? 20.01.08, 22:13
                        To zupełne głupoty wytykać wiek przepisu na prostą potrawę.
                        Chyba żeby nie była prosta, ale w takim razie niechby GW podałą, co takiego drogiego czy trudnego do wykonania było w tych "flakach"...
                        Pozdr.
                        • poszeklu Jajecznica Tuska wedlug przepisu Wehrmactu z 1945 21.01.08, 05:33
                          To musi byc wielki przysmak dla Donaldu.
                          • krzych.korab Ale gorzały nie kupuje za nasze pieniądze. 21.01.08, 06:12
                        • cixem Re: Może była i kasza wg zasad z 1000 pne. ? 21.01.08, 13:17
                          Właśnie chodzi o to, że Ludek nie zamawiał flaczków, ale flaczki AD 1850,
                          zapewne gdyby przepis niczym nie różnił się od obecnego nikt nie robiłby
                          zamieszania. Pewnie musiały być odpowiednio przyprawione, odpowiednio w
                          odpowiednich naczyniach tworzone oraz gotowane na ogniu powstałym z odpowiednio
                          dobranego gatunku drzewa. Kalarepki z cielęcymi móżdżkami, wino AD 1943, czy
                          inny drogi rocznik, zamiast zwykłego polskiego jedzenia, bez wymyślania.
                • cixem Re: To Dorn też ma problem alkoholowy??? 21.01.08, 13:00
                  Ludek brał flaszkę, Jarka, Edgara, Zioberka, Maciarka i szli do Leszka na
                  posiedzenie rady gabinetowej. Lechu też miał arsenał w barku całkiem pokaźny.
                  Leszkowi sie te rady tak spodobały, że jak Donald zluzował Jarka musiał się na
                  leczenie odwykowe udać, tak mu brakowało rady.
                  Nawet teraz też zwołał radę, ale jak zobaczył, że Donald przyszedł z pustymi
                  rękami to się zdenerwował i zamiast dwa dni radzili pół godziny.
            • darkraj Re: Bynajmniej nie koszerne dania pana Dorna :) 20.01.08, 16:20
              katolik_polski1 napisał:

              > Czyzby byl idealnym przykladem asymilacji
              > z narodem polskim ?
              ================================================== Powazna pomylka.
              Te dania sa jak najbardziej pochodzenia zydowskiego.
              Przygotowane pod nadzorem Rabina mozna nazwac koszernymi.
              Mamy tu kolejny przyklad konfliktu stereotypow kulturowych.

              Flaczki (takze te "po warszawsku", czyli na gesto i z ziemniakami)
              wcale nie sa polskim daniem.
              A ze dosc lubianym, to inna sprawa.
              Nie chwalac sie, znam tajemnice gotowania flaczkow, byc moze
              starsza, niz ta, wymagana przez Ksiecia Dorna.
              Nawet na rozne sposoby.
              • katolik_polski1 Re: Bynajmniej nie koszerne dania pana Dorna :) 20.01.08, 16:25
                darkraj napisał:

                > katolik_polski1 napisał:
                >
                > > Czyzby byl idealnym przykladem asymilacji
                > > z narodem polskim ?
                > ================================================== Powazna pomylka.
                > Te dania sa jak najbardziej pochodzenia zydowskiego.
                > Przygotowane pod nadzorem Rabina mozna nazwac koszernymi.
                > Mamy tu kolejny przyklad konfliktu stereotypow kulturowych.
                >
                > Flaczki (takze te "po warszawsku", czyli na gesto i z ziemniakami)
                > wcale nie sa polskim daniem.
                > A ze dosc lubianym, to inna sprawa.
                > Nie chwalac sie, znam tajemnice gotowania flaczkow, byc moze
                > starsza, niz ta, wymagana przez Ksiecia Dorna.
                > Nawet na rozne sposoby.
                -----------------------------------------
                Tych smialych i rewolucyjnych tez nie jestem taki pewny .
                O ile mi wiadomo wnetrznosci zwierzat nie sa potrawami koszernymi ;)

                • darkraj Re: Bynajmniej nie koszerne dania pana Dorna :) 20.01.08, 16:47
                  ========================================== A kto ci takich bzdur
                  naopowiadal?
                  Dotyczy to organow wydalania, ale nerki (cynaderki), zoladki (flaki
                  to zoladek wolowy) czy watrobka (zwlaszcza gesia - robi sie z niej
                  pasztet, rarytas najwyzszej klasy), to normalne ( czy raczej:
                  swiateczne) pozywienie.

