bolusek
21.01.08, 17:04
Opierając się na teorii to każdy potrafi radzić.
Nasza PRAKTYKA to już zupełnie inna bajka.
Premier Donek (zanim został premierem) naobiecywał cudów, a teraz to będzie
się mścić. Zafundował rodakom potężną porcję kiełbasy wyborczej, a ludzie
poszli na to, nie wiedząc o tym (czy raczej nie przyjmując do wiadomości, bo
tak wygodniej), że rachunek za nią będą musieli zapłacić sami.
I tu jest pies pogrzebany. Bo nie wszyscy po równo dostaną, i koszty też nie
zostaną rozłożone sprawiedliwie. Teraz mamy doczynienia z walką (strajki
lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli i kogo tam jeszcze...) o to, która z grup
zawodowych wyszarpie dla siebie jak najwięcej. Jedni coś tam dostaną, to inni
krzyczą jeszcze głośniej. A w takim układzie sprawne zarządzanie gospodarką
(zwłaszcza kiedy świat coraz wyraźniej podąża w stronę poważnego kryzysu) jest
niemożliwe. Po prostu nie da rady.