andju 25.01.08, 15:16 Z TYM ROKIEM TO CHYBA PRZESADA. MAM PYTANIE. CZY KTOŚ WIE DOKŁADNIE W KTÓRYM MIEJSCU SAMOLOT UDERZYŁ W ZIEMIĘ? CHODZI MI O Google Maps EWENTUALNIE Panoramio. NA PRIVA, LUB TU MOŻNA ODPOWIEDZIEĆ: www.panoramio.com/user/926658 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hasta.la.vista Badanie przyczyn katastrofy potrwa nawet rok? 25.01.08, 15:16 Słusznie prawi. Słuchanie tych wszystkich "ekspertów" zapraszanych po katastrofie do mediów było żenujące. Albo byli wprost niekompetentni, albo dawali się wpuszczać w dywagacje na podstawie niepotwierdzonych i często sprzecznych informacji. Dajmy im trochę czasu, a sprawa zostanie wyjaśniona. Inna rzecz że trzeba im patrzyć na ręce, bo wynik dochodzenia nie jest obojętny ani hiszpanom ani naszym wojskowym i może się okazać, że nie ma winnych, ani przyczyny - ot stało się. Hasta la vista Odpowiedz Link Zgłoś
drinexile Re: Badanie przyczyn katastrofy potrwa nawet rok? 25.01.08, 15:51 Zgadzam się, Hiszpanom będzie bardzo zależeć, zeby wina nie leżała po stronie producenta. Co prawda CASA 395 dotąd nie miała większych problemów, to jej poprzednik CASA 235 nie miała najlepszej opinii (vide 3 rozbite w 2001 roku należące do tureckiej armii i marynarki) Odpowiedz Link Zgłoś
edgr Badanie przyczyn katastrofy potrwa nawet rok? 25.01.08, 15:38 Jeżeli ten obraz bi.gazeta.pl/im/2/4867/m4867942.jpg jest zgodny ze stanem faktycznym, to daje wiele do myślenia. Własnego, nie na forum publicznym. Pzdr edgr Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Pilot CASY był kompletnie zagubiony 25.01.08, 15:58 Kraksa nastapiła daleko w bok od osi pasa lądowania. Odpowiedz Link Zgłoś
jabo23 Re: Pilot CASY był kompletnie zagubiony 25.01.08, 16:19 Mnie to się wszystko kupy nie trzyma. Nie dopuścili ratowników cywilnych. Nie dopuścili ekip filmowych. Zęby nie pozbierali butelek, czy co? Widać, że chłopcy kręcą na potęgę. Najlepsi z najlepszych - a podchodzili 2x do lądowania? Jaka była ta pogoda? Dobra, czy fatalna? (w Warszawie, 2h wcześniej niebo było bez jednej chmurki). System naprowadzania był wyłączony, a jakiś generał twierdzi, że to nie miało wpływu na lądowanie. To na ch.. instaluje się take systemy jak są niepotrzebne? Ewidentnie coś tu śmierdzi. Pewno chłopcy się nachlali do nieprzytomności. Pytanie tylko, czy ci na górze, ci na dole, czy jedni i drudzy. Hiszpanom pewno pokażą wrak z daleka i odeślą do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
fitter_c Re: Pilot CASY był kompletnie zagubiony 25.01.08, 19:52 Zastanów się chwilkę: gdybyś miał pożar w domu, to chciałbyś tam wpuścić ekipy telewizyjne i harcerzy, czy wolałbyś zawodową straż pożarną? Wojska lotnicze mają dobrze zorganizowany i działający system ratowniczy: własnych strażaków, własne karetki, własne śmigłowce ratownicze (o wiele lepiej wyposażone niż cywilne), wojskowe szpitale. To wszystko ma działać jak w takich chwilach jak ta katastrofa i zadziałało w tym przypadku. Cywilne pogotowie nie miało tam co robić. A durny dziennikarz mógł się tego wszystkiego dowiedzieć w pięć minut, gdyby zapytał jakiegokolwiek oficera. Nie dopuścili ekip filmowych? Żeby się wśród szczątków samolotu plątała redaktorka idiotka z kamerzystami żującymi gumę i pytała ratowników "co pan czuje"? Żebyś mógł sobie popatrzeć na trupy, jedząc zupkę przed telewizorem? W skład komisji badającej wypadki lotnicze wchodzą najlepsi fachowcy, dla których ci, którzy zginęli, byli kolegami, przyjaciółmi. Nawet w czasach PRL-u, po katastrofie Iła-62 w Lesie Kabackim, kiedy przyczyną katastrofy były źle zaprojektowane i źle wykonane przez Sowietów silniki, polska komisja jasno i wyraźnie napisała