                  Pewnie uslyszales gdzies o rabunkowym wycinaniu tylko przedniej
                  lopatki u jednorocznych bukatow na Paschalna pieczen.
                  Nie wnikam w historyczne opowiesci.
                  To rzeczywiscie jest wyjatkowe danie, praktycznie spozywane tylko na
                  Passover (u Nas: Wielkanoc).
                  • katolik_polski1 Re: Bynajmniej nie koszerne dania pana Dorna :) 20.01.08, 16:54
                    Rzeczywiscie tego nie wiedzialem .
                    Spotykalem sie czesto z opiniami ,
                    ze koszerne jedzenie smakuje jak papka kosmonautow :)
                    Sorry,takie sa opinie .
        • jkredman to bardzo dużo 20.01.08, 15:59
          wydatki na reprezentację, wydatki za kart płatniczych, kilometry przejechane
          służbowymi samochodami muszą stać się jawne
          rozumiem alkohol podany gościom z zagranicy, rozumiem kolacje z delegacjami
          zagranicznymi, ale spożywanie alkoholu i kolacyjki z urzędasami z innych
          ministerstw i urzędów to niedopuszczalne marnotrawstwo publicznych środków
          to samo dotyczy małych polityków samorządowych którzy uważają że gościa z
          ministerstwa należy podjąć lunchem z dodatkiem alkoholu bo inaczej nie załatwią
          spraw ważnych dla regionu
          mam nadzieję że w styczniu obecny rząd przeprowadzi audyt wydatków
          reprezentacyjnych, wydatków na samochody i telefony i że poznamy wyniki tego audytu
          i może ktoś wreszcie zweryfikuje ilość samochodów i komórek służbowych [nie
          każdy dyrektor musi dysponować służbowym samochodem i telefonem komórkowym]
          • toksol to bardzo średnio 20.01.08, 21:05
            Ty jakis mały jesteś.
            Decyzje, lub ich brak, na tym szczeblu władzy kosztują nas miliony
            złitych. Każde usprawnienie, podróż samolotem, kolacje, samochody to
            dobre rozwiazania, a ich koszty to pryszcze. Zajmowanie czasu
            ludziom rządzącym Polską przez jakis czas, na rozliczanie sie
            szczegółowe z kilusetzłotowych wydatków jest zabieraniem nam
            podatnikom ogromnych pieniądzy. Małostkowość, nadmierna ksiegowość,
            nieufność kosztują zawsze bardzo wiele. Nie lubie PISu, ale jeszcze
            bardziej nie lubie głupoty ludzi małych, bez polotu, którzy nigdy do
            niczego nie dojdą i próbują innych za nogawki powstrzymac.
          • krystin3 Re: to bardzo dużo 21.01.08, 17:57
            > wydatki na reprezentację, wydatki za kart płatniczych, kilometry
            przejechane
            > służbowymi samochodami muszą stać się jawne
            > rozumiem alkohol podany gościom z zagranicy, rozumiem kolacje z
            delegacjami
            > zagranicznymi, ale spożywanie alkoholu i kolacyjki z urzędasami z
            innych
            > ministerstw i urzędów to niedopuszczalne marnotrawstwo publicznych
            środków
            > to samo dotyczy małych polityków samorządowych którzy uważają że
            gościa z
            > ministerstwa należy podjąć lunchem z dodatkiem alkoholu bo inaczej
            nie załatwią
            > spraw ważnych dla regionu
            > mam nadzieję że w styczniu obecny rząd przeprowadzi audyt wydatków
            > reprezentacyjnych, wydatków na samochody i telefony i że poznamy
            wyniki tego au
            > dytu
            > i może ktoś wreszcie zweryfikuje ilość samochodów i komórek
            służbowych [nie
            > każdy dyrektor musi dysponować służbowym samochodem i telefonem
            komórkowym]
            NOWY RZĄD WYDA ZNACZNIE WIĘCEJ - BO CENY POSZŁY W GÓRĘ ! A I
            PODNIEBIENIA "ELIT WYKSZTAŁCONYCH" SĄ DELIKATNIEJSZE, A GUSTA
            BARDZIEJ WYRAFINOWANE...
        • pyorunochron czy Dorn jest zdrowy psychicznie, tak w ogole 20.01.08, 19:02
          czy Dorn jest zdrowy psychicznie, tak w ogole?...
          • titta Re: czy Dorn jest zdrowy psychicznie, tak w ogole 20.01.08, 21:02
            Mozna miec watpliwosci...Moze od tych mozdzkow cos zalapal, wiadomo
            jak to dzis jest z prionami...
      • palcopstryk Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 20.01.08, 14:23
        wj_2000 napisał:
        > "podczas dziesięciu miesięcy urzędowania jego sekretariat kupił
        > napoje wyskokowe za blisko 8 tys. zł".
        > Dziennikarz gazety rżnie głupa! Toż to raz na tydzień butelka
        > trochę lepszej whisky. Albo raz na miesiąc koniak z górnej półki.

        Albo miesięcznie 160 win za 5 zeta. Kto wie, kto wie... ;)
        • hecer Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 20.01.08, 15:32
          tak to jest jak sie chamy dorwa do wladzy...

          ...a podobno oni w pis sa tak "profesjonalni" i "merytorcznie
          przygotowani".. chyba do zakupow w monopolowym na koszt podatnika...

          ...to pewnie w ramach realizacji programu "tanie panstwo"...

      • mariuszdd na miesiąc 1tyś zł,to już trzeba oszczędzać 20.01.08, 14:23
        W GW wiecej wydają na kanapki
        • cesarz_lodow_smietankowych Re: na miesiąc 1tyś zł,to już trzeba oszczędzać 20.01.08, 14:25
          Co to znaczy ,,tyś"?
        • jkredman tysiąc do tysiąca i wyjdą miliony 20.01.08, 16:06
          to pieniądze Gazety, w ministerstwach [za czasów PIS i za czasów PO i wcześniej]
          wydaje się moje pieniądze
          jak przez wydatki na kanapki w Gazecie wzrosnie jej cena to przestane Gazetę kupować
          a prezydent, ministrowie i urzędnicy państwowi i samorządowi mają obowiązek
          tłumaczy się z wydatków reprezentacyjnych
          nie mam ochoty fundować kolacyjek spożywanych z dziennikarzami, alkoholi
          wypitych przez ministrów z ich kolegami ministrami i urzędnikami [pijcie i
          jedzcie za swoje], nie przekonują mnie tłumaczenia że tu tylko butelka trochę
          lepszego koniaku, każda wydana złotówka powinna być szczegółowo wyjaśniona i
          opisana przez wydającego
        • a.k.traper manipulujesz faktami, zrób to w RM, pewnie uwierzą 20.01.08, 20:23
          Agora jest spółka z radą nadzorczą i od tej rady zależy strategia
          firmy i przywileje, a to głównie zalezy od zysku. Jezeli odwiedzasz
          to forum, to przykładasz się do zysku tej firmy. Z kolei instytucje
          publiczne finansujemy wszyscy, z podatków. Kwestia przyzwoitosci i
          funduszu reprezentacyjnego, nie wiem ile to wynosi, bo porównania
          żadnego nie mam, może to i za dużo, a może akurat? Jest jedna
          rzucająca sie w oczy zależność różniąca prywatny biznes od urzędów:
          W prywatnej firmie posiadanie komputera, komórki, karty płatniczej i
          samochodu jest czyms normalnym, to narzedzia pracy. Zasady
          korzystania z tych narzędzi sa uregulowane wewnętrznymi
          zarządzeniami i monitorowane, przekroczenie tych progów skutkuje
          zwrotem gotówki, cofnięcie pewnych przywilejów, a nawet rozwiązaniem
          umowy o pracę. Dodam że zasady korzystania z komputerów tez jest na
          okreslonych zasadach, zwłaszcza odwiedzanie pewnych stron,
          instalacja programów, i kopiowanie filmów oraz plików muzycznych. W
          instytucjach publicznych, szczególnie wśród polityków z nowego
          rozdania wszystkie takie rzeczy traktowane sa jako wyznacznik w
          hierarchii, a nie narzędzie pracy. Dopiero po oswojeniu z techniką i
          wzrostem zasobności finansowej obkupuja się gadżetami jak np.
          dyktafon, który jest normalnym narzedziem podczas róznych narad, w
          celu spisania notatki, a nie nagrywania kolegów lub o zgrozo
          klientów. Na podłych ludzi sa inne sposoby, przede wszystkim
          naturalna selekcja w trakcie pracy w zespole, polityka ma nieco
          stępioną moralność pod tym względem. Dodam że w większości firm sa
          kodeksy etyczne i coroczne szkolenia w dość szerokim zakresie,
          oststnimy czasy zauważyłem że służba publiczna dla niektórych
          polityków to słowo albo niezrozumiałe albo obce ustrojowo, a to
          przeciez jakość naszego życia i wydatkowania podatków, które mozna
          lepiej wykorzystać.
      • jankbh Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 20.01.08, 14:23
        A z jakiej racji podatnik ma fundowac whisky ministrowi??? Nawet
        jezeli minister pije umiarkowanie i nie uchla sie do
        nieprzytomnosci? A 800 zl to jest prawie 100g dziennie
        • mariuszdd Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 20.01.08, 14:25
          jankbh napisał:

          > A z jakiej racji podatnik ma fundowac whisky ministrowi??? Nawet
          > jezeli minister pije umiarkowanie i nie uchla sie do
          > nieprzytomnosci? A 800 zl to jest prawie 100g dziennie

          Lerkarz ma dobrze ,oni ciągle
        • cesarz_lodow_smietankowych Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 20.01.08, 14:27
          No przecież trzeba czymś poczęstować prezydenta jak przyjdzie na spotkanie z
          ministrem.
        • amanasunta Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 20.01.08, 18:17
          jankbh napisał:

          > A z jakiej racji podatnik ma fundowac whisky ministrowi??? Nawet
          > jezeli minister pije umiarkowanie i nie uchla sie do
          > nieprzytomnosci? A 800 zl to jest prawie 100g dziennie
          100g czyli ,,seta''!!!!Tyle wypija statystyczny przedszkolak
          w ,,kraju Putina'':))))
      • asd616 Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 20.01.08, 14:24
        Niektorzy zarabiaja 800 pln
      • x2468 Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 20.01.08, 14:45
        Podatnik moze ministrowi zafundowac kawe,sok czy herbate.Alkohol niech kupuja za
        wlasne pieniadze.
        Poniewaz kaczysci odebrali salonowe wychowanie ,to pijaja drogie trunki.Lecz
        jesli ktos wychowal sie na salonach,to powinien miec na tyle poczcia
        godnosci,aby pic za swoje.Widac wiec ze z tym salonowym wychowaniem to sciema.No
        chyba ze mowa o salonach wladzy ludowej.
      • lecho65 Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 20.01.08, 17:23
        ty nie rżnij głupa niech piją za swoje
        • zyrix Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 21.01.08, 00:13
          Ludzie, nie róbcie jaj. Co to jest 800 PLN miesięcznie dla pionu, który pewnie
          zarządza miliardami.

          Osobiście uważam, że minister mnie reprezentuje przed innymi. Dlatego wolę żyć
          ze świadomością, że robi to porządnie ubrany i wykorzystuje w tym celu produkty
          z wyższych półek, a nie podejmuje gosci naftą z mety i w laczkach z targu. I
          jako podatnik jestem gotów za to zapłacić.

          Oczywiście nie dotyczy to przypadków, w których sekretarki chodzą sobie na
          lunche do dobrych knajp za pieniądze podatników, ale nie mam powodów, żeby
          sądzić, że tu taka sytuaca miała miejsce.
          • nessie-jp Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 21.01.08, 00:31
            zyrix napisał:
            > Osobiście uważam, że minister mnie reprezentuje przed innymi. Dlatego wolę żyć
            > ze świadomością, że robi to porządnie ubrany i wykorzystuje w tym celu produkty
            > z wyższych półek, a nie podejmuje gosci naftą z mety i w laczkach z targu. I
            > jako podatnik jestem gotów za to zapłacić.