prawdę, mimo nacisków z Moskwy. Dlatego wierzę, że ci fachowcy uczciwie wyjaśnią okoliczności tego wypadku. A media dały po wypadku koncert głupoty i chamstwa, usiłując na chama zrobić z tego skandal. Łatwo dajesz się podpuszczać hienom, żerującym na sensacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ankow5 Re: Pilot CASY był kompletnie zagubiony 25.01.08, 20:23 jobo23 - masz 100 % racji.Nawet małe dziecko wie, że w Polsce wszelkie szkolenia ( oczywiście dla kadry wyższego szczebla) kończą się ostro zakrapianym pożegnaniem (jak kto woli) balangą.Wiemy jak to wygląda w środowisku lekarskim,wiemy jak w żołnierskim.Widzieliśmy to sami służąc w armii. Jeżeli nie mam racji to dlaczego nie zawiadomiono i nie dopuszczono cywilnych służb ratunkowych.Poprostu, nie chciano dopuścić do kompromitacji, do pozbawienia rodzin wszelkiego rodzaju przywilejów.Oczywiście również mi żal tych ludzi,również współczuję rodzinom ale trzeba pamiętać, że takie ryzyko wpisane jest w ten zawód.Górnicy,rybacy itd - również giną, takie skutki przynosi rozwój cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Pilot CASY był kompletnie zagubiony 25.01.08, 20:30 jeżeli nawet pasażerowie pili sobie piwo w locie,to nie oznacza,że załoga była pijana,bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
andju Badanie .. 25.01.08, 15:56 DZIĘKI.TROCHĘ DZIWNE TO MIEJSCE, GDZIE SAMOLOT WALNĄŁ. CHYBA BĘDĄ JAKIEŚ DZIWNE DOMNIEMYWANIA. BARDZO TO DZIWNE. GDZIE PAS STARTOWY, A GDZIE SAMOLOT SPADŁ. Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Przyczyna wypadku byla oczywista ignorancja ....., 25.01.08, 16:08 .....specjalistow od spraw bezpieczenstwa.... Z dotychczasowych relacji obraz wydaje sie prosty..... Chlopcy podchodzili do ladowania w sposob tradyjny.... Poniewaz w samolotach transportowych zwykle nie na ma sciany, kurtyny miedzy cockpitem a cargo, wszyscy mogli obserwowac ladowanie..... Poniewaz na lotnisku byl instalowany (dzialajacy ale bez certyfikatu) system ILS, napewno ktorys z tych generalow chcial pokazac innym jak bedzie wyglado ladowanie ze systemem... ...kazali wiec zrobic sobie jeszcze jedno podejscie.... Samolot wiec wzniosl sie ale niezbyt wysoko i zrobil petle ale za mala.....i przed powrotem na pas zachaczyl o drzewa z boku korytarza....i po wszystkim.... Ciekawe ile uplynie miesiecy zanim sie przyznaja, jezeli w ogole... Odpowiedz Link Zgłoś
andju Badanie... 25.01.08, 16:14 Z PEWNOŚCIĄ CZYTANY BĘDZIE ZAPIS W CZ.SKRZYNCE. JEŚLI W OGÓLE COKOLWIEK ODCZYTAJĄ. PRZYPUSZCZAM, ŻE KOMUNIKAT EKSPERTÓW BĘDZIE NIEZBYT CIEKAWY. COŚ TAK CZUJĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
anna-888 Badanie przyczyn katastrofy potrwa nawet rok? 25.01.08, 16:32 Sp. tym ktorzy zgineli - to straszne. Sa dwie arternatywy dlaczego zgineli i z jakich przyczyn. Cala tajemnice zabrali do grobu ! Eksperci wg mnie nie ustala faktycznej przyczyny tej strasznej katastrofy ! Odpowiedz Link Zgłoś
tadjan Badanie przyczyn katastrofy potrwa nawet rok? 25.01.08, 19:24 No, to znaczy że trzeba zamieść nieco pod dywanik. Jak zwykle. Proponuję zamknąć postępowanie, rozdać medale komisji i cześć .... będzie przynajmniej taniej. Taki to już jest ten nasz kraj. Prawdy się nie spodziewaj od polityka, funkcjonariusza i księdza. Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Badanie przyczyn katastrofy potrwa nawet rok? 25.01.08, 20:16 Gdzies napisano o dramatycznych przezyciach kontrolera lotow. I chyba tutaj jest klucz do sprawy, przy lotach nie bojowych nie ma miejsca na dramatyczne sprowadzanie samolotu do ladowania. Obok jest np. Goleniow z chyba lepszymi warunkami i prawdopodobnie lepsza pogoda, nawet do Poznania bylo niedaleko. Samolot uderzyl w ziemie pod duzym katem, z gory na dol, las nie jest przeczesany, korpus zgnieciony w osi dlugiej, uderzenie w ziemie w czasie nurkowania ? Mgla potrafi oszukac, przeniesc obraz w inne miejsce, niedostateczne naprowadzanie zmusza pilota do wlasnej oceny sytuacji, urzadzenie przecioblodzeniowe bylo ale czy aktywne (na rozbitym helikopterze tez bylo)? itp. Tak czy owak, w warunkach bojowych byc moze tak bylo trzeba, w locie pasazerskim to mam watpliwosci. Pachnie nadmierna pewnoscia siebie i niedocenianiem warunkow, wiecej nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
stronniczy22 na konferencje lata się wielkimi transportowymi 25.01.08, 22:26 samolotami, po konferencji tymi samolotami rozwozi się uczestników z kilkoma przestankami (międzylądowaniami) do domów. To się kojarzy z TAXI. Dlaczego oficerowie polecieli CASą na konferencję? Bo była. Czy ktoś policzył koszt takiej wycieczki? Skądże. Nie czepiać się kierowców MZK że podwiozą kumpla pod dom, policjantów jak sobie radiowozem zaparkują pod piekarnią. Ile pali taki samolot na setkę? Jak ja jadę na konferencję to szef zwraca mi za bilet kolejowy drugiej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Wieza kontrolna wie dokladnie dlaczego CASE runal 25.01.08, 23:38 Wszedzie widac kretactwa...... Samolot nie zrezygnowal z ladowania, bo mial za malo swiatla.... Pilot wojskowy to nie pilot pasazerskiego Jumbo z paruset pasazerami....pilot wojskowy w akcji musi umiec wyladowac przy bardzo ograniczonej widocznosci..... W USA co siodma mila autostrady jest odcinkiem prostym, aby w czasie wojny mogly na niej ladowac samoloty, a oswietlenie poza miastami jest znikome.... Nie sadze aby kiedys ujawniono cala prawde o tym wypadku... Bo to bylaby kompromitacja....ignorowanie regulaminow i brak zdrowego rozsadku i wyobrazni u tych, ktorzy tego powinni uczyc.... Cokolwiek sie wydarzylo i jakakolwiek decyzja podjeta przez pilotow samolotu i wieze kontrolna byla zaaprobowana przez dowodce jednostki bedacego na pokladzie..... Przeciez on byl ich bossem i nikt jemu nie mogl odmowic.... Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Wieza kontrolna wie dokladnie dlaczego CASA runal 25.01.08, 23:40 Wszedzie widac kretactwa...... Samolot nie zrezygnowal z ladowania, bo mial za malo swiatla.... Pilot wojskowy to nie pilot pasazerskiego Jumbo z paruset pasazerami....pilot wojskowy w akcji musi umiec wyladowac przy bardzo ograniczonej widocznosci..... W USA co siodma mila autostrady jest odcinkiem prostym, aby w czasie wojny mogly na niej ladowac samoloty, a oswietlenie poza miastami jest znikome.... Nie sadze aby kiedys ujawniono cala prawde o tym wypadku... Bo to bylaby kompromitacja....ignorowanie regulaminow i brak zdrowego rozsadku i wyobrazni u tych, ktorzy tego powinni uczyc.... Cokolwiek sie wydarzylo i jakakolwiek decyzja podjeta przez pilotow samolotu i wieze kontrolna byla zaaprobowana przez dowodce jednostki bedacego na pokladzie..... Przeciez on byl bossem i nikt jemu nie mogl odmowic.... Odpowiedz Link Zgłoś
fitter_c Re: Wieza kontrolna wie dokladnie dlaczego CASA r 26.01.08, 03:14 Człowieku, bredzisz. O twojej kosmicznej ignorancji świadczą twoje słowa: "decyzja podjeta przez pilotow samolotu i wieze kontrolna byla zaaprobowana przez dowodce jednostki bedacego na pokladzie". Pilot samolotu podejmuje decyzje samodzielnie, nie pytając o zdanie pasażerów. Czy by wiózł dowódcę wojsk lotniczych, prymasa czy papieża, to niczego nie zmienia. Dowódca załogi samolotu jest najwyższą władzą na pokładzie - z bardzo prostego powodu: tylko on ma komplet informacji na temat aktualnej sytuacji samolotu. Odpowiedz Link Zgłoś