            Kurka, a ja nie jestem gotowa płacić za chlanie, czy to ekskluzywne, czy nie!
            Polityk reprezentujący podatnika jest W PRACY, a w pracy się nie pije!

            Ostatecznie można zrozumieć zaproszenie do restauracji, gdzie do obiadu podadzą
            wino. OK.

            Ale kupowanie osobno alkoholu i spożywanie/dawanie w prezencie innym to już
            przesada. Może jeszcze trawki kupią i wypalą, żeby było przyjemnie i gość się
            czuł doceniony?

            Natomiast co do reszty wypowiedzi, to się zgadzam, jeśli już mają reprezentować,
            to lepiej żeby to robili w dobrej restauracji, a nie w MacDonaldzie...
      • guru133 Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 21.01.08, 00:45
        wj_2000 napisał:

        > "podczas dziesięciu miesięcy urzędowania jego sekretariat kupił
        > napoje wyskokowe za blisko 8 tys. zł".
        >
        > Dziennikarz gazety rżnie głupa! Toż to raz na tydzień butelka trochę
        > lepszej whisky. Albo raz na miesiąc koniak z górnej półki.
        >
        >
        Czyżbyś przepijał więcej?
      • cixem Re: 800 pln/miesiąc. Czy to dużo???? 21.01.08, 12:44
        800pln/mc to mało??
        Wychodzi, że co tydzień urządzali libację za 200zł, ewentualnie codziennie 0.5
        wódki sobie sprawiali.
        Więc ja się zapytam: czy to czasem nie są sygnały nadużywania?
    • pos3gacz Przykład płynie z góry. 20.01.08, 14:12
      Pewnikiem nie chcieli być gorsi od prezydenta.
    • wj_2000 Re: Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 18 20.01.08, 14:15
      A cóż to za rarytas móżdżek cielęcy????? Albo kalarepa.
      W sumie danie w cenie papryki faszerowanej, albo gołąbków!!!!!

      Ludzie, opanujcie się.
      Nie cierpię PiSu jak każdy wykształciuch, ale nie za to że minister
      wcinał kalarepę z podrobami cielęcymi.
      Inna sprawa, że mózg zawiera wyjątkowo dużo cholesterolu i nigdy w
      życiu bym go (w moim wieku, zbliżonym do Dorna) nie przełknął.
      • darkraj Re: Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 18 20.01.08, 16:33
        wj_2000 napisał:

        > A cóż to za rarytas móżdżek cielęcy????? Albo kalarepa.
        > W sumie danie w cenie papryki faszerowanej, albo gołąbków!!!!!
        >
        > Ludzie, opanujcie się.
        > Nie cierpię PiSu jak każdy wykształciuch, ale nie za to że
        minister
        > wcinał kalarepę z podrobami cielęcymi.
        > Inna sprawa, że mózg zawiera wyjątkowo dużo cholesterolu i nigdy w
        > życiu bym go (w moim wieku, zbliżonym do Dorna) nie przełknął.
        ================================================== Czyzby? A w ilu
        sklepach widziales ten rarytas (swiezy mozdzek cielecy?), ze o cenie
        nie wspomne?
        Kalarepka niby nic specjalnego, jednak przygotowanie jej do
        nadzienia odpowiednio przygotowana mieszanka i podanie na gotowo, to
        juz wyzsza szkola jazdy.

        Co do cholesterolu, to zgadzam sie, bo mozdzek to czyste bialko
        zwierzece, tyle ze z tych latwoprzyswajalnych.
    • ceboolka Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 1860... 20.01.08, 14:16
      Czy ktoś zna przepis na te flaki z 1860 r.? Bardzo mnie to intryguje, czym
      różniły się flaki sprzed (moment, liczę....) 148 lat od tych dzisiejszych?
    • sstepniewski Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 1860... 20.01.08, 14:16
      Wcale jakos sie mnie te informacje nie dziwia. Przeciez przez 2 lata
      rzadzili nami "mezowie stanu". A na powaznie. Wlasnie po czyms takim
      poznaje kim kto jest. Nie po gadaniu pelnym sloganow. Przyslowiowa
      sloma z butow wystaje wlasnie przy takich okazjach (jak nikt nie
      patrzy).No trudno , trafilo sie nam takie tatalajstwo, trzeba szybko
      zapomniec, najbardziej wybijajacym sie przeslac rachunki i
      najwazniejsze: NIE DAC SIE WIECEJ OGLUPIC!!!
    • markus.kembi A mógł ich posłać po wieśmaki 20.01.08, 14:18
      Flaki, móżdżki - ja bym się brzydził czegoś takiego zjeść.
    • brzenczyszczykowicz Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 1860.. 20.01.08, 14:23
      Czy ktoś zna może przepis na to danie (dla suki Saby?): "Flaczki ala Ludwik XXL"?
    • zenkosuzuki Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 1860.. 20.01.08, 14:24
      A seks rekordzistke Marianne Rokite poił sokiem brzozowym!No ale to był kamuflarz!
    • cesarz_lodow_smietankowych Re: Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 18 20.01.08, 14:28
    • cesarz_lodow_smietankowych Ludwig Dorn wcale nie pił tego alkoholu! 20.01.08, 14:28
      To był poczęstunek dla prezydenta!
    • jankbh choroba szalonych krów 20.01.08, 14:30
      stop_fotydze napisała:

      > Tylko taki komentarz przychodzi mi do głowy po przeczytaniu o
      > móżdżkach w kalarepkach :D
      To juz wiemy skad wziela sie gąbczasta encefalopatia kierownictwa
      PiS.
    • wanda43 Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 1860.. 20.01.08, 14:35
      22 tysiące na gorzale dla 10 osob, to jest 512 pollitrowek finlandii.
      Wychodzi 51 flaszek na glowe. No,no!!!
      Czy oni musza az tyle chlac i to za nasze?
      Ja protestuje. Innym w pracy chlac nie wolno, bo zaraz art.52 kp i poszla won.
      Pijanym lekarzem zaraz zajmuje sie policja, choc szkode moze wyrządzic najwyzej
      kilku osobom.Pijany minister - nam wszystkim.
    • organmaster Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 1860.. 20.01.08, 14:39
      kuronie wy moje nieapetyczne; zamuliło was do cna?! - prośbę o
      gotowanie flaków wg przepisu naszych babek zwiecie wyrafinowanymi
      fanaberiami kulinarnymi; a czemu tak , a za co tak?; że co?! ...
      wasze babki preferoway karpia na słodko z koszernymi rodzynkami? no
      i co z tego?
    • tetradrachma dajcie, ku.. przepis na flaczki a'la Dorn ! 20.01.08, 14:42
    • damianbsc Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 1860.. 20.01.08, 14:48
      taaaakkkk, przeciez rzad nie ma sie czym zajmowac
    • sop3 I tu p Dorna popieram... 20.01.08, 15:05
      Porządnie zrobić flaki to jest sztuka.To co podają w knajpach to jest badziewie
      a nie flaki.Powiem nieskromnie że ja umiem przyrządzać flaki takie jakie powinny
      być!
      • marcin1122331 Re: I tu p Dorna popieram...daj przepis 20.01.08, 16:31
        sop3 napisał:

        > Porządnie zrobić flaki to jest sztuka.To co podają w knajpach to jest badziewie
        > a nie flaki.Powiem nieskromnie że ja umiem przyrządzać flaki takie jakie powinn
        > y
        > być!daj
    • mal49 Butelka dziennie 20.01.08, 15:14
      to ewidentny nałóg!
      • marcin1122331 Zamiast poczestowac jabcokiem J23 to oni jakies 20.01.08, 15:45
        zagraniczne swinstwa, mogli napedzic samogonu i tym czestowac gosci.
    • brumowski ludzie, na mózgi wam padło? 20.01.08, 15:51
    • co.ty.powiesz To prawda... 20.01.08, 15:56
      ... że na nazbyt wiele pozwalały sobie trepy, gliny i ich zwierzchnicy. Tym
      bardziej, że podstawowym trunkiem mundurowych - zgodnie z tradycją - powinna być
      czysta wyborowa zagryzana ogórkiem bądź słoniną.
      Ale nie mniej ciekawe byłyby rachunki sekretariatu Nadredaktora... Wiem, że to
      prywatna firma, utrzymująca się z wpłat społeczeństwa zresztą, ale mimo to
      ciekawość pozostaje. Może GW ujawniłaby rachunki, chociażby te na zakup trunków
      wysokooktanowych. Podejrzewam, że przy Nadredaktorze Dorn z koleżkami wyszliby
      bardzo, bardzo blado.
      No więc, Gazeto, w ramach transparentności: ujawnij rachunki zarówno obu Kaczek,
      jak i Bufetowej oraz Nadredaktora!
      • darkraj Re: To prawda... 20.01.08, 17:01
        =============================================== Nadredaktor GW pije
        za SWOJE (na zdrowie). Co do reszty: popieram.
    • arras_1333 Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 1860.. 20.01.08, 16:00
      Schabowego to już nie łaska.
    • douglasmclloyd PiSiory lubią napić się na krzywy ryj nt 20.01.08, 16:02
    • mlody-inwestor Komuszki ! Oni wydali olbrzymie 1666PLN na glowe ! 20.01.08, 16:03
      GW jak zwykle sieje panike, byle by tylko zrazic ludzi do PiS.

      Kto madry ten policzyl:

      150.000PLN na 10 osob: 15.000PLN
      TO wszystko na 9 miesiecy: 150000/9 = 1666PLN miesicznie

      Czy 400Euro to jest duzo jak na wyzywenie dla najwazniejszych osob w Panstwie ?! Chyba was ostro powalilo na glowe.
      Moze Prezydent powinien czestowac prezydentow innych panstw powiedzmy paluszkami i woda mineralna zeby bylo taniej ?

      Komuszki z GW. Nie lubicie Kaczynskich od 1993, kiedy to prawie udalo im sie przeprowadzic lustracje. Ale wy i wasz kolega Walesa (TW Bolek) postanowil skasowac rzad zamisat dopuscic do lustracji...
      • elka1021 Re: Komuszki ! Oni wydali olbrzymie 1666PLN na gl 20.01.08, 16:21
        nie popadac w przesade, mozna nie lubiec PiS-komuny ale w Unii 400€
        wydaje sie na jeden obiad a miesiac ma 22 dni robocze
        • marcin1122331 gramotne polaczki musza o czyms 20.01.08, 16:29
          elka1021 napisała:

          > nie popadac w przesade, mozna nie lubiec PiS-komuny ale w Unii 400€
          > wydaje sie na jeden obiad a miesiac ma 22 dni robocze
          dyskutowac , wybacz im to
        • jkredman nie dokarmiać i nie poić elit 20.01.08, 16:32
          i to ma być przykład i usprawiedliwienie
          a zresztą kto wydaje i na obiady z kim
          jeżeli finansujemy lunche urzędników - brukselczyków i strasburczyków to z tym
          też trzeba walczyć
          Państwo nie musi i nie może dokarmiać i poić swoich elit
      • dr_nauk Re: Komuszki ! Oni wydali olbrzymie 1666PLN na gl 20.01.08, 18:15
        Na "wyzywienie" to nie jest malo. Zreszta te osoby dostaja pensje i z nich maja
        sie zywic.
        Sptawa w sumie prosta: albo wydatki nie byly zgodne z prawem i wtedy ktos
        powinien beknac (niekoniecznie tym mozdzkiem) albo byly zgodne i w tej sytuacji
        mozna jedynie postulowac zmiane prawa.
        Bardziej mnie bulwersuje fakt, ze MSWiA ma wlasnych kucharzy - skorzystac z
        cateringu nie laska?
    • jkredman czy ktoś policzy i poinformuje 20.01.08, 16:28
      ile w 2007 roku wydano w naszych urzędach państwowych [prezydent, rząd,
      parlament, urzędy centralne, ministerstwa i inne urzędy] i samorządowych na
      reprezentację, marketing, samochody i telefony komórkowe
    • neiden przepisy z 1860 r? 20.01.08, 16:36
      ciekawe czy jego polityka opierala sie tagrze na 1860 r.chcialbym
      przypomniec ze byly to czasy polskie w okupacji
      niemiecko ,rosyjskiej.nic dziwnego ze do dnia dzisiejszego nie
      pozemy pozbyc sie tych starych okupacyjnych przepisow gnebiace
      polski narod.ilu jeszcze mamy takich politykow w
      naszym "demokratycznym" kraju?